Dodaj do ulubionych

Lekarz o łapówkach:

09.12.01, 02:33
Jestem lekarzem.Nie twierdzę wcale,że korupcja w służbie zdrowia nie
występuje.Jednak nie zgadzam się,że występuje ona w takiej skali,jak to jest
ostatnio opisywane w mediach.Na moim Oddziale pracuje siedmioro lekarzy.Mogę z
całym przekonaniem stwierdzić,że żaden z nich ( wliczając w to mnie ) nigdy nie
wziął od żadnego pacjenta pieniędzy ani przed ani po leczeniu.Zdarza się owszem
( mniej więcej raz na 2-4 tygodnie ),że dostajemy od chorych kwiaty lub
słodycze przy ich wypisywaniu z Oddziału,ale niech nikt nie sądzi,że leczymy
ludzi po to,żeby otrzymywać róże i czekoladki.Nie popadajmy w paranoję.Mi
osobiście nie zależy na tych prezentach w ogóle.Tu zapewne można
zapytać,dlaczego nie odmawaiam ich przyjmowania?Ano dlatego,że w większości
przypadków pacjentom byłoby przykro,gdybym nie chciał od nich tych kwiatów
wziąć.Oni nie traktują tych podarków jako łapówkę. Dają je z wdzięczności, po
zakończeniu leczenia.Nie uważam więc, żebym był skorumpowany i nie mam poczucia
winy.I nie chcę słuchać ani czytać o ordynatorskiej mafii, spisku służby
zdrowia, o cennikach usług na każdym oddziale.Dlaczego Polacy tak bardzo wierzą
w spiskową teorię dziejów? Trzeba na wszystko spoglądać obiektywnie, a nie na
podstawie zachowań pojedyńczych osób ( nawet jesli ich jest trochę więcej niż
kilka czy kilkadziesiąt ) dyskwalifikować całe grupy ludzi.Potępiam korupcję,
ale proszę mi wierzyć - lekarze biorący łapówki to znaczna mniejszość, a poza
tym nie każde przyjęcie podarku to korupcja. Bądźmy rozsądni.
Jednocześnie apeluję do wszystkich pacjentów - nie dawajcie nam lekarzom
żadnych materialnych dowodów wdzięczności.Naprawdę wystarczy tylko
słowo "dziękuję".Może wtedy nasz zawód zacznie być bardziej szanowany,bo na
razie to się nami niestety pomiata.A słowo daję - żeby wiedzieć jak ciężka jest
praca lekarza trzeba w tym zawodzie popracować,bo opowiedzieć tego się nie da.
Obserwuj wątek
    • unjay Re: Lekarz o łapówkach: 28.01.02, 23:58
      Niewiele osób twierdzi,że wszyscy lekarze biorą łapówki, lecz jeśli nawet Pan
      i jego koledzy są uczciwi, to wprost trudno uwierzyc,że nie spotkaliscie się z
      bezpośrednimi relacjami przyjmowania prezentów i pieniędzy przez innych
      lekarzy.Czy naprawdę Pan myśli,że te wszystkie relacje są zmyślane?A
      środowisko lekarskie wciąż twierdzi,że to tylko margines.W fałszywą
      solidarność zawodową lekarzy też Pan nie wierzy? Potrafi to Pan sobie
      wytłumaczyć dlaczego, jak do tej pory, żaden lekarz nigdy nie został
      pozbawiony prawa wykonywania zawodu.I jeszcze jedna sprawa. Jeśli pracował Pan
      kiedyś w przychodni to co Pan sądzi o lekarzach notorycznie spóżniających się
      do pracy ( często mprzy rejetracji od razu informują, że lekarz będzie jak
      zwykle o godzinę póżniej) i nigdy nie przepraszających oczekujących pacjentów
      za zmarnowany ich czas.Dla mnie to upokarzające.Krew mnie zalewa, że muszę na
      to się godzić.Mam dużo większy szacunek dla swoich uczniów, bo ja przepraszam
      za spóżnienie 5 minutowe, niż większość lekarzy do swoich, często dużo od nich
      starszych, pacjentów.
    • Gość: janusz Re: Lekarz o łapówkach: IP: *.pl 29.01.02, 00:18
      Rozumiem, że należy Pan do tych, co od nikogo, nigdy i
      nic - tutaj pełny szacunek.
      A inni ? Zrobił Pan cokolwiek, żeby zahamować to,
      przyzna Pan, dosyć powszechne w służbie zdrowia
      żerowanie na ludzkim nieszczęsciu ? Tylko w takim
      wypadku może Pan twierdzić, że ma całkowicie czyste
      sumienie.
      Sprawa łódzka to potwornosc, ktora wyrosła na jakże
      żyznej glebie korupcji, powszechnego przyzwolenia lub
      tylko zamykania oczu, które panują w naszej służbie
      zdrowia.
    • Gość: Barbara Re: Lekarz o łapówkach: IP: *.*.*.* 29.01.02, 09:38
      Szanowny panie,
      w zeszlym roku, moj ojciec byl operowany w Radomiu na oddziale urologicznym i
      sama slyszalam, jak pacjenci mowili kto ile bierze. Naturalnie i moja mama dala
      pieniadze, chociaz jest rencistka i jej renta wynosi okolo 500 Zl.
      Taka jest rzeczywistosc.
      Pozdrawiam Basia


    • alimak Re: Lekarz o łapówkach: 29.01.02, 09:54
      Ponad rok temu urodziłam córeczkę... Tak bardzo bałam się porodu. Ale bałam się
      bo nie wiedziałam jak mnie potraktują w szpitalu. Przez całą ciąże chodziłam do
      dr Graczyka w Sieradzu. Nie będę ukrywać nazwiska Pana Graczyka, bo sądzę, że w
      obecnej sytuacji warto pokazać tych DOBRYCH lekarzy. Chodziłam na wizyty
      prywatnie. W 9tym miesiącu zapytałąm się Pana Graczyka ile będzie kosztował
      mnie komfortowy poród. Popatrzyła na mnie i powiedział: "nic". Poczułam ulgę.
      Ale bałam się bólu. Poprosiłam o znieczulenie. Dr Graczyk Umówił mnnie z
      anestezjologie. (proszę wybaczyć ale nazwiska nie pamiętam). Wszystko było
      zaplanowane. Pan anestezjolog miał zostać po godzinach pracy by pomóc mi
      porodzie. Zaczęłam rodzić przed północą. Bólu nie czułam. Dr Graczyk, lekarz
      anestezjolog, Położne... wszyscy byli mili i sympatyczni. Waunki w czasie
      porodu miałam na serio komfortowe. Po dwóch dniach poszłam do anestezjologa z
      pieniędzmi (podczas porodu ten w łaśnie Pan zrobił zdjęcia mojej córeczce).
      Popatrzył na mnie i z uśmiechem powiedział: "proszę przeznaczyć te pieniądze na
      wyprawkę dla dziecka". Miło mi było. Zobaczyłam, że można iść do szpitala i
      wyjść z niego zadowoloną. Dziękuję całek kadrze lekarskiej i opiekuńczej,
      położnym i pielęgniarkom za ciepło i serce okazane mi i mojej Idze. I tak dla
      innych kobiet w ciązy...polecam z całego serca szpital w Zduńskiej Woli. I gdy
      tylko macie możliwość to zgłoście się do dr Graczyka.
      A co do Pana listu Panie Doktorze.... wierzę Panu, że są na świecie ludzie,
      którzy pracują bo tak zdecydowali, bo zdecydowali, że chcą pomagać innym. Ale
      boli mnie fakt, że tacy podli lekarze, o których ostatnio głośno, niszczą całą
      opinie o Waszym środowisku. Niech Pan pozostanie sobą. Życzliwościom i
      szacunkiem zyska Pan więcej niż inni obłudni "lekarze".
      z poważaniem
      kama
      • Gość: k Re: Lekarz o łapówkach: IP: *.wola-justowska.sdi.tpnet.pl 29.01.02, 11:02
        i pani wlasnie jest dowodem na to, ze oprocz lekarzy ktorzy lapowki
        rzeczywiscie wymuszaja sa tez pacjenci, ktorzy sa przekonani z gory ze inaczej
        nic nie zalatwia. dopoki to sie bedzie samo napedzac nie ma przeciez szans na
        poprawe! ja wychodze z zalozenia, ze lekarz bedzie mnie leczyl bo taki zawod
        wybral, pewnie ma do tego powolanie, i chociaz szczerze oburza mnie wysokosc
        plac w sluzbie zdrowia, to jeszcze nigdy lekarz nie odmowil mi leczenia bez
        lapowki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka