Słuchajcie, a może macie jakiegoś lekarza który was zaskoczył POZYTYWNIE, którego możecie polecić, nie tylko jako fachowca, ale jako człowieka z którym można porozmawiać o problemach zwiążanych z chorobą i życiem - tak zwyczajnie?
jak ostatnio poznałem takiego lekarza towarzysząc dziadkowi w trakcie kontroli rozrusznika serca - można o nim powiedzieć krótko: Uśmiechnięty Fachowiec. Jest nim Marcin Kostkiewicz ze Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie. Dziadek wychodzi od niego zawasze usmiechnięty i twierdzi, że czuje się zdecydowanie lepiej. Nie jest to na pewno złudzenie bo Kostkiewicz wyregulował mu przy okazji ciśnienie krwi, a poza tym od dawna nie ma arytmii serca.
Czy tacy ludzie są na wymarciu? ja znam dwóch - drugi to dokltor Rusin - pediatra - również z tego Szpitala, szkoda, że już na emeryturze