Szukam irydologa

26.05.04, 21:36
Poszukuję Dobrego irydologa.
Sprawa dość pilna, każda wskazówka mile widziana.
kamilk@owg.pl
    • vecka Re: Szukam irydologa 27.05.04, 09:05
      Kamil, juz ci pisze na priv.
    • Gość: Piotr po co??? IP: *.amg.gda.pl 28.05.04, 15:49
      przecież to nie działa. Testowali irydologów, żaden nie zgadł żadnej diagnozy.
      naciąganie ludzi.
      • vecka Re: po co??? 28.05.04, 16:34
        Nie masz Piotrze racji, kompletnie...
        Gdyby nie irydolog moja mama by prawdopodobnie umarla..., bo lekarze kazali jej
        przyjsc na badnie USG kontrolne za 3 miesiace..., gdyz nic nie widzieli...
        Mama zdesperowana poszla do irydologa( nigdy sie nie pyta po co ktos do niego
        przyszedl, siadasz, oglada teczowke i mowi co ci jest), gdyz juz po pierwszej
        chemii i raku wiedziala co wczesniej czula w brzuchu..., ale lekarze twierdzili
        uparcie , ze nic na USG nie widza...i na tym koniec...
        Wlasnie irydolog okreslil dokladnie gdzie jest umiejscowiony guz,
        jakiej wielkosci itd...
        Mama jak opetana poleciala prywatnie na chirurga, ktory ja operowal wczesniej
        i dopiero w osrodku akdaemickim na onkologii okazlo sie, ze irydolog mial w 100
        % racje...Gdyby do niego nie poszla, to bylby koniec...
        Jezli byles u irydologa i ci nie pomogl, to byl oszustem po prostu jak wielu
        oszustow...
        W ODessie jest osrodek medyczny, gdzie ksztalci sie irydologow,
        akupunkturzystow itd...Ten czlowiek walsnie tam konczyl ta szkole i nie tylko
        mojej mamie pomogl ,ale wielu moim znajomym...Tam sa u niego dzikie tlumy i nie
        znam akurat nikogo, kto by powiedzial, ze sie pomylil, a rozpoznal u kolezanki
        mojej mamy min. gruzlice...Dzieki niemu wyszla z tego, bo jest czlowiekm dobrze
        odzywionym, ma wysoka pozycje spoleczna i w zyciu nie podejrzewala, ze ma
        gruzlice...POszla do niego przypadkiem wlasciwie...
        Jezeli jest dobry specjalista, a nie oszust, to jest duzo bardziej praktyczny
        niz jakakolwiek tomografia czy rezonans...,nie mowic juz o USG....
        Ja mialam dwa miesiace powiekszone wezly chlonne, goraczka...Lekarz mowil, ze
        samo przejdzie..., ale jakos nie za bardzo chcialo...
        POwiedzial mi irydolog, ze mam cytomegalie i ze od tego wezly bola...Robilam
        badnie, potwierdzilo sie...Jak wiele innych rzeczy...
        Ten czlowiek uratowal wielu ludziom zycie, mowie o raku..., bo wykryl go w
        takim satdium, ze USG by w zyciu nic nie pokazlo...U mojej mamy na USG pokazalo
        za pierwszym razem dopiero jak miala guzy wielkosci pomaranczy, a do tego
        rozpoznania miala 6 innych USG robionych w ciagu pol roku do momentu
        rozpoznania..., bylo juz bardzo pozno...
        POzdr.
    • jadwiga_r R do Vecki 29.05.04, 00:24
      Czy możesz podac nazwisko i miejsce gabinetu irydologa.
      • Gość: Halina przyznaje racje... pierwszy raz IP: *.ip-pluggen.com 29.05.04, 21:10
        Jestem bardzo sceptycznie ustosunkowana do medycyny naturalnej, ale...
        Bylam u dwoch irydologow w moim zyciu, i musze powiedziec ze postawili sluszna
        diagnoze.
        Do tego PIERWSZEGO poszlam, bo "palce mnie nie chcialy sluchac", wchodzily mi
        miedzy klawisze...
        Dostalam (na zamowienie) litrowa butle plynu w co najmniej 20 ziol.
        W ciagu paru dni moje palce znow zaczely pracowac, szybko i normalnie,
        samopoczucie tez sie wyraznie poprawilo, splynal na mnie jakis spokoj, bardzo
        przyjemny.

        Dziesiec lat potem - mdlalam, mialam "zdretwiala "glowe, czasem jakbym miala
        wate zamiast mozgu, czulam sie jak bokser po knock aucie, mozg nie
        funcjonowal...
        /Lekarz domowy robil mi za kazdym razem podstawowe badania krwi i oznajmial ze
        wg niego jestem calkowicie zdrowa!!!/

        Poszlam do DRUGIEGO irydologa.
        Diagnoza byla: "slaba cyrkulacja krwi, szczegolnie niedostateczny doplyw krwi
        do przedniej czesci mozgu". Zapytal sie ,czy jestem na zwolnieniu lekarskim,
        czy czasem nie prowadze samochodu, bo jestem niebezpieczna w ruchu drogowym!!!
        /Oczywiscie pracowalam i prowadzilam samochod, bo wg lekarza bylam ZDROWA./
        Zapytal sie mnie czy nie mam bolu miesni? Tak, mialam i to duze. Wytlumaczyl
        ze tak reaguja niedokrwione komorki.

        Otrzymalam mala buteleczke, nie wiem co to bylo, ale szostego dnia w pewnym
        momencie jakbym na nowo zobaczyla swiat. Wszystko sie przejasnilo, kolory
        wrocily, poczulam sie jak nowonarodzona.
        • Gość: Patryk Re: przyznaje racje... pierwszy raz IP: *.oc.oc.cox.net 29.05.04, 22:09
          Jeden z moich znajomych,przyniósł kiedyś do analizy buteleczkę "ziółek",które
          jego mama otrzymała od "specjalisty irydologa-bioenergoterapeuty-fitologa" z
          Odessy( Ukraina).Laboratorium dobrej klasy,profilowane-toksykologiczne.
          W "ziółkach" znaleziono:opiaty,alkaloidy roślinne,zidentyfikowano mikroskopowo
          zarodniki niektórych grzybów halucynogennych.Mama kolegi po "ziółkach" czuła się
          świetnie ,wykazywała nadzwyczajną aktywność,świat był dla niej kolorowy a
          ludzie przyjażni.
          Znajomy niezzwłocznie odstawił mamie "ziółka".Ukraiński specjalista rzecz
          jasna "leczył" dalej,zdobywając sobie sporą popularność i
          wdzięcznych "pacjentów" :-)!
          • maretina Re: przyznaje racje... pierwszy raz 29.05.04, 22:39
            mamusia miala halun?:)
            to brzmi jak kolejny rozdzial ksiazki maslowskiej:)))).
            • Gość: Patryk Re: przyznaje racje... pierwszy raz IP: *.oc.oc.cox.net 29.05.04, 23:26
              Wiesz,efekt był-czuła się super!
              Lekarz nie przepisze ci np.amfetaminy na odchudzanie.A "specjalista medycyny
              naturalnej" i owszem!Proszę bardzo-efedrynka,bardzo zdrowa,naturalna
              pochodzenia roślinnego!A jak "uaktywnia"!
              Stany depresyjne:olej z nasion konopii,na ciepło!(Sytuacje autentyczne)
              Przecież te "ziółka" zawsze zawierają substancje czynne!Takie rzeczy to jednak
              powinien prokurator badać,podpadają pod kilka różnych paragrafów.
              • vecka Patryk, masz widze bardzo bują wyobraznie. 30.05.04, 13:30
                Witam,
                moja mama byla tez ostanio w "Centrum...." i otrzymala gnojówke,
                dokladnie...Miala to pic...Gnojowka bada sie w laboratorium juz...Jezeli to
                bedzie gnojowka albo cos w tym stylu, to prawdopodobnie zakonczy sie sądem, bo
                mama za to duzo kasy wybólila i inni ludzie tez bóla..., wiec im sie odechce
                takich kawalow..

                Jednak jesli chodzi o irydologie, to to co opisujesz jest po prostu wymyslone
                przez ciebie samego,bo jezli wypisujesz o irydologu takie rzeczy, to wiadocze
                ty nie masz kompletnego pojceia jak taka wizyta wyglada i jak taki irydolog
                leczy, a najcesciej stawaia tylko diagnoze i wysyla do odpowiedniego lekarza i
                tyle...i irydolog nie jest bioenergoterapeuta, to zupelnie dwie inne rzeczy...
                Nie wypisuj bzdetow, bo od amfy czy tego typu rzeczy to na dalsza mete nie
                ujedziesz, a na pewno nie na 10 lat tak jak w przypadku Haliny...czy moim...
                Zapewniem cie, ze na moje migdaly i wiecznie opuchniete gardlo, powiekszone
                wezly i bolacy nos nie pomogla mi amfa, tylko czesciowo chirurg , ktory mi
                wyciag migdaly, a potem irydolog, ktory powiedzial, ze mam alergie i od tego
                takze cale dziecinstwo mialam dreny w uszach, bo ropa sie lala z uszu, tylko,
                ze nikt nie domyslil sie czemu setki antybiotykow nie dzialaja na te
                wyimaginowane bakterie, ktorych tam nie bylo...Dzieki niemu nie jem juz
                antybiotykow, ktore mi sitko z falkow zrobily...
                Wypisujesz bzdety totalne, bo gdyby taki irydolog przepisywal amfe, to by
                policja do skory mu sie dobrala kolego od zaraz..., bo ja potrafie doskonale
                odroznic czlowieka na amfie, kazdy umie z reszta to zrobic, a najszybciej
                nauczyciele, bo maja duzo takich przypadkow na lekcji...
                Nie wypisuj bzdur Patryku...i zanim cos takiego napiszesz, to zaznajmom sie
                jaka jest roznica miedzy bienergioterapia, a np. irydologia..., bo irydologia
                nie jest zadna "czary mary", tylko kazdy niezaklamany lekarz doskonale wie, ze
                na teczowce oka zapisuja sie zmiany w zaleznosci od tego co nam dolega...
                W LOdzi , moghe ci podac numer tel. i zapytasz sie sam, jest lek. med., ktory
                przy leczeniu pacjnetow swoich wykorzytuje czytanie chorob z teczowki oka, a
                potem ich leczy na odziale w szpiatlu...
                Podam ci tel. i zadzwonisz tam i sie zapytasz sam.
                Nie pisz o tym, ze irydolog leczy za pomoca amfy, bo wypisujesz bzdety totalne,
                a ten o ktorym piszesz, to albo jest wymyslem twojej wyobrazni albo byl
                oszustem.
                Acha, i zadecyduj sie czy jestes Robertem czy Patrykiem, to tak na marginesie.
                Pozdr.
                • Gość: Patryk Re: Patryk, masz widze bardzo bują wyobraznie. IP: *.oc.oc.cox.net 30.05.04, 17:04

                  Czytaj ze zrozumieniem!Czytaj ze zrozumieniem!!Czytaj ze zrozumieniem!!!
                  Nauczycielką to raczej nie powinnaś zostać (choć w tym zawodzie dalej działa
                  zjawisko doboru negatywnego).Możesz mieć kłopoty ze zrozumieniem pisemnych
                  wypracowań twoich uczniów,nie wspomnę o podręcznikach,których treść musiałaś
                  sobie przyswoić w trakcie swoich studiów (jeżeli nawet na studiach cię tego nie
                  nauczono,to co to za studia?zaoczne?ITS ze względu na zdrowie?czy poziom tak
                  żenująco spadł od moich czasów)
                  Piszę o człowieku który podawał się za "wszystko w jednym" ( w tym i irydologa)
                  a był kimś zupełnie innym.Amatorem łatwych pieniędzy,igrającym ze zdrowiem i
                  życiem ludzkim (co może zrobić np.sporysz z sercem 65-letnij kobiety to sobie
                  sama poczytaj).
                  Czy kwestionuję przydatność irydologów-nie (póki nie szkodzą).
                  Piszę by być OSTROŻNYM,bo ludzie są zdumiewająco naiwni jeśli chodzi o
                  tzw.medycynę niekonwencjonalną i baaardzo wymagający w przypadku
                  konwencjonalnej.

                  Acha, i zadecyduj sie czy jestes Robertem czy Patrykiem, to tak na marginesie

                  IP: *.oc.oc.cox.net jest IP największego operatora sieci kablowej i
                  internetowej w CA.Kalifornia ma coś ponad 70 mln ludzi (prawie 2 razy tyle co
                  Polska).Nietrudno znalezć tu dwie osoby piszące od czasu do czasu z głównego
                  serwera,obsługującego ok 27 mln abonentów.Nawet jednego faceta o tym imieniu
                  znam z UCLA.Jakbym bardzo chciał pisać pod dwoma imionami,to założyłbym sobie
                  tożsamość.Detektywem to ty też nie zostaniesz.Właściwie to do czego ty się w
                  życiu najlepiej nadajesz,zastanawiałaś się kiedyś?
              • vecka Nigdzie nie napisałes ani jednego "pozytywu.".. 30.05.04, 17:37
                Witaj,

                przeczytalam raz jeszcze dokladnie twoje dwa posty poprzednie i tam jest
                jedynie krytyka irydologii lub tego kogos o kim piszesz..., kto byl podobno
                irydologiem.
                Nie piszesz tam ani jednego slowa, ktore by przemawialo za tym , ze irydologia
                jest przydatna. Cale twoje dwa posty opisuja jakis przyklad niby irydologa,
                ktory podawal ludziom jakies dziwne specyfiki...
                W tych twoich postach nie ma ani cienia poztywnych relacji na tamet
                irydologii..., jest tylko krytyka tego pojedynczego przypadku, ale nie piszesz
                nic o innych przypadkach, ktore by wskazywaly na to, ze irydologia moze byc
                pomocna lub pozyteczna w leczeniu chorych.NIE MA O TYM SLOWA.
                Doskonale umiem czytac i daruj sobie prosze swoje zlosliwe uwagi, bo to bardzo
                utrudnia dyskusje i czyni ja niesmaczna i zle rzutuje na twoja osobe.
                W czasie studiow musialam przyswoic sobie glownie tresc podrecznikow z gramtyki
                opisowej jezyka niemickiego, bo nie ma co filozofowac na temat orzeczenia,
                przydawek czy orzecznikow w zdaniu, ale zapewnim cie, ze wieksza czesc moich
                studiow filologicznych opierala sie na umiejtnosci posiadania wlasnego
                zdania,umiejetnosci kreatywnego myslenia i pisania, bo polowa moich studiow
                opierala sie na literaturze, niemcoznawstwie, umiejtnosci postrzegania i
                analizowania min. problemow socjologicznych dotyczacych stosunkow polsko-
                niemickich itd.....KREATYWNEGO powtarzam..., bo twoj kierunek studiow z
                wyrazami szcunku dla niego oraz wiedzy jaka posiadasz, ale zapewniam cie, ze
                byl o wiele mniej kreatywny biorac pod uwage dzikie rycie tysiecy ksiazek na
                pamiec, budowy serca, norm itd....., bo raczej nie pisales eseju na temat
                budowy koścca, tylko wyryłes na chama tysiace kosteczek , a potem je na
                egzaminie odklepales bez wiekszego namyslu.
                Choc..., naukowcy z dziedziny medycyny sa takze kreatywni pracujac latami w
                labotayoriach i wynajdujac np. nowe leki, ale to jest to zupelnie inny rodzaj
                kreatywnosci, przynajmniej nie ten rodzaj, ktorego mi brak zarzucasz...

                Patrykj napisal:
                Piszę by być OSTROŻNYM,

                Teraz to piszesz, wczesniej tego nie napisales, tylko dales przyklad jegos niby
                irydologa i sie z niego smiales...Nie bylo zadnej uwagi na temat tego, ze jak
                ktos jest dobrym irydlogiem, to jest to bardzo pomocna metoda leczenia.

                Acha, i jeszcze apropo IP, oczywiscie, ze jak jest siec, to moze miec tysiace
                ludzi taki sam IP, tylko, ze to co tam ten pan RObert pisze, dokladnie sie
                zgadza z tym , co pisales o sobie wczesniej...
                Ale to i tak nie ma znaczenia szczerze mowiac, bo tak naprawde mozna miec kilka
                nickow i nie jest to teoretycznie zabronione, do momentu gdy sie tym na forum
                nie szkodzi..., wiec moze ten temat zakonczmy na chwile obecna.

                Pozdrawiam i prosze podchodz do tego forum i poruszanych tematow mniej
                emocjonalnie, bo dyskusja staje po prostu nieprzyjemna...
                Zamiast wrzucac, ze czegos nie rozumiem itd..., to moze wypoweisz sie jako
                lekarz na ten temat i moze dostarczysz ludziom na forum jakis ciekawych danych
                na ten temat albo zaprezentujesz nam jako lekarz zdanie medykow na temat
                irydologii, a nie zaczynasz od wrzucania, od wyzywania i ublizania...
                Jest na tym forum wielu lekarzy i oni naprawde swoja wiedza czy wiedza na to
                forum duzo wnosza w przeciwenstwie do ciebie...
                Pozdr.
                • Gość: Piotr irydologia to oszustwo IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 30.05.04, 17:41
                  Vecka, irydologia to oszustwo.
                  Po pierwsze - zajmują się nią ludzie, którzy nie są lekarzami, zaetm nie mają
                  prawa diagnozować.
                  Po drugie - to nieprawda, ze choroby odzwierciedlają się w tęczówce, to zupełny
                  nonsens.
                  Po trzecie - na irydologa, który udowodni, ze potrafi stawiać diagnozy tą swoją
                  metodą, czega od dawna milion dolarów nagrody (Randi Foundation, patrz
                  www.quackwatch.com).
                  Po czwarte - wszystkie badania irydologów, którzy mieli zgadnąć, kto na co
                  choruje, wykazały, ze żaden z nich nic nie potrafił zgadnąć.
                  • vecka Re: irydologia to oszustwo 30.05.04, 18:31
                    W LOdzi jest lek. med., ktory patrzy najpierw w teczowke, a potem leczy jako
                    lek. med., wiec nie pisz, ze zaden z nich nie jest lekarzem...
                    POdam ci nr. tel., mozesz zadzwonic i zapytac..., a nawet tam jechac..., wiec
                    nie pisz prosze, ze zawsze kazdy irydolog jest czlowiekiem bez wyksztalcenia
                    medycznego, bo znam takiego i jest lekarzem medycyny.Przyjmuje na ul.
                    Olimpinskiej 17 (retkinia) w Lodzi, nazywa sie Krupka i jest lekarzem po AM.

                    Nie wiem czego dowiodly badania..., ale wiem, ze to on mi powiedzial co mi
                    jest, a lekarze przez 20 lat do tego nie doszli..., w dodatku zrobilam badania
                    oczywiscie prywatnie i sie potwierdzilo wszytko co do joty i nie u niego sie
                    lecze jego specyfiakmi, tylko wcinam przepisany przez lekarza telfast, a nie
                    doskycyline, gentamycyne i tysciace innych antybiotykow...
                    No i do alergologa tez poszlam prywatnie, bo pan alergolog w przychodni
                    twierdzil, ze mam urojenia...
                    To on tez koledze mojego brata powiedzial, ze ma gliste, a leczyli go na
                    nerki..., bo twierdzili, ze bol z nerek promieniuje mu do zeber z przodu...

                    OK, wiec teraz podaje ci portal farmaceutyczno-medyczny pod kierownictwem
                    nastepujacych lekarzy:
                    Radę Nadzorczą PFM.PL S.A. w następującym składzie:
                    dr Tadeusz Wesołowski - Prezes Rady Nadzorczej
                    Bogusław Galewski - Wiceprezes Rady Nadzorczej
                    prof. Zbigniew Lew-Starowicz- Członek Rady
                    prof. Jacek Spławiński- Członek Rady
                    prof. Jerzy A.Polański- Członek Rady
                    www.pfm.pl/u235/navi/172565/template/prosper%2Co_portalu.wm/style/pusty_pacjent

                    gdzie to w tym portalu medyczno-farmaceutycznym jest duzo informacji o
                    irydologii i o tym, ze na zachodzie irydolodzy wspieraja szpitale i klinki
                    swoimi umiejetnosciami:
                    www.pfm.pl/u235/navi/172565/back/172559
                    Pozdr.
    • vecka Re: Szukam irydologa 30.05.04, 18:54
      Rozmowa Bożeny Madejskiej z dr. n. med. Markiem Bardadynem:
      www.resmedica.pl/zdart10114.html
      • vecka Dalsi lekarze med., zajmujacy sie irydologią... 30.05.04, 19:04


        Dr Górnicka - Kaczorowska
        Gabinet irydologiczny
        ul. Grabiszyńska 37/39
        tel.343-07-97,0601 680 611
        rejestracja telefoniczna
        www.irydolog.pl
        www.irydolog.med.wroc.pl

        "Dr Zofia Górnicka - Kaczorowska jest lekarzem medycyny ogólnej, homeopatą i
        irydologiem. Zajmuje się także ziołolecznictwem i kompleksowymi kuracjami
        odchudzającymi. W swojej praktyce medycznej w sposób harmonijny łączy medycynę
        akademicką z niekonwencjonalną. Ukończyła Wrocławską Akademię Medyczną
        (medycyna ogólna), ....."
        www.med.wroc.pl/mednat/irydglowna/irydologglowna.htm
        • Gość: Halina Re: Dalsi lekarze med., zajmujacy sie irydologią. IP: *.ip-pluggen.com 02.06.04, 02:14
          Dziwie sie troche, ze w Polsce KAZDY musi zaczynac od skonczenia studiow, a
          dopiero potem byc np irydologiem.
          Czy nie wystarczy ze irydolog skonczy trzy-cztero-letnie studia koncentujace
          sie na tym przy czym bedzie pracowac?

          To samo akupunktura. W Szwecji nie ma ani jednego lekarza zajmujacego sie
          akupunktura, poniewaz sa wyksztalceni w zupelnie w innym kierunku
          Na kursy akupunktury chodza najczescieh rehabilitanci, masazysci,
          pielegniarki, czy nawet mlodziez po szkole sredniej. Wszystkiego co potrzeba
          ucza sie w trakcie kursow, ktore czesto obejmuja poraktyke w Chinach czy
          Tybecie.
          • Gość: Patryk Re: Dalsi lekarze med., zajmujacy sie irydologią. IP: *.oc.oc.cox.net 02.06.04, 05:34
            W Polsce irydologiem może zostać każdy,kto tylko ma taki kaprys.Wystarczy
            powiesić szyld i dać ogłoszenie do gazety.To samo dotyczy innych paramedycznych
            specjalności,brak jakichkolwiek koncesji czy nadzoru merytorycznego w
            połączeniu z naiwnością ludzi (pacjentów)czyni Polskę istnym eldorado dla
            przeróżnego rodzaju naciągaczy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja