Dodaj do ulubionych

...a czy pogotowie ratunkowe ma prawo...

IP: *.tivnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.05, 18:23
....odmówić pomocy :w jakim przypadku ,w jakich godzinach i czy wogóle ma
takie prawo.Proszę o konkrety z góry dziękuje.
Obserwuj wątek
    • Gość: jola Re: ...a czy pogotowie ratunkowe ma prawo... IP: *.tivnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.05, 18:33
      ...dodam że chodzi o osobe pełnoletnią,ze zdjagnozowaną chorobą nie będaca pod
      wpływem alkoholu.
    • Gość: frania Re: ...a czy pogotowie ratunkowe ma prawo... IP: *.elknet.pl / 80.48.227.* 29.04.05, 18:35
      Pogotowie ratunowe nie ma prawa odmówić pomocy potrzebującemu.
      Powinni ponosić finansowe konsekwencje Ci, którzy wzywają do przypadków
      nieuzasadnionych tylko dla własnej wygody.
      Nieuzasadnione przypadki są powodem opóninej pomocy tym, którzy jej w sposób
      pilny potrzebują.
      • Gość: jola Re: ...a czy pogotowie ratunkowe ma prawo... IP: *.tivnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.05, 18:40
        ...tu nie chdzi o wezwanie karetki .Pacjent zgłosił się osobiście i nie
        udzielono pomocy bo szedł jeszcze na własnych nogach.Lekarz żekł ""bo takie są
        przepisy,teraz niech pan idzie do przychodni""-niestety nie doszedł.
        • Gość: frania Re: ...a czy pogotowie ratunkowe ma prawo... IP: *.elknet.pl / 80.48.227.* 29.04.05, 18:53
          W "Pogotowiu Ratunkowym" nie udziela się pomocy. Są tylko zespoły wyjazdowe.
        • Gość: barnaba Re: ...a czy pogotowie ratunkowe ma prawo... IP: *.lodz.msk.pl / *.devs.futuro.pl 30.04.05, 15:15
          Pyt: Czy pacjent ma prawo umrzeć tuż po wyjściu od lekarza?

          Odp: A dlaczego nie?
          • lukumon Re: ...a czy pogotowie ratunkowe ma prawo... 30.04.05, 16:53

            oczywiście - dlaczego nie! pacjen ma prawo umrzeć ZAWSZE czego przeciętny
            kowalski nie może zaakceptować. i to czy skądś wyszedł nie ma tu kompletnie nic
            do rzeczy. pytanie jest natomiast, czy wizyta w pogotowiu, fakt udzielenia mu
            bądź nie pomocy i przyczyna jego zgonu są ze sobą powiązane. znam całą masę
            przypadków zgonów pacjentów po wyjściu z przychodni, pogotowia, domu towarowego,
            burdelu, czy czegokolwiek innego. ostatnio do jednej ze stacji pogotowia w moim
            mieście przyszedł pacjent zmienić opatrunek gipsowy, lekarz odesłał go do
            przychodni posiadającej kontrakt na ortopedię, ale ten ćwok nie umiał przyjąć do
            wiadomości że pogotowie nie jest od wszystkiego - wrzeszczał że nie ma czasu
            czekać w ogonku na specjalistę, po czym po wyjściu z budynku demonstracyjnie
            rozpieprzył gips kamieniem uszkadzając sobie niedawno złamaną piszczel.
            wyobrażacie sobie? - siedział na ławce przed stacją i naparzał się kamlotem w
            nogę. cyrk był nie do opisania. i co? skarży teraz stację za uszczerbek na
            zdrowiu. a gdyby w tym amoku dostał zawału, czyli po wyjściu z pogotowia bez
            udzielenia pomocy i zmarł, to na kim wieszano by psy? oczywiście na lekarzu.
            bogu ducha winnym.
            ********
            Lukumon
    • slav_ Re: ...a czy pogotowie ratunkowe ma prawo... 29.04.05, 18:52
      Tekst ujednolicony USTAWY z dnia 30 sierpnia 1991 r. o zakładach opieki
      zdrowotnej (Dz. U. Nr 91, poz. 408)

      Art. 28.

      Pogotowie ratunkowe udziela świadczeń zdrowotnych w razie wypadku, urazu,
      porodu, nagłego zachorowania lub nagłego pogorszenia stanu zdrowia powodujących
      zagrożenie życia.

      Jeśli opisany przez Ciebie przypadek nie mieścił sie w tych kategoriach - mogło
      odmówić.
    • Gość: jola Re: ...a czy pogotowie ratunkowe ma prawo... IP: *.tivnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.05, 16:45
      A jeśli się mieści to jak powinien zachować sie pacjent.
      • slav_ Re: ...a czy pogotowie ratunkowe ma prawo... 30.04.05, 21:48
        Powinien się domagać udzielenia pomocy wskazując te przyczyny które według niego
        powodują że pomoc jest niezbędna.
    • coitusik jako spolka prawa cywilnego ma prawo....... 30.04.05, 21:41
      odmowic uslugi,
      potencjalnie niewyplacalnemu klientowi,
      • pia.ed Do autorki topiku............................. 02.05.05, 00:54
        Jesli pacjent mial juz diagnoze, to po co szedl na pogotowie???
        • Gość: jola Re: Do autorki topiku............................ IP: *.tivnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 02.05.05, 09:10
          Przebyty zawał to też jest diagnoza,i ponowne bóle w klatce to chyba stanowią
          jakieś zagrożenie-ale teraz już wiem że nie tzeba oszczedzac służby zdrowia i
          samemu nie szwędać się po pogotowiach tylko wzywać kaRETKE -A CO NIECH JADA.
          • Gość: barnaba Re: Do autorki topiku............................ IP: *.lodz.msk.pl / *.devs.futuro.pl 02.05.05, 20:31
            NIKT nie będzie miał do Ciebie pretensji, jeśli w przypadku bólu w klatce
            piersiowej wezwiesz karetkę.

            Natomiast, gdy z tymi dolegliwościami dojdziesz do POZ, odczekasz swoje w
            kolejce, to doprowadzisz swojego lekarza do rozpaczy, a jeśli przeżyjesz,
            uwierzy on w boską opiekę nad Tobą :)

            Co prawda, kiedyś w Izbie Przyjęć miałem pacjenta z bólem w klatce piersiowej
            skerowanym z POZ. Oczywiście tramwajem przez całe miasto, nie "erką". Kierujący
            pacan wysłuchał godzinę później przez telefon mojej opinii o jego fachowości.
            • Gość: jola Re: Do autorki topiku............................ IP: *.tivnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 03.05.05, 10:19
              ...oj ja już raz wzywałam do męża przed zawałem jakieś pól roku wcześniej i
              lekarz rzekł że do takich bóli to R nie przyjedzie bo to pewnie kolka
              wątrobowa.Bo powiedziałam że niewiem czy to serce czy coś innego ból jest
              rozległy na całą klatkę piersiową i okolice brzucha(a przecierz niemam
              wykształcenia med. żeby ocenić co to jest)Przyjechał polonez (karetka)W
              szpitalu zrobiła sie awantura dlaczego pacjent przyjechał tak późno-stan przed
              zawałowy.
          • slav_ Re: Do autorki topiku............................ 02.05.05, 20:57
            Pacjent po przebytym zawale serca z bolem w klatce piersiowej, nie ustepującym w
            spoczynku po zwykle stosowanych w takim przypadku lekach wręcz powinien wezwać
            karetkę. Podejmowanie wysiłku w tym przypadku może bardzo pogorszyć sytuację.
            Nic tu nie ma do rzeczy "ozczędzanie słuzby zdrowia". To akurat byłoby
            zdecydowanie zasadne wezwanie. Nawet własny transport (a juz broń Boże
            prowadzenie samochodu czy wędrówka piechotą) może stanowić zagrożenie.
            • Gość: jola Re: Do autorki topiku............................ IP: *.tivnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 03.05.05, 10:11
              Ja zawiozłam Go osobiscie -nie czuł się wtedy jeszcze tak zle i niestety
              zostawiłam bo musiałam isć do pracy(zostawiłam jak sądziłam w bezpiecznym
              miejscu)a lekarz postąpił jak postąpił.(nawet nie przeczytał wypisu ze szpitala
              nie mówiąc o jakimkolwiek badaniu-odesłał do przychodni)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka