justysia25
12.05.04, 14:43
Może ktoś mógłby mi pomóc i podpowiedzieć. Otóż muszę porobić różne badania
które zleciła mi pani ginekolog w państwowej przychodni. Jest to USG, które
zrobię bezpłatnie, jednak poziom hormonów (aż dwóch) muszę zrobić sama
prywatnie (oczywiście zapłacić). I niestety jestem w niekorzystnej sytuacji
materialnej więc myślałam że to właśnie ona da mi skierowanie na te badania i
nie będę musiała płacić. Czy słusznie myślałam i czy powinnam ją o owe
skierowanie "męczyć". Czy powinnam zadowolić się jej stwierdzeniem że ona nie
może dać mi na to skierowania bo im nikt tego nie pokrywa.
Jak to jest ??