jadwiga1350
01.03.09, 10:37
Dopiero czytając forum dowiedziałam się że mąż panny Kornelii nie
był żadnym marszałkiem tylko nosił imię Marschall. Wcześniej byłam
przekonana o jego marszałkostwie. Jednak nie kojarzyłam tego tytułu
z wojskiem, ale z działalnoscią polityczną. Elliot był wielkim
zwolennikiem partii liberałów. Wydawało się mi że ten marszałek to
jakaś funkcja czy też tylko może tytuł honorowy nadany przez władze
partii lojalnemu, wyróżniającemu się działaczowi. Ot taki gminny
sekretarz partii, czy też powiatowy sekretarz partii, lub honorowy
przewodniczący partii. A w Glenn ludzie interesowali się polityką,
wyborami( przynajmniej w "Wymarzonym domku Ani"), więc kurtuazyjnie
nazywali Elliota marszałkiem. A tu wszystko ma takie prozaiczne
wytłumaczenie!