Dodaj do ulubionych

wypisy ze szpitala

10.11.09, 10:18
czy zawsze pacjent wychodzi "w stanie dobrym"?
Normalnie szlag mnie trafia jak czytam wypis ojca z ostatniego pobytu, kiedy to w ciągu niecałego tygodnia zrobił sie wrakiem człowieka. Pacjent wypisany w stanie DOBRYM.
Stan dobry polega na tym, że pacjent nie jest w stanie sam usiedziec, jest karmiony i pojony, nie jest w stanie utrzymać w reku łyżki, nie mówiąc o trafieniu nia do ust. Wszystkie te czynności przed pójciem do szpitala wykonywał.
Jak można pisać takie bzdury. Dlaczego nie pisze sie jaki jest stan NAPRAWDE?
Ojciec jest chory, to jak najbardziej prawda, ma swoje lata, ale do choinki jasnej po co takie oszustwa. Czy lekarze MUSZĄ napisac ze stan jest dobry?
Nie rozumiem :(
Obserwuj wątek
    • maksiu1313 Re: wypisy ze szpitala 10.11.09, 14:21
      Tutaj,Ci na pewno tego nie wytłumaczą,najwyżej będą bronić swoich kolegów.
    • aelithe Re: wypisy ze szpitala 10.11.09, 14:35
      nie wymaga intensywnej terapii
      stan ciężki to chory nieprzytomny, niestabilny hemodynamicznie
      • leli1 Re: wypisy ze szpitala 10.11.09, 14:56
        prawda jest taka, że on umiera.
        Dwa razy było juz od tego czasu (a nie minął nawet tydzien od wypisu) u niego pogotowie. Nerki odmawiaja posłuszeństwa, cukier po insulinie nie spada plus to wszystko co pisałam wyżej. Nie chca go nawet zabrać do szpitala, aby nawodnić/wypłukać toksyny/podać glukozę...bo pacjent nie rokuje.
        Wczoraj kiedy dostał 40 stopniowej gorączki, a leków w stanie stałym nie przyjmuje, nie podano mu nawet zastrzyku z pyralginy, o który prosiłam. Zbijałam goraczke okładami.
        Czy jak pacjent nie rokuje, to od razu ma się położyć i grzecznie czekać? i broń Boże upominać się (lub w jego imieniu) o ulżenie w bólu.

        Niestety przez ostatnie pół roku dość często przebywał szpitalu (najpierw zabieg amutacji, a potem powikłania po nim), za każdym razem wychodził w coraz gorszym stanie, ale na wypisie jak byk widniało stan dobry!
        Podczas ostatniego pobytu, został na ponad 3 dni odesłany środkami psychotropowymi w niebyt, bo za bardzo żalił sie, że go boli. Młoda lekarka jako jedyna udzieliła mi informacji co sie dzieje z ojcem, że nie ma z nim kontaktu (przesadziliśmy z pernazyną). Teraz czytam że nie powinno sie jej podawać ludziom w podeszłym wieku i osłabionym, a także z uszkodzeniami nerek.
        Myślę, że w znacznący sposób przyczynili się do jego obecnego stanu. Te 3 dni jego niebytu poczyniło większe spustoszenia w jego organiźmie niż powiedzmy rok zwykłego życia (mówimy o osobie po 80-tce).
        Jestem po prostu wściekła!
        • extorris Re: wypisy ze szpitala 10.11.09, 16:57
          z opisu wynika, ze twoj ojciec jest juz w bardzo podeszlym wieku (szczegolnie
          tzw. biologicznym, niekoniecznie kalendarzowym) i ma wiele wspolistniejacych
          ciezkich chorob, z bardzo powiklana cukrzyca na czele

          masz racje, prawdopodobnie w tej chwili umiera i niestety nie mozna dla niego
          zrobic wiecej niz tylko umozliwic mu mozliwie spokojne i godne odejscie

          twoj ojciec trafial ostatnio wielokrotnie do szpitali z waznych powodow i to te
          wlasnie powody, a nie same pobyty w szpitalu pogorszyly jego stan (rozumiem, ze
          byla infekcja, amputacja (cukrzyca?) - to jest niezwykle wyniszczajace dla
          schorowanego, starszego czlowieka)

          kolejne pobyty w szpitalu naraza go wylacznie na strach, bol i samotnosc
          mysle, ze kazdy (ty rowniez) wolalabys spedzic ostatnie chwile zycia w spokoju,
          w otoczeniu rodziny


          PS. stan przy przyjeciu i wypisie okresla tylko jak bardzo pilne sa u pacjenta
          zabiegi lecznicze i jak bardzo wysokie jest potencjalnie odwracalne (!) ryzyko zgonu
          stad pacjenci w stanie dobrym sa przyjmowani planowo i wypisywani do domu, w
          stanie srednim przyjmowani sa zazwyczaj z pilnych wskazan i wypisywani albo do
          innej placowki, a do domu po uzyskaniu poprawy (a wiec w stanie dobrym)
          pacjenci w stanie ciezkim sa przyjmowani ze wskazan zyciowych i nigdy nie sa
          wypisywami, chyba, ze na inny oddzial

          osobiscie u takiej osoby jak twoj ojciec, aby uniknac nieporozumien uzywam
          sformulowania "wypisany w stanie optymalnym"
          • aelithe Re: wypisy ze szpitala 10.11.09, 18:09
            extorsis dziewczyna ma do pewnego stopnia racje, chociaż ta dyskusja powinna się toczyć miedzy nami lekarzami, gdyż dla osoby postronnej będzie niezrozumiała
            karta wypisowa powinna zawierać informacje zrozumiałe dla innego lekarza pozwalające na podjęcie własciwej diagnostyczej lub leczniczej
            stosowana na niektórych oddziałach rutynowa formuła wypisano w stanie ogólnym dobrym nie daje, żadnych konkretnych informacji i może być niewłaściwie odebrana przez rodzinę pacjenta, jak ię stało w tym przypadku.
            • kzet69 Re: wypisy ze szpitala 10.11.09, 19:15
              wiesz ja po prostu nie piszę "dobry, średni, ciężki" bo to bardzo
              subiektywne określenia, w wypisie opisuję po prostu:
              przytomny/nieprzytomny, wydolny/niewydolny krążeniowo czy oddechowo,
              w kontakcie/bez kontaktu, spełniający/nie spełniający poleceń tak
              jest prościej...

              pzdr
              • aelithe Re: wypisy ze szpitala 10.11.09, 22:44
                ja starałem się przekazać jak najwięcej informacji w wypisie, jednocześnie nie dając żadnych informacji prawnikom. :)
          • gazton51 Na marginesie 11.11.09, 01:15
            >pacjenci w stanie ciezkim sa przyjmowani ze wskazan zyciowych i nigdy nie sa
            wypisywami, chyba, ze na inny oddzial<

            Exto, mądrze tu piszesz i na poważnie, ale chyba nie pracowałeś w szpitalu na
            ciężkim oddziale.
            Zapewniam Cię, że znam osobiście dziesiątki pacjentów przyjętych nawet w stanie
            śmierci klinicznej a wypisanych do domu (!) w stanie tak dobrym, że bez śladu
            zaszłości przyczynowej i konsekwencji dla ich funkcjonowania.
            • extorris Re: Na marginesie 11.11.09, 03:39
              ale ja wlasnie napisalem to samo co ty
              • gazton51 Re: Na marginesie 11.11.09, 10:05
                "...pacjenci w stanie ciezkim sa przyjmowani ze wskazan zyciowych i nigdy nie sa
                wypisywami, chyba, ze na inny oddzial..."

                Pacjenci przyjęci w stanie ciężkim bywają wypisywani, po wyjściu z tego stanu.
                Nie są wypisywani, dopóki ten stan trwa, chyba,że na inny oddział.

                Jeśli tak to, co napisałeś, rozumieć, to rzeczywiście - nieporozumienie zaszło.

        • aelithe Re: wypisy ze szpitala 10.11.09, 18:05
          leli pacjent może zostac przyjęty w przypadku, gdy korzyści z pobytu pacjenta w szpitalu przewyższają ryzyko

          pobyt chorego w szpitalu jest niebezpiecznym, a porzucenie chorego z ciężką chorobą np. zaniedbaną cukrzycą w szpitalu to praktycznie wyrok śmierci.
          [poza tym u starych ludzi bardzo często w warunkach szpitalnych dochodzi do nieodracalnej dekompensacji psychicznej w przypadku zaawansowanej miażdzycy lub amayloidoz mózgowych.
          • leli1 Re: wypisy ze szpitala 10.11.09, 21:25
            tez uwazalismy, że powinien ostatnie chwile spędzić w domu, wytrzymalismy cały
            weekend, ale juz dluzej nie mogę, bo mam świadomość, że nic dla niego nie
            robimy, nie mogę bezczynnie na to wszystko patrzeć.
            W tej chwili ma podłączone kroplówki, podany tlen....nawet udało się go trochę
            napoić, ale wyniki są tak złe (potas prawie 8), że nie ma co liczyc na cud. Na
            poprzednich wypisach potas był w normie, nawet ten tydzien temu. Czy w tak
            krotkim czasie może wzrosnąć az tyle (było niecałe 5)? kreatynina b.wysoka (na
            ostatnim wypisie bylo 2.5 a dzis 3.8)....
            Zycie jest do bani, a na koniec sie umiera :(
            • kzet69 Re: wypisy ze szpitala 10.11.09, 21:45
              Czy w tak
              > krotkim czasie może wzrosnąć az tyle (było niecałe 5)? kreatynina
              b.wysoka (na
              > ostatnim wypisie bylo 2.5 a dzis 3.8)....

              może jeśli nerki nie działają, życzę wytrwałości i siły, szpital nic
              nie pomoże, jeśli pacjent jest przytomny pozwólcie mu odejśc wśród
              bliskich proszę jako stary OIOM-wiec...
              • swan_ganz Re: wypisy ze szpitala 22.11.09, 17:15
                > może jeśli nerki nie działają, życzę wytrwałości i siły,
                szpital nic nie pomoże,


                a nie można by tak tego pacjenta troche "przepłukać"? Znaczy
                hemfiltracje na kilka-naście (ew. -dziesiąt) podłaczyć i poradzic
                sobie w ten sposób z tym potasem? Komfort umierania by mu się
                poprawił...

                p.s; nie reklamuje tu usług firmy jakby mozna było powiedzieć na
                pierwszy rzut oka tylko naprawdę uważam, że ta procedura by w tym
                przypadku pomogła....
                • kzet69 Re: wypisy ze szpitala 22.11.09, 19:27
                  można... teoretycznie
            • aelithe Re: wypisy ze szpitala 10.11.09, 22:41
              nie powiem ci nic bez zbadania pacjenta - ( w moim przypadku to trochę drogie)
              generalnie wszystko zależy do stanu ogólnego
              generalna zasada w stanach terminalnych pacjent powinien umierać w domu a nie w szpitalu
              przyjęcie do szpitala ma uzasadnienie jedynie w sytuacji, kiedy można coś zrobić dla pacjenta
              kreatynina 3.8 to nie jest zły wynik
              co do potasu 8 ( to spory problem)
              jeżeli chory jest w stanie terminalnym położenie go w szpitalu to eutanazja , nie jest w stanie przeżyć pierwszej infekcji szpitalnej

              co do całości stanu nie umiem sie wypowiedzieć, wszystko zależy od stanu chorego, przyczyny jego stanu
              nie wiem jak rozmawiał z wami lekarz, nie wiem co zrozumieliście z tego co mówił
              każdy zapamiętuje 5 % tłumaczenia, zwykle to czego nie rozumie.
              w przypadku ciężkiej choroby osoby bliskiej nasza percepcja jest zaburzona - trudniej nam myśleć obiektywnie . Dotyczy to wszystkim, z nami włacznie.
              • nunia01 Re: wypisy ze szpitala 12.11.09, 12:43
                aelithe -nie żebym kwestionowała Twoje doświadczenia wynikające z kontaktów z
                pacjentami i to co zrozumieli czy nie zrozumieli czy zapomnieli.
                Ale jako pacjentkę takie traktowanie jakbym i tak nie była w stanie niczego
                pojąć jest dla mnie okropne. Byłam świadoma i przytomna od momentu wybudzenia z
                narkozy, a lekarz zapytany o to jak udała się operacja zwiał mi z sali
                pooperacyjnej tłumacząc pielęgniarce, że nic nie będzie mówił bo i tak nie
                zapamiętam. No przecież nie wstanę i nie pójdę za nim z worem piasku na brzuchu
                i podpięta do monitorów. Ja rozumiem, że nie chciał pacjentce w kilka godzin po
                operacji powiedzieć, że nie dość, że zakres zabiegu nie był taki jak planowano i
                w dodatku pewnie ma raka. Ale po pierwsze mam prawo do informacji o swoim
                własnym stanie zdrowia a po drugie mógł się zasłonić jakąś tam wymyśloną na
                prędze procedurą w stylu: 'proszę pani z zasady nie udzielamy informacji na sali
                pooperacyjnej, szczegółowych informacji udzielę jutro po obchodzie'.
                Nie mam dyktafonu:), więc nie wiem czy pamiętam wszystko co do mnie mówili, ale
                z samej teorii dotyczącej komunikacji wiadomo, że szereg czynników wpływa na to,
                czy rozumiemy to co do nas się mówi i w taki sposób jaka jest intencja mówiącego.
                Tym bardziej zasadne wydaje się szczegółowy opis np. na wypisie. Mój wypis jest
                mocno lakoniczny. Na szczęście zrozumiałam co do mówią, chociaż mówili niechętnie.
                • aelithe Re: wypisy ze szpitala 22.11.09, 16:57
                  wiesz w kontaktach z pacjentami jest jedna zasada - im mniej mówisz, tym mniej masz skarg od pacjentów. Nie ja ją stworzyłem.
                  • nunia01 Re: wypisy ze szpitala 23.11.09, 09:27
                    Nie ja wymyśliłam, że od każdej zasady są wyjątki.
                    Gdyby komuś się chciało szczegółowo wykonać opis operacji i wypis w moim
                    przypadku, że o zrobieniu pełnej histopatologii nie wspomnę, to może właśnie
                    miałabym pierwszą chemię. A tak, to centrum onkologii na podstawie dostarczonych
                    dokumentów nie może podjąć decyzji, bo nie wiedzą nawet co mi dokładnie wycięto
                    i czy wszystkie wymazy pobrano tak jak powinno to być zrobione. I muszą
                    powtórzyć badania na preparatach wyrwanych ze szpitala gdzie mnie operowano. Ja
                    sobie czekam, a rak ma się dobrze. A i tak pewnie mnie czeka reoperacja i
                    ponowne oczekiwanie na wyniki histopatologii.
                    Skarg składać nie będę chyba tylko dlatego, że jak już mogłam podążyć za
                    lekarzem, to zaczął ze mną rozmawiać.
                    • aelithe Re: wypisy ze szpitala 23.11.09, 18:21
                      nunia - w Polsce nie ma formalnych zasad sporządzania wypisów; zaręczam ci, że mimo to w większości sytuacji są one dużo bardziej czytalne niż w wiele innych krajach.
                      co do poedynczego przypadku nie mogę się wypowiedzieć nie mając wypisu w dłoni
                      • nunia01 Re: wypisy ze szpitala 23.11.09, 23:47
                        Nie musisz, już się wypowiedziało dwóch onkologów niezależnie od siebie i
                        powiedzieli to samo.
                        Może powinny być wytyczne czy kodeksy dobrych praktyk odnośnie wypisów, opisów
                        zabiegów czy badań his-pat i czego tam jeszcze trzeba. Musiały by być jeszcze
                        respektowane, a z tym już bywa różnie.
                        Przecież nie zawsze, a raczej rzadko pacjent trafia ponownie do tego samego
                        lekarza czy na ten sam oddział. Dobrze by było, żeby kolejny lekarz miał jakiś
                        sensowny punkt zaczepienia.
                        W moim wypadku centrum onkologii w zasadzie zaczyna od zera. A ja tracę kolejne
                        tygodnie czekając na kolejne wyniki, które prawdopodobnie nie będą jednoznaczne
                        przez to, że nie do końca wiadomo czy prawidłowo pobrane. Więc tych tygodni
                        stracę jeszcze trochę zanim doczekam się ostatecznej diagnozy i leczenia.
                        • aelithe Re: wypisy ze szpitala 24.11.09, 23:21
                          na badanie histopalogiczne czeka się 2-3 tygodnie, a często nawet dłużej
                          czy uważasz, że rozsądnym jest trzymanie pacjenta 3 miesiące w szpitalu w oczekiwaniu na wynik hist.-pat.

                          wiele ośrodków buduje swoją opinię na dyskredytowaniu innych - to typowa polska procedura ( co za idiota panią leczył)
                          nie podejmę się oceny tego szczególnego przypadku nie mam wglądu do dokumentacji
                          • nunia01 Re: wypisy ze szpitala 26.11.09, 06:55
                            A gdzie napisałam, że chcę żeby mnie trzymano w szpitalu do wyników?
                            Przecież i tak szpital ginekologiczno-położniczy nie będzie leczył pacjentki
                            onkologicznej, od razu kierują do centrum onkologii.
                            Jeśli chcesz zobaczyć dokumentację mogę Ci ją jakoś udostępnić, jesteś onkologiem?
                            Podstawowe problemy są dwa - nie wiadomo co dokładnie mi wycięto - z opisu
                            operacji nie wynika np. czy wycięto również jajowód.
                            A na badaniu histopatologicznym jest wyraźnie napisane próbki od XXX16 do XXX20,
                            a na opisie jedynie XXX16 i XXX17. Pomijam sam wynik, który ponoć jest
                            niejednoznaczny i stąd konieczność ponownego badania tych samych próbek przez
                            centrum onkologii.
                            Coś jest raczej nie tak, skoro nie wdraża się żadnego schematu leczenia, tylko
                            powtarza badanie na tych samych preparatach.

                            I nie chodzi mi o leżenie w szpitalu, znam sympatyczniejsze sposoby spędzania
                            czasu, nawet w oczekiwaniu na średnio-pomyślne wyniki:)

                            Może warto ustosunkować się do pomysłu standaryzacji dokumentacji medycznej, bo
                            zaręczam, że Ci lekarze, którzy mają wgląd w moją chwilowo nie wiedzą ani co
                            robić, ani co już zostało zrobione.
                            • aelithe Re: wypisy ze szpitala 26.11.09, 20:07
                              pisuję opinie sądowo medyczne, więc trochę wiedzy musze mieć

                              generalnie nie jestem onkologiem -

                              nie trzeba mieć wiedzy specjalistycznej, aby ocenić czy prawidłowo sporządzono wypis czy nie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka