Dodaj do ulubionych

gdzie można złożyć skargę w takim przypadku

02.02.07, 09:50
Od trzech dni mnie rozkłada jakaś choroba no i przerażona już stanem swojego
gardała i stwierdzeniem panem w aptece, że jak juz czopami ropnymi kaszlę to
angina ropna - poszłam do lekarza raniutko przed 8.00 bo dziś bez względu na
wszystko musiałam być w pracy więc nic myślę sobie spóźnię sie jakąś godzinkę
do roboty, ale już przynajmniej już mi wypisze jakiś specyfik żeby już mi coś
przechodziło. Więc podchodzę do rejestracji ipytam czy teraz rano można tak
odrazu do jakiegoś lekarza, pani bardzo uprzejma mówi że tak że dr baranowski
zaraz przyjdzie to jest mało pacjentów to żebym siadła i poczekała, no to
wziełam kartę i czakam prezdemna dwie osoby weszły, poczekałam, po nich ja
weszlam dr popatrzył na karte i od razu mówi:
- a to Pani lekarzem rodzinnym jest dr Federowiat to ja Pani nie przyjmę no
to zdziwiona :
- że ja tylko chcialm żeby gardlo zobaczył , że się śpieszę do pracy
a on na to:
- jak Pani chora to i tak Pani do pracy niepojdzi
a ja
-no dziś akurat jeszcze musze isc jeden dzień
no i tyle
powiedział że mnie nie przyjmie i tyle w sumie to jak by tyle nie gadał to to
gardłojuz dawno by zbadał cudów nie chcialam tylko żeby mi jakiś specyfik
przepisał że by mi ulrzyło
nie miałam sił sie już z znim kłócić bo mi sie głos łamał
wyszlam i zapisałam się na popołudniu po pracy ale też nie do mojej lekarki
bo jej wtedy nie ma
czy to nie pranoja
chcialam tylko żeby mi 5 minut poświęci, ogólnie to ostatni raz u lekarza
rodzinnego byłam chyba ze trzy lata temu więc kurde nawet jak człowiek
zachoruje juz raz na te trzy lata to go takie traktowanie spotyka.
A moje pytanie jest takie:
Czy mogę gdzieś się na niego poskarżyć?
Obserwuj wątek
    • lohengrin4 Re: gdzie można złożyć skargę w takim przypadku 02.02.07, 10:35
      poskarżyć się można zawsze, w tym przypadku są do tego pewne podstawy.

      Ciesz się jednak, że na razie prawo nie przewiduje możliwości poskarżenia się
      na pacjenta przez lekarza - co byłoby słuszne w tym przypadku.
      I powinni ci zwiększyć składkę na ubezpieczenie, ponieważ nie wykazujesz
      zachowań prozdrowotnych - logiką nie stosowaną u nas jest zwiększanie stawki
      dowolnego ubezpieczenia w przypadku jawnego łamania jasnych reguł.

      Dla porządku:

      1. jest zasadą bez wyjątków że jesli jesteś chora, to choruj- zatem pozostań w
      domu. A jeśli idziesz do pracy, to rób to na swoją odpowiedzialnośc, ale to
      jest żaden, ŻADEN argument za szybszym przyjęciem, to po prostu skandal, że się
      posłużyłaś takim argumentem w celu przyspieszenia wizyty u lekarza. I nie ma
      czegoś takiego jak bycie w pracy bez względu na wszystko. Nie ma.

      2. nalezy wytknąć lekarzowi z którym się zetknęłaś brak chęci przyjęcia cię w
      związku z zapisaniem do innego lekarza. To mniej więcej tak samo mądre jak
      chodzenie do pracy z chorobą.

      Podsumowując, obie strony przesadziły, obie strony mogłyby się skarżyc,
      z tym że jak zwykle - co udowadnia po raz kolejny moją tezę - w Polsce to
      pacjent jest bogiem, wszystko mu wolno, lekarz może co najwyżej nie przyjąć
      pacjenta.
      Nie może się nigdzie poskarżyć na pacjenta, czego nie rozumiem, w końcu system
      jest opłacany ze środków publicznych, jeśli pacjent (np paląc) świadomie go
      dodatkowo obciąża, powinien dodatkowo płacić. A jeśli jest niegrzeczny, to
      lekarz powinien mieć tak samo instytucję odwoławczą. itd.

      Ale to dygresja. Możesz skarżyć lekarza, ale pamiętaj, że też zachowałaś się
      okropnie ale lekarz ani przychodnia nie mogą się na ciebie poskarżyć!








      • hanika_s Re: gdzie można złożyć skargę w takim przypadku 02.02.07, 11:12
        Nierozumiem dlaczego zachowałam sie okropnie ani glosu nie podniosłam, prawie
        go prosiłam żeby mnie przyjął i zobaczył co mi jest. Ani się nie wepchałam tam
        na chama swoje odczekałam.
        No może faktycznie troszkę z tym stwierdzeniem, że do pracy i tak pójde to
        przesadziłam , ale zdenerwowałm się, że się tam osiedziałam rano godzinę a i
        tak nic z tego strata czasu.
        A do pracy jak najbardziej z choroba sie nie chodzi, ale dziś akurat muszę tam
        być.
        To teraz wygląda na to, że to on powinien złożyć skargę na mnie jak śmialam mu
        zakłócać spokój i ociążać nie leczeniem nie jego pajenta.
        • agawamala Re: gdzie można złożyć skargę w takim przypadku 02.02.07, 11:22
          Zastanawiam się czy naprawdę nie rozumiesz czy nie chcesz zrozumieć.
          Lekarz lecząc Cie, ordynując leki podejmuje odpowiedzialność za stan Twojego
          zdrowia. Jeżeli Ty uważasz, że jesteś na tyle zdrowa, żeby chodzić do pracy, to
          po czorta diabła chodzić do lekarza? Zdecyduj się - jestes zdrowa czy chora.
          • hanika_s Re: gdzie można złożyć skargę w takim przypadku 02.02.07, 11:37
            Rozumiem ale chodziło mi głównie o to że mnie nie przyjął, przecież nie
            zakomunikowałm mu na początku, że cokolwiek Pan zdiagnozuje to ja tak czy owak
            idę do roboty nawet jak Pan stwierdzi anginę ropną, tylko poprosiłam żeby mnie
            przyjał i zobaczyl co to jest, a on od razu z gory odmowil to się
            zdenerwowałam, że juz nawet płacąc składki nie można raz na trzy lata z porady
            lekarza skorzystać.
            • agawamala Re: gdzie można złożyć skargę w takim przypadku 02.02.07, 11:52
              Tak samo płacę składki i jakoś nie mam większych problemów z uzyskaniem porady.
              Do okulisty chodzę państwowo ( zapisuję się do "mojej" przychodni, bardzo
              dobrze wyposazonej, z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem i czekam).Przychodnia jest
              niepublicznym ZOZ-em mającym konrakt z NFZ, gdybym chciała płacić - byłabym
              przyjęta nastepnego dnia.
              Czasem bywam u lekarza rodzinnego. Czekam na przyjęcie.
              Nikt mi nigdy nie odmówił, ale ja także nie przyjmuje postawy roszczeniowej, że
              muszę już i natychmiast. Czekam tak samo grzecznie jak w banku, urzędzie
              skarbowym, na poczcie czy wywiadówce w kolejce do nauczyciela.
              • bydz Re: gdzie można złożyć skargę w takim przypadku 02.02.07, 22:42
                Zwykle jest tak, że do lekarza chodzą ludzie chorzy i potrzebują pomocy
                natychmiast. Jeżeli jesteś zdrowa to możesz sobie czekać na wizytę miesiącami,
                a mi zasłabło dziecko i kazano mi zadzwonić w marcu to będą zapisy do
                kardiologa na drugą połowę roku.
                Może jak tak zapisujesz się już profilaktycznie do specjalistów z takim
                wyprzedzeniem, to bądź miła i zrezygnuj z tych konsultacji na rzecz na prawdę
                potzrebujących.
                • agawamala Re: gdzie można złożyć skargę w takim przypadku 04.02.07, 19:13
                  Znasz takie powiedzenie, że lepiej zapobiegać niz leczyć? Bo ja znam. I dlatego
                  mam kalendarz badań profilaktycznych, z których nie zamierzam rezygnować.
                  I moze dobrze by było, gdybyśmy postawili na profilaktykę.
                  • izz3 Re: gdzie można złożyć skargę w takim przypadku 14.02.07, 16:57
                    A mnie mój rodzinny odmawia wszelkich badań profilaktycznych. Na moje
                    pytanie "co z profilaktyką" odpowiada że w tym kraju nie ma profilaktyki. I co
                    takiemu zrobić.
                    • maga_luisa Re: gdzie można złożyć skargę w takim przypadku 14.02.07, 17:11
                      Istnieją programy badań profilaktycznych i w NFZ możesz się dowiedzieć, które
                      jednostki i na jakich zasadach takie programy przeprowadzają.
                      Nie ma natomiast czegoś takiego, że na hasło "badania profilaktyczne" lekarz
                      wypisuje skierowanie. Bo na jakie badania? Na czyj koszt? Miałaś jakieś
                      konkretne badania na myśli?
                      • izz3 Re: gdzie można złożyć skargę w takim przypadku 16.02.07, 12:06
                        tak, miałam na myśli badania związane z kamicą nerkową którą leczyłam 6lat temu.
                        Kamicę wykryto dzięki badań zrobionych na własny koszt. Chciałam tym razem
                        przebadać się w mojej przychodni, bo w końcu pracuję, zarabiam i płacę wszystkie
                        składki. Lekarka odmówiła mi również skierowania na bezpłatne usg tarczycy, mimo
                        że je sama zalecała powiedziała, że mam zrobić prywatnie.
                        • lohengrin4 Re: gdzie można złożyć skargę w takim przypadku 16.02.07, 12:16
                          > płacę wszystkie składki.

                          Już mi słabo gdy czytam o tych składkach.
                          Składki dotyczą ubezpieczenia. Ma ono taki a nie inny zakres.
                          Nie ma w nim badań profilaktycznych. Więc możesz płacić rekordowe składki a i
                          tak Ci się nie należy. Taki układ.
                          Jedyne co jest wkurzające, ze nie mozna z tego ubezpieczenia zrezygnować.
                          Ale to akurat nie wina lekarzy.
                          Ja byłbym za taką możliwością. Oznaczałoby to błyskawiczny upadek systemu
                          publicznego i dalszy rozkwit dynamicznie rozwijającego się rynku prywatnego.
                          Ale u nas politycy nie zwykli dawać ludziom to co byłoby dla nich dobre.
                        • maga_luisa Re: gdzie można złożyć skargę w takim przypadku 16.02.07, 15:47
                          Mogę Ci powiedzieć, co ja bym zrobiła, będąc Twoim lekarzem rodzinnym.
                          Zebrałabym wywiad, zbadała i dała skierowanie na badanie ogólne moczu. W razie
                          jakichś odchyleń w którymś z tych badań - usg jamy brzusznej.
                          Natomiast USG tarczycy nie ma w zakresie badań zlecanych przez lekarza
                          rodzinnego, więc możesz zrobić je prywatnie lub poprosić o skierowanie do
                          endokrynologa, wtedy jednak wcześniej rodzinny powinien Cię skierować na TSH -
                          to w przypadku podejrzenia patologii tarczycy, nie zaś na zasadzie badań
                          "profilaktycznych",.
                          • izz3 Re: gdzie można złożyć skargę w takim przypadku 27.02.07, 14:50
                            dziękuję za informacje. Chyba pójdę i sama odrazu wykupię sobie oba badania. Zanim czlowiek doprosi się skierowania od swojego rodzinnego to się prędzej przekręci.
                    • agawamala Re: gdzie można złożyć skargę w takim przypadku 16.02.07, 12:47
                      Cóż, szeroko rozumiana profilaktyka w Polsce nie istnieje. I nie jest to wina
                      lekarzy tylko systemu.
                      Każdy w miarę światły czlowiek powinien miec swój własny, indywidualny
                      kalendarz badań profilaktycznych ( i szczepień) i.....niestety, za większość
                      płacić.
                      Czy masz pretensje, że musisz płacić za wizyty u stomatologa? Nie, ten sektor
                      jest prawie w 100% sprywatyzowany.
                      Ja odwiedzam prywatnie ginekologa, stomatologa, okulistę ( jestem w grupie
                      ryzyka jaskry). Nikt mi nie funduje mammografii, usg piersi i kilka innych
                      badań.
                      Płacę, bo moje zdrowie jest dla mnie cenniejsze niż kilkaset złotych rocznie.
                • lohengrin4 Re: gdzie można złożyć skargę w takim przypadku 04.02.07, 19:37
                  >Zwykle jest tak, że do lekarza chodzą ludzie chorzy i potrzebują pomocy
                  > natychmiast

                  Mit, szeroko rozpowszechniony mit.

                  >Jeżeli jesteś zdrowa to możesz sobie czekać na wizytę miesiącami

                  Jeśli jesteś zdrowa to w ogóle nie ma potrzeby oglądania lekarza (no, dajmy na
                  to, wizyta profilaktyczna raz w roku powyżej pewnego, nieokreślonego ściśle,
                  wieku).

                  > a mi zasłabło dziecko i kazano mi zadzwonić w marcu to będą zapisy do
                  > kardiologa na drugą połowę roku.

                  typowy czas oczekiwania na specjalistę w rozwiniętych krajach.
        • lohengrin4 Re: gdzie można złożyć skargę w takim przypadku 04.02.07, 19:42
          > Nierozumiem dlaczego zachowałam sie okropnie

          Bo próbowałaś nadużycie jakim jest chodzenie do pracy w trakcie choroby
          wykorzystać dla wymuszenia wcześniejszej wizyty. Czyli 2 (albo 3, zależy jak
          liczyć) nadużycia za jednym razem.

          > Ani się nie wepchałam tam na chama swoje odczekałam.

          I tak cud że zobaczyłaś lekarza tego samego dnia. W zachodniej Europie taki
          luksus byłby niemożliwy.


          > No może faktycznie troszkę z tym stwierdzeniem, że do pracy i tak pójde to
          > przesadziłam

          Troszkę...


          > , ale zdenerwowałm się, że się tam osiedziałam rano godzinę a i
          > tak nic z tego strata czasu.

          Porównaj to z kilkoma dniami oczekiwania na wizytę w Anglii.

          > A do pracy jak najbardziej z choroba sie nie chodzi, ale dziś akurat muszę
          > tam być.

          Wiesz, takie myślenie jest nieco niepokojące. Tak, jak najbardziej białe to
          białe, ale są sytuacje gdy jest czarne.

          > To teraz wygląda na to, że to on powinien złożyć skargę na mnie jak śmialam
          > mu zakłócać spokój i ociążać nie leczeniem nie jego pajenta.

          Nic nie rozumiesz. Skargę do ZUS (oczywiście w jakimś przyszłym, logicznym
          systemie). Ponieważ nadużywasz na potęgę przywilejów płynących z ubepieczenia,
          należy ci przywalić 300 % składki. Proste myślenie biznesowe.

    • p.atryk Hanika ma racje ... 02.02.07, 12:41
      Jesli rejestratorka zrobila blad (lamiac zasade nierejestrowania do "innego"
      lekarza)-to narazila hanike na strate czasu-skarge powinna zlozyc do kierownika
      przychodni.
      Lekarz nie moze zakladac PRZED rozpoczeciem leczenia,czy pacjent bedzie
      przestrzegal zalecen czy nie. POMIMO deklaracji pacjenta (ze ten nie bedzie
      robil tego czy owego) lekarz powinien przygotowac plan leczenia zgodnie ze
      swoja najlepsza wiedza,przedstawic go pacjentowi,przedyskutowac,podkreslic
      waznosc (np.dlaczego nie moze pani isc do pracy) i odnotowac w karcie
      komentarze pacjenta ("a ja i tak dzis musze isc do pracy")
      Odmowe leczenia z powodu niestosowania sie do zalecen mozna dopiero podjac na
      KOLEJNEJ wizycie.
      Jak w przypadku rejestratorki-skarge nalezy zlozyc do kierownika przychodni,a
      on juz sobie rozpatrzy we wlasnym sumieniu ,uzasadniona czy nie.
      • maga_luisa Re: Hanika ma racje ... 02.02.07, 13:06
        Zgadzam się z Patrykiem. Pacjentka zostala tak a nie inaczej pokierowana przez
        rejestratorkę, potrzebowała porady, a w efekcie zostala odesłana z kwitkiem.
        Bez przesady, Lohengrin, w której to chwili lekarz został tak źle potraktowany,
        że potrzebuje instytucji odwoławczej?
        • 1951b Re: Hanika ma racje ... 02.02.07, 13:42
          Hanika napisała:
          "wyszlam i zapisałam się na popołudniu po pracy ale też nie do mojej lekarki
          bo jej wtedy nie ma."

          Jest piątek.
          Hanika zarejestrowała się do lekarza na popołudnie.
          W związku z tym mam pytanie.
          Co będzie, jeśli lekarz odmówi przyjęcia Haniki argumentując to tym, że nie jest
          jej lekarzem rodzinnym?

          • janko_z Re: Hanika ma racje ... 02.02.07, 14:33
            Praktyka na ogól jest taka, że lekarze rodzinni "uzupełniają się" wzajemnie, tzn jesli mój doktor ma dyżur po południu, to pytam czy obecny lekarz mógłby mnie przyjąć. Nigdy mi nie odmówiono. Wyjątek to stan podwyższonej "zgłaszalności" typu powszechne "zagrypienie rejonu", wtedy licze się z tym, że musze czekać, ale to da sie ustalić na telefon.
            Zawsze miło jest spytać czy lekarz może mnie przyjąc a i lekarz grzecznie odpowie.
          • p.atryk Re: Hanika ma racje ... 02.02.07, 15:13
            Nie jestem pewien,czy lekarz musi cokolwiek argumentowac.W przypadku
            nieobecnosci lekarza ,do ktorego jestescie zdeklarowani powinno byc wyznaczone
            zastepstwo. To chyba wynika z przepisow kontraktu z NFZ. Kazdy inny (niz
            zastepujacy) lekarz nic nie musi argumentowac,o ile nie dochodzi do zagrozenia
            zycia czy trwalego uszczerbku na zdrowiu.
            Pozostaje (bodajze ) SOR ? Opieka calodobowa? Prywatna praktyka wyjazdowa?
            Mozliwosci troche chyba jest-nie umiera sie od razu na angine.
            • bydz Re: Hanika ma racje ... 02.02.07, 22:46
              co to jest opieka całodobowa? Dyżury pełnią poszczególne przechodnie od 20 do
              8, a nie całą dobę. Nawet w szpitalu nie udzielą Ci pomocy, jak sam zajedziesz,
              albo się nasłuchasz jak ja kiedy zasłabło mi dziecko. Chyba, że zawiezie Cię
              karetka.
              • aelithe Re: Hanika ma racje ... 04.02.07, 15:50
                Cała dyskusja wskazuje na brak logiki. W warunkach Szwecji pacjent jest
                umawiany przez pielęgniarkę w zależności od pilności. Pacjet planowy za 2
                tygodnie, pilny za tydzień, bardzo pilny za 3 dni. Nie ma wizyt w danym dniu. W
                stanach nagłych wysyła się karetkę do chorego i ratownik wiezie do szpitala.

                Lekarz przyjmuje wyłacznie własnych pacentów. Nie można mu zlecić zadania, za
                które nie otrzymuje wynagrodzenia. Nie można mu zlecić więcej wizyt niż
                maksymalna ilośc czyli szesnaście dziennie.
      • lohengrin4 Re: Hanika ma racje ... 04.02.07, 19:49
        > Jesli rejestratorka zrobila blad (lamiac zasade nierejestrowania do "innego"
        > lekarza)-to narazila hanike na strate czasu

        Ona sama się naraziła. Ona powinna zbierać tego skutki.

        > Lekarz nie moze zakladac PRZED rozpoczeciem leczenia,czy pacjent bedzie
        > przestrzegal zalecen czy nie

        Niestety, to założenie podważa sens leczenia w ogóle. Jeśli pacjenci mogą nie
        przestrzegać zaleceń, to całe leczenie jest bez sensu. Etyczne wtedy jest
        zostawienie ich własnemu losowi, w trosce o publiczne finanse.

        > POMIMO deklaracji pacjenta (ze ten nie bedzie
        > robil tego czy owego) lekarz powinien przygotowac plan leczenia

        Nie, dokładnie odwrotnie i od drugiej strony. Należy maksymalnie uprzykrzać
        życie pacjentom nie stosującym się do zaleceń. Np. egzekucja komornicza majątku
        palacza o 30 letnim stażu, niewypłacalnego z powodu narosłej mu do 2000 %
        stawki zasadniczej na ubezpieczenie jest OK. Chyba że pisemnie zadeklaruje, że
        w razie chorób wynikających z palenia tytoniu, ZRZEKA SIĘ LECZENIA i umiera na
        własny koszt (opieka, leki paliatywne itp.).


    • aga-83 Autorko tematu 04.02.07, 15:10
      A ja sie pytam. Gdzie ja mogę się poskarżyć na debilnych współpracowników co
      przychodzą do pracy chorzy?
      Może byś chociaż raz pomyślała o innych a nie tylko o sobie? Nie pomyślisz że
      któs z Twoich współpracowników może być np po przeszzepie albo na chemii i ze
      dla niego stwarzasz zagrożenie życia? Ty się w gardła wyleczysz a taka osoba
      może się nie wyleczyć...
      • alergenzb Re: Autorko tematu 04.02.07, 16:16
        aga-83 napisała:

        > A ja sie pytam. Gdzie ja mogę się poskarżyć na debilnych współpracowników co
        > przychodzą do pracy chorzy?
        > Może byś chociaż raz pomyślała o innych a nie tylko o sobie? Nie pomyślisz że
        > któs z Twoich współpracowników może być np po przeszzepie albo na chemii i ze
        > dla niego stwarzasz zagrożenie życia? Ty się w gardła wyleczysz a taka osoba
        > może się nie wyleczyć...


        Masz bardzo słuszną rację, że chorzy nie powinni przychodzić do pracy i zarażać
        innych ( siać epidemię w pracy).
        Ostatnio bardzo chory lekarz, przyszedł na wizytę, badać moje dziecko i
        dodatkowo bardzo poważnie zaraził infekcją moje dziecko, które zainfekowane
        wypisano do domu, dając łącznie antybiotyk do domu w celu kontynuacji leczenia
        infekcji.
        Niestety, ale dziecko immunologiczne skończyło 40 dniową chorobą.
        Jestem za tym aby chorzy pracownicy, bez względu na wykonywaną pracę nie
        przychodzili do niej. Nawet bym karała odebraniem premi.
        Infekcja w pracy to poważne straty dla każdej instytucji.
        • lohengrin4 Re: Autorko tematu 04.02.07, 19:33
          > Nawet bym karała odebraniem premi.

          Ktoś jeszcze ma premie ???
      • agulha Re: Autorko tematu 04.02.07, 20:13
        Generalnie masz rację, ale nie przeginaj. Osoba na chemii czy po przeszczepie
        może i powinna być na zwolnieniu. W tramwaju do pracy może złapać jakiegoś
        bakcyla. Nie tragizuj.
        Notabene właśnie dzisiaj podjęłam - jak rzadko w moim życiu - decyzję, że mimo
        pewnych zobowiązań zawodowych w przyszłym tygodniu idę na zwolnienie. Mam taki
        katar, że mogę pisać nosem, i inne objawy infekcji też. Po prostu obrzydliwe z
        czymś takim iść między ludzi...
        • anna6131 Re: Autorko tematu 05.02.07, 06:41

          HANIKA, skarge napisz koniecznie. Ale kto Ci zagwarantuje, ze szef przychodni
          nie okaze sie takim samym walem, jak ten, ktory Cie tak splawil?
          • lohengrin4 Re: Autorko tematu 05.02.07, 10:55
            to się po prostu nie leczcie u tych wałów, a nie rozdzielajcie włosa na
            ośmioro, że zacytuję wypowiedź z sąsiedniego wątku.

            oczywiście piszę to z niejakim sarkazmem. Ponieważ to najpierw hanika zachowała
            się niewłaściwie, no i później wywołało to dopiero skutki w postaci
            niewłaściwego zachowania pracowników przychodni, to jest duża szansa, że ze
            swym podejściem i temperamentem wszędzie będzie wywoływała konflikt.

            Najłatwiej jest napisać, że lekarz to wał. My wiemy że tak co poniektórzy
            myślą, ale - pozwolicie że dostosuję się do estetyki - WALI NAS TO.
            • monikar26 Re: Autorko tematu 06.02.07, 09:21
              lohengrin4 napisał:

              > to się po prostu nie leczcie u tych wałów, a nie rozdzielajcie włosa na
              > ośmioro, że zacytuję wypowiedź z sąsiedniego wątku.


              wiesz, czasem ludzie mieszkają w małych miejscowościach, gdzie jest JEDNA przychodnia i nie mają wyjścia...
              Co nie zmienia faktu, że chore osoby nie powinny chodzić do pracy (choć moja szefowa uważa inaczej :-()
              • nico72 Re: Autorko tematu 27.02.07, 17:25
                w zastępstwie znanego pana
                - lekarz cię nie przyjął bo przeglądał katalog wczasów w Grecji
                - na badania profilaktyczne nie skierują was bo zabraknie im na benzynę do
                terenówki
                - nie warto się skarżyć bo to jedna banda i wzajemnie się chronią
                Wyczerpałem temat?
                • 1951b Re: Autorko tematu 27.02.07, 18:04
                  Nigdy nie dyskutowałam z tym panem, ale z jego zastępcą spróbuję.

                  Nico 72 : „ lekarz cię nie przyjął bo przeglądał katalog wczasów w Grecji”

                  Nie mogę potwierdzić ani też zaprzeczyć.

                  Nico 72: „ na badania profilaktyczne nie skierują was bo zabraknie im na benzynę
                  do terenówki”

                  Nie mam zdania na ten temat.

                  Nico 72: „ nie warto się skarżyć bo to jedna banda i wzajemnie się chronią”

                  Masz rację, wynika to, z art. 52 punkt 2 Kodeksu Etyki Lekarskiej, chociaż muszę
                  przyznać, że zdarzają się wyjątki :)

                  • nico72 Re: Autorko tematu 27.02.07, 18:13
                    Nie musisz ze mną dyskutować, znam kodeks etyki lekarskiej. A wypowiedź w
                    zastępstwie Arona była pewnego rodzaju "figielkiem" znaczy się żartowałem:)
                    • 1951b Re: Autorko tematu 27.02.07, 18:30
                      Na wstępie napisałam, że z tym panem nie dyskutuję ale z Tobą spróbuję, wiec nie
                      obrażaj się „bo” ja też żartowałam :)
                      • nico72 Re: Autorko tematu 27.02.07, 18:32
                        Nie obraziłem się. Ale jeżeli moja postawa Ciebie obraziła to ja
                        przepraszam "bo" nie chciałem...:)
                        • 1951b Re: Autorko tematu 27.02.07, 18:38
                          Nie musisz mnie przepraszać. Wszystko jest OK. Pozdrawiam :)
                          • nico72 Re: Autorko tematu 27.02.07, 18:41
                            Pozdrawiam serdecznie:)
                • zizi3 Re: Autorko tematu 27.02.07, 18:41
                  Aron by tego pytania nie zadał!!! On jest w pewnym sensie "egzotyczny", a ty
                  jesteś jedynie banalny! A to ciężkie przestępstwo!!
                  • nico72 Re: Autorko tematu 27.02.07, 18:42
                    To zakuj mnie w kajdany i skaż na banicję na Antarktydzie.
                    • zizi3 Re: Autorko tematu 27.02.07, 19:27
                      Przepraszam jeszcze raz! Antarktyda? Tam jest zimno! I terenówka się ślizga! Do
                      Grecji lepiej.
                      • nico72 Re: Autorko tematu 27.02.07, 21:00
                        No to właśnie wyzwanie dla terenówki. Niech no najpierw odpali;-)
        • aga-83 Re: Autorko tematu 27.02.07, 19:29
          To bardzo ciekawe co mówisz. Bo ja no na chemii chodziłam do parcy. Znam pełno
          osób co chodzą na chemii do pracy. Bo wyobraż sobie żźe chemie to nawet na
          takie zap teczowki sie czasem bierze albo zapalenie stawów.

          Rozumiem że dziecko np po przeszczepie ma siedziec w domu cale zycie w 4
          scianach, Sorki ale chyba epoki Ci sie pomyliły...
    • swan_ganz tak czytam te wasze opinie o "chodzeniu wraz z 27.02.07, 22:54
      chorobą" do roboty... I zastanawiam się z którego księżyca spadliście..? :-)

      Przecież jest standardem, że pzreziębienie, stany grypowe, jakieś drobne
      infekcje dróg oddechowych leczy się wieczorem coldrexem a rano zapycha do
      roboty. Wszyscy moi znajomi tak robią i trzeba przynajmniej 39.5( + zawroty
      głowy) by dali się zapakować do łóżka....
      Rynek, konkurencja wymusza takie zachowania...
      Ktoś kurcze musi pracować by budżetówkę utrzymać, tak? :-)
    • awkg MEDAX! 28.02.07, 19:13
      Kurcze, poraz kolejny zostalam zle potraktowana przez lekarza w Medaxie,
      interniste. Idzie się tam, placi ciezkie pieniadze, a oni zamiast cie traktowac
      w godny sposob, traktuja cie jak smiecia. Chodze tez do lekarzy w Dermedzie,
      tam nigdy cos takiego mnie nie spotkalo, nigdy. W Medaxie juz poraz trzeci.
      Moze ktos zarzadzajacy w tej firemce zastanowilby sie, kogo tam zatrudnia
      (chodzi mi o lekarzy rzecz jasna, bo o paniach w recepcji jestem jak
      najlepszego zdania)- nie jest to tylko moja opinia. ODRADZAM MEDAX!!!! skoro
      nie potrafia zadbac o wykwalifikowana kadre (lekarzy), ktora ma jakiekolwiek
      umijetnosci interpersonalne. A tak ogolnie, to po tych doswiadczeniach,
      stwierdzam, ze to nie kwestia tego, ze lekarze niby malo zarabiaja (tym
      bardziej, ze MEdax jest prywatny), tylko troszke treningu w kontaktach
      miedzyludzkich by sie przydalo!!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka