Dodaj do ulubionych

Kto dał łapówkę lekarzowi niech napisze

IP: proxy:* / 10.100.6.* 23.01.03, 20:59
Pragne otworzyć temat dla tych co mają już dość dawania ciągłych łapówek
lekarzom za to co powinni wykonywać w ranach swych obowiązków.
Ostatnio miałem kontakt z lekarzami ze znanego ośrodka klinicznego i brało
mnie obrzydzenie w momencie wręczania pieniędzy w kopertach.
Wiem że ktoś powie 'przecież nie musiałeś' ,i ja też tak myslałem do czasu...
Przy poważnej chorobie kogoś bliskiego,gdy ważą się losy życia ,wtedy tracimy
zwykłą przyzwoitość i dawne poglądy.
Czy ktoś to przeżył?
Jeśli sie nie boicie spróbujcie napisać nazwiska lekarzy ktorym dawaliście
pieniądze i ile to było - zorientujmy sie jaka jest skala tego zjawiska.
Obserwuj wątek
    • Gość: zolwin Re: Kto dał łapówkę lekarzowi niech napisze IP: *.espol.com.pl 23.01.03, 22:09
      Nie mówi się "łapówek", tylko "dowodów wdzięczności". Wdzięczności za to, że
      przyjmują Cię w godzinach pracy za którą otrzymują zapłatę z naszych podatków,
      diagnozują cię w budynku i na sprzęcię kupionym i utrzymywanym za nasze
      podatki, stawiają diagnozę dzięki temu, że nauczono ich medycyny w uczelniach
      sfinansowanych przez nas, wypisują ci leki za które my płacimy ciężką Kasę a
      oni jadą na impre na Karaiby. A wszystko to tłumaczą tym, że rzekomo za mało
      zarabiają :-)
      Wszystkim tym lekarzom którzy tak to próbują tłumaczyć dam radę. Zmieńcie
      zawód !!! Może zarobicie wiecej.
      A gdybym ja dał łapówkę lekarzowi, nie pisałbym o tym w sieci, tylko doniósł do
      prokuratury.
      • Gość: obywatelRP Re: Kto dał łapówkę lekarzowi niech napisze IP: proxy:* / 10.100.6.* 23.01.03, 22:40
        Gość portalu: zolwin napisał(a):

        > Nie mówi się "łapówek", tylko "dowodów wdzięczności". Wdzięczności za to, że
        > przyjmują Cię w godzinach pracy za którą otrzymują zapłatę z naszych
        podatków,
        > diagnozują cię w budynku i na sprzęcię kupionym i utrzymywanym za nasze
        > podatki, stawiają diagnozę dzięki temu, że nauczono ich medycyny w uczelniach
        > sfinansowanych przez nas, wypisują ci leki za które my płacimy ciężką Kasę a
        > oni jadą na impre na Karaiby. A wszystko to tłumaczą tym, że rzekomo za mało
        > zarabiają :-)
        > Wszystkim tym lekarzom którzy tak to próbują tłumaczyć dam radę. Zmieńcie
        > zawód !!! Może zarobicie wiecej.
        > A gdybym ja dał łapówkę lekarzowi, nie pisałbym o tym w sieci, tylko doniósł
        do
        >
        > prokuratury.
        Tez tak myślałem,lecz jak wspomniałem wcześniej nagła poważna choroba osoby
        bliskiej powoduje pewną irracjonalność naszych czynów.
        Nie życzę nikomu aby 'wypróbował' taką sytuację.
      • Gość: Bruford Pytanka do Zolwina IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 23.01.03, 23:00

        Za pozwoleniem

        1.przez kogo były finansowane szkoły które kończył Żolwin?

        2.Jaką odpowiedzialność za ceny leków , zdaniem Żolwina,ponoszą lekarze???

        3.Proszę podać procent tych którzy wyjechali na Karaiby-tylko ten znamy panu ,a
        nie jakiś bzdurny z sufitu

        4.Czy Zolwin wie cokolwiek o zarabianiu w medycynie??????????
        • Gość: Zolwin Re: Pytanka do Zolwina IP: *.espol.com.pl 24.01.03, 22:48
          Gość portalu: Bruford napisał(a):

          >
          > Za pozwoleniem
          >
          > 1.przez kogo były finansowane szkoły które kończył Żolwin?
          >
          > 2.Jaką odpowiedzialność za ceny leków , zdaniem Żolwina,ponoszą lekarze???
          >
          > 3.Proszę podać procent tych którzy wyjechali na Karaiby-tylko ten znamy
          panu ,a
          >
          > nie jakiś bzdurny z sufitu
          >
          > 4.Czy Zolwin wie cokolwiek o zarabianiu w medycynie??????????

          Odpowiadam:
          1. Zolwin skończył szkole finansowaną przez Nas, ale nie znalazł po niej dobrej
          pracy. Nie lamentował jadnak w internecie na temat swoich zarobków, tylko
          musiał skończyć kilka innych już za swoje pieniądze dostać lepszą pracę.
          2. lekarze ponoszą ogromną odpowiedzialność za ceny leków gdyż generują popyt
          na nie. A z prawa popytu i podaży wiadomo że im większy popyt przy stałej
          podaży, tym wyższa cena.
          3.Jeżeli chodzi o procent lekarzy którzy jeżdżą w ciekawe miejsca
          na "szkolenia" to jest to 100% tych naprawdę liczących się w środowisku. Inni
          jadą jak "zasłużą", tzn wypiszą odpowiednią ilośc czegoś tam.
          4. Zolwin wie bardzo dużo o zarabianiu lekarzy bo im płaci wynagrodzenia.
          Z wyrazami szacunku, Zolwin
          • Gość: lekarz Re: Pytanka do Zolwina IP: 62.233.165.* 25.01.03, 18:36
            Gość portalu: Zolwin napisał(a):

            > Gość portalu: Bruford napisał(a):
            >
            > >
            > > Za pozwoleniem
            > >
            > > 1.przez kogo były finansowane szkoły które kończył Żolwin?
            > >
            > > 2.Jaką odpowiedzialność za ceny leków , zdaniem Żolwina,ponoszą lekarze???
            > >
            > > 3.Proszę podać procent tych którzy wyjechali na Karaiby-tylko ten znamy
            > panu ,a
            > >
            > > nie jakiś bzdurny z sufitu
            > >
            > > 4.Czy Zolwin wie cokolwiek o zarabianiu w medycynie??????????
            >
            > Odpowiadam:
            > 1. Zolwin skończył szkole finansowaną przez Nas, ale nie znalazł po niej
            dobrej
            >
            > pracy. Nie lamentował jadnak w internecie na temat swoich zarobków, tylko
            > musiał skończyć kilka innych już za swoje pieniądze dostać lepszą pracę.
            > 2. lekarze ponoszą ogromną odpowiedzialność za ceny leków gdyż generują popyt
            > na nie. A z prawa popytu i podaży wiadomo że im większy popyt przy stałej
            > podaży, tym wyższa cena.
            > 3.Jeżeli chodzi o procent lekarzy którzy jeżdżą w ciekawe miejsca
            > na "szkolenia" to jest to 100% tych naprawdę liczących się w środowisku. Inni
            > jadą jak "zasłużą", tzn wypiszą odpowiednią ilośc czegoś tam.
            > 4. Zolwin wie bardzo dużo o zarabianiu lekarzy bo im płaci wynagrodzenia.
            > Z wyrazami szacunku, Zolwin
            Pozwole sobie dodać coś od siebie.Bo troszkę mam już dość tych opwiesci że za
            nasze pieniądze to ja się wykształciłem pracuję itd i jeszcze mi żle więc na
            pewno biorę w łapę bo przeciez wiadomo że lekarze biorą.Otóż nie wszyscy biorą
            nie wszyscy jezdzą na Karaiby itd.Myślę że patologie tego typu bo jest to
            patologia są wszędzie i trzeba z tym walczyć to oczywiste.Tak samo jak z
            pijaństwem w ochronie zdrowia i z wszelkimi innymi patologiami .Ale wnerwiają
            mnie uogólnienia w stylu lekarze biorą, pielęgniarki biorą ,salowe biorą itd.
            NIE WSZYSCY, ośmielę się stwierdzić że większość nie bierze łapówek.Idąc po
            kolei-na moje wykształcenie zapracowali moi Rodzice a nie Pan Zolwin,nikt mi
            niczego nie daje tylko na wszystko musze zapracować,nie pamiętam żebym ostatnio
            i wogóle kiedykolwiek był na Karaibach i gdziekolwiek za granicą w związku z
            wykonywanym zawodemTak się składa że oczekiwania Pana wobec ochrony zdrowia są
            b duże i rozumiem ,że dla Pana idealny pracownik ochrony zdrowia to taki co
            jest 24 godziny na dobę w pracy przez 365 dni w roku jest usmiechnięty wyspany
            nie potrzebuje jesc pić jest usmiechnięty miły nie ma rodziny nie ma problemow
            nie związanych z pracą najlepiej żeby do tego jeszcze pracował za darmo albo
            ewentualnie dopłacał do tego że wogóle ma pracę i bardzo się z tego cieszył.
            Jest to zawód który wymaga poświęceń i to jest fakt.Rozumiem to i nie narzekam
            kiedy po raz kolejny zamiast o 16 wychodze ze szpitala o 20.Nie siedze i nie
            płaczę że za mało zarabiam.Pracuje w dwoch miejscach i jakoś żyję,Jak długo tak
            dam radę ? nie wiem.Lubię to co robię ale 340-360 godzin w miesiącu w pracy /w
            tym w nocy i w święta/ czasem daje po kościach.Oczywiście moge poszukać innej
            pracy,wszyscy lekarze pielęgniarki mogą tak zrobić,Niedługo może tak się zdarzy-
            UE ma duzo miejsc pracy.Życzę wtedy Panu i wogóle wszystkim dużo zdrowia.Nie
            twierdzę że jest wszystko dobrze i że nas się czepiają Ale te uogólnienia pt
            wszyscy biorą wykształcikli się za nasze pieniądze itd są smutne i
            krzywdzące .Powtarzam NIE WSZYSCY>.Ci co tak robią powinni być ukarani.
            A Może ktoś pomyśli że jesteśmy ludzmi z ludzkimi potrzebami,a nie grupą maszyn
            bez żadnych potrzeb.Za np 1100 pln do ręki można pojechać na Karaiby?jeslido
            tego ma się rodzinę?Tak? To poproszę o namiary gdzie mogę kupić sobie taka
            wycieczkę .A skoro pisze Pan że płaci Pan lekarzom i wie Pan ile zarabiają to
            powiem tak że jesli prowadzi Pan prywatną praktykę to być może orientuje się
            Pan ile powinien zarabiać lekarz jesli Pan kieruje panstwową placówką to
            wspólczuje Pana pracownikom ich zarobków tak jak mógłbym sobie współczuć. Mogę
            się tylko domyślać że oczekiwania Pana i Panu podobnym ludziom wobec nas są
            olbrzymie najlepiej żeby było tak jak w Stanach-to bardzo popularny tekst,tylko
            jakoś to się nie przekłada potem na moim pasku nawet jesli spełniam te
            oczekiwania,na pewno nie wygląda to tak jak na Zachodzie.Pretensje słuszne
            nalezy kierować ale nie do nas raczej do tych co nie potrafią tak zarządzać
            żeby Ci co walczą o podobno najwyższe wartości życie i zdrowie ludzkie nie byli
            opłacani w taki upokarzający sposób.Ja rozumiem że ktos kto zarzadza i dzieli
            pieniądze ma odpowiedzialną prace i musi dużo zarabiać.A jak to się ma do
            naszej odpowiedzialności?Nasze zarobki jakoś się na to nie przekładają.
            Życzę dużo zdrowia Pozdrawiam
            lekarz
            • Gość: zolwin Re: Pytanka do Zolwina IP: *.espol.com.pl 26.01.03, 01:36
              > nie wszyscy jezdzą na Karaiby itd.
              Oczywiście że nie wszyscy, tylko ci którzy poprzez swoja pozycje i autorytet
              przyczynią się do zwiększonej sprzedaży.

              >Ale wnerwiają
              > mnie uogólnienia w stylu lekarze biorą, pielęgniarki biorą ,salowe biorą itd.
              > NIE WSZYSCY, ośmielę się stwierdzić że większość nie bierze łapówek.

              Mówimy tu o zjawisku. Niebezpiecznym i nasilajacym sie. Oczywiście że nie
              wszyscy biorą, bierze mniejszość (chociaż nie wszędzie). Ale ta mniejszośc
              psuje opinię całemu środowisku, więc chyba jest o czym pisać. Tym bardziej że
              to właśnie ci którzy biorą są najmniej zainteresowani, by w medycynie było
              miejsce na legalne duże zarobki.

              >Tak się składa że oczekiwania Pana wobec ochrony zdrowia są
              > b duże i rozumiem ,że dla Pana idealny pracownik ochrony zdrowia to taki co
              > jest 24 godziny na dobę w pracy przez 365 dni w roku jest usmiechnięty
              >wyspany

              Panie doktorze, niech pan uwierzy że wystarczyłoby, żeby pracował dokładnie
              tyle godzin, ile mają w umowie o pracę. Przychodził na czas i wychodził o
              czasie. Ale jak patrze po godz 13-tej na parking przed zoz-em w którym pracuję
              to czasem myśle, że chyba wymagam zbyt wiele.

              > nie potrzebuje jesc pić jest usmiechnięty miły nie ma rodziny nie ma
              problemow
              > nie związanych z pracą najlepiej żeby do tego jeszcze pracował za darmo albo
              > ewentualnie dopłacał do tego że wogóle ma pracę i bardzo się z tego cieszył.

              I kto tu uogólnia???


              Za np 1100 pln do ręki można pojechać na Karaiby?jeslido
              > tego ma się rodzinę?Tak? Mogę
              > się tylko domyślać że oczekiwania Pana i Panu podobnym ludziom wobec nas są
              > olbrzymie najlepiej żeby było tak jak w Stanach-to bardzo popularny
              >tekst,tylko
              > jakoś to się nie przekłada potem na moim pasku nawet jesli spełniam te
              > oczekiwania,na pewno nie wygląda to tak jak na Zachodzie.Pretensje słuszne
              > nalezy kierować ale nie do nas raczej do tych co nie potrafią tak zarządzać
              > żeby Ci co walczą o podobno najwyższe wartości życie i zdrowie ludzkie nie
              >byli
              >
              > opłacani w taki upokarzający sposób.Ja rozumiem że ktos kto zarzadza i dzieli
              > pieniądze ma odpowiedzialną prace i musi dużo zarabiać.

              Takie są zasady rynku, że ten kto płaci wymaga jak najwięcej za możliwie jak
              najmniejsze pieniądze. I dopóki są chętni lekarze do pracy za 1100 zł (chociaż
              śmiem w to wątpić) to zapłacenie im np. 1200 byłoby z ekonomicznego punktu
              widzenia zupełnie nierozsądne. Spotkałem się zreszta kiedyś z podobnym zarzutem
              ze strony kontrolerów NIK. Ale rynek działa też w drugą stronę i coraz
              częściej trudno jest znaleźć dobrego lekarza z dużym doświadczeniem i "dobrym"
              nazwiskiem za dużo większe pieniądze.


              > Również życzę zdrowia, ale przede wszystkim życzę zadowolenia z pracy i
              godziwych zarobków.

      • Gość: jurek Re: Kto dał łapówkę lekarzowi niech napisze IP: proxy / 217.96.45.* 23.01.03, 23:01
        Gość portalu: zolwin napisał(a):

        > Wszystkim tym lekarzom którzy tak to próbują tłumaczyć dam radę. Zmieńcie
        > zawód !!! Może zarobicie wiecej.

        Dlaczego od razu zmieniac zawod? Jest jeszcze inne wyjscie zeby dobrze
        zarabiac. Odsylam do watku "emigracja"
        • Gość: Wob M.D. Re: Kto dał łapówkę lekarzowi niech napisze IP: *.spart.sc.charter.com 07.02.03, 06:51
          Gość portalu: jurek napisał(a):

          > Gość portalu: zolwin napisał(a):
          >
          > > Wszystkim tym lekarzom którzy tak to próbują tłumaczyć dam radę. Zmieńcie
          > > zawód !!! Może zarobicie wiecej.
          >
          > Dlaczego od razu zmieniac zawod? Jest jeszcze inne wyjscie zeby dobrze
          > zarabiac. Odsylam do watku "emigracja"
          Dziekuje za rady Wujku Dobra Rada,
          Ja juz z niej skorzystalem zanimzdazyles mi jej udzielic. Martwie sie(bo
          zostawilem czesc rodziny w Polsce) ze za klika lat (wersja optymistyczna)
          bedziesz mial problem zeby dostac sie do lekarza albo do takiego lekarza ktory
          nie powie ci zamiast "dzien dobry" -zdraswujtie. Mysle ze za takie rady nalezy
          ci sie taki lekarz. Pozdrawiam ,mam nadziej ze chcac sie leczyc dolaczysz do
          emigracji. Pamietaj tylko przy rozmowie o wize nie mow ze jedziesz do wujka na
          farme pomagac mu zrywac azbest:-))))
          • Gość: jurek Re: Kto dał łapówkę lekarzowi niech napisze IP: proxy / 10.8.0.* 07.02.03, 19:25
            Ja sam jestem lekarzem i mam nadzieję że za kilka lat będę z kolegami po fachu
            witał się zwrotem "how do you do?", tudzież odpowiednikiem tego zwrotu w języku
            szwedzkim, norweskim czy duńskim. A to że w Polsce żeby dogadać się z lekarzem
            trzeba będzie mówić po rosyjsku to, mówiąc delikatnie nie mój problem.
            Zapewnienie ludziom opieki zdrowotnej jest konstytucyjnym obowiązkiem Państwa,
            a nie lekarzy. Wszyscy wiedzą dlaczego lekarze zaczynają wyjeżdżać z kraju, i
            wszyscy wiedzą jak temu zapobiec. Więc niech rząd to zrobi i bedzie po sprawie.
            • Gość: Doki Jurek sie zagalopowal IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 07.02.03, 20:04
              Gość portalu: jurek napisał(a):


              > Zapewnienie ludziom opieki zdrowotnej jest
              konstytucyjnym obowiązkiem Państwa,
              > a nie lekarzy.

              Bynajmniej. Zapewnienie sobie opieki zdrowotnej lezy w
              interesie kazdego obywatela i kazdy obywatel powinien o
              to dbac. Panstwo moze pelnic tu funkcje regulujaca lub
              ulatwiajaca, ale mowienie o obowiazku to wywolywanie
              duchow komunizmu, i to tego najgorszego. Jesli istotnie
              taka glupota stoi w Konstytucji, to znaczy, ze
              Konstytucja zawiera przynajmniej jeden powazny blad.

              Wszyscy wiedzą dlaczego lekarze zaczynają wyjeżdżać z
              kraju, i
              > wszyscy wiedzą jak temu zapobiec.

              Pewnie, ja tez wiem. Ale wspolobywatele nie chca sie
              zgodzic na te troche trupow, ktore musialyby pasc, jesli
              by chcialo sie przeprowadzic szybka i sprawna, tudziez
              gruntowna reforme.

              > Więc niech rząd to zrobi i bedzie po sprawie.

              Poniewaz rzad do reformowania ochoty nie wykazuje,
              reforma odbywa sie oddolnie, czyli zywiolowo.
              • Gość: jurek Re: Jurek sie zagalopowal IP: *.zamosc.mm.pl 07.02.03, 21:20
                Gość portalu: Doki napisał(a):>
                > Bynajmniej. Zapewnienie sobie opieki zdrowotnej lezy w
                > interesie kazdego obywatela i kazdy obywatel powinien o
                > to dbac. Panstwo moze pelnic tu funkcje regulujaca lub
                > ulatwiajaca, ale mowienie o obowiazku to wywolywanie
                > duchow komunizmu, i to tego najgorszego. Jesli istotnie
                > taka glupota stoi w Konstytucji, to znaczy, ze
                > Konstytucja zawiera przynajmniej jeden powazny blad.

                Konstytucja RP art. 68 pkt.2:

                "Obywatelom, niezależnie od ich sytuacji mterialnej,
                władze publiczne zapewniają równy dostęp do świadczeń
                opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych"

                Fakt, slogan jak z pochodu 1-szo majowego i tak samo żywy jak te pochody.
                Ale za to jak fajnie brzmi :)
                • Gość: Doki Re: Jurek sie zagalopowal IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 07.02.03, 21:32
                  Gość portalu: jurek napisał(a):

                  > Konstytucja RP art. 68 pkt.2:
                  >
                  > "Obywatelom, niezależnie od ich sytuacji mterialnej,
                  > władze publiczne zapewniają równy dostęp do świadczeń
                  > opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych"
                  >
                  > Fakt, slogan jak z pochodu 1-szo majowego i tak samo
                  żywy jak te pochody.
                  > Ale za to jak fajnie brzmi :)

                  No! Prawie jak "mowimy partia, a w domysle Lenin, mowimy
                  Lenin, a w domysle partia", jak to pisal poeta.
                  Ja czytam w tym artykule to, czego w nim NIE umieszczono.
                  "Rowny dostep" moge odczytac jak "rownie podly dostep".
                  To udalo sie wdrozyc w zycie.
                  No i ten artykul nie mowi nic o innych formach
                  organizacji opieki zdrowotnej, niz ta finansowana ze
                  srodkow publicznych. Tu juz dostep nie musi byc rowny. I
                  bardzo dobrze.
            • Gość: Wob M.D. Pomoc IP: *.spart.sc.charter.com 07.02.03, 20:59
              Przepraszam za cynizm mojego poprzedniego listu. Myslalem ze jestes z
              tych "madrali" co na wszystko maja swoje "genialne" sposoby. Watek emigracj tak
              dotknal mnie gdyz dotyczy mnie osobiscie tu i teraz. Co do pomocy jaka moge
              ciludzielic.
              Zalezy na ktorym jestes roku studiow? Poza tym musisz miec skromnie liczac ok
              4000$ aby rozpoczac proces nostryfikacji. Nie przerazaj sie-nie od razu taka
              suma.Jednak uczciwie trzeba powiedziec sobie ze jden egzamin (USMLE) kosztuje
              ok 800$ jest ich co najmniej 2 +egzamin kliniczny CSA odbywajacy sie tylko w
              USA (koszt 1200$ + bilety i kwaterunek)Poza tym jak jezyk?
              Nauke lepiej rozpoczac szybko i intesywnie po zeby dostac rezydenture jako FMG
              musisz miec wyniki powyzej przecietnej zeby dostac rezydenture np lekarza
              rodzinnego(nie wspominam o takich jak chirurgia czy ortopedia) bo tutaj pulap
              jest jeszcze wyzszy.
              Pozdrawiam -mam nadzieje ze wkrotce zacznie sie masowy exodus kadr lekarskich,
              stare przezarte korupcja dinozaury wygina(jak wiesz z biologii zalatwily je
              m.in. male ssaki:-))) i gluptaski glosujace na SLD czy AWS jeden pies (AW $ LD)
              otoworza szeroko oczy ze zdumienia.Szkoda tylko ze bedzie to kosztowac zycie
              niewinnych ludzi ale czy takimi drobnostkami w ogole warto sie przejmowac
              popijajac szampana na balu dobroczynnym?
              Pozdrawiam Cie serdecznie. Mam nadzieje ze Ci sie uda.
              Ponizej adres gdzie znajdziesz troche informacji: www.ecfmg.org
              Trzymaj sie
              • Gość: jurek Re: Pomoc IP: *.zamosc.mm.pl 07.02.03, 21:26
                Dzięki za pomoc, choć przyznam się szczerze że jeśli zdecyduję się na emigrację
                nie bedzie to raczej USA. Fajny kraj, spędziłem tam 3 miesiące, które naprawdę
                mile wspominam, chociaż mój pobyt nie miał nic wspólnego ze sprawami
                medycznymi. Ale jakoś chyba nie chciałbym tam osiąść na stałe. Ale w sumie kto
                wie co komu pisane...
    • Gość: Doki a ja swoje IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 23.01.03, 23:16
      Powtarzam sie, ale trzeba.
      Pieniadze dawane lekarzom przez pacjentow to nie zadne
      lapowki, bo przez ich danie pacjent nie naklania lekarza
      do popelnienia czynu zabronionego, a taka jest definicja
      lapowki. Te pieniadze to HONORARIUM i te pieniadze sie
      lekarzowi naleza jako wycena jego pracy wedlug zasad rynku.
      Z drugiej strony lekarz popelnie czyn zabroniony i
      zagrozony kara z ustawy karno-skarbowej nie zglaszajac
      honorariow do opodatkowania i nie wystawiajac pacjentowi
      faktury. Z trzeciej strony lekarz zwiazany umowa z kasa
      chorych nie moze przyjmowac dodatkowych honorariow, ale
      na szczescie kas chorych juz nie ma, a jezeli ta zasada
      przetrwa, to trzeba ja zmienic, bo jest glupia.
      • Gość: obywatelRP Re: a ja swoje IP: proxy:* / 10.100.6.* 24.01.03, 16:56
        Gość portalu: Doki napisał(a):

        > Powtarzam sie, ale trzeba.
        > Pieniadze dawane lekarzom przez pacjentow to nie zadne
        > lapowki, bo przez ich danie pacjent nie naklania lekarza
        > do popelnienia czynu zabronionego, a taka jest definicja
        > lapowki. Te pieniadze to HONORARIUM i te pieniadze sie
        > lekarzowi naleza jako wycena jego pracy wedlug zasad rynku.
        Zasady rynku owszem,ale tylko wtedy gdy lekarz prowadzi prywatną praktykę
        i wystawia rachunki od których później płaci podatki!
        (Najlepiej nie w formie ryczałtu lecz od faktycznie otrzymanych kwot)
        > Z drugiej strony lekarz popelnie czyn zabroniony i
        > zagrozony kara z ustawy karno-skarbowej nie zglaszajac
        > honorariow do opodatkowania i nie wystawiajac pacjentowi
        > faktury. Z trzeciej strony lekarz zwiazany umowa z kasa
        > chorych nie moze przyjmowac dodatkowych honorariow, ale
        > na szczescie kas chorych juz nie ma, a jezeli ta zasada
        > przetrwa, to trzeba ja zmienic, bo jest glupia.
      • Gość: GTelega Re: a ja swoje IP: 65.90.124.* 24.01.03, 17:16
        Gość portalu: Doki napisał(a):

        > Powtarzam sie, ale trzeba.
        > Pieniadze dawane lekarzom przez pacjentow to nie zadne
        > lapowki, bo przez ich danie pacjent nie naklania lekarza
        > do popelnienia czynu zabronionego, a taka jest definicja
        > lapowki.

        Niemniej stwarzaja problemy, o jakich nie wspomniales: faworyzowanie pacjentow
        placacych - w sytuacji ograniczonych srodkow preferencyjne swiadczenie uslug
        tym ktorzy daja zmniejsza dostep dla tych ktorzy tego nie robia. To jest czynem
        zabronionym. Konflikt ineresow - czyje interesy lekarz reprezentuje - szpitala
        (swojego pracodawcy) czy swoje wlasne.

        > Te pieniadze to HONORARIUM i te pieniadze sie
        > lekarzowi naleza jako wycena jego pracy wedlug zasad rynku.

        Owszem pieniadze naleza sie lekarzowi, i rynek slusznie rozpoznaje,ze obecne
        place lekarzy sa niedostateczne, jednak trzeba stworzyc syste wktorym unika sie
        konfliktu interesow i faworyzowania.

        > Z drugiej strony lekarz popelnie czyn zabroniony i
        > zagrozony kara z ustawy karno-skarbowej nie zglaszajac
        > honorariow do opodatkowania i nie wystawiajac pacjentowi
        > faktury.

        Jak najbardziej sluszne.

        > Z trzeciej strony lekarz zwiazany umowa z kasa
        > chorych nie moze przyjmowac dodatkowych honorariow, ale
        > na szczescie kas chorych juz nie ma, a jezeli ta zasada
        > przetrwa, to trzeba ja zmienic, bo jest glupia.

        Powinien byc mechanizm w ktorym kasy chorych (czy ktokolwiek zajmie ich
        miejsce) bedz automatycznie zrywaly umowy z tymi ktorzy biora.
      • Gość: zolwin Re: a ja swoje IP: *.espol.com.pl 24.01.03, 23:03

        > Powtarzam sie, ale trzeba.
        > Pieniadze dawane lekarzom przez pacjentow to nie zadne
        > lapowki, bo przez ich danie pacjent nie naklania lekarza
        > do popelnienia czynu zabronionego, a taka jest definicja
        > lapowki.

        Doki, ja jak najbardziej jestem za prywatyzacją służby zdrowia, ale to co ty
        piszesz to przesada, a takie postępowanie nie prowadzi do prywatyzacji a tylko
        umacnia ten korupcyjny system.

        > Te pieniadze to HONORARIUM i te pieniadze sie
        > lekarzowi naleza jako wycena jego pracy wedlug zasad rynku.

        Może i sie należą, ale jeśli lekarz bierze te pieniądze podczes pracy w zoz-ie
        z którym podpisał umowę na określonych w niej warunkach, to należy mu się
        więzięnie na równi z tymi co wyciągaja radia z samochodów.

        > Z drugiej strony lekarz popelnie czyn zabroniony i
        > zagrozony kara z ustawy karno-skarbowej nie zglaszajac
        > honorariow do opodatkowania

        To akurat popieram, bo nie płacąc podatków ratuje pieniądze przed zmarnowaniem.
    • Gość: Doki a mi ostatnio pacjent chcial dac w kieszen... IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 23.01.03, 23:19
      ...naprawde. Ale nie przyjalem. Nie potrzebuje, a poza
      tym bylo tego za malo, by uzasadniac moje gorsze
      samopoczucie z powodu osiagania dochodow na czarno.

      Pacjent pochodzil z jednego z krajow bylego Ukladu
      Warszawskiego. Widac dawanie w kieszen wiaze sie jakos z
      komuna.
      • connie1 Re: a mi ostatnio pacjent chcial dac w kieszen... 24.01.03, 11:53
        Doki!
        Mnie się juz znudziło udowadnianie ,ze nie jestem wielblądem....
        I chetnie bym wam opowiedziała pewna historię....
        Sa ludzie i " ludzie".
        Pewnie zaraz usłysze o powołaniu itd....
        Pozdrawiam
        Conka
      • Gość: obywatelRP Re: a mi ostatnio pacjent chcial dac w kieszen... IP: proxy:* / 10.100.6.* 24.01.03, 16:58
        Gość portalu: Doki napisał(a):

        > ...naprawde. Ale nie przyjalem. Nie potrzebuje, a poza
        > tym bylo tego za malo, by uzasadniac moje gorsze
        > samopoczucie z powodu osiagania dochodow na czarno.
        >
        > Pacjent pochodzil z jednego z krajow bylego Ukladu
        > Warszawskiego. Widac dawanie w kieszen wiaze sie jakos z
        > komuna.

        CYNIK!
        • Gość: GTelega Re: a mi ostatnio pacjent chcial dac w kieszen... IP: 65.90.124.* 24.01.03, 18:26
          > CYNIK!

          Co w tym cynicznego?
          • Gość: obywatelRP Re: a mi ostatnio pacjent chcial dac w kieszen... IP: proxy:* / 10.100.6.* 24.01.03, 18:52
            Gość portalu: GTelega napisał(a):

            > > CYNIK!
            >
            > Co w tym cynicznego?

            Chyba się trochę pogubiłem bo CYNIK! miało być adresowane do wypowiedzdzi DOKI
            o tym że nie wziął kasy bo było za mało i to jeszcze od jakiegoś za
            przeproszeniem 'Ruska' - a ja myślałem że pieniądze nie śmierdzą i się
            pomyliłem.
            Odemnie by wziął bo wyglądam jak rasowy Polak('mam na to papier i cały system
            zachowań' - z czego to cytat,tak apropo?)
            • Gość: Doki CYNIK?! IP: *.169-201-80.adsl.skynet.be 26.01.03, 11:28
              Gość portalu: obywatelRP napisał(a):

              > Chyba się trochę pogubiłem bo CYNIK! miało być adresowane do wypowiedzdzi DOKI
              > o tym że nie wziął kasy bo było za mało i to jeszcze od jakiegoś za
              > przeproszeniem 'Ruska' - a ja myślałem że pieniądze nie śmierdzą i się
              > pomyliłem.

              Pieniadze jak najbardziej moga smierdziec. Pacjent wycenil mnie na tyle, ile uwazal, a ja nie przyjalem proponowanych pieniedzy (50 euro), bo nie uwazalem, ze powinienem przyjmowac:
              1. az tak bardzo sie nie napracowalem
              2. i tak mi za te prace zaplaca
              3. proponowana kwota nie zmienia w zaden sposob mojej sytuacji finansowej
              4. to najwazniejsze: biorac raz pieniadze pod stolem uwazam, ze przekraczam pewien Rubikon machinacji fiskalnych, ukrywania dochodow itp. Jakkolwiek mozna w pewien pokretny sposob pozbawianie panstwa podatkow, bo panstwo zdziera podatkami ponad miare; jednak jest to rozumowanie podobne do tego, ktore usprawiedliwia kupowanie pirackich plyt: staramy sie udowodnic sobie, ze to jest OK (i niektorym sie udaje), bo mamy z tego korzysc. Ale wracajac do tematu: za 50 euro nie bede fundowal sobie poczucia, ze mam cos do ukrycia. Za 50000 euro, a jeszcze lepiej za wyzsza kwote moglbym pomyslec. Kazdego mozna kupic, wiec i mnie pewnie tez. To tylko kwestia ceny. Glupio tak publicznie przyznac sie do togo, ze moj charakter moglby sie ugiac, ale jestem realista.
              A nazwanie mnie cynikiem poczytuje sobie za duzy komplement i dziekuje. Ze pogladow filozoficznych tylko te dwa sa nie do obalenia: cynizm i agnostycyzm.

              PS: zaproponowalem pacjentowi, zeby dal te kase pielegniarkom. One maja na kazdym oddziale swoja wspolna skladkowa kase, z ktorej oplacaja jakies wspolne imprezy, wyjscia na piwo po pracy itp. Im te pieniadze bardziej sie przydadza. Pacjent najpewniej tak zrobil, ale nie sprawdzalem tego.
    • Gość: draga_1 jedno pytanko IP: *.lipsko.sdi.tpnet.pl 24.01.03, 14:10
      Czy zostałeś poddany w jakikolwiek sposób naciskowi ze strony tych lekarzy ?Czy
      zostało to jakos zasugerowane?
      • Gość: obywatelRP Re: jedno pytanko IP: proxy:* / 10.100.6.* 24.01.03, 17:09
        Gość portalu: draga_1 napisał(a):

        > Czy zostałeś poddany w jakikolwiek sposób naciskowi ze strony tych lekarzy ?
        Czy
        >
        > zostało to jakos zasugerowane?

        Jadąc do poważnego ośrodka klinicznego,zasięgnąłem informacji od osób które tam
        wcześniej przebywały.I niestety powiedziały mi że dr XXX bieże pieniądze bez
        żadnej żenady.
        Wszystko się potwierdziło,tylko nie przypuszczałem że odbywa się to tak jawnie
        i bezczelnie.Cały personel wie o co chodzi i wszyscy tylko oglądają się
        za kasą!
        Pewne rzeczy są trudne do zdefiniowania:gesty,spojrzenia,wyczekiwanie,tego
        się nie da opisać,ale w szpitalu tym - to widać.
        Nacisk nazwałbym psychologicznym - trudno to opisac i jeszcze raz powtórzę że
        nie życzę nikomu aby to przeżył.
        Napiszę teraz coś co może uświadomi wam jak można sie czuć po wręczaniu łapówek
        w szpitalu:
        'Myślę ze to był rodzaj gwałtu zadanego moim przekonaniom i wyobrażeniom o
        służbie zdrowia'

    • dr_maggie Re: Kto dał łapówkę lekarzowi niech napisze 24.01.03, 22:25
      dawac co kolwiek za taka opieke jaka swiadcza np pracownicy stargardzkiego
      szpitala...buhhaaachaaa NIGDY W ZYCIU!!!!!
      pozdrowienia!
      • Gość: megiera Re: Kto dał łapówkę lekarzowi niech napisze IP: *.proxy.aol.com 25.01.03, 06:34
        Znam to uczucie, bo tez bylam swego czasu zmuszona okazac lekarzowi "dowody
        wdziecznosci" za leczenie a raczej zanim rozpoczeto jakiekolwiek leczenie. W
        jaki sposob... Ordynator powiedzial mi, ze jesli chce zeby maz byl operowany
        przez dobrego chirurga a nie stazyste 1-go roku to bedzie to "nieco
        kosztowalo". Podal cene, /moje kwartalne zarobki/, zaplacilam, operacje zrobil
        bardzo dobry chirurg /nie ordynator!/ i naprawde nie mam pojecia czy operator
        dostal cokolwiek za swoja prace bo na oddziale boss rzadzil twarda reka i on
        mial wylacznosc na kontakty z rodzina pacjenta. Nazwiska nie podaje bo o
        niezyjacych nie powinno sie mowic zle. Rzecz miala miejsce we wroclawskim
        szpitalu kolejowym w latach 80-tych. Ostatnie moje doswiadczenie z placeniem
        lekarzowi to takze wroclawski szpital /40-to lecia ul. kamienskiego/. Czy bylam
        zmuszona? Ojciec byl wielokrotnie przyjmowany do szpitala, mowiono mu, ze musi
        miec operacje, /prostata/,zakladano cewnik, trzymano kilka dni,usuwano cewnik i
        wysylano do domu bo nie bylo komu zaplacic. Pojechalam wiec do domu, zaplacilam
        lekarzowi, /tyle, ze tym razem musialam sie dowiedziec od ludzi jaka jest
        cena/. Operacja zostala zrobiona bardzo dobrze /zapewniam, ze wiem co mowie!/,
        tata wyszedl do domu na 3-ci dzien i chwalic Boga do dzis czuje sie swietnie.
        W obu przypadkach zaplacilam za "usluge" wykonana bardzo dobrze!!! I jestem im
        wdzieczna mimo wszystko. Urologa moge polecic kazdemu potrzebujacemu
        zmniejszenia prostaty. A jednak mam rozterki... Co maja zrobic ludzie o niskich
        dochodach? Dlaczego administracja szpitala nie ustali cennika na uslugi i nie
        wykorzysta funduszy na urealnienie wynagrodzenia personelu. I jeszcze
        jedno...Gwoli sprawiedliwosci musze dodac, ze w tymze Wroclawiu korzystalam
        wielokrotnie z pomocy lekarzy, ktorzy sprawiali wrazenie,ze nawet nie oczekuja
        na "dziekuje" a co dopiero na koperte...Mysle,ze kazdy z nas zna takiego
        lekarza. Ja znam ich wielu.


















        ze szpitala na Traugutta.
        • Gość: obywatelRP Re: Kto dał łapówkę lekarzowi niech napisze IP: proxy:* / 10.100.6.* 25.01.03, 08:43
          Kwartalne zarobki za operację!!!
          Ja aż tyle nie dałem i teraz mam problem...
          Może się obrazili na mnie?
          Czy ktoś ma pomysł lub nadzieję na to że to się kiedyś zmieni?
          Ja myslałem parę ładnych lat temu że jakby to pieknie było gdybym mógł pójść do
          sklepu kupić mięso bez kolejki,dobre piwo,ładną koszulę czy spodnie ,no i co?
          Stało się - natomiast biorący lekarze(w szpitalu) zostali nadal i są reliktem
          minionej epoki.
          Opadaja ręce gdy słyszy się o aferze RYWINGATE ,a jednoczsnie codziennie mamy
          do czynienia z setkami a może tysiącami DOCTOR'S GATE ,które w sumie kosztują o
          wiele więcej - i jest nad tym jakaś dziwna zmowa milczenia.
          A może kupie sobie to urządzenie co i Michnik i pójdę z tym na najbliższą
          wizytę?
          Tylko kto by mnie później leczył...
          • Gość: megiera Re: Kto dał łapówkę lekarzowi niech napisze IP: *.proxy.aol.com 25.01.03, 17:34
            ObywateluRP, to byly lata 80-te i moje kwartalne zarobki byly ponizej wszelkiej
            przyzwoitisci, podobnie zreszta jak lekarskie. Moje zarobki zmienily sie dzieki
            emigracji a lekarze w Polsce dalej zarabiaja niewiele. Wielu z nich "dorabia"
            biorac "honorarium" od pacjenta albo jego rodziny, ale jest tez bardzo wielu
            Judymow. Moim zdaniem tylko lekarze moga zmusic decydentow do urealnienia ich
            wynagrodzen bo moga odmowic pracy za smieszne wynagrodzenie.
            • Gość: amalfi Re: Kto dał łapówkę lekarzowi niech napisze IP: *.chelm.cvx.ppp.tpnet.pl 26.01.03, 08:39
              Dlaczego nie poszedł Pan do prywatnego szpitala?

              Dlaczego wybrał Pan klinikę X a nie Y?
              Dlaczego nie zdecydował sie Pan na leczenie w szpitalu o którym wiadomo, że
              nie ma kopert?

              Powinien Pan zgłosić się do prokuratury, może Pana głos będzie decydujący w
              tępieniu zjawiska korupcji.
    • Gość: pacjentka Re: Kto dał łapówkę lekarzowi niech napisze IP: 212.244.209.* 06.02.03, 14:05
      oto pewna historia:pewna pani profesor zasugerowała mojej mamie
      opłate za operację żeby cytuję "powiodła się", a gdy mam powiedziała, żeby w
      takim razie przesunąć operację to pojedzie na kolonie z dziedziakami i zarobi
      na to, lekarka uśmiechnęła się (!!!) i powiedziała "nie dość że chora to
      jeszcze biedna". o!!!! i co? dostała i to nie raz i huj jej w dupę
      pozdrawiam pacjentów, trzymajcie sie ciepło
      • Gość: Wob M.D. Re: Kto dał łapówkę lekarzowi niech napisze IP: *.spart.sc.charter.com 07.02.03, 21:04
        Ja bym zrobil podobnie.
        Z tymze bedac na fali wyjalbym kasete z magnetofonu i zasugerowal zgloszenie
        tej kasetki do prokuratury.
        Dolaczam sie-NIech stare przezarte korupcja dinozaury wygina jak najszybciej na
        naszych oczach. dajmy im to wreszcie do zrozumienia. Skonczmy ze schiozofrenia
        i opowiadaniem na wykladach o dobrach pacjenta. Profesorowie o nieczystych
        sumieniach leczcie sie albo przyjdzie na was czas.
        Pozdrawiam
        • Gość: Wladek Re: Kto dał łapówkę lekarzowi niech napisze IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.02.03, 09:03
          Na paru już przyszedł. TVN w środę w magazynie "Uwaga" dała trochę materiału
          kręconego ukrytą kamerą. M.innymi o profesorze N z Warszawy. Twarz była
          zamazana ale tego głosu, tak pieknie mówiącego niegdyś o nieetycznym zachowaniu
          protestujących anestezjologów nie da się zapomnieć. Mimo telewizyjnej "obróbki"
          pokazano wreszcie prawdziwą twarz jednego z wielu luminarzy polskiej chirurgii.
          Kto go rozpoznał proszę o wypowiedzi.Wł.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka