Dodaj do ulubionych

marszałek Elliot/Maschall Elliot

01.03.09, 10:37
Dopiero czytając forum dowiedziałam się że mąż panny Kornelii nie
był żadnym marszałkiem tylko nosił imię Marschall. Wcześniej byłam
przekonana o jego marszałkostwie. Jednak nie kojarzyłam tego tytułu
z wojskiem, ale z działalnoscią polityczną. Elliot był wielkim
zwolennikiem partii liberałów. Wydawało się mi że ten marszałek to
jakaś funkcja czy też tylko może tytuł honorowy nadany przez władze
partii lojalnemu, wyróżniającemu się działaczowi. Ot taki gminny
sekretarz partii, czy też powiatowy sekretarz partii, lub honorowy
przewodniczący partii. A w Glenn ludzie interesowali się polityką,
wyborami( przynajmniej w "Wymarzonym domku Ani"), więc kurtuazyjnie
nazywali Elliota marszałkiem. A tu wszystko ma takie prozaiczne
wytłumaczenie!
Obserwuj wątek
    • sowca Re: marszałek Elliot/Maschall Elliot 01.03.09, 22:15
      Mnie też się wydawało, że to jego tytuł :p dopiero trafiłam na nowe
      wydanie "Rilli..." i zorientowałam się, ze coś jest nie tak.
      Idiotyczny swoją droga pomysł, żeby tłumaczyć imię w ten sposób! Na
      dodatek pisane jest z małej litery!
      • the_dzidka Re: marszałek Elliot/Maschall Elliot 12.03.09, 14:36
        > Idiotyczny swoją droga pomysł, żeby tłumaczyć imię w ten sposób!
        Na
        > dodatek pisane jest z małej litery!

        Bo tłumaczka IMHO naprawdę sądziła, że chodzi o marszałka sejmiku
        wojewódzkiego ;), a że w oryginale pisane z wielkiej litery? Wszak
        Colonel tez piszemy z wielkiej...
        Dla mnie tam marszałek pozostaje marszałkiem, i już!
        • minerwamcg Re: marszałek Elliot/Maschall Elliot 17.03.09, 21:47
          Prawda? Ja też jestem przywiązana do marszałka Elliota. Ja sądziłam
          raczej, że pochodził z ziemiańskiej rodziny i był w swoim okręgu
          marszałkiem szlachty :)
          • jadwiga1350 Re: marszałek Elliot/Maschall Elliot 19.03.09, 13:56
            Szlachta??? W Kanadzie???
            • supervixen Re: marszałek Elliot/Maschall Elliot 19.03.09, 14:12
              Wiesz, Jadwigo, chyba większość z nas zaczynała przygodę z Anią w
              wieku dosyć wczesnym, człowiek się wtedy tak nie zastanawia czy w
              Kanadzie była szlachta czy nie...:) A potem takie pierwsze wrażenia
              się ciągną latami:)

              Dla mnie marszałek był eks-wojskowym. Chodził w granatowym mundurze
              ze złotymi guzikami. I do tego ta broda:) Czy to nie piękna wizja?:)
              • k_linka Re: marszałek Elliot/Maschall Elliot 01.08.09, 23:15
                Zabawne ze mialam identyczne wyobrazenia...
                • lilimeye Re: marszałek Elliot/Maschall Elliot 15.08.10, 23:44
                  Ja też dokładnie tak samo wyobrażałam sobie marszałka :)))
            • minerwamcg Re: marszałek Elliot/Maschall Elliot 19.03.09, 14:47
              Nie, Jadwigo. W Starym Kraju. Z którego na początku przenosiło się i
              zwyczaje, i stosunki społeczne, a prawdopodobnie także mniej lub
              bardziej honorowe urzędy. Przypomnij sobie, jakie u Montgomery jest
              ważne pochodzenie ze "starej i dobrej rodziny", i jak bardzo liczy
              się, że ktoś jest Murrayówną albo czyjaś matka była z Pendfieldów, a
              w kimś innym jeszcze zagrała Shawcrossowska krew. Niech mnie wszyscy
              utytułowani diabli, jeżeli to nie jest odbicie feudalnych stosunków
              w Anglii, Francji i innych europejskich krajach. Oczywiście, że w
              Nowym Świecie to wszystko się zmieniało i demokratyzowało - ale...
              Sloane'owie zawsze pozostawali Sloane'ami :)))
              • lilimeye Re: marszałek Elliot/Maschall Elliot 15.08.10, 23:45
                No i te ciotki hrabiny... :)
    • pontecorvo Re: marszałek Elliot/Maschall Elliot 04.07.10, 20:56
      odnawiam wątek zgodnie z wytycznymi wątku o archiwizacji:)))
    • lorenza_pellegrini Re: marszałek Elliot/Maschall Elliot 15.08.10, 15:21
      O cieszę się, że jest ten wątek. Onowiłam własnie znajomość z Anią i
      też trafiłam na marszałka w Wymarzonym Domku :) Ponieważ już lata
      nie miałam kontaktu z tą książką, marszałek od razu wydał mi się
      więcej niż podejrzany, obstawiałam z punktu imię Marshall i jak
      widać tak właśnie jest :) Czyli panna Kornelia jest nie "marszałkową
      Elliot", ale Marshallową Elliot jak Eva Ryszardową Moore :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka