w.i.l 03.07.10, 15:47 Najpierw grubo zarobić, potem leczyć. warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889,8095315,Szpital_na_Solcu_zarabial_kosztem_pacjentow__Nielegalnie.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
humbak Re: Obywatelu! Ten zabieg już sprywatyzowano. 03.07.10, 15:48 Albo sprawdź sobie w słowniku co to jest prywatyzacja, albo nie manipuluj. Odpowiedz Link Zgłoś
w.i.l Denerwuje mnie gdy ludzie PO myślą, że obywatel 03.07.10, 16:07 jest kompletnym durniem i jak PO robi prywatyzację (np. szpital zleca zakładanie pacjentom gispu prywatnej firmie, która stara się kantować ich na max) to się na tym nie poznają. Gdy ktoś wytyka to palcem, to po prostu oskarża się go o "manipulację", "fałszywe pomówienia" itp. Ostatecznie można mu wytknąć, że jest wstecznikiem i przedstawicielem ciemnogrodu. Tylko bowiem PO wie co to jest prywatyzacja i jak będzie trzeba to się do tego przyzna. A jak nie - to nie. "To ja decyduję kto jest Żydem!" - Hermann Goering. Tego typu postawienie sprawy znacznia ułatwia okłamywanie ludności i robienie jej wody z mózgu przez propagandzistów PO. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Denerwuje mnie gdy ludzie PO myślą, że obywat 03.07.10, 17:10 w.i.l napisał: > jest kompletnym durniem i jak PO robi prywatyzację (np. szpital > zleca zakładanie pacjentom gispu prywatnej firmie, która stara się > kantować ich na max) to się na tym nie poznają. Czy tu szpital komuś zlecił zakładanie lekkiego gipsu ? Nie. > Gdy ktoś wytyka to palcem, to po prostu oskarża się go > o "manipulację", "fałszywe pomówienia" itp. Wystarczy nie manipulować i nie pomawiać. S. Odpowiedz Link Zgłoś
w.i.l Twoja bezczelność przekracza granice 03.07.10, 17:27 Szpital właśnie zlecił zakładanie gipsu prywaciarzowi. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Twoja bezczelność przekracza granice 03.07.10, 17:51 w.i.l napisał: > Szpital właśnie zlecił zakładanie gipsu prywaciarzowi. Nie. Szpital zatrudnił gipsiarza do nakładania zwykłego gipsu. Gipsiarz sobie dorabia proponując usługę nie wchodzącą w skład oferty szpitala, czyli nałożenie lekkiego gipsu. To nie szpital zarabia, tylko on. S. Odpowiedz Link Zgłoś
slav_ Re: Twoja bezczelność przekracza granice 03.07.10, 17:56 Szpital wcale nie "zlecił założenia gipsu prywaciarzowi". "plastik" został założony wyłącznie na wniosek pacjenta - było to wybór pacjenta, od szpitala "plastiku" by nie dostał bo jest droższy niż zwykły gips Pacjentowi wcale nie przeszkadzało "zakładanie przez prywaciarza" tylko CENA - chciałby taniej. "prywaciarz" ma po tyle po ile ma i nie ma ochoty sprzedawać "taniej" myślę że efektem skargi będzie... zakaz zakładania "lekkiego gipsu" "przez prywaciarza". Będzie taniej i "demokratycznie" co z pewnością ucieszy pacjentów z perspektywą kilku tygodni w gipsie. Odpowiedz Link Zgłoś
zoil44elwer Re: Obywatelu! Ten zabieg już sprywatyzowano. 03.07.10, 15:53 W sprywatyzowanej stomatologii to się dopiero dzieją cuda.Na jakie "bezpłatne" zabiegi można tam liczyć? Odpowiedz Link Zgłoś
olga_w_ogrodzie Re: Obywatelu! Ten zabieg już sprywatyzowano. 03.07.10, 16:23 zoil44elwer napisał: > W sprywatyzowanej stomatologii to się dopiero dzieją cuda.Na jakie "bezpłatne" > zabiegi można tam liczyć? nie wiem czy mówisz o publicznej służbie zdrowia, ale w przychodni stomatologicznej blisko mego domu m.in. na : usunięcie zęba, znieczulenie, leczenie - założenie opatrunku, założenie plomby, usunięcie kamienia. płaci się za materiał na plombę, ale nie za każdy. zdaje się, że za amalgamat nie. Odpowiedz Link Zgłoś
1tobi Re: Obywatelu! Ten zabieg już sprywatyzowano. 03.07.10, 16:00 w.i.l napisał: > Najpierw grubo zarobić, potem leczyć. > > poddaj się eutanazji /oczywiście w Szwajcarii/ bo ratować cię już nie można. Odpowiedz Link Zgłoś
zgred-zisko Re: Obywatelu! Ten zabieg już sprywatyzowano. 03.07.10, 16:49 Tak trzymać. Obywatelu, jeśli chcesz mieć lekki opatrunek kup go sobie w aptece i sam sobie załóż. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Zasada jest prosta: Nie chcesz ? Nie płać 03.07.10, 17:15 NFZ nie refunduje lekkiego gipsu, dlatego nikt w ramach ubezpieczenia na lekki gips liczyć nie może. Jeśli ktoś chce jednak za lekki gips zapłacić, to jest to jego decyzja. Czy to jest naprawdę zbyt trudne do zrozumienia ? Za drogo ? To proszę sobie znaleźć miejsce, gdzie jest taniej. To jest wolny rynek. S. Odpowiedz Link Zgłoś
w.i.l Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niezależ- 03.07.10, 17:32 nie jaki gips założono. Tak oświadcza NFZ. A po drugie ten lekki nie kosztuje realnie 240 zł tylko znacznie mniej. Prywaciarz monopolista wynajety przez ten szpital oszukuje chorych licząc na ich bezradność. A z zachowania dyrektora wynika, że ten go kryje. Wypowiedz snajpera55 to typowe oszustwo ludzi z PO w kwestii stosunkó panujących w szpitalach. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 03.07.10, 17:49 w.i.l napisał: > nie jaki gips założono. Tak oświadcza NFZ. NFZ płaci za gips i jego nałożenie. Nie płaci za lekki gips. > A po drugie ten lekki nie kosztuje realnie 240 zł tylko znacznie > mniej. Co to znaczy "realnie" ? Kosztuje realnie tyle, ile klient płaci. Ile realnie kosztuje szynka ? > Prywaciarz monopolista wynajety przez ten szpital oszukuje chorych > licząc na ich bezradność. Jaki monopolista ? Mówisz o gipsiarzu zatrudnionym przez szpital do zakładania zwykłego gipsu ? Tylko on ma lekki gips ? Nikogo nie oszukuje. Taka u niego jest cena. Jeśli ktoś nie chce, to bierze zwykły gips lub bidzie do konkurencji. > A z zachowania dyrektora wynika, że ten go kryje. A w jakiż sposób go kryje ? Ukrywa fakt zakładania lekkiego gipsu ? > Wypowiedz snajpera55 to typowe oszustwo ludzi z PO w kwestii > stosunkó panujących w szpitalach. A w którym miejscu oszukuję ? Pokaz, proszę, konkretnie. S. Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 03.07.10, 17:58 snajper55 napisał: > Co to znaczy "realnie" ? Kosztuje realnie tyle, ile klient płaci. > Ile realnie kosztuje szynka ? Szynka realnie kosztuje 34 zł. Ale jeśli chce pan jadalną, to trzeba zapłacić 280 zł. Możesz nie kupować. Z niezagipsowana noga podobnie - da się z tym żyć. Odpowiedz Link Zgłoś
slav_ Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 03.07.10, 18:11 > 280 zł. Możesz nie kupować. Z niezagipsowana noga podobnie - da się z tym żyć. bez manipulacji - zwykłego gipsu nikt pacjentowi nie podmówił nikt nie kazał pacjentowi kupować tego "lekkiego gipsu", Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 03.07.10, 18:12 oby.watel napisał: > snajper55 napisał: > > > Co to znaczy "realnie" ? Kosztuje realnie tyle, ile klient płaci. > > Ile realnie kosztuje szynka ? > > Szynka realnie kosztuje 34 zł. Ale jeśli chce pan jadalną, to trzeba zapłacić > 280 zł. Możesz nie kupować. Z niezagipsowana noga podobnie - da się z tym żyć. Można wziąć zwykły gips. Całkiem gratis w ramach ubezpieczenia. Jest to przewaga gipsu nad szynką, za którą trzeba jednak zapłacić. S. Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 03.07.10, 18:37 > snajper55 napisał: > Można wziąć zwykły gips. Całkiem gratis w ramach ubezpieczenia. > Jest to przewaga gipsu nad szynką, za którą trzeba jednak > zapłacić. Analogia pełna. W sklepie szynka też nie ma ceny, a kupujący nie dostaje ani paragonu, ani faktury. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 04.07.10, 01:48 oby.watel napisał: > Analogia pełna. W sklepie szynka też nie ma ceny, a kupujący nie dostaje ani > paragonu, ani faktury. Za zwykły gips też nie dostaniesz paragonu ani faktury. Do tego jest on darmo w ramach ubezpieczenia. S. Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 04.07.10, 11:01 snajper55 napisał: > Za zwykły gips też nie dostaniesz paragonu ani faktury. Do tego > jest on darmo w ramach ubezpieczenia. Za zwykły gips nie dostaję paragonu ani faktury, bo za niego nie płacę. W przeciwieństwie do niezwykłego. Ale w sumie racja. Jeśli da się pacjenta oskubać, to czemu tego nie zrobić, skoro można bez konsekwencji? System jest jaki jest, a partia dba tylko o to, by za te darmowe "usługi" wszyscy płacili coraz wyższe składki... Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 04.07.10, 15:16 oby.watel napisał: > Za zwykły gips nie dostaję paragonu ani faktury, bo za niego nie płacę. W > przeciwieństwie do niezwykłego. Ale w sumie racja. Jeśli da się pacjenta > oskubać, to czemu tego nie zrobić, skoro można bez konsekwencji? System jest > jaki jest, a partia dba tylko o to, by za te darmowe "usługi" wszyscy płacili > coraz wyższe składki... Coś mi się słownictwo komunistów przypomina. Zły prywaciarz skubie biednego kupującego. Do tego bez konsekwencji. Straszne. S. Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 04.07.10, 16:08 snajper55 napisał: > Coś mi się słownictwo komunistów przypomina. Zły prywaciarz skubie > biednego kupującego. Do tego bez konsekwencji. Straszne. cHYLĘ CZOŁA PRZED BŁYSKOTLIWOSCIA I POLOTEM. i OCZYWIŚCIE Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 04.07.10, 16:13 I poszło z włączonym CapsLockiem. No to jeszcze raz z wyłączonym. Chylę czoła przed błyskotliwością i polotem. I właściwymi skojarzeniami. Z tą różnicą, że komuniści prywaciarzy mieli za złodziei, a Ty złodziei za prywaciarzy. No ale kto by się takimi drobiazgami przejmował. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 04.07.10, 17:28 oby.watel napisał: > I poszło z włączonym CapsLockiem. No to jeszcze raz z wyłączonym. > > Chylę czoła przed błyskotliwością i polotem. I właściwymi skojarzeniami. Z tą > różnicą, że komuniści prywaciarzy mieli za złodziei, a Ty złodziei za > prywaciarzy. No ale kto by się takimi drobiazgami przejmował. Ktoś, kto oferuje jakiś towar czy usługę nie okrada korzystającego z jego propozycji. Niezależnie od ceny jakiej sobie zażyczy. S. Odpowiedz Link Zgłoś
slav_ Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 04.07.10, 17:57 Starsi ludzie pamiętają :-) bo sprawa była dość głośna Był sobie w czasach PRL-u taki prosty człowiek który wymyślił sobie „biznes”. Otóż wstawał wcześnie rano i na rowerze jechał do sąsiedniej miejscowości gdzie był sklep (starsi ludzie pamiętają czasy gdy były miejscowości bez sklepów) i gdzie przywozili pieczywo. Pieczywo to przywoził do swojej miejscowości (w której nie było sklepu) i sprzedawał. Wszyscy byli zadowoleni - człowiek bo zarabiał parę złotych i mieszkańcy miejscowości którzy nie musieli wcześnie rano wstawać i jechać po pieczywo bo jechali do pracy a w południe już pieczywa nie było (starsi ludzie pamiętają taki czasy gdy po południu nie było już można kupić chleba). Ale sprawę zauważyła Władza Ludowa bo ten człowiek – o zgrozo – sprzedawał to pieczywo drożej niż kupował i Władza Ludowa uznała że to niemoralne i wyzysk bo pieczywo ma swoją cenę i za taka cenę obywatele mają prawo pieczywo kupić. Człowieka aresztowano. Nie pamiętam jaki był finał „prawny” tej sprawy ale na pewno ten człowiek do swojego przestępczego „procederu” już nie wrócił. Czytając komentarze pod notką dotyczącą tego zdarzenia mam nieodparte wrażenie że „Władza Ludowa” ma się u nas w najlepsze. Gdyby ktoś miał wątpliwości - historyjka jest PRAWDZIWA. Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 04.07.10, 18:24 slav_ napisał: > Gdyby ktoś miał wątpliwości - historyjka jest PRAWDZIWA. Jak najbardziej jest prawdziwa. Wstawał rano, kupował bułki i jechał z nimi pod hutę, gdzie sprzedawał po parę groszy drożej. To był przykład groźnego spekulanta, przez którego sklepowe półki świeciły pustkami. To oczywista oczywistość, że podany przykład jest identyczny z omawianym przypadkiem. Ale znam lepszy, będący bliższą analogią. Z ciemnego zaułka wychodzi biznesmen i zwraca się do przechodnia zachrypniętym głosem - Panie, kup pan cegłę! Wszyscy kupowali bez targowania się. > Ktoś, kto oferuje jakiś towar czy usługę nie okrada korzystającego > z jego propozycji. Niezależnie od ceny jakiej sobie zażyczy. Odpowiedz Link Zgłoś
slav_ Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 04.07.10, 18:51 > To oczywista oczywistość, że podany przykład jest identyczny z omawianym > przypadkiem. Użyłem go bo doskonale pasuje. Oczywiście nie musisz wierzyć w moje zapewnienia o jej prawdziwości. Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 04.07.10, 19:23 Oby.watel.napisał: > Jak najbardziej jest prawdziwa. slav_ odpisał w charakterystyczny dla siebie sposób: > Oczywiście nie musisz wierzyć w moje zapewnienia o jej > prawdziwości. Co bym nie napisał, to i tak wiadomo lepiej jak to należy rozumieć. Odpowiedz Link Zgłoś
slav_ Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 04.07.10, 18:57 > To oczywista oczywistość, że podany przykład jest identyczny z omawianym > przypadkiem. Ale numer, znalazłem! Oczywiście nie pamiętałem tych szczegółów. akapit "Rymarz" bialystok.gazeta.pl/bialystok/1,100521,7885840,Jadalo_sie_w_PRL_u__Czesc_2.html Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 04.07.10, 19:13 slav_ napisał: > Starsi ludzie pamiętają :-) bo sprawa była dość głośna > > Był sobie w czasach PRL-u taki prosty człowiek który wymyślił sobie „bizn > es”. > Otóż wstawał wcześnie rano i na rowerze jechał do sąsiedniej miejscowości gdzie > był sklep (starsi ludzie pamiętają czasy gdy były miejscowości bez sklepów) i > gdzie przywozili pieczywo. Pieczywo to przywoził do swojej miejscowości (w > której nie było sklepu) i sprzedawał. > > Wszyscy byli zadowoleni - człowiek bo zarabiał parę złotych i mieszkańcy > miejscowości którzy nie musieli wcześnie rano wstawać i jechać po pieczywo bo > jechali do pracy a w południe już pieczywa nie było (starsi ludzie pamiętają > taki czasy gdy po południu nie było już można kupić chleba). > > Ale sprawę zauważyła Władza Ludowa bo ten człowiek – o zgrozo – spr > zedawał to > pieczywo drożej niż kupował i Władza Ludowa uznała że to niemoralne i wyzysk bo > pieczywo ma swoją cenę i za taka cenę obywatele mają prawo pieczywo kupić. > Człowieka aresztowano. > Nie pamiętam jaki był finał „prawny” tej sprawy ale na pewno ten cz > łowiek do > swojego przestępczego „procederu” już nie wrócił. > > Czytając komentarze pod notką dotyczącą tego zdarzenia mam nieodparte wrażenie > że „Władza Ludowa” ma się u nas w najlepsze. > > Gdyby ktoś miał wątpliwości - historyjka jest PRAWDZIWA. Pamiętam tę historię. Jeden z uczestników tego forum pewnie by napisał, że ten złodziej prywaciarz żerował na tym, że ludzie chcieli jeść świeże bułki. S. Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 04.07.10, 19:23 snajper55 napisał: > Pamiętam tę historię. Jeden z uczestników tego forum pewnie by > napisał, że ten złodziej prywaciarz żerował na tym, że ludzie > chcieli jeść świeże bułki. Masz na myśli moderatora? Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 04.07.10, 21:14 oby.watel napisał: > snajper55 napisał: > > > Pamiętam tę historię. Jeden z uczestników tego forum pewnie by > > napisał, że ten złodziej prywaciarz żerował na tym, że ludzie > > chcieli jeść świeże bułki. > > Masz na myśli moderatora? Nie, to nie moderator twierdził, że ktoś, kto sprzedaje lekki gips żeruje na cudzym nieszczęściu. S. Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 04.07.10, 22:28 snajper55 napisał: > Nie, to nie moderator twierdził, że ktoś, kto sprzedaje lekki gips > żeruje na cudzym nieszczęściu. Nie? To ciekawe. To kto nie tylko nie potępia żerowania, ale wręcz je gloryfikuje? > Nie widzę nic złego w żerowaniu lekarzy na ludzkiej chorobie, > w żerowaniu sklepikarzy na ludzkim głodzie czy żerowaniu > przedsiębiorców pogrzebowych na ludzkiej śmierci. Odpowiedz Link Zgłoś
practicant Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 04.07.10, 22:40 oby.watel napisał: > Nie? To ciekawe. To kto nie tylko nie potępia żerowania, ale wręcz je gloryfiku > je? Taaak,ale juz wyludzanie od znajomych lekarzy recept i darmowych konsultacji jest przeciez ok... Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 04.07.10, 23:25 practicant napisał: > Taaak,ale juz wyludzanie od znajomych lekarzy recept i darmowych > konsultacji jest przeciez ok... Tak uważasz? A wypisywanie darmowych recept rodzinie i znajomym lekarza? Odpowiedz Link Zgłoś
practicant Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 04.07.10, 23:36 oby.watel napisał: > practicant napisał: > > > Taaak,ale juz wyludzanie od znajomych lekarzy recept i darmowych > > konsultacji jest przeciez ok... > > Tak uważasz? A wypisywanie darmowych recept rodzinie i znajomym lekarza? Rozumiem,ze mechanik nie moze sobie samemu naprawic auta...?A o znajomych wlasnie pisalem wyzej,nie odwracaj kota ogonem,z laski swojej. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 05.07.10, 12:58 oby.watel napisał: > Nie? To ciekawe. To kto nie tylko nie potępia żerowania, ale wręcz je gloryfiku > je? To po prostu nie jest żerowanie. Tak jak sprzedawanie chleba nie jest żerowaniem na cudzym głodzie, sprzedawanie trumien nie jest żerowaniem na cudzej śmierci a bycie na rencie czy emeryturze nie jest żerowaniem na cudzej pracy. S. Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 05.07.10, 13:52 snajper55 napisał: > To po prostu nie jest żerowanie. Tak jak sprzedawanie chleba nie > jest żerowaniem na cudzym głodzie, sprzedawanie trumien nie jest > żerowaniem na cudzej śmierci a bycie na rencie czy emeryturze nie > jest żerowaniem na cudzej pracy. Rozumiem, że rozum dyktuje Ci takie oto rozumowanie - skoro piekarz piecze chleb i na tym zarania, co nie jest żerowaniem, bo nie jest, to żądanie od umierającego z głodu zabłąkanego na pustyni za tenże chleb trzech tysięcy dolarów (celowo przejaskrawiam dla większej jasności wywodu) też nie jest żerowaniem. Nie jest też zgodnie z tym rozumowaniem żerowanie na krzywdzie ludzi doświadczonych powodzią, czyli tak zwane szabrowanie. Lub raczej - by być w zgodzie z podobnym rozumieniem zasad wolnego rynku - proponowanie, że za określoną kwotę nic z zalanego mieszkania nie stanie się własnością oferenta usługi. Ale ta niepojęta i uporczywa obrona nieetycznych zachowań może mieć też źródło w lukach w wykształceniu. Oto więc definicja słowa, o które toczy się spór: żerować «o ludziach: wykorzystywać kogoś lub sytuację, w jakiej ktoś się znalazł» Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 05.07.10, 15:21 Pacjent w szpitalu nie umierał z głodu, tylko wolał od chleba bułkę. Oferowanie mu tej bułki za dowolnie wysoką cenę nie jest żerowaniem. S. Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 05.07.10, 15:45 No oczywiście! Po prostu nie jest! Ponieważ mądry mądrzejszemu ustępuje, więc chylę czoła i przyznaję rację. Żądanie od pacjenta ze złamaną nogą równowartości dziesięciokrotnej ceny opatrunku nie jest żerowaniem na nieszczęściu i wykorzystywaniem sytuacji. Kto uważa inaczej nie jest godzien miana idioty. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 05.07.10, 16:59 oby.watel napisał: > Żądanie od pacjenta ze złamaną nogą równowartości > dziesięciokrotnej ceny opatrunku nie jest żerowaniem na nieszczęściu i > wykorzystywaniem sytuacji. Kto uważa inaczej nie jest godzien miana idioty. Miło mi, że się w pełni zgadzamy. S. Odpowiedz Link Zgłoś
slav_ Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 05.07.10, 16:27 > i na tym zarania, co nie jest żerowaniem, bo nie jest, to żądanie od > umierającego z głodu zabłąkanego na pustyni za tenże chleb trzech tysięcy > dolarów (celowo przejaskrawiam dla większej jasności wywodu) też nie jest > żerowaniem. Nie wiem czy robisz to świadomie czy nie rozumiesz co piszesz ale spróbuje wytłumaczyć. Przykład "umierającego na pustyni z braku chleba" używasz do opisu sytuacji klienta sklepu z pieczywem. W tej sytuacji NIE BYŁO "umierającego" a sytuacja NIE BYŁA "sytuacją zagrożenia". Pacjent nie zapłacił "za pomoc" tylko zapłacił za WYGODĘ. Nie było żądania zapłaty "za pomoc" - te pacjent otrzymały bez żadnych opłat, dopłat itp. To sytuacja gdy podajemy "umierającemu z pragnienia" butelkę wody za darmo ale on chce Colę i godzi się zapłacić za nią 100 dolarów a po wypiciu ma do nas pretensje że było drogo. Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 05.07.10, 16:37 Masz rację. Nie rozumiem. Tak samo jak nie rozumiem różnicy między kredytem a lichwą. Stosunkiem a gwałtem. Ale za to coraz lepiej rozumiem pojęcie "etyka lekarska". Odpowiedz Link Zgłoś
slav_ Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 05.07.10, 17:01 > Masz rację. Nie rozumiem. Tak samo jak nie rozumiem różnicy między kredytem a > lichwą. Stosunkiem a gwałtem. To groźne - taka niewiedza i niezrozumienie może cię wpędzić w nieliche kłopoty. Ale teraz już wiem skąd te komentarze. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 05.07.10, 17:03 oby.watel napisał: > Masz rację. Nie rozumiem. Tak samo jak nie rozumiem różnicy między kredytem a > lichwą. Stosunkiem a gwałtem. Poproś kogoś, to na pewni Ci wytłumaczy te różnice. Choć rzeczywiście, niektórzy mają z tym problemy. Na przykład niejaki Lepper dziwił się, że można zgwałcić prostytutkę. Tylko raczej nie pytaj się o to tutaj, gdyż nie jest to tematyką tego forum. S. Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 05.07.10, 17:36 snajper55 napisał: > Tylko raczej nie pytaj się o to tutaj, gdyż nie jest to tematyką > tego forum. > > S. Ależ po co mam tutaj kogokolwiek pytać? Ogólnie wiadomo, że jeśli coś dzieje się na terenie placówki służby zdrowia, to z definicji nie może być naganne. Wyjaśnialiście to wielokrotnie. Krakowski lekarz Jacek C. pojechał do mieszkania pijanej kobiety, która wezwała go, bo zatruła się alkoholem. Podał jej środki uspokajające i nasenne. Potem nieprzytomną zgwałcił. Nakrył go syn kobiety. Gdyby rzecz działa się w placówce, to byłby to "zwykła, rutynowa czynność", prawda chłopaki? Dziękuję za miłą dyskusję. Nie mam więcej pytań. Odpowiedz Link Zgłoś
slav_ Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 05.07.10, 19:00 > Skąd się bierze to, że Ci się wydaje, że jestem agresywny, głuchy i zawsze > obrażam? Nie mam zielonego pojęcia. > Krakowski lekarz Jacek C. pojechał do mieszkania pijanej kobiety, która > wezwała go, bo zatruła się alkoholem. Podał jej środki uspokajające i nasenne. > Potem nieprzytomną zgwałcił. Nakrył go syn kobiety. > > Gdyby rzecz działa się w placówce, to byłby to "zwykła, rutynowa czynność", > prawda chłopaki? A "chłopaki" to w szewca drewniane gwoździe zębami prostują. Odpowiedz Link Zgłoś
igor14141 Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 05.07.10, 20:18 Art 68 KONSTYTUCJA-Obywatelom,niezależnie od ich sytuacji materialnej,władze publiczne zapewniaja równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych...... W praktyce wychodzi,że wszystko będzie zależało ;od ich sytuacji materialnej" Na co ochoczo zgadzają się przedstawiciele jakże pięknego,etycznego zawodu! Nic nagannego,że w placówce publicznej ktoś pobiera opłaty-dodatkowe opłaty(usługa zakontraktowana w NFZ) NFZ nie wskazuje z jakiego gipsu maja być opatrunki! To decyzja lekarza! Lekarz gipsiarz nie był pracownikiem szpitala na etacie czy kontrakcie? To był sobie taki pan Kaziu ,o którym nawet p. ordynator nie wiedział na jakich zasadach działał! Dlaczego 280 zł a nie 500 ,kto to skalkulował? Brawo oby.watel dajesz sobie wspaniale radę z tak doskonałymi przeciwnikami!!! to ELITA tego forum!! Odpowiedz Link Zgłoś
slav_ Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 05.07.10, 20:59 > publiczne zapewniaja równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanych > ze środków publicznych...... > W praktyce wychodzi,że wszystko będzie zależało ;od ich sytuacji materialnej" Konstytucja reguluje stosunki między obywatelem a PAŃSTWEM a nie między lekarzem czy szpitalem i pacjentem. Nic nie stoi na przeszkodzie by PAŃSTWO zapewniło (tutaj) pacjentowi dostęp do "lekkiego gipsu" - poprzez finansowanie zakupu stosownego materiału > W praktyce wychodzi,że wszystko będzie zależało ;od ich sytuacji materialnej" > Na co ochoczo zgadzają się przedstawiciele jakże pięknego,etycznego zawodu! przedstawiciele "pięknego zawodu" nie mają żadnego wpływu na stopień zapewnienia przez PAŃSTWO poziomu opieki zdrowotnej - co piszą tu na forum i co nie jest takie trudne do zrozumienia > NFZ nie wskazuje z jakiego gipsu maja być opatrunki! Oczywiście że nie. Szpital może założyć nawet opatrunek ze szczerego złota, nfz nie będzie miał nic przeciw temu. NFZ po prostu za to nie zapłaci. >To decyzja lekarza! nieprawda - bowiem lekarz nie może zadysponować założenia opatrunku z materiału którego nie posiada (którego nie zapewnia pracodawca do zakładania opatrunku) może leczyć tylko tym co zapewnia mu pracodawca (tu - wyłącznie gipsem) > Lekarz gipsiarz nie był pracownikiem szpitala na etacie czy kontrakcie? gipsiarz nie jest lekarzem, forma jego zatrudnienia to nie problem ordynatora (ordynator nie zatrudnia pracowników) tylko dyrektora szpitala > Dlaczego 280 zł a nie 500 ,kto to skalkulował? chodzi o zasadę czy cenę? bo mam dziwne wrażenie że jakby było taniej to byłoby.. etycznie ciekawe Odpowiedz Link Zgłoś
igor14141 Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 06.07.10, 13:52 > Dlaczego 280 zł a nie 500 ,kto to skalkulował? chodzi o zasadę czy cenę? bo mam dziwne wrażenie że jakby było taniej to byłoby.. etycznie ciekawe Slaw chodzi o zasadę nie ocenę. Skąd Twoje wątpliwości i wrażenie, że taniej to będzie bardziej etycznie... Możesz to wyjaśnić ??? to wg Ciebie to też normalne i etyczne będzie, że w publicznej placówce- chirurg do pacjenta powie "mogę operować narzędziami, jakie oferuje szpital-tępe i byle jakie mogę Panu zaproponować wykonanie operacji własnymi, doskonałymi narzędziami, ale to będzie kosztować tyle i tyle... " Jak myślisz Slaw...zgodzi się pacjent na taką propozycje... ??? Anestezjolog: mogę znieczulić środkami, które zapewnia szpital, ale to środki po których będzie się Pan źle czuł , mogę zaproponować prywatne znieczulenie, po którym będzie się Pan czuł dobrze, ale to kosztuje... takich przykładów może być wiele...uczciwiej by było gdyby szpital skomercjalizowany ceny dopłat i to co jest zapewnione przez NFZ było dostępne w widocznych miejscach dla pacjentów wtenczas pacjent ma wybór i wybiera.... Odpowiedz Link Zgłoś
slav_ Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 06.07.10, 22:01 > icznej placówce- chirurg do pacjenta powie "mogę operować narzędziami, jakie of > eruje szpital-tępe i byle jakie mogę Panu zaproponować wykonanie operacji własn > ymi, doskonałymi narzędziami, ale to będzie kosztować tyle i tyle... " > Jak myślisz Slaw...zgodzi się pacjent na taką propozycje... ??? Ale juz teraz pacjenci dokonują podobnych wyborów. Może nie chodzi o "tępe narzędzi" ale wybór: "Zoperujemy Pana tańsza i starsza metodą która refunduje nfz lub nowocześniejszą która skraca okres rekonwalescencji ale za nią musi Pan zapłacić" "zoperujemy Pana wszczepami stalowymi "na nfz" lub tytanowymi za które Pan musi zapłacić" to wybory REALNE których muszą pacjenci dokonywać w szpitalach prywatnych mających umowy z nfz trwanie na stanowisku że w szpitalach publicznych "nie wolno dokonywać takich wyborów" przy jednoczesnym niefinansowaniu leczenia w wystarczającym stopniu to czysta hipokryzja i systemowe oszustwo Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 06.07.10, 01:23 igor14141 napisał: > Art 68 KONSTYTUCJA-Obywatelom,niezależnie od ich sytuacji materialnej,władze > publiczne zapewniaja równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanych > ze środków publicznych...... > W praktyce wychodzi,że wszystko będzie zależało ;od ich sytuacji materialnej" > Na co ochoczo zgadzają się przedstawiciele jakże pięknego,etycznego zawodu! > Nic nagannego,że w placówce publicznej ktoś pobiera opłaty-dodatkowe > opłaty(usługa zakontraktowana w NFZ) Mylisz się. Lekki gips nie jest finansowany ze środków publicznych, tylko z prywatnych pieniędzy gipsiarza. Dlatego dostęp do niego nie musi być równy. > Dlaczego 280 zł a nie 500 ,kto to skalkulował? Nikt nie musiał kalkulować. To jest prywatna własność gipsiarza i on jej wartość wycenia dowolnie. Jak każdy właściciel wartość tego co jest jego. S. Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 06.07.10, 01:50 Twoje wyjaśnienia dużo wyjaśniają i - jeśli o mnie chodzi - jestem całkowicie przekonany, że masz rację. Czy mógłbyś Ty, albo któryś z lekarzy, wskazać mi do kogo powinienem się zwrócić w szpitalu, żeby sobie kupić coś lepszego na ból głowy? Te zwykłe proszki nie chcą działać, więc chciałbym coś ekskluzywnego. Słyszałem, że morfina jest dużo skuteczniejsza niż aspiryna. A zgodnie z tym, co mówisz lekarze na pewno mają prywatne zapasy tego specyfiku na sprzedaż. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 06.07.10, 13:13 oby.watel napisał: > Twoje wyjaśnienia dużo wyjaśniają i - jeśli o mnie chodzi - jestem całkowicie > przekonany, że masz rację. Czy mógłbyś Ty, albo któryś z lekarzy, wskazać mi do > kogo powinienem się zwrócić w szpitalu, żeby sobie kupić coś lepszego na ból > głowy? Te zwykłe proszki nie chcą działać, więc chciałbym coś ekskluzywnego. > Słyszałem, że morfina jest dużo skuteczniejsza niż aspiryna. A zgodnie z tym, co > mówisz lekarze na pewno mają prywatne zapasy tego specyfiku na sprzedaż. Nigdzie nie napisałem, że lekarze na pewno mają prywatne zapasy morfiny. Z tego, że gipsiarz ma prywatnie kupione lekkie opaski wcale coś takiego nie wynika. W każdym szpitalu jest apteka, w której możesz sobie kupić środki przeciwbólowe. Kupić, a nie dostać darmo. S. Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 06.07.10, 13:45 snajper55 napisał: > W każdym szpitalu jest apteka, w której możesz sobie kupić > środki przeciwbólowe > . > Kupić, a nie dostać darmo. Dziękuję. Wiedziałem, że jak Ty coś wyjaśnisz, to nawet ja pojmę. Wdzięczny jestem, bo zawsze myślałem, że kupowanie polega na dostawaniu za darmo. Tylko wiesz, chodzi o to, że będąc u lekarza chciałbym od razu móc się zaopatrzyć. Po co mam latać i szukać apteki? Można kupić opatrunek, a nie można morfiny, czy czegoś innego? Tego nie rozumiem. Przecież wiadomo, że nawet aspiryna kupiona w gabinecie za 500 zł działa zdecydowanie skuteczniej, niż tani szajs z apteki. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 06.07.10, 14:11 oby.watel napisał: > Przecież wiadomo, że nawet aspiryna kupiona w gabinecie za 500 zł > działa zdecydowanie skuteczniej, niż tani szajs z apteki. Jeśli tak uważasz, to umów się z lekarzem, aby Ci sprzedawał aspirynę za 500 zł. Choć z aspiryną chyba będziesz miał problem, gdyż na handel lekami, w odróżnieniu od lekkich opasek, trzeba mieć zezwolenie. Ale możesz się umówić i kupować od niego bułki po 100 zł. Na pewno będą Ci lepiej smakować, niż te zwykłe, kupowane w sklepie za grosze. S. Odpowiedz Link Zgłoś
slav_ Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 06.07.10, 21:47 > Tylko wiesz, chodzi o to, że będąc u lekarza chciałbym od razu móc się > zaopatrzyć. Po co mam latać i szukać apteki? Można kupić opatrunek, a nie można > morfiny, czy czegoś innego? Tego nie rozumiem. Lekarzowi nie wolno sprzedawać leków. Zabrania tego ustawa o zawodzie lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
igor14141 Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 06.07.10, 14:01 Mylisz się. Lekki gips nie jest finansowany ze środków publicznych, tylko z prywatnych pieniędzy gipsiarza. Dlatego dostęp do niego nie musi być równy. > Dlaczego 280 zł a nie 500 ,kto to skalkulował? Nikt nie musiał kalkulować. To jest prywatna własność gipsiarza i on jej wartość wycenia dowolnie. Jak każdy właściciel wartość tego co jest jego. Snajper nie jestem przeciwnikiem prywatyzacji, ale prywatyzacji dzikiej, takiej jaka ma miejsce w szpitalu na Solcu mówię nie... ! to zwykłe kręcenie lodów, rusz się z przed komputera i przejedź po szpitalach, na każdych drzwiach ogłoszenie: "handel zabroniony... " więc się Ciebie pytam..jak ten gipsiarz na terenie szpitala publicznego mógł rozprowadzać towar, który nie był w obrocie szpitala??? Jaką On usługę wykonywał z materiału prywatnego a zleconą przez lekarza, szpital... Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 06.07.10, 14:15 igor14141 napisał: > Snajper nie jestem przeciwnikiem prywatyzacji, ale prywatyzacji dzikiej, takiej > jaka ma miejsce w szpitalu na Solcu mówię nie... ! Ależ to nie jest żadna prywatyzacja. Uważasz, że te opaski zostały sprywatyzowane ? > to zwykłe kręcenie lodów, rusz się z przed komputera i przejedź po szpitalach, > na każdych drzwiach ogłoszenie: "handel zabroniony... " Jakoś nic takiego nie widziałem. Owszem, czasem są jeszcze kartki "Akwizytorom stęp wzbroniony". > więc się Ciebie pytam..jak ten gipsiarz na terenie szpitala publicznego > mógł rozprowadzać towar, który nie był w obrocie szpitala??? Pewnie na tej samej zasadzie, na jakiej sprzedawane są w szpitalu ciuchy, kosmetyki, książki i wiele innych rzeczy kupowanych przez chorych i ich rodziny. > Jaką On usługę wykonywał z materiału prywatnego a zleconą przez lekarza, szpital... Zakładanie gipsu. S. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 06.07.10, 01:18 oby.watel napisał: > Ogólnie wiadomo, że jeśli coś dzieje się na terenie placówki > służby zdrowia, to z definicji nie może być naganne. Na pewno nie jest naganne to, że pacjent ma do wyboru gips lekki - za pieniądze i gips zwykły - w ramach ubezpieczenia. Wbrew temu, co by jakiś komunistyczny przeciwnik prywaciarzy mógł sobie pomyśleć. S. Odpowiedz Link Zgłoś
gamdan Re: Po pierwsze NFZ 06.07.10, 11:12 A czy przypadkiem cały problem nie rozbija się o to, że "życie przerosło kabaret". Brak systematycznych nowelizacji przepisów dotyczących świadczenia usług medycznych, wraz ze zmieniającymi się warunkami społecznymi, cywilizacyjnymi i prawnymi, doprowadza do powstawania zjawisk na granicy legalności. Gdyby istniała możliwość legalnego zakładania "lekkich gipsów" w placówkach publicznych i legalnego dopłacania za tzw. ponadstandard, to nie byłoby tej całej dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Po pierwsze NFZ 06.07.10, 13:15 gamdan napisał: > A czy przypadkiem cały problem nie rozbija się o to, że "życie przerosło kabaret". > Brak systematycznych nowelizacji przepisów dotyczących świadczenia usług medycz > nych, wraz ze zmieniającymi się warunkami społecznymi, cywilizacyjnymi i prawny > mi, doprowadza do powstawania zjawisk na granicy legalności. > Gdyby istniała możliwość legalnego zakładania "lekkich gipsów" w placówkach pub > licznych i legalnego dopłacania za tzw. ponadstandard, to nie byłoby tej całej > dyskusji. W szpitalach nieskomercjalizowanych (niesprywatyzowanych ?) nie zezwala na to Konstytucja. S. Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: Po pierwsze NFZ 06.07.10, 13:51 snajper55 napisał: > W szpitalach nieskomercjalizowanych (niesprywatyzowanych ?) nie > zezwala na to Konstytucja. Polska? Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Po pierwsze NFZ 06.07.10, 14:17 oby.watel napisał: > snajper55 napisał: > > > W szpitalach nieskomercjalizowanych (niesprywatyzowanych ?) nie > > zezwala na to Konstytucja. > > Polska? Tak, polska. S. Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: Po pierwsze NFZ 06.07.10, 14:23 snajper55 napisał: > Tak, polska. Rozumiem. Ale ta PRL-owska już jest nieaktualna. A w nowej nie ma nic na temat formy własności. Odpowiedz Link Zgłoś
igor14141 Re: Po pierwsze NFZ 06.07.10, 14:03 W szpitalach nieskomercjalizowanych (niesprywatyzowanych ?) nie zezwala na to Konstytucja. Snajper może wiesz jaki status ma szpital na Solcu ??? Jest publiczny..... ! Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Po pierwsze NFZ 06.07.10, 14:18 igor14141 napisał: > W szpitalach nieskomercjalizowanych (niesprywatyzowanych ?) nie zezwala na to > Konstytucja. > > Snajper może wiesz jaki status ma szpital na Solcu ??? Jest publiczny..... ! Dlatego szpital nie może lekkiego gipsu chętnym sprzedawać. Ogólnie: nie może świadczyć płatnych usług osobom ubezpieczonym. S. Odpowiedz Link Zgłoś
igor14141 Re: Po pierwsze NFZ 06.07.10, 14:42 Dlatego szpital nie może lekkiego gipsu chętnym sprzedawać. Ogólnie: nie może świadczyć płatnych usług osobom ubezpieczonym. Proszę o konkretną odpowiedż- czy gipsiarz zachowywał się zgodnie ze znanym Ci prawem obowiązujacym na terenie szpitala publicznego? tak czy nie1 Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: Zasada jest prosta: Nie chcesz ? Nie płać 03.07.10, 17:55 snajper55 napisał: > NFZ nie refunduje lekkiego gipsu, dlatego nikt w ramach > ubezpieczenia na lekki gips liczyć nie może. Jeśli ktoś chce > jednak za lekki gips zapłacić, to jest to jego decyzja. Czy to > jest naprawdę zbyt trudne do zrozumienia ? Za drogo ? To > proszę sobie znaleźć miejsce, gdzie jest taniej. To jest wolny > rynek. Można domniemywać, że jak złamiesz nogę, to wezwiesz taksówkę i zrobisz rajd po mieście w poszukiwaniu szpitala, w którym na założenie gipsu będzie Cię stać? W ostateczności sam sobie nogę złożysz i zagipsujesz. W innym wątku jak lew bronisz oszustów. Tutaj też nie widzisz nic nagannego w zwykłym żerowaniu na ludzkim nieszczęściu. Ale jaki jest związek pospolitego naciągania z prywatyzacja, dalibóg nie rozumiem. Jak szpital będzie prywatny to właściciel wywali na zbitą mordę hochsztaplera. Teraz ordynator nic nie wie. A nawet gdyby wiedział, to co? Odpowiedz Link Zgłoś
slav_ Re: Zasada jest prosta: Nie chcesz ? Nie płać 03.07.10, 18:02 > Można domniemywać, że jak złamiesz nogę, to wezwiesz taksówkę i zrobisz rajd po > mieście w poszukiwaniu szpitala, w którym na założenie gipsu będzie Cię stać? W > ostateczności sam sobie nogę złożysz i zagipsujesz. W każdym szpitalu tym się zajmującym dostaniesz pomoc lekarza, rtg, nastawienie złamania, "zwykły" gips i zalecenia lekarskie bez żadnej dopłaty w ramach ubezpieczenia w nfz. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Zasada jest prosta: Nie chcesz ? Nie płać 03.07.10, 18:17 oby.watel napisał: > Można domniemywać, że jak złamiesz nogę, to wezwiesz taksówkę i zrobisz rajd po > mieście w poszukiwaniu szpitala, w którym na założenie gipsu będzie Cię stać? W > ostateczności sam sobie nogę złożysz i zagipsujesz. Zawsze mogę zdecydować się na zwykły gips, który jest w ramach ubezpieczenia. Wraz z usługą gipsowania i złożenia nogi. Nie wiedziałeś ? > W innym wątku jak lew bronisz oszustów. A w którym to wątku bronię oszustów ? Pewnie masz na myśli lekarzy ? > Tutaj też nie widzisz nic nagannego w zwykłym żerowaniu na ludzkim > nieszczęściu. Nie widzę nic złego w żerowaniu lekarzy na ludzkiej chorobie, w żerowaniu sklepikarzy na ludzkim głodzie czy żerowaniu przedsiębiorców pogrzebowych na ludzkiej śmierci. Na czym Ty żerujesz ? Czyżbyś żerował na cudzej pracy biorąc emeryturę ? > Ale jaki jest związek pospolitego naciągania z prywatyzacja, dalibóg nie > rozumiem. Jak szpital będzie prywatny to właściciel wywali na zbitą mordę > hochsztaplera. Teraz ordynator nic nie wie. A nawet gdyby wiedział, to co? Taka,że wtedy będzie zarabiał szpital, a nie gipsiarz. No i ceny pewnie będą dużo niższe, pacjent będzie dostawać rachunek a fiskus podatki. S. Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: Zasada jest prosta: Nie chcesz ? Nie płać 03.07.10, 18:51 snajper55 napisał: > Zawsze mogę zdecydować się na zwykły gips, który jest w ramach > ubezpieczenia. Wraz z usługą gipsowania i złożenia nogi. Nie > wiedziałeś ? Nie wiedziałem. Naprawdę możesz? > A w którym to wątku bronię oszustów ? Pewnie masz na myśli lekarzy > ? W innym. Mam na myśli oszustów. Dla Ciebie oszust i lekarz to synonim? > Nie widzę nic złego w żerowaniu lekarzy na ludzkiej chorobie, > w żerowaniu sklepikarzy na ludzkim głodzie czy żerowaniu > przedsiębiorców pogrzebowych na ludzkiej śmierci. Tak. To powszechnie występująca przypadłość - żerowanie. Żerują zwłaszcza duże sklepy. Na półce towar za pół darmo, a podczas płacenia w kasie nabiera wartości. Ale małe sklepy nie lepsze. Typowy dialog: - Po ile jabłka? - Po pięć złotych za kilogram. - Poproszę kilko. - Proszę bardzo. 37 złotych. > Na czym Ty żerujesz ? Czyżbyś żerował na cudzej pracy biorąc > emeryturę ? Na to pytanie odpowiem jeśli wyjaśnisz po co Ci ta informacja. > Taka,że wtedy będzie zarabiał szpital, a nie gipsiarz. No i ceny > pewnie będą dużo niższe, pacjent będzie dostawać rachunek a fiskus > podatki. Co taka? Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Zasada jest prosta: Nie chcesz ? Nie płać 04.07.10, 01:50 oby.watel napisał: > snajper55 napisał: > > > Zawsze mogę zdecydować się na zwykły gips, który jest w ramach > > ubezpieczenia. Wraz z usługą gipsowania i złożenia nogi. Nie > > wiedziałeś ? > > Nie wiedziałem. Naprawdę możesz? Naprawdę mogę. Co więcej, Ty też możesz. Miło mi, że już o tym wiesz i nie będziesz sobie sam złamanej nogi składać. > > A w którym to wątku bronię oszustów ? Pewnie masz na myśli lekarzy > > ? > > W innym. Mam na myśli oszustów. Dla Ciebie oszust i lekarz to synonim? Dla mnie nie, ale mam wrażenie, że dla Ciebie - tak. S. Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: Zasada jest prosta: Nie chcesz ? Nie płać 04.07.10, 11:07 snajper55 napisał: > Dla mnie nie, ale mam wrażenie, że dla Ciebie - tak. Zbyt męczące jest myślenie, znacznie prościej mieć wrażenie. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Zasada jest prosta: Nie chcesz ? Nie płać 04.07.10, 15:17 oby.watel napisał: > Zbyt męczące jest myślenie, znacznie prościej mieć wrażenie. Z tym się zgadzam w 100 procentach. S. Odpowiedz Link Zgłoś
aelithe Re: Obywatelu! Ten zabieg już sprywatyzowano. 03.07.10, 21:53 odnośnie artykułu zdecydowanie się chirurg nie dogadał z pacjentem jak widać z artykułu pacjent nie życzył sobie gipsu na nogę; ale pojedynczą opaskę. I jak wynika z tekstu , był zdecydowany sobie ją sam założyć. Odpowiedz Link Zgłoś
imponeross To takie skomplikowane? 04.07.10, 02:33 To takie skomplikowane? - dac pacjentom (w rzetelny i uczciwy sposob) nowoczesna oferte leczenia zlaman? Dziwne... Odpowiedz Link Zgłoś
cccykoria Re: To takie skomplikowane? 04.07.10, 10:33 W styczniu będąc na ortopedii, przywieziono kobietę która złamała sobie jeden z kręgów, wybór - ciężki, czy lekki z żywicy?, decyzja lekki, zaplaciła około 400zl(dokladnie nie pamiętam).Gips jej zakładało dwóch drnie wiem, czy to tak skomplikowane czy, że to była żona " wyższych sfer"? Nie piszcie i nie wmawiajcie ludziom, ze znów dziennikarze "kłamią", chyba to praktykują wszędzie.? Odpowiedz Link Zgłoś
slav_ Re: To takie skomplikowane? 04.07.10, 10:40 Tylko i wyłącznie z tego powodu że była z "wyższych sfer", hrabina sądzę. Człowiekowi z niższych sfer gorset zakładała by salowa z portierem. Odpowiedz Link Zgłoś
cccykoria Re: To takie skomplikowane? 04.07.10, 12:53 slav_ napisał: > Tylko i wyłącznie z tego powodu że była z "wyższych sfer", hrabina sądzę. > Człowiekowi z niższych sfer gorset zakładała by salowa z portierem. Akurat ta babka była spoko a małżonek super facet, nie pokazywali tego, jak niektórzy wysoko kształceni.Przecież byłam na sali, to dr zaproponował jaką opcję wybiera.To może napiszesz, kto zakłada taki gorset z żywicy? dr, czy pracownik gipsowni?,jeżeli byłbyś łaskaw:) Odpowiedz Link Zgłoś
slav_ Re: To takie skomplikowane? 04.07.10, 13:16 Odpowiedzialność za prawidłowe założenie gipsu spoczywa na lekarzu. Gips może założyć osobiście lekarz lub osoba przeszkolona na zlecenie (pod nadzorem) lekarza. Gipsy "trudne" "duże" i podczas nastawień złamań zakłada czasem kilka osób - w składzie różnym w zależności od potrzeb - lekarzowi może pomagać drugi lekarz, gipsowy, pielęgniarki itp. "gips z żywicy" to tylko inny materiał użyty do unieruchomienia (bardziej komfortowy dla pacjenta i mający także inne zalety choć nie zawsze najlepszy) sam materiał na gorset to kilkaset zł (po prostu trzeba dużo opasek) szpitale nie mają takich opasek dla pacjentów (są za drogie) zwykle ktoś te opaski i ich założenie oferuje (np. właśnie gipsowy) a lekarze mówią o takiej możliwości (mniejsza uciążliwość dla pacjenta a lekarze - co dla niektórych może być szokujące - chcą by pacjent był leczony bardziej komfortowo ale opasek z żywicy z rękawa nie wytrzepią ) - sprzedaje i zakłada gips "podmiot gospodarczy" oferujący taka usługę, cała transakcja odbywa się między pacjentem i owym "pomiotem gospodarczym" a nie szpitalem oczywiście można tego zabronić - wszyscy dostaną gips i będzie "sprawiedliwie" Odpowiedz Link Zgłoś
cccykoria Re: Dziękuję slav 04.07.10, 14:36 nie zdarzylo mi się nigdy, aby dr zakładali gips, a różne złamania były w rodzinie.Zawsze pielęgniarki, dlatego wyciągnełam taki wniosek.Prawda " dziennikarska" jest, co do pobieranej opłaty. Odpowiedz Link Zgłoś
slav_ Re: Dziękuję slav 04.07.10, 16:14 > wyciągnełam taki wniosek.Prawda " dziennikarska" jest, co do > pobieranej opłaty. Naprawdę? Szpital pobierał od pacjenta jakąś opłatę? Odpowiedz Link Zgłoś
cccykoria Re: Dziękuję slav 05.07.10, 12:27 slav_ napisał: > > wyciągnełam taki wniosek.Prawda " dziennikarska" jest, co do > > pobieranej opłaty. > > Naprawdę? > > Szpital pobierał od pacjenta jakąś opłatę? ..a więc w związku, że codziennie jestem na ortopedii, zaytałam, a co tam, rwa nie urwią:)zrobiłam zwiady:) ..jeżeli dr proponuje gips " z żywicy", to pacjent sam zakupuje tzn rodzina ,znajomi itp, można w każdym sklepie medycznym. Dalej w takim sklepie rolka (zależy od szerokości rodzaju) kosztuje od 20 kilku do 50 kilku zl. Dr oczywiście mówi jaki ile itd R-nek wystawia sklep i nou problem:) Nie wiedzialam, że w takim gipsie można się kąpać:)i nie każde złamanie itp nadaje się do takiego gipsu. Odpowiedz Link Zgłoś
slav_ Re: To takie skomplikowane? 04.07.10, 11:36 Czy znasz ccykorio taki (jeden z wielu) stary dobry żart o radiu Erewań? Otóż radio Erewań podało że na Placu Czerwonym rozdają zegarki. Wprawdzie faktycznie nie na Czerwonym tylko na Dworcowym. Nie zegarki tylko rowery. i nie rozdają tylko kradną. Ale poza tym wszystko w podanej informacji było prawdziwe. Tu mamy niemal kalkę tylko niestety "na poważnie" "Szpital na Solcu pobierał nielegalne opłaty za tzw. lekki gips." wprawdzie nie szpital tylko gipsiarz nie "na zlecenie lekarza" tylko zgodnie z decyzją pacjenta któremu ostatecznie nie podoba się cena i brak rachunku ale poz tym wszystko się zgadza Co do jednego masz rację - dziennikarze (o zgrozo) nie kłamią. Są tylko kompletnymi ignorantami nie zadającymi sobie nawet odrobiny trudu by zapoznać się z tematem o którym piszą. I jak widać nie "odstają" od komentujących tę informację którzy nie rozumieją tego co w tekście napisane. Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: To takie skomplikowane? 04.07.10, 11:47 slav_ napisał: > nie "na zlecenie lekarza" tylko zgodnie z decyzją pacjenta > któremu ostatecznie nie podoba się cena i brak rachunku A powinno i jedno i drugie. W końcu pracownik służby zdrowia ma prawo dorobić, skoro system na to pozwala. Przecież za rzeczy pozostawione w szpitalu szpital nie odpowiada. Za swoich pracowników i współpracowników także. Więc o co pretensje? Odpowiedz Link Zgłoś
slav_ Re: To takie skomplikowane? 04.07.10, 11:55 Ale poza tym artykuł rzetelny bo o tym piszę? "gipsiarz" w tym przypadku zarabia POZA systemem świadcząc usługę której system nie oferuje jedyne co można mu zarzucić to brak rachunku cena - może się nie podobać, trzeba było nie kupować Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: To takie skomplikowane? 04.07.10, 12:20 Jestem pod wrażeniem tezy, że pietruszka i usługa medyczna to to samo. Oczywiście tuz intelektu nie pojmie, że pietruszki kupować nie muszę, a złamaną nogę zagipsować jak najbardziej. Nie pojmie też, że jak w systemie przedpłat składam na samochód, uskładałem całą sumę i składam dalej, to samochód mi się należy. I nie jest "za darmo". Najwidoczniej zakuwanie na pamięć setek nazw i terminów ma zły wpływ na cerę. Odpowiedz Link Zgłoś
0.9_procent SLAV_ 04.07.10, 12:39 Już kiedyś przy okazji dopłat do wypełnień stomatologicznych pisałem forum.gazeta.pl/forum/w,305,84244322,84451600,Re_Nie_podzielam_twojego_poczucia_humoru_szlach.html i forum.gazeta.pl/forum/w,305,70051313,84266046,Re_Bezplatne_lecz_stomatologiczne_Wroclaw.html Teraz następny idiota uważa, że WSZYSTKO MU SIĘ NALEŻY ! Więc napiszę jeszcze raz. ŻADNYCH lekkich gipsów! NFZ płaci za normalny to znaczy, że pacjentowi należy założyć normalny i tyle. W końcu to pacjent będzie nosił te kilka kilogramów, ale będzie zadowolony, że nikt nie żerował na jego nieszczęściu. Szkoda tylko, że nie ma psychiatry, który zgodziłby się żerować na nieszczęściu oby.watela. Odpowiedz Link Zgłoś
slav_ Re: To takie skomplikowane? 04.07.10, 12:40 A na temat (rzetelność artykułu)? > Jestem pod wrażeniem tezy, że pietruszka i usługa medyczna to to samo. Tak - zakup pietruszki i usługi medycznej to to samo. > Oczywiście tuz intelektu nie pojmie, że pietruszki kupować nie muszę, a złamaną > nogę zagipsować jak najbardziej. A takiego dylematu tu nie było. Było nawet lepiej - pietruszka była "za darmo" z nfz. Klient chciał bardziej wyszukane warzywo i za nie zapłacił. Mógł poprzestać na "darmowej" abonamentowej pietruszce. Odpowiedz Link Zgłoś
slav_ Re: To takie skomplikowane? 04.07.10, 12:43 Nie pojmie też, że jak w systemie przedpłat > składam na samochód, uskładałem całą sumę i składam dalej, to samochód mi się > należy. NICZEGO nie "składasz". To ubezpieczenie tuzie intelektu. Czy płacą AC samochodowe coś "składasz" i dostaniesz nowy samochód jak "uskładasz"? Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: To takie skomplikowane? 04.07.10, 13:07 slav_ napisał: > Czy płacą AC samochodowe coś "składasz" i dostaniesz nowy samochód > jak "uskładasz"? Nie. I płacąc podatki nie dostaję także policjanta na własność. Ani nauczyciela. Choćby nawet komuś bardziej się przydał. > Tylko i wyłącznie z tego powodu że była z "wyższych sfer", > hrabina sądzę. "Wyższymi sferami" gardzili w PRL-u parobcy wyniesieni na stanowiska i salony. I gardzą do dzisiaj. Nic się nie zmieniło. Wuc, a za wodzem wierni. Idź, oddaj głos, bo jeszcze hrabia władzę przejmie. Odpowiedz Link Zgłoś
slav_ Re: To takie skomplikowane? 04.07.10, 13:29 > > Czy płacą AC samochodowe coś "składasz" i dostaniesz nowy samochód > > jak "uskładasz"? > > Nie. I płacąc podatki nie dostaję także policjanta na własność. Ani nauczyciela > . > Choćby nawet komuś bardziej się przydał. Cieszę się że rozumiesz. Nawisem mówiąc - mój syn chodzi na lekcje języka. Ucząca go jest (o zgrozo) nauczycielką i pracuje w szkole. Nigdy nie przyszło mi do głowy by żądać od niej aby te lekcje synowi dawała darmo albo by obniżyła cenę z tego powodu że jest nauczycielką (wykształconą "za pieniądze społeczeństwa" czyli i moje) i pracuje w szkole - utrzymywanej z moich podatków ucząc tam języka obcego. Może powinienem? Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: To takie skomplikowane? 04.07.10, 13:53 Widzisz, problem w tym, że Ty wiesz, co ja chcę powiedzieć, niezależnie od tego co powiem. Po prostu jeśli nawet widzisz i rozumiesz, co napisałem, to "w pale Ci się nie mieści", że naprawdę tak sądzę, więc musisz mi natychmiast udowodnić, że jestem... powiedzmy - inteligentny inaczej, czy jak chce Twój kolega - po prostu idiotą. Mam więc ogromna prośbę: skup się i postaraj przyjąć do wiadomości to, co napiszę, a nie to co Ci się wydaje, że oby.watel sądzi. Przepraszam, za ten przydługawy wtręt osobisty, ale mnie się znudziło ustawiczne tłumaczenie, że pisząc białe miałem na myśli, że białe jest białe. Nie mam nic przeciwko dopłacaniu do panadstandardowych usług czy materiałów. Ale chciałbym, by odbywało się to w sposób cywilizowany, a nie opierało na prawach dżungli - nie było domeną ludzi cwanych i pospolitych oszustów. To nie lekarz uczciwie i z oddaniem wykonujący swoja pracę psuje wizerunek środowisku, tylko niedouczony cwaniak, hochsztapler i lawirant żerujący na ludzkiej bezradności. Można powodzianom pomagać bezinteresownie, można korzystając z okazji próbować się wzbogacić "ratując" to czy owo przed zatopieniem, albo żądając "zadośćuczynienia" za trud niesienia pomocy. Tylko od człowieka zależy, którą postawę uzna za etyczną. Odpowiedz Link Zgłoś
0.9_procent Re: To takie skomplikowane? 04.07.10, 14:29 oby.watel napisał: > Nie mam nic przeciwko dopłacaniu do panadstandardowych usług czy materiałów. Al > e > chciałbym, by odbywało się to w sposób cywilizowany, a nie opierało na prawach > dżungli - nie było domeną ludzi cwanych i pospolitych oszustów. To nie lekarz > uczciwie i z oddaniem wykonujący swoja pracę psuje wizerunek środowisku, tylko > niedouczony cwaniak, hochsztapler i lawirant żerujący na ludzkiej bezradności. Yhy. Gdy Kali kroić doktorów darmozjadów (specjalnych cen dla konowałów już wielu lekarzy doświadczyło), wszystko jedno czy przy okazji układania płytek, naprawy pralki, samochodu, czy czego tam jeszcze, to wszystko jest w porządku. Gdy Kali ma dopłacić za to co wychodzi poza standard, ... oj to już nie dobrze. Kali wtedy uważać, że dopłata jest za duża i krzywdzić Kalego, nawet wtedy, gdy dopłata jest mniejsza niż koszt materiałów. Bo Kali to może złotóweczkę zapłacić, a te konowały żerujące na jego nieszczęściu i tak mają kupę kasy na terenówki i wczasy w Grecji, to mogą przecież dla Kalego same za gips zapłacić, przecież im nie ubędzie. Było przy okazji stomatologii, jest przy okazji ortopedii. Jest takie przysłowie. Nie rób komuś dobrze, nie będzie Ci źle. > Można powodzianom pomagać bezinteresownie, można korzystając z okazji próbować > się wzbogacić "ratując" to czy owo przed zatopieniem, albo żądając > "zadośćuczynienia" za trud niesienia pomocy. Tylko od człowieka zależy, którą > postawę uzna za etyczną. > To zajmij się altruisto wyłącznie bezinteresowną pomocą dla powodzian - przecież etyka i satysfakcja wystarczy ci za wynagrodzenie, prawda? Uwielbiam takich etyków z Bożej łaski, którzy oczekują od innych, że swoją pracę będą wykonywali za darmo, a najlepiej żeby do niej dopłacali. Za argument ZAWSZE służy przewołanie jakiejś jednorazowej akcji - pomoc powodzianom, sadzenie drzewek, akcja 'czysty las' itp. Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: To takie skomplikowane? 04.07.10, 14:41 0.9_procent napisał: > Uwielbiam takich etyków z Bożej łaski ... Jeśli nie sprawi Ci to kłopotu, to wybierz sobie inny obiekt do wielbienia. Odpowiedz Link Zgłoś
slav_ Re: To takie skomplikowane? 04.07.10, 16:22 No i znów mam problem z odczytaniem "co poeta miał na myśli". > Można powodzianom pomagać bezinteresownie, można korzystając z okazji próbować > się wzbogacić "ratując" to czy owo przed zatopieniem, albo żądając > "zadośćuczynienia" za trud niesienia pomocy. Odnosząc do tej sytuacji - czy to znaczy że tan gipsiarz ma dać i założyć pacjentowi te opaski (które musiał kupić od dystrybutora) zupełnie za darmo bo inaczej jest "cwanym oszustem"? Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: To takie skomplikowane? 04.07.10, 16:47 slav_ napisał: > Odnosząc do tej sytuacji - czy to znaczy że tan gipsiarz ma dać > i założyć pacjentowi te opaski (które musiał kupić od > dystrybutora) zupełnie za darmo bo inaczej jest "cwanym oszustem"? Nie. To nie znaczy, że ma dać te opaski za darmo. Tak samo jak sklepikarz nie ma obowiązku dawać poszkodowanemu niczego za darmo. Wiesz, podoba mi się ten tok myślenia. Tak. Człowiek w życiu nie powinien się kierować altruizmem, ale prawami rynku. Umierasz z pragnienia? Woda jest droga. Co z tego, że normalnie kosztuje złotówkę, jeśli tobie sprzedam ja za stówę. Nie podoba się cena, to spadaj. Zawsze możesz się napić z kałuży. Wybór należy do ciebie. Mamy wolny rynek. Ciekawe tylko dlaczego w kodeksie karnym jest przymus udzielania pomocy. Za darmo! Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: To takie skomplikowane? 04.07.10, 17:31 oby.watel napisał: > Ciekawe tylko dlaczego w kodeksie karnym jest przymus udzielania > pomocy. Za darmo! Mógłbyś podać który paragraf kodeksu karnego nakazuje gipsiarzowi dawanie darmo lekkiego gipsu ? S. Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: To takie skomplikowane? 04.07.10, 18:36 snajper55 napisał: > Mógłbyś podać który paragraf kodeksu karnego nakazuje gipsiarzowi > dawanie darmo lekkiego gipsu ? Twoja dociekliwość i kojarzenie faktów nie ma sobie równych. Z przyjemnością wyjaśnię, że w kodeksie karnym nie ma paragrafu nakazującego gipsiarzowi dawanie. Nie ma także paragrafu zobowiązującego do robienia nieprzytomnej sztucznego oddychania metodą usta-usta. "Panie, za pięć stówy ugaszę samochód i pana wyciągnę. Za darmo nie chce mi się taszczyć gaśnicy, bo za darmo mi jej nie dali. Poparzyć się też nie mam ochoty. Co mogę dla pana zrobić, to zadzwonić po straż pożarną, niech stracę. To jak? Co robimy? Pospiesz się pan, bo zaraz to wszystko wyleci w powietrze." Odpowiedz Link Zgłoś
slav_ Re: To takie skomplikowane? 04.07.10, 18:50 > taszczyć gaśnicy, bo za darmo mi jej nie dali. Poparzyć się też nie mam ochoty. Osoba udzielająca pomocy jest z tego obowiązku zwolniona jeśli jej samej groziłoby bezpośrednie niebezpieczeństwo - a więc nie ma prawnego nakazu pomocy heroicznej (co nie znaczy że ludzie jej się nie podejmują ale nie ma takiego nakazu prawnego) > Co mogę dla pana zrobić, to zadzwonić po straż pożarną, niech stracę. To jak? C W wielu przypadkach największa pomoc to właśnie wezwanie profesjonalnych służb i jeśli działanie takie jest dostatecznie skuteczne to wyczerpuje to znamiona udzielenia pomocy. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: To takie skomplikowane? 04.07.10, 19:14 oby.watel napisał: > Twoja dociekliwość i kojarzenie faktów nie ma sobie równych. Z przyjemnością > wyjaśnię, że w kodeksie karnym nie ma paragrafu nakazującego gipsiarzowi > dawanie. Też mi się tak wydawało. Na drugi raz nie pisz nieprawdy. S. Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: To takie skomplikowane? 04.07.10, 19:27 snajper55 napisał: > Też mi się tak wydawało. Na drugi raz nie pisz nieprawdy. Wybacz, ale nic takiego nie napisałem. Z tego, że wydaje Ci się, że coś zrozumiałeś, nie wynika jeszcze, że tak jest i że na dodatek jest to nieprawda. Odpowiedz Link Zgłoś
slav_ Re: To takie skomplikowane? 04.07.10, 17:39 > ciebie. Mamy wolny rynek. Ciekawe tylko dlaczego w kodeksie karnym jest przymus > udzielania pomocy. Za darmo! W opisywanej sytacji nikt nie odmówił pacjentowi udzielenia pomicy. Nawiasem mówiąc jak szeroko rozumiesz kodeksowy "przymus udzielania pomocy" ? Bo rozszerzenie go poza pomoc w bezpośrednim zagrożeniu prowadzi do dość absurdalnych wniosków. No i KK nic nie pisze na temat konieczności udzielenia tej pomocy za darmo - odnosi się tylko do obowiązku udzielenia lub nie pomocy w przypadku zagrożenia (jeśli się mylę przytocz cytat regulujący kwestie płatności). To jednak kwestia "off topic" - w opisywanym przypadku nie doszło do odmowy udzielenia pomocy. Odpowiedz Link Zgłoś
practicant Re: To takie skomplikowane? 04.07.10, 19:51 > W styczniu będąc na ortopedii, przywieziono kobietę która > złamała sobie jeden z kręgów, wybór - ciężki, czy lekki z > żywicy?, decyzja lekki, zaplaciła około 400zl(dokladnie nie > pamiętam).Gips jej zakładało dwóch drnie wiem, czy to > tak skomplikowane czy, że to była żona " wyższych sfer"? > Nie piszcie i nie wmawiajcie ludziom, ze znów > dziennikarze "kłamią", chyba to praktykują wszędzie.? Cykoria,kotku,a dlaczego TY klamiesz...? Przy zlamaniach kregoslupa gipsu nie zaklada sie juz od jakichs 50ciu lat.Nawet na Ukrainie i Bialorusi. > Akurat ta babka była spoko a małżonek super facet, nie > pokazywali tego, jak niektórzy wysoko kształceni. Aaaa...Ciebie,tak jak Obywatela,tez tak bardzo boli kwestia wlasnego wyksztalcenia...? > Przecież > byłam na sali, to dr zaproponował jaką opcję wybiera.To > może napiszesz, kto zakłada taki gorset z żywicy? dr, czy > pracownik gipsowni?,jeżeli byłbyś łaskaw:) > Nie ma czegos takiego jak "gorset z zywicy".Nie klam i nie wymyslaj kolejnych historyjek "(...)jak to bylam w szpitalu(...)". Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: To takie skomplikowane? 04.07.10, 22:12 practicant napisał: > Aaaa...Ciebie,tak jak Obywatela,tez tak bardzo boli kwestia > wlasnego wyksztalcenia...? Serio wydaje Ci się, że mnie "boli" kwestia wykształcenia? Serio wydaje Ci się, że jesteś jedyny, który skończył studia i wszyscy Ci zazdroszczą? Ale skoro Ci to poprawić samoocenę, to idę na to. Och, jakże ja Ci zazdroszczę wykształcenia, mądrości, intelektu, talentów... (Jak potrzebujesz czegoś jeszcze, to nie krępuj się i wal śmiało. Jak będzie trzeba to będę Ci zazdrościł łysiny, kaczych nóżek, koszuli w kratkę) Odpowiedz Link Zgłoś
practicant Re: To takie skomplikowane? 04.07.10, 22:38 > Serio wydaje Ci się, że mnie "boli" kwestia wykształcenia? Mi sie nic nie wydaje.Po prostu,jestes agresywny wobec lekarzy przy kazdej mozliwej okazji,gluchy na wszelkie argumenty i ZAWSZE obrazasz.Skads sie to bierze-pytalem juz raz skad,nie raczyles odpowiedziec. > Serio wydaje Ci się, > że jesteś jedyny, który skończył studia i wszyscy Ci zazdroszczą? Jak juz wspominalem,nic mi sie nie wydaje.Ale moim zdaniem,Twoje powyzsze stwierdzenie mowi samo za siebie...Coz,studia studiom nierowne. Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: To takie skomplikowane? 04.07.10, 23:29 practicant napisał: > Mi sie nic nie wydaje.Po prostu,jestes agresywny wobec lekarzy przy > kazdej mozliwej okazji,gluchy na wszelkie argumenty i ZAWSZE > obrazasz.Skads sie to bierze-pytalem juz raz skad,nie raczyles > odpowiedziec. Wydaje Ci się, że Ci się nic nie wydaje? Zawsze obrażam? No to łatwo będzie o jakiś malutki przykładzik. Proszę. Ciekaw jestem co obraziło tak inteligentnego człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
practicant Re: To takie skomplikowane? 04.07.10, 23:35 oby.watel napisał: > Wydaje Ci się, że Ci się nic nie wydaje? Zawsze obrażam? No to łatwo będzie o > jakiś malutki przykładzik. Proszę. Ciekaw jestem co obraziło tak inteligentnego > człowieka. Nie,obywatel.Zadalem pytanie,po raz kolejny.Nadal nie potrafisz mi powiedziec prosto w oczy...? Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: To takie skomplikowane? 05.07.10, 01:59 practicant napisał: > Nie,obywatel.Zadalem pytanie,po raz kolejny.Nadal nie potrafisz mi > powiedziec prosto w oczy...? O to "pytanie" chodzi? > Skads sie to bierze-pytalem juz raz skad,nie raczyles odpowiedziec. Skąd się bierze to, że Ci się wydaje, że jestem agresywny, głuchy i zawsze obrażam? Nie mam zielonego pojęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
practicant Re: To takie skomplikowane? 05.07.10, 22:32 oby.watel napisał: > O to "pytanie" chodzi? Nie chcesz-nie mow... > Skąd się bierze to, że Ci się wydaje, że jestem agresywny, głuchy i zawsze > obrażam? Nie mam zielonego pojęcia. Jasne.Jestes mily,uprzejmy,a twierdzenie,ze ktos jest zlodziejem,doktorkiem,czy konowalem-to przeciez komplementy... Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: To takie skomplikowane? 05.07.10, 23:15 practicant napisał: > Jasne.Jestes mily,uprzejmy,a twierdzenie,ze ktos jest > zlodziejem,doktorkiem,czy konowalem-to przeciez komplementy... A konkretniej? Kto? Odpowiedz Link Zgłoś
cccykoria Re: To takie skomplikowane? 05.07.10, 12:37 practicant napisał: > > W styczniu będąc na ortopedii, przywieziono kobietę która > > złamała sobie jeden z kręgów, wybór - ciężki, czy lekki z > > żywicy?, decyzja lekki, zaplaciła około 400zl(dokladnie nie > > pamiętam).Gips jej zakładało dwóch drnie wiem, czy to > > tak skomplikowane czy, że to była żona " wyższych sfer"? > > Nie piszcie i nie wmawiajcie ludziom, ze znów > > dziennikarze "kłamią", chyba to praktykują wszędzie.? > > Cykoria,kotku,a dlaczego TY klamiesz...? > Przy zlamaniach kregoslupa gipsu nie zaklada sie juz od jakichs 50ciu > lat.Nawet na Ukrainie i Bialorusi. > > > Akurat ta babka była spoko a małżonek super facet, nie > > pokazywali tego, jak niektórzy wysoko kształceni. > > Aaaa...Ciebie,tak jak Obywatela,tez tak bardzo boli kwestia wlasnego > wyksztalcenia...? > > > > Przecież > > byłam na sali, to dr zaproponował jaką opcję wybiera.To > > może napiszesz, kto zakłada taki gorset z żywicy? dr, czy > > pracownik gipsowni?,jeżeli byłbyś łaskaw:) > > > > Nie ma czegos takiego jak "gorset z zywicy".Nie klam i nie wymyslaj > kolejnych historyjek "(...)jak to bylam w szpitalu(...)". że co? ja kłamię? wiesz co w historię choroby nie zaglądałam, wiem to z relacji tej Pani, więc widocznie ona kłamała, no popatrz jaka kłamczucha:) ..bo złamanie kręgosłupa może być stabilne i niestabilne, bo w kręgosłupie ups Ty to wiesz:) ..a gips miała od pach po 4 litery.... ..nie jestem Twoim kotkiem;) Odpowiedz Link Zgłoś
practicant Re: To takie skomplikowane? 05.07.10, 22:16 > że co? ja kłamię? wiesz co w historię choroby nie > zaglądałam, wiem to z relacji tej Pani, więc widocznie ona > kłamała, no popatrz jaka kłamczucha:) > ..bo złamanie kręgosłupa może być stabilne i niestabilne, > bo w kręgosłupie ups Ty to wiesz:) > ..a gips miała od pach po 4 litery.... > ..nie jestem Twoim kotkiem;) ...zlamania niestabilne sie operuje,stabilne zaopatrza gorsetem.Gipsu "od pach po uda" nie stosuje sie od baaaaardzo wielu lat... > że co? ja kłamię? ...typowe... Odpowiedz Link Zgłoś
gamdan Re: Obywatelu! Ten zabieg już sprywatyzowano. 04.07.10, 23:14 No to żeście sobie wspólnie, slav i snajper, z pomocą 0,9% i practicanta, poboksowali oby.watela. Odnoszę wrażenie, że wy o niebie, a on o chlebie. Skutek żaden. Warto było? Odpowiedz Link Zgłoś
practicant Re: Obywatelu! Ten zabieg już sprywatyzowano. 04.07.10, 23:39 A wiesz,ze warto...?Obywatel nadal nie chce odpowiedziec na zadane wprost pytanie.Sprawia mi to satysfakcje(mala,ale jednak)-nawet jemu jest glupio przyznac,jak prostackimi przeslankami sie kieruje. Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: Obywatelu! Ten zabieg już sprywatyzowano. 05.07.10, 02:08 practicant napisał: > A wiesz,ze warto...?Obywatel nadal nie chce odpowiedziec na zadane > wprost pytanie.Sprawia mi to satysfakcje(mala,ale jednak)-nawet > jemu jest glupio przyznac,jak prostackimi przeslankami sie kieruje. Oczywiście, że mi się trudno przyznać, bo to nieprawda. Ale jeśli sprawia Ci satysfakcję fantazjowanie na temat rozmówców, to nie powstrzymuj się. Skoro temat zbyt skomplikowany, to przynajmniej interlokutorowi pokaż jakiś wysoko kształcony i nie prostak, lecz człek wielce skomplikowany. Odpowiedz Link Zgłoś
practicant Re: Obywatelu! Ten zabieg już sprywatyzowano. 05.07.10, 22:21 Nie chrzan.Wg.Ciebie mi sie WYDAJE,ze okreslenia "doktorki",czy "konowaly" sa obrazliwe-Ty twierdzisz,ze niemalze pieszczotliwe.Nie mamy o czym rozmawiac,wyjasniles juz wszystkie moje watpliwosci. Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: Obywatelu! Ten zabieg już sprywatyzowano. 05.07.10, 23:19 A reklama tych sklepów, co to są nie dla wszystkich nie obraża Cię? Bo jak się uderzy w stół, to się nożyce odzywają... Odpowiedz Link Zgłoś
conveyor Re: Obywatelu! Ten zabieg już sprywatyzowano. 05.07.10, 00:28 Masz calkowita racje, ale powiem wiecej: nie tylko lekarze kradna. Ostatnio pojechalem do mechanika zeby zmienil wahacz w mojej Alfie, i wzial za to 600 PLN. Potem sprawdzilem w intercarsie ile kosztuje dolny wahacz na przod do Alfy 156 i okazalo sie ze 440 PLN. Sku...syn orznal mnie na 160 PLN, zerujac na moim nieszczesciu poniewaz robil sie luz na sworzniu i za jakis czas moglo sie nawet rozpiac zawieszenie w czasie jazdy. To by dopiero bylo nieszczescie! Uwazam ze rzad powinien sie rozprawic z mafia lekarzy i mechanikow samochodowych. Odpowiedz Link Zgłoś
claratrueba tak mozna spieprzyć wszytkie udogodnienia 05.07.10, 07:20 Szpital nie może pobierac opłaty za nowocześniejsze i wygodniejsze unieruchomienie, a chce by pacjentom było lżej (dosłownie) więc takie rozwiązanie proponuje gipsiarz, który opłatę pobrac może. W dowolnej wysokości- nikt mu tego nie zabroni, najwyżej nie skorzysta. Tylko,że to jego zarobek nie szpitala- jak napisano w tytule. W szpitalu sprywatyzowanym, który już tu wspominałam, za lepsze materiały pacjent dopłaca szpitalowi, dostaje rachunek i nie sa to jakieś sumy "od czapy" tylko rzeczywisty koszt materiału. Ponieważ mozna pobierac opłaty legalnie, nie trzeba współpracować z jakimś amatorem szybkiego zysku. Odpowiedz Link Zgłoś
r.urzowa Oby.watel'u, jestes zalosny... 06.07.10, 00:03 ...jestes zalosny...pod warunkiem, ze... 1. Szpital, zawsze, wydaje pacjentowi rachunek za ponadstandardowa (na zyczenie pacjent) usluge np. "lekki gips". 2. NFZ, zawsze, wysyla pajcentowi >statment<. Jezeli te dwa warunki nie sa spelnione, zgadzam sie z Toba. Odpowiedz Link Zgłoś