Dodaj do ulubionych

ubezpieczenie prywatne

23.11.09, 21:19
Mam spory dylemat: pracuję na umowę o dzieło, więc nie płacę żadnych
składek. Na razie, odpukać, zdrowie mi dopisuje, ale gdybym nagle
poważnie zachorowała, to co wtedy? Jak najlepiej zabezpieczyć się -
ubezpieczyć, gdybym np. musiała skorzystać ze szpitala... Moze ktoś
mi doradzi, będę wdzieczna.
Obserwuj wątek
    • young_doc Re: ubezpieczenie prywatne 23.11.09, 21:30
      www.nfz.gov.pl/new/index.php?katnr=2&dzialnr=1&artnr=1443
      Uwierz mi, żadne "prywatne" ubezpieczenie zdrowotne nie obejmie kosztów leczenia
      nagłej, poważnej choroby. Na przykład skutków potrącenia przez samochód. Taki
      produkt na polskim rynku ubezpieczeń nie istnieje. To tutaj jest wcale nie
      najdroższe i daje dostęp do naprawdę szerokiego zakresu usług. Chociażby do
      refundacji leków, które mogą byc naprawdę drogie dla osoby nieubezpieczonej.

      Oczywiście, całą masa ludzi nie płaci ubezpieczenia a rejestruje się w urzędzie
      pracy dopiero jak zachoruje. Taka oszczędnośc, widzisz.
      • snajper55 Re: ubezpieczenie prywatne 23.11.09, 21:44
        young_doc napisał:

        > Oczywiście, całą masa ludzi nie płaci ubezpieczenia a rejestruje się w urzędzie
        > pracy dopiero jak zachoruje. Taka oszczędnośc, widzisz.

        Należy jednak pamiętać, że ten potrącony przez samochód nie ma możliwości, aby
        się zarejestrować w UP.

        S.
        • young_doc Re: ubezpieczenie prywatne 23.11.09, 21:53
          Raz jednego takiego nieubezpieczonego potrąconego nam przywieźli. Ktoś
          uświadomił jego rodzinie że te pierwsze dwa tygodnie na intensywnej plus
          kraniotomia plus laparotomia plus drenaż jam opłucnych plus zaopatrzenie złamań
          to będzie prawie sto tysięcy... no i rodzina dostarczyła nam rejestrację w UP z
          datą na dzień przed wypadkiem. Nie wiem jak to załatwili ale szpital odetchnął z
          ulgą, ponieważ dzięki temu dostaliśmy pieniądze za jego leczenie z NFZ, a w
          przeciwnym wypadku nie byłoby z czego ściągnąc - innymi słowy, leczylibyśmy
          faceta z pieniędzy uzyskanych z rozliczenia pozostałych chorych, czyli de facto
          na ich koszt, dając mu leki ze wspólnej puli.

          A teraz proszę o ocenę etyczną naszego postępowania!
          • snajper55 Re: ubezpieczenie prywatne 23.11.09, 23:58
            young_doc napisał:

            > Nie wiem jak to załatwili ale szpital odetchnął z
            > ulgą, ponieważ dzięki temu dostaliśmy pieniądze za jego leczenie z NFZ, a w
            > przeciwnym wypadku nie byłoby z czego ściągnąc - innymi słowy, leczylibyśmy
            > faceta z pieniędzy uzyskanych z rozliczenia pozostałych chorych, czyli de facto
            > na ich koszt, dając mu leki ze wspólnej puli.
            >
            > A teraz proszę o ocenę etyczną naszego postępowania!

            Odetchnięcie z ulga nie podlega ocenie moralnej.

            Mnie się wydaje, że dopóki kilku takich nieubezpieczonych nie zostanie
            przyciśniętych przez windykatorów, dopóki któryś nie zostanie wyciśnięty jak
            cytryna i zostanie to nagłośnione, to dalej będą chmary nieubezpieczonych
            kombinatorów.

            A najlepiej skończyć z fikcją i składkę zdrowotną połączyć z podatkiem dochodowym.

            S.
            • young_doc Re: ubezpieczenie prywatne 26.11.09, 20:44
              > Mnie się wydaje, że dopóki kilku takich nieubezpieczonych nie zostanie
              przyciśniętych przez windykatorów, dopóki któryś nie zostanie wyciśnięty jak
              cytryna i zostanie to nagłośnione, to dalej będą chmary nieubezpieczonych
              kombinatorów.

              Na pewno to mogłoby pomóc, ale problem polegał w tym przypadku na tym, że gdyby
              pacjent zmarł (ten akurat przeżył, ale rokowanie w chwili przyjęcia było mocno
              niepewne) to żaden windykator nie wycisnąłby z takiego bezrobotnego denata nie
              posiadającego żadnych dóbr typu mieszkanie czy samochód złamanego grosza. Jest
              to typowy przykład sytuacji gdzie szpital jest de facto zobowiązany na własny
              koszt leczyc pacjenta w stanie zagrożenia życia, którego na to pokrycie kosztów
              leczenia nie stac. Żeby chociaż był to bezdomny - sciągnąc wtedy można należnośc
              od urzędu miasta. Tutaj mamy do czynienia z luką w prawie w którą mieści się co
              najmniej kilkaset tysięcy ludzi.

              Zresztą wyobrażasz sobie medialny wydźwięk sytuacji gdy szpital pozywa kalekę
              bez nóg o pokrycie kosztów ich amputacji? Media raczej nie pytałyby się czemu ów
              delikwent leżał pijany na torach kolejowych, lecz za co on ma teraz życ.
              • snajper55 Re: ubezpieczenie prywatne 26.11.09, 21:53
                young_doc napisał:

                > Tutaj mamy do czynienia z luką w prawie w którą mieści się co
                > najmniej kilkaset tysięcy ludzi.

                Zgadza się, to jest luka. Uznanie, że każdy jest ubezpieczony (składka połączona
                z podatkiem dochodowym) tę lukę likwiduje. Na razie jest obowiązek leczenia (w
                pewnych sytuacjach) także tych, którzy są nieubezpieczeni i niewypłacalni. To
                tak jakby bank miał obowiązek dawania wszystkim kredytów.

                > Zresztą wyobrażasz sobie medialny wydźwięk sytuacji gdy szpital pozywa kalekę
                > bez nóg o pokrycie kosztów ich amputacji? Media raczej nie pytałyby się czemu ów
                > delikwent leżał pijany na torach kolejowych, lecz za co on ma teraz życ.

                Wyobrażam. Byłby on porównywalny z wydźwiękiem pierwszej parady równości. Ale
                społeczeństwo musi w końcu znormalnieć a takie "afery" tę normalność przybliżają.

                S.
                • young_doc Re: ubezpieczenie prywatne 29.11.09, 21:36
                  > Wyobrażam. Byłby on porównywalny z wydźwiękiem pierwszej parady równości.

                  Bardzo mi się to porównanie spodobało :-)))))

                  Może trochę dlatego zastanawiam się czy nakłonienie rodziny do "załatwienia"
                  ubezpieczenia dla owego potrąconego było tak na dobre posunięciem właściwym.
                  Inna sprawa że takie cwaniaki w każdym przypadku będą leczone za składki
                  płacących je naiwniaków (bo podatku dochodowego to pracując na czarno raczej też
                  nie uiszczał).
                  • snajper55 Re: ubezpieczenie prywatne 30.11.09, 00:46
                    young_doc napisał:

                    > > Wyobrażam. Byłby on porównywalny z wydźwiękiem pierwszej parady równości.
                    >
                    > Bardzo mi się to porównanie spodobało :-)))))
                    >
                    > Może trochę dlatego zastanawiam się czy nakłonienie rodziny do "załatwienia"
                    > ubezpieczenia dla owego potrąconego było tak na dobre posunięciem właściwym.
                    > Inna sprawa że takie cwaniaki w każdym przypadku będą leczone za składki
                    > płacących je naiwniaków (bo podatku dochodowego to pracując na czarno raczej też
                    > nie uiszczał).

                    Ale summa sumarum byłoby mniej oszustw, gdyż zniknęliby "bezrobotni". A szpital
                    spokojnie mógłby każdego leczyć bez obawy o to, czy jest ubezpieczony lub
                    wypłacalny. No i papierków mniej by było. Takie rozwiązanie nie oznacza
                    finansowania SZ z budżetu, gdyż odpowiednia część podatku dochodowego byłaby
                    przekazywana na konto NFZ.

                    S.
    • karw123 Re: ubezpieczenie prywatne 26.11.09, 21:15
      Niestety muszę przyznać całkowitą rację, że jedynym sensownym ubezpieczeniem na
      wypadek poważnych problemów zdrowotnych jest publiczna SZ.

      Natomiast zwróć uwagę, że jest dużo bardziej prawdopodobne, że zachorujesz na
      grypę, anginę czy też złamiesz rękę, niż że zachorujesz na stwardnienie zanikowe
      boczne. Dlatego też warto także wykupić jakikolwiek pakiet ubezpieczania
      prywatnego, aby w razie bardzo pospolitej choroby nie stracić zdrowia na próbie
      uzyskania pomocy z publicznej SZ - wide rejestracja o 7, wizyta o 13 czy
      czekanie do specjalisty 1.5 roku.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka