Dodaj do ulubionych

co sie polepszy, to sie popieprzy

16.03.11, 09:48
plock.gazeta.pl/plock/1,35681,9258738,Lekarze_placa_kary__wiec_kaza_pacjentom_czekac_w_dlugich.html
A właśnie przedwczoraj sąsiadka z nadciśnieniem i lekką cukrzycą (ma swoje lata) tak chwaliła mądre rozwiązanie, które pozwala jej unikać wizyt u lekarza. Bo zmierzyć ciśnienie i użyć glukometru to ta kobieta potrafi. Ale recepty sama sobie nie wypisze.
Teraz będzie okupować kolejkę. Zapewne dla rozrywki jak to z właściwą dla niektórych pięknych i młodych kobiet pogardą dla staruszków określiła pani Mucha. Która, na szczęście, też kiedyś będzie stara.
Ciekawe, że w USA powszechna praktyką jest zlecenie stałe dla aptek wydawania leków dla osób stale ich potrzebujących. Amerykanin mądry i wie czy mu się polepszyło/pogorszyło i że wizyta konieczna, Polak głupi ciemniak?
Obserwuj wątek
    • st.lucas a co sie polepszy(lo)...?! 16.03.11, 13:58
      claratrueba napisała:

      > plock.gazeta.pl/plock/1,35681,9258738,Lekarze_placa_kary__wiec_kaza_pacjentom_czekac_w_dlugich.html
      > A właśnie przedwczoraj sąsiadka z nadciśnieniem i lekką cukrzycą (ma swoje lata
      > ) tak chwaliła mądre rozwiązanie, które pozwala jej unikać wizyt u lekarza. Bo
      > zmierzyć ciśnienie i użyć glukometru to ta kobieta potrafi. Ale recepty sama so
      > bie nie wypisze.

      To akurat nie ma nic do NFZ, ale do rozwoju medycyny - owszem.
      Nie jest to jednak poprawa w tzw. "Sluzbie Zdrowia", o ktorej Janusz Korwin Mikke
      slusznie napisal, ze nie nalezy jej poprawiac, tylko zlikwidowac.

      > Teraz będzie okupować kolejkę.

      Moze wtedy wlasnie skojarzy kolejki do miesnego z czasow PRL ze socjalizmem NFZ.
      I wreszcie zwroci uwage na "pajaca" Korwin Mikkego i to co on od wielu lat mowi.

      >Zapewne dla rozrywki jak to z właściwą dla niekt
      > órych pięknych i młodych kobiet pogardą dla staruszków określiła pani Mucha. Kt
      > óra, na szczęście, też kiedyś będzie stara.

      Protestuje przeciwko atakowaniu pieknych kobiet!

      > Ciekawe, że w USA powszechna praktyką jest zlecenie stałe dla aptek wydawania l
      > eków dla osób stale ich potrzebujących. Amerykanin mądry i wie czy mu się polep
      > szyło/pogorszyło i że wizyta konieczna, Polak głupi ciemniak?

      W USA Sluzba Zdrowia nie istnieje...
    • pct3 Re: co sie polepszy, to sie popieprzy 16.03.11, 14:03
      dla pocieszenia dodam, że niedługo znalezienie lekarza uprawnionego do wystawiania recept refundowanych będzie graniczyło z cudem, bo szykowane właśnie przepisy spowodują że nikt rozsądny nie będzie takich recept wystawiał.
      Może to jest cień sprawiedliwości? Wg poglądu który głosi że każde dobro i każde zło zostanie odpłacone? Nie od razu, nie w tym samym miejscu i często w zaskakujący sposób, ale jednak?
      Może to po prostu zapłata losu pacjentom za ich ocean pogardy i roszczeń wobec lekarzy? Lekarze nie mają instrumentów się bronić. Może "porządek wszechświata" staje za nami?
      • st.lucas Re: co sie polepszy, to sie popieprzy 16.03.11, 14:16
        pct3 napisał:

        > dla pocieszenia dodam, że niedługo znalezienie lekarza uprawnionego do wystawia
        > nia recept refundowanych będzie graniczyło z cudem, bo szykowane właśnie przepi
        > sy spowodują że nikt rozsądny nie będzie takich recept wystawiał.
        > Może to jest cień sprawiedliwości? Wg poglądu który głosi że każde dobro i każd
        > e zło zostanie odpłacone? Nie od razu, nie w tym samym miejscu i często w zaska
        > kujący sposób, ale jednak?
        > Może to po prostu zapłata losu pacjentom za ich ocean pogardy i roszczeń wobec
        > lekarzy? Lekarze nie mają instrumentów się bronić. Może "porządek wszechświata"
        > staje za nami?

        Jest wlasnie tak jak napisales: Bog jest z lekarzami.

        Jedna z najobrzydliwszych rzeczy, ktore mozna sobie wyobrazic
        jest niewdziecznosc i podlosc wobec dobroczyncy.
        Wola ona o pomste do nieba i powoduje w koncu te pomste.
    • mary_ann Re: co sie polepszy, to sie popieprzy 18.03.11, 10:39
      Dla mnie to rozwiązanie to klęska.
      Taka stara jeszcze nie jestem, ale mam parę przewlekłych problemów i biorę niestety kilka leków na stałe. Leków raczej niegroźnych i raczej nie stwarzających ryzyka - w tym wypadku ponawianie wizyt byłoby naprawdę stratą cennego czasu lekarza (o utrudnianiu mi życia już taktownie w tym kontekście tylko delikatnie napomykam). Do tej pory co 2 mies. dzwoniłam do przychodni, a po 2 dniach odbierałam receptę. Teraz będę jeździć - dziękuję, drogi NFZ-cie! - i zajmować czas lekarzowi (który notabene nie wiem jak da radę w tym układzie obsłużyć wszystkich pacjentów).
      Kompletnie nie rozumiem, dlaczego w przypadku leków branych przewlekle i nie wymagających monitorowania badaniami laboratoryjnymi nie można w Polsce wystawić stałej czy "odnawialnej" recepty, jak to ma, zdaje się, miejsce w Stanach. Zamiast ciąć koszty, NFZ je generuje. To jakaś paranoja.
      • slav_ Re: co sie polepszy, to sie popieprzy 18.03.11, 14:12
        > stałej czy "odnawialnej" recepty, jak to ma, zdaje się, miejsce w Stanach. Zami
        > ast ciąć koszty, NFZ je generuje. To jakaś paranoja.

        Zwróć uwagę że nfz ze swojego punktu widzenia ŻADNYCH kosztów nie generuje.
        Pacjent ma prawdo do dowolnej (nieskończonej) ilości wizyt w poz w ramach tych 8 zł stawki kapitacyjnej i nawet gdyby przychodziła dwa razy dziennie nfz grosza więcej nie zapłaci.

        Można nawet zaryzykować twierdzenie że nfz wygeneruje oszczędności - pacjent który nie dostanie recepty (zrezygnuje, nie zdąży, "oleje" kolejną wyprawę do lekarza) nie zrealizuje leku a więc nfz nie zapłaci refundacji.
        • mary_ann Re: co sie polepszy, to sie popieprzy 18.03.11, 17:09
          Slav:
          >>Można nawet zaryzykować twierdzenie że nfz wygeneruje oszczędności - pacjent który nie dostanie recepty (zrezygnuje, nie zdąży, "oleje" kolejną wyprawę do lekarza) nie zrealizuje leku a więc nfz nie zapłaci refundacji.

          Masz chyba niestety rację. Sądziłam w pierwszej chwili, że "strategia oszczędności" zadziała to tylko do pewnej wartości krytycznej. Że po przekroczeniu pewnej (naocznie skandalicznej) długości kolejek do lekarzy jednak trzeba będzie np. podpisać więcej kontraktów i/lub renegocjować umowy, podwyższając stawkę za przedłużone godziny przyjęć. Po namyśle dochodzę do wniosku, że niestety niekoniecznie-(( Zbrodnia doskonała, żesz to.
          • cccykoria Jednym slowem 19.03.11, 08:54
            to jest chore, co nfz "wyprawia".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka