Dodaj do ulubionych

spzoz -likwidacja ?

12.06.06, 21:01
Czy ktoś na tym forum mógłby mi wytłumaczyć - łopatologicznie,
idiotoodpornie - dlaczego nie można zliwidować SPZOZów, a w ich miejsce
założyć NZOZ w formie spółek z o.o. lub spółek akcyjnych ?
Kilka lat temu postąpiono w ten sposób z pzrychodniami rejonowymi /pediatrzy,
interniści/ i dzisiaj najczęściej można podziwiać ich rozkwit gospodarczy.
Obserwuj wątek
    • maga_luisa Re: spzoz -likwidacja ? 12.06.06, 22:01
      Chyba nie mógłby; przeciwnie - my też zadajemy wciąż to pytanie :)
      • agi303 Re: spzoz -likwidacja ? 12.06.06, 22:28
        dzięki za odpowiedź; szkoda, że nie znajdzie się śmiałek wyjaśniający takie
        zagadki sfinksa; najlepsze jest to, że te NZOZy wcale nie muszą dorabiać poza
        NFZ; przewciwnie - w ramach NFZ, dzięki oczywiście mądrej polityce zarządu i
        mądrym doradcom, takie na przykład przychodnie specjalistyczne już teraz
        dysponują sprzętem, których może pozazdrościć niejeden szpital /SPZOZ/.

        Nawiasem mówiąc jakieś kilka temu, kiedy jeszcze rządził SLD i J. Hausner
        rozpętała się burza o oddłużenie szpitali; kolejne oddłużenie. Hausner chciał
        postawić warunek: owszem oddłużymy jeszcze raz, ale wzamian za to
        przekształcamy w SP. z o.o. i SA i NZOZy. Wtedy rozpętała sie jeszcze większa
        burza...

        Zostawiam Was z tym tematem na dobranoc
        • maga_luisa Re: spzoz -likwidacja ? 12.06.06, 22:37
          To prawda; zarządzanie pieniądzem w NZOZ-ach jest nieporównywalnie lepsze.
          Kiedy walczyłam o oddzielenie mojego Ośrodka Zdrowia w 1999 od SPZOZ-u, dobrze
          przyjrzałam się, jakie kwoty były przy państwowym zarządcy marnotrawione.
          • agi303 Re: spzoz -likwidacja ? 13.06.06, 08:45
            Walczyłaś ? I jak się to wszystko skończyło ? Z tarczą czy na tarczy ?
            A propos wynagrodzeń lekarzy, to w przychodni specjalistycznej typu NZOZ są one
            bardzo zróżnicowane; różnice sięgają nawet 400% - 500%. Nie ma mowy o żadnej
            urawniłowce w stylu 30% podwyżki dla wszystkich; wynagrodzenie jest uzależnione
            od tego czy ktoś pracuje na pełnym etacie, czy na cząstkowym. Jeżeli ktos
            pracuje tam codziennie pełne 7 h 35min, nie spóźnia się ok. 1,5h i nie wychodzi
            1 h wcześniej /bo ma jeszcze inne gabinety i szpitale na mieście/, jest
            cenionym pracownikiem z cennymi umiejętnościami, to wyciąga kilka tysięcy
            miesięcznie. oprócz tego, jak już pisałam cały czas mają miejsce inwestycje w
            wyposażenie medyczne.
            • maga_luisa Re: spzoz -likwidacja ? 13.06.06, 09:38
              Ja zwyciężyłam :) Rok po mnie przekształciły się w NZOZ-y wszystkie pozostałe
              POZ-y w powiecie.
              Natomiast co do specjalistyki, nie mam zdania; wiem, że kilka niepublicznych
              specjalistycznych ZOZ-ów w mieście radzi sobie, ale wydaje mi się, że trudno tu
              mówić o DOBRYCH stawkach z NFZ. To, że prywatny właściciel lepiej zarządza
              firmą niż tzw.państwowy, nie oznacza jeszcze, że finansowanie systemu w Polsce
              jest choćby wystarczające. Niestety nie jest.
              • poloznik-gin Re: spzoz -likwidacja ? 13.06.06, 10:42
                Myslę że prywatyzacja jest blokowana centralnie ,brak nacisku na prywatnych
                wlaścicieli.Każdy w Polsce pracując na jednym etacie utrzymuje trzy osoby
                kozystajace ze świadczeń, (musiałbym miec siedmioro dzieci) .Prywatni
                właściciele oddziałów ,mogliby przerwać te fikcje,polityka by sie
                załamała.Prywatyzacja całości służby zdrowie albo znacznej jej cześci,zmieniła
                by też profil zatrudnienia w placówkach słuzby zdrowia,jeden lekarz i 10 osób
                personelu na niego przypadajace,i doskonale wiecie, tak jak i ja że nie chodzi
                o personel pracujący w białym fartuchu.Reasumując prywatyzacja słuzby
                zdrowia ,załamałaby równowagę w kraju ,o ile można mówić o równowadze.Służba
                Zdrowia z jej organizacją jest ostoją komunizmu w tym kraju i trzyma się mocno.
                • aron2004 Re: spzoz -likwidacja ? 13.06.06, 18:40
                  NZOZ zwykle odmawia pacjentom skierowań na badania, w SPZOZie czasami udaje się
                  coś wyrwać. To jest tajemnica.
                  • agi303 Re: spzoz -likwidacja ? 13.06.06, 21:16
                    Mnie jeszcze nigdy nie odmówiono żadnych badań ani skierowań w NZOZ-ach;
                    Co do wynagrodzeń w specjalistyce, to wierz mi - Mago Luiso, że jest to
                    możliwe; oczywiście to nie ten poziom, co w UE, ale na tle zarobków w kraju i
                    średniej krajowej /statystycznej/ wygląda to naprawdę nieźle; pod warunkiem, że
                    ktoś pracuje na pełnym etacie i naprawdę wiele z siebie daje, potrafi się
                    wykazać itp. Zaczyna się liczyć coś, co kompletnie nie liczy się w SPZOZach -
                    dyscyplina pracy itd.
                    Co do położnika-gina: zgadzam się, iż odsetek "niebiałego personelu" jest zbyt
                    duży; w NZOZach całą tę nadbudowę administracyjną zastępuje: kumata księgowa
                    vel doradca podatkowy prowadzący własną kancelarię i wystawiający co miesiąc
                    fv; firma sprzątająca - też fv lub sprzątaczka na umowę zlecenie, tak samo -
                    informatyk, zaopatrzenie, wreszcie - w NZOZach trzeba samemu myśleć o wielu
                    sprawach - przez co wyrabia się samodzielność, przedsiębiorczość i kreatywność;
                    poza tym chyba lepiej, że lekarz decyduje o tym jakie leki, środki
                    dezynfekujące itp. mają być zamówione niż jacyś urzędnicy siedzący w dziale
                    zaopatrzenia, którym decyzje o zakupach zatwierdzi zastępca kierownika, sam
                    kierownik, księgowa, dyrektor....
    • dr_ewa999 Re: spzoz -likwidacja ? 13.06.06, 22:04
      Żeby SPZOZ mógł sie przekształcić w NZOZ musi byc wola poliryczna ku temu, a
      więc zgoda organu załozycielskiego. Najczęciej jest to powiat a więc starosta.
      Trzeba postawić wniosek na radzie powiatu i uzyskać zgdę, a pózniej to już nie
      ma problemu. Cesją przejmuje sie kontrakt....lub występuje o nowy do NFZ,
      oczywiście pod koniec roku gdy ten ogłosi konkurs na takie usługi. Problemem
      jest dostosowanie wymogów sanitarnych . W NZOZ-ach nie jest juz to takie proste
      jak w państwowych placówkach. W państwowych przychodniach tynk sypie się na
      głowy pacjntów,a Sanepid-tego nie widzi,a tutaj wszystko musi być jak w
      przepisać i nie ma przeproś, poza tym problemem jest winda. W NZOZ-ach, które
      mają chocby jedno piętro musi być winda itp itd...
      • inter13 Re: spzoz -likwidacja ? 13.06.06, 23:24
        W mętnej wodzie i rak ryba! Przez pięć lat zliczyliśmy pięciu dyrektorów,
        prawie każdy chciał wystawić sobie pomnik tzn. robił np. idiotyczne zakupy,
        po ,,wierzchu" przeprowadzał remonty . Poszła kupa forsy nie tylko z NFZ ale
        również z miasta, ba nawet mieszkańcy dołożyli się do tego interesu. Pomyślcie
        ile ludzi z administracji szpitala i nie tylko, obłowiło się na przetargach?
        Sama należę do NZOZ-u. Podziwiam zarządzających , którzy za takie same stawki
        jak POZ-y bez dotacji z budżetu miasta mają świetnie działające przychodnie na
        b. dobrym poziomie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka