Dodaj do ulubionych

Dlaczego protestujemy.

08.07.12, 14:10
Publikatory, zgodnie z zasadą o złej i dobrej wiadomości, wprowadzają ludność w błąd.
Dowodem dezinformacji jest m.in. dyskusja na ty forum. Porozumienie Organizacji Lekarskich opublikowało komunikat po rozmowach z panią prezes NFZ.
Oto cytat:

Nie jest prawdą, że lekarze uciekają od odpowiedzialności za wypisywanie recept. Na 11 kar zaproponowanych przez NFZ w nowym wzorze umowy POL nie akceptuje tylko 2.

POL nie zgadza się na karę 200 złotych za „nieprawidłowo wypełnioną receptę” bo określenie to jest na tyle ogólne, że może prowadzić do samowoli kontrolerów NFZ. POL postuluje aby wyżej wymieniony zapis uzupełnić o warunek, że kara może być nakładana tylko wtedy gdy nieprawidłowość na recepcie uniemożliwi jej realizację.

POL nie zgadza się również na karę 200 złotych za błędy popełniane przez lekarzy przy oznaczaniu na recepcie odpłatności za lek. Powodem naszego sprzeciwu jest fakt, że czynność ta nie należy do kompetencji lekarza, burzy relacje między pacjentem a lekarzem, jest niezwykle czasochłonna i zabiera lekarzowi czas który powinien przeznaczyć na leczenie.

POL przypomina, że lekarze w Polsce NIGDY DOTYCHCZAS nie byli zobowiązani do oznaczenia odpłatności za lek na recepcie. Stało się to dopiero w roku 2012 i jest związane z wprowadzeniem – unikalnej w skali świata – zasady, że refundacja leku jest przypisana do wskazań zarejestrowanych przez producenta preparatu handlowego a nie do leku rozumianego jako substancja czynna.

Ponadto POL wskazuje, że obowiązek oznaczania 100% odpłatności leku w wyżej wymienionym przypadku koliduje z prawem lekarza do wypisywania leków z użyciem nazwy międzynarodowej. Zgodnie z opinią konstytucjonalistów (prof. Marek Chmaj) Minister Zdrowia nie był upoważniony ustawowo do nałożenia na lekarzy takiego obowiązku.


Całość komunikatu:ozzl.org.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=12953:komunikat-pol-z-dnia-6-lipca-2012&catid=56:aktualnoci&Itemid=2
Obserwuj wątek
    • slav_ Re: Dlaczego protestujemy. 08.07.12, 14:51
      > Dowodem dezinformacji jest m.in. dyskusja na ty forum.

      Przeciętny dyskutant na forum nie przebrnie nawet prze dwa akapity Twojego wpisu nie mówiąc już nawet o jego zrozumieniu. Za długie, mało obrazków, za dużo trudnych słów.
      Wpisze "co mu w duszy gra" (zwykle dość przewidywalna treść z wąskiego katalogu) i tyle.

      Dotyczy to tez większości dziennikarzy (wszystkich których komentarze czytałem ale może są jacyś inni) i wszystkich polityków których komentarze słyszałem (tu komentarz to mieszanka ignorancji z pożądaną linią polityczną komentarza).

      I tyle. Nie mam nic optymistycznego do dodania.
      • igor14141 Re: Dlaczego protestujemy. 08.07.12, 16:47
        slaw napisał"

        Przeciętny dyskutant na forum nie przebrnie nawet prze dwa akapity Twojego wpisu nie mówiąc już nawet o jego zrozumieniu. Za długie, mało obrazków, za dużo trudnych słów.
        Wpisze "co mu w duszy gra" (zwykle dość przewidywalna treść z wąskiego katalogu) i tyle.

        slav dlaczego popisujesz sie taką nieznośną manierą? wszyscy w?g Ciebie to inteligentnopodobni.
        Sadzisz ,że jak wrzucisz do tekstu kilka wyszukanych słów to jesteś lepszy? mądrzejszy?
        Tak powinno być , przecież to TY kończyłeś Akademię Medyczną a nie 1-majową.
        Polecam watek "znalezione w necie" gdzie lekarka w bardzo przejmujący sposób opisuje jak naprawdę taksacja utrudnia lekarzowi pracę, a w pacjencie wzbudza podejrzenia?
        • 0.9_procent Re: Dlaczego protestujemy. 08.07.12, 17:17
          Póki co w innym wątku tłumaczymy snajperowi, że nie ma takiej możliwości jak "odwołanie do sądu" i że odwołanie do sądu, a pozwanie NFZ to dwie zupełnie różne rzeczy. Na razie z marnym skutkiem, a snajper sprawia wrażenie bardziej rozgarniętego od ciebie.
          • igor14141 Re: Dlaczego protestujemy. 08.07.12, 18:34
            0.9_procent napisał:

            > Póki co w innym wątku tłumaczymy snajperowi, że nie ma takiej możliwości jak "o
            > dwołanie do sądu" i że odwołanie do sądu, a pozwanie NFZ to dwie
            > zupełnie różne rzeczy. Na razie z marnym skutkiem, a snajper sprawia wrażenie b
            > ardziej rozgarniętego od ciebie.

            Nie wiem o którym wątku piszesz, podejrzewam ze chodzi o wątek w którym snajper podaje przykład oszustwa przy przepisywaniu wiagry na recepty bezpłatne dla kombatantów.
            a wy to znaczy lekarze staracie się wykazać jakie to szerokie spectrum ma zastosowanie tenże lek. Te wasze tłumaczenia są smutne, smieszne a wręcz żałosne,ale świadczą o tym ,że lekarz jak chce to znajdzie powód zastosowania leku.
            Co mnie zdziwiło że do tego chóru obrońców oszustwa dołączył yung . Tobie i reszcie sie nie dziwię.


            • slav_ Re: Dlaczego protestujemy. 08.07.12, 18:55
              Ten Twój post stanowi DOSKONAŁĄ (trudno byłoby mi znaleźć lepszą) ilustrację tego o czym piszę oceniając komentarze uczestników forów oraz dziennikarzy i polityków.

              Powtórzę:

              (...)Wpisze "co mu w duszy gra" (zwykle dość przewidywalna treść z wąskiego katalogu) i tyle.

              (...)Niestety wymagają umiejętności czytania ze zrozumieniem oraz odrobiny logicznego myślenia które to zjawiska występują niezmiernie rzadko i obecnie w zasadzie nie korelują z formalnym poziomem wykształcenia.
              • igor14141 Re: Dlaczego protestujemy. 08.07.12, 20:31
                slav przeczytaj to ze zrozumieniem. Proszę o komentarz.

                Lekarze z jednej z przeworskich niepublicznych przychodni fałszowali kartoteki pacjentów. Za wyłudzenie około 50 tys. zł z NFZ zostali skazani na kary więzienia w zawieszeniu.
                Nieprawidłowości wykrył NFZ, który powiadomił prokuraturę. - Śledztwo dotyczyło lat 2005-2006 i pracy ośmiu lekarzy. Wpisywali do kartotek pacjentów wizyty, które się nie odbyły. W innych przypadkach na konto NFZ wpisywane były wizyty, które odbyły się w ramach prywatnych praktyk.

                Były również przypadki wpisywania nieprawdziwych diagnoz i fałszywych skierowań do specjalistów. Za wszystko płacił NFZ.

                Najwięcej przypadków oszustw wykryto u kardiologa Witolda Sz. Prokuratura ustaliła, że oszukał blisko 400 pacjentów. Wyłudził z NFZ 22,5 tys. zł. Dermatolog Jarosław B. poświadczył nieprawdę i oszukał 170 pacjentów. Wyłudził z NFZ 5 tys. zł.

                Lekarze wyrównali szkody wyrządzone NFZ i dobrowolnie poddali się karze.

                Tu masz odpowiednią ilustrację tego do czego zdolni są lekarze.
                • igor14141 Re: Dlaczego protestujemy. 08.07.12, 21:00
                  Link do podanego tekstu. Czy potrzeba wielkiej logiki i czytania ze zrozumieniem ,że spora grupa lekarzy to oszuści i naciągacze?

                  www.rynekzdrowia.pl/Prawo/Przeworsk-oszukiwali-NFZ-i-pacjentow,121305,2.html
                  • slav_ Re: Dlaczego protestujemy. 08.07.12, 21:44
                    > Link do podanego tekstu. Czy potrzeba wielkiej logiki i czytania ze zrozumieni
                    > em ,że spora grupa lekarzy to oszuści i naciągacze?

                    Ależ oczywiście że nie .
                    Ośmiu już złapali.
                    Biorąc pod uwagę ilość lekarzy w Polsce to rzeczywiście całkiem spora grupa.
                    Razem z tym od viagry to już będzie dziewięciu.
                • slav_ Re: Dlaczego protestujemy. 08.07.12, 21:41
                  >Proszę o komentarz.

                  Ależ proszę bardzo.

                  >Tu masz odpowiednią ilustrację tego do czego zdolni są lekarze.

                  Wiadomo że lekarze są zdolni do wszystkiego
                  Pomijając trucie swoich pacjentów lekami masowo fałszują kartoteki i masowo fałszują recepty nie licząc mnóstwa innych masowo popełnianych oszustw.

                  W zasadzie należałby wszystkich lekarzy wsadzić do więzienia (wystarczającym i koronnym dowodem przestępstwa jest posiadania dyplomu i prawa wykonywania zawodu) ale jak podejrzewam nie czyni się tego z powodu przeludnienia polskich wiezień i braku miejsc.
                  W zastępstwie należy więc stworzyć maksymalnie represyjne prawo by każdego lekarza w każdej chwili bez sądu można było ukarać finansowo za złe postawienie przecinka czy literówkę w nazwisku lub za cokolwiek innego uznanego za nieprawidłowe - to utrzyma w ryzach tę bandę przestępców.

                  Opisywany przykład (i ten drugi z viagrą) całkowicie to uzasadniają przedstawiając masowość procederu.

                  Zastanawiałem się wprawdzie dla czego tej bandzie zdegenerowanych oszustów nfz nie chce odebrać prawa do decydowania o refundacji leków (co mogłoby ograniczyć skalę oszustw) a nawet wmusza wbrew wszelkiej logice ale przejrzałem na oczy - to genialne posunięcie da większa kontrolę i możliwość karania tej przestępczej grupy zawodowej bez zawracania sobie głowy jakimś zupełnie zbędnym w świetle oczywistej winy postępowaniem sądowym.


                  >Były również przypadki wpisywania nieprawdziwych diagnoz i fałszywych skierowań do >specjalistów. Za wszystko płacił NFZ.

                  nfz płaci za diagnozę i skierowanie? - to dla mnie jakaś nowość (na marginesie)
            • 0.9_procent Re: Dlaczego protestujemy. 08.07.12, 22:07
              Jak napisałem, snajper jest bardziej rozgarnięty.
              Odpowiedź dał już slav_ więc nie będę tego powtarzał.
        • slav_ Re: Dlaczego protestujemy. 08.07.12, 17:36
          Większość tłumaczeń przyczyn protestu nie wymaga żadnej wiedzy medycznej.
          Na pewno nie wymagają go moje.
          Niestety wymagają umiejętności czytania ze zrozumieniem oraz odrobiny logicznego myślenia które to zjawiska występują niezmiernie rzadko i obecnie w zasadzie nie korelują z formalnym poziomem wykształcenia.
    • igor14141 Re: Dlaczego protestujemy. 08.07.12, 16:34
      gamdan napisał"

      "POL nie zgadza się również na karę 200 złotych za błędy popełniane przez lekarzy przy oznaczaniu na recepcie odpłatności za lek. Powodem naszego sprzeciwu jest fakt, że czynność ta nie należy do kompetencji lekarza, burzy relacje między pacjentem a lekarzem, jest niezwykle czasochłonna i zabiera lekarzowi czas który powinien przeznaczyć na leczenie. "

      Tak podana informacja jest mało przekonująca, zobrazuj to opisem konkretnego przypadku.
      Wrzuciłem watek gdzie lekarka opisuje konkretny przypadek, zacznijcie mówić gdzie w tej ustawie refundacyjnej tkwią szczególnie niekorzystne dla pacjenta zapisy ChPL?
      Stawianie takich wymogow lekarzowi rzeczywiscie jest nieetyczne i nieludzkie.



      '
      • 0.9_procent Re: Dlaczego protestujemy. 08.07.12, 17:08
        "Taki przypadek" występuje praktycznie w każdym leku.
        Antybiotyki - refundowane właściwie dopiero po wyniku antybiogramu. Odsyłać pacjenta z anginą gorączkującego do 39 stopni bez antybiotyku, do czasu uzyskania wyniku antybiogramu - co najmniej 3 dni? Zresztą ciekaw jestem jak wykonać antybiogram w wypadku róży - chyba wycinek brać.
        Leki stosowane w astmie. Pacjent w spirometrii musi mieć określone parametry, powiedzmy 40 procent danej wartości. Ma 41 - d.upa nie ma astmy, nie ma refundacji. Często są zmiany na podłożu alergicznym, które początkowo nie dają istotnych zmian w spirometrii i stosowanie leku może to zatrzymać. Ale bez refundacji. Więc pacjenci się nie leczą, co w końcu do astmy doprowadza i pacjent może otrzymać lek refundowany. Ten sam lek.
        Heparyny drobnocząsteczkowe. Standard w profilaktyce przeciwzakrzepowej w przypadku unieruchomienia kończyn (gipsy), ale ŻADEN z pytanych przeze mnie repów nie odpowiedział wprost na pytanie czy unieruchomienie kończyny jest "unieruchomieniem pacjenta" wpisanym w ChPL. "Nie możemy tego potwierdzić, ale wiadomo że należy stosować".
        W każdym leku zakres wskazań jest znacznie szerszy niż opisuje ChPL.
      • barabara6 Re: Dlaczego protestujemy. 08.07.12, 21:59
        igor14141 08.07.12, 16:02 Odpowiedz
        "Historia pewnej recepty nierefundowanej – refundowanej

        "Moja wizyta była po wizycie pielęgniarki, która robiła opatrunki na odleżynach. Wizyta zaczęła się od prośby żony, abym napisała receptę na specjalistyczne plastry oraz na żel na odleżyny, ponieważ choć są one dostępne bez recepty, to Pani w aptece powiedziała, żeby lekarz napisał receptę i będzie taniej. Pamiętałam, że te opatrunki i żel mają na liście dwa poziomy refundacji, niestety nie dla mojego pacjenta. Ale może po 1 lipca, jak co dwa miesiące, już coś się zmieniło na liście leków refundowanych? Poprosiłam o dostęp do komputera. Zaczęłam szukać na stronie mp.pl. Refundacja tylko we wskazaniach 132, 133 - czyli dostępne bezpłatnie tylko w rozpoznaniu epidermolysis bullosa, a na 30 % wyłącznie w przewlekłych owrzodzeniach. Przewlekłych, to znaczy trwających powyżej 2 miesięcy. U mojego pacjenta odleżyny powstały niedawno, pierwsza wzmianka o nich w dokumentacji była tydzień temu. Te opatrunki, podobnie jak żel, zgodnie z prawem powinnam napisać na 100%.

        Przyszedł czas na sprawdzenie kolejnego leku – przeciwkrwotocznego (Exacyl). Nie wiedziałam, czy po 1 lipca jest z refundacją, czy nie. Sprawdziłam – może być ze zniżką na 50%. Tylko, czy dla mojego pacjenta? Czy w Charakterystyce Produktu Leczniczego (ChPL) firma farmaceutyczna uwzględniła krwawienie z ran? Sprawdziłam. Niestety nie – ten lek mogę zapisać z refundacją tylko przy krwawieniach z dróg oddechowych, rodnych, moczowych.... więc wszystkie trzy leki na odleżyny powinnam napisać na 100%. Straciłam na szukanie tego mnóstwo czasu. Nie byłam przekonana, czy żona pacjenta rozumie, dlaczego leki napiszę na 100%. Może myślała, że tak chcę napisać, bo przecież była akcja pisania leków na 100%? Nie wiem, czy wiedziała, dlaczego mówię, że zgodnie z prawem dla jej męża te leki nie podlegają refundacji, to znaczy, w aptece są refundowane, ale NFZ odebrał lekarzowi różnymi rozporządzeniami możliwość napisania leku z refundacją."

      • young_doc Re: Dlaczego protestujemy. 08.07.12, 23:43
        Po transplantacji wątroby w określonych sytuacjach udowodniono wartość zastosowania pewnych leków zapobiegających odrzutowi (sirolimus, alemtuzumab, rituximab, everolimus).
        Dostępne są oczywiście w Polsce ich preparaty handlowe - Rituxan, MabCampath, Rapamune, Certican... ale żaden z nich nie ma tego w charakterystyce produktu. Nawet absolutnie niezbędny Myfortic do niedawna nie miał!

        Różnica w cenie?
        Buteleczka Rapamune z refundacją 6,75 zł, bez refundacji 1094,05 zł.
        Opakowanie Certicanu 0.75 (60 tabl.) z refundacją 3.20 zł, bez refundacji 1415,25 zł.

        Zaoszczędzono jak cholera - koszt przesczepu wątroby to kilkaset tysięcy złotych, a potem zabraknie kilku tysięcy by nie nastąpił odrzut. No chyba że pacjentów stac na kupowanie z pełną odpłatnością.

        -
        "Zaspokajanie naszych potrzeb musi być biznesem, bo inaczej te nasze potrzeby nie będą zaspokajane."
        • st.lucas Re: Dlaczego protestujemy. 09.07.12, 22:57
          young_doc napisał:

          > Po transplantacji wątroby w określonych sytuacjach udowodniono wartość zastosow
          > ania pewnych leków zapobiegających odrzutowi (sirolimus, alemtuzumab, rituximab
          > , everolimus).
          > Dostępne są oczywiście w Polsce ich preparaty handlowe - Rituxan, MabCampath, R
          > apamune, Certican... ale żaden z nich nie ma tego w charakterystyce produktu. N
          > awet absolutnie niezbędny Myfortic do niedawna nie miał!
          >
          > Różnica w cenie?
          > Buteleczka Rapamune z refundacją 6,75 zł, bez refundacji 1094,05 zł.
          > Opakowanie Certicanu 0.75 (60 tabl.) z refundacją 3.20 zł, bez refundacji 1415,
          > 25 zł.
          >
          > Zaoszczędzono jak cholera - koszt przesczepu wątroby to kilkaset tysięcy złotyc
          > h, a potem zabraknie kilku tysięcy by nie nastąpił odrzut. No chyba że pacjentó
          > w stac na kupowanie z pełną odpłatnością.

          To sa wlasnie "oszczednosci" ktore czyni wladza, a w ktore wierzy nasz moderator.
          Nie wiedzialem, ze jest taki wierzacy! :-)
        • osmanthus Re: Dlaczego protestujemy. 18.07.12, 07:34
          young_doc napisał:

          > Po transplantacji wątroby w określonych sytuacjach udowodniono wartość zastosow
          > ania pewnych leków zapobiegających odrzutowi (sirolimus,(....)
          > Buteleczka Rapamune z refundacją 6,75 zł, bez refundacji 1094,05 zł.

          Hmmm...
          Sirolimus (Rapamune) jako immunosupresant przy przeszczepie watroby, mowisz ...?



          WARNING: IMMUNOSUPPRESSION, USE IS NOT RECOMMENDED IN LIVER OR LUNG TRANSPLANT PATIENTS
          See Full Prescribing Information for complete Boxed Warning.
           Increased susceptibility to infection and the possible development of lymphoma and other malignancies may result from immunosuppression (5.1). Only physicians experienced in immunosuppressive therapy and management of renal transplant patients should use Rapamune.
          The safety and efficacy of Rapamune as immunosuppressive therapy have not been established in liver or lung transplant patients, and therefore, such use is not recommended

          RAPAMUNE (sirolimus) ORAL SOLUTION AND TABLETS
          labeling.pfizer.com/showlabeling.aspx?id=139
          • young_doc Re: Dlaczego protestujemy. 18.07.12, 12:41
            Celowo podałem przykład leku którego nowe zastosowanie zostało udowodnione wiele lat po jego pierwszej rejestracji.

            Owszem, nie jest to lek pierwszego rzutu, niemniej ludzie takiego szpitalika jak Mayo Clinic potrafili opublikować pracę na ten temat....
            Use of sirolimus in liver transplant recipients with renal insufficiency: a systematic review and meta-analysis.
            Hepatology. 2010 Oct;52(4):1360-70.
            www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20815021
            Od zawsze były kontrowersje co zrobić w niewydolności nerek po przeszczepie wątroby.
            Ostatnio otrzymujemy coraz więcej danych przemawiających jednak za sirolimusem
            Switching to Sirolimus-Based Immune Suppression After Liver Transplantation Is Safe and Effective
            journals.lww.com/transplantjournal/Abstract/2011/01150/Switching_to_Sirolimus_Based_Immune_Suppression.20.aspx
            Badania na ten temat prowadzone są nie od wczoraj.
            Sirolimus in liver transplantation
            Transplant Proc. 2003 May;35(3 Suppl):193S-200S

            Zresztą w tym samym roku opublikowano pracę podd wiele mówiącym tytułem
            Ten years of sirolimus therapy in orthotopic liver transplant recipients
            Transplant Proc. 2003 May;35(3 Suppl):209S-216S.

            I w pewnych specyficznych sytuacjach może być on nawet rozważany jako lek pierwszego rzutu.

            Sirolimus After Liver Transplant Improves Survival
            www.hcplive.com/publications/obtn/2010/April2010/sirolimus/
            Tak, Rapamune po transplantacji wątroby mówię.
            I wiem o czym mówię.

            I wiem też że nikt nie przejdzie rejestracji dla tych kilkunastu pacjentów których może to uratować. Bez rejestracji nikogo na to nie będzie stać - więc w najlepszym razie wydamy kilka razy tyle na dializy. O samym jakości życia oraz znaczącym skróceniu jego czasu nawet nie wspominam, bo los pacjenta nikogo nie interesuje.
            Ważną są w końcu oszczędności, więc pokazuję że nowe prawodastwo tylko w takim egzotycznym przypadku oznacza kilka milionów rocznie w plecy dla systmeu.
    • dradam121 na marginesie 09.07.12, 18:27
      arturgirdwoyn.natemat.pl/22455,miliard-w-rozumie
      Autor powoluje sie na : www.farmacja-polska.org.pl/cms/uploads/IMS_raport_06.12.2011.pdf

      Radze sobie ten dokument poczytac. Ciekawy...
    • snajper55 Re: Dlaczego protestujemy. 09.07.12, 19:31
      gamdan napisał:

      > POL nie zgadza się również na karę 200 złotych za błędy popełniane przez lekarz
      > y przy oznaczaniu na recepcie odpłatności za lek.

      Ale kara zwrotu refundacji za błędnie wystawioną receptę, jaka groziła lekarzowi do tej pory była OK?

      > POL przypomina, że lekarze w Polsce NIGDY DOTYCHCZAS nie byli zobowiązani do oz
      > naczenia odpłatności za lek na recepcie.

      Byli do tego zobowiązani w umowach zawieranych z NFZ.

      > Stało się to dopiero w roku 2012

      Nieprawda. Tak jest od lat.

      [dalej już mi się znudziło czytać]

      S.
      • slav_ Re: Dlaczego protestujemy. 09.07.12, 20:54
        > > POL przypomina, że lekarze w Polsce NIGDY DOTYCHCZAS nie byli zobowiązani
        > do oz
        (...)
        >
        > Nieprawda. Tak jest od lat.

        Ciekawe bo jakoś sobie tego nie przypominam.
        Oznaczało się tylko P w przypadku choroby przewlekłej (jeśli chodzi o odpłatność).
        I nie było tych wszystkich "pułapek" refundacyjnych jak obecnie.

        Podsumowując nasze dyskusje.
        Bronisz patologii.
        Obecna ustawa refundacyjna i umowy dla lekarzy zostały wprowadzone by chronić finanse nfz i to jest WYŁĄCZNY cel tych regulacji.
        Wbrew pozorom nie da się uzyskać istotnych oszczędności likwidując patologie systemu refundacyjnego (np. recepty dla pacjentów nieubezpieczonych to jakieś setne promila i koszty "walki" z tym wielokrotnie przekraczają jakiekolwiek zyski).

        Prawdziwe oszczędności da się uzyskać wyłącznie ograniczając dostęp do refundacji pacjentom UBEZPIECZONYM którzy do tych leków maja jak najbardziej prawo - ze względu na to że to właśnie LEGALNA refundacja dla tej (olbrzymiej) grupy pacjentów "pogrąża" budżet nfz.

        Oczywiście nfz nie chce robić tego własnymi rekami by nie narażać się na ataki opinii społecznej - dla tego wprowadzono tak pokraczne przepisy by maksymalnie skomplikować proces refundacji i obarczyć go licznymi "pułapkami" - dzięki temu uzyska się (już uzyskano) ten efekt kosztem agresji społecznej wymierzonej w lekarzy.

        ZAWSZE w ten sposób oszczędzano pieniądze w opiece zdrowotnej - napuszczając społeczeństwo na lekarzy.

        Oczywiście przepisy wprowadza się pod sztandarami walki z korupcją i patologią i pokazuje jako wymierzone w lekarzy - deklaracje sankcji wobec lekarzy mają bardzo dobry odbiór społeczny i poparcie i a deklaracje 'walki z korupcją" od razu wytrącają lekarzom broń z reki - bo walcząc z głupimi przepisami są przedstawiani jako broniący ciemnych interesów i patologii.
        • snajper55 Re: Dlaczego protestujemy. 09.07.12, 21:25
          slav_ napisał:

          > Podsumowując nasze dyskusje.
          > Bronisz patologii.
          > Obecna ustawa refundacyjna i umowy dla lekarzy zostały wprowadzone by chronić f
          > inanse nfz i to jest WYŁĄCZNY cel tych regulacji.

          Bronisz patologii. Obecna ustawa refundacyjna umowy dla lekarzy zostały wprowadzone by chronić finanse NFZ przed machlojkami nieuczciwych lekarzy i to jest WYŁĄCZNY cel tych regulacji.

          > Wbrew pozorom nie da się uzyskać istotnych oszczędności likwidując patologie sy
          > stemu refundacyjnego (np. recepty dla pacjentów nieubezpieczonych to jakieś set
          > ne promila i koszty "walki" z tym wielokrotnie przekraczają jakiekolwiek zyski).

          Można ograniczyć wyciekanie pieniędzy z systemu na nienależne refundacje.

          > Prawdziwe oszczędności da się uzyskać wyłącznie ograniczając dostęp do refundac
          > ji pacjentom UBEZPIECZONYM którzy do tych leków maja jak najbardziej prawo - z
          > e względu na to że to właśnie LEGALNA refundacja dla tej (olbrzymiej) grupy pa
          > cjentów "pogrąża" budżet nfz.

          Niewątpliwie największą oszczędnością byłaby rezygnacja z refundacji. Tylko co z tego?

          > Oczywiście nfz nie chce robić tego własnymi rekami by nie narażać się na ataki
          > opinii społecznej - dla tego wprowadzono tak pokraczne przepisy by maksymalnie
          > skomplikować proces refundacji i obarczyć go licznymi "pułapkami" - dzięki temu
          > uzyska się (już uzyskano) ten efekt kosztem agresji społecznej wymierzonej w l
          > ekarzy.

          Jakoś nikt nie jest w stanie tej pokraczności pokazać. To, że refundowanej Viagry nie można przepisać na katar nie jest dla mnie pokracznością, choć pewnie niektórym lekarzom się to nie podoba.

          > ZAWSZE w ten sposób oszczędzano pieniądze w opiece zdrowotnej - napuszczając sp
          > ołeczeństwo na lekarzy.

          Przecież to wy sami na siebie społeczeństwo napuszczacie. Swoimi strajkami, straszeniem 100% receptami i innymi akcjami. Społeczeństwo reaguje oburzeniem na Wasze działania a nie działania rządu.

          > Oczywiście przepisy wprowadza się pod sztandarami walki z korupcją i patologią
          > i pokazuje jako wymierzone w lekarzy - deklaracje sankcji wobec lekarzy mają ba
          > rdzo dobry odbiór społeczny i poparcie i a deklaracje 'walki z korupcją" od raz
          > u wytrącają lekarzom broń z reki - bo walcząc z głupimi przepisami są przedstaw
          > iani jako broniący ciemnych interesów i patologii.

          Sankcje wobec lekarzy w umowach z NFZ były od lat. To Wy nagle podnieśliście przeciwko nim krzyk. Sankcje obowiązujące do tej pory były dużo ostrzejsze. Za wypisanie recepty niezgodnej z przepisami groziło nie zapłacenie 200 PLN, ale zwrot refundacji. Ktoś z Was protestował?

          S.
          • slav_ Re: Dlaczego protestujemy. 09.07.12, 22:08
            > Sankcje wobec lekarzy w umowach z NFZ były od lat. To Wy nagle podnieśliście pr
            > zeciwko nim krzyk. Sankcje obowiązujące do tej pory były dużo ostrzejsze. Za wy
            > pisanie recepty niezgodnej z przepisami groziło nie zapłacenie 200 PLN, ale zwr
            > ot refundacji. Ktoś z Was protestował?

            Może po prostu wzrosła świadomość prawna lekarzy i zaczęli dostrzegać że to co bezrefleksyjnie podpisywali od lat powinno być z nimi uzgadniane a nie narzucane.

            >Przecież to wy sami na siebie społeczeństwo napuszczacie. Swoimi strajkami, straszeniem >100% receptami i innymi akcjami. Społeczeństwo reaguje oburzeniem na Wasze działania a >nie działania rządu.

            Tak właśnie działa skuteczna socjotechnika.

            >Bronisz patologii.

            Ale nie musisz się martwić, nie obroniłem, nfz wygrał.
            • st.lucas Re: Dlaczego protestujemy. 09.07.12, 23:00
              slav_ napisał:

              > > Sankcje wobec lekarzy w umowach z NFZ były od lat. To Wy nagle podnieśliś
              > cie pr
              > > zeciwko nim krzyk. Sankcje obowiązujące do tej pory były dużo ostrzejsze.
              > Za wy
              > > pisanie recepty niezgodnej z przepisami groziło nie zapłacenie 200 PLN, a
              > le zwr
              > > ot refundacji. Ktoś z Was protestował?
              >
              > Może po prostu wzrosła świadomość prawna lekarzy i zaczęli dostrzegać że to co
              > bezrefleksyjnie podpisywali od lat powinno być z nimi uzgadniane (...)

              Wlasnie ten wzrost swiadomosci - poczucia prawnego - jest najwieksza korzyscia,
              jaka, mimo wszystko, odnosi nasze srodowisko.
              Jak juz kiedys napisalem, przemiana dokonuje sie najpierw w swiadomosci.
          • st.lucas Jakby Ci tu Snajpi delikatnie powiedziec... 09.07.12, 22:54
            Powiem tak: Wiara w uczciwosc (wobec pacjentow!!!) poczynan wladzy,
            ktora wykazujesz, zdumiewa mnie...
      • gamdan Re: Dlaczego protestujemy. 09.07.12, 23:01
        snajper55 napisał:
        > Ale kara zwrotu refundacji za błędnie wystawioną receptę, jaka groziła lekarzow
        > i do tej pory była OK?

        Ty masz ,snajper, kiepską pamięć.
        Już pierwsza w kolejności ustawa refundacyjna została oprotestowana przez NRL i OZZL.
        Ale skoro nie pamiętasz to znaczy, że tego nie było. Cóż, widziałeś kiedyś gołym okiem wirusa?

        > [dalej już mi się znudziło czytać]

        O tym pisał slav. Miał rację.
        Nie doczytałeś, że:
        - Na 11 kar zaproponowanych przez NFZ w nowym wzorze umowy POL nie akceptuje tylko 2.
        - Zgodnie z opinią konstytucjonalistów, Minister Zdrowia nie był upoważniony ustawowo do
        nałożenia na lekarzy takiego obowiązku.
        W podręcznikach psychiatrii opisują taką patologię.
        • snajper55 Re: Dlaczego protestujemy. 11.07.12, 16:33
          gamdan napisał:

          > snajper55 napisał:
          > > Ale kara zwrotu refundacji za błędnie wystawioną receptę, jaka groziła le
          > karzow
          > > i do tej pory była OK?
          >
          > Ty masz ,snajper, kiepską pamięć.
          > Już pierwsza w kolejności ustawa refundacyjna została oprotestowana przez NRL i
          > OZZL.

          Chyba piszemy o różnych okresach. Ja wiem, że na przykład już w 2007 lekarzowi groził zwrot refundacji za źle wystawioną receptę.

          S.
          • gamdan Re: Dlaczego protestujemy. 12.07.12, 16:13
            > Chyba piszemy o różnych okresach. Ja wiem, że na przykład już w 2007 lekarzowi
            > groził zwrot refundacji za źle wystawioną receptę.

            I wtedy też lekarze protestowali.
            Cała sprawa rozbijała się o brak narzędzia do weryfikacji statusu pacjenta.
            Teraz problemy przypominają Himalaje.
            • snajper55 Re: Dlaczego protestujemy. 13.07.12, 19:12
              gamdan napisał:

              > > Chyba piszemy o różnych okresach. Ja wiem, że na przykład już w 2007 leka
              > rzowi
              > > groził zwrot refundacji za źle wystawioną receptę.
              >
              > I wtedy też lekarze protestowali.
              > Cała sprawa rozbijała się o brak narzędzia do weryfikacji statusu pacjenta.
              > Teraz problemy przypominają Himalaje.

              Pacjent musi przedstawić dokumenty, które opisują jego uprawnienia. Tu akurat nie ma rzeczywistego problemu. Ale jest problem medialny, nierzeczywisty.

              S.
              • gamdan Re: Dlaczego protestujemy. 16.07.12, 23:18
                > Tu akurat nie ma rzeczywistego problemu.

                Nie ma?
                Pacjent musi okazać aktualny RMUA. A w tym dokumencie, jak byk, stoi wysokość wynagrodzenia. Wszyscy po drodze, od rejestratorki, przez pielęgniarkę po lekarza, znają wysokość mojej płacy. A ja nie chcę.
                Dlaczego muszę się okazywać dokumentem, który jest niezgodny z ustawą o ochronie danych osobowych?
                • osmanthus Re: Dlaczego protestujemy. 18.07.12, 07:41
                  gamdan napisał:

                  > > Tu akurat nie ma rzeczywistego problemu.
                  >
                  > Nie ma?
                  > Pacjent musi okazać aktualny RMUA. A w tym dokumencie, jak byk, stoi wysokość w
                  > ynagrodzenia. Wszyscy po drodze, od rejestratorki, przez pielęgniarkę po lekarz
                  > a, znają wysokość mojej płacy. A ja nie chcę.
                  > Dlaczego muszę się okazywać dokumentem, który jest niezgodny z ustawą o ochroni
                  > e danych osobowych?


                  Bo zyjesz w Bolandzie ... :(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka