connie1 15.03.07, 08:53 serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3985711.html I problemy Arona sie rozwiąza same Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
vacia Re: ZA 10 lat .. 15.03.07, 09:51 Za 10 lat powrócą ci którzy już wyjechali ale dobrze wyszkoleni i z pieniędzmi. Czy mozna zapomnieć o swoim kraju? Nawet niedobrym jak zła macocha? Odpowiedz Link Zgłoś
nocny_piter Bzdury... 15.03.07, 10:15 Wyssane z dziennikarskiego palucha brednie... Wprowadzenie choćby symbolicznego współpłacenia za poradę spowoduje znaczący spadek ilości pacjentów i wiele przychodni będzie można zamknąć. To samo dotyczy szpitali, których jest za dużo (jeśli nie traktuje się ich jako przechowalni staruszków). Liczba lekarzy może śmiało spaść o połowę, przy dobrym wykorzystaniu ich czasu to aż nadto dla takiego kraju jak Polska. 20 000 lekarzy pierwszego kontaktu, z których każdy ma pod opieką 2000 pacjentów, całkowicie pokrywa potrzeby krajowe. Specjalistów i lekarzy w szpitalach wystarczy drugie tyle, tj. razem 40 000. A my mamy prawie 90 000 lekarzy, nawet jeśli wyjechało 15 000, to śmiało może jeszcze wyjechać 35 000. Pacjenci mogą spać spokojnie :) Odpowiedz Link Zgłoś
maga_luisa Re: Bzdury... 15.03.07, 10:33 Szukam od roku lekarza do POZ na wsi. Bezskutecznie. Paru moich kolegów również. Rozumiem, że lekarzy jest za dużo? Odpowiedz Link Zgłoś
alergenzb Re: Bzdury... 15.03.07, 11:25 maga_luisa napisała: > Szukam od roku lekarza do POZ na wsi. Bezskutecznie. Paru moich kolegów > również. Rozumiem, że lekarzy jest za dużo? Każdy woli pracować w miescie niż na wsi. Tylko dlatego trudno znależć, a nie dlatego, że ich nie ma. Chocby na wieksze szanse dochodów i rozwoju. To nie braki kadry medycznej, a wybór osobisty. Odpowiedz Link Zgłoś
reszka2 Re: Bzdury... 15.03.07, 11:54 Od roku szukamy pediatry na etat. W takiej większej wsi, Kraków się nazywa. Warunki finansowe niezłe. Rozwój zawodowy - obowiązkowy, finansowany przez firmę. Nie ma pediatrów. Nie ma kto jeździc na pogotowiu. Nie ma pielęgniarek. Nie ma położnych. Podobnie jest w placówkach naszej firmy w warszawie, Łodzi, w Szczecine to juz zupełna tragedia. Naprawdę uważasz, że to wybór osobisty? Bo wg mnie prezentujesz klasyczny przykład myślenia ministerialnego, czyli huraoptymizm bez zwracania uwagi na fakty. Odpowiedz Link Zgłoś
alergenzb Re: Bzdury... 15.03.07, 17:28 reszka2 napisała: > Naprawdę uważasz, że to wybór osobisty? Bo wg mnie prezentujesz klasyczny > przykład myślenia ministerialnego, czyli huraoptymizm bez zwracania uwagi na > fakty. Moja odpowiedz dotyczyła, konkretnie tego co maga-luisa napisała w wątku wyżej. Odpowiedz Link Zgłoś
gamdan Re: Do reszki 19.03.07, 11:45 > Warunki finansowe niezłe. Rozwój zawodowy - obowiązkowy, finansowany przez > firmę. Poproszę o konkrety: nazwa firmy i warunki finansowe. Może coś da się zrobić :-) Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Re: Bzdury... 15.03.07, 11:45 maga_luisa napisała: > Szukam od roku lekarza do POZ na wsi. Bezskutecznie. pewnie dajesz szanownemu doktorowi tuż po studiach 2000 zł na rękę, to on ma Cię gdzieś. On albo będzie zarabiał 5000, albo palcem nie kiwnie. Na takich to wojsko by się przydało. Odpowiedz Link Zgłoś
gamdan Re: Bzdury... 15.03.07, 12:11 To nie dziennikarskie rewelacje, ale raport ministerialnych ekspertów. Niektóre szpitale można pewnie zamknąć, ale przechowalnie staruszków nadal będą potrzebne. Wiele oddziałów internistycznych w powiatach już dawno tak działa. Brak fachowców, brak sprzętu, brak remontów itd. Twoje, piter, wyliczenia są z palca wyssane i nijak się mają do statystyk europejskich. Dobre wykorzystanie czasu pracy lekarzy - czyli co mianowicie? Przyjęcie 15 pacjentów w 8 godzin? Tak jak na Zachodzie, no nie? Widzę, że umiesz, piter, liczyć to policz teraz. Pacjenci już od dawna nie mogą spać spokojnie. Z różnych względów. Teraz dojdzie jeszcze jeden kłopot. Odpowiedz Link Zgłoś
lohengrin4 Re: Bzdury... 16.03.07, 12:08 > Dobre wykorzystanie czasu pracy lekarzy - czyli co mianowicie? > Przyjęcie 15 pacjentów w 8 godzin? Tak jak na Zachodzie, no nie? Dokładnie tak - i tak jak na Zachodzie segregowanie zgłoszeń- a w Polsce jest tu ogromne pole do popisu, z moich wieloletnich obserwacji wynika że przynajmniej połowa ludzi nie wie po co przychodzi do lekarza (żeby nie być gołosłownym część z nich wie o tym i SAMA TO MÓWI! Tak!). Nie wiem jak przekazać pacjentom jedną z podstawowych prawd: narzekanie na kolejki o tyle nie ma sensu, że to pacjenci są główną (NIE JEDYNĄ!) przyczyną istnienia kolejek. Uświadomienie sobie tego prostego faktu to jedno, znalezienie rozwiązania jest już o wiele trudniejsze, ale być może możliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
apetina4 Re: ZA 10 lat .. 15.03.07, 10:16 zaczyna tez brakowac:murarzy, malarzy, płytkarzy i nauczycieli.Co z tego wynika? Odpowiedz Link Zgłoś
gamdan Re: ZA 10 lat .. 15.03.07, 12:15 apetina4 napisała: > zaczyna tez brakowac:murarzy, malarzy, płytkarzy > i nauczycieli.Co z tego wynika? No to Ci powiem co wynika. Z powodu braków, o których piszesz, nie wymurujesz, nie pomalujesz i nie położysz płytek. Z powodu braku lekarzy... umrzesz. Odpowiedz Link Zgłoś
nocny_piter Re: ZA 10 lat .. 15.03.07, 14:09 > Z powodu braku lekarzy... umrzesz. Amerykanie wyliczyli, że cała ta ich "służba zdrowia" wpływa jedynie w 10% na zdrowie i życie społeczeństwa, więc ostrożnie z tym straszeniem... Przechowalnie staruszków są oczywiście jak najbardziej potrzebne, nie ma jednak powodu by utrzymywały laboratoria, rentgen czy tomograf komputerowy 24 godziny na dobę, bo to kosztuje a pieniędzy nie ma. Co do wolnych etatów w Krakowie - he he... akurat odrobinę znam to miasto, lekarzy tam nie brakuje, chyba że w jakimś nowobogackim NZOZ-ie, gdzie właściciel chce szybko nabić kasę zatrudniając lekarzy po stażu za 1500 PLN miesięcznie. Takich dziadowskich etatów nie brakuje, jeśli nie ma chętnych na nie to tylko pogratulować lekarzom że zmądrzeli i nie biorą byle czego. Na statystyki europejskie nie ma co patrzeć, to są kraje bogatsze od nas, dogonimy je za jakieś 30-40 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Re: ZA 10 lat .. 15.03.07, 16:35 nocny_piter napisał: > > Z powodu braku lekarzy... umrzesz. > > Amerykanie wyliczyli, że cała ta ich "służba zdrowia" wpływa jedynie w 10% na > zdrowie i życie społeczeństwa, więc ostrożnie z tym straszeniem...] Dokładnie. Można też zatrudnić biologów i chemików zamiast lekarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
encorton1 Re: ZA 10 lat .. 15.03.07, 17:03 > Dokładnie. Można też zatrudnić biologów i chemików zamiast lekarzy. A może przyuczyć kloszardów - jeszcze taniej będzie:) Odpowiedz Link Zgłoś
do.ki Re: ZA 10 lat .. 15.03.07, 16:33 > Z powodu braku lekarzy... umrzesz. Zartownis. Umrzec musi kazdy i brak lekarza nie ma tu wiele do rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
gamdan Re: ZA 10 lat .. 15.03.07, 22:41 do.ki napisał: Umrzec musi kazdy i brak lekarza nie ma tu wiele do rzeczy. Czy ja śnię? Taka przemiana. Facet, który miał zawsze wiele ciekawego do powiedzenia, pisze takie dyrdymały. To nie może być tylko przemęczenie pracą. Może wiosna? Odpowiedz Link Zgłoś
do.ki Re: ZA 10 lat .. 15.03.07, 23:14 Czy ja snie? Facet, ktorego cenilem za jasnosc rozumowania, teraz nie dostrzega rzeczy oczywistych... Dobranoc, gamdan. Odpowiedz Link Zgłoś
lohengrin4 Re: ZA 10 lat .. 16.03.07, 11:53 > Facet, który miał zawsze wiele ciekawego do powiedzenia, pisze takie >dyrdymały. > To nie może być tylko przemęczenie pracą. Czy uważasz że Doki nie ma racji pisząc że umrzeć musi każdy? Również (wyjątkowo) popieram NocnegoPitera który powyżej pisze o nikłym związku niebotycznych nakładów łożonych na medycynę z globalną zmianą (w założeniach - poprawą) stanu zdrowia populacji, czy może wręcz ludzkości. Niestety te obserwacje też nie są mi obce. Medycyna to jeszcze bardzo bardzo niedoskonałe i mało skuteczne rzemiosło. Lekarze są, bo jest takie zapotrzebowanie społeczne (rozgrywające się na płaszczyźnie psychologicznej i emocjonalnej), a nie dlatego, że są jakoś wyjątkowo skuteczni. Oczywiście każdy zawód (jak i każdą aktywność) można do tego sprowadzić (czyli na końcu do stwierdzenia ze nic nie ma sensu). Poniekąd jest to prawda, a z racji tego "poniekąd" au rebours raczej coś robimy niż nic. Ale warto wiedzieć co to tak naprawdę wszystko jest warte. Odpowiedz Link Zgłoś
do.ki dodam jeszcze 16.03.07, 20:23 Dokladnie to mialem na mysli, co napisali nocny i lohengrin. Dodam jeszcze, ze nie medycyna moze sobie przypisywac zasluge przedluzenia sredniej dlugosci zycia i smiertelnosci okoloporodowej, w kazdym razie nie przede wszystkim. Przede wszystkim to przyczynila sie do tych tendencji higiena, przede wszystkim higiena pitnej wody- wodociagi i kanalizacja. Jest to najwieksze osiagniecie cywilizacyjne w tej dziedzinie. Przy nim medycyna to tylko kosmetyka. I racje ma tez swan, gdy pisze o podnoszeniu komfortu umierania. A gamdan jedynie straszy, ale tak naprawde to bez lekarzy mozna sie generalnie obejsc. Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: ZA 10 lat .. 15.03.07, 23:39 > Umrzec musi kazdy i brak lekarza nie ma tu wiele do rzeczy. a jednak ma do rzeczy, Doki. Lekarz po prostu podnosi nam komfort umierania. Nie każdy ma przecież tyle odwagi by sobie w krytycznym momencie swojego życia w łeb strzelić.... P.S. Aha i zapomniałbym dodać, że znam też paru takich lekarzy co jednak kilku z nas zycie uratowali :-) Odpowiedz Link Zgłoś
lohengrin4 Re: ZA 10 lat .. 16.03.07, 12:00 > P.S. Aha i zapomniałbym dodać, że znam też paru takich lekarzy co jednak > kilku z nas zycie uratowali :-) tak, ale jak piszesz "kilku" ;-). Globalnie to się rozmywa. Tzn. skuteczność pewnych metod jest tysiące razy większa niż dawniej i czemuś one służą, to jasne. Weźmy spadek śmiertelności okołoporodowej dzieci. To jest fakt. Takich faktów jest sporo. Ale obraz całości to są miliardy pompowane w poprawy rzędu promili. Oczywiście taki jest obraz współczesnego świata. Osiągnięto taki poziom, że dalsza poprawa to będzie kolejny ułamek procenta za cenę miliardów. Pytanie jest inne - ile miliardów chcemy dać za zwiększenie przeżycia o 0.01 % w danym przypadku. Odpowiedz Link Zgłoś
maszar Re: ZA 10 lat .. 16.03.07, 12:08 swan_ganz napisał: "Nie każdy ma przecież tyle odwagi by sobie w krytycznym momencie swojego życia w łeb strzelić...." wybacz, ale w tej dziedzinie lekarz nie powinien nikomu pomagać; dodatkowo czynna eutanazja nie mieści się w koszyku świadczeń gwarantowanych przez NFZ; "znam też paru takich lekarzy co jednak kilku z nas zycie uratowali :-)" ta poprawa byłą tylko czasowa; niestety życie zazwyczaj kończy się zgonem... Odpowiedz Link Zgłoś
apetina4 Re: O jakim komforcie umierania mówisz??????/ 16.03.07, 17:55 powiedz chętnie skorzystam!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
do.ki Re: O jakim komforcie umierania mówisz??????/ 16.03.07, 20:24 Czyste lozko, opieka, srodki przeciwbolowe i wiedza na co umierasz. Ze smutnym i cynicznym usmiechem pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
apetina4 Re: O jakim komforcie umierania mówisz??????/ 16.03.07, 22:47 do.ki od dawna ze środków przeciwbolowych stosuję tylko Paracetamol, gdyż po prostu innych nie moge stosować.Czyste łóżko może zapewnić mi rodzina, bo te szpitalne są po pierwsze w opłakanym stanie, po drugie pościel tak dziurawa,że po nocy trudno odnależć w niej własne ciało.Jeszcze żadna z najmądrzejszych głów nie wymysliła nic w kwestii mojej choroby, więc lekarz mi nie jest potrzebny.Rozkładać ręce ja też potrafię. Odpowiedz Link Zgłoś
do.ki Re: O jakim komforcie umierania mówisz??????/ 16.03.07, 22:50 apetina4 napisała: > do.ki od dawna ze środków przeciwbolowych stosuję tylko Paracetamol, > gdyż po prostu innych nie moge stosować. etam. Cos by sie znalazlo. Ale nie w tym rzecz. Co do reszty: po prostu potwierdzasz moj poglad, wyrazony wczesniej. Odpowiedz Link Zgłoś
apetina4 Re: O jakim komforcie umierania mówisz??????/ 16.03.07, 22:55 apropos wiedzy.Część wiedzy o zdrowiu i chorobie, zdobyłam studiując, część juz z internetu, bo przeciez pacjent jest głupi i nic nie zrozumie. Tyle,że nie kazdy pacjent podpisuje sie krzyżykiem lub ukończył szkołę podstawową, niejeden swoja wiedza przewyzsza was mających stetoskop na szyi lub w kieszeni. Odpowiedz Link Zgłoś
apetina4 Do Gadmanaaaaaa..................... . 16.03.07, 17:52 Wszyscy kiedys umrzemy, ja mogę wczesniej i co z tego wynika?????????? Odpowiedz Link Zgłoś
gamdan Re: apetino 18.03.07, 13:44 Jak wcześniej umrzesz to już nigdy nie wymurujesz, wymalujesz itd. Czyli nie nacieszysz oczu i duszy tym wszystkim, co sprawia radość. Dlatego lepiej jest, gdy najpierw dobrze pożyjesz, a umrzesz ...na końcu. I żeby ten koniec przyszedł jak najpóźniej i żeby nie bolało. To zapewniają lekarze. Odpowiedz Link Zgłoś
do.ki Re: ZA 10 lat .. 15.03.07, 16:32 vacia napisała: > Za 10 lat powrócą ci którzy już wyjechali ale dobrze wyszkoleni i z pieniędzmi. Ja nie wroce. Chocby dlatego, ze nie widze powodu, zebym musial zdawac LEP. > Czy mozna zapomnieć o swoim kraju? Nawet niedobrym jak zła macocha? Kto mowi o zapominaniu? Moze pomowmy o podziwianiu z oddali? Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: ZA 10 lat .. 18.03.07, 10:38 biznes.onet.pl/17,1388638,prasa.html taa... Można ich zatrzymać "na dorna"... W kamasze znaczy.... A tak poza tym to; -" lekarze są na najniższym poziomie moralnym więc nic im się nie należy", wyrostek równie dobrze co chirurg wytnie kuśnierz po przekwalifikowaniu. No i oczywiście ponieważ rodzinni to łapówkarze zainteresowani tylko terenówkami i innymi takimi tam... a dla babci to ich nie ma to nie ma o czym gadać. Tym bardziej, że napisali w tym artykule o światowych niedoborach personanlnych to dawanie wam teraz podwyżki niczego nie załatwi bo zawsze znajdzie się kraj, który może wam zaoferować więcej niż my więc po co dawać teraz jakąkolwiek podwyżkę? Macie przecież "moralną umowę z pacjentem" i to wam musi na razie wystarczyć...:-) Odpowiedz Link Zgłoś
slav_ Re: ZA 10 lat .. 18.03.07, 11:26 Trzeba sie po prostu zdecydować. Albo iść drogą nocnego pitera - czyli "nie stać nas" (co jest PRAWDĄ przy obecnych nakładach) - zamykać szpitale, akademie medyczne, zwalniać personel, ustawić kolejki, głośno to ludziom powiedzieć i wytłumaczyć dla czego tak jest - oczywiście muszą to zrobić POLITYCY !!! nie lekarze (lekarze będą leczyć w warunkach jakie się im stworzy w sposób jaki jest możliwy). Powiedzieć kto czego nie dostanie i być konsekwentnym. Albo zwiększyć nakłady czyli PŁACIĆ za to czego się chce. I jeszcze ten kretyński pomysł z "kredytem na specjalizację". 1. kredyt to inwestycja 2. inwestuje sie aby ZAROBIĆ (panie Piecha, ZAROBIĆ !!!) 3. pracę podejmuje sie tam gdzie zapłata za pracę pozwoli najszybciej spłacić kredyt, zacząć zarabiać "na czysto" i dalej inwestować (aby zarobić więcej, panie Piecha) 4. reasumując - zmuszenie do wzięcia takiego kredytu to ZMUSZANIE do wyjazdu tam gdzie więcej płacą - panie Piecha - ZMUSISZ Pan wszystkich myślących i umiejących wykonać cztery podstawowe działania matematyczne lekarzy do wyjazdu za granicę zaraz po uzyskaniu specjalizacji (lub - nie chcących się zadłużać - od razu po stażu). Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Re: ZA 10 lat .. 18.03.07, 14:29 właśnie też się boję, że lekarze mimo tej pożyczki uciekną. Trzeba coś innego wymyśleć. Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: ZA 10 lat .. 18.03.07, 14:42 > 4. reasumując - zmuszenie do wzięcia takiego kredytu to ZMUSZANIE do > wyjazdu ..... to jest oczywisty wniosek płynący z takiego rozwiązania. Wyjdzie tak, że u nas się ludzie wyspecjalizują ale pracować będą tam gdzie im za to zapłacą. Czyli tam gdzie spłata kredytu zajmie dwa lata pracy a nie dwadzieścia... Odpowiedz Link Zgłoś