jottka
14.12.06, 17:44
to ja mam pytanie, bo sie trochę pogubiłam w wątkach omawiających przeliczne
przekłady - otóż postanowiłam nadrobić braki i siem zapoznać z w/w dziełem,
ale trafiłam na tłumaczenie wykonane przez niejaką marię rafałowicz-radwanową
i nie były to miłe chwile, mówiąc najłagodniej:( szarooka kicia o wielkich
zielonych oczach położyła ostatecznie kres mojej lekturze, ale - w związku z
tym - czy istnieje dobry przekład tej książki, czy też mam polować na wydanie
oryginalne?