Dodaj do ulubionych

Najdziwniejsz grupa zawodowa - lekarze

IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 11.12.02, 13:05
Nie jestem lekarzem. I dzięki Bogu. Dlaczego to piszę? Bo po prostu szlag
mnie trafia na wszystkich doktorków bez doktoratów.
Jesteście najbardziej bufoniastą grupą zawodową z jaką mam
kontakty.Zastanawiające, że uważacie się za wybrańców Boga czy też innych
sił, macie misje do spełnienia na ziemi, leczycie, ratujecie życie, uczycie
się latami, doskonalicie, specjalizujecie... i obrastacie w piórka! Ja
LEKARZ!!!
Czy wam kompletnie na łby padło, żeby lekceważyć całą resztę świata?Maniera
podkreślania wykonywanego zawodu w każdych okolicznościach jest żenująca, tak
jak wy.
Niestety, z racji zawodowych dość często się z wami spotykam, niestety.
Ta lekka pogarda w głosie, spojrzenia, minki.
Zabawne, ciekawe skąd te zachowania? Z moich i nie tylko moich obserwacji
wynika, że jesteście potwornie niedokształconą grupą wybrańców losu, bez
pojęcia o mechanizmach rządzących światem, historii, o sztuce, muzyce i
kulturze nie wspomnę!!!! Macie wykształcenie zawodowe, niestety, a do dobrego
wykształcenia uniwersyteckiego to wam lata świetlne!!!!!!!!
Nie jestem histeryczną panienką, nie jestem wrogiem lekarzy, nie mam ich za
złodziei i nie mam im za złe, że chcą dobrze zarabiać, natomiast mam za złe,
że uważają się za lepszych od całej reszty. Spuście z tonu, kochani.
Reszta świata robi rzeczy, które dla Was nigdy nie będą zrozumiałe i
dostępne. Tu potrzeba horyzontów myślowych, których wam brak, bo
specjalizacje, konsultacje, książki medyczne, rywalizacje, konkursy,
stanowiska!!!
Wy macie leczyć, a mechanik ma naprawić wam samochód,pani w jatce sprzedać
schabik, a ja wam pokazuję świat.
I z szacunkiem do cholery, do całej reszty świata, bo królowa angielska jest
jedna i naprawdę nie jest lekarzem!!!

Lily
Obserwuj wątek
    • Gość: feline Re: Najdziwniejsz grupa zawodowa - lekarze IP: proxy / *.dial.proxad.net 11.12.02, 13:08
    • Gość: feline Re: Najdziwniejsz grupa zawodowa - lekarze IP: proxy / *.dial.proxad.net 11.12.02, 13:13
      "Droga" Lily! swiat, jaki nam pokazujesz nie jest zbyt piekny, styl twojej
      epistoly zas jak na kogos, kto pretenduje "posiadac" wielce wysokie
      wyksztalcenie uniwersyteckie (humanistyczne, tusze?) jest wrecz zalosny,
      tchnacy agresja i pospolitym chamstwem. A wszystko, co ujelas tak "zgrabnie" w
      swojej wobec nas liscie zarzutow jakos jakby bumerangiem moznaby wyekspediowac
      wprost do Ciebie.
      • Gość: Lily Re: Najdziwniejsz grupa zawodowa - lekarze IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 11.12.02, 14:06
        Gość portalu: feline napisał(a):

        > "Droga" Lily! swiat, jaki nam pokazujesz nie jest zbyt piekny, styl twojej
        > epistoly zas jak na kogos, kto pretenduje "posiadac" wielce wysokie
        > wyksztalcenie uniwersyteckie (humanistyczne, tusze?) jest wrecz zalosny,
        > tchnacy agresja i pospolitym chamstwem. A wszystko, co ujelas tak "zgrabnie"
        w
        > swojej wobec nas liscie zarzutow jakos jakby bumerangiem moznaby
        wyekspediowac
        > wprost do Ciebie.


        Och, zaraz takie tu. Lekarz - krytyk literacki, nono. Niestety, to pospolite
        chamstwo jest wyraźnie widoczne u Ciebie,i agresja, co gorsza.
        Niechęć do krytyki rozumiem, ale brak rzeczowości?
        Wszechstronność mocną stroną lekarzy, jak widać. Może jeszcze dorabiaj jako
        piosenkarka wodewilowa, mam silne przekonanie, że byłabyś doskonała.

        Pozdrawiam

        P.s. Gratuluję kwiecistego stylu, przeładowany w formie, bez ostrości konturów
        wypowiedzi i co gorsza bez treści.
        • Gość: feline Re: Najdziwniejsz grupa zawodowa - lekarze IP: proxy / *.dial.proxad.net 11.12.02, 15:38
          Krytykowac mnie moglabys, gdybys mnie znala, gdybys znala moja dziedzine (co
          najmniej na rownym mojemu poziomie. Ty nie krytykujesz, tylko sie czepiasz. Nie
          wiem czemu, widac masz jakies zadawnione porachunki - nie dostalas sie na
          studia medyczne lub "rzucil cie" medyk (lekarz in spe)? Tak sie natomiast
          sklada, ze oprocz medycznego mam rowniez wyksztalcenie artystyczne (nie, nie
          spiewacze) i w srodowisku medycznym pod tym wzgledem nie jestem zadnym
          ewenementem, moglabym ci zacytowac wiele nazwisk tak polskich jak i niepolskich
          artystow i lekarzy zarazem. A poza tym artysta sie nie jest, artysta sie bywa,
          nawet BEZ jakiegokolwiek wyksztalcenia teoretycznego (vide np Nikifor). Nie
          mozna natomiast byc bez odpowiedniego, solidnego i w pocie czola zdobywanego
          ZAWODOWEGO wyksztalcenia medycznego byc lekarzem i leczyc chocby np Twojego
          tradziku.
          • Gość: wladek Re: Najdziwniejsz grupa zawodowa - lekarze IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.12.02, 16:03
            Brawo feline. W zawodzie jestem od ponad 30 lat w dosyc zreszta wymagajacej
            specjalności. Nie mam kompleksu wyższości ale "publiczność" stawia naszej
            grupie zawodowej strasznie wysokie wymagania nie szczędząc zasłużonych i
            (częściej) niezasłużonych gwizdów niezwykle skromnie za to oklaskując. Oburza
            się gdy upominamy się o swoje o co mamy prawo gdyż wykonujemy bardzo ciężką
            pracę wymagającą bardzo wysokich kwalifikacji - najdłuższych studiów, długiego
            wymagalnego okresu specjalizacji, ciągłego dokształcania. Niech nam więc nikt
            nie odbiera poczucia wartości. Wl.
          • Gość: TR Re: Najdziwniejsz grupa zawodowa - lekarze IP: *.Szczecinek.Net.PL 24.12.02, 12:36
            Gość portalu: feline napisał(a):

            Nie
            > mozna natomiast byc bez odpowiedniego, solidnego i w pocie czola zdobywanego
            > ZAWODOWEGO wyksztalcenia medycznego byc lekarzem i leczyc chocby np Twojego
            > tradziku.
            Niektórych to zdobywanie chyba bardzo bolało
            • Gość: feline Re: Najdziwniejsz grupa zawodowa - lekarze IP: proxy / *.dial.proxad.net 24.12.02, 13:10
              Bolec moze nie bolalo w sensie doslownym, natomiast mozecie mi uwierzyc lub
              nie - to Wasze prawo - studia medyczne nie naleza bynajmniej do najlatwiejszych
              i najprzyjemniejszych. I bynajmniej nie koncza sie po otrzymaniu dyplomu -
              chocby tylko tego skromnego "zawodowego" - lekarza mledycyny. Jest to jedynie
              jeden z etapow a ksztalcenie trwa ciagle, nie waham sie powiedziec do
              ostatniego dnia praktyki. Chocby dlatego, ze kazdy przypadek - a nie ma dwoch
              identycznych czegos nas uczy; chocby dlatego, ze uczymy sie na wlasnych i
              naszych kolegow bledach ( i to jest bolesna prawda). Tak jak prawda jest to, ze
              uczymy sie dla Was - wszyscy "zwyczajni pacjenci" i - za co Wam dzieki - "na
              was", bo inaczej mimo wszelkiego postepu zaistnialego w naukach medycznych "sie
              nie da". Zycsenia co prawda juz Wam skladalam, bo w temacie posty nie ukazuja
              sie chronologicznie, ale dzis chce jeszcze dorzucic jedno: wiekszej rozwagi
              zanim pod wplywem impulsu, czy w checi "zaistnienia" stukniecie w klawiature.
        • Gość: zizi Re: Najdziwniejsz grupa zawodowa - lekarze IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 12.12.02, 23:26
          ZA to twoja wypowiedź to niby "pełen Wersal"? Az kipisz jadem!! Może śpiewać
          nie umiesz?
    • maretina Re: Najdziwniejsz grupa zawodowa - lekarze 11.12.02, 15:54
      Gość portalu: Lily napisał(a):

      > Nie jestem lekarzem. I dzięki Bogu. Dlaczego to piszę? Bo po prostu szlag
      > mnie trafia na wszystkich doktorków bez doktoratów.

      "doktor" to pojecie umowne. jesli ktos zrobil doktrorat, to przed nazwiskiem ma
      napisane dr n.med. a nie dr.
      nie mowilas w liceum do pani mgr per pani profesor?

      > Jesteście najbardziej bufoniastą grupą zawodową z jaką mam
      > kontakty.
      zerwij je! idzi do bioenergoterapeuty albo jakiegos innego cudotworcy z
      tajlandii np.!

      Zastanawiające, że uważacie się za wybrańców Boga czy też innych
      > sił,

      nie zauwazylam tego zjawiska...Boga mam jednego - w kosciele. w gabinecie sa
      lekarze.a skad ta wiedza za kogo ktos sie uwaza? slyszysz moze jakies glosy w
      glowie?:)

      macie misje do spełnienia na ziemi, leczycie, ratujecie życie, uczycie
      > się latami, doskonalicie, specjalizujecie... i obrastacie w piórka! Ja
      > LEKARZ!!!
      > Czy wam kompletnie na łby padło, żeby lekceważyć całą resztę świata?Maniera
      > podkreślania wykonywanego zawodu w każdych okolicznościach jest żenująca, tak
      > jak wy.
      > Niestety, z racji zawodowych dość często się z wami spotykam, niestety.

      zmien zawod, ewentualnie idz na bezrobocie. oddaj etat komus, kto szanuje prace
      i wspolpracownikow.

      > Nie jestem histeryczną panienką, nie jestem wrogiem lekarzy,
      a te wywody to dowod sympatii? pozory myla, ale ze az tak?!ojeej:)

      Tu potrzeba horyzontów myślowych, których wam brak,

      na szczescie Ty nam te horyzonty wskazujesz! otwierasz wszystkim na forum swiat!
      o kurde... schiza... ale na maksa!
      > I z szacunkiem do cholery, do całej reszty świata, bo królowa angielska jest
      > jedna i naprawdę nie jest lekarzem!!!

      mam wiekszy szacunek do lekarzy niz do krolowej. lekarz jest lekarzem, bo sie
      uczy, bo sie do tego nadaje, a krolowa wystarczy sie urodzic i polknac kij od
      szczotki dla wiekszej sztywnosci:)
      > Lily


      Lily?ale masz kompleksy! rzucil Cie jakis doktor?
      ps. w ougolnieniach i krzywdzacej innych paplaninie jestes mistrzynia.
      wygralas turnus w psychiatryku.
    • Gość: Lily Do Feliny i Maretiny IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 11.12.02, 16:06
      Macie rację. Czepiam się i mam kompleks, trądziku nie mam i nigdy nie miałam,
      na studia medyczne nie przyszło mi do głowy zdawać więc się tam nie dostałam.
      Też mam wykształcenie artystyczne - jako jedno z 2 i też uważam, że już czas na
      turnus w psychiatryku. Nie rzucił mnie lakarz, ale moża rzucę ja, czymś, w
      niego!
      • Gość: feline Re: Do Feliny i Maretiny IP: proxy / *.dial.proxad.net 11.12.02, 17:33
        Do glowy to zdaje sie niewiele ci przychodzi w ogole, osmielam sie twierdzic.
        Gdyby bylo inaczej pewnie chwile bys sie zastanowila po wypoceniu swojego postu
        a przed nacisnieciem "wyslij". gratuluje dobrej cery (brak tradziku i zapewne
        zmarszczek na czole swiadczacych o wytezonym mysleniu).
    • monopol Wiesz co intelektualistko nie-lekarko? 11.12.02, 16:11
      Spierdalaj
    • Gość: Goska Re: Najdziwniejsz grupa zawodowa - lekarze IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 11.12.02, 17:26
      Oj Lily!
      Jestes strasznie zarozumiala, i masz kompleksy........
      Przykro mi.
    • Gość: GTelega Re: Najdziwniejsz grupa zawodowa - lekarze IP: 65.90.124.* 11.12.02, 17:49
      Gość portalu: Lily napisał(a):

      > Nie jestem lekarzem. I dzięki Bogu. Dlaczego to piszę? Bo po prostu szlag
      > mnie trafia na wszystkich doktorków bez doktoratów.
      > Jesteście najbardziej bufoniastą grupą zawodową z jaką mam
      > kontakty.Zastanawiające, że uważacie się za wybrańców Boga czy też innych
      > sił, macie misje do spełnienia na ziemi, leczycie, ratujecie życie, uczycie
      > się latami, doskonalicie, specjalizujecie... i obrastacie w piórka! Ja
      > LEKARZ!!!

      Oczywiscie lekarze nie maja monopolu na bufoniastosc. Spotkalem w swoim zyciu,
      malarzy majcych sie za kolejne wcielenie Leonarda, muzykow wierzacych w to ze
      przescigneli Mozarta, aktorow uwazajacych, ze wszyscy powinni sluchac tego co
      maja do powiedzenia, finansistow publicznie przeliczajacych swoje miliony. I
      co... moglem spokojnie sie od nich odwrocic, bo uwazam, ze to co robie ma
      wartosc, moge na nich nie zwracac uwagi, i byc szczesliwy. Dlaczego Ty tego nie
      potrafisz?

      To prawda nie wszyscy ludzie sa w stanie przyjac z gracja poczucie sukcesu, tak
      samo jak nie wszycy sa w stanie zaakceptowac sukces u innych... kto pierwszy
      rzuci kamieniem?

      > Czy wam kompletnie na łby padło, żeby lekceważyć całą resztę świata?Maniera
      > podkreślania wykonywanego zawodu w każdych okolicznościach jest żenująca, tak
      > jak wy.

      Temat sie powtarza, zastanowiajace dlaczego..., dlaczego bufon unoszacy sie
      ponad tlum z tego powodu, ze potrafi grac na gitarze jest akceptowany (a czasem
      podziwiany) a bufon podkreslajacy to, ze potrafi uratowac czyjes zycie jest nie
      do zniesienia. Byc moze jest to poprostu strach, ze nasze wlasne zycie moze
      RZECZYWISCIE ktoregos dnia zalezec od decyzji bufona z tytulem lekarza, gwiazda
      roka moze puszyc sie do woli nic waznego od niej nie zalezy...


      > Macie wykształcenie zawodowe, niestety, a do dobrego
      > wykształcenia uniwersyteckiego to wam lata świetlne!!!!!!!!

      Uuuu, Huuu... wytlumacz mi moze, tak na chlopski rozum, co to znaczy.


      > bo królowa angielska jest
      > jedna i naprawdę nie jest lekarzem!!!

      Z calym szacunkiem do Jej Wysokosci, najnedzniejszy lekarz w Pcimiu ma wieksze
      szanse by decydowac o ludzkim zyciu niz krolowa... niezaleznie od tego czy jest
      bufonem czy nie.
    • Gość: pepe Re: Najdziwniejsz grupa zawodowa - lekarze IP: *.do.biaman.man.bialystok.pl 11.12.02, 18:45
      Ależ oczywiście, że są najdziwniejszą grupą zawodową w 100 procentach.
      Bo muszą codziennie spotykają cały przekrój ludzi od debili do geniuszy, i
      każdemu muszą dogodzić. za 1000 zł (i jeszcze się usmiechać)
      Dziekujmy im że jeszcze chcą pracować
      Nie masz świadomości co to za zawód.

      Każdy z nich ma ogggggggggggrom wiedzy którą często musi sprzedać w parę sekund
      nie ma poprawek- bo pacjent tylko najwyżej umże.

      Wywyższają się , proste 6 lat studiów + 1 rok stażu + około 3-8 lat
      specjalizacji - wsumie 10 lat nauki zawodu. Każdy kto włożył tyle wysiłku musi
      czuć się ważny - to jest "GOŚĆ"

      Zróbmy test - w ciągu 48 godzin nausz się na pamięć dwie strony książki
      telefonicznej - w tedy będziesz mogła pogadać .

      Nadmieniam , że jestem inżynierem bud.



    • Gość: Bruford POWODY DO ZBAGATELIZOWANIA TEGO WĄTKU IP: *.acn.waw.pl 11.12.02, 22:07
      Dlaczego należy opuścić kurtynę milczenia nad tą błachą wypowiedzią?
      Po pierwsze , nagromadzenie absurdu i powierzchowności osądu każe sądzić , że
      to typowa forumowa " prowokacja" a autor smieje się w kułak z zagniewanych
      doktorków.
      Załóżmy jednak , że to założenie nadmiernie optymistyczne a istota nazywająca
      siebie Lily ( jakże uroczo nadmieniająca w jednym z postów o swych " dwu
      wykształceniach")wydała z siebie ten psudointelektualny popłód jako wyraz swych
      przekonań.No cóż , mało to ludzików popuszcza afekt z lada powodu?Mało to
      chodzi po świecie istotek o nadmiernie wybujałym a wrażliwym ego?Chyba nie
      bedziemy z tych mało istotnych powodów udowadniać , że nie jesteśmy wielbłądami?
      A ze samozwańczy arbiter stylu robi się nieco " kuchtowatesque" gdy miesza w to
      wszystko angielską królową lub pisze dyrdymały o tym co robi reszta swiata?-no
      cóż to już nie nasz problem .
      PS na wypadek gdyby " pokazywanie nam świata " przez Lily stało się
      obowiązkowe,służę kolegom moim bloczkiem L4
      • Gość: GTelega Re: POWODY DO ZBAGATELIZOWANIA TEGO WĄTKU IP: 65.90.124.* 12.12.02, 19:33
        Gość portalu: Bruford napisał(a):

        > Dlaczego należy opuścić kurtynę milczenia nad tą błachą wypowiedzią?
        > Po pierwsze , nagromadzenie absurdu i powierzchowności osądu każe sądzić , że
        > to typowa forumowa " prowokacja" a autor smieje się w kułak z zagniewanych
        > doktorków.

        Dlaczego tak wielu zagniewanych doktorkow sie odezwalo, bo pomimo przerysowania
        nie jest to calkiem odosobniona opinia. Nie nalezy jednak jednoznacznie skladac
        broni. Jest calkiem mozliwe, ze Lily sposcila ogon miedzy nogi i postanowila
        nie kompromitowac sie wsrod lekarskiej smietanki, ktorej w oczywisty sposob
        zazdrosci.

        > No cóż , mało to ludzików popuszcza afekt z lada powodu?Mało to
        > chodzi po świecie istotek o nadmiernie wybujałym a wrażliwym ego?

        Niewatpliwie Lily jest nieslychanie powszednia w swoich malostkowyh pogladach,
        tym bardziej nalezy zronic z jej wypowiedzi exponat, zasuszyc i pokazywac
        dzieciom czego powinny unikac.
    • slav_ Re: Najdziwniejsz grupa zawodowa - lekarze 11.12.02, 23:52
      Ach ci artyści z uniwersyteckim wykształceniem ! Co za
      kultura i inteligencja! Oczytani, obyci, elokwentni.
      Prawdziwi Ludzie Renesansu. Horyzonty umysłowe szerokie.
      Umysły mechanizmy rządzące świtem rozumiejące. W
      historii, muzyce i sztuce biegli. Kudy nam, medykom po
      zawodówce do Nich.
      Panowie!
      Czapki w garść, łeb spuścić a gęby nie otwierać żeby uszu
      szlachetnych słowem grubiańskim i prymitywnym nie obrażać.
      • Gość: Bruford Re: Najdziwniejsz grupa zawodowa - lekarze IP: *.acn.waw.pl 11.12.02, 23:54
        A jużci , slav,a jużci.Jeszcze każą parobkom psami na majdanie poszczuć.
    • Gość: zizi Re: Najdziwniejsz grupa zawodowa - lekarze IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 12.12.02, 23:23
      A zajmuj sie sztuka,muzyka,polityka, literatura bo medycyny to ty,głąbie, nigdy
      nie pojmiesz.Czytajac medyczna ksiazke nie zrozumiałbys treści.A żeby zrozumieć
      o czym napisałem w mojej pracy specjalizacyjnej to musisz jeszcze dużo,dużo
      chleba zjeść. I wara ci od medycyny bo medycyna to odpowiedzialność.Dla ciebie
      lepsze bedzie origami.
    • Gość: ziz Re: Najdziwniejsz grupa zawodowa - lekarze IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 12.12.02, 23:33
      Myśle ze nie tylko ty Bogu dziekujesz ze nie jestes lekarzem!!! Razem z toba
      cała Polska potencjalnych pacjentów!!!!
    • Gość: Stefan Re: Najdziwniejsz grupa zawodowa - lekarze IP: *.orebroll.se 13.12.02, 13:53
      Witaj Lily,

      Moze warto wybrac sie do specjalisty. Jestem absolutnie pewny ,ze przypadek
      Twoj wymaga szybkiej interwencji. Nalezy Ci sie solidne odbarczenie.

      Pozdrawiam i zycze powrotu do zdrowia Stefan
      • Gość: megiera Re: Najdziwniejsz grupa zawodowa - lekarze IP: *.proxy.aol.com 14.12.02, 07:02
        Lily, czyzbys juz zajela miejsce w poczekalni do pana doktora /ojej, chcialam
        powiedziec "lekarza".../
    • Gość: ??? Re: Najdziwniejsz grupa zawodowa - lekarze IP: *.lshtm.ac.uk 14.12.02, 20:29
      Lily, czy mozesz opowiedziec, co sie stalo?
      Opowiedz skad tyle emocji w jednym liscie..?
      Dlaczego tak latwo przychodzi ci uolgolnianie- najwyrazniej zlych doswiadczen -
      na cala grupe zawodowa?
      Z iloma lekarzami mialas bezposredni kontakt w swoim zyciu ??

      Pytam bo naprawde jestem ciekawa.
      • Gość: stary dr Re: Najdziwniejsz grupa zawodowa - lekarze IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 16.12.02, 21:08
        Ludzie,dajcie spokój.Przeciez z taką pieprznietą pacjentke kazdy lekarz musi
        czasami rozmawiac w szpitalu lub przychodni ale tam jest to obowiazkiem.W
        wolnych chwilach unikajmy takich frustratek jak ognia.Pozdrowienia dla kolegów.
    • Gość: jaacek Re: Najdziwniejsz grupa zawodowa - lekarze IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.12.02, 22:39
      Mogę tylko dodać, że tak było zawsze - od czasów starożytnych. Po prostu tak
      jest ustawiony świat i cóż poczniemy, że zawód urzędnika pocztowego, wydawcy,
      kopyrajtera czy szatniarki nie budzi takich emocji? Nigdzie nie lubiano
      lekarzy, chociaż niekiedy sie ich bano lub szanowano. Polecam "Zywot Pana
      Moliera" Bułhakowa - za czasów Ludwika XIV sprawy wyglądały jeszcze gorzej.
      Lekarze nosili wysokie peruki, pompatyczne stroje, jeździli na mułach i darli
      nosa przerzucając się łaciną a pacjentowi mieli do zaoferowania lewatywę lub
      krwioupust. I co? I nic, tak lekarze, jak i ich pacjenci dawno obrócili się w
      proch, a problem został pomimo zmienionych warunków. Molier to wykpiwał
      okrutnie i pewnie dlatego żaden lekarz nie chciał do niego przyjść, gdy umierał
      na krwotok. Tak, tak, lepiej uważać...
    • Gość: nenek Re: Najdziwniejsz grupa zawodowa - lekarze IP: *.katowice.msk.pl 17.12.02, 00:43
      O kurde. Rzeczywiście, troche sie uwsteczniłem. Ide poczytać "Tytusa, Romka i
      A'Tomka"
    • Gość: agulha Re: Najdziwniejsz grupa zawodowa - lekarze IP: *.acn.pl / 10.67.0.* 20.12.02, 01:16
      Hej,
      Wszyscy zaatakowali Lily, bo ton jej wypowiedzi był napastliwy.
      Jestem z wykształcenia lekarzem i mam sporo kolegów i koleżanek w tym fachu.
      Większość to naprawdę sympatyczni i "normalni" ludzie.
      Ale mam również jeden przykład osoby, która ma pewne tendencje do zachowywania
      się w sposób opisany przez Lily.
      Pochodzi z małego miasteczka. Jej rodzice byli tam lekarzami (zresztą
      specjalistami II stopnia i chyba dobrymi). Na pewno byli osobami znanymi,
      szanowanymi - jak to w małej miejscowości.
      Koleżanka po studiach została w dużym ośrodku akademickim, pracuje w klinice.
      Ma zdecydowanie poczucie, że ona jako lekarka i my jako lekarze jesteśmy
      postrzegani przez całą resztę świata jako półbogowie. Nie mówię o sytuacjach
      zawodowych. To przebija mimochodem z jej wypowiedzi. Np. opowiadała, że
      teściowa była dla niej bardzo miła - "na pewno była dumna, że syn ożenił się z
      LEKARKĄ". Syn - dodajmy - po wyższych studiach i na poziomie.
      Jednocześnie wykazuje [koleżanka] pewne żenujące braki w ogólnej wiedzy o
      świecie, kulturze osobistej i poprawności językowej. Nawet ich nie dostrzega,
      więc nie psują jej one samopoczucia.
      Jeżeli Lily trafiła się naraz cała grupa turystyczna tego typu zadufanych w
      siebie lekarzy, to nic dziwnego, że ją poniosło i musiała się wyładować chociaż
      na forum :-))
      • Gość: GTelega Re: Najdziwniejsz grupa zawodowa - lekarze IP: 65.90.124.* 20.12.02, 22:53
        > Ale mam również jeden przykład osoby, która ma pewne tendencje do
        > zachowywania się w sposób opisany przez Lily.

        W dzisiejszych czasach snobizm bardzo sie nam zdemokratyzowal, wegetarianie
        patrza z pogarda na tych co obzeraja sie miesem, tanczacy walca kreca nosem na
        tlum w dyskotece, nawet ci co odkryli nowe wejcie na Giewont moga czuc sie
        wyzsi od tych co ida utartym szlakiem... co to ma jednak do rzeczy z ZAWODEM
        LEKARZA.

        > Pochodzi z małego miasteczka.

        ... ach te malomiasteczkowe brzydy...


        > Jednocześnie wykazuje [koleżanka] pewne żenujące braki w ogólnej wiedzy o
        > świecie, kulturze osobistej i poprawności językowej. Nawet ich nie dostrzega,
        > więc nie psują jej one samopoczucia.

        Czyz nie po to istnieja ambitne wsioki, zebysmy sie czuli wywyzszeni... w
        naszej wiedzy o swiecie, kulturze, poprawnosci jezykowej... ale... az boje sie
        wsponiec... czy aby nie czyni to NAS snobami.


        > Jeżeli Lily trafiła się naraz cała grupa turystyczna tego typu zadufanych w
        > siebie lekarzy, to nic dziwnego, że ją poniosło i musiała się wyładować

        Najbardziej wkurzajace sa wlasne wady zuwazone u innych.
        • Gość: zwykla pacjentka Re: Najdziwniejsz grupa zawodowa - lekarze IP: *.chello.pl 22.12.02, 23:16
          Lily!!!
          Masz 200 % racji!!!!
          Zauwaz, ze natychmiast ci odpowiedzieli sami lekarze, panoszace sie w tym
          temacie, bo wlasnie urazono ich dume!!!
          Tez juz mam dosyc tych bufonow, uwazaja sie faktycznie za polbogow, na
          jakiejkolwiek wizycie. Nawet 20 lat studiow nie uprawnia polglowkow znecania
          sie nad bezbronnym chorym czlowiekiem/Oni traktuja nas jak smieci!!!!

          Prawdziwych lekarzy z powolaniem jest moze z 5 % (do nich nie odnosze tego
          postu)
          • Gość: feline Re: Najdziwniejsz grupa zawodowa - lekarze IP: proxy / *.dial.proxad.net 22.12.02, 23:32
            Droga Pacjentko! Nie uwazam, aby ktokolwiek z nas "panoszyl" sie w tym temacie,
            Lily napisala, co uznala za sluszne ze swojego punktu widzenia, mysmy jej
            odpowiedzieli tak, jak nam sie wydaje sluszne z naszego. Nikt z nas, bedac przy
            zdrowych zmyslach nie praktykuje medycyny po to, zeby sie "znecac" nad
            pacjentem, zapewniam cie, ze znacznie lepiej, latwiej i przyjemniej jest
            pracowac z pacjentem spokojnym, dobrze poinformowanym, wlasciwie znieczulonym.
            Wszelkie emocje - zarowno po jednej, jak i po drugiej stronie sa po
            prostu "niezdrowe" i z cala pewnoscia nikomu nie moga wyjsc na dobre. Zatem
            wszystkim Wam, pacjenci (a potencjalnie jestesmy nimi wszyscy), jak i Wam -
            koledzy lekarze zycze wiele rozwagi w ferowaniu opinii, spokoju, wzajemnej
            zyczliwosci i wyrozumialosci. no i oczywiscie wszystkim - jak najmniej powodow
            do kontaktow z nami.
          • Gość: Robert Re: Zwykła pacjentka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.12.02, 08:15
            Napisz proszę,jaki powinien być "prawdziwy lekarz z powołaniem".Jak go sobie
            wyobrażasz,czego od niego oczekujesz.Jak powinien wyglądać,czy może mieć
            żonę\męża,dzieci,czy może miec hobby,czas prywatny?
            Pytam,bo z kontekstu różnych wypowiedzi na różnych wątkach wynika,że "powołanie
            lekarskie" utożsamiane jest z dyspozycyjnością przez 24h.\365 dni,żenująco
            niskimi zarobkami i zasadą "pacjent ma zawsze rację".PZDR
            • maretina Re: Zwykła pacjentka 23.12.02, 08:46
              Gość portalu: Robert napisał(a):

              > Napisz proszę,jaki powinien być "prawdziwy lekarz z powołaniem".Jak go sobie
              > wyobrażasz,czego od niego oczekujesz.Jak powinien wyglądać,czy może mieć
              > żonę\męża,dzieci,czy może miec hobby,czas prywatny?
              > Pytam,bo z kontekstu różnych wypowiedzi na różnych wątkach
              wynika,że "powołanie
              >
              > lekarskie" utożsamiane jest z dyspozycyjnością przez 24h.\365 dni,żenująco
              > niskimi zarobkami i zasadą "pacjent ma zawsze rację".PZDR
              czesc Robert:) po pierwsze wesolych swiat dla Ciebie, zony i synka:))))

              niedlugo bede zona medyka. przecieram oczy ze zdumienia ludzi (nawet tych z
              wyzszym wyksztalceniem, czyli wydawaloby sie, rowniez z wieksza znajomoscia
              faktow)na temat lekarzy.
              otoz ich zdaniem lekarz nigdy nie zarabia malo, bo oprocz pensji szpitalnej ma
              przeciez kase z prywatnej kliniki, poza tym pacjenci daja mu koperty ( i nie
              wytlumaczysz, ze nie daja, albo, ze ktos ich nie bierze!). w opinii
              przecietnego polaka lekarz, to taki kot, ktory zawsze spadnie na cztery lapy,
              bo zawsze moze otworzyc prywatny gabinet!:) smiechu warte...
              nie dociera do ludzi, ze medykow pensja na zycie nie starczy, ze musi tyrac w
              kilku miejscach po kilkanascie godzin dziennie.ludzie widza tylko efekty tej
              pracy: samochod, mieszkanie, albo zadbana zone w lepszym ciuchu.
              idealnym lekarzem dla polakow jest osoba, ktora:
              -niczego od pacjenta nie wymaga
              -nie mowi glosno o tym, ze za psie grosze ma na swoim karku gigantyczna
              odpowiedzialnosc
              -bedzie tresowana malpka o pokornym usposobieniu
              - ludzie licza na to, ze lekarze sa cudotworcami, a jak sie cos nie uda, to sa
              w ich opinii KONOWALAMI, nieukami itd...
              -lekarz nie powinien miec wakacji (bo ile mozna czekac na wizyte, zabieg,
              badanie...)
              - zapomnialam o POWOLANIU. otoz powolanie w oczach wielu pacjentow to synonim
              meczenstwa Jezusa. Nie ma wlasnego zycia tylko troski pacjentow. nie wiem skad
              takie wyobrazenie, ale to klam:(
              to co wymienilam powyzej jest smutna prawda. zaslyszana od kolegow z pracy,
              czasami od kogos z rodziny, od czytelnikow gazety, w ktorej pracuje.Ale uwaga:
              jeden urzednik z ministerstwa zdrowia zapytany przeze mnie o prace za darmo(
              umowa cywilno-prawna) powiedzial: ludzie studiujacy medycyne powinni byc
              przygotowani na taka ciezka prace. lekarz zawsze moze gdzies dorobic. to zawod
              z powolania, inny od wszystkich. :( szczeka mi opadla!
              dla niego praca za darmo byla ulatwieniem robienia specjalizacji, a nie krzywda
              i ponizeniem.

              pozdrawiam swiatecznie
          • maretina Re: Najdziwniejsz grupa zawodowa - lekarze 23.12.02, 08:48
            Gość portalu: zwykla pacjentka napisał(a):

            > Lily!!!
            > Masz 200 % racji!!!!
            > Zauwaz, ze natychmiast ci odpowiedzieli sami lekarze, panoszace sie w tym
            > temacie, bo wlasnie urazono ich dume!!!


            nie jestem lekarzem i Lily jest stronnicza, niesprawiedliwia i sypie samymi
            uogulnieniami, nie podaje zadnych konkretow.
    • med_max Re: Najdziwniejsz grupa zawodowa - lekarze 23.12.02, 21:27
      Zupełnie przypadkowo, przy okazji "wklejania" swojego, przeczytałem ten właśnie
      wątek. Oto krótka analiza wątku wedle wzorców uniwersyteckich:)
      Lily jawi się jako napastliwy, żałosny okruch afektowanej osiemnastolatki z
      mentalnością zaszczepioną przez "Cosmopolitan". Trudno bowiem sobie wyobrazić
      aby osoba dojrzała, przez rozum nie sieczona i nie szwankująca na umyśle /to z
      Sienkiewicza Lily:)/ sypała takimi inwektywami. W dodatku ulotniła się pewnego
      dnia jak kamfora / takie literackie porównanie:)/.Najwyraźniej doznałaś Lily
      jakiejś krzywdy ze strony środowiska lekarskiego ale to nie powód aby pluć
      tutaj jadem /"pluj babo, jad żmii leczy rany" jak mawiał mój kolega/.
      I na tym może skończę te uszczypliwości, ale przecież panno "sama-się-o-to-
      prosisz", sama się o to prosiłaś.
      Lekarze to grupa bardzo różnorodna. Są tu ludzie dobrzy i źli, umysły lotne i
      ciężkie jak ołów, serca wrażliwe i twarde jak kamień.Jak wszędzie. Ale przecież
      to wolny zawód a określenie to oznacza m.in. że medycyna jest sztuką a sztuka
      jest elitarna. Nie neguj zatem i nie potępiaj wszystkiego w czambuł.
      Podczas gdy Ty czytałaś o literaturze, ja robiłem sobie w litrowym słoju
      herbatę smółkę, aby nie zasnąć, bo kolokwia były trudne a nauczyciele no mercy.
      Mimo to chętnie z Tobą porozmawiam o literaturze i sztuce.Na tym polu często
      czuję się równie dobrze jak w izbie przyjęć. Pozdrawiam Cię.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka