gazton51
29.09.09, 09:15
W kolejnej edycji rankingu jakości europejskiej SZ (EHCI) Polska zajęła 26 miejsce na 33 kraje.
Autorzy omawiają pozycję Polski jako "stabilną" (!) komentując rozliczne aspekty i wymowę składowych wyniku.
www.healthpowerhouse.com/index.php?option=com_content&view=article&id=55&Itemid=54
W raporcie końcowym podkreślają m.in. dwa ciekawe fakty:
"...Na samym dole rankingu znajdują się kraje, w których panuje przestarzały styl zarządzania i prowadzenia służby zdrowia: styl oparty na ściśle przestrzeganej hierarchii i braku przejrzystości. Przepaść ta stanowi wyzwanie dla wspólnotowych zasad równości i solidarności..."
"...Polska powinna rozwiązać problem zarządzania w służbie zdrowia oraz problem niskich płac lekarzy pracujących w szpitalach co prowadzi do powstawania dużej liczby prywatnych praktyk. Skutkuje to niską wydajnością i niskim poziomem kapitału ludzkiego w publicznej służbie zdrowia."
Zastanawiające - czy problemy zarządzania i finansowania SZ, które "prowadzą do powstawania dużej liczby prywatnych praktyk" to przyczyna czy skutek naszej sytuacji...
A może formalna mizeria płac sprzyja właśnie spontanicznemu rozwojowi rynku dochodów o bardzo nieprzejrzystej i nierównomiernej dystrybucji, co wyjaśniałoby, dlaczego tak stabilnie "tutaj jest, jak jest".