Dodaj do ulubionych

Przyczynek do hospicjów - systemowy

12.11.09, 11:48
W dyskusji o podejściu personelu do pacjentów w hospicjach pojawiło się wiele wrażliwych i empatycznych refleksji lekarzy.
O barierach zawodowych lekarzy napisała madzia.fe:
"...Nikt nas nie uczy rozmowy z takimi ludźmi, nie ma żadnych
warsztatów, szkoleń, niczego.
Prócz rozmowy potrzeba jednak również umiejętności i zrozumienia dla
opieki paliatywnej..."

Ja z kolei sugerowałem, że pewne postawy wymusza sam patologiczny system, lekarze będąc jego częścią - i to "frontową", z którą styka się pacjent, sami wizerunek systemu kształtują.
Nie ma szkoleń, nie ma pieniędzy, pacjenci są roszczeniowi... jak często uzasadniamy wynik naszej pracy od tego rodzaju racjonalizacji własnego oportunizmu funkcjonowania w systemie...

W świetle wyników badania NIK, wymówki te brzmią raczej jak autoterapia niż rzetelny wgląd we własne poczynania - czy rzeczywiście?

www.tvn24.pl/0,1628257,0,1,ministerstwo-zdrowia-nie-potrafi-leczyc-raka,wiadomosc.html
"...Bo lekarzom się nie opłaca (tyt.red)
Kontrolerzy NIK przyjrzeli się też szkoleniu lekarzy w zakresie onkologii i diagnostyki raka. I stwierdzili spore dysproporcje w liczbie przeszkolonych lekarzy - np. na Mazowszu przeszkolono 506 lekarzy, a na Dolnym Śląsku – żadnego.
Niektórzy lekarze - choć zobowiązani do podnoszenia kwalifikacji i mając zapewnione darmowe przejazdy, zakwaterowanie i wyżywienie - nie byli zainteresowani szkoleniami, ponieważ, jak tłumaczyli, nie przynosiły one korzyści materialnych...."


Co sądzicie?
Obserwuj wątek
    • gazton51 Jak na misję forum to coś mało dsykutatów... n/t 13.11.09, 22:41
    • madzia.fe pachnie manipulacją 13.11.09, 22:45
      nie wiem, na ile wiarygodne jest owo twierdzenie, jakoby
      szkolenia "nie opłacały się finansowo".
      Czyżby ktoś przeprowadzał sondę wśród tych, którzy nie byli na
      szkoleniu?
      Coś mi się to wydaje zmanipulowane.
      A nawet jeśli tak by było- to jak szkolenia z onkologii mają się do
      opieki paliatywnej?
      Onkolodzy nie zajmują się chorym kiedy nie można już nawet próbować
      mu pomóc.
      Nie wiem czy wogóle oglądają ostatnie dni swoich pacjentów.
      Ale nie jest moim zamiarem nikogo urazić, i nie zaczyna się zdania
      od "ale".
      Z innej zaś beczki- niedawno zadzwonił do mnie znajomy z
      propozycją "biznesu"- mianowicie wieść gminna niesie,że szykowane są
      dotacje unijne na opiekę terminalną.
      Więc propozycja dotyczyła założenia hospicjum- i trzepania na tym
      kasy.
      Nie umiałabym tego zaplanować, nie umiałabym czesać na tym kasy, nie
      umiałabym potem z tego żyć.
      Takie moje zdanie.
      • madzia.fe Manipulacją ze strony mediów, nie Gaztona, n/t 13.11.09, 22:49
      • slav_ Re: pachnie manipulacją 13.11.09, 23:02
        > Więc propozycja dotyczyła założenia hospicjum- i trzepania na tym
        > kasy.
        > Nie umiałabym tego zaplanować, nie umiałabym czesać na tym kasy

        Czemu używasz takich określeń?

        Nie można napisać "znajomy zaproponował otwarcie hospicjum ponieważ uważa że to może być dobry sposób na uczciwe zarabianie godziwych pieniędzy a dzięki jego pracy pomoc uzyskają chorzy terminalnie"?

        Czyżby znajomy namawiał Cię do popełnienia przestępstwa?
        • madzia.fe Re: pachnie manipulacją 13.11.09, 23:43
          Slav.
          Można tak napisać. Ale on nie namawial mnie do pracy w tonie Twej wypowiedzi. Moja relacja jest zarazem cytatem.
          Uważasz cynizm za przestępstwo? Czyżbx?

          a silenie się na ironię też?
      • gazton51 Czujna Madzia odpowiada... 13.11.09, 23:03
        > Więc propozycja dotyczyła założenia hospicjum- i trzepania na tym
        > kasy.

        Uważasz, że 'trzepanie kasy' na pacjentach w lepszym stanie - np w poradni po godzinach, to coś bardziej szlachetnego? Czy może - jak pacjent płaci sam - to dobrze, a jak Unia - to już nie?
        Nie rozumiem.

        > A nawet jeśli tak by było- to jak szkolenia z onkologii mają się do
        > opieki paliatywnej?
        Jasne. Umierający powinien sam wiedzieć, że ma udać się do właściwego specjalisty, jak każdy pacjent.
        Masz rację, znam onkologów zajmujących się pacjentem dopiero od poziomu szans na remisję minimum 3-5 lat. Bo to się liczy w wynikach.

        Oj, to chyba jednak jest jałowe, dyskutować na tym forum, co nie?
        • madzia.fe Re: Czujna Madzia odpowiada... 13.11.09, 23:34
          No i czego taki post wysmażył?
          Tak,widzę różnicę pomiędzy trzepaniem kasy na botoksie, soczewkach kontaktowyci a pompie z mieszanką p/bólową.
          Tak,jest różnica między hospicjum fundowanym z serca, a hospicjum budowanym w naprędce przez dzianego inwestora ,bo unię trza doić.
          Tak. Onkolodzy chowają głowę w piasek.





          • marcinoit Re: Czujna Madzia odpowiada... 14.11.09, 00:07
            madziu co tu duzo gadac wszyscy dorabiamy sie na cierpieniu innych.
            gdyby nie bylo chorob , cierpienia , bolu byli bysmy niepotrzebni .
            • gazton51 Non omnes... 14.11.09, 00:50
              >wszyscy dorabiamy sie na cierpieniu innych.

              Nie wszyscy, marcinoit.

              Cierpienie innych, skłania niektórych do wyboru zawodu, pozwalającego temu
              cierpieniu ulżyć, zapobiec, zmniejszyć je lub go pozbawić a także w nim
              towarzyszyć do końca.

              Piszę to dla porządku bo nie wierzę, abyśmy, mając przecież ten sam zawód a
              nawet rodzaj doświadczenia w nim, różnili się aż tak bardzo.
              • marcinoit Re: Non omnes... 14.11.09, 14:16
                > Cierpienie innych, skłania niektórych do wyboru zawodu, pozwalającego temu
                > cierpieniu ulżyć, zapobiec, zmniejszyć je lub go pozbawić a także w nim
                > towarzyszyć do końca.
                czyzby Ci Inni wybierajacy ten zawod wykoywali go za darmo???
                • gazton51 Re: Non omnes... 14.11.09, 14:20
                  > czyzby Ci Inni wybierajacy ten zawod wykoywali go za darmo???

                  Nie wiem. Zapytaj obsa.
                  Ja napisałem dlaczego niektórzy wykonują pracę a nie za co.
                  Pozdrawiam.
                  • marcinoit Re: Non omnes... 14.11.09, 14:40
                    niezaleznie od tego czy kierujemy sie wznioslymi ideami czy zgola merkantylnymi wzgledami w wyborze zawodu zawsze towarzyszy temu zysk ktory nie powstal by bez pacjenta z jego problemami.
                    jasne ze akcenty rozlozone sa roznie. nie mnie jednak oceniac intencje innych. szczegolnie jesli efekt jest korzystny dla chorego.
                    • gazton51 Re: Non omnes... 15.11.09, 02:13
                      Kilka słów komentarza, wyrażającego moją opinię:
                      Różnica pomiędzy robieniem czegoś dla pieniędzy a zarabianiem
                      pieniędzy za coś, co się robi
                      , to bardzo dyskretny niuans, decydujący o
                      wszystkim, co wychodzi z naszej pracy.
                      W ostatecznym rozrachunku - również o satysfakcjonującym - lub nie - wynagrodzeniu.
                      A nie każde pieniądze jakie można uzyskać to wynagrodzenie.
                      Nie jest tym samym "trzepanie kasy" co wynagrodzenie profesjonalisty będące jego
                      dochodem.
                      Pozdrawiam.
                      • marcinoit Re: Non omnes... 15.11.09, 13:30
                        czy ten dyskretny niuans decyduje rowniez o tym czy profesjonalista moze odmowic pracy za niesatysfakcjonujace go wynagrodzenie???
            • madzia.fe Re: Czujna Madzia odpowiada... 15.11.09, 00:00
              Marcinoice- ja mówię moim pacjentom wprost- gdyby się nie starzeli-
              nie miałabym z czego żyć.
              Zawsze się śmieją, przyznając mi rację.
              Znowu się z Tobą zgadzam :)
          • gazton51 smażenie intencjonalne 14.11.09, 01:33
            Hospicjum, jak każde działanie gospodarcze w zdrowej ochronie zdrowia, powinno
            cechować spełnianie jego funkcji w sposób pomocny pacjentom i rzetelny finansowo
            oraz efektywny ekonomicznie.
            Intencje i formę ich związku z pieniędzmi pozostawmy kościołowi.
            Chowanie głowy w piasek w trakcie wykonywania zawodu to po prostu partactwo i
            oszustwo.
            A smaży się zielone pomidory a nie posty.
            Poza tym - pozdrowienia.
            • pct3 Re: smażenie intencjonalne 14.11.09, 07:43
              A smaży się zielone pomidory

              czyżbyś przeczytał trzecią książkę?
              Cholera, muszę się sprężyć i dogonić ;-))

              Pozdrawiam.
            • madzia.fe smażąc posty 14.11.09, 23:55
              Zgoda Gaztonie- zarządzanie hospicjum wymaga pełnej
              przedsiębiorczości i gospodarczego zaangażowania i talentu.
              Zgoda Panowie- gdyby nie choroby i dysfukncje- nie mielibyśmy z
              czego żyć.
              Dla mnie odstręczający jest cynizm mojego kolegi biznesmena- który
              zajmuje się obuwiem- a kiedy usłyszał o planowanych wzrostach
              dotacji na opiekę terminalną w Polsce- zadzwonił, abym pomogła mu "
              w branży" rozkręcić biznes.
              Uważam- że nie wolno zapominać o codzienności- i raczej się nie da-
              finanse, urząd skarbowy, księgowanie, zarządzanie zasobami ludzkimi-
              słowem- hospicjum jest przediębiorstwem jak każde inne.
              Ale nie umiem sobie wyobrazić, że można powoływać je do życia
              wyłącznie z chęci zysku.
              Brrrrrrr.
              A gdzie Ty kupujesz teraz zielone pomidory Gaztonie?
              Ja smażę frytki w zastępstwie- bo choć artystyczny smak zielonych,
              smażonych pomidorów był wyśmienity i zapadający w pamięć- sama
              potrawa- fuj.
              Paskudztwo.
              Smaż Ty lepiej posty, miast pomidorów. Zielonych.
              Te lubię. W większości.
              Pozdrawiam z uśmiechem.
              • gazton51 Re: smażąc posty 15.11.09, 02:32
                "...Dla mnie odstręczający jest cynizm mojego kolegi biznesmena- który
                zajmuje się obuwiem- a kiedy usłyszał o planowanych wzrostach
                dotacji na opiekę terminalną w Polsce- zadzwonił, abym pomogła mu "
                w branży" rozkręcić biznes..."

                No, to dopiero cynik, chciał Ci - i paru potrzebującym pomocy uszyć buty.
                Nie pojmuję, co widzisz w tym cynicznego. Mnie ciarki przechodzą na myśl o lekarzach "rozkręcających biznes" a znam wielu, wielu. "Biznes" poznali na trzepaniu kasy na państwowym sprzęcie i w godzinach pracy opłacanej publicznie - i takiż uskuteczniają na swoim, zdziwieni, że "pacjent czegoś wymaga" a żeby zarobić, trzeba umieć i zainwestować więcej, niż wart jest sam dyplom medyczny.
                Niech nas Bóg broni przed takimi biznesmenami.
                Każdy powinien robić to, co umie - przedsiębiorca - inwestować i zarabiać (również, jeśli to z zawodu lekarz albo szewc), zatrudniając fachowców odpowiedzialnych nie za pomnażanie biznesu, a fachowe wykonywanie powierzonych zadań za wynagrodzeniem.
                Oj, lepiej niech już lekarze leczą, a nie 'odkrywają koło' w biznesie - siebie pierwszych, z braku pokory i często rozumu.
                Pomidory to książka (i film) - dość smaczne oboje, jako posiłek dla znękanych kobiet. Lepiej czytać na surowo, bez smażenia.
                • madzia.fe Re: smażąc posty 15.11.09, 10:36
                  Rozmawiamy,jak dwie kobiety o dzieciach. Każda o swoim,niewiele słuchają,dwa monologi.
                  Znam zielone pomidory-i napisałam o tym-artystyczna ich wersja to właśnie o ksiąźce.
                  A film był inspiracją do prób kulinarnych. I dopiero ta
                  postać smażonych zielonych była fuj.

              • snajper55 Re: smażąc posty 15.11.09, 12:19
                madzia.fe napisała:

                > Dla mnie odstręczający jest cynizm mojego kolegi biznesmena- który
                > zajmuje się obuwiem- a kiedy usłyszał o planowanych wzrostach
                > dotacji na opiekę terminalną w Polsce- zadzwonił, abym pomogła mu "
                > w branży" rozkręcić biznes.

                A to jest właśnie zdrowe i jak najbardziej prawidłowe postępowanie. Inwestuje
                się tam, gdzie można liczyć na zyski a fachowców dobiera się z branży, takich,
                którzy znają się na rzeczy. Dzięki takiemu postępowaniu można inwestować coraz
                więcej, zaspakajając coraz więcej potrzeb społecznych.

                Rozumiem, że gdyby zyski z obuwia przepuszczał na Seszelach z cycatymi
                hostessami to wszystko byłoby OK ?

                S.
                • madzia.fe Re: smażąc posty 15.11.09, 12:25
                  Daruj sobie te cycate hostessy,seszele są dla ludzi.
                  Nie rozumiesz mojego punktu widzenia, OK,
                  ale nie daje Ci to prawa do złośliego puentowania.
                  A może daje- widać taka Twoja natura.
                  Różnimy się wrażliwością.
                  Tyle.
                  • snajper55 Re: smażąc posty 15.11.09, 12:54
                    madzia.fe napisała:

                    > Daruj sobie te cycate hostessy,seszele są dla ludzi.
                    > Nie rozumiesz mojego punktu widzenia, OK,
                    > ale nie daje Ci to prawa do złośliego puentowania.

                    Złośliwego ??? Ty masz swój punkt widzenia, ja mam swój i oboje możemy go
                    prezentować.

                    > A może daje- widać taka Twoja natura.
                    > Różnimy się wrażliwością.

                    To nie z powodu wrażliwości ludzie rzucają błotem w biznesmenów "trzepiących
                    kasę" na tym czy owym. Zwykle są to całkiem inne uczucia.

                    S.
          • snajper55 Re: Czujna Madzia odpowiada... 14.11.09, 22:07
            madzia.fe napisała:

            > Tak,jest różnica między hospicjum fundowanym z serca, a hospicjum budowanym w n
            > aprędce przez dzianego inwestora ,bo unię trza doić.

            Ja wolę, gdy hospicja budowane są z chęci zysku, zamiast z potrzeb dobrego
            serduszka. Ponieważ jeśli hospicja będą budowane z potrzeb dobrego serduszka, to
            w Polsce będą dwa czy trzy hospicja. Natomiast jeśli będą budowane z chęci
            zysku, to tych hospicjów będzie tyle, ile potrzeba.

            S.
            • madzia.fe Re: Czujna Madzia odpowiada... 14.11.09, 23:58

              >
              > Ja wolę, gdy hospicja budowane są z chęci zysku, zamiast z potrzeb
              dobrego
              > serduszka. Ponieważ jeśli hospicja będą budowane z potrzeb dobrego
              serduszka, t
              > o
              > w Polsce będą dwa czy trzy hospicja. Natomiast jeśli będą budowane
              z chęci
              > zysku, to tych hospicjów będzie tyle, ile potrzeba.
              >
              > S.
              Snajper- nie wierzysz w ludzi.
              Przykre,że masz takie doświadczenia.
              • snajper55 Re: Czujna Madzia odpowiada... 15.11.09, 12:15
                madzia.fe napisała:

                > Snajper- nie wierzysz w ludzi.
                > Przykre,że masz takie doświadczenia.

                alez wierzę, tylko dobrze sobie zdaję z tego sprawę, że ludzie o dpbrych
                serduszkach nie udźwigną wszystkich potrzeb naszego społeczeństwa. Bo to nie
                tylko o hospicja chodzi, ale także o leczenie ciężko chorych dzieci, które
                potrzebują super drogich leków nie refundowanych przez NFZ, to chodzi o
                fundowanie żłobków i przedszkoli dla dzieci zapracowanych ale biednych rodzin,
                to chodzi o fundowanie domów opieki dla spracowanych i niedołężnych osób, to
                chodzi o to, że tych dobrych serduszek zabraknie na wszystkie potrzeby. Dlatego
                zaspakajanie naszych potrzeb musi być biznesem, bo inaczej te nasze potrzeby nie
                będą zaspakajane.

                S.
                • young_doc Re: Czujna Madzia odpowiada... 15.11.09, 12:20
                  "zaspokajanie naszych potrzeb musi być biznesem, bo inaczej te nasze potrzeby
                  nie będą zaspokajane"

                  Świetne! Mogę sobie wrzucic to jako sygnaturkę?
                  • snajper55 Re: Czujna Madzia odpowiada... 15.11.09, 12:25
                    young_doc napisał:

                    > "zaspokajanie naszych potrzeb musi być biznesem, bo inaczej te nasze potrzeby
                    > nie będą zaspokajane"
                    >
                    > Świetne! Mogę sobie wrzucic to jako sygnaturkę?

                    Ależ proszę bardzo. :)

                    S.
                • madzia.fe Stereotypy..... 15.11.09, 12:32
                  Snajper- dzięki za cynk.
                  Teraz to ja już patrzę na świat inaczej.
                  Nie wiem skąd przekonanie, że wrażliwosć nie może iść w parze z
                  przediębiorczością.
                  I albo się ma "dobre serduszko" ( to Twoje określenie nasuwa
                  skojarzenia ze zmarznięto sierotką dzielącą się z myszą ostatnim
                  okruchem chleba), albo zarabia pieniądze.
                  Nic bardziej mylnego.
                  Można mieć pieniądze i wrażliwość.
                  To się nie wyklucza.
                  Tak jak uroda z intelektem.
                  • snajper55 Re: Stereotypy..... 15.11.09, 12:58
                    madzia.fe napisała:

                    > Nie wiem skąd przekonanie, że wrażliwosć nie może iść w parze z
                    > przediębiorczością.

                    Ja też tego nie rozumiem. Nie rozumiem, dlaczego niektórzy czerpanie zysku ze
                    swej działalności nazywają pejoratywnie "czesaniem" czy "trzepaniem" kasy. Tak,
                    jakby ten zysk był czymś złym i wstydliwym.

                    Choć prawdę mówiąc to rozumiem. Tyle lat komunistycznej indoktrynacji nie
                    przeszło bez echa. Homo sovieticus żyje.

                    S.
                    • madzia.fe Re: Stereotypy..... 15.11.09, 13:09
                      snajper55 napisał:

                      Nie rozumiem, dlaczego niektórzy czerpanie zysku ze
                      > swej działalności nazywają pejoratywnie "czesaniem"
                      czy "trzepaniem" kasy.

                      Ci niektórzy to pewnie ja!
                      Ja tak nie mówię o zarabianiu pieniędzy- sama zarabiam
                      bardzoprzyzwoite pieniądze.
                      Trzepaniem kasy nazwam sarkastycznie postawę moich niektórych
                      kolegów-
                      każdy kolejny pacjent jest dla nch tylko potencjalną złotówką, i
                      jeśli coś nie da zysku- nie ma szans na ruszenie zadka.
                      SARKAZM.
                      Tym można nazwać mój zwrot.
                      >
                      > Choć prawdę mówiąc to rozumiem. Tyle lat komunistycznej
                      indoktrynacji nie
                      > przeszło bez echa. Homo sovieticus żyje.
                      >
                      > S.
                      Patrz- a ja myślałam ,że się nie dogadamy, a tu- zgadzam się z Tobą.
                      Bez szemrania pod nosem.
                • madzia.fe Re: Czujna Madzia odpowiada... 15.11.09, 12:36
                  snajper55 napisał:

                  Dlatego
                  > zaspakajanie naszych potrzeb musi być biznesem, bo inaczej te
                  nasze potrzeby ni
                  > e
                  > będą zaspakajane.
                  >
                  > S.
                  Tak.
                  Zaspokajanie potrzeb emocjonalnych to jest dopiero biznes.
                  Cycata hostessa zaspokoii Cię fenomenalnie.
                  Nawet nie muszą być Seszele.
                  Wisła Malinka może być równie owocna.
                  M.
                  • snajper55 Re: Czujna Madzia odpowiada... 15.11.09, 13:00
                    madzia.fe napisała:

                    > Tak.
                    > Zaspokajanie potrzeb emocjonalnych to jest dopiero biznes.
                    > Cycata hostessa zaspokoii Cię fenomenalnie.
                    > Nawet nie muszą być Seszele.
                    > Wisła Malinka może być równie owocna.

                    Ale takie cycate, które zaspakajają potrzeby z powodu swego wrażliwego serduszka
                    Cię nie rażą ?

                    S.
                    • madzia.fe Re: Czujna Madzia odpowiada... 15.11.09, 13:10
                      Musiałabym razić samą siebie, a siebie lubię.
                      • snajper55 Re: Czujna Madzia odpowiada... 15.11.09, 15:03
                        madzia.fe napisała:

                        > Musiałabym razić samą siebie, a siebie lubię.

                        Ja pisałem o tych, które z potrzeby serduszka zaspakajają potrzeby
                        społeczeństwa, a nie swych wybrańców.

                        S.
            • maksiu1313 Snajper nie masz racji...... 15.11.09, 00:38
              Hospicja nigdy nie beda przynosiły zysku,chyba te prowadzone przez
              siostrzyczki.W raporcie NIK jest podsumowanie pewnego programu
              profilaktycznego.NIK ujawnił pewne nie prawidlowości,jak były wydawane pieniadze
              na ten program .Ile hospicjów można by było wybudowac za dwa i pół miliarda
              złNiektóre osoby pracujace nad programem decydował póżniej o zakupach sprzętu
              rozdzielały środki na świadczenia areprezentowane przez nie ośrodki wygrywaly
              konkursy.Co do szkoleń skorzystała znich mała liczba lekarzy,twierdzac że nie
              opłaci im się to
              materialnie.Wszystkie programy profilaktyczne to bezrefleksyjne wydawanie
              pieniedzy przezNFZ.Badania wykonywane byłyna niedokładnym
              sprzęcie przez słabo wyszkolony personel.przyniosły wiecej szkody niz
              pozytku..Tutaj kłania się znowu system.zmiany i jeszcze raz zmiany..
              • snajper55 Re: Snajper nie masz racji...... 15.11.09, 12:23
                maksiu1313 napisała:

                > Hospicja nigdy nie beda przynosiły zysku,chyba te prowadzone przez
                > siostrzyczki.

                Za PRL mówiono, że produkcja pieczywa nigdy nie będzie opłacalna, bo chleb jest
                tani, a produkty i maszyny drogie. Państwo oczywiście wtedy dopłacało do
                "produkcji" pieczywa, jak zresztą do wszystkiego, co potwierdzało głoszona teorię.

                S.
            • gazton51 Re: Czujna Madzia odpowiada... 15.11.09, 02:40
              Chęć zysku w opiece terminalnej w naszym społeczeństwie prawie zawsze oznacza intencję łatwej kradzieży.
              Zam przypadki takiej opieki mającej na celu jedynie doprowadzenie do "niekorzystnego rozporządzenia mieniem" starszych osób, które po tym akcie były jakiejkolwiek opieki pozbawiane, jeśli nie jeszcze gorzej.

              Ale zgadzam się z Tobą - samo głoszenie intencji nie zapewni opieki w warunkach działalności gospodarczej.
              Ja napisałbym:
              wolę uczciwe i przejrzyste zasady prowadzenia biznesu opiekuńczego niż mętne wezwania "spod intencji" jako substytut umiejętności prowadzenia biznesu korzystnego dla obu stron
              Oczywiście, pomijam patologie jak w/wspomniane kryminalne oszustwa, nie mające nic wspólnego ani z biznesem, ani z opieką.
              • snajper55 Re: Czujna Madzia odpowiada... 15.11.09, 12:24
                gazton51 napisał:

                > Chęć zysku w opiece terminalnej w naszym społeczeństwie prawie zawsze oznacza i
                > ntencję łatwej kradzieży.

                Dla niektórych chęć zysku w każdej dziedzinie oznacza intencję łatwej kradzieży.

                S.
                • gazton51 Re: Czujna Madzia odpowiada... 15.11.09, 20:42
                  Tak, i zgadam się z tym co napisałeś o homo sovieticus.
                  Rzadziej jednak u nas oszukuje się gości hotelowych w lokalu *** niz bezbronnych
                  zwykle pensjonariuszy w domach opieki.
                  Po prostu tchórz atakuje słabszych, a u nas formalna obrona prawna i ochrona
                  instytucjonalna tych ostatnich to często mrzonka.
        • pct3 Re: Czujna Madzia odpowiada... 14.11.09, 07:46
          Uważasz, że 'trzepanie kasy' na pacjentach w lepszym stanie - np w poradni po godzinach, to coś bardziej szlachetnego?

          Jasne. Umierający powinien sam wiedzieć, że ma udać się do właściwego specjalisty, jak każdy pacjent.


          Czemu, powiedz- czemu, zawsze uderzasz w ten sam ton, i zawsze te same ogólnooskarżycielskie wobec lekarzy piszesz teksty - niezależnie od tego czy mają czy nie mają związku z wypowiedziami na które odpowiadasz?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka