Dodaj do ulubionych

Seks i praca

12.08.10, 09:10
Spotkałam się ostatnio z ofertami pracy, że pan prezes poszukuje
"asystentki przyjaciółki" albo "zdecydowanej", albo "partnerki"... Ja
teraz boję się odpowiadać na niektóre, żeby się nie wpakować w jakiś
niechciany układ. Co sądzicie o tego typu ofertach?
Obserwuj wątek
    • madziulec Re: Seks i praca 12.08.10, 14:30
      No ...
      Jak ktos uwaza.
      Ale po co pracowac na 2 stanowiskach (asystenki i dziwki) za 1
      pensje???


      PS
      Zapraszamy na :
      forum.gazeta.pl/forum/f,99240,Sekretarki_Asystentki.html
    • baby_keep_smiling Re: Seks i praca 13.08.10, 10:25
      czasem pensja "z przyjemnością" i bez (jak w kawale) się różni...

      dzięki za zaproszenie :)
      • emilia.wawa Re: Seks i praca 13.08.10, 13:51
        Jeżeli jest to ogłoszenie od prezesa, który ma pocztę na gmail czy
        inną darmową, to nie warto. Jeśli życzy sobie kilka zdjęć, np.
        twarzy i całej sylwetki też nie warto.

        Po prostu trzeba spawdzić firmę, gdy jest podana w ogłoszeniu. Gdy
        jest "liderem w branży" trzeba uważać.
        • madziulec Re: Seks i praca 13.08.10, 13:58
          Swoja droga ja zawsze sprawdzam firme, ktora daje ogloszenie,
          sprawdzam opinie o tej firmie, wyszukuje gdzie sie miesci (wazne
          otoczenie, ulica itp).

          To sa kluczowe sprawy
          • prawie_prawniczka Re: Seks i praca 14.08.10, 17:31
            Seks w pracy, praca za seks. Był jest i będzie. Nie tylko w odniesieniu do
            asystentek-sekretarek, ale we wszystkich dziedzinach, na wielu stanowiskach, w
            tym również najwyższych. Niegdyś, jako studentka na praktykach w kancelarii
            zetknęłam się ze sprawą o mobbing, gdzie szef zagranicznego koncernu z branży
            spożywczej zażądał od dyrektora generalnego na Polskę by ten uprawiał z nim seks
            oralny. Ów Pan dyrektor generalny się zgodził, bowiem jak określił w sądzie
            podczas składania zeznań, właśnie zaplanował zakup nowego auta, a w zamian za tę
            przysługę miał otrzymać aneks do umowy wedle którego jego roczna premia będzie
            inaczej liczona.
            A co do Twojego pytania - oczywiście uważam takie oferty za niepoważne, nie
            zwracam nawet na to uwagi. Widziałaś może takie oferty np dla lekarza lub
            wykładowcy akademickiego? Ja nie widziałam i moim zdaniem dołączanie tego
            rodzaju klauzul do ogłoszeń dla asystentek świadczy o bardzo niskim prestiżu
            tego zawodu w naszym kraju.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka