Dodaj do ulubionych

Donos czy powinnosc? Solidarnosc z glupota.

30.05.10, 18:16
wyborcza.pl/1,76842,7932542,Donos_ze_srodowiska_medycznego.html

Taki oto artykul "Donos ze srodowiska medycznego" z GW. I pare
watpliwosci:
1. O co chodzi pacjentom???
2.Po co wprowadza sie stadarty prowadzenia dokumentacji,
sterylizacji, wymogi Sanepidu, minimalne wymagania lokalowe,atesty
lekow, itd., skoro pacjenci tego (jak widac)nie potrzebuja. I
licencjonuje zawod lekarza i lekarza dentysty? CZy pacjentow trzeba
na sile uszczesliwiac?
3.Czy pacjentow takich nie nalezy wylaczyc (chocby czesciowo) z
systemu ubezpieczen publicznego?
Prosze spojrzec na sprzet w prawej czesci zdjecia, szumnie nazywany
w artykule "niemieckim sterylizatorem".
Jesli w konsekwenkcji checi "zaoszczedzenia" 20 zl ktos decyduje
sie na ryzyko zachorowania na WZW B/C- jego sprawa, jego prawo. Ale
dlaczego za drogie kuracje antywirusowe, ew. leczenie onkologiczne
czy przeszczepy watroby maja placic inni?
Obserwuj wątek
    • oby.watel Re: Donos czy powinnosc? Solidarnosc z glupota. 30.05.10, 19:10
      Ktoś chce się kształcić na lekarza, po czym na Polskę się obraża i wyjeżdża.
      Dlaczego za jego wykształcenie mają płacić inni?
      • gotrek_live Lojalnosc nie obowiazuje... 30.05.10, 19:22
        ...jesli spoleczenstwo nie oferuje lekarzom uczciwych warunkow pracy
        i uczciwej placy. A koszt wyksztalcenia lekarza spoleczenstwu zwraca
        sie (wedlug roznych szaconkow) jeszcze w trakcie pierwszych lat
        specjalizacji.
        "Problem" postawiony przez oby.watela traktuje jako probe odwrocenia
        dyskusji- zalecam zalozenie osobnego watku, jesli go tak bardzo to
        nurtuje.
        • oby.watel Re: Lojalnosc nie obowiazuje... 30.05.10, 19:54
          gotrek_live napisał:

          > ...jesli spoleczenstwo nie oferuje lekarzom uczciwych warunkow
          > pracy i uczciwej placy. A koszt wyksztalcenia lekarza
          > spoleczenstwu zwraca sie (wedlug roznych szaconkow) jeszcze w
          > trakcie pierwszych lat specjalizacji.

          Skoro społeczeństwo nie oferuje lekarzom uczciwych warunków pracy, to lekarze
          skwapliwie zgadzają się na nieuczciwe? Czy opłacany nędznie policjant też
          powinien wyciągać rękę po datki?

          Można gdzieś zobaczyć te "szacunki" zwrotu kosztów kształcenia lekarza?
          • gotrek_live Pisalem juz... 30.05.10, 20:15
            oby.watel napisał:
            [...]

            Wypowiadasz sie nie na temat watku. Zaloz sobie wlasny, zamiesc tam
            siakie-jakie tezy, a ja w miare mozliwosci, czasu i ochoty moze sie
            wypowiem. A moze nie.
            Jesli nie masz nic do powiedzenia w sprawie, opisywanej w
            art. "Donos ze srodowiska medycznego"- EOT z mojej strony.
            • oby.watel Re: Pisalem juz... 30.05.10, 20:25
              gotrek_live zapytał:
              > 1. O co chodzi pacjentom???

              O to samo co lekarzom - o kasę.

              2.Po co wprowadza sie stadarty prowadzenia dokumentacji,
              sterylizacji, wymogi Sanepidu, minimalne wymagania lokalowe,atesty
              lekow, itd., skoro pacjenci tego (jak widac)nie potrzebuja. I
              licencjonuje zawod lekarza i lekarza dentysty?

              Żeby dokopać lekarzom.

              3.Czy pacjentow takich nie nalezy wylaczyc (chocby czesciowo) z
              systemu ubezpieczen publicznego?

              Należy. I to niezwłocznie. A w gablocie w przychodni należy powiesić ich zdjęcie
              i napisać: "Tych pacjentów nie obsługujemy".
              • gotrek_live Re: Pisalem juz... 30.05.10, 20:49
                oby.watel napisał:

                [...]

                Dziekuje za bardzo dowcipna wypowiedz. Jak rowniez cenne
                przemyslenia i glebokie wnioski.
                Milego wieczoru.
                • barabara6 Re: Pisalem juz... 30.05.10, 22:04
                  Uprasza się o niedokarmianie troli
                  • gotrek_live Tu sie nikogo nie dokarmia 30.05.10, 22:09
                    Tu sie jedynie grzecznie zwraca uwage, ze jesli oprocz spamu
                    oby.watel nie ma nic do powiedzenia, to niech sie ekspediuje z watku.
                    EOT
            • r.urzowa Re: Pisalem juz... 30.05.10, 20:56
              gotrek_live napisał:
              ...
              >a ja w miare mozliwosci, czasu i ochoty moze sie
              > wypowiem. A moze nie.

              A co jeszcze moze zadecydowac, ze...moze jednak tak?


      • loraphenus odpowiadam trollowi- 30.05.10, 19:24
        bo nie ma niewolnictwa a studia może skończyć każdy, kto ma ku temu zdolności.

        i nigdzie nie ma obowiązku pracy w Polsce, wśród chamów i brudnych
        roszczeniowych pacjentów, granice są otwarte.

        dziś o pracowników trzeba konkurować. Jeśli murarz zarabia zbyt mało to
        wyjeżdża, jeśli lekarz zarabia zbyt mało to wyjeżdża.

        Ale niektórym zależało by by jak oni- bez znajomości jakiegokolwiek języka
        obcego, pracowali w polsce, smród nieumytych pacjentów, przychodzących na
        planową wizytę z brudnymi nogami, zapoconymi i zanieczyszczonymi kałem.

        Życiowi nieudacznicy mogą emigrantów - murarzy, lekarzy - informatyków -
        pocałować czule w pośladek z języczkiem, nie będą się składali na zasiłek dla
        nieudaczników życiowych. Niewolnictwa nie ma.
        • gotrek_live @ loraphenus 30.05.10, 19:40
          Dajesz sie prowokowac, ale ze az tak latwo?
          • loraphenus Re: @ loraphenus 30.05.10, 20:12
            e tam, nie widzisz, że ktoś sobie uprawia linię towarzysza wiesława gomółki.

            ale niestety nie pozostaje mu nic innego - może tylko niczym piesek na karawane
            poszczekać, władzy ludowej ni ma i nikt szkodników nie zwalcza, prócz
            niezłomnego obywatela, krucjatę z urojeniami własnymi toczącego.

    • pink1416 Re: Donos czy powinnosc? Solidarnosc z glupota. 30.05.10, 22:42
      chodzi o to, żeby taki Zenek, który jest solidny i tani mógł sobie spokojnie
      działać, bo na tym polega wolny rynek. a takich donosicieli którym stwarzał
      konkurencję i nie mogli tego znieść, a nie potrafią zaoferować tak dobrych i
      tanich usług jak on - powiesić za jaja.
      • r.urzowa Re: Donos czy powinnosc? Solidarnosc z glupota. 30.05.10, 23:34
        pink1416 napisała:

        > chodzi o to, żeby taki Zenek, który jest solidny i tani mógł sobie
        spokojnie
        > działać, bo na tym polega wolny rynek. a takich donosicieli którym
        stwarzał
        > konkurencję i nie mogli tego znieść, a nie potrafią zaoferować tak
        dobrych i
        > tanich usług jak on - powiesić za jaja.

        Pink1416, serio myslisz, ze "taki Zenek jest solidny"? Oddalabys sie
        w jego lapki?
        • pink1416 Re: Donos czy powinnosc? Solidarnosc z glupota. 31.05.10, 08:49
          no, oczywiście! po tym co mnie tu spotkało zrobiłabym to bez wahania. gorzej
          spaprać mi zębów nie można, a spaprali "lecząc" prywatnie. taka jest prawda, że
          jeżeli fotel na którym siedzę podnosi cenę dziesięciokrotnie, to wybór jest
          prosty. a umiejętności na pewno miał większe od tych, na których trafiłam.
          chciałabym jeszcze nadmienić że to bardzo ładnie ze strony tych ludzi, że go
          bronią - zrobiłabym to samo.
      • slav_ Re: Donos czy powinnosc? Solidarnosc z glupota. 31.05.10, 10:07
        > chodzi o to, żeby taki Zenek, który jest solidny i tani mógł sobie spokojnie
        > działać, bo na tym polega wolny rynek.

        Wiemy że Zenek jest tani.

        Czy jest solidny? Pewno zależy czego oczekujemy i z kim rozmawiamy no i jak chce go przedstawić dziennikarz.

        mógł sobie spokojnie
        > działać, bo na tym polega wolny rynek.

        Niech spełni te same wymogi prawne co pozostali stomatolodzy i wtedy pracuje - bo TO jest "wolny rynek".
        W przypadku braku tego jest to praca na czarno i nieuczciwa konkurencja.
        • pink1416 Re: Donos czy powinnosc? Solidarnosc z glupota. 31.05.10, 17:44
          slav_ napisał:

          > Czy jest solidny? Pewno zależy czego oczekujemy i z kim rozmawiamy
          > no i jak chce go przedstawić dziennikarz.


          starasz się udowodnić że czarne jest białe? w tej sprawie wypowiedzieli się jego
          pacjenci - ani jednej skargi!!! dziś ci biedni ludzie jeżdżą się leczyć na
          Ukrainę - widocznie oczekiwania spełnia.


          > Niech spełni te same wymogi prawne co pozostali stomatolodzy i
          > wtedy pracuje - bo TO jest "wolny rynek".
          > W przypadku braku tego jest to praca na czarno i nieuczciwa
          > konkurencja.

          nieuczciwe to jest to że nie dopuszczacie nikogo z zewnątrz do zawodu. na Zenka
          znaleźliście haka w postaci niedopełnienia formalności (ma przecież
          najprawdziwszy dyplom dentysty)a dentystka partacz która w moim przypadku np.
          wyprodukowała całkowicie nieczytelną dokumentację (stwierdził to biegły), co TEŻ
          JEST NIEZGODNE Z PRAWEM A PRZY TYM BARDZIEJ SZKODLIWE NIŻ DZIAŁALNOŚĆ ZENKA
          działa bezkarnie dalej. żadnych konsekwencji.
          • slav_ Re: Donos czy powinnosc? Solidarnosc z glupota. 31.05.10, 18:03
            > znaleźliście haka w postaci niedopełnienia formalności (ma przecież
            > najprawdziwszy dyplom dentysty)

            No to pojedź do jakiegokolwiek kraju z "prawdziwym dyplomem dentysty" oraz
            lekami nie zarejestrowanymi w tym kraju i zacznij "tanio leczyć" przekonasz się
            długo popracujesz.

            > pacjenci - ani jednej skargi!!! dziś ci biedni ludzie jeżdżą się leczyć na
            > Ukrainę - widocznie oczekiwania spełnia.

            No popatrzcie, popatrzcie, ani jednej skargi w artykule! Niesamowite!
          • gotrek_live Pomysl jeszcze raz, pink1416 01.06.10, 00:39
            pink1416 napisała:

            > starasz się udowodnić że czarne jest białe? w tej sprawie
            wypowiedzieli się jego pacjenci - ani jednej skargi!!! dziś ci
            biedni ludzie jeżdżą się leczyć na Ukrainę - widocznie oczekiwania
            spełnia.

            1. Zenek-dentysta przyjezdza do PL od 1990 r.-powiedzmy, ze na
            pomysl z "leczeniem" wpadl +/- 15 lat temu. Dziennikarz byl w stanie
            znalezc jedynie 4-5 (nie chce mi sie liczyc) zadowolonych
            pacjentow tego "lekarza", ktorych wypowiedzi posluzyly mu za
            ilustracje tez artykulu (w tym jego polska kuzynke). Tez tylko
            tych 4-5
            wstawialo sie w prokuraturze za nim. To troche malo jak
            na kilkanascie lat praktykowania tych "zadowolonych", nie sadzisz?
            (W znanej mi sprawie wymowienia dzierzawy lokalu polskiemu,
            przecietnemu dentyscie- petycje w ciagu paru dniu podpisalo grubo
            ponad 500 pacjentow, w tym ponad polowa napisala osobiste listy
            poparcia. A chlopak pracowal tylko niecale 2 lata.)

            2."Dobry lekarz/dentysta" z Ukrainy do Polski wyjezdzac by dorabiac
            nie musi. Ceny za leczenie przekraczaja tam (szczegolnie w wiekszych
            miastach) polskie i sa podawane w dolarach (ostatnio i w euro). I
            znow przyklad, znane mi ukrainskie malzenstwo dentystow (w wieku
            Zenka), zyje na wyzszym poziomie niz wielu polskich kolegow,a
            emigracje rozwazalo jedynie w kierunku USA i to w wyniku coraz
            dokuczliwszego reketu. Jakos nie rozpatrywali leczenia w PL po
            stodolach, oborkach i garazach.

            3. "Dobry lekarz/dentysta" szanuje swoj zawod i swoich pacjentow,
            oraz cechuje go cos takiego jak poczucie odpowiedzialnosci (do
            odpowiedzialnosci jeszcze wroce). Leczenie w warunkach
            uragajacych zasadom BHP i aseptyki o zadnym z tych szacunkow nie
            swiadczy i dyskwalifikuje takiego Zenka jako dentyste
            . Nawiasem
            mowiac, cywilizowane kraje o takich przypadkach izby
            lekarzy/dentystow sie nawzajem informuja- w USA np. taki Zenek-z-
            Ukrainy po tym, czego juz sie dopuscil nigdy juz licencji nie
            dostanie. Jest cos takiego jak uniwersalna etyka zawodowa, a
            narazanie na ryzyko infekcji, zakazen krzyzowych i wypadkow (fajnie
            sie pewnie spada z tego "fotela")do jej kanonu nie nalezy.

            4.
            > nieuczciwe to jest to że nie dopuszczacie nikogo z zewnątrz do
            zawodu. na Zenka znaleźliście haka w postaci niedopełnienia
            formalności (ma przecież najprawdziwszy dyplom dentysty)

            To ja tobie powiem tak-a niech se facet leczy, lepszym dentystom nie
            zaszkodzi, a gorsi albo sie podciagna albo odpadna...Ale, do cholery!
            Niech jego gabinet spelnia POLSKIE/UNIJNE standarty!!! Bo w
            takich warunkach to na Ukrainie chyba od dawna nikt juz kotow i psow
            nie leczy!!! Ludzi jednak trzeba chronic wprowadzaniem standartow
            przed ich wlasna chciwoscia i glupota
            , bo co jakby konkurent z
            Kazachstanu przybyl i otworzyl gabinet w psiej budzie z cenami o 5zl
            taniej? Pewnie by znalazl z 10 "wdziecznych pacjentow" w 15 lat?

            5. Ten "pozytywny" bohater narazil (a biorac pod uwage statystyki
            i rachunek prawdopodobienstwa-na 100% do tego doszlo) na ryzyko
            zakazenia m.in. WZW B/C swoich pacjentow i wlasne otoczenie
            ,
            przez niezapewnienie odpowiednich mozliwosci sterylizacji narzedzi
            (w przyblizeniu, bo np. o utylizacji narzedzi jednorazowych,
            materialow skazonych krwia i slina oraz tkanek pacjentow nie widze
            sensu wspominac,etc). Jesli 20-22% populacji jest nosicielami
            tych wirusow w PL- to zgadnij ilu nowych przybylo wsrod pacjentow
            Zenka?
            Twoje problemy z zebami i twoja dentystka to maly pikus
            przy HCV czy HBV. To a propos "odpowiedzialnosci" i "dobra pacjenta"
            w rozumieniu Zenka (choc mozna zalozyc, ze nie wiedzial ani o HCV
            ani o HBV i zasadach profilaktyki zakazen-co koresponduje z teza o
            jego "wysokich kwalifkacjach".

            O wielu aspektach tej "pseudojudymowej historii" nie wspomnialem,
            moze wiecej dostrzeglby jakis dentysta (cos mi chodzi po glowie, ze
            szanujacy siebie i pacjentow fachowiec nie zabiera sie do diagnozy i
            leczenia bez aparatu RTG lub mozliwosci korzystania z niego), ale i
            tak chyba juz wystarczy.




            P.S. W sprawie twojego konfliktu z dentystka zadzwon do Okregowej
            Izby Lekarskiej i popros o kontakt/telefon do tzw. mediatora
            medycznego (nowa funkcja, wprowadzona zmianami w ustawie z poczatku
            tego roku-malo jeszcze znana).

            praca.gazetaprawna.pl/artykuly/393213,mediator_rozstrzygnie_spor_pacjenta_z_lekarzem.html

            Mediator moze pomoc w polubownym rozwiazaniu konfliktu- jej
            pozwoliloby to zachowac twarz i uniknac ewentualnych konsekwencji
            dyscyplinarnych (obawa przed tym czesto powoduje, ze lekarze "ida w
            zaparte"), a tobie przezwyciezyc poczucie krzywdy i bezsilnosci,
            prawdopodobnie ukonczyc tez leczenie spornych zebow.
            • pink1416 Re: Pomysl jeszcze raz, pink1416 01.06.10, 22:41
              napisanie o wszystkich jego pacjentach po kolei byłoby po prostu niemożliwe,
              jednak nie wierzę żeby przez te lata miał ich czterech czy pięciu:) żadna z tych
              osób nie zgodziła się zeznawać przeciwko niemu - nawet starsza pani, która w
              chwili zatrzymania siedziała na fotelu z żuka, powiedziała, że on tylko
              przyklejał jej ząb do protezy, co przecież nie jest przestępstwem. może nie
              pisali petycji, to prości i skromni ludzie, ale to też są wyrazy jego poparcia.
              piszesz, że nie musiał tu przyjeżdżać żeby dorabiać. w takim razie przyjeżdżał
              po to żeby pomóc ludziom, którzy go o to prosili. musiał mieć jakiś powód.
              myślę, że on jak najbardziej szanował swoich pacjentów. co do standardów i
              ryzyka zakażeń mogę się ewentualnie zgodzić, ale zauważ że poniesienie tego
              ryzyka = dla tych ludzi jedyna szansa zachowania uzębienia gdyż nfz nie oferuje
              im nic a ceny w prywatnych gabinetach przekraczają ich możliwości.

              co do mojej sprawy, to na stronie do której podałeś link jest napisane że taka
              możliwość istnieje zamiast postępowania przed sądem lekarskim. niestety w moim
              przypadku sprawa jest już umorzona:( w skardze napisałam że wyleczenie przez tą
              panią zębów, bądź zwrot pieniędzy albo pokrycie rachunków za leczenie tych
              "wyleczonych" zębów przez innego stomatologa zakończy spór. i że interesuje mnie
              wyłącznie wyleczenie zębów za które już zapłaciłam. a w pierwszym postanowieniu
              o umorzeniu napisano m.in. "Pani X (czyli ja) zrezygnowała z leczenia". jest to
              oczywiście bzdura. w drugim postanowieniu o umorzeniu jako powód umorzenia
              podano "w chwili obecnej stan uzębienia jest zadowalający". trudno żebym dwa i
              pół roku chodziła ze zmianami okołowierzchołkowymi które powstały w zębie z
              przeoczonym kanałem i niedopełnionymi pozostałymi nie mogąc się doprosić żeby ta
              pani to poprawiła. mimo wszystko dziękuję za jakąkolwiek radę.
              • gotrek_live Re: Pomysl jeszcze raz, pink1416 02.06.10, 00:11
                pink1416 napisała:

                > napisanie o wszystkich jego pacjentach po kolei byłoby po prostu
                niemożliwe,jednak nie wierzę żeby przez te lata miał ich czterech
                czy pięciu:)

                Oczywiscie, ze bylo ich wiecej. Tylko z artykulu wynika, ze tylko
                taka liczba wstawila sie za nim w prokuraturze. A gdzie
                inni "zadowoleni pacjenci"? Zabraklo im na znaczek pocztowy?Moze
                wiec nie byl takim "swietnym" dentysta, jak maluje go dziennikarz?


                #żadna z tych osób nie zgodziła się zeznawać przeciwko niemu

                Wiesz co mowia ludzie na wsi/ze wsi, jak odniosa drobna szkode? "A
                co mnie beda po sadach ciagac"

                #może nie pisali petycji, to prości i skromni ludzie, ale to też są
                wyrazy jego poparcia.

                Gdzie te wyrazy? Ja doszukalem sie w granicach 4-5. Malo.


                > piszesz, że nie musiał tu przyjeżdżać żeby dorabiać. w takim razie
                przyjeżdżał po to żeby pomóc ludziom, którzy go o to prosili. musiał
                mieć jakiś powód.

                Finansowy? Przewidzialem taki argument. Wiesz co robi dentysta, jak
                chce pomagac ludziom? Zglasza sie do Lekarzy Bez Granic- bedzie
                pracowal na normalnym sprzecie w kontenerach z demobilu US Army,
                albo przystosowanych do tego francuskich i szwedzkich autobusach-
                punktach dentystycznych (tez z darow dla organizacji). I naprawde
                pomoze ludziom, zgodnie z wiedza i kwalifikacjami
                -zamiast
                partaczyc po piwnicach i obdarowywac ich HCV i HBV

                > myślę, że on jak najbardziej szanował swoich pacjentów

                Raczej zgadujesz...

                > co do standardów i ryzyka zakażeń mogę się ewentualnie zgodzić,
                ale zauważ że poniesienie tego ryzyka = dla tych ludzi jedyna szansa
                zachowania uzębienia gdyż nfz nie oferuje im nic a ceny w prywatnych
                gabinetach przekraczają ich możliwości.

                Zgadnij, ilu z nich ma na dachach satelity a w domach plazmy na
                kredyt, oplaca miesiecznie abonament kablowki? Przejedz sie po
                pierwszej lepszej polskiej wsi lub miasteczku i policz talerze na
                dachach i balkonach. Kogos nie stac na wypelnienie za 60 zl-ale stac
                go na takie za 40 zl i abonament kodowanych stacji, paczke fajek
                dziennie? Fajnie.

                > co do mojej sprawy...

                Sprawy nie znam, przykro mi ze nie udalo sie tobie i dentystce
                osiagnac porozumienia. Na przyszlosc, jezeli nie masz pelnego
                zaufania do jakiegokolwiek lekarza-zasiegaj zawsze "second opinion"
                (nawet, jesli to kosztuje).
                • pink1416 Re: Pomysl jeszcze raz, pink1416 02.06.10, 00:52
                  gotrek_live napisał:

                  > Oczywiscie, ze bylo ich wiecej. Tylko z artykulu wynika, ze tylko
                  > taka liczba wstawila sie za nim w prokuraturze. A gdzie
                  > inni "zadowoleni pacjenci"? Zabraklo im na znaczek pocztowy?Moze
                  > wiec nie byl takim "swietnym" dentysta, jak maluje go dziennikarz?

                  gdyby znalazł się ktoś niezadowolony, to na pewno by zeznał że to Zenek go
                  leczył. starsi ludzie mogą nie wiedzieć jak się za nim wstawić, wolą modlitwę:)
                  ale to, że nie potrafią głośno krzyczeć nie musi znaczyć od razu że Zenek coś
                  spaprał.


                  > Finansowy? Przewidzialem taki argument. Wiesz co robi dentysta, jak
                  > chce pomagac ludziom? Zglasza sie do Lekarzy Bez Granic- bedzie
                  > pracowal na normalnym sprzecie w kontenerach z demobilu US Army,
                  > albo przystosowanych do tego francuskich i szwedzkich autobusach-
                  > punktach dentystycznych (tez z darow dla organizacji). I naprawde
                  > pomoze ludziom, zgodnie z wiedza i kwalifikacjami
                  -zamiast
                  > partaczyc po piwnicach i obdarowywac ich HCV i HBV

                  Finansowy? Wcześniej pisałeś że u siebie kasuje więcej, jeśli dobrze
                  zrozumiałam. Niekoniecznie zaś trzeba pomagać w sposób jaki opisujesz. Można to
                  robić na gorszym sprzęcie, ale pomagać za to ludziom w pobliżu. w polsce też
                  ludzie potrzebują pomocy. lekarze bez granic nie przyjadą im pomóc.


                  > Zgadnij, ilu z nich ma na dachach satelity a w domach plazmy na
                  > kredyt, oplaca miesiecznie abonament kablowki? Przejedz sie po
                  > pierwszej lepszej polskiej wsi lub miasteczku i policz talerze na
                  > dachach i balkonach. Kogos nie stac na wypelnienie za 60 zl-ale stac
                  > go na takie za 40 zl i abonament kodowanych stacji, paczke fajek
                  > dziennie? Fajnie.


                  punkt widzenia jak zwykle zależy od punktu siedzenia. na śląsku na wsi może i
                  jakoś się żyje. w wielkopolsce (gdzie mam rodzinę i bywam) - wieś jest uboższa,
                  nie przypomina wsi z mojej okolicy. za to po drodze do kazimierza dolnego
                  widziałam taką wieś, żeśmy z wrażenia wyskakiwali z samochodu porobić zdjęcia,
                  bo chyba nikt by nam nie uwierzył na słowo że coś takiego istnieje i tam ludzie
                  żyją- tam bieda aż piszczy... dosłownie tam były rozlatujące się chatki (a nie
                  domy), z pochylonym płotem i ławeczką... nigdy wcześniej czegoś takiego nie
                  widziałam.
                  • gotrek_live Re: Pomysl jeszcze raz, pink1416 02.06.10, 04:25
                    pink1416 napisała:

                    > gdyby znalazł się ktoś niezadowolony, to na pewno by zeznał że to
                    Zenek go leczył. starsi ludzie mogą nie wiedzieć jak się za nim
                    wstawić, wolą modlitwę:

                    Pierwsze, czego moga nie wiedziec starsi ludzie, to to ze maja
                    spieprzone leczenie, niskiej klasy materialy czy wycofane
                    (przestarzale) metody leczenia. Bo to najszybciej zauwazy drugi
                    dentysta, ale do drugiego nie pojda, bo "ich nie stac". Ale
                    Zenek "bardzo grzeczny byl" to mu na sucho wiele ujdzie.
                    Masz tez zdecydowana racje, modlitwa u starszych ludzi dobra
                    rzecz...o cud, jak juz sie u nich WZW rozwinie.



                    > ale to, że nie potrafią głośno krzyczeć nie musi znaczyć od razu
                    że Zenek coś spaprał.

                    Spapral, spapral...nawet zagorzali obroncy to niechcacy przyznali.

                    "Mariola F., emerytowany pracownik służby zdrowia: - A za usunięcie
                    bez zastrzyku to nawet i pięć złotych potrafił wziąć.Szczególnie od
                    ludzi starszych.

                    Hmmm...usuwanie bez znieczulenia u pacjentow w podeszlym wieku
                    . Ze wspolistniejacym na 99% nadcisnieniem tetniczym i cukrzyca.
                    Malo pamietam ze studiow (jakis jeden semestr z podst. wiedzy nt.
                    stomatologii byl)-ale to zaproszenie do wywolania zawalu (stres
                    zwiazany z bolem). Profesjonalista pelna geba.

                    "...Akurat po tym, jak go zamknęli, ząb mnie rozbolał strasznie.
                    Chodził jak w maśle. Na pewno do pana doktora bym poszła. To była
                    dwójka. I niestety, ją straciłam."

                    1.Pacjent leczacy sie u dentysty (pod jego opieka).
                    2.Dentysta przeocza rozwijajacy sie stan zapalny.
                    3.Stan zapalny rozwija sie w najlepsze, niszczy kosc otaczajaca zab.
                    4.Zab "chodzi jak w masle". Do wyrwania.

                    Wariant A: dentysta polski. Oskarzenia o zaniedbanie,
                    niedopatrzenie,niezdiagnozowanie. Roszczenia finansowe-sluszne.

                    Wariant B: Zenek. Nie ma problemu. Swietny fachowiec !



                    "



                    >
                    > Finansowy? Wcześniej pisałeś że u siebie kasuje więcej, jeśli
                    dobrze zrozumiałam.

                    Dobrze zrozumialas. Jeslijest dobrym dentysta ,leczy
                    nowoczesnie i skutecznie-kasuje wiecej. Jesli nie jest-jezdzi
                    leczyc "garazowo" w Polsce- bo u siebie nie jest konkurencja.

                    > Niekoniecznie zaś trzeba pomagać w sposób jaki opisujesz. Można to
                    > robić na gorszym sprzęcie, ale pomagać za to ludziom w pobliżu.

                    Np. w poblizu Kowla. Tez pewnie sporo takich, ktorych nie stac-mogl
                    sie Zenek wykazac. Tym bardziej, ze (to o Zenku):
                    "...Teraz ma prywatny gabinet. Prezentuje - profesjonalnie
                    wyposażony, gustownie wykończony drewnem..."
                    Szlachetniej jest leczyc chyba swojakow(Ukraincow) w "profesjonalnie
                    wyposazonym" gabinecie i za darmo, niz Polakow-za 40-60 zl od
                    wypelnienia, bez przyzwoitej sterylizacji na "sprzecie" jak widac na
                    zdjeciach?






                    >w polsce też
                    > ludzie potrzebują pomocy. lekarze bez granic nie przyjadą im pomóc.

                    Na Ukrainie nie potrzebuja? Poza tym na tej "pomocy" Zenek zarabial
                    calkiem, calkiem. Wziawszy pod uwage, ze nie inwestowal w atestowany
                    sprzet (jak obowiazkowo musza polscy dentysci), przystosowanie
                    lokalu do wymogow Sanepidu (j.w.), ubezpieczenie zawodowe (j.w.),
                    nie odprowadzal podatkow i obowiazkowych skladek (j.w.),tec.etc.
                    I zszedl tylko 50-30% ponizej cen rynkowych (a nadmienmy, ze
                    pracowal tez bez wymaganych uprawnien).
                    To trzepal na tym niezla kasiore, biorac pod uwage wlasny wklad i
                    oferowany standard
                    . Zaden z niego Judym, jak sie go kreowac
                    usiluje

                    > punkt widzenia jak zwykle zależy od punktu siedzenia...

                    No wlasnie. Jakos mi ofert nieruchomosci z Cmilowa do obrazu
                    rozpadajacych sie chalupek z pochylonymi plotami nie pasuja.
                    otodom.pl/sprzedaz/dom/cmilow
                    Skonczmy moze te dyskusje. Uwazam, ze sprawe "nakrecili" cmilowscy
                    kuzyni i kuzynki Zenka i nadali ja mediom. A dziennikarze (jak
                    zwykle) ukuli sprzedajaca sie historyjke o pazernych i chciwych
                    donosicielach-dentystach z Polski i szlachetnym dentystoJudymie (o
                    polskich korzeniach, a jakze) z Ukrainy, ktory chcial tylko dobro
                    czynic, a wbito mu noz w plecy, zdradziecko, zza wegla o
                    polnocy...opps, nie napisano tak? Ale prawie tak.

                    A donos to cos innego niz oficjalne zawiadomienie o podejrzeniu
                    popelnienia przestepstwa, a wlasnie
                    okreslenia "donos" "profesjonalni i obiektywni" dziennikarze
                    kilkukrotnie naduzyli).
                    A ty, mysl sobie co chcesz...
      • zielona_h_erbata Re: Donos czy powinnosc? Solidarnosc z glupota. 03.06.10, 16:23
        pink1416 widać, że masz dobre serduszko i martwisz się losem ubogich ludzi, ale
        musisz zrozumieć, że to co robił Zenek jest karygodne. Narażał ludzi na
        zakażenie wirusami które są gorsze niż próchnica, zapalenie przyzębia czy nie
        wiem co jeszcze. To nie prawda, że Ci ludzie w desperacji z powodu bólu zęba
        świadomie narażali się na zakażenie, bo większość z nich nawet w 1% nie była
        świadoma czym taka infekcja grozi.

        Co do samego Zenka - może chciał pomagać, może chciał kasy - on to najlepiej
        wie. Cel nie uświęca środków.
        • oby.watel Re: Donos czy powinnosc? Solidarnosc z glupota. 03.06.10, 17:22
          Artykuł jest niewiarygodny, tendencyjny, ale wynika z niego, że "narażał
          pacjentów" na straszne choróbska? Ciekawe. W renomowanym szpitalu na południu
          Polski pacjent musiał wkładać obuwie ochronne, takie były wymogi. Tylko
          uciekające spod nóg karaluchy były zwolnione z tego obowiązku. Rolnik, który
          skaleczy się w oborze nie jest narażony na żadną infekcję. Dopiero u dentysty...
          • zielona_h_erbata Re: Donos czy powinnosc? Solidarnosc z glupota. 03.06.10, 17:28
            Renomowany szpital na południu Polski urągał zasadom aseptyki i antyseptyki w
            nie mniejszym stopniu niż Zenek. Rolnik jest narażony choćby na zakażenie
            tężcem. Nie wiem czego mają dowodzić te argumenty? Skoro w Polskich szpitalach
            jest brudno to niech brudno będzie i w gabinecie Ukraińca? Mamy spadać w dół
            zamiast piąć się w górę?
            • oby.watel Re: Donos czy powinnosc? Solidarnosc z glupota. 03.06.10, 17:58
              Brudnym gabinetem zajęły się organa po doniesieniu złożonym przez "zatroskanego
              obywatela". Brudnym szpitalem nie ma się kto zająć. Dlatego przed wizytą w
              szpitalu zaleca się zaszczepić się przeciwko znanym ludzkości chorobom.
              Problemem w tym wypadku nie był brak kompetencji czy wiedzy medycznej, ale brak
              świstków, dzięki którym brud w gabinecie staje się legalny.
              • zielona_h_erbata Re: Donos czy powinnosc? Solidarnosc z glupota. 03.06.10, 18:18
                Czyli w dalszym ciągu postulujesz, że Zenkowi dentyście powinny owe świstki
                zostać wydane, żeby sprawiedliwości stało się zadość? Z Twoich wypowiedzi
                wynika, że brudny szpital nie powinien być sprzątany, natomiast brudny gabinet
                powinien zostać zalegalizowany. Raczej nie to masz na celu, ale idąc w zaparte
                na to właśnie wychodzi :]
                • oby.watel Re: Donos czy powinnosc? Solidarnosc z glupota. 03.06.10, 18:43
                  Z każdej wypowiedzi można wydobyć to, co się chce. Nie wiem, jak z mojej może
                  wynikać, że brudny szpital nie powinien być sprzątany. A powinno, że na brud w
                  szpitalu nie ma się gdzie poskarżyć - ani policji, ani prokuratury to nie
                  interesuje.

                  W omawianym przypadku mamy do czynienia z lekarzem z wieloletnim doświadczeniem.
                  Być może polscy lekarze wiedzą rzeczy, które się ukraińskim lekarzom nie śniły,
                  ale dowodu nie ma. Natomiast można w skromnych warunkach dochować wszelkich
                  zasad higieny. Jeszcze nie tak dawno polskie gabinety wyglądały podobnie. I nie
                  było więcej powikłań i zakażeń niż teraz. Znamienne jest zdanie:

                  Moja siostrzenica usuwała zęba w instytucie w Lublinie. Za darmo, studenci
                  robili. I co?! Zgorzel jej się zrobił. A na Zenona nigdy żadnych skarg nie było.
                  • zielona_h_erbata Re: Donos czy powinnosc? Solidarnosc z glupota. 03.06.10, 18:59
                    Halo! Przecież nie kwestionuję ani doświadczenia ani kompetencji, bo na
                    podstawie tego artykułu tego zrobić się nie da.

                    Mówimy o standardzie sanitarnym jego gabinetu. Nie spełniał wymogów Polskich,
                    ani unijnych więc nie miał prawa bytu.
              • slav_ Re: Donos czy powinnosc? Solidarnosc z glupota. 03.06.10, 19:27
                > Brudnym gabinetem zajęły się organa po doniesieniu złożonym przez "zatroskanego
                > obywatela". Brudnym szpitalem nie ma się kto zająć.

                "Organa" zajęły się gabinetem NIELEGALNYM.

                A "sympatyczny stomatolog" miał mieć postawione dwa zarzuty popełnienia PRZESTĘPSTWA (wysoce prawdopodobne).

                Jestem też ciekaw czy (i w jaki sposób dokumentując) płacił od swojej działalności podatki. Nie zauważyłem niczego na ten temat. Czyżby "sympatyczny pan Zenek" nie musiał tego robić?
                • oby.watel Re: Donos czy powinnosc? Solidarnosc z glupota. 03.06.10, 19:43
                  Dziwne. W żadnym gabinecie lekarskim nie zauważyłem kasy fiskalnej, a u babci
                  klozetowej i owszem. Pytanie o płacenie podatków od nielegalnej działalności
                  pozostaje otwarte. Bo wielu nawet od legalnej nie płaci i... nic. Choć prasa o
                  tym donosi.
                • gotrek_live Cieplo, cieplo ... 03.06.10, 20:04

                  Pytalem otwierajac watek (dosc niejasno, choc to niedoprecyzowanie
                  mialo sklaniac do szczerszych wypowiedzi) "Czego chca polscy
                  pacjenci?"
                  Skad pytanie? Ano taki przecietny, wypowiadajacy sie na forum
                  pacjent uwaza za skandal obecnosc karaluchow w szpitalu,
                  wieloosobowe sale o niskim standarcie, awaryjny sprzet, zakazenia
                  szpitalne, jakosc wyzywienia (mozna wymieniac dluzej)...
                  Standart szpitalny czy przychodni oraz jakosc uslug ma odpowiadac
                  wyobrazeniom, ksztaltowanym przez a to "House'a" a to "ER".

                  I ma byc, bo "placimy skladki" (to ci odprowadzajacy skladki)
                  albo "jestesmy ubezpieczeni" (to ci, ktorzy skladek nie placa).

                  Natomiast wypowiedzi pod artykulami traktujacymi o Zenku (a zadalem
                  sobie trud odnalezienia kilku stron z komentarzami) sa utrzymane w
                  innym tonie- moze byc prymitywnie, chalupniczo, z b.wysokim ryzykiem
                  zakazen krzyzowych, byle jak, byle gdzie i byle co...ale tanio!


                  Stad moje pytanie, wywolane tym brakiem konsekwencji.

                  Skoro pacjenci chca tanio i standart oraz jakosc leczenia
                  znaczenia nie ma- to moze dostosowac do tej taniochy jakosc uslug w
                  NFZ? Operowac w piwnicy przy biurkowej lampie, narzedzia wycierac
                  spirytusem (a moze opalac nad plomieniem) a zamiast na materacach
                  przeciwodlezynowych klasc chorych na karimatach?

                  Moze udalo by sie nawet o kilkanascie procent obnizyc skladke
                  zdrowotna ;).

                  Oczekuje aplauzu- wyszedlem naprzeciw najistotniejszym oczekiwaniom
                  polskich pacjentow.
                  • oby.watel Re: Cieplo, cieplo ... 03.06.10, 20:08
                    Awykonalne, bo wszystkie zaoszczędzone pieniądze pójdą na podwyżki i dodatki za
                    pracę w brudnych warunkach. I będzie drogo jak było, ale brudniej.
                    • gotrek_live Re: Cieplo, cieplo ... 03.06.10, 20:48
                      • gotrek_live Re: Cieplo, cieplo ... 03.06.10, 20:55
                        Nie zrozumielismy sie. Nie chodzi mi wcale o oszczedzanie
                        pieniedzy, tylko przywrocenie rownowagi pomiedzy nakladami
                        finasowymi a standartem leczenia.
                        Przy dobrej propagandzie spoleczenstwo bedzie zachwycone, tak jak
                        zachwycone bylo Zenkiem (polozmy nacisk na "tanio", WZW dolozymy w
                        promocji).

                        P.S. A ten sk..... nawet porzadnego autoklawu przez kilkanascie lat
                        (!) nie kupil. Wiadomo-budowa domu na Ukrainie i wyposazanie
                        ukrainskiego gabinetu kosztuje.
        • pink1416 Re: Donos czy powinnosc? Solidarnosc z glupota. 03.06.10, 18:50
          oto Polska, właśnie:

          img42.imageshack.us/img42/2536/img003wv.jpg
    • oby.watel Re: Donos czy powinnosc? Solidarnosc z glupota. 16.06.10, 16:35
      Niepotrzebny był donos - gabinety zostały uprzedzone o kontroli. To się nazywa lekarska etyka:

      Inspektorzy Powiatowej Stacji Sanitarno - Epidemiologicznej w Lublinie
      zamknęli dwa duże gabinety dentystyczne. Uznali, że było wiele uchybień, które
      mogły narażać pacjentów np. na zarażenie się wirusowym zapaleniem wątroby.

      - Końcówki po użyciu były jedynie przecierane gazikiem nasączonym jakimś
      preparatem dezynfekcyjnym.

      - Wiertła i inny sprzęt jest sterylizowany, ale na zasadzie "co trzeci pacjent".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka