Dodaj do ulubionych

dla kogo to forum?

09.06.07, 01:52
myślałem,że dla zainteresiwanych poprawą sytuacji w słuzbie zdrowia, a im
dłuzej czytam tym bardziej nabieram przekonania że jest to forum dla
frustratów. totalna załamka.
Obserwuj wątek
    • obs2 Re: dla kogo to forum? 09.06.07, 08:16
      sama nazwa forum powinna ci to powiedzieć.
      Oczekujesz od służby braku frustracji?
      • zibi_one Re: dla kogo to forum? 09.06.07, 11:53
        nie podoba się być służbą mozna zmienić zawód. ja zmieniałem dwa razy ty też
        możesz.
        • aneczkag Re: dla kogo to forum? 11.06.07, 01:03
          Ja tam zadna sluzba nie jestem. Nie po to sie uczylam, coby jeden buc z drugim
          mnie swoja sluzaca robili. Opieka medyczna - juz lepiej.
    • extorris Re: dla kogo to forum? 09.06.07, 10:28
      to forum jest dla lekarzy i troli
    • alergenzb Re: dla kogo to forum? 09.06.07, 12:17
      zibi_one napisał:

      > myślałem,że dla zainteresiwanych poprawą sytuacji w słuzbie zdrowia, a im
      > dłuzej czytam tym bardziej nabieram przekonania że jest to forum dla
      > frustratów. totalna załamka.

      Bardzo trafnie nazwałeś to forum:-))
      Dla frustratow lekarzy troli, lekarzy, ludzi nie godzących się z wypowiedziami
      co niektórych osob, ludzi poszukujących informacji itd.
      Na tym forum troll, to czlowiek nie godzący się z pewnymi sytuacjami, czyli
      każdy kto ma odmienne zdanie wg. uznania przez forumowych "lekarzy frustraów"

      • franc_tireur Re: dla kogo to forum? 09.06.07, 14:41
        czlowiek nie godzący się z pewnymi sytuacjami, czyli
        > każdy kto ma odmienne zdanie

        Na przykład takie:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=305&w=63862404
        Bo tego nie można nazwać trollowaniem. To jest po prostu "odmienna opinia" (od
        czego? chyba od powszechnie uznawanej normy stabilizacji psychicznej). A kto
        uważa inaczej, ten frustrat.

        • alergenzb Re: dla kogo to forum? 09.06.07, 14:54
          franc_tireur napisała:
          > czlowiek nie godzący się z pewnymi sytuacjami, czyli
          > > każdy kto ma odmienne zdanie
          >
          > Na przykład takie:
          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=305&w=63862404
          > Bo tego nie można nazwać trollowaniem. To jest po prostu "odmienna opinia" (od
          > czego? chyba od powszechnie uznawanej normy stabilizacji psychicznej). A kto
          > uważa inaczej, ten frustrat

          Ten tekst aronka, to tylko, robienie sobie zabawy z was, ale dajecie się na
          to "wziąść", i dopiero "wyrzucacie" swoje frustracje na forum. Aronek używa we
          wszystkim przenośni i zamienia na satyrę. Ale jak widać nawet satyra frustruje
          niektórych, a powinna być zabawna, choć w każdej satyrze jest ukryta prawda:-)
          tekst aronka poniżej
          >Autor: aron2004
          >Data: 08.06.07, 18:55
          >Jak uważacie, czy w związku z uznaniem lekarzy za terrorystów przez bp
          >Stanisława Stefanka rząd zdecyduje się na budowę w Polsce czegoś w rodzaju
          >obozu w Guantanamo, gdzie lekarze mogliby być torturowani?


          • sonic84 Re: dla kogo to forum? 09.06.07, 16:37
            To jest forum skupiające osoby, które są uzaleznione od netu i przesiadują tu
            znacznie więcej niż powinny (czyt. codziennie tudzież kilka razy dziennie co
            zakrawa już o uzależnienie).Jak 'przystało" na netowych świrów wypisują tutaj
            posty pełne inwektyw skierowanych wobec lekarzy a tylko po to,żeby wywołać
            sztuczne dyskusje stanowiące dla nich namiastkę prawdziwego życia.Tak naprawdę
            to można im tylko współczuć.Więc to ,co można zrobić z trollami -jakimś aronem
            alergenem itd-to albo banować albo ignorować,co jest najlepszą
            bronią.Troll,którego wypowiedzi pozostają (konsekwentnie) bez echa,opuszcza forum.
            • sithicus Re: dla kogo to forum? 09.06.07, 18:34
              Forum spełnia też inną rolę. Ja i inni koledzy i koleżanki którzy wyjechali do
              normalnych krajów czytamy sobie co bardziej soczyste posty, które to utwierdzają
              nas w przekonaniu że to był bardzo dobry pomysł :)
              • jachuw Re: dla kogo to forum? 09.06.07, 18:43
                sithicus napisał:

                > Forum spełnia też inną rolę. Ja i inni koledzy i koleżanki którzy wyjechali do
                > normalnych krajów czytamy sobie co bardziej soczyste posty, które to utwierdzaj
                > ą
                > nas w przekonaniu że to był bardzo dobry pomysł :)

                Ja powiem szczerze, że się wam trochę dziwię...
                Gdybym ja siedział z dala od tych problemów i całego tego burdelu, to bym sobie
                nerwów nie psuł... tylko...(sun odyssey >45, opt 54ds)
                Chyba, że działalność na tym forum jest jakąś formą ekspiacji waszej (wychowanej
                na Mickiewiczu i Sienkiewiczu) polskiej duszy...
                A może po prostu tęsknicie za tymi żołnierskimi formami relacji międzyludzkich...
                • jachuw Re: dla kogo to forum? 09.06.07, 19:01
                  może być nawet używany - w dobrym stanie...
                • sithicus Re: dla kogo to forum? 09.06.07, 19:11
                  Czasami ciekawość jest silniejsza :)
                  A gdy nachodzi mnie ochota na męską rozrywkę to dołączam się do jednej z
                  lokalnych drużyn airsoftowych. Instruktarz i eventy prowadzą byli SASowcy.
                  • sithicus Re: dla kogo to forum? 09.06.07, 19:13
                    O sorry. Instruktaż :)
            • alergenzb Re: dla kogo to forum? 10.06.07, 00:11
              sonic84 napisała:
              >albo banować albo ignorować,co jest najlepszą
              > bronią.Troll,którego wypowiedzi pozostają (konsekwentnie) bez echa,opuszcza
              >for
              > um.

              Oj dobrze by było, sonic84 pierwsza byś została zabanowana i wyrzucona z
              forum , za swoje wypowiedzi i nie trzymanie się regulaminu czy netykiety, oraz
              spamowanie.

        • p.atryk Franc! Uwierz mi :) 09.06.07, 19:50
          Nie chcesz :). Absolutnie i na 200%- Ty, franc_tireur, nie chcesz wdawac sie w
          wymiane postow z alergenzb :).
          • 1951b Re: Franc! Uwierz mi :) 09.06.07, 21:02
            sonic 84 napisała:
            >Troll,którego wypowiedzi pozostają (konsekwentnie) bez echa,opuszcza forum.

            Wielu dyskutujących z Aronem twierdzi, że jest on „chory psychicznie”, co wcale
            im nie przeszkadza w dalszym ciągu z nim polemizowac. Lekarze z tego forum się
            od niego bardzo uzależnili, po prostu nie mogą żyć bez niego.
            M-u-s-z-ą z nim toczyć słowne boje.
            Myślę, że Twój apel zostanie zignorowany.
            Liczba wątków zakładanych dla niego i o nim jest dosyć pokaźna.
            Ot taka zabawa, tylko jestem ciekawa, kto bawi się lepiej.

            Wątek autor

            Aron coś dla Ciebie deleco
            Aron mnie zadziwa maszar
            Coś nam Aron zasłabł barbara6
            Aron do odpowiedzi deleco
            Aron pomocy aaki
            Coś krzepiącego dla Arona aaki
            Coś dla Ziobro i Arona maverick777md
            Aron widziałeś biednego rolnika jachuw
            Aron mcmd
            Brzechwa Aronowi2004 maretina








            • maverick777md Re: Franc! Uwierz mi :) 09.06.07, 21:13
              > Wielu dyskutujących z Aronem twierdzi, że jest on „chory psychicznie̶
              > 1;, co wcale
              > im nie przeszkadza w dalszym ciągu z nim polemizowac.

              Dyskusja i rozmowa z osobami z zaburzeniami psychicznymi służy ocenie tych
              zaburzeń (ich ewentualnej progresji), oraz efektywności procesu leczenia. Jest
              to standardem postępowania lekarskiego.

              Aron jest dla mnie głosem szarego społeczeństwa, na którego zew niekiedy
              odpowiadam.

              Czy Aron uzależnia? Hm.... całkiem możliwe....

              Zabawa cudzym kosztem jest naprawdę niegrzeczna, ale jakoś nie jest mi wstyd :(
            • p.atryk 1951b 09.06.07, 21:14
              "Poglady" arona sa ekstraktem pogladow pokaznej grupy polskich pacjentow.
              Roszczeniowych ale i nie oplacajacych zadnych skladek (ktore oplaca za nich lub
              nawet i nie tzw. budzet),otwarcie nienawidzacych lekarzy (do czego sam aron sie
              przyznal)-jednoczesnie majacych "idealne",proste recepty na poprawe opieki
              zdrpwotnej w Polsce.
              Stad jego "popularnosc" na forum. Byc moze w realu to zupelnie sympatyczny
              facet,a nawet "wyksztalciuch" i goracy zwolennik PO.
              • 1951b "Poglady" arona 10.06.07, 00:46
                Maverick 777md napisał:

                >Dyskusja i rozmowa z osobami z zaburzeniami psychicznymi służy ocenie tych
                >zaburzeń (ich ewentualnej progresji), oraz efektywności procesu leczenia. Jest
                >to standardem postępowania lekarskiego.

                No nie żartuj, na forum?

                >Zabawa cudzym kosztem jest naprawdę niegrzeczna, ale jakoś nie jest mi wstyd :(

                Bezwstydnik:) a umiesz też się śmiać z siebie?

                P.atryk napisał:

                > "Poglady" arona sa ekstraktem pogladow pokaznej grupy polskich pacjentow.
                >Roszczeniowych ale i nie oplacajacych zadnych skladek (ktore oplaca za nich lub
                >nawet i nie tzw. budzet),otwarcie nienawidzacych lekarzy (do czego sam aron sie
                >przyznal)-jednoczesnie majacych "idealne",proste recepty na poprawe opieki
                >zdrpwotnej w Polsce.

                Chyba sam do końca nie wierzysz w to, co napisałeś.
                Jak mogą pacjenci nienawidzić lekarzy ?
                Wszystkich jak leci nienawidzą, a może tylko „wybrańców” nienawidzą?
                A te „idealne” recepty na poprawę opieki zdrowotnej w wydaniu Arona, traktujesz
                serio?

                >Być moze w realu to zupelnie sympatyczny
                >facet,a nawet "wyksztalciuch" i goracy zwolennik PO.
                Być może..............To, kto bawi się lepiej, wy czy on?

                • maverick777md Re: "Poglady" arona 10.06.07, 08:31
                  > Być może..............To, kto bawi się lepiej, wy czy on?

                  Autor: aron2004
                  Data: 18.11.06, 14:13
                  nie macie pojęcia jak ja was nienawidzę


                  link do tej wypowiedzi
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=305&w=52416968&a=52416968
                • jachuw Re: "Poglady" arona 10.06.07, 10:21
                  1951b napisała:

                  > >Zabawa cudzym kosztem jest naprawdę niegrzeczna, ale jakoś nie jest mi wst
                  > yd :(
                  >
                  > Bezwstydnik:) a umiesz też się śmiać z siebie?

                  Dystans do samego siebie(umiejętność śmiania się z samego siebie) jest
                  niezbędnym elementem osobowości, który pozwala na czerpanie rozrywki z pogwarek
                  z aronem

                  > Chyba sam do końca nie wierzysz w to, co napisałeś.
                  > Jak mogą pacjenci nienawidzić lekarzy ?
                  > Wszystkich jak leci nienawidzą, a może tylko „wybrańców” nienawidzą
                  > ?
                  > A te „idealne” recepty na poprawę opieki zdrowotnej w wydaniu Arona
                  > , traktujesz
                  > serio?

                  Niestety to jest problem:
                  - ludzie mając doświadczenia kolejkowo-oszczędnościowe z ochroną zdrowia, albo
                  znając problem z opowieści bliskich, mają tendencję do postaw agresywnych,
                  niejako prewencyjnie. To z jakim typem lekarza mają teraz do czynienia niewiele
                  zmienia...
                  - w normalnej demokracji dba się o wzajemne zaufanie między społeczeństwem a
                  jego elitami. społeczeństwo wie, że może zdać się w skomplikowanych kwestiach na
                  mądrość swoich elit (np. powierzyć im zaplanowanie reformy OZ). w tym kraju
                  władza wprowadziła nienawiść pomiędzy społeczeństwem a elitą, co skutkuje tym,
                  że władza ta będąc jedynym pośrednikiem w nieuniknionych i absolutnie
                  koniecznych kontaktach, powiększa znacznie zakres swoich wpływów.
                  dlatego radykalizacja poglądów społecznych nie dziwi, ale co ważniejsze, jest
                  dużo bardziej niebezpieczna, bo nie ma nikogo, kto byłby w stanie ją modyfikować...

                  > Być może..............To, kto bawi się lepiej, wy czy on?
                  >

                  Myślę, że bawimy się razem... każdy na swój sposób
                • p.atryk 1951b 10.06.07, 13:41
                  Co do nienawisci do lekarzy-jak widzisz (maverick podpial link) nie musze
                  wierzyc w to co pisze, wystarcza mi dokladne cytaty.
                  Napisalem >>"idealne"<<- uzycie cudzyslowiu wyklucza traktowanie ich serio.
                  Ciagle uwazam (na podstawie podtow,rowniez n a innych portalach),ze spora czesc
                  spoleczenstwa za problemy w opiece zdrowotnej czyni odpowiedzialnych lekarzy.
                  A rozwiazanie? Wszystko dzialaloby swietnie- gdyby tylko lekarzy (wybacz
                  okreslenie,ale pasuje do typu myslenia) bardziej "wziac za morde".
          • franc_tireur Satyra na bożą krówkę. 11.06.07, 20:07
            Cześć, Patryku.
            Słyszę Twój głos w mojej głowie - jesteś tam? ;)
            "Nie chcesz" słyszę...

            A wiesz, że chyba faktycznie jakoś mi się nie chce wdawać w wymianę opinii w
            temacie dlaczego nie potrafię docenić gatunkowych walorów literackich próbek
            polegających na nazywaniu mnie złodziejem i sugerowaniu, że powinnam zostać
            poddana torturom.

            Ja nawet uważam, że to jest zupełnie świeże i rewolucyjne podejście do rzeczy.
            Od teraz, kiedy mijać będę uliczną wymianę poglądów, w której jeden interlokutor
            zwróci się do drugiego słowami "ty ch..u", pomyślę "ot, satyryk - wyolbrzymił i
            zniekształcił postać drugiego (bo przecież ów członkiem męskim nie jest jak
            wiadomo w rzeczywistości) i w ten sposób za pomocą sztuki poddał go krytyce". Ma
            rację Alergenzb - trzeba te wszystkie rzeczy traktować jak zjawiska kategorii
            artystycznej. I jak najwięcej się uśmiechać.
            :)))))

            Pozdrawiam.
            :)
    • ament Re: dla kogo to forum? 10.06.07, 18:22
      To forum jest głównie dla lekarzy, bo daje rzadką okazję wysłuchania opinii vox
      populi chronionego anonimowością internetu. W życiu, zwłaszcza pochlebne opinie
      są skażone zależnością lekarz-pacjent.W odróżnieniu od wielu forumowiczów wcale
      nie dziwi mnie ilość negatywnych postów, bo w rzeczywistości takie jest
      postrzeganie lekarzy w Polsce a aktualna nagonka medialna pozwoliła tylko na
      "odkrycie" tych,którzy dotąd nie mieli odwagi o tym mówić.
      Próby polemiki a w szczególności edukacji przyczyn "złego" potraktowanie przez
      lekarzy są bardzo szlachetne ale jak dotąd nie spotkałem się z "przekonanym"
      pacjentem bo przecież w Polsce na medycynie i piłce nożnej wszyscy się znają.
      Lekturę niektórych postów radziłbym obowiązkowo przepisać dla tych kolegów,
      którym bliżej do służby niż ochrony zdrowia. Skutecznie leczy złudzenia.
      • 1951b Re: dla kogo to forum? 14.06.07, 01:46
        Jachuw napisał:

        >Niestety to jest problem:
        >- ludzie mając doświadczenia kolejkowo-oszczędnościowe z ochroną zdrowia, albo
        >znając problem z opowieści bliskich, mają tendencję do postaw agresywnych,
        >niejako prewencyjnie.


        Ludzie mają nie tylko doświadczenia kolejkowo-oszczędnościowe. Mają również
        doświadczenia związane z niewłaściwymi zachowaniami lekarzy, błędnymi diagnozami
        i niewłaściwym leczeniem. Mają też doświadczenia związane z Sądami Lekarskimi.
        Jedną z przyczyn agresji jest frustracja. Frustracja dotyczy zarówno lekarzy i
        pacjentów.
        O frustracji lekarzy nie będę pisać, sami wiecie najlepiej, dlaczego niektórych
        z was dopadła.
        Jeżeli chodzi o pacjentów, to najbardziej frustrującymi sytuacjami jest: bieda i
        ból. Choroby mogą podnosić poziom irytacji i gotowość do agresji. Frustracje
        pacjentów, to emocje związane z niemożnością realizacji potrzeby bezpieczeństwa.
        Bezpieczeństwo dla pacjenta to sprawnie funkcjonująca ochrona zdrowia.
        Bezpieczeństwo to unikanie tego, co może przynieść śmierć lub cierpienie.


        > w tym kraju władza wprowadziła nienawiść pomiędzy społeczeństwem a elitą,

        Pisząc elita masz na myśli lekarzy, dobrze zrozumiałam?
        Uważasz, że całe społeczeństwo jest tak bezkrytycznie i ufa tej władzy? A nie
        przyszło Ci do głowy, że niektórzy ludzie mają własne doświadczenia i przez
        pryzmat tych doświadczeń oceniają lekarzy.

        >Myślę, że bawimy się razem... każdy na swój sposób

        Jeżeli wam taka zabawa sprawia przyjemność to OK.
        Tylko się zdecydujcie, z kim się bawicie, z trollem, czy z człowiekiem chorym
        psychicznie. Chodzi mi wyłącznie o zasadę. Chorego się leczy a z trollem, jak
        ktoś ma ochotę, może „dyskutować”.

        P.atryk napisał:

        >Co do nienawisci do lekarzy-jak widzisz (maverick podpial link) nie musze
        >wierzyc w to co pisze, wystarcza mi dokladne cytaty.

        Czytałam na tym forum gorsze posty ( bardzo wulgarne) kierowane przez lekarzy
        pod adresem pacjentów. Adminki je wykasowały.

        Twierdzenie „nie macie pojęcia jak ja was nienawidzę” ma taką samą wartość jak
        post pacjentki z tego forum „ wszyscy lekarze w Polsce są wspaniali”.

        >Ciagle uwazam (na podstawie podtow,rowniez n a innych portalach),ze spora czesc
        >spoleczenstwa za problemy w opiece zdrowotnej czyni odpowiedzialnych lekarzy.

        Masz rację. Wydaje mi się, że to miedzy innymi, wynika z braku dostatecznej
        wiedzy na temat funkcjonowania opieki zdrowotnej jak też przykrych doświadczeń w
        kontaktach z lekarzami. Jest jeszcze jedna sprawa.
        Lekarz, rejestratorka, sprzedawca, panienka w okienku na poczcie czy w banku,
        mają bezpośredni kontakt z pacjentem/ klientem. Ci ludzie często się muszą
        tłumaczyć przed poirytowanymi pacjentami/klientami ze spraw, na które kompletnie
        nie maja wpływu.

        >A rozwiazanie? Wszystko dzialaloby swietnie- gdyby tylko lekarzy (wybacz
        >okreslenie,ale pasuje do typu myslenia) bardziej "wziac za morde".

        Tego typu myślenie jest bardzo krótkowzroczne i nierealne:
        po pierwsze, jesteśmy w UE, ludzie mogą swobodnie opuszczać kraj
        po drugie, nie da się wszystkich „wziąć za mordę”
        po trzecie, jeszcze nikt z niewolnika nie miał dobrego pracownika.

        Ament napisał:

        >Próby polemiki a w szczególności edukacji przyczyn "złego" potraktowanie przez
        >lekarzy są bardzo szlachetne ale jak dotąd nie spotkałem się z "przekonanym"
        >pacjentem bo przecież w Polsce na medycynie i piłce nożnej wszyscy się znają.

        No to proszę „wyedukuj” mnie, bo ja też miałam pretensje do lekarza za złe
        traktowanie pacjentki. Lekarz stanął przed SL. Obwiniono go o to, że nie powziął
        podejrzenia wystąpienia zawału mięśnia sercowego mimo istniejących ku temu
        podstaw, nie zlecił transportu pacjentki na noszach z mieszkania do karetki.
        Lekarza uniewinniono. W uzasadnieniu orzeczenia NSL mogłam przeczytać jak to
        lekarz „pomógł” pacjentce, zabierając ją do szpitala. Nie naraził jej na istotne
        niebezpieczeństwo i nie nasilił rodzajem transportu objawów choroby. W tej całej
        pisaninie jest jedno zdanie, które zasługuje na szczególną uwagę. Cytuję:
        „Znając późniejsze rozpoznanie zawału serca, postawione na podstawie wykonanego
        w szpitalu EKG, można twierdzić, że trafniejszy byłby transport na noszach”.

        >Lekturę niektórych postów radziłbym obowiązkowo przepisać dla tych kolegów,
        >którym bliżej do służby niż ochrony zdrowia. Skutecznie leczy złudzenia.

        Skutecznie też leczy złudzenia rodzin, zmarłych pacjentów, ( co do obiektywizmu
        wydawanych orzeczeń przez SL) lektura niektórych uzasadnień.

        A teraz możesz mnie nazwać pieniaczką, trollem, no nie wiem, kim jeszcze. Tylko
        nie pisz mi, że mam problemy z czytaniem i myśleniem. Z wyrazami szacunku. + + +

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka