slav_
09.06.15, 00:10
wyborcza.pl/1,75968,18076678,Tajny_konkurs_w_resorcie_zdrowia__czyli_arogancja.html
(...)Tyle tylko, że pacjentom czekającym na nowe leki należy się chyba jakieś słowo wyjaśnienia. Minister milczy.
Aż się wzruszyłem.
Pacjentom NIC się nie należy.
To zapłata za hejtowanie lekarzy protestujących przeciw ustawie refundacyjnej.
(...)
Obecna ustawa refundacyjna i umowy dla lekarzy zostały wprowadzone by chronić finanse nfz i to jest WYŁĄCZNY cel tych regulacji.
Wbrew pozorom nie da się uzyskać istotnych oszczędności likwidując patologie systemu refundacyjnego (np. recepty dla pacjentów nieubezpieczonych to jakieś setne promila i koszty "walki" z tym wielokrotnie przekraczają jakiekolwiek zyski).
Prawdziwe oszczędności da się uzyskać wyłącznie ograniczając dostęp do refundacji pacjentom UBEZPIECZONYM którzy do tych leków maja jak najbardziej prawo - ze względu na to że to właśnie LEGALNA refundacja dla tej (olbrzymiej) grupy pacjentów "pogrąża" budżet nfz.
Oczywiście nfz nie chce robić tego własnymi rekami by nie narażać się na ataki opinii społecznej - dla tego wprowadzono tak pokraczne przepisy by maksymalnie skomplikować proces refundacji i obarczyć go licznymi "pułapkami" - dzięki temu uzyska się (już uzyskano) ten efekt kosztem agresji społecznej wymierzonej w lekarzy.
ZAWSZE w ten sposób oszczędzano pieniądze w opiece zdrowotnej - napuszczając społeczeństwo na lekarzy.
Oczywiście przepisy wprowadza się pod sztandarami walki z korupcją i patologią i pokazuje jako wymierzone w lekarzy - deklaracje sankcji wobec lekarzy mają bardzo dobry odbiór społeczny i poparcie i a deklaracje 'walki z korupcją" od razu wytrącają lekarzom broń z reki - bo walcząc z głupimi przepisami są przedstawiani jako broniący ciemnych interesów i patologii.
(...)
to mój wpis z 2012r