Dodaj do ulubionych

Byłam na Zielonym Wzgórzu

02.10.07, 12:58
Byłam TAM w sierpniu.
Jechałam z Toronto, gdzie byłam na 10-dniowym urlopie 1830 km (w
jedną stronę) na Prince Edward Island, żeby moja noga postała na
Zielonym Wzgórzu.
Miałam na to tylko 1 dzień, więc "w szale" biegałam po Zielonym
Wzgórzu, po cmentarzu, gdzie spoczywa Maud, byłam też na miejscu,
gdzie stał dom Jej dziadka i gdzie mieszkała ponad 30 lat. W drodze
powrotnej byłam w Clifton (New London), gdzie się urodziła.
Wszystko za szybko, za krótko, ale ZALICZYŁAM!
Jestem z tego powodu szczęśliwa i zostanie mi to do końca życia.
Pozdrowienia
Obserwuj wątek
    • mmaupa Re: Byłam na Zielonym Wzgórzu 02.10.07, 13:47
      Ooo, i jak bylo? Opowiadaj!!!

      Moj brat studiuje w Halifaxie, wiec moze sie tez kiedys wybiore... Na razie malo
      czasu i pieniedzy :(
      • lucy-lotta Re: Byłam na Zielonym Wzgórzu 02.10.07, 15:10
        Och, jak Ci zazdroszczę! Masz może zdjęcia z tych miejsc?
        • emdziejka Re: Byłam na Zielonym Wzgórzu 02.10.07, 20:05
          ja też zazdroszcze :)
          i poprosze o opis wrażeń - czy spełniły się Twoje oczekiwania...
          • kajteczek Re: Byłam na Zielonym Wzgórzu 03.10.07, 08:55
            Wyspa Księcia Edwarda jest piękna.
            Największe wrażenie robi czerwona ziemia, która kontrastuje z
            zielenią i wygląda to pięknie.
            Cavendish to typowo rolnicza (uprawa ziemniaków głównie) i
            turystyczna osada.
            Miejsca związane z Maud wydały mi się piękne, ale wyobrażałam je
            sobie jako większe. Dom, gdzie mieszkała z dziadkami , a właściwie
            pozostałe po nim fundamenty wydał mi się bardzo mały, tak samo
            Zielone Wzgórze.
            Przepiękna jest Aleja Zakochanych. Miejsce to Maud bardzo kochała, w
            Pamiętnikach napisała, że jest dla niej "najpiękniejsze na
            świecie".
            Na Zielonym Wzgórzu jest maszyna do pisania, na której pisała, jej
            filiżanka i dzbanek do herbaty.
            Kościółek, do którego chodziła jest bardzo skromny i malutki (to
            akurat mi się bardzo podobało).
            Oburzona byłam tylko na Cmentarzu, gdyż na Grobie (bardzo skromnym
            zresztą) jest napis, że spoczywa pastor Ewan Macdonald i L.M.M jego
            żona.
            I tylko tyle. Szok!
            Są też groby babci i dziadka L.M.M.
            Żałuję, że nie zdążyłam pojechać do Park Corner (siedziba
            Montgomerych), gdzie Maud brała ślub.
            Przerażające na Zielonym Wzgórzu są natomiast tapety! Tragedia! Jest
            to straszny kicz, chyba była wtedy taka moda (nie są one oczywiście
            oryginalne z tamtych czasów, ale dobrane według ówczesnej mody)
            Zresztą LMM często opisywała tapety w swoich książkach (np. w
            różyczki) i to by się zgadzało.
            Piłam też sok malinowy, który jest w każdym sklepie w Cavendish.
            Pozdrowionka
            Kajteczek
    • kajteczek Re: Byłam na Zielonym Wzgórzu 03.10.07, 12:48
      możecie sobie zobaczyć panoramiczny widok Zielonego Wzgórza - podaję
      link:
      en.wikipedia.org/wiki/Image:Greengablesfarmpano.jpg
      • mela54 Re: Byłam na Zielonym Wzgórzu 03.10.07, 20:51
        Słuchajcie, chciałabym wiedzieć, czy TO Zielone Wzgórze to
        odrestaurowany budynek czyli pierwowzór (a jeżeli tak to kto
        naprawdę w nim mieszkał-bo chyba farma dziadków Maud nie była
        Zielonym Wzgórzem?)czy muzeum zbudowane na podstawie opisów w
        książce?
        • kajteczek Re: Byłam na Zielonym Wzgórzu 04.10.07, 08:28
          Już Ci wyjaśniam:
          Zielone Wzgórze to farma należąca do kuzynostwa Maud: Davida i
          Margaret Macneil.
          Bywała tam często jako dziecko, biegała tam z domu dziadków ścieżką
          przez Las Duchów (odległość ok. 800 m).
          Kochała ten dom i posłużył jej jako pierwowzór Zielonego Wzgórza w
          cyklu o Ani.
          Dom jest autentyczny, wystrój odtworzono na podstawie zdjęć i
          opisów, są tam np. rakiety śnieżne, których używała LMM, oryginalny
          piec w kuchni i wiele innych przedmiotów z tego okresu.
          Domostwa jej dziadków, w którym mieszkała i gdzie napisała Anię już
          nie ma (zostały tylko fundamenty).
          Pozdrowienia
          • s.wioletta Re: Byłam na Zielonym Wzgórzu 04.10.07, 09:56
            A tu do poczytania:
            www.pinezka.pl/content/view/1717/215/
          • mela54 Re: Byłam na Zielonym Wzgórzu 04.10.07, 19:45
            O, dzięki serdeczne za tak wyczerpujące wyjaśnienia. Ale chciałam
            jeszcze zapytać, czy nazwa Zielone Wzgórze też jest autentyczna, czy
            to Maud ją wymyśliła?
            • mela54 Re: Byłam na Zielonym Wzgórzu 04.10.07, 19:55
              Oczywiście wiem, że w oryginale to nie Zielone Wzgórze, a chodzi mi
              o pochodzenie oryginalnej nazwy...
              • kajteczek Re: Byłam na Zielonym Wzgórzu 05.10.07, 08:50
                Nazwę wymyśliła oczywiście Maud, ale "Green Gables" nie oznacza
                wcale Zielonego Wzgórza.
                Gables to szczyty okien, dachu, czasami tłumaczą to jako okiennice.
                Film Kavina Sullivana "Ania z Zielonego Wzgórza" był w 90% kręcony w
                Westfield pod Toronto. Jako "Zielone Wzgórze" wydzierżawiono
                prywatną farmę i prz3emalowano dla potrzeb filmu dach i okiennice na
                kolor zielony.
                Pozdr.
                Kajteczek


                Na farmie w Westfield pod Toronto, gdzie w 90% reżyser Kevin
                Sullivan nagrywał "Anię" do filmu wydzierżawiono prywa
                • mela54 Re: Byłam na Zielonym Wzgórzu 05.10.07, 22:39
                  Jeszcze raz dziękuję za wyjaśnienia i pozdrawiam serdecznie...
    • the_dzidka Re: Byłam na Zielonym Wzgórzu 06.10.07, 22:42
      Bardzo Ci zazdroszczę... Ale tak pozytywnie. Chociaż ktoś miał
      okazję tam być i oglądać to naszymi oczami :-))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka