Gość: rb IP: *.icpnet.pl 13.01.06, 15:53 Witam czy aby pracować na takowym stanowisku w USA trzeba mieć doktorat (czy wystarczy być lekarzem) i jak wygląda sprawa z wizą. Czy ktoś pracuje w tym charakterze w USA? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jozica Re: Postdoc? 13.01.06, 23:44 Trzeba mieć doktorat. Postdoc to coś w rodzaju stażu naukowego, jeśli uczelnia (czy coś innego) przyjmują Cie na postdoc powinni również załatwić formalności wizowe w USA, dostajesz stosowne dokumenty, robisz sobie fotkę i udajesz sie do naszej ambasady po piekną naklejeczke z wizą w paszporcie. Chyba, ze coś sie teraz zmieniło Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doctor z USA do jozicy IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 14.01.06, 05:44 Jesli wolno mi zapytac: Rozumiem, ze jestes/bylas post-doc? Czy to znaczy ze lekarz musi miec ZROBIONY doktorat w PL aby dostac post-doc pozycje w USA? Czy tez moze piszesz o sytuacji biologa, biochemika, fizyka itp? Odpowiedz Link Zgłoś
wedrowiec2 Re: do jozicy 14.01.06, 10:33 Każdy naukowiec chcący zostać post-docem musi najpierw zrobić doktorat w Polsce. Nie zależy to od rodzaji szkoły wyższej, którą ukończył - akademii medycznej, politechniki, uniwersytetu. Link do forum polskich naukowców za granicą. Większość z nich jest na post- docach. forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15562 Odpowiedz Link Zgłoś
do4 Re: do jozicy 14.01.06, 14:46 Ma mieć zrobiony doktorat, gdzie jest powiedziane ze doktorat ma byc zrobiony w Polsce? Przeciez to obojętnie z formalnego punktu widzenia gdzie się go zrobi - w POlsce czy w Niemczech, czy w innym kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
wedrowiec2 Re: do jozicy 14.01.06, 15:42 Tak, masz rację. Użyłam skrótu myślowego, gdyż większość osób mieszkających w Polsce, tu kończy studia i robi doktoraty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: md Re: do jozicy IP: *.icpnet.pl 15.01.06, 00:16 To jaka prace moge podjąć jako lekarz, który jest w trakcie nostryfikacji. Chce jechać do USA i uczyć się w międzyczasie do USMLE, ale potrzebuje też kasy to co moge zrobić? Chodzi mi o legalna prace.pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doctor z USA do md IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 15.01.06, 03:16 Rozumiem, ze nie masz GC ani US obywatelstwa. Wnioskuje tez, ze J-1 wizy takze nie masz, gdyz nie zdales jeszcze USMLE (jestes bowiem "w trakcie"). Dla cudzoziemskich lekarzy mechanizm jest taki, ze dopiero po zadaniu USMLE mozesz sie aplikowac na rezydenture. Wtedy z kolei na pewno dostaniesz wize J-1 sponsorowana przez program rezydencki, pod warunkiem ze ktorys cie zaakceptuje. A ze cie zaakceptuje to pewne, bo rezydentow wciaz potrzeba. Na razie mozesz dostac tylko wize B-1 - turystyczna. Na tej zas wizie nie mozesz podjac zadnej pracy. Zadnej legalnej. "To jaka prace moge podjąć jako lekarz, który jest w trakcie nostryfikacji." Nie jestes w USA ZADNYM LEKARZEM gdy jestes bez nostryfikacji, czy "w trakcie nostryfikacji". Jestes lekarzem jedynie w PL. W USA zostajesz lekarzem po wstapieniu w program rezydencki. Dla scislosci: PGY-1 - Post Graduate Year 1 - Intern PGY-2,3,4 - PostGrad Year2-4 - Resident Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: md Re: do md IP: *.icpnet.pl 16.01.06, 00:03 Internistą się jest po 3 latach rezydentury, a potem fellowship np. kardio lub gastro trwa 2 lata czy tak? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doctor z USA Re: do md IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 16.01.06, 00:32 Tak jest - interna trwa 3 lata. Nie wiem ile dokladnie trwa fellowship cardio czy gastro, bo ja robilem endokrinolgie: 2 lata clinical i 3-ci rok research (razem 3). Zazwyczaj ten 3-ci rok uzywa sie na poszukiwanie dobrej pracy w prywatnej praktyce lub na innej placowce akademickiej, bo masz duzo czasu (nie jestes on-call, ani nie prowadzisz pacjentow, wiec masz kiedy to robic). Odpowiedz Link Zgłoś
aloalo2001 Re: Postdoc? 15.01.06, 13:19 Na postdoc w usa nie musisz mieć żadnego doktoratu, wystarczą studia medyczne. Oczywiście to nie znaczy, że masz nie posiadać doświadczenia i umiejętności pracy w lab. Odpowiedz Link Zgłoś
aloalo2001 Re: Postdoc? 15.01.06, 13:21 Studia medyczne znaczy medycyna tytuł MD. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doctor z USA Wlasnie tak, alo! IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 15.01.06, 13:38 Dlatego specjalnie pytalem, czy musi byc doktorat - bo jak wiadomo w przypadku M.D. - nie musi byc doktoratu z PL czy skadkolwiek, by dostac pozycje post-doc. Z kolei doktorat jest sine qua non w przypadku nauk podstawowoych tzn. Ph.D. - biologow, chemikow, biochemikow. Oni bowiem bez doktoratu sa tylko mgr, a wiec M.Sc., a to nie pozwala na aplikacje o granty post-docow. Podejrzewam, ze wedrowiec jest Ph.D. wlasnie - a nie M.D. Odpowiedz Link Zgłoś
wedrowiec2 Re: Wlasnie tak, alo! 15.01.06, 21:28 :) Systematycznie pokrzykuję na FZ, na ukrytym, a nawet na czacie kim jestem i co robię:) Troje ukrytych zna moje personalia. Mam wspólnych znajomych z ukrytymi forumowiczami, a jedną z ukrytych osób znam osobiście:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Docotr z USA Pokrzykujesz tu i tam - ladnie! IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 15.01.06, 22:21 Ale zle poinformowalas, ze doktorat to mus. Bo to mus, ale nie dla M.D. Odpowiedz Link Zgłoś
wedrowiec2 Re: Pokrzykujesz tu i tam - ladnie! 15.01.06, 22:46 :( Mam wąskie pole widzenia - z mojej AM można wyjechać na postdoc tylko po doktoracie. Obowiązuje to wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doctor z USA Twoja AM dziala wiec wbrew absolwentom IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 15.01.06, 23:11 bo w czym jest ich dyplom M.D. gorszy od dyplomow z innych AM? Skoro WSZYSTKIM KAZA robic doktorat, bo inaczej nie popra lekarza na wyjazd post-doc - to chyba cos tu nie gra... Czyzby mentorzy chcieli zatrzymac jak najdluzej mlodych w PL? A jak wiadomo: im pozniej wyjazd - tym trudniejsza kariera. Choc niby juz jada z pewnym dorobkiem - PRAWDZIWY, LICZACY sie dorobek zaczyna sie realnie poza PL. Duzo latwiejsza i szybsza bedzie kariera czy start emigranta 25-letniego, a calkiem inny 35-latka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lab Re: Postdoc? IP: *.icpnet.pl 15.01.06, 17:18 A wiec jednak! Tylko mam pytanie czy potrzebują mniej doświadczonych do przyuczenia (czy raczej poszukują już samodzielnych pracowników), ponieważ ja pracowałem ok. 6 miesięcy, byłem na 2 sympozjach (2 wygrane w konkursach prac), ale generalnie nie pamiętam tych procedur, chociaż wiadomo, że one się znacznie moga różnić w zalezności od zakładu.pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
aloalo2001 Re: Postdoc? 15.01.06, 20:52 Trudno powiedzieć kto jest bardziej potrzebny, to zależy od projektu. Moim zadniem entuzjaści zawsze są lepsi od niewolników, więc głowa do góry i trzeba próbować. Spróbuj ten link, podany wcześniej (polscy naukowcy za granicą), może ktoś z tych osób bedzie wiedział więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
emma-p Re: Postdoc? 15.01.06, 23:53 Musisz miec PhD. MD, jestes tutaj po 4 latach studiow ; PhD MD wymaga szesiu lat- 4 nauka + 2 badania. Ktos wspomnial tu, ze na rezydencje latwo sie dostac, bo potrzebuja, NAPRAWDE? No chyba, ze rodzinny. Odpowiedz Link Zgłoś
aloalo2001 Re: Postdoc? 16.01.06, 00:11 Jestem pewna, że formalnie wystarczy MD, do tego, aby starać się o postdoc. Zresztą Doctor z usa jest bardziej ode mnie wiarygodnym źródłem informacji. Co do rezydencji, to pewnie bardzo przesadzach, chyba, że miałaś bardzo fatalny wynik testu. Mam koleżnke bez problemu zdała egzaminy i jest na rezydenturze z interny, a jeden kolega z akademika nawet dostał się na neurochirurgię. W mojej AM na tym kierunku nie było dla niego miejsca, był za dobry i bez układzików. Tak więc widzisz, że czasami jest łatwiej za granicą realizować swoje plany niż w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: Postdoc? 16.01.06, 00:15 Jak to - " był za dobry"? Myślisz, że obawiali się go jako potencjalnej konkurencji? Odpowiedz Link Zgłoś
aloalo2001 Re: Postdoc? 16.01.06, 00:17 Swan, piszesz jakbyś nie wiedział o co chodzi, a dokładnie wiesz... Podział stołków ustalony na kolejne 20 lat :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doctor z USA Alo, masz racje - a oni swoje... IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 16.01.06, 00:25 M.D. ma przewage nad Ph.D. pod tym wzgledem - ze mozna bez doktoratu byc na pozycji post-doc. Jakas AM z kolei "wymaga" doktoratu, bo sie boi, ze lekarze za wczesnie im nawieja. Wiec tak ich pilnuja. A jesli ktos znajdzie sponsora na swoj projekt i moze gdziez jechac sie realizowac - to co go na sile trzymac "brakiem doktoratu"? Czyzby na tej AM wedrowca panowalo Polskie Pieklo? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lab Re: Alo, masz racje - a oni swoje... IP: *.icpnet.pl 16.01.06, 14:31 A czy na postdoc trzeba jechać przez uczelnie, czy bezpośrednio w USA szukać pracy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Docotr z USA lab IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 17.01.06, 04:34 Radzilbym bezposrednia samodzielnosc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doctor z USA Ja wspomnialem o rezydencji IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 16.01.06, 00:18 NAPRAWDE! Jesli masz zdany USMLE - to nie jest zaden problem! Napisalem wszak, zauwaz - "gdzies w koncu" na pewno przyjma! Co nie znaczy, ze na najlepszy program (chirurgia, neurochirurgia) i do najlepszego miejsca (Ivy League). Ale jeseli ktos nie ma wygorowanych wymagan, zeby sie trenowac na Harvard, Columbii czy Yale - na pewno sie dostanie w jakims mniej prestizowym programie. Rezydenci na Primary Care, Internal Medicine i Pediatrics (szczegolnie Pediatrics!) sa latwo przyjmowani, bo ktoz by inny chcial tyrac jak wariat za $35-40K? Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: Ja wspomnialem o rezydencji 16.01.06, 00:26 > bo ktoz by inny chcial tyrac jak wariat za $35-40K? Ale chyba miesięcznie, co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doctor z USA Niestety - to jest rocznie! IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 16.01.06, 00:42 Dlatego stworzono mozliwosc importu rezydentow, bo kompetytywni Amerykanie zaraz po treningu ida do prywatnej praktyki - za minimum potrojne stawki. A szpitale potrzebuja zawsze sily roboczej. Wiec wciaz maja zastepy swierzych rezydentow... Zreszta na fellowshipie zarobki tez sa zalosne: $45K czy tp. Nie znam tego teraz co do centa (moze ktos wie? - dla mnie to bylo 17-14 lat temu), ale sa to wciaz malutkie dochody. Zaleza od specjalizacji (zabiegowa lub nie). Ogolnie w pieniadze wkracza sie dopiero w prywatnej praktyce. Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: Niestety - to jest rocznie! 16.01.06, 00:53 to rzeczywiście lipa z tym zarobkami. Jak na wasze warunki oczywiście. W polsce to by dało ok 130 tys. zł. Na pewno nic nie pomieszałeś Doktorze? Rozmawiałęm niedawno z amerykański kardiochirurgiem. Skarżył się, że wam się rynek psuje bo w ub. roku zarobił "tylko" 600 tys. USD. Podczas gdy w we wcześniejszych latach nie schodził poniżej granicy 1 mln. Rzeczywiście coś niekorzystnego się u was dzieje? Odpowiedz Link Zgłoś
p.atryk Re: Niestety - to jest rocznie! 16.01.06, 01:08 Swan,to dotyczy rezydencji.Czyli specjalizacji mniej wiecej,jak zwal tak zwal.Okolo 140-170 tys rocznie to mediana dla lekarzy (niezabiegowych).Z praktyki podkreslam,bo praktyce czesto towarzysza dodatkowe aktywnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: Niestety - to jest rocznie! 16.01.06, 16:32 czyli wychodzi na to, że taki lekarz jest w stanie za cały rok pracy kupić np. passata. Co prawda "wypasiony" ten passat nie będzie ale kompletny "golas" też nie.... O ile oczywiście zrezygnuje w tym czasie z jedzenia, mieszkania etc. No to nie jest rewelacja ale cóż zrobić? - biednemu zawsze wiatr w oczy... Odpowiedz Link Zgłoś
p.atryk eee.... 16.01.06, 16:48 1.Passat nie kosztuje w US 160 tys $.Dobre,wypasione SUV (terenowke) masz za 30 tys.A pod koniec roku,za 16-18 tys.Passat nie jest samochodem ani popularnym,ani luksusowym (choc Niemcy sie staraja i sprzedaja w US wypasione wersje z nizsza cena,niz w UE).Od dawna samochod w US nie jest symbolem sukcesu finansowego,raczej wygodnego srodka komunikacji :) 2.Zauwaz,ze tylko w Polsce specjalizant zarabia wiecej od specjalisty (takie regulacje Min.Zdrowia).Bywa,ze stazysta podyplomowy zarabia wiecej,niz specjalista.Reszta swiata takich absurdow nie wdraza. 3.Rezydent ma dochody roczne wyzsze od srednich w USA (35 tys rocznie na rodzine).Dokladnie chodzi o mediane dochodow,nie srednia arytmetyczna.Narzekac nie musi,bo: -siedzi w szpitalu ok 10-12 godzin dziennie -czasami szpital doplaca lub oferuje zakwaterowanie na czas rezydentury 4.Po rezydenturze jego dochody wzrastaja czterokrotnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doctor z USA Swan, czy Ty rozumiesz co napisalem? IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 16.01.06, 01:18 Przeciez ten twoj kardiochirurg jest juz w praktyce prywatnej. Na rezydenturze i fellowshipie klepal biede: $45-60K. Potem odbil wzwyz az do $ 1mln. To wszystko prawda. Stad taki ped do ukonczenia specjalizacji i wejscia w zabiegowe dziedziny, ale PRYWATNIE! Na rezydenturze (koniec lat 80-tych) ja tez mialem poczatkowo ~$30K. To roslo po $2-4K rocznie. Tylko! Prawde zapodal tez Twoj kardiochir, ze rynek nam sie psuje. W 2002-2003 moj dochod byl 10% wyzszy niz w 2005. Coraz gorzej jest z wyplatami ubezpieczen. Audity leca o byle co: chca wciaz MEDICAL NECESSITY. Zatrudnilem druga transkrypcjonistke, zeby pisala tasiemcowe uzasadnienia kazdej biopsji tarczycy, kazdego ultrasound, czy kazdego panelu watrobowo-lipidowego. Ameryka sie zapatrzyla chyba na EU, gdzie wszystko jest "za darmo", wiec w UK i w Skandynawii braknie lekarzy, i importuja ich z PL czy Indii calymi workami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: md Re: Niestety - to jest rocznie! IP: *.icpnet.pl 16.01.06, 14:36 Idą na prywatne praktyki od razu po stażu? Tam tez robią specjalizacje? A dlaczego imigrant nie mógłby zrobić tak samo? Odpowiedz Link Zgłoś
p.atryk Re: Niestety - to jest rocznie! 16.01.06, 15:04 To nie jest to samo co staz podyplomowy w Polsce.To mniej wiecej (raczej wiecej) jak stara "jedynka w Polsce-rezydentura w US trwa przecietnie 3 lata. Prywatna praktyka nie oznacza,ze wszyscy pacjenci placa gotowka-tylko prace w systemie ubezpiecczeniowym jako samodzielny podmiot (a la NZOZ w Polsce z kontraktem NFZ -ale to bardzo naciagane porownanie),za uslugi placi ubezpieczyciel plus czesciowo doplaca pacjent. Nie ma podzialu :imigrant moze to,a tamtego nie moze.Warunki startu sa takie same dla kazdego.Oczywiscie,jesli ktos nie chce byc samodzielnym,moze zatrudnic sie u innego lekarza,w szpitalach publicznych,w Navy,gdziekolwiek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: md Re: Niestety - to jest rocznie! IP: *.icpnet.pl 16.01.06, 19:28 Tylko chodzi mi o to, że jeśli amerykanie idą od razu po stażu podyp. do prywatnej kliniki i tam dostają 130k/rok to czy tam sie specjalizują i czy ja jako Polak moge również pracować i specjalizować sie w prywatnym szpitalu - jakie warunki trzeba spełnić? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doctor z USA md, trudno Ci to chyba bedzie wyjasnic IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 16.01.06, 20:14 > jeśli amerykanie idą od razu po stażu podyp. do prywatnej kliniki - ja poszedlem do prywatnej kliniki po rezydenturze 3-letniej i po fellowshipie 3- letnimi - NIE WIEM czy to samo co teraz staz podypl. w PL, chyba to jest wiecej > i tam dostają 130k/rok to czy tam sie specjalizują - nie, w prywatnej praktyce nikt sie nie specjalizuje. Specjalizowac sie mozna jedynie w osrodku akademickim przy duzym centrum medyczym. Specjalizacja to Fellowship (Subspecialty Training), to takze nauczanie studentow, rezydentow, internow, czesta prezentacja przypadkow, praca naukowa, pisanie abstraktow, wreszcie publikowanie jakiejs pracy. To nie jest do zrobienia w prywatnej praktyce. Jak sobie wyobrazasz specjalizacje wsrod 2-3 lekarzy w klinice endokrynologicznej na prowincji Texasu? Do praktyki prywatnej idziesz juz gotowy "tylko do pracy." $130K to srednia pensja roczna lekarza JEDYNIE po rezydenturze! Czyli bez specjalizacji - tak to sie w USA okresla (np. Internist, Family Physician, Primary Care Physician, Pediatrician). Z kolei po Fellowshipie (3+3 lata) - srednia pensja (pozostanmy juz przy Endokrinologu, bo to wiem na pewno) mediana wynosi $275-400K i wyzej... Skad taka rozbieznosc: zalezy od oferty, ktora przedstawiasz i lokalizacji, gdzie pracujesz. Ja mam specjalizacje: Endocrinology Adult, Pediatric i Reproductive - najszerszy zakres. Prowadze tez wlasny lab - zamiast wysylac pacjentow na zewnatrz. To zwieksza moj dochod, ale na poczatku wymagalo duzych inwestycji. Jestem na swoim, tzn. klinika nalezy tylko do mnie i pracuje tylko na mnie. Wreszcie pracuje w okolicy, gdzie nie ma endokrinologow, bo np. na Manhattanie czy w Chicago musialbym sie bic o pacjentow. A w Houston, TX - kolejka sie do mnie zawija, bo to prowincja. Wiec jak opisalem - wiele czynnikow sklada sie na calosc. Na koncu - dziedziny zabiegowe: po Fellowshipie dochod jest DUZO wyzszy! $1mln i wyzej to nie bajka (kardio-, neuro-chirurgia, plast-chirurgia), itp. > czy ja jako Polak moge również pracować i specjalizować sie w prywatnym szpitalu - KAZDY MOZE, to kraj imigrantow i demokracji! Ale chyba mylisz pojecia: na specjalizacji bedziesz zarabial tak jak Fellow, bo to bedzie przeciez tylko Fellowship! Wiec nadal srednia zarobkow ok. $45K. > jakie warunki trzeba spełnić? - Trzeba przejsc Rezydenture i Fellowship - i juz jestes specjalista gotowym do ubiegania sie o prywatna praktyke. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: md Re: md, trudno Ci to chyba bedzie wyjasnic IP: *.icpnet.pl 17.01.06, 00:52 Ok. dzięki po prostu źle zrozumiałem - chodziło pewnie o to, że Amerykanie po specjalizacji nie zostają w szpitalu (tak jak u nas) tylko idą do prywatnej praktyki. A propos jak bym chciał pracować jako specjalista w szpitalu to jakie tam sa zarobki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doctor z USA Staff Physician to jest chyba "etat w szpitalu" IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 17.01.06, 04:25 Chyba sie niewiele pomyle, gdy tak to nazwe. (Patryk bedzie sie lepiej na tym ode mnie wyznawal, bo ja juz mieszkam za dlugo poza PL.) Specjalista (czy chocby tylko internista) "na etacie w szpitalu" zarabia b. niewiele, bo jest na pensji. Przy tym pracuje mase i to jest niemalze jak sztuczne przedluzanie rezydentury czy fellowshipu. Nie wiem dokladnie ile to jest to "niewiele", ale wszyscy tego unikaja. Niektorzy mowili, ze gdy na fellowshipie zarabiali $45K, to jako Staff mieli propozycje ok. $65-70K! Za te pieniadze b. trudno zyc, zwlaszcza, jezeli do tej pory przez 6-7 lat zyles za podobne lub mniejsze. Kiedys wreszcie musisz kupic porzadny dom, i zaczac zyc jak czlowiek. Dlaczego jednak masz byc lekarzem - wyksztalconym, ciezko pracujacym czlowiekiem i przez cale zycie pozostac biedny? Wchodzac w prywatna praktyke bierzesz pozyczke, inwestujesz, masz wlasny business i pracujesz tylko na siebie. Sam sobie wyznaczasz pensje. To jest duzo milsze. Odpowiedz Link Zgłoś
p.atryk Re: Staff Physician to jest chyba "etat w szpital 17.01.06, 15:09 To jest troche komplikowanie na sile problemu.Rzadko kto pracuje w taki sposob.Physician assistant (czyli +/-lekarz przed rezydentura) ma godzinowa stawke (znam z ogloszen) 30-35 $, ok 60-70 tys $ rocznie.Otwarcie i prowadzenie prywatnej praktyki nie jest trudne w tym systemie i na takiej idei ten system wlasnie jest oparty.Praktyki takie sa czesto otwierane przez rezydentow po treningu przy szpitalu/osrodku ,w ktorym sie szkolili.Szpitale zachecaja do tego (w koncu tez zarabiaja na pacjentach,badaniach,itd.) Proponuje bardziej skupic sie na najblizszych celach,a rozwazania co bedzie za cztery-piec-szesc lat (po zdanych USMLE i ukonczonej rezydenturze) zostawic sobie na pozniej. Odpowiedz Link Zgłoś
p.atryk Re: Niestety - to jest rocznie! 16.01.06, 20:16 Nie rozumiesz czegos.Tu nie ma pojecia staz w takim sensie jak w Polsce.Tu jest"trening" albo "rezydentura"-3-letnia.Po rezydenturze zdajesz egzamin w odp. boardzie i podejmujesz prace.Samodzielna lub nie,zalezy od ciebie.Istnieje mozliwosc po rezydenturze tzw.fellowship (cos w rodzaju podspecjalizacji-z reguly 2 lata,przeszukaj sobie net ). Specjalizujesz sie w szpitalu,ktory ma akredytacje na programy rezydenckie.Wszystko jedno czy on prywatny ,wojskowy czy stanowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: md Re: Ja wspomnialem o rezydencji IP: *.icpnet.pl 16.01.06, 14:33 No ale na każdej rezydenturze tak się zarabia, a potem to juz chyba lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doctor z USA TAK, potem juz duzo lepiej IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 16.01.06, 20:18 patrz post wyzej! Odpowiedz Link Zgłoś
p.atryk poprawka 16.01.06, 00:37 emma-p napisała: Musisz miec PhD. MD, jestes tutaj po 4 latach studiow Po minimum szesciu latach.Cztery lata medical + minimum dwa lata pre- medical.Pre-medical to przedmioty typu :anatomia,biochemia,fizjologia itd. Ostatnio wiekszosc dobrych uczelni w USA rekomenduje min.trzy a nawet cztery lata tzw.college education (rozne programy do wyboru)zanim taki szczesciarz rozpocznie swoje "czteroletnie" studia.Po dobrym zdaniu MCAT oczywiscie,wykazaniu sie wieloma "aktywnosciami",itd. Formalnie jest tak,ze kazdy program w research ma wlasne wymagania dotyczace kandydatow.Czasami wystarcza BS,czasami MS,czasami PhD.MD ze wzgledu na dlugosc studiow jest czesto przez szefow programow traktowany na rowni z PhD. PhD to rowniez w sumie szescioletni program. Mozesz o tym nie wiedziec emmo-p,ale nie wprowadzaj w blad. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doctor z USA Re: poprawka IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 16.01.06, 00:44 Wlasnie - mam wrazenie, ze emma i wedrowiec pisza, aby napisac. A ze pisza wprowadzajac w blad - to juz ich nie obchodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
emma-p Re: poprawka? 16.01.06, 02:06 O czym mowimy? Jestem po szkole medycznej w Polsce(Akaddemii medycznej),pracuje na uniwerstytecie w US.Moja latorosl, studiuje, albo rezydentuje( jablko nie spada daleko od jabloni).Mysle,ze cos wiem, oczywiscie tylko cos. Pisze , wedlug, mojej najlepszej wiedzy,oczywiscie, moge sie mylic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doctor z USA do emmy-p IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 16.01.06, 02:34 No i pomylilas sie. Ale nie przejmuj sie: nie szkodzi. Jestesmy tu po to, by sprostowac i uscislic. W kupie jestesmy mocni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doctor z USA Re: do emmy-p IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 16.01.06, 03:30 NAPISALAS PRZECIEZ: "Musisz miec PhD. MD, jestes tutaj po 4 latach studiow ; PhD MD wymaga szesiu lat- 4 nauka + 2 badania." Otoz do post-doca nie musi miec Ph.D. Wystarczy M.D. TU SIE POMYLILAS. Odpowiedz Link Zgłoś
p.atryk Re: do emmy-p 16.01.06, 03:32 Tym bardziej jestem zdziwiony,ze pracujac na uczelni amerykanskiej podajesz,ze studia medyczne trwaja cztery lata.To ...uproszczenie (najlagodniej mowiac). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doctor z USA Re: do emmy-p IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 16.01.06, 03:40 Tak, masz racje Patryk. I jeszcze emma nam sugeruje, ze Ph.D. wymaga dluzszego ksztalcenia niz M.D. Cos z ta uczelnia amerykanska mi tu nie pasuje. No, ale to szczegol. emma moze sie jeszcze podciagnie w termionologii i stazach naukowych. Odpowiedz Link Zgłoś
emma-p Re: do emmy-p 16.01.06, 11:48 Studia w szkole medycznej trwaja 4 lata, poprzedza je college, rowniez 4(najczesciej)lata, gdzie trzeba zaliczyc premed kursy, rowniez wymagany jest test MCAT. Po skonczeniu jestes MD i jestes lekarzem nie doktorem PhD. Sa programy 6 letnie,na ktorych mozna uzyskac stopen PhD, MD. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: concor Re: do emmy-p IP: *.dyn.optonline.net 17.01.06, 03:29 chyba ze se pojdziesz na skroty i pojdziesz do Osteopathic School of Medeicine i zostaniesz DO. Odpowiedz Link Zgłoś