Dodaj do ulubionych

dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali

23.10.07, 02:31
nadprogramowych pieniędzy z NFZ

Dyrektorzy stołecznych szpitali muszą zwrócić pieniądze do NFZ. Przez zmiany w
przepisach lecznice mają oddać po kilkaset tysięcy złotych.

- To wygląda na kiepski żart, NFZ zmusza nas do wyboru: albo leczymy pacjenta
na oddziale intensywnej terapii, albo go operujemy. A chory często wymaga
pobytu na OIT, aby lekarz ustabilizował jego stan przed zabiegiem - alarmują
szefowie placówek. - Według NFZ nie możemy leczyć pacjenta na dwóch różnych
oddziałach - tłumaczy Jolanta Strzelecka, dyrektorka lecznicy przy ul.
Niekłańskiej.

Ten szpital dostał już pismo, w którym Fundusz żąda skorygowania rozliczeń za
pierwsze półrocze. Inni dyrektorzy czekają na podobne wezwania.Największy
problem będzie z rozliczeniem chorego, który przebywał na OIT i był operowany,
bo to drogie procedury. - NFZ chce nam płacić tylko za jedną usługę. Twierdzi,
że w koszt hospitalizacji wliczona jest intensywna terapia - mówią dyrektorzy.

Lecznice mogą mieć też problem z zapłatą za mniej skomplikowane zabiegi, np.
laryngologiczne. Dotąd jeśli lekarz operował uszy oraz migdałki, NFZ zwracał
100 proc. za jedno ucho, 60 proc. za drugie i 30 proc. za migdałki. Teraz
płaci za jedno ucho albo migdałki.Dlaczego urzędnicy każą korygować rachunki
za pierwsze półrocze? - We wrześniu weszło w życie rozporządzenie, które
porządkuje opłaty za różne świadczenia i pobyt w szpitalu - wyjaśnia rzecznik
mazowieckiego NFZ Jerzy Serafin. Twierdzi, że szpitale bez potrzeby przenosiły
pacjenta z oddziału na oddział, by zawyżyć koszty, i dodaje, że NFZ może żądać
rozliczeń wstecz.

Tylko dwa szpitale: Bródnowski i przy ul. Niekłańskiej, muszą oddać po ok. 0,8
mln zł. - Jeśli nie zwrócimy, o tyle mniej NFZ zapłaci nam za kolejne miesiące
- mówi dyrektor Bródnowskiego Teresa Bogiel.

Według urzędników NFZ idzie na rękę szpitalom. - Dyrektor będzie mógł wskazać,
za którą procedurę chce dostać pieniądze. I może wybrać tę droższą - mówią.

Dyskusja na temat tekstu na blog.rp.pl/warszawa ("Rzeczpospolita")

-----------------------------------------------------------------

Szpitale dostają dodatkowe pieniądze za zabiegi, co ?

Ujemne pieniądze...

Ekspercie ratuj, wszak kretyni w kitlach są wszędzie. Sabotują ten wspaniały
system poprzez niegospodarność.
Obserwuj wątek
    • albercikmaly Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 23.10.07, 12:34
      wysłać NIK do NFZ i rozwiazać to
      złodziejstwo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • aron2004 Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 23.10.07, 14:01
        NIK powinien przede wszystkim zbadać, dlaczego wydajność pracy
        polskich lekarzy jest tak niska, ale pod rządami PO to nawet nie ma
        się co łudzic, że to zrobi.
        • felinecaline Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 23.10.07, 14:17
          Tu nie potrzeba NIKu tylko zdrowego rozsadku. Zmeczony tluczeniem sie
          zdezelowanym busikiem na odlegla parchatke lekarz wezwany do dziecka z wysoka
          goraczka az 37,8° lub pokaslujacej od przeszlo tygodnia starszej osoby nie moze
          miec wysokiej wydajnosci. czas i sily zabieraja przejazdy w niewygodzie i
          nadaremne tlumaczenie, ze nie zaszla zadna "pilnosc zyciowa" a skuteczniejszej i
          szybszej porady udzielono by w gabinecie.
          Nawiasem mowiac:nienawidze okreslenia "babcia - dziadek w stosunku do osob,
          ktore nie sa ze mna spokrewnione (najczesciej zreszta te "babcie" i "dziadki"
          tez za nim nie przepadaja. Na szczescie w naszej praktyce tutaj gdzie zyje i
          pracuje wyszlo to juz z uzycia. Nawet starsze i niedolezne osoby maja swoja
          godnosc. Polecam ;-D
          • snajper55 Nie karmić trolla ! /nt 23.10.07, 22:23

    • loraphenus czy potraficie sobie wyobrazić że wchodzimy do 23.10.07, 20:45
      sklepu komputerowego pewnego informatyka z forum i kupujemy procesor, dwie kości
      pamięci i kartę graficzną.

      Płacimy 100% za jedną z dwóch kości pamięci, 60% za kartę graficzną a 30% za
      procesor.

      Wychodząc twierdzimy że zaraz- o co chodzi -przecież sprzedawca mógł wybrać za
      co mu zapłacić 100% - skoro np .procesor był najdroższy to mogliśmy 100%
      zapłacić za procesor

      A to że on splajtuje - to widocznie przez niegospodarność i przerost
      zatrudnienia, my wszak jesteśmy tak łaskawi że pozwalamy mu wybrać jedną z
      rzeczy, za które mu zapłacimy 100% wartości.

      Reszte niech sobie "wygospodarzy"
      • barabara6 Re: czy potraficie sobie wyobrazić że wchodzimy d 23.10.07, 22:24
        ale sprzedawca może pracować bardziej wydajnie np szybciej pakować te kości w sreberka
        • loraphenus Re: czy potraficie sobie wyobrazić że wchodzimy d 24.10.07, 12:15
          a nie pomyśłałaś o tym ze sprzedawca może mieszkać w kawalerce a nie wilii z
          basenem za... ;-) i jeżdzić seicento zamiast bmw x5 ? ;-)

          Coś nie widzę agresji na tych kretynów w kitlach, którzy gospodarzyć nie
          potrafią ...
    • mindflayer Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 24.10.07, 12:41
      No to teraz będą zamiast jednego znieczulenia trzy, bo raz do
      prawego ucha, raz do lewego ucha a raz do migdałka. Zrobienie tego
      naraz zajęłoby 3 godziny, a na 3 raty zajmie 8 godzin. Ciekawe, czy
      w ten sposób wzrośnie czy spadnie wydajność lekarza i czy zmniejszą
      się kolejki oczekujących?
    • szlachcic Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 24.10.07, 17:27
      loraphenus napisał:

      > Dyrektorzy stołecznych szpitali muszą zwrócić pieniądze do NFZ.
      >Przez zmiany w przepisach lecznice mają oddać po kilkaset tysięcy
      >złotych

      Jedyny sens dyskutowania jaki widze z wami to dyskusja w ten sposob
      jak zadalem pytanie JACHUW-owi
      Biedaczek unikal odpowiedzi, ja kilka dni pod rzad pisalem ze czekam
      na odpowiedz az ............ watek zostal skasowany

      I zeby bylo jasno te pytanie jest scisle zwiazane z tematem watku

      Loraphenus, wszyscy wiedza ze ceny ogrzewania w kraju rosna, czu to
      CO, gaz, olej czy wegiel
      A ja Loraphenus dostalem zwrot pieniedzy

      I teraz Loraphenus, czy zrozumiales nawiazanie do stworzonego przez
      Ciebie watku. Napisz czy zrozumiales i co mialem na mysli
      • loraphenus Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 24.10.07, 17:42
        odpowiedź tutaj:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=305&w=70924607&a=70966614
        Widzisz. Dodatkowe "ujemne" pieniądze można dostać i po pół roku z rozliczeniem
        wstecz.
        • loraphenus Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 24.10.07, 17:51
          kogo zwolnić ekspercie w takiej sytuacji?

          Rozumiem że fakt nie wybrania przez dyrektora łaskawej opcji NFZ - za co mają
          zapłacić 100% to owa rażąca niegospodarność.

          Powtarzam. Czy potrafiłbyś funkcjonować na rynku gdzie ktoś za usługę A płaciłby
          100%, usługę B 60%, usługę C 30% - który po jakimś czasie mówiłby że masz oddać
          pieniadze bo w sumie podpisując umowę założyliśmy że w ramach A+B+C znajduje się
          usługa D (o której nic w umowie wcześniej nie było)

          Szlachcic, ja rozumiem że kretyni w kitlach powinni za łaskę NFZ całować stopy
          urzędników z NFZ.

          Powiedz tylko jaki związek mają podwyżki CO etc. z tym że po pół roku NFZ sobie
          przypomina że był zbyt dobrym wójkiem i muszą oddać pieniądze.

          Jaki to ma związek? Była usługa wykonana, była umowa na usługę. Sprawa jest
          zamknięta.

          Rozumiem że Ty ekspercie wiesz że to wina kretynów w kitlach że nie chcą
          "gospodarzyć" mając płacone za jedną usługę 100%, za drugą 60%, za trzecią 30% -
          i jeszcze w promocji mają wykonać usługę czwartą...oraz oddać pieniądze za
          wykonane usługi...

          Z tego co każdy kretyn w kitlu wie to NFZ jest płatnikiem a nie bankiem który
          daje kredyt i potem rząda zwrotu pieniędzy.

          Czekam na rozwiązanie jaka jest relacja podwyżki CO etc. do tego że NFZ po pół
          roku rząda zwrotu pieniedzy i robienia za darmo czegoś co zostało wykonane
          zgodnie z umową.

          Ty ekspercie twierdzisz że na samych odsetkach karnych wyszedłbyś na
          swoje...więc czekam na propozycje jak utrzymać w takich realiach szpital.

          W grudniu przecież NFZ stwierdzi że to co zapłacił w 2007r to było 3 razy za
          dużo - i zarząda zwrotu z odsetkami za całe na przykład 4 lata.

          Ekspercie jak się gospodarzyć w takich realiach ?
          • loraphenus Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 24.10.07, 21:47
            ekspercie, Ty lepiej powiedz kogo zwolnić żeby dobrze gospodarzyć.

            Sam podkreslasz że nie znasz się bo nie musisz - ale czekamy jak kania dżdżu
            metody rozwiazania tego problemu.

            Zwłaszcza jak NFZ powie po pół roku że było zbyt łaskawe i mamy oddawać.

            Szlachcic ratuj szpitale! Bo kretyni w kitlach przecież nie potrafią gospodarzyć.

            Albo prywatnie daj mi namiar na firmę - przyjdę i zapłacę -100% za dysk twardy,
            30% za kartę graficzną najlepszą i 60% za pamięci.

            Resztę należności sobie wygospodarzysz, pasuje ?
          • szlachcic Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 24.10.07, 21:59
            > Szlachcic, ja rozumiem że kretyni w kitlach powinni za łaskę NFZ
            >całować stopy urzędników z NFZ.

            zacytuj gdzie napisalem ze nfz dziala dobrze
            po drugie nie naduzywaj tego zwrotu ktorego uzylem w kontekscie
            chamstwa jakim sie popisywaliscie

            > Jaki to ma związek? Była usługa wykonana, była umowa na usługę.
            >Sprawa jest zamknięta.

            az takie trudne pytania zadaje?
            to ze dostalem zwrot za CO nie oznacza ze ceny ogrzewania nie ida w
            gore
            i ten sam szablon zastosuj to przykladu

            nfz zabiera pieniadze bo wymyslil sobie jakies NOWE przepisy - cytat
            "Przez zmiany w przepisach lecznice mają oddać po kilkaset tysięcy
            złotych."
            I to nie znmienia faktu ze dawal dodatkowe pieniadze jakis czas temu

            Na tym polega problem nfz i pisalem to wielokrotnie - jest
            nieprzewidywalny i trzeba to zmienic bo to jest najwazniejsza cecha
            jaka powinien eliminowac
            • slav_ Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 24.10.07, 22:30
              >I to nie znmienia faktu ze dawal dodatkowe pieniadze jakis czas temu

              Nie bardzo wiem jak można nazwać płacenie 60 czy 30 procent kosztu procedury
              "dodatkowymi pieniędzmi".
              Uściślijmy:

              nfz OKRADAŁ szpital z 40% zaplaty za procedurę II
              i OKRADAŁ z 70% zapłaty za procedurę III

              teraz uznał że chce jednak OKRAŚĆ nie z 40 czy 60 należności tylko OKRAŚĆ ze
              100% należności za II i III procedurę (z mocą wsteczną)

              gdzie tu widzisz "dodatkowe pieniądze"?

              Proste pytanie - proszę o prostą odpowiedź.
              • loraphenus Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 24.10.07, 22:42
                nie wiem czy dostaniesz odpowiedź doktorze.

                a dla eksperta od zarządzania szpitalami i gospodarzenia - kolejna zagwozdka z
                budżetem NFZ na 2008 r. w osobnym wątku.
                • aloalo2001 Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 24.10.07, 22:49
                  NFZ zostanie zlikwidowany, szpitale sprywatyzowe podobno.
                  • aron2004 Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 25.10.07, 08:00
                    Polska Solidarna skończyła się w niedzielę.
              • szlachcic Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 25.10.07, 17:24
                Mowisz polprawdami slav, odpowiedź na pytanie znajdziesz w moich
                pytaniach

                nie doczytalem Twojego pytania a juz mialem riposte
                po doczytaniu pytania okazalo sie ze riposta pasuje jakbym to
                pytanie znal
                oczywiscie slav rozwiazanie problemu z wiekszoscia z Was trzeba
                rozlozyc na czynniki pierwsze wiec jak zwykle

                1. Czy zasadne jest przez nfz podpisywanie umow dot ilosci uslug?
                tak/nie
                2. Podaj mi choc 1 uzasadnienie aby nfz musial placic za wszystkie
                nadwykonania ta sama cene jak za sztuke podpisana w umowie
                3. Dlaczego szpital majac jak mowisz doswiadczenie ze nfz nie placi
                za pobnad-kontrakt przyjmuje ponadkontraktowych -przypadki lekkie
                4. dlaczego WSZYSTKIE czy PRAWIE WSZYSTKIE szpitale "mowia" gdyby
                nam zaplacili za ponadlimitowe bysmy nie przynosili strat w
                kontekscie ze podobno zadan procedura sie nie oplaca

                Prosze slav o nielanie wody, zima idzie nie chce zamoczyc nog
                • maverick777md Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 25.10.07, 18:01
                  Ad 1
                  Tylko z punktu widzenia NFZ. Zapewne pozwala mu to lepiej planować rozkład wydatków. Odpowiadam NIE - wymusza to dostosowywanie się ze strony szpitala do z góry ustalonych limitów, a nie do odpowiadania na konkretne roczne zapotrzebowanie ze tsrony pacjentów.

                  Ad 2
                  Procedura i jej koszty w "nadwykonaniu' jest taka sama jak w przypadku "wykonania planowego" Skoro płatnik, który JEST ZOBOWIĄZANY, zapewnić opiekę zdrowotną źle ocenił zapotrzebowanie, winien je skorygować w przyszłości i zobowiązać się do uczciwego zapłacenia za pracę.

                  Ad 3
                  Ponieważ leży to w etosie działania jednostki leczniczej. Przypadek "lekki" nieprzyjęty do szpitala staje się w krótkim czasie przypadkiem "ciężkim" - patrz: nasilenie dławicy piersiowej, zapalenie wyrostka i pęcherzyka żółciowego itp. Czy o to Ci chodzi?

                  Ad 4
                  prosta matematyka: -10 dodać 7 równa się -3
                  A że NIE WSZYSTKIE procedury przynoszą straty to:
                  -10 dodać 10,5 równa się 0,5
                  • szlachcic Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 25.10.07, 20:15
                    maverick777md napisał:

                    > Ad 1
                    > Tylko z punktu widzenia NFZ.

                    Czyli uwazasz tym samym ze jak nie bylo nfz czy kasy chorych robiono
                    wszystko wszystkim. Bzdura
                    to jest tak samo jak z placeniem podatku na komuny. niby nie placiles

                    > Ad 2
                    > Procedura i jej koszty w "nadwykonaniu' jest taka sama jak w
                    >przypadku "wykonan ia planowego

                    po 1 prawnie nfz nie musi placic bo ma kwote X i tylko X moze
                    podzielic na szpitale a nie jest w stanie przewidziec ile wyniesie
                    faktycznie suma wszystkich procedurczyli nie moze stosowac metody
                    placimy za wszystko
                    po 2 przyklad
                    szpital wyknuje 1 procedure kontraktowa rocznie. dostaje za to 90zl
                    a 100zl musi wystarczyc na pensje prad leczenie itd
                    Wychodzi - 10 zl na minus
                    ale zrobil 2 procedure, ona nie kosztuje juz szpital wyliczone 10 zl
                    a mniej bo odchodza koszty koszty stale
                    Na takiej zasadzie dziala nfz.wieksza liczba uslug to mniejszy koszt
                    jednostkowy uslugi dla szpitala. proste?
                    i podkresle na koniec ze to nie znaczy ze nfz dziala bez zarzutow,
                    jest ich wiele

                    > Ponieważ leży to w etosie działania jednostki leczniczej

                    nie zupelnie bo nie robicie uslug wszystkim, caly czas mowisz
                    polprawdami

                    >Ad4

                    patrz punkt 2
                    • maverick777md Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 25.10.07, 21:34
                      Ad1
                      Neguję Twą wypowiedź
                      Ad2
                      W takim razie NFZ powinien zaprzestać płacenia WSZELKICH nadwykonań - w tym i przypadków nagłych. Miłoby się chodziło do pracy od czerwca - praktycznie nic do roboty :)))
                      Ad3
                      Sprecyzuj zarzuty
                      Ad4
                      Szpital za dostaje procedurę 100 zł
                      Z tego na koszty takie jak prąd, gaz, pensje administracji etc 10zł
                      Koszty leczenia (leki i amortyzacja sprzętu) 86zł
                      Pensje 4zł
                      Równie często, albo i częściej
                      Szpital za dostaje procedurę 100 zł
                      Z tego na koszty takie jak prąd, gaz, pensje administracji etc 10zł
                      Koszty leczenia (leki i amortyzacja sprzętu) 126zł
                      Pensje 4zł
                      • szlachcic Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 26.10.07, 18:18
                        maverick777md napisał:

                        > Ad1
                        > Neguję Twą wypowiedź

                        a argumenty?

                        > W takim razie NFZ powinien zaprzestać płacenia WSZELKICH
                        >nadwykonań

                        Nie, nfz nie jest w stanie przewidziec wielkosci swoich dochodow
                        chwala im za to ze poki co zawsze celuja w niedoszacowanie, problem
                        bylby wiekszy gdyby przeszacowali dochody
                        dzieki temu dyrektorzy maja uzasadnienie aby jednak przyjmowac cos
                        ponad limit

                        > Ad3
                        > Sprecyzuj zarzuty

                        potrzebowalem ortopedy, moglem lgac jak pies i byc wypadkowym
                        bylem uczciwy, dostalem kopa w dupe
                        zostalem splawiony mimo tego ze w dzien wolny doktor sie nudzil
                        Na tym polega wlasnie dyzur w wielu przypadkach- w Polsce to urlop

                        > Równie często, albo i częściej
                        > Szpital za dostaje procedurę 100 zł
                        > Z tego na koszty takie jak prąd, gaz, pensje administracji etc 10zł
                        > Koszty leczenia (leki i amortyzacja sprzętu) 126zł
                        > Pensje 4zł

                        ok, ja to wiem
                        Tylko zrozum ze tematem dyskusji jest "dlaczego sa dlugi"
                        ja mowie ze ten przypadek co wymieniles to tylko czesc machiny
                        robiacej dlugi a Ty i Wy probujecie mi mwowic ze to jest jedyna
                        przyczyna
                        Pisalem ze czesc procedur moznaby oplacac z budzetu panstwa
                        czaesc mozna sciagnac od ludzi (np 5zl za wizyte u specj)
                        Plus reorganizacja, tepienie patologii i naprawde nie bedzie zle
                        • maverick777md Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 26.10.07, 19:36
                          Ad1 Argumentem na "Bzdura" jest me stwierdzenie "To jest oczywista oczywistość, że się mylisz"

                          Ad 2 Czyli zgadzasz się ze mną - ŻADNYCH nadwykonań

                          Ad 3
                          > potrzebowalem ortopedy,
                          to Twoja opinia, nie lekarza. To on ma wiedzę, by ocenić czy jego pomoc jest konieczna i czy nie będzie okradał poradni przyjmując pacjenta nie-urgensowego

                          Ad 4 przychylam się do Twego zdania, z zaznaczeniem, że procedury są niedoszacowane. W rehabilitacji np cena punktu spadła w ciągu ostatnich kilku lat chyba z 1,5 zł do 40 gr (przy tej samej wartości punktowej za zabieg)


                          • szlachcic Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 27.10.07, 12:51
                            maverick777md napisał:

                            > Ad 2 Czyli zgadzasz się ze mną - ŻADNYCH nadwykonań

                            Nie, trzeba wymusic na nfz aby informowal mozliwie czesto o
                            procencie sciagniecia skladek i nadwyzkach
                            Zakladajac ze do marca sciagnieto 10% wiecej kasy powinien o tym byc
                            poinformowany szpital aby mogl celowac na 10% nadwukonan dla siebie
                            Ja taki mechanizm widze jesli chodzi o przekazywanie informacji dot
                            pieniedzy
                            To daje mozliwosc planowania

                            > > potrzebowalem ortopedy,
                            > to Twoja opinia, nie lekarza.

                            oczywiscie ze tak
                            tylko taki system dyzurowy robi z dyzurujacego lekarza urlopowicza
                            JKego efektywnosc pracy jest ZAWSZE nizsza a na ogol bardzo niska
                            Dobrze wiec to czy zle?

                            > Ad 4 przychylam się do Twego zdania, z zaznaczeniem, że procedury
                            >są niedoszacowane.

                            Gdzie ja napisalem ze tak nie jest? ale nie zawsze tak jest
                            zarobek oddzialu to iloczyn wykonanych zabiegow z ich cena

                            • maverick777md Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 27.10.07, 13:04
                              > tylko taki system dyzurowy robi z dyzurujacego lekarza urlopowicza
                              > JKego efektywnosc pracy jest ZAWSZE nizsza a na ogol bardzo niska
                              > Dobrze wiec to czy zle?

                              Ad 2 Czyli póki NFZ nie poda, że zebrał więcej ze składek, to ludzie mają być odsyłani ze szpitala, niezalęznie od ich stanu chorobowego?

                              Ad3
                              1) leakrz dyżurujący wykonujący w ramach dyżuru obowiązki leakrza poradfnianego orada szpital, gdyż szpital za poradnianą procedurę wykonaną podczas dyżuru nie dostanie pieniedzy.

                              2) podczas dyżuru lekarz ma obowiązek zabezpieczyć oddział i zająć się nagłymi, niecierpiącymi zwłoki przypadkami. Kolejka osób, które z różnych przyczyn nie skorzystały z usług poradni nie będzie mu w tym pomagać :)

                              3) Nie rozumiesz idei dyżuru lekarskiego - jeden zawał, jeden wypadek drogowy zajmuje kilka/kilkanascie godzin pełnej uwagi, nie da się jej wtedy poświęcić dodatkowym pacjentom. Z tego co wiem nie praktykuje się nigdzie na świecie, by dyżurant w razie dyżuru dodatkowo obsługiwał miejscową ludność. To nie poradnia, a oddział szpitalny. Całodobową opiekę ma zapewnić Ci rodzinny i pogotowie
                              • szlachcic Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 27.10.07, 17:03
                                maverick777md napisał:

                                > Ad 2 Czyli póki NFZ nie poda, że zebrał więcej ze składek, to
                                ludzie mają być o dsyłani ze szpitala, niezalęznie od ich stanu
                                >chorobowego?

                                nie ma sensu z Toba dyskutowac
                                Niech wiec bedzie tajemnica przez caly rok tak jak jest dzisiaj

                                > 1) leakrz dyżurujący wykonujący w ramach dyżuru obowiązki leakrza
                                >poradfnianego orada szpital, gdyż szpital za poradnianą procedurę
                                >wykonaną podczas dyżuru nie dostanie pieniedzy.

                                nie ma sensu z dyskutowac
                                przeciez mowie ze duzurowanie w takiej formie to oszolomstwo

                                > 2) podczas dyżuru lekarz ma obowiązek zabezpieczyć oddział i zająć
                                się nagłymi, niecierpiącymi zwłoki przypadkami. Kolejka osób, które
                                z różnych przyczyn nie skorzystały z usług poradni nie będzie mu w
                                tym pomagać :)

                                jak wyzej

                                > 3) Nie rozumiesz idei dyżuru lekarskiego - jeden zawał, jeden
                                >wypadek drogowy z ajmuje kilka/kilkanascie godzin pełnej uwagi, nie
                                >da się jej wtedy poświęcić do datkowym pacjentom

                                Uwazasz ze duzury to efektywne wykorzystanie czasu pracy? Tylko nie
                                wyszukuj jakiegos przypadku. Pytam ogolnie

                                • maverick777md Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 27.10.07, 17:34
                                  Ad3
                                  Jedyne możliwe wobec procedur, jakie NFZ narzuca szpitalom - lekarz dyżurant to taki "nocny stróż", który ma pilnować oddziału "na wszelki wypadek" oraz przyjmować nowych pacjentów, wykonywać konsultacje na innych oddziałach itp.
                                  • maverick777md Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 27.10.07, 17:36
                                    Aha - na oddziale kardiologii jest zazwyczaj kilka zawałów dziennie. Dodaj do tego obrzęk płuc/wstrząs kardiogenny i całą dobę spędzasz przy łóżku chorego - jeśli Ty "wiesz", że jest inaczej, to zaiste nie ma sensu z Tobą dyskutować na ten temat.
                                    • szlachcic Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 29.10.07, 17:49
                                      maverick777md napisał:

                                      prosilem o nie precyzowanie jakis przypadkow ale na darmo jak widac
                                      ja nie bede Tobie podoawal takich samych przypadkow na moja korzysc
                                      bo to nie ma sensu
                                      • maverick777md Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 29.10.07, 17:54
                                        Ja nie wyszukuję "przypadków" - mówię o codziennej pracy na oddziale, który znam najlepiej. I wiem, że podobnie jest na neuro, chirurgii, ortopedi...
                                  • szlachcic Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 29.10.07, 17:46
                                    czy uwazasz system poracy lekarzy za efektywny i normalny
                                    tak/nie
                                    Dlaczego za argument dajesz nfz ktorego podobno nie lubisz?
                                    chcesz abym ja argumentowal bo tak chce nfz?
                                    • maverick777md Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 29.10.07, 17:49
                                      Nieefektywny i niesatysfakcjonujący finansowo.
                                      Pracuję dla szpitala, a on dostaje (lub nie) kasę TYLKO od nfz -takie są realia.
                                      • szlachcic Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 29.10.07, 18:06
                                        maverick777md napisał:

                                        > Nieefektywny i niesatysfakcjonujący finansowo.

                                        ale wydzwiek Waszych tekstow jest ze jest ok

                                        > Pracuję dla szpitala, a on dostaje (lub nie) kasę TYLKO od nfz -
                                        >takie są realia

                                        realia sa tez takie ze ponad walke o normalnosc stawiacie walke o
                                        kase i czeto traca na tym pacjenci
                                        • maverick777md Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 29.10.07, 18:40
                                          > realia sa tez takie ze ponad walke o normalnosc stawiacie walke o
                                          > kase i czeto traca na tym pacjenci
                    • slav_ Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 26.10.07, 01:02
                      Ad1:
                      Czyli uwazasz tym samym ze jak nie bylo nfz czy kasy chorych robiono
                      wszystko wszystkim. Bzdura
                      to jest tak samo jak z placeniem podatku na komuny. niby nie placiles

                      "za komuny" szpital mógł zrobić DOWOLNY dług i wystarczył jeden telefon z
                      komitetu wojewódzkiego żeby cefram leki dostarczył bez zapłaty a elektrownia
                      prądu nie wyłączyla

                      Ad2:
                      nie moze stosowac metody
                      placimy za wszystko

                      OK. Jednak proszę również zwolnić szpitale i lekarzy z odpowiedzialności za nie
                      leczenie i nie przyjmowanie chorych - w myśl zasady "nie możemy stosować metody
                      leczymy wszystkich choć nam za to nie płacą".

                      Ad3: co to są "przypadki lekkie" ?

                      Ad4:
                      >dlaczego WSZYSTKIE czy PRAWIE WSZYSTKIE szpitale "mowia" gdyby
                      >nam zaplacili za ponadlimitowe bysmy nie przynosili strat w
                      >kontekscie ze podobno zadan procedura sie nie oplaca

                      nie każda procedura sie nie opłaca
                      a odpowiedziałeś sam:

                      >Na takiej zasadzie dziala nfz.wieksza liczba uslug to mniejszy koszt
                      >jednostkowy uslugi dla szpitala. proste?

                      Tylko z drobna różnicą ZAPŁACONYCH WEDŁUG USTALONEJ CENY ! usług.
                      Bowiem gdy sie UMÓWIŁEŚ z kafelkarzem że zapłacisz mu 20zł za metr2 kwadratowy
                      a on wykafelkował 10 m2 więcej bo źle zmierzyłeś ścianę (a może po prostu celowo
                      zaniżyłeś metraż) to po stwierdzeniu "po fakcie" że położył więcej to dasz mu 5
                      zł za m2 bo miał mniejsze koszty możesz co najwyżej w pysk dostać.
                      • szlachcic Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 27.10.07, 13:21
                        slav_ napisał:

                        > "za komuny" szpital mógł zrobić DOWOLNY dług i wystarczył jeden
                        telefon z komitetu wojewódzkiego żeby cefram leki dostarczył bez
                        >zapłaty a elektrownia prądu nie wyłączyla

                        slav znowu nie na temat

                        > OK. Jednak proszę również zwolnić szpitale i lekarzy z
                        >odpowiedzialności za nie
                        > leczenie i nie przyjmowanie chorych - w myśl zasady "nie możemy
                        >stosować metody leczymy wszystkich choć nam za to nie płacą".

                        no wszystkich nie przyjmujecie!!!
                        specjalistyka przyjmuje duzo ponad BO tak jak pisalem wczesniej na
                        ogol wizyta u specjalisty jest bezkosztowa a i te co wymagaja
                        dodatkowych badan tez mozna zalatwic "placeniem za same badanie
                        dodatkowe"

                        > Ad3: co to są "przypadki lekkie" ?

                        Rozumiem ze jako lekarz uwazasz ze wszystki sa ciezkie

                        > nie każda procedura sie nie opłaca
                        > a odpowiedziałeś sam:

                        slav, uzywasz moich argumentow
                        To Wy mowicie ze zadna sie nie oplaca
                        to ja mowie ze im wiecej tym koszt jednostkowy jest mniejszy
                        to Wy mowicie ze i podajecie za argument czysty koszt procedury
                        to ja mowie ze zarobek szpitala to iloczyn ceny jednostkowej z
                        iloscia zakontraktowana
                        a to wszystko ze caly czas mowicie polprawdami i co post to Wam
                        wypominam
                        Nadajesz sie slav na polityka, rzuc medycyne

                        > Tylko z drobna różnicą ZAPŁACONYCH WEDŁUG USTALONEJ CENY

                        jestes niesamowity
                        nfz nie ma mozliwosci ustalanie ile nadwykonan wykonacie
                        wyzej mowisz ze placenie za wszystkie to glupota bo to utopia
                        wiec za ile ma placic?
                        nfz dzieli i mowi mozemy wam doplacic 100zl bo to wynika z wiekszej
                        sciagalnosci
                        Jaka jest roznica dla szpitala slav czy zaplaci
                        za 1 usluge 100zl czy za dwie ponadlimitowe po 50zl?
                        zadna
                        moim zdaniem nfz ma wydac proporcjonalnie i uczciwie wszystki
                        epieniadze co dostal ponad
                        • slav_ Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 27.10.07, 15:21
                          > slav znowu nie na temat

                          na temat - TY przywołałeś "jak było za komuny" ale słabo pamiętasz więc
                          przypominam realia finansowe

                          > ogol wizyta u specjalisty jest bezkosztowa

                          Nie ma czegoś takiego jak "wizyta bezkosztowa"
                          zgodzę się że wizyta u specjalisty jest obecnie za nisko wyceniona i powinna być
                          ZDECYDOWANIE lepiej zapłacona (szczególnie temu specjaliście) ale nawet taka nie
                          jest "bezkosztowa".

                          > Rozumiem ze jako lekarz uwazasz ze wszystki sa ciezkie

                          Chętnie poznam listę "lekkich przypadków" (bo takowej nie znam, takie
                          niedopatrzenie w nauce).

                          > Jaka jest roznica dla szpitala slav czy zaplaci
                          > za 1 usluge 100zl czy za dwie ponadlimitowe po 50zl?
                          > zadna

                          Otóż taka że na tej "bez różnicy" w drugim przypadku (przy założeniu że
                          procedura był wyceniona na 100 zł) szpital TRACI 100zł.
                          Jeśli nie widzisz różnicy w zarobieniu 100 zamiast 200 zł to radzę powtórzyć
                          matematykę na poziomie szkoły podstawowej.

                          No i recydywa:
                          > wyzej mowisz ze placenie za wszystkie to glupota bo to utopia

                          CYTAT, cytat please!

                          I jednak podbierz babci trochę Buerlecithin.




                          • szlachcic Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 27.10.07, 17:19
                            slav_ napisał:


                            > na temat - TY przywołałeś "jak było za komuny" ale słabo pamiętasz
                            >więc przypominam realia finansowe

                            leczono wiec wszystkie przypadki za komuny? tak/nie
                            ja znam wypowiedzi lekarzy ze nigdy nie bylo tak ze nie ma z tym
                            problemu

                            >ale nawet taka nie jest "bezkosztowa".

                            walkowalismy to juz
                            dlaczego POZ dziala dobrze? MUSZA przyjmowac wszystkich

                            > Chętnie poznam listę "lekkich przypadków" (bo takowej nie znam,
                            >takie niedopatrzenie w nauce).

                            w czasie strajku mowiles ze nie ma odmow przyjec ciezkich przypadkow
                            tylko te co moga czekac
                            Wiec slav? mowie idz na polityka, polprawdami operujesz po
                            mistrzowsku jak oni
                            wiec jednak dzialaliscie na szkode pacjentow?

                            > Otóż taka że na tej "bez różnicy" w drugim przypadku (przy
                            >założeniu że procedura był wyceniona na 100 zł) szpital TRACI 100zł.

                            nauka logiki na poziomie przedszkola - test
                            jak myslisz, po co podpisywane sa kontrakty na np 100szt?
                            po to aby przyjac 1000 i oczekiwc zaplaty?
                            znowu mowisz tylko polprawdami czyli przemilczasz prawde
                            Dorobiles do tego ideologie i fakt fajnie ona brzmi



                            • slav_ Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 27.10.07, 22:04
                              > jak myslisz, po co podpisywane sa kontrakty na np 100szt?
                              > po to aby przyjac 1000 i oczekiwc zaplaty?

                              Kontrakty "na 100szt" są podpisywane POD PRZYMUSEM (nawet jeśli szpital co roku
                              wykazuje przekroczenia które ZNÓW zrobi to wysokość kontraktu jest zaniżana - są
                              kilkuletnie statystyki i spokojnie można ocenić ile i jakich usług będzie
                              wykonanych).
                              Również POD PRZYMUSEM są te kontrakty przez szpitale przekraczane mimo braku
                              zapłaty.
                              NFZ jest ZAINTERESOWANY zaniżaniem kontraktów - ludzie są leczeni a on za to nie
                              płaci (choć ma obowiązek finansować leczenie!) a jesli już zapłaci to część,
                              mniej i z opóźnieniem - leczenie jest "finansowane" narastającym długiem i
                              degradacją materialna szpitala i personelu. A potem tacy jak ty "mędrcy
                              ekonomiczni" dziwią się "skąd się biorą długi" i każą dłużej mieszać łyżeczką
                              żeby herbata była słodsza.

                              Szpital publiczny ani nie może wziąć pieniędzy (prokurator) ani odmówić z
                              przyczyn finansowych ubezpieczonemu pacjentowi któremu "się należy" + prokurator
                              w razie "pogorszenia zdrowia" + lincz medialny.

                              Tych problemów nie ma usługodawca prywatny - podpisuje np. kontrakt "na 100
                              szt" i realizuje go a 101 pacjentowi mówi "sorry Winnetou - płać albo do kolejki
                              na przyszły rok". I realizuje inną (płatną) działalność.

                              Oprócz Buerlecithin podbierz też babci krople na oczy bo trzeba być ślepym żeby
                              tego nie widzieć.
                              • szlachcic Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 28.10.07, 10:18
                                slav_ napisał:

                                > Kontrakty "na 100szt" są podpisywane POD PRZYMUSEM

                                czyli jednak uwazasz ze placic nalezy za wszystkie
                                szkoda tylko ze w jednym poscie mowisz ze nie a w drugim sens
                                wypowiedzi jest zupelnie inny

                                >szpital co roku wykazuje przekroczenia które ZNÓW zrobi

                                slav jezeli one przynosza ogromne straty i szpital wie ze nie
                                dostanie pieniedzy za nie to to juz jest sabotaz ze strony dyrektora
                                i ordynatorow, nie mow mi tylko ze wszystko to ciezkie przypadki bo
                                zapytam czym sie rozni dla pacjenta nieprzyjecie w czasie strajku a
                                ze wzgledu na znacznie przekroczony limit?

                                >A potem tacy jak ty "mędrcy
                                > ekonomiczni" dziwią się "skąd się biorą długi"

                                Twoj kolega nazwal mnie komuchem
                                To Wy jestescie komuchami, to Wy sugerujecie ze zla sytuscja
                                ekonomiczne szpitali jest "bo NFZ"
                                roznica postrzegania sytuacji miedzy nami polega na tym ze ja chce
                                ograniczyc wszelkie czynniki ktore powoduja dlugi, organizacja pracy
                                szpitali, przerost zatrudnienia, sprawy lekowe, nieudolne
                                zarzadzanie, regionalna gestosc lozek i oddzialow itd i wtedy zrobic
                                symulacje ile pieniedzy brakuje, kiedy obywatele beda zarabiac tyle
                                aby zapewnic normalnosc a do tego zmierzamy i ew obliczyc ile
                                pieniedzy moznaby wpompowac z prywatnych ubezpieczen ktore to
                                dopiero po reorganizacji mialyby sens. Dzisiaj ja czlowiek
                                pozytywnie nastawiony dodat. ubezp. mowie NIE
                                nie bede ladowal pieniedzy w ten burdel bo to strata kasy bo te
                                pieniadze zle spozytkowane znikna

                                Wy natomiast proponujecie zwiekszenie skladki w mysl zasady.
                                Generujemy rocznie X dlugow to X musimy sciagnac z budzetu
                                Mowilem to juz wczesniej, mentalnosc macie socjalistyczna jak malo
                                jaka grupa zawodowa czy inna w kraju
                                to nie jest wyjscie i mysle ze o tym wiesz bo nawet jakby sciagnac z
                                budzetu sume X okaze sie ze to jeszzcze za malo
                                • slav_ Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 28.10.07, 11:41
                                  >czyli jednak uwazasz ze placic nalezy za wszystkie
                                  >szkoda tylko ze w jednym poscie mowisz ze nie a w drugim sens
                                  >wypowiedzi jest zupelnie inny

                                  Tradycyjnie - cytat proszę. Coś jakoś masz problem z cytowaniem tego co podobno
                                  pisałem. To że masz problem z czytaniem ze zrozumieniem wiem - zacytuj mój wpis
                                  to Ci objaśnię co znaczy.

                                  Szpital publiczny ma OBOWIĄZEK (zapisany w USTAWIE) leczyć pacjentów i nie może
                                  (zapisane w USTAWIE) odmówić leczenia z powodów finansowych nawet jeśli wie że
                                  nikt nie zapłaci. Nie może też pobrać żadnych pieniędzy za wykonane leczenie
                                  nawet jeśli nfz nie zapłaci.

                                  Strajk jest stanem "wyższej konieczności" i (do pewnego stopnia) uzasadnia
                                  nieprzyjmowanie pacjentów oraz (do pewnego stopnia) chroni świadczeniodawcę (nie
                                  można leczyć bez personelu). Tak jak np. awaria czy zalanie szpitala lub remont
                                  (np. my w trakcie remontu bloku operacyjnego odsyłaliśmy pacjentów wymagających
                                  operacji do innego szpitala i nikt nie mógł nam zarzucić że "nie zoperowaliśmy u
                                  nas pacjenta który tego potrzebował" - nawet przed sądem) - w trakcie
                                  naprawiania awarii nikt nie będzie czynił takich zarzutów. Tak jak w trakcie
                                  strajku - dyrektor szpitala może się bronić "nie przyjęliśmy pacjenta bo był
                                  strajk i nie było personalu i nie miałby się nim kto opiekować a pacjent
                                  powinien iść do innego - nie strajkującego - szpitala").

                                  Co innego normalne funkcjonowanie szpitala - NIE MOŻNA umotywować nieprzyjęcia
                                  pacjenta względem finansowym - w razie pogorszenia stanu zdrowia (np. u pacjenta
                                  w "stanie lekkim" jeśli chcesz używać tego nic nie znaczącego określenia) -
                                  zawsze można probować wykazać że gdyby był przyjęty to jego stan by się nie
                                  pogorszył - a więc nikt nie będzie ryzykował procesów sądowych (mówię o
                                  względach FINANSOWYCH odmowy przyjęcia bo to jest zabronione w ustawie !).

                                  A cały twój wywód (plus sprzeciwy dotyczące prywatyzacji) świadczy ze zarzuty
                                  "komuchostwa" nie są chybione:
                                  >ja chce
                                  >ograniczyc wszelkie czynniki ktore powoduja dlugi, organizacja pracy
                                  >szpitali, przerost zatrudnienia, sprawy lekowe, nieudolne
                                  >zarzadzanie, regionalna gestosc lozek i oddzialow itd i wtedy zrobic

                                  No własnie !
                                  To główny "konik" komunistów i "mentalności socjalistycznej" (widzę że i Twojej)
                                  - walka z problemami które sami stwarzają.
                                  Zawsze "reorganizują", "racjonalizują", od lat i g... z tego wychodzi.

                                  A można te problemy łatwo rozwiązać - określając koszyk, cenniki, dodatkowe
                                  ubezpieczenia i pozwalając płacić za to co zapłacić trzeba. I szpitale same sie
                                  zreorganizują - nie będzie Cię o to musiała głowa boleć. Ale komuniści wolą
                                  "reorganizować" - niewiele to daje ale ile przy tym jest szumu w mediach i
                                  synekur dla znajomych...

                                  A podwyżka składki jest w tej chwili NIEZBĘDNA po prostu po to żeby ten system
                                  jeszcze trochę przetrwał.

                                  >czyli jednak uwazasz ze placic nalezy za wszystkie

                                  OCZYWIŚCIE że jeśli świadczeniodawca ma USTAWOWY obowiązek leczenia i ZAKAZ
                                  innego niż nfz finansowania tychże to za wykonaną faktycznie pracę nfz powinien
                                  mieć OBOWIĄZEK zapłacić.
                                  I koniec - bez względu na to ile jest "nadwykonań".
                                  Albo - patrz wyżej "rozwiązanie problemów".
                                  • szlachcic Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 29.10.07, 18:25
                                    slav_ napisał:

                                    > Tradycyjnie - cytat proszę

                                    pomieszali mi sie autorzy postow
                                    przepraszam
                                    Czy jest sens podpisywania przez nfz umow na liczbe zabiegow?
                                    Co taka umowa zapewnia?
                                    Podaj prosze inne rozwiazanie

                                    > Szpital publiczny ma OBOWIĄZEK

                                    I uwazasz ze wynik ekonomiczny i marnotrawienie publicznnego grosza
                                    nie powinien interesoweac szpitala?

                                    > Strajk jest stanem "wyższej konieczności" i (do pewnego stopnia)
                                    >uzasadnia nieprzyjmowanie pacjentów oraz (do pewnego stopnia)
                                    chroni świadczeniodawcę (nie można leczyć bez personelu).

                                    Czy prawnie jest jakis zapis aby nie mogly strajkowac wszystkie
                                    szpitale w miescie/kraju?
                                    Efekt jest taki ze pacjenta nie ma kto leczyc bo kazdy strajkuje i
                                    kazdy odsyla do innego szpitala i moralnie jest swietym
                                    opowiadasz bzdury
                                    i daltego uwazam ze szpitale nie powinny miec prawa strajkowac i
                                    motywuje to czym motywuje sie policjantom

                                    > Zawsze "reorganizują", "racjonalizują", od lat i g... z tego
                                    >wychodzi.

                                    przede wszystkim co to znaczy prywatyzacja?
                                    po drugie sa szpitale zrestrukturyzowane ktore calkiem dobrze sobie
                                    radza
                                    podobna sytuacja byla w torunskim pogotowiu, tez narzeklali na nfz
                                    teraz przynosza zyski, maja najlepszy sprzet i chyba wlasnie
                                    zakonczyli budowe nowej swojej siedziby/ albo koncza
                                    slav mowisz polprawdami

                                    > A podwyżka składki jest w tej chwili NIEZBĘDNA po prostu po to
                                    >żeby ten system jeszcze trochę przetrwał.

                                    Lenin wiecznie zywy
                                    Troche przetrwa i zazadasz kolejnej podwyzki skladki
                                    • slav_ Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 29.10.07, 19:40
                                      > Czy jest sens podpisywania przez nfz umow na liczbe zabiegow?
                                      > Co taka umowa zapewnia?
                                      > Podaj prosze inne rozwiazanie

                                      Może mieć sens, oczywiście - bo w umowie trzeba coś zapisać.
                                      A rozwiązania ograniczonej ilości mogą być różne ale wew wszystkich szpital MUSI
                                      (!!!)! mieć zapłacone za wykoaną pracę.
                                      Np. po przekroczeniu "zakontraktowanej" ilości albo nfz zakupuje następne (bo na
                                      pieniądze i widzi koniecznośc) albo szpital ma prawo realizwać procedury
                                      odpłatnie - niekoniecznie "bezpośrednio od pacjenta" - może być z dodatkowego
                                      ubezpieczenia na przykład.
                                      A pacjent który musiał zapłacić dochodzi zwrotu kosztów bezpośrednio od nfz
                                      (czyli swojego ubezpieczyciela!) . Bo to nfz gwarantuje mu leczenie a nie
                                      szpital (!) - szpital ma dostać pieniądze za wykonana pracę!
                                      W obecnym systemie szpital jest "buforem" finansowym niewydolnego systemu - nie
                                      opłacone przez fnz a wykonane procedury są "zapłacone" długiem

                                      > I uwazasz ze wynik ekonomiczny i marnotrawienie publicznnego grosza
                                      > nie powinien interesoweac szpitala?

                                      Ależ interesuje. Tylko że ma związane ręce. Ustawowo ochrona zdrowia jest ponad
                                      finansami. USTAWOWO !

                                      > Czy prawnie jest jakis zapis aby nie mogly strajkowac wszystkie
                                      > szpitale w miescie/kraju?

                                      To tak na prawdę nie ma znaczenia. Zapewnienie leczenia to obowiązek WŁADZY
                                      PUBLICZNEJ (też określony ustawowo!) a nie ŻADNEGO szpitala !!!
                                      To że władza publiczna udaje że tak nie jest i wymiguje sie od tego obowiązku
                                      probując zwalać odpowiedzialność np. na lekarzy (czasem ciemny lud to kupuje)
                                      niczego nie zmienia.

                                      > teraz przynosza zyski, maja najlepszy sprzet i chyba wlasnie
                                      > zakonczyli budowe nowej swojej siedziby/ albo koncza

                                      Nie znam rozwiązań na jakich pracuje toruńskie pogotowie.
                                      Jeśli są dobre to nic nie stoi na przeszkodzi by inni je stosowali.

                                      > Lenin wiecznie zywy
                                      > Troche przetrwa i zazadasz kolejnej podwyzki skladki

                                      Ależ ja wcale nie jestem zwolennikiem podniesienia składki !!!
                                      Wręcz przeciwnie - tylko określenia i UREALNIENIA zakresy świadczeń za nią
                                      należnych i pozostawieniu "reszty" wolnemu rynkowi usług medycznych.
                                      Jednak dostrzegam niebezpieczeństwa z tym związane (zwłaszcza dla "słabszych"
                                      grup społecznych) i akceptuję stopniowe dochodzenie do zdrowego systemu -
                                      podniesienie składki może być taką "osłoną" na pewien czas. Ale płakał nie będę
                                      (sam jestem płatnikiem składki i nie jestem zainteresowany płaceniem większej i
                                      płaceniem za kogoś choć nie mogę zaprzeczyć że takie rozwiązanie może być
                                      rozważane).
                                      • szlachcic Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 30.10.07, 20:19
                                        slav_ napisał:

                                        > Może mieć sens, oczywiście - bo w umowie trzeba coś zapisać.

                                        jakie cos? nfz ma X pieniedzy i dzieli, glupio, bardziej glupuio czy
                                        madrze, uczciwie czy mniej uczciwie
                                        ale caly czas jest kwota X

                                        > A rozwiązania ograniczonej ilości mogą być różne ale wew
                                        >wszystkich szpital MUSI (!!!)! mieć zapłacone za wykoaną pracę.

                                        kto ma ograniczosc aby nie przekraczac kwoty X?
                                        Czy wyeliminowanie marnotrawstwa w systemie pozwoli leczyc
                                        wiecej/lepiej?

                                        > Ależ interesuje. Tylko że ma związane ręce. Ustawowo ochrona
                                        >zdrowia jest ponad finansami. USTAWOWO !

                                        Jak interesuje jak wiele szpitale to komunistyczne oazy jwsli chodzi
                                        o organizacje

                                        > To tak na prawdę nie ma znaczenia.

                                        Jak nie ma znaczenia. Uniemozliwiasz mi leczenie w kraju, a
                                        podawales argument ze strajkujesz a moge isc gdzie indziej i nikt mi
                                        tym nie odbiera mozliwosci leczenia

                                        > Nie znam rozwiązań na jakich pracuje toruńskie pogotowie.
                                        > Jeśli są dobre to nic nie stoi na przeszkodzi by inni je stosowali.

                                        ale inni wola krzyczec ze nfz nie pozwala wychodzic na swoje i tacy
                                        dyrektorzy pogotowia sa na stanowiskach na wieki
                                        wiec to w przypadku pogotowia nie nfz jest przyczyna a w leczeniu
                                        nie tylko nfz jest przyczyna choc zapewne wycena w czesci szpitali
                                        ma ogromne znaczenie
                                        Wy uwazacie ze to tylko wyceny nfz i on jest winowajca

                                        > Ależ ja wcale nie jestem zwolennikiem podniesienia składki !!!

                                        "A podwyżka składki jest w tej chwili NIEZBĘDNA po prostu po to żeby
                                        ten system jeszcze trochę przetrwał."

                                        to ze jest niezbedna znaczy ze jestes przeciwko?

                                        > Wręcz przeciwnie - tylko określenia i UREALNIENIA zakresy
                                        >świadczeń za nią należnych i pozostawieniu "reszty" wolnemu rynkowi
                                        >usług medycznych.

                                        nic nie jestes w stanie urealnic nie urealniajac na poczatku
                                        organizacji SZ, a wolny rynek dobrze sobie radzi i jest juz pokazna
                                        czescia systemu

                                        • slav_ Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 30.10.07, 21:23
                                          >jakie cos? nfz ma X pieniedzy i dzieli, glupio, bardziej glupuio czy
                                          >madrze, uczciwie czy mniej uczciwie
                                          >ale caly czas jest kwota X

                                          >kto ma ograniczosc aby nie przekraczac kwoty X?

                                          No właśnie chodzi o to by niczego nie "ograniczać" (komuch wyłazi, wyłazi).
                                          Co szpital obchodzi kwota X ?
                                          Skoro z pracę nie płaci nfz powinien za wykonaną procedurę zpłacić ten kto z
                                          procedury korzysta - pacjent.
                                          Obecnie nie można za to pobrać pieniędzy i to jest chore.

                                          >Jak nie ma znaczenia. Uniemozliwiasz mi leczenie w kraju, a
                                          >podawales argument ze strajkujesz a moge isc gdzie indziej i nikt mi
                                          >tym nie odbiera mozliwosci leczenia

                                          OCZYWIŚCIE że nie ma znaczenia. Nie mam obowiązku zapewnienia leczenia "w kraju".
                                          To obowiązek WŁADZY PUBLICZNEJ. Niech się wywiąże ze swoich zobowiązań.

                                          >to ze jest niezbędna znaczy ze jesteś przeciwko?

                                          Nie jestem zwolennikiem podniesienia składki ale uznaję mimo to zasadność
                                          (ewentualną) jej zwiększenia. Tak trudno to zrozumieć ? Akceptuję rozwiązanie
                                          którego zwolennikiem nie jestem. Za trudna konstrukcja myślowa?

                                          >nic nie jestes w stanie urealnic nie urealniajac na poczatku
                                          >organizacji SZ,

                                          No to proszę "urealniać organizację". Zaczekam, popatrzę.
                                          Ja akurat działam w zancznej części (bo mam rożne umowy) na tym "wolnym rynku"
                                          więc mogę sobie na to pozwolić. RĘCZĘ Ci że im bardziej próby naprawy sytuacji
                                          będą robione przez "najpierw urealnianie organizacji" tym więcej będę miał
                                          pacjentów (z gwarancją że ich nie zabraknie) w prywatnym gabinecie i rósł będzie
                                          udział umów w tym segmencie.
                                          • szlachcic Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 30.10.07, 22:42
                                            slav_ napisał:

                                            > No właśnie chodzi o to by niczego nie "ograniczać" (komuch wyłazi,
                                            >wyłazi).

                                            ograniczanie bylo zawsze tyle ze teraz robi sie to w imie budzetu a
                                            wtedy w imie ideologii udawano ze sie dba o pacjenta (lezenie w
                                            korytarzach itd)
                                            to po co umowy z liczba skoro nie chcesz sie tego trzymac?

                                            > Skoro z pracę nie płaci nfz powinien za wykonaną procedurę zpłacić
                                            >ten kto z procedury korzysta - pacjent.

                                            tu mowisz kolejny raz polprawdami
                                            ja pytam dlaczego mam placic za burdel w SZ? bo placenie tyle aby w
                                            cales SZ sie zgadzal budzet to na dzien dzisiejszy sponsoruje
                                            patologie marnotrastwo oszustow i zlodziei, zgadzasz swie czy nie?

                                            > Nie jestem zwolennikiem podniesienia składki ale uznaję mimo to
                                            >zasadność

                                            od czego zaczyna sie budowanie czegokolwiek? od fundamentow prawda?
                                            tymi fundamentami jest organizacja pracy
                                            ja moge cos doplacac do wizyty u lekarza aby wyeliminowac chodzacych
                                            do Was zdrowych, po to aby zwiekszyla sie pula pieniedzy
                                            ale zrozum ze to nie ma sensu jak nie ma fundamentu
                                            Jak wiesz jakby komune wprowadzili na pustyni to piasku by zabraklo
                                            to zart ale nie calkiem - taka byla gospodarka i tak jest teraz w SZ

                                            > No to proszę "urealniać organizację". Zaczekam, popatrzę

                                            tak naprawde wiadomo jak zaczac robienie porzdku ale jak wiesz
                                            politycznie to trudne, mimo wszysko licze na PO mimo ze uprawiaja
                                            populizm jak wszyscy w temacie SZ
                                            nie popatrzysz bo ja nie jestem w systemie a Ty jestes i masz pewne
                                            mozliwosci bo tworzycie calosc

                                            dzis kto pierwszy ten lepszy i idzie do dentysty
                                            a ja wprowadzilbym tylko np 2 wizyty rocznie, nie dbasz o zeby
                                            musisz chodzic czesciej plac albo zwiekszona jest skladka przez
                                            kolejny rok - to jest do dogadania
                                            Taka obrazowo powinna byc zasada, nie ma chodzenia do lekarza dla
                                            samego chodzenia, bo mam czas, bo pozniej moga nie przyjac


                                            • dwimmerling Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 30.10.07, 23:04
                                              > ograniczanie bylo zawsze tyle ze teraz robi sie to w imie budzetu a
                                              > wtedy w imie ideologii udawano ze sie dba o pacjenta (lezenie w
                                              > korytarzach itd)

                                              Buehehe,czyli wg.Ciebie,panie znawco,teraz pacjenci nie leza na korytarzach...?Nie,no normalnie gratuluje poczucia humoru:)Tylko nie przesadz z dowcipami twierdzac,ze to lekarze za to odpowiadaja,bo to juz czarny humor.


                                              > tu mowisz kolejny raz polprawdami
                                              NIe,szlachcic,to Ty rzniesz glupa znowu...



                                              > ja pytam dlaczego mam placic za burdel w SZ? bo placenie tyle aby w
                                              > cales SZ sie zgadzal budzet to na dzien dzisiejszy sponsoruje
                                              > patologie marnotrastwo oszustow i zlodziei, zgadzasz swie czy nie?

                                              NIE.Bo to nie problem slawetnej sluzby,a NFZtu i kretynow troche wyzej,niz ci,ktorych nazywasz zlodziejami.Kurde,czemu wogole masz czelnosc twierdzic,ze wiesz cokolwiek na ten temat,skoro na codzien skladasz komputery,hm...?


                                              > nie popatrzysz bo ja nie jestem w systemie a Ty jestes i masz pewne
                                              > mozliwosci bo tworzycie calosc
                                              Taaaaak?A na czym Twoim zdaniem te mozliwosci polegaja...?Chetnie poslucham.Razem ze Slavem i Loraphenem.


                                              > Taka obrazowo powinna byc zasada, nie ma chodzenia do lekarza dla
                                              > samego chodzenia, bo mam czas, bo pozniej moga nie przyjac

                                              Szlachcic...zdrowych zasadniczo na oddzial sie nie przyjmuje.A NFZ placi tylko za 100 pierwszych chorych,za kolejnych 100 juz nie placi.Wiec,co zmienia ci zdrowi,oprocz zapchania poczekalni...?/od strony finansowej oczywiscie?/
                                              • szlachcic Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 31.10.07, 18:31
                                                dwimmerling napisał:

                                                > Buehehe,czyli wg.Ciebie,panie znawco,teraz pacjenci nie leza na
                                                korytarzach...?

                                                ale jestes prosty
                                                to powiem tak, ja nie widzialem od lat czlowieka lezacego na
                                                korytarzu
                                                i prosty czlowieku pytanie
                                                za komuny lezolo ich tyle samo co teraz?

                                                > NIE.Bo to nie problem slawetnej sluzby,a NFZtu

                                                bez komentarza, konczymy dyskusje dwimmerling
                                            • slav_ Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 30.10.07, 23:53
                                              >to po co umowy z liczba skoro nie chcesz sie tego trzymac?

                                              Jak to nie chcę ???
                                              PRAGNĘ !
                                              nfz zawrze umowę np. na 100 procedur, ja je (zgodnie z umową!) wykonuję. Potem
                                              grzecznie pytam nfz czy wykupi jeszcze bo mam chętnych. Nfz mówi np, że nie (bo
                                              ma tylko "kwotę X") - to ja oferuje te usługi na wolnym rynku za pieniądze.
                                              Coś Ci się w tym nie podoba?

                                              >ja pytam dlaczego mam placic za burdel w SZ? bo placenie tyle aby w
                                              >cales SZ sie zgadzal budzet to na dzien dzisiejszy sponsoruje
                                              >patologie marnotrastwo oszustow i zlodziei, zgadzasz swie czy nie?

                                              Nie zgadzam się. Ty płacisz za procedurę, nie za "burdel". Co cię obchodzi
                                              sposób działania oferenta ? Jak jest za drogi to idź tam gdzie taniej. Jak
                                              będzie oferta to będzie konkurencja i ci którzy będą mieli "burdel" będą drożsi
                                              czyli nie sprzedadzą oferty. I "burdel" SAM zniknie. Ty chcesz "po
                                              komunistycznemu" - reorganizować, walczyć z "burdelem" itp. Z widomym skutkiem.
                                              Ja chcę mechanizmów w którym burdel sie NIE OPŁACA - czyli "znika sam". No ale
                                              komunista musi mieć z czym "walczyć" jest to zawsze walka znojna i bohaterska.
                                              No i przy okazji niepotrzebna i całkowicie nieskuteczna. PRL przez całe swoje
                                              istnienie "walczyła" o papier toaletowy i sznurek do snopowiązałek. Równie
                                              skutecznie.


                                              od czego zaczyna sie budowanie czegokolwiek? od fundamentow prawda?
                                              tymi fundamentami jest organizacja pracy

                                              G...prawda.
                                              Fundamentem jest sposób finansowania. Organizacje pracy "dorabia się" do
                                              działalności aby maksymalizować zysk. Nie ma perspektywy zysku - nikogo nie
                                              obchodzi żadna "organizacja pracy" a tylko spokojne przetrwanie godzin pracy i
                                              jak najszybsze wyjście do domu.

                                              >Jak wiesz jakby komune wprowadzili na pustyni to piasku by zabraklo
                                              >to zart ale nie calkiem - taka byla gospodarka i tak jest teraz w SZ

                                              No WŁAŚNIE - trzeba to całkowicie zmienić.

                                              dzis kto pierwszy ten lepszy i idzie do dentysty
                                              a ja wprowadzilbym tylko np 2 wizyty rocznie

                                              A "wprowadzaj sobie" co tylko chcesz. To problem twój i Twojego UBEZPIECZYCIELA,
                                              nie lekarzy którzy Cię leczą i którzy maja za swoją pracę dostać HONORARIUM bez
                                              względu ile wizyt rocznie ci się "należy" w ramach nfz. Skoro nfz wykupi dwie za
                                              trzecią zapłacisz z własnej kieszeni. I tyle.
                                              • aron2004 Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 31.10.07, 06:24
                                                trzeba zrobić ekspreryment

                                                wybrać 2 szpitale w podobnej sytuacji finansowej

                                                w pierwszym szpitalu nie zmieniamy nic
                                                w drugim szpitalu zwalniamy 10% lekarzy a pozostałym obniżamy pensje
                                                do minimalnej krajowej

                                                po roku sprawdzamy który szpital lepiej stoi finansowo

                                                i to wszystko
                                                • sithicus Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 31.10.07, 13:18
                                                  Drugi trzeba będzie zamknąć zaraz po wdrożeniu twojego programu - nie zostanie w
                                                  nim żaden lekarz.
                                              • szlachcic Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 31.10.07, 18:58
                                                slav_ napisał:

                                                > Jak to nie chcę ???
                                                > PRAGNĘ !

                                                dlaczego masz pretensje do nfz ze placi za nadlimity mniej jezeli
                                                pragniesz aby nie bylo nadlimitowych?
                                                a duza czesc nadlimitowych mimo ze placona inaczej jest korzystna
                                                ale ty tego nie zrozumiesz bo dla Ciebie 1 usluga za 1000zl jest
                                                zawsze lepsza dla szpitala niz 1000 za 900zl

                                                > Nie zgadzam się. Ty płacisz za procedurę, nie za "burdel".

                                                zrozum ze cena procedury ma zbilansowac budzet
                                                jezeli jest burdel cena zawsze musi byc wieksza, jezeli chcesz abym
                                                ja placil/wspolplacil procedure gdzie jest burdel chcac nie chcac
                                                utrzymuje burdel. slav przeciez to proste do zrozumienia

                                                >Co cię obchodzi
                                                > sposób działania oferenta ? Jak jest za drogi to idź tam gdzie
                                                >taniej

                                                nie ma konkurencji i nie bedzie bo w szpitalnictwie zdecydowana
                                                wiekszosc to publiczne szpitale i nadal w tym sektorze panuje
                                                socjalistyczne myslenie.
                                                jedynie normalnosc wprowadza prywatne szpitale te powstale od zera a
                                                nie te przeksztalcone z publicznych bo to zakloci bezpieczenstwo
                                                obuwateli - poza Polska zachodnia ktora ma ich za duzo, tam byloby
                                                to zasadne
                                                Slav nie moze byc tak ze ktos sobie kupuje wodociagi miejskie bo
                                                wlasnosc prywatne jest lepsza a jest lepsza to fakt. zgadzasz sie?

                                                > G...prawda.
                                                > Fundamentem jest sposób finansowania.

                                                uwazasz ze jest marnotrawstwo w SZ?
                                                dlaczego chcesz je finansowac?
                                                jak zaczniesz je finansowac to uznasz ze sie bilansujesz i jest ok i
                                                Tobie bedzie dobrze bo jestes panstwowy
                                                a dlaczego prywatny podszedlby do sprawy inaczej? obaj uwazamy ze
                                                prywatna wlasnosc w godpodarowaniu jest lepsza
                                                ja juz pomijam to ze reorganizacja jest najszybszym i najprostszym
                                                sposobem do normalnego funkcjonowania szpitala bo na wielka kase aby
                                                zalatac ten burdel jak wiesz nie ma szans
                                                przykladow jest masa ze reorganizacja sie powiodla
                                                jestes slav komunista

                                                > No WŁAŚNIE - trzeba to całkowicie zmienić.

                                                nie rozwalaj mnie slav
                                                Ty nie chcesz aby dobrze gospodarowac piachem na pustyni a chcesz
                                                aby ten piasek dowozili aby nie zabraklo
                                                slav jest roznica w dostatku w piach pomiedzy rozsadnym nim
                                                gospodarowaniu ktore nie wymusi jego eksportu a w dowozeniem piachu
                                                na pustynie bo go brakuje
                                                rozumiesz to czy nie
                                                i odpowiedz co jest lepsze, rozsadne gospodarowanie czy olac rozum i
                                                dowozic?

                                                > A "wprowadzaj sobie" co tylko chcesz. To problem twój i Twojego
                                                >UBEZPIECZYCIELA

                                                takie macie wlasnie podejscie, ja sie nie ubezpieczam tak jak
                                                zdecydowana wiekszosc, ja ten system pieprze tak jak zdecydowana
                                                wiekszosc

                                                > nie lekarzy którzy Cię leczą i którzy maja za swoją pracę dostać
                                                HONORARIUM bez
                                                > względu ile wizyt rocznie ci się "należy" w ramach nfz. Skoro nfz
                                                wykupi dwie za
                                                > trzecią zapłacisz z własnej kieszeni. I tyle.

                                                roznica miedzy nami polega na tym ze mnie interesuja sprawy ktore
                                                mnie dotycza i staram sie miec na nie wplyw
                                                dzieki temu mi jest dobrze jak na warunki w tym kraju

                                                • slav_ Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 01.11.07, 20:33
                                                  >dlaczego masz pretensje do nfz ze placi za nadlimity mniej

                                                  Bo płaci MNIEJ !

                                                  >jezeli pragniesz aby nie bylo nadlimitowych?

                                                  Ależ ja tylko chcę żeby te ponad umowę były zapłacone (nieważne przez kogo) a
                                                  nie nazywały sie "nadlimitowe".

                                                  a>le ty tego nie zrozumiesz bo dla Ciebie 1 usluga za 1000zl jest
                                                  >zawsze lepsza dla szpitala niz 1000 za 900zl

                                                  Ale nie ma tak.
                                                  JEST tak że ZAWSZE procedura zapłacona 50% mniej jest GORSZA dla szpitala niż
                                                  zapłacona 100%.
                                                  To potrafisz zrozumieć ?

                                                  >zrozum ze cena procedury ma zbilansowac budzet

                                                  W życiu, orle ekonomii.Cena procedury ma pokryć jej koszty i dać ZYSK.

                                                  >nie ma konkurencji i nie bedzie bo w szpitalnictwie zdecydowana
                                                  >wiekszosc to publiczne szpitale i nadal w tym sektorze panuje
                                                  >socjalistyczne myslenie.

                                                  No to sprywatyzować.

                                                  >jedynie normalnosc wprowadza prywatne szpitale te powstale od zera a
                                                  >nie te przeksztalcone z publicznych bo to zakloci bezpieczenstwo
                                                  >obuwateli - poza Polska zachodnia ktora ma ich za duzo, tam byloby
                                                  >to zasadne

                                                  Przecież sam piszesz że szpitali jest za dużo.
                                                  Jak wyobrażasz sobie powstanie "dodatkowych" szpitali (pełnoprofilowych?) i
                                                  utrzymanie sie ich na rynku ?

                                                  >jestes slav komunista

                                                  Ja chce prywatyzować
                                                  Ty nie - i chcesz "reorganizować" państwowe aby nadal było państwowe - klasyczne
                                                  marzenie komunisty.
                                                  Wyjaśnij mi kogo z nas dwóch można nazwać komunistą i dla czego?

                                                  >takie macie wlasnie podejscie, ja sie nie ubezpieczam tak jak
                                                  >zdecydowana wiekszosc, ja ten system pieprze tak jak zdecydowana
                                                  >wiekszosc

                                                  To ciekawe.
                                                  Ale jestem sobie w stanie wyobrazić że jesteś "pasożytem" na systemie (czyli nie
                                                  płacisz składki tak jak np. aron - inni płaca za ciebie a ty korzystasz) a
                                                  najgłośniej krzyczysz że ci się system nie podoba.
                                                  Znam wielu takich.
                                                  • szlachcic Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 02.11.07, 20:08
                                                    slav_ napisał:

                                                    > Bo płaci MNIEJ !

                                                    ale dales taka odpowiedz w kontekscie tego ze nie chcesz aby byly
                                                    ponadlimitowe
                                                    a ja Ci mowie ze jest wiele przykladow ze placenie mimo ze mniej
                                                    jest dla szpitala korzystne
                                                    slav, musisz byc konsekwentny, niw mozesz mowic polprawdami a znowu
                                                    to byla polprawda

                                                    > Ależ ja tylko chcę żeby te ponad umowę były zapłacone (nieważne
                                                    przez kogo) a
                                                    > nie nazywały sie "nadlimitowe".

                                                    zabawny jestes
                                                    swieta ida, moze swiety mikolaj zabuli

                                                    > JEST tak że ZAWSZE procedura zapłacona 50% mniej jest GORSZA dla
                                                    szpitala niż
                                                    > zapłacona 100%.
                                                    > To potrafisz zrozumieć ?

                                                    mowisz polprawdami, juz Ci tlumaczylem, nie chce mi sie dalej mowic
                                                    ale odp jest wyzej

                                                    > W życiu, orle ekonomii.Cena procedury ma pokryć jej koszty i dać
                                                    >ZYSK.

                                                    czy wieksza ilosc uslug/produktu zmniejsza koszt jednostkowy?
                                                    tak nie

                                                    > No to sprywatyzować.

                                                    nie wiesz na jakich zasadach wiec dlaczego sie wypowiadasz
                                                    poza tym dlaczego nie chcesz zreorganizowac i zostawic to publiczne?

                                                    > Jak wyobrażasz sobie powstanie "dodatkowych" szpitali
                                                    (pełnoprofilowych?) i
                                                    > utrzymanie sie ich na rynku ?

                                                    dlacvzego pelnoprofilowych?

                                                    > Ja chce prywatyzować
                                                    > Ty nie -

                                                    na jakich zasadach powiedz
                                                    ja Ci moge powiedziec jak pewna firma w Toruniu zostala sprzedana za
                                                    1zl
                                                    Nic nie inwestujac zarabia dzis miliony
                                                    tak sie w polsce tworzy kapitalizm

                                                    >
                                                    > To ciekawe.
                                                    > Ale jestem sobie w stanie wyobrazić że jesteś "pasożytem" na
                                                    systemie (czyli ni
                                                    > e
                                                    > płacisz składki tak jak np. aron - inni płaca za ciebie a ty
                                                    korzystasz) a
                                                    > najgłośniej krzyczysz że ci się system nie podoba.
                                                    > Znam wielu takich.

                                                    nawet tego nie potrafisz zrozumiec
                                                    nie place dodatkowo za ubezpieczenie, a place tak jak kazdy
                                                    nie dogadasmy sie slav
                                                  • aron2004 Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 02.11.07, 20:30
                                                    albo niech szpital wprowadzi coś takiego że im więcej procedur, tym
                                                    mniejszy koszt jednostkowy procedury. Czyli - jeżeli lekarz zrobi
                                                    np.
                                                    1 operację miesięcznie - 100 zł
                                                    2 operacje miesięcznie - 195 zł
                                                    3 operacje miesięcznie - 285 zł
                                                    4 operacje miesięcznie - 370 zł
                                                    5 operacji miesięcznie - 450 zł
                                                    6 operacji miesięcznie - 525 zł
                                                    7 operacji miesięcznie - 595 zł
                                                    8 operacji miesięcznie - 660 zł
                                                    9 operacji miesięcznie - 720 zł

                                                    i tu już mamy minimalną krajową i to wystarczy.
                                                  • maverick777md Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 02.11.07, 22:46
                                                    9 operacji miesięcznie 720 zł do kieszeni?
                                                    Hm... 30-60 miesiecznie to byłaby już jakaś kwota...
                                                  • aron2004 Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 03.11.07, 06:40
                                                    nie. Za 9 operacji lekarz dostwałby 720 zł a za kolejne 9 już nie
                                                    miałby płacone w ogóle, żeby nie przekroczył minimalnej krajowej i
                                                    nie zadłużał szpitala.
                                                  • sithicus Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 04.11.07, 01:43
                                                    Czyli pacjenci czekające na nadprogramowe operacje czekają na następny miesiąc
                                                    albo umierają?
                                                  • slav_ Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 02.11.07, 22:11
                                                    >a ja Ci mowie ze jest wiele przykladow ze placenie mimo ze mniej
                                                    >jest dla szpitala korzystne
                                                    >slav, musisz byc konsekwentny, niw mozesz mowic polprawdami a znowu
                                                    >to byla polprawda

                                                    Alez ja jestem konsekwentny.
                                                    Płacenie mniej jest przecież dla szpitala (i nie tylko) ZAWSZE gorsze niż
                                                    zapłacenie więcej.
                                                    Oczywiścei zgodszę się ża zaplacenie 50% jest korzystniejsze niz zaplacenie 0%
                                                    (czyli nic). Nazwet zaplacenie 1% jest korzystniejsze niż 0%.

                                                    Jednak nie zaprzeczysz że 50% to o 50% GORZEJ niz 100%a 1% to o 99% GORZEJ niż
                                                    całość.

                                                    >zabawny jestes
                                                    >swieta ida, moze swiety mikolaj zabuli

                                                    Mam nadzieje że jesli bedzie chciał skorzystac z uslug a jego ubezpieczenie tego
                                                    nie bedzie obejmowało to zabuli.

                                                    >czy wieksza ilosc uslug/produktu zmniejsza koszt jednostkowy?
                                                    >tak nie

                                                    Zmniejsza zawsze ale wykonywanie ich ma sens wyłącznie wtedy gdy cena zapłacona
                                                    za usługę w ogole pokrywa koszta jej wytworzenia i daje zysk.
                                                    A to nie zawsze ma miejsce nawet przy placeniu 100% a tym bardziej przy niższym.
                                                    Świadcznie uslug przez spital poniżej pewnego poziomu zapłaty wylącznie zwieksza
                                                    dług - w większym lub mniejszym staponiy ale ZWIĘKSZA DŁUG.


                                                    >nie wiesz na jakich zasadach wiec dlaczego sie wypowiadasz
                                                    >poza tym dlaczego nie chcesz zreorganizowac i zostawic to publiczne?

                                                    No dobrze - to powiedz mi na czym miała by polegac ta "reorganizacja" a przeze
                                                    wszystki kto i po co miałby ja robić ?
                                                    Podyskutujmy o "reoarganizacji".

                                                    >nie place dodatkowo za ubezpieczenie, a place tak jak kazdy

                                                    jesli "płacisz jak każdy" to znaczy że jesteś (przymusowo lub jak chcesz
                                                    obowiązkowo) UBEZPIECZONY zw nfz
                                                    warunki swojego ubezpieczenia - oferta i zakres - to sprawa między Toba a nfz -
                                                    leakrzy w to nie mieszaj
                                                  • aron2004 Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 02.11.07, 22:15
                                                    reorganizacja szpitali powinna polegać przede wszystkim na
                                                    zwolnieniu części lekarzy i obniżeniu pozostałym pensji do
                                                    minimalnej krajowej.
                                                  • slav_ Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 02.11.07, 22:31
                                                    OK. Można tak zrobić.
                                                    Reorganizacja ma zwykle jakiś cel.
                                                    Jaki cel zamierzasz w ten sposób osiągnąć ?
                                                  • aron2004 Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 03.11.07, 07:16
                                                    slav_ napisał:

                                                    > OK. Można tak zrobić.
                                                    > Reorganizacja ma zwykle jakiś cel.
                                                    > Jaki cel zamierzasz w ten sposób osiągnąć ?

                                                    Zwiększyć wydajność pracy polskich lekarzy.
                                                  • slav_ Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 03.11.07, 10:15
                                                    > > Reorganizacja ma zwykle jakiś cel.
                                                    > > Jaki cel zamierzasz w ten sposób osiągnąć ?
                                                    >
                                                    > Zwiększyć wydajność pracy polskich lekarzy.

                                                    OK. Cel szczytny.
                                                    Mógłbyś jednak opisać ten mechanizm zwiększania sie wydajności pracy polskich
                                                    lekarzy?
                                                    Chociażby tak "z grubsza".
                                                    To znaczy - zwalniamy część lekarzy, pozostałym obniżamy pensję do płacy
                                                    minimalnej. Opisz mechanizm powodujący że ci "nie zwolnieni" pracują wydajniej
                                                    (czyli zgodnie t Twoją definicja "wyleczają więcej pacjentów na jednostkę czasu").
                                                    Mam bowiem wątpliwości czy w ten sposób osiągniesz oczekiwany cel. Rozwiej moje
                                                    wątpliwości.
                                                  • aron2004 Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 03.11.07, 20:59
                                                    slav_ napisał:


                                                    > OK. Cel szczytny.
                                                    > Mógłbyś jednak opisać ten mechanizm zwiększania sie wydajności
                                                    >pracy polskich lekarzy?
                                                    > Chociażby tak "z grubsza".

                                                    Teraz to już nieaktualne, bo PO nie jest tym zainteresowana.

                                                    > To znaczy - zwalniamy część lekarzy, pozostałym obniżamy pensję do
                                                    >płacy minimalnej. Opisz mechanizm powodujący że ci "nie zwolnieni"
                                                    >pracują wydajniej (czyli zgodnie t Twoją definicja "wyleczają
                                                    >więcej pacjentów na jednostkę czasu ").

                                                    Jeżeli zwolnimy 10% lekarzy i ilość wyleczonych pacjentów pozostanie
                                                    na tym samym poziomie to wydajność w oczywisty sposób wzrośnie -
                                                    oczywście nie z dnia na dzień - to jest praca na lata.

                                                    Oczywiście pod rządami PO można o tym zapomnieć - te kilka lat
                                                    będzie zmarnowane. Obawiam się, że polscy lekarze będą teraz
                                                    pracować 10 razy mniej wydajnie niż lekarze w Wielkiej Brytanii. To
                                                    będzie już koniec - lekarz bez zapłaty w ogóle nie będzie chciał
                                                    pójść na dyżur. NO ale większość głosowała na PO-PSL tak ze to na
                                                    własne życzenie.
                                                    Natomiast nie da się udowodnić tezy, że podwyższenie płac lekarzom
                                                    spowoduje że będą pracować bardziej wydajnie. Przecież jeżeli
                                                    podwyższymy lekarzom pensje do 2 średnich krajowych tak jak chce
                                                    minister Bukiel to oni nie zaczna z dnia na dzień lepiej pracować -
                                                    wręcz przeciwnie - przestaną brać dyżury albo ograniczą przyjęcia w
                                                    gabinetach prywatnych, co będzie katastrofą dla publicznej służby
                                                    zdrowia.
                                                    Generalnie będzie nieciekawie - leczył się będzie tylko ten co
                                                    zapłaci, a reszta będzie czekać tygodniami na byle wizytę u lekarza
                                                    rodzinnego, oczywiście o wizytach domowych będzie można zapomnieć.
                                                    No ale ktoś na PO i PSL głosował - nie ja.
                                                  • dwimmerling Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 04.11.07, 00:08
                                                    > Jeżeli zwolnimy 10% lekarzy i ilość wyleczonych pacjentów pozostanie
                                                    > na tym samym poziomie to wydajność w oczywisty sposób wzrośnie -
                                                    > oczywście nie z dnia na dzień - to jest praca na lata.

                                                    Leczenie ludzi to nie to samo,co obieranie ziemniakow.Dla Twojej wiadomosci-na spora czesc nowotworow,AIDS,czy takiego banalu jak cukrzyca lekarstwa nie ma.W przypadku tych dwoch ostatnich mozna tylko trzymac pacjenta na lekach tak,aby nie bylo objawow choroby.Czyli co,wszyscy diabetolodzy to debile?Zanim zaczniesz cos pie..c o metodach leczenia,ktore sa na zachodzie i gwarantuja wyleczenie a w polsce "zli i niedobrzy" lekarze tego nie stosuja,bo zbieraja na terenowke,etc poczytaj nieuku zachodnia literature-masa tego jest na sieci zeskanowana,wystarczy zasysac i czytac.Jak juz zaczniesz szukac,po pochwal sie tymi wspanialymi terapiami,busiarzu...

                                                    Obawiam się, że polscy lekarze będą teraz
                                                    > pracować 10 razy mniej wydajnie niż lekarze w Wielkiej Brytanii. To
                                                    > będzie już koniec - lekarz bez zapłaty w ogóle nie będzie chciał
                                                    > pójść na dyżur.

                                                    A przepraszam Cie,czemu mam zapier... za darmo?Ty jezdzisz za darmo swoim busem,aron?Dyzur to normalna praca,przychodza ludzie,ja mam ich leczyc,konsultowac,operowac,etc.Czym to sie kurna rozni od normalnego dnia pracy? /oprocz tego,ze jest w smiesznych godzinach?/



                                                    > Natomiast nie da się udowodnić tezy, że podwyższenie płac lekarzom
                                                    > spowoduje że będą pracować bardziej wydajnie. Przecież jeżeli
                                                    > podwyższymy lekarzom pensje do 2 średnich krajowych tak jak chce
                                                    > minister Bukiel to oni nie zaczna z dnia na dzień lepiej pracować -
                                                    > wręcz przeciwnie - przestaną brać dyżury albo ograniczą przyjęcia w
                                                    > gabinetach prywatnych, co będzie katastrofą dla publicznej służby
                                                    > zdrowia.

                                                    Oczywiscie,ze tak bedzie!!!I padnie mit o tabunach lekarzy bezrobotnych.Sorry,liczby to liczby.A ja Ci moge nawet podac date tego "przebudzenia"-1szy stycznia 2008,jak wejdzie prawo unijne-lekarz moze pracowac 48 godzin i basta!!!Skonczy sie zapier... ku chwale ojczyzny!!!



                                                    > Generalnie będzie nieciekawie - leczył się będzie tylko ten co
                                                    > zapłaci, a reszta będzie czekać tygodniami na byle wizytę u lekarza
                                                    > rodzinnego, oczywiście o wizytach domowych będzie można zapomnieć.

                                                    Dla zlodziei,ktorzy maja wlasny biznes i udaja rolnikow,z pewnoscia bedzie nieciekawie.Dla ludzi,ktorzy probuja zarobic na zycie pracujac w jednym z najtrudniejszych zawodow swiata-troche lepiej.A przynajmniej,taka mam nadzieje...

                                                    > NO ale większość głosowała na PO-PSL tak ze to na
                                                    > własne życzenie.
                                                    Owszem,wiekszosc glosowala za demokracja,komuchu.
                                                  • aron2004 Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 04.11.07, 07:24
                                                    dwimmerling napisał:


                                                    > Leczenie ludzi to nie to samo,co obieranie ziemniakow.

                                                    Trzeba obierać ziemniaki wydajnie jak i również leczyć wydajnie.


                                                    > ie bylo objawow choroby.Czyli co,wszyscy diabetolodzy to debile?
                                                    >Zanim zaczniesz cos pie..c o metodach leczenia,ktore sa na
                                                    >zachodzie i gwarantuja wyleczenie a w polsce "zli i niedobrzy"
                                                    >lekarze tego nie stosuja,bo zbieraja na terenowke,

                                                    No bo tak właśnie jest. Polski lekarz oszczędza na badaniach dla
                                                    pacjentów, bo musi mieć terenówkę. Gdyby zrobił więcej badań, mógłby
                                                    leczyć bardziej nowocześnie i wydajnie. Albo np. wcześniej wykryć
                                                    chorobę u pacjenta.


                                                    > A przepraszam Cie,czemu mam zapier... za darmo?Ty jezdzisz za
                                                    >darmo swoim busem ,aron?Dyzur to normalna praca,przychodza
                                                    >ludzie,ja mam ich leczyc,konsultowac,o perowac,etc.Czym to sie
                                                    >kurna rozni od normalnego dnia pracy? /oprocz tego,ze j

                                                    Dyżur lekarza nie jest pracą, tylko przygodą. Powiedział to lekarz-
                                                    profesor który dyżurował o wiele więcej niż ty i ktokolwiek z tego
                                                    forum. Polskie prawo nie przewiduje płacenia za przygody.


                                                    > Oczywiscie,ze tak bedzie!!!I padnie mit o tabunach lekarzy
                                                    >bezrobotnych.

                                                    My mamy lekarzy którzy udają że pracują, a tak naprawdę to są
                                                    bezrobotni, bo maja bardzo małą wydajność pracy. Są to np. lekarze
                                                    rodzinni, a przynajmniej duża ich część.

                                                    <Sorry,l
                                                    > iczby to liczby.A ja Ci moge nawet podac date tego "przebudzenia"-
                                                    >1szy stycznia 2008,jak wejdzie prawo unijne-lekarz moze pracowac 48
                                                    >godzin i basta!!!Skonczy sie zapier... ku chwale ojczyzny!!!

                                                    Ja wiem, że wy Ojczyznę macie w d... - liczy się tylko kasa.
                                                    Szkoda, że mamy takich lekarzy.

                                                    >
                                                    > Dla zlodziei,ktorzy maja wlasny biznes i udaja rolnikow,z
                                                    >pewnoscia bedzie niec iekawie.Dla ludzi,ktorzy probuja zarobic na
                                                    >zycie pracujac w jednym z najtrudni ejszych zawodow swiata-troche
                                                    >lepiej.A przynajmniej,taka mam nadzieje...

                                                    Pracują to za dużo powiedziane. Wydajność pracy polskiego lekarza
                                                    jest bardzo niska. Oczywiście średnia wydajność, nie przeczę, że są
                                                    w Polsce lekarze którzy się starają i nie widzą tylko kasy przed
                                                    oczami, ale też pacjenta z jego problemami.
                                                    Ale średnio generalnie jest źle. Bardzo źle.


                                                    > Owszem,wiekszosc glosowala za demokracja,komuchu.

                                                    Ale nikt nie powiedział, że ta demokracja będzie oznaczała, że
                                                    lekarz bez zapłaty nie będzie leczył. Oj będzie niespodzianka.
                                                  • slav_ Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 04.11.07, 00:09
                                                    >Jeżeli zwolnimy 10% lekarzy i ilość wyleczonych pacjentów pozostanie
                                                    >na tym samym poziomie to wydajność w oczywisty sposób wzrośnie -
                                                    >oczywście nie z dnia na dzień - to jest praca na lata.


                                                    Skąd założenie że pozostanie na tym samym poziomie?
                                                    Zwolnic 10% możemy - to ruch od nas zależny. Ale skąd wiesz że "i ilość
                                                    wyleczonych pacjentów pozostanie
                                                    na tym samym poziomie" ?
                                                    Nurtuje mnie to wielce i chciałbym znać odpowiedz.

                                                    >oczywście nie z dnia na dzień - to jest praca na lata.

                                                    Czy jednak zakładasz że "na lata" wydajność polskich lekarzy jednak spadnie (o
                                                    ile?).
                                                    I kto wykona te "pracę" aby (po latach) wzrosła ?
                                                  • aron2004 Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 04.11.07, 07:27
                                                    slav_ napisał:

                                                    > Skąd założenie że pozostanie na tym samym poziomie?

                                                    Jeżeli pojawi się prawdziwe bezrobocie w środowisku lekarskim (
                                                    obecnie jest ale ukryte) to ci co jeszcze pracuja będą bardziej się
                                                    starać. Nie znam innego sposobu na zwiększenie wydajności pracy.

                                                    > Zwolnic 10% możemy - to ruch od nas zależny. Ale skąd wiesz że "i
                                                    >ilość wyleczonych pacjentów pozostanie na tym samym poziomie" ?
                                                    > Nurtuje mnie to wielce i chciałbym znać odpowiedz.

                                                    Lekarze będą zagrożeni bezrobociem a więc będą bardziej się starać,
                                                    leczyć lepiej i bardziej wydajnie.


                                                    > Czy jednak zakładasz że "na lata" wydajność polskich lekarzy
                                                    >jednak spadnie (o ile?).

                                                    Pod rządami PO wydajność pracy polskich lekarzy na pewno spadnie. To
                                                    nie ulega wątpliwości.

                                                    > I kto wykona te "pracę" aby (po latach) wzrosła ?

                                                    Rząd PiS, o ile przejmie władzę za 4 lata.
                                                  • aron2004 Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 04.11.07, 07:29
                                                    najbardziej to będę się śmiał z tych co głosowali na PO jeżeli
                                                    lekarze po Nowym Roku zażądają np. 1000 zł za dyżur.
                                                    A tak może być. Już minister Bukiel o to zadba.
                                                  • szlachcic Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 03.11.07, 19:46
                                                    slav_ napisał:

                                                    > Zmniejsza zawsze

                                                    no wlasnie, czyli wyszlo ze sam sobie zaprzeczasz domagajac sie ze
                                                    ponad limit musi byc placone 100%

                                                    >ale wykonywanie ich ma sens wyłącznie wtedy gdy cena zapłacona
                                                    > za usługę w ogole pokrywa koszta jej wytworzenia i daje zysk

                                                    jezeli ogromna czesc szpitali mowi, gdyby zaplacono nam
                                                    ponadlimitowe ......
                                                    to oznacza ze cena uslugi jest cena wyzsza niz koszty med jakie musi
                                                    ponies szpital, inaczej zadna liczba wykonanych uslug nie dawalaby
                                                    zysku, ba kazde wykonanie wiecej dawaloby strate
                                                    I nie twierdze ze takich przykladow nie ma

                                                    Wiec jezeli zgadasz sie z powyzszym jedna z metod poprawy sytuacji
                                                    jest reorganizacja aby rzetelnie wyliczyc faktyczne koszty i
                                                    eliminowac marnotrawstwo

                                                    > No dobrze - to powiedz mi na czym miała by polegac
                                                    >ta "reorganizacja" a przeze wszystki kto i po co miałby ja robić ?

                                                    Panstwo musi okreslic koszyk i ustalic (czesc pewnie jest ustalona)
                                                    normy dot ilosci szpitali publicznych, gestosci oddzialow itp
                                                    z badan wynika jasno ze ilosc szpitali na zachodzie kraju jest
                                                    wieksza niz gdzie indziej i to powoduje (jest to udokumentowane) ze
                                                    zachodnie wojewodztwa (zwlaszcza dolnoslaskie) ma najgorsze wyniki
                                                    finansowe
                                                    Dokladnie ta sama sprawa dot gestosci oddzialow
                                                    Dzis publiczne konkuruja ze soba i w imie podzialu pieniedzy darza
                                                    sie ze niepotrzebnie nfz dzieli uslugi na szpitale aby ogolna ich
                                                    liczba byla liczba przyslugujaca na miasto itp
                                                    statystyki mowia ze chora jest proporcja pracownikow szpitali do
                                                    ilosci lozek. mowie tu o wszystkich pracownikach

                                                    Krus, niestety PO stala sie partia ala Lepper
                                                    Sprawy lekowe - ogromne naduzycia

                                                    to sa oczywiste i udowodnione wycieki pieniedzy
                                                    po ich eliminacji mozna obliczyc koszt funkcjonowania SZ na danym
                                                    poziomie
                                                    Wtedy mozna dyskutowac kiedy ekonomicznie Polacy dojda do takich
                                                    dochodow ze to sie spinansuje samo
                                                    Wtedy firmy ubezpieczeniowe moga rzetelnie ustalac skladki dodatk
                                                    ubezpieczenia na leczenie
                                                    Wtedy plebs uzna ze jest sens dodatkowego ubezpieczenia daje
                                                    obopilne korzysci, dzis tak nie jest
                                                    Dodatkowo aby usprawnic Wasza prace i zrobic ja normalna (wielu
                                                    pacjentow u spcjalisty) trzeba jakos obciazac pacjenta
                                                    Tu tez mozna dyskutowac czy to 5 zl za wizyte
                                                    czy 5 zl po 5 wizycie
                                                    czy zwiekszenie podatku zdrowotnego po 10 wizycie majac na uwadze np
                                                    wiek
                                                    to trzeba usiasc i przeanalizowac jak bedzie najlepiej i
                                                    najsprawiedliwiej i aby wciaz byl to system "solidarnoscioowy" - ale
                                                    z pewnymi konsekwencjami
                                                    I np tak jak pisalem w stomatologii system powinien gwarantowac
                                                    rocznie np 2 wizyty (to jest proste do obliczenia ile wizyt)
                                                    to daje ze jest uczciwie
                                                    to daje ze czlowiek jest motywowany aby dbac o kly bo takie wizyty
                                                    to w zasadzie moga gwarantowac a nie jak dzis ludzie nie chodza do
                                                    publicznej bo nie ma miejsc a do prywatnej bo trzeba bulic
                                                    Czyli zadnej profilaktyki

                                                    slav teraz czekam z czym sie nie zgadzasz
                                                  • slav_ Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 03.11.07, 23:58
                                                    slav_ napisał:

                                                    > Zmniejsza zawsze

                                                    >no wlasnie, czyli wyszlo ze sam sobie zaprzeczasz domagajac sie ze
                                                    >ponad limit musi byc placone 100%

                                                    Cytujesz nieuczciwie.
                                                    (...)Zmniejsza zawsze ale wykonywanie ich ma sens wyłącznie wtedy gdy cena zapłacona
                                                    za usługę w ogole pokrywa koszta jej wytworzenia i daje zysk.
                                                    A to nie zawsze ma miejsce nawet przy placeniu 100% a tym bardziej przy niższym.(..)

                                                    TO jest cytat zawierający sens - niczemu nie zaprzeczam.

                                                    >jezeli ogromna czesc szpitali mowi, gdyby zaplacono nam
                                                    >ponadlimitowe ......
                                                    >to oznacza ze cena uslugi jest cena wyzsza niz koszty med jakie musi
                                                    >ponies szpital, inaczej zadna liczba wykonanych uslug nie dawalaby
                                                    >zysku, ba kazde wykonanie wiecej dawaloby strate
                                                    >I nie twierdze ze takich przykladow nie ma

                                                    No ale szpitale w tej argumentacji liczą "ponadlimitowe" zapłacono 100%" i tu
                                                    jest (jeden z wielu) "pies pogrzebany".
                                                    A ty piszesz że ponad limit nie musi być płacone 100%(?) - TO jest brak
                                                    konsekwencji w argumentacji i zaprzeczanie sobie samemu przez Ciebie - co więcej
                                                    poparte nieuczciwym (znów) powołaniem się na czyjeś słowa.

                                                    >Panstwo musi okreslic koszyk i ustalic (czesc pewnie jest ustalona)
                                                    >normy dot ilosci szpitali publicznych, gestosci oddzialow itp
                                                    >z badan wynika jasno ze ilosc szpitali na zachodzie kraju jest
                                                    >wieksza niz gdzie indziej i to powoduje (jest to udokumentowane) ze
                                                    >zachodnie wojewodztwa (zwlaszcza dolnoslaskie) ma najgorsze wyniki

                                                    (...)

                                                    >publicznej bo nie ma miejsc a do prywatnej bo trzeba bulic
                                                    >Czyli zadnej profilaktyki

                                                    >slav teraz czekam z czym sie nie zgadzasz
                                                    >Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali

                                                    Ale ja się chętnie zgodzę ze wszystkim.
                                                    (Choć - ni bardzo wiem czemu cały czas się czepiasz lekarzy - ich roli w tym
                                                    twoim wywodzie nie ma)
                                                    Począwszy od koszyka skończywszy na współpłaceniu za wizyty poprzez
                                                    reorganizację zakładów opieki zdrowotnej.
                                                    Różnimy się tylko jednym - Ty chcesz to zrobić metodami administracyjnymi (czyli
                                                    "trzeba usiąść i określić", "zrobić badania", "usiąść i przeanalizować".
                                                    Ja - chę stworzenia takich zasad finansowania aby ta "reforma" wynikała ze
                                                    zdrowych zasad ekonomicznych - ci którzy robią coś lepiej (lub coś bardzo
                                                    pożądanego) zarabiają lepiej i sie rozwijają, ci którzy tego nie potrafią
                                                    znikają z rynku.
                                                    No i jedno czym się różnimy - według mnie wykonana praca ZAWSZE musi być
                                                    zapłacona według umowy lub wykonujący musi mieć prawo odmówić jej wykonania i
                                                    zażądać opłaty.

                                                    Odpowiedz mi na jedno pytanie KTO ma "zrobić" "reorganizację" w twoim wydaniu?
                                                    Bo taka metoda wymaga bandy urzędników którzy przez lata będą "analizować" a
                                                    potem 'wdrażać". A jeśli się pomylą w "analizie" albo następny "Gosiewski"
                                                    wybuduje szpital w polu żeby elektorat go poparł ?
                                                    Powiedz - KTO ma to zrobić
                                                  • szlachcic Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 04.11.07, 11:19
                                                    slav_ napisał:

                                                    > Cytujesz nieuczciwie.

                                                    wcale nie
                                                    nfz placi za usluge ktora ma pokryc koszty med, place, media itd
                                                    czesc z tych kosztow jest stala wic nie ma przelozenia na liczbe
                                                    wykonanych uslug czyli mowiac po ludzku kazda nastepna usluga
                                                    zmniejsza koszt jednostkowy tej uslugi,a ze to ponad umowe nie musi
                                                    kosztowac tyle co w umowie
                                                    dobrze byloby gdyby nfz opracowal jakis algorytm placenia za
                                                    nadwykonania aby szpitale mogly wiedziec ile beda mialy placowne i
                                                    kiedy- elastycznosc i przewidywalnosc nfz ktorej dzisiaj nie ma

                                                    > No ale szpitale w tej argumentacji liczą "ponadlimitowe" zapłacono
                                                    >100%" i tu jest (jeden z wielu) "pies pogrzebany".

                                                    potrzebna jest przewidywalnosc nfz i wiedza o ponadlimitowych
                                                    pieniadzach
                                                    szpitale musza wiedziec szybko jak wyglada budzet nfz ktory sie caly
                                                    czas zmienia i bedzie sie zmienial na lepsze

                                                    > Ale ja się chętnie zgodzę ze wszystkim

                                                    zauwaz ze ja to pisze od miesiecy a wydzwiek Twoich postow jest taki
                                                    ze sie ze mna nie zgadzasz

                                                    > (Choć - ni bardzo wiem czemu cały czas się czepiasz lekarzy - ich
                                                    >roli w tym twoim wywodzie nie ma)

                                                    dla mnie jestescie super waznym glosem w dyskusji jak ma wygladac
                                                    system
                                                    bez Was nie ma zadnych szans na normalnosc, a macie narzedzia aby
                                                    wywierac naciski
                                                    poki co narzedzia sluza do wyciagania kasy

                                                    > Różnimy się tylko jednym - Ty chcesz to zrobić metodami
                                                    administracyjnymi

                                                    bo to publiczna sluzba zdrowia i widac jak na dloni gdzie jest zle
                                                    no nie moze byc tak ze w miescie X sa 3 szpitale a tej samej
                                                    wielkosci miescie Y 5 z 50% lozek wiecej

                                                    >wynikała ze
                                                    > zdrowych zasad ekonomicznych

                                                    jestem przeciwkiniem euro bo to 20% podwyzki a polacy caly czas to
                                                    biedota
                                                    ze szpitalami nie da sie zrobic wg zasad ekonomicznych bo chcesz
                                                    doplat pacjentow do kazdej uslugi
                                                    chcialbys sprywatyzowac wodociagi? policje? straz?
                                                    jestem za budowaniem malych prywatnych wyspecjaklizowanych w danej
                                                    dziedzinie szpitli

                                                    >zarabiają lepiej i sie rozwijają, ci którzy tego nie potrafią
                                                    > znikają z rynku.

                                                    ale kto mialby przejac szpital i na jakich zasadach?
                                                    a jak jest 1 szpital w miescie? zlamanie doplata 2tys, jak sie nie
                                                    podoba to wypad, wyjecie ciala obcego z jamy ustnej - 10tys jak sie
                                                    nie podoba to duscie sie
                                                    proponujesz cos rzucajac haslo "prywatyzacja"
                                                    sam nie wiesz co chcesz i jestem temu przeciwny
                                                    Inna sprawa jest ze szpitale by nie konkurowaly a by sie dogadywaly
                                                    cenowo - to jest pewnik
                                                  • slav_ Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 04.11.07, 12:46
                                                    >> Cytujesz nieuczciwie.

                                                    >wcale nie

                                                    Oczywiście że nieuczciwie - wyrywając z kontekstu i zmieniając sens - co
                                                    udowodniłem.

                                                    >nfz placi za usluge ktora ma pokryc koszty med, place, media itd
                                                    bzdura
                                                    nfz IGNORUJE (faktyczne) koszta i nie istnieje ŻADNA realna (czyli potwierdzona
                                                    przez rynek) wycena świadczeń.

                                                    >dobrze byloby gdyby nfz opracowal jakis algorytm placenia za
                                                    >nadwykonania aby szpitale mogly wiedziec ile beda mialy placowne i
                                                    >kiedy- elastycznosc i przewidywalnosc nfz ktorej dzisiaj nie ma

                                                    rożne rzeczy "dobrze by było" ale nie ma.
                                                    Oczywiście że można by kontraktować "nadwykonania" - ale przy założeniu że to
                                                    MUSI SIE OPŁACAĆ wykonawcy - inaczej odrzucamy i oferujemy na wolnym rynku (na
                                                    którym też możemy nie znaleźć chętnych! - bo cena za wysoka - to reguluje cenę
                                                    ale i dostępność). Ale nfz tego nie robi i nie zrobi - bo to okazja by wymusić
                                                    darmowe świadczenia (szpitale i tak MUSZĄ leczyć) a po nowym roku rzucić jakiś
                                                    ochłap - szpitale wezmą każde (nawet śmieszne i nie pokrywające kosztów)
                                                    pieniądze bo mają długi i nóż na gardle.
                                                    "Płacenie" odbywa sie po awanturach, wstrzymywaniu przyjęć, groźbach zamykania
                                                    oddziałów. A oddziały nfz ZAWSZE (co roku) oddają niewykorzystane na leczenia
                                                    pieniądze "do centrali" przy okazji kasując premie za dobrą pracę i
                                                    gospodarowanie i "zmieszczenie się w budżecie". Długi pozostają w szpitalach -
                                                    tam o premiach zapomiano już dawno.


                                                    >jestem przeciwkiniem euro bo to 20% podwyzki a polacy caly czas to
                                                    >biedota
                                                    (...)
                                                    >ze szpitalami nie da sie zrobic wg zasad ekonomicznych bo chcesz
                                                    >doplat pacjentow do kazdej uslugi



                                                    ?????????
                                                    "pominięcie zasad ekonomicznych" przy funkcjonowaniu szpitali to stałe długi,
                                                    pompowanie pieniędzy, oddłużanie pod pistoletem długów itp zjawiska przeciw
                                                    którymi (podobno) protestujesz i ŻADNA "restrukturyzacja" nic tu nie pomoże
                                                    To godzenie się na funkcjonowanie szpitali(jak obecnie) jako "bufora" dla
                                                    niewydolnego socjalnie i fiansowo państwa - "oferującego"(deklaratywnie!)
                                                    obywatelom opiekę na której zakres go nie stać i nie płaci za nią (!!!). Może
                                                    tak oczywiście być (kwestia założeń systemu) - ale trzeba to jasno powiedzieć,
                                                    zapisać w ustawach i nie wylewać krokodylich łez udając że chcemy mieć zdrowy
                                                    finansowo system, działający na wolnym rynku.
                                                    Nie zapominaj - NIE MA DARMOWEGO LUNCHU !
                                                    ZAWSZE ktoś musi zapłacić - choćby poziomem bezpieczeństwa(np. świeży casus
                                                    Kutna miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,4636951.html), długiem, wyzyskiem źle
                                                    opłacanego personelu, dekapitalizacją bazy sprzętowej itp).

                                                    >jestem za budowaniem malych prywatnych wyspecjaklizowanych w danej
                                                    >dziedzinie szpitli

                                                    Takie już są. Kontraktują z nfz ściśle określony zakres usług (opłacalnych).
                                                    RĘCZĘ ci że nie ma tam "nadwykonań". Pacjenci grzecznie staja w kolejce - nawet
                                                    ponad rocznej(i są zadowoleni). jeśli chcą wcześniej (poza kolejką) - płacą i
                                                    mają. Standard usługi jest ściśle określony - za to co ponad standard pacjent
                                                    DOPŁACA.(Np. jeśli w standardzie wszczep jest stalowy a pacjent chce tytan lub
                                                    biowchłanialny - dopłaca.)
                                                    Tak własnie powinno być - powinny tak moc pracować również szpitale publiczne -
                                                    mam nadzieję że im tego nie odmawiasz.

                                                    >Inna sprawa jest ze szpitale by nie konkurowaly a by sie dogadywaly
                                                    >cenowo - to jest pewnik

                                                    A od czego urząd antymonopolowy ? Lubisz "urzędowe" załatwinaie spraw - jak znalazł.
                                                    Ale poważnie - ryzyko jest znikome z powodu dużego "rozproszenia" oferentów. Na
                                                    pewno mniejsze niż producentów energii czy paliw czy dealerów samochodów.
                                                  • szlachcic Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 04.11.07, 20:04
                                                    slav_ napisał:

                                                    > nfz IGNORUJE (faktyczne) koszta i nie istnieje ŻADNA realna (czyli
                                                    potwierdzona przez rynek) wycena świadczeń.

                                                    mowilem to w kontekscie twgo ze sugerujecie ze nfz placi ZAWSZE
                                                    ponizej samych kosztow medycznych co jest totalna bzdura bo szpitale
                                                    mowia jasno
                                                    gdyby zaplconio nam za ponadlimitowe nie byloby dlugow

                                                    Wiec jezeli kwota bylaby mniejsza niz koszty samego leczenia to
                                                    ZADEN szpital niemoglby wujsc nigdy na zero
                                                    rozumiesz? tak/nie

                                                    > To godzenie się na funkcjonowanie szpitali(jak obecnie)
                                                    jako "bufora" dla
                                                    > niewydolnego socjalnie i fiansowo państwa

                                                    dlaczego chcesz rozpoczac restrukturyzacje od najwiekszej armaty
                                                    bardzo radykalbnej i tym samym ryzykownej
                                                    slav, w kazdym zawodzie/firmioe problemy rozwiazuje sie od
                                                    najbardziej oczywistych spraw i szybkich do zrealizowania
                                                    dlaczego chcesz inaczej?

                                                    > Takie już są

                                                    sa, ale nie z duzo
                                                    w tym jest przyszlosc, nie w "fabrykach" zdrowia

                                                    > RĘCZĘ ci że nie ma tam "nadwykonań".

                                                    ale sa zyski z limitow
                                                    u was sa straty
                                                    oni nie maja anizlotowki z budzetu, wy macie miliony poza nfz
                                                    im dlugow nie umazaja, wam marzaja miliardy

                                                    >A oddziały nfz ZAWSZE (co roku) oddają niewykorzystane na leczenia
                                                    > pieniądze "do centrali"

                                                    w paranoje zaczynasz wpadac

                                                    > A od czego urząd antymonopolowy ?

                                                    nie rozsmieszaj mnie

                                                    >jeśli chcą wcześniej (poza kolejką)

                                                    nie pamietam kto ale ktos z lekarzy pisal ze w publicznej sa wszyscy
                                                    przyjmowani
                                                    po co wiec chodza do prywatnej i jeszcze czekaja rok?
                                                    Takie macie wlasnie argumenty
                                                    W tym watku taki, a w innym juz argumentujecie druga polprawda

                                                    Test
                                                    Anestozjolog dawkuje gazy, ale w przewodach jest dziura
                                                    Co powinno sie zrobic
                                                    A-zatkac dziure
                                                    B-kupic wieksza butle z gazem

                                                    to aluzja do naszych dyskusji

                                                  • dwimmerling Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 04.11.07, 20:29
                                                    Szlachcic,jako ze wykazujesz sie skrajna ignorancja,skomentuje tylko jedna rzecz:

                                                    > Test
                                                    > Anestozjolog dawkuje gazy, ale w przewodach jest dziura
                                                    > Co powinno sie zrobic
                                                    > A-zatkac dziure
                                                    > B-kupic wieksza butle z gazem
                                                    >
                                                    > to aluzja do naszych dyskusji

                                                    Oczywiscie,obie sa bledne.Szlachcic,mega spec od ekonomii oraz medycyny obwinalby przewod papierem toaletowym...:)
                                                  • slav_ Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 04.11.07, 20:54
                                                    >mowilem to w kontekscie twgo ze sugerujecie ze nfz placi ZAWSZE
                                                    >ponizej samych kosztow medycznych

                                                    Cytat, cytat !

                                                    >bo szpitale mowia jasno
                                                    >gdyby zaplconio nam za ponadlimitowe nie byloby dlugow

                                                    Ale 100%, 100% ...

                                                    >dlaczego chcesz rozpoczac restrukturyzacje od najwiekszej armaty
                                                    >bardzo radykalbnej i tym samym ryzykownej
                                                    >slav, w kazdym zawodzie/firmioe problemy rozwiazuje sie od
                                                    >najbardziej oczywistych spraw i szybkich do zrealizowania
                                                    >dlaczego chcesz inaczej?

                                                    ???
                                                    tego bełkotu sie nie da skomentować


                                                    >ale sa zyski z limitow
                                                    >u was sa straty
                                                    >oni nie maja anizlotowki z budzetu, wy macie miliony poza nfz
                                                    >im dlugow nie umazaja, wam marzaja miliardy

                                                    Przecież Ci napisałem czemu nie maja długów.
                                                    Pozwól tak pracować szpitalom publicznym to tez nie będą miały.

                                                    To co ? Pozwolimy? tak/nie

                                                    >>A oddziały nfz ZAWSZE (co roku) oddają niewykorzystane na leczenia
                                                    >> pieniądze "do centrali"

                                                    >w paranoje zaczynasz wpadac

                                                    Czyli - rozumiem - zaprzeczasz że oddawali ? Bo ja słyszałem coś innego
                                                    choćby: ratownictwo.blogspot.com/2006/03/nfz-tumaczy-si-z-pienidzy.html

                                                    >> A od czego urząd antymonopolowy ?

                                                    >nie rozsmieszaj mnie

                                                    A co w tym śmiesznego ? Tepsa karę zapłaciła.
                                                    A do ryzyko takich działań w opiece zdrowotnej po stronie oferentów - znikome -
                                                    brak monopolisty i zbyt duże rozproszenie na "zmowę" a zwłaszcza jej tajność.
                                                    Obecnie praktyki (jawnie monopolistyczne) stosuje nfz
                                                    (wil.akedo.pl/beta/?show=HIDDEN&id=387) bo JEST monopolistą.

                                                    >nie pamietam kto ale ktos z lekarzy pisal ze w publicznej sa wszyscy
                                                    >przyjmowani
                                                    >po co wiec chodza do prywatnej i jeszcze czekaja rok?

                                                    WSZYSCY - nawet tacy za których nikt złamanego grosza nie zapłaci i dostają
                                                    WSZYSTKO co jest dostępne, włącznie z najdroższymi kuracjami których kosztów nfz
                                                    nie pokrywa - bez względu na to jakie długi to spowoduje.
                                                    Paru anestezjologów tu na forum może ci przedstawić koszta leczenia
                                                    nieubezpieczonego alkoholika który po potrąceniu przez samochod, przejściu przez
                                                    neurochirurgię i ortopedie po kilku wielogodzinnych zabiegach leży miesiąc pod
                                                    respiratorem na OIOMIE i za którego leczenia szpital nie dostanie ANI GROSZA
                                                    I ty ŚMIESZ pisać że nie wszyscy???



                                                    >Test
                                                    >Anestozjolog dawkuje gazy, ale w przewodach jest dziura
                                                    >Co powinno sie zrobic
                                                    >A-zatkac dziure
                                                    >B-kupic wieksza butle z gazem

                                                    OBIE propozycje są błędne.
                                                    Odpowiedź na test - trzeba kupić nowe przewody.

                                                    Ale to już remont (awaria). I właśnie tak (z powodów finansowych) dokładnie tak
                                                    działają polskie szpitale - narażając personel i pacjenta.
                                                    Tak na prawdę należy koszta amortyzacji tego przewodu wliczyć w koszt procedury
                                                    i przewody wymienić planowo PRZED awarią po minięciu zalecanego okresu eksploatacji.
                                                  • szlachcic Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 05.11.07, 17:42
                                                    slav_ napisał:

                                                    > Cytat, cytat !

                                                    no nie chce mi sie szukac, przyklad nici byl podawany kilkukrotnie,
                                                    protezy i cos tam takze kosztuje wiecej niz placi za nie nfz

                                                    > tego bełkotu sie nie da skomentować

                                                    belkotu? przeciez niedawno zgodziles sie z moimi postualtami a byly
                                                    one oczywiste i wiadomo jest w jakim kierunku isc
                                                    powiedz mi dlaczego zakladasz ze to nic nie da, a jak da to po co
                                                    prywatyzowac w formie jakiej chcesz?

                                                    > Pozwól tak pracować szpitalom publicznym to tez nie będą miały.

                                                    ale nikt dyrektorowi szpitala nie zakazuje reorganizacji i np
                                                    optymalizacji prracy - administracji czy czesci bialej
                                                    to zrobiono przymusowo w wielu szpitalach i w wielu sie powiodlo
                                                    mam kolejny raz przymomniec restrukturyzacjje pogotowia - wlasnie
                                                    sie przeprowadzaja do nowej siedziby - zysk za rok 2007 20 czy 30
                                                    tysiecy
                                                    Mozna? Rok temu krzyczeli na nfz jak Wy

                                                    > To co ? Pozwolimy? tak/nie

                                                    od dawna dyrektorzy maja taka mozliwosc poza kasowaniem dodatkowych
                                                    pieniedzy
                                                    jak myslisz jak bylaby mozliwosc kasowania robiliby
                                                    restrukturyzacjje?
                                                    ja nie wiedze powodu aby to mialo ich do tego zachecic
                                                    po prostu wygodnie jest narzekac, a cieplutka posadka za nic
                                                    nierobienie gwarantuje niezla kase - byle miec spokoj
                                                    zgadzasz sie? tak/nie

                                                    > Czyli - rozumiem - zaprzeczasz że oddawali ?

                                                    jestem pewien ze oddzial oddal centrali aby potem centrala
                                                    podzielila duza kuope pieniedzy jeszcze raz na oddzialy
                                                    ale fakt, glupota nfz
                                                    raz dzielone nie powinny wracac

                                                    > A co w tym śmiesznego ? Tepsa karę zapłaciła

                                                    tepsa jest monopolista ktora bezczelnie wykorzystuje sytuacje
                                                    raz udalo sie nalozyc kare ktora to zaplaca i tak jaj klienci
                                                    nie rozsmieszaj mnie slav
                                                    tepsa to firma ktorej upadek nie powoduje jakis konsekwencji dla
                                                    spoleczenstwa
                                                    z tepsy czlowiek moze zrezygnowac a ze szpitala nie

                                                    > Paru anestezjologów tu na forum może ci przedstawić koszta leczenia
                                                    > nieubezpieczonego alkoholika

                                                    kiedys pisalem, ustawowo to trzeba rozwiazac

                                                    > OBIE propozycje są błędne.
                                                    > Odpowiedź na test - trzeba kupić nowe przewody.

                                                    przeciez wiesz ze to skrot myslowy
                                                    to byla aluzja do tego ze Wy chcecie zatkac dziure szmata tak jak
                                                    bilansowanie chcecie osiagnac dodatkowymi obciazeniami a nie
                                                    pozbyciem sie przede wszystkim czynnikow ktore powoduja dlugi

                                                    > Tak na prawdę należy koszta amortyzacji tego przewodu wliczyć w
                                                    >koszt procedury i przewody wymienić planowo PRZED awarią po
                                                    >minięciu zalecanego okresu eksploat acji.

                                                    inwestycje w ogromnej czesci macie finansowane przez
                                                    wojewodztwa/miasta czyli spoza nfz
                                                  • aron2004 Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 05.11.07, 21:48
                                                    szlachcic ma rację, szpital powinien zacząć rozglądać się za
                                                    oszczędnościami u siebie a nie tylko wszystko zwalać na NFZ.
                                                    Najlepiej zacząć od zwolnienia 10% lekarzy. Tak na początek.
                                                  • dwimmerling Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 04.11.07, 13:00
                                                    > nfz placi za usluge ktora ma pokryc koszty med, place, media itd

                                                    I tutaj jest pies pogrzebany.Bo nie mozesz zrozumiec,ze MA pokryc,ale wcale nie koniecznie pokrywa.A potem jest wykonanie "ponadlimitowe",za ktore NFZ postanawia sobie zaplacic kwote,ktora odpowiada np. polowie kosztow medycznych,jak to je nazwales-a gdzie kasa na media,place,etc?


                                                    > czesc z tych kosztow jest stala wic nie ma przelozenia na liczbe
                                                    > wykonanych uslug czyli mowiac po ludzku kazda nastepna usluga
                                                    > zmniejsza koszt jednostkowy tej uslugi,

                                                    Kurde,wyjasnij mi prosze:Jak doszedles do tego,ze skoro koszty sa stale,to sie zmniejszaja?Wybacz,ale ja tylko glupim lekarzem jestem,a nie wszystko wiedzacym informatykiem i nie rozumiem,zwyczajnie:)
                                                    Mysle,ze wykazujesz w tym momencie totalny brak zrozumienia praw ekonomii.Zalozmy,ze jakas firma sprzedaje produkt X za 100 pln-z czego,wykonanie go to 50pln a pozostale 50pln to tzw.marza-czyli,zarobek dla firmy.I teraz,jesli ktos zamiast 100 sztuk produktu X zamowi w tym miesiacu 1000,to firma moze faktycznie powiedziec "ok,to jak zamowisz jeszcze 500,to opchniemy Ci je nie za 100,a za 75pln-bo my i tak zarobimy wiecej".No i ok-zakladam,ze o taki model Ci chodzilo.Tyle,ze to w momencie,kiedy ISTNIEJE wogole owa marza.Gorzej,jak jej nie ma-zakladajac,ze kupujacym jest NFZ,a firma jest szpital,w polskich realiach wyglada to tak: NFZ zyczy sobie 100 sztuk produktu X i placi za niego 50pln /czyli,tyle ile kosztuje jego wykonanie/,a szpital MUSI wykonac tych produktow X,powiedzmy,150-NFZ ma OBOWIAZEK kupna tych 50 ponadlimitowych /w koncu,te 50 to tez ubezpieczeni pacjenci/,ale postanawia za nie placic nie 50pln /czyli,cene wykonania bez marzy/,a np 25pln /czyli,polowe ceny wykonania,a o reszte niech sie martwi szpital-coz,najwyzej popadnie w dlugi.../.Czy cos nadal jest niejasne?



                                                    > potrzebna jest przewidywalnosc nfz i wiedza o ponadlimitowych
                                                    > pieniadzach
                                                    > szpitale musza wiedziec szybko jak wyglada budzet nfz ktory sie caly
                                                    > czas zmienia i bedzie sie zmienial na lepsze

                                                    Pieprzysz,szlachcic.Rozwiazania sa dwa,bardzo proste:
                                                    1)prywatyzujemy&likwidujemy NFZ-wtedy mamy spokoj,powstaje kilku prywatnych ubezpieczycieli i to oni bija sie miedzy soba o szpitale-pracuje tzw.wolny rynek/plus,od panstwa "darmowa" np.onkologia,etc/.
                                                    2)Szpital co miesiac wysyla do NFZtu sprawozdanie ile i jakich zabiegow zostalo wykonanych,a NFZ ma obowiazek za to wszystko placic /czyli tak,jak to funkcjonuje na papierze,bo obecnie to wolna amerykanka.../.
                                                    I problem z glowy...


                                                    > dla mnie jestescie super waznym glosem w dyskusji jak ma wygladac
                                                    > system
                                                    > bez Was nie ma zadnych szans na normalnosc, a macie narzedzia aby
                                                    > wywierac naciski
                                                    > poki co narzedzia sluza do wyciagania kasy

                                                    Tos strzelil jak maly kazio po duzym piwie.Te "narzedzia do wyciagania kasy" dzialaja tak super,ze poki co nikt sie nie przejmuje zbyt powaznie ostatnim pol roku strajkow-tylko,co jakis czas ewakuuja&zamykaja jakis szpital.My nie od tego zreszta jestesmy,zeby cos zmieniac-od tego sa do diabla politycy...


                                                    > bo to publiczna sluzba zdrowia i widac jak na dloni gdzie jest zle
                                                    > no nie moze byc tak ze w miescie X sa 3 szpitale a tej samej
                                                    > wielkosci miescie Y 5 z 50% lozek wiecej

                                                    Kurde,co z tego,skoro zasadniczo i w jednym i w drugim jest za malo tych Twoich lozek...?


                                                    > jestem przeciwkiniem euro bo to 20% podwyzki a polacy caly czas to
                                                    > biedota

                                                    Jesli jest to dla Ciebie argument,oznacza to,ze totalnie nie rozumiesz,badz nie znasz mechanizmow rynkowych.


                                                    > ze szpitalami nie da sie zrobic wg zasad ekonomicznych bo chcesz
                                                    > doplat pacjentow do kazdej uslugi

                                                    Jak to sie nie da?!A jak na calym swiecie to Twoim zdaniem dziala?

                                                    > chcialbys sprywatyzowac wodociagi? policje? straz?

                                                    Slav ma racje.Jestes komuchem,szlachcic.
                                                    Ps.za wode place,policja i straz raz-zarabia lepiej,dwa-ma np.wczesniejsza emeryturke i jeszcze mase przywilei...

                                                    > jestem za budowaniem malych prywatnych wyspecjaklizowanych w danej
                                                    > dziedzinie szpitli

                                                    Kurde,to jestes w koncu za prywatyzacja SZ,czy nie?


                                                    > ale kto mialby przejac szpital i na jakich zasadach?
                                                    A czemu nie spolki pracownicze?Blagam,nie pieprz tylko,ze na prywatyzacji znowu komuchy sie wzbogaca,albo cos w tym stylu-co wybory kilku psycholi mi to wmawia,starczy juz...


                                                    > a jak jest 1 szpital w miescie? zlamanie doplata 2tys, jak sie nie
                                                    > podoba to wypad, wyjecie ciala obcego z jamy ustnej - 10tys jak sie
                                                    > nie podoba to duscie sie
                                                    Szlachcic,ale tak to dziala na calym swiecie-jestes ubezpieczony,albo placisz.Procedury ratujace zycie sa wykonywane natychmiast,po czym dostajesz do domu rachunek,jesli nie jestes ubezpieczony.Co w tym zlego?

                                                    > sam nie wiesz co chcesz i jestem temu przeciwny

                                                    A Ty owszem,wiesz czego chcesz-wszystkiego za darmo.Sorry,winetu,sam sobie dymaj za darmo.


                                                    > Inna sprawa jest ze szpitale by nie konkurowaly a by sie dogadywaly
                                                    > cenowo - to jest pewnik

                                                    No brawo,teorii spiskowych ciag dalszy.Lec do telewizora,ucieka Ci najnowszy odcinek "z archiwum Y"...
                                                  • p.atryk Szlachcic powtarza pojecia ktorych niie rozumie 04.11.07, 13:09
                                                    Wzrost ilosci uslug (produkowanych towarow) ZAWSZE PROWADZI DO
                                                    WZROSTU KOSZTOW STALYCH.
                                                    Rozumiem ,ze szlachcic sugeruje sie nazwa: "stale" wg niego
                                                    oznacza "na niezmiennym poziomie" chyba??? ROTFL :)))
                                                    Czy szlachcica stac mentalnie na podjecie pewnego wysilku, w celu
                                                    przyswojenie sobie jednego z najbardziej oczywistych praw ekonomii?
                                                    Pytanie raczej retoryczne.
                                                  • dwimmerling Re: Szlachcic powtarza pojecia ktorych niie rozum 04.11.07, 13:22
                                                    > Wzrost ilosci uslug (produkowanych towarow) ZAWSZE PROWADZI DO
                                                    > WZROSTU KOSZTOW STALYCH.
                                                    > Rozumiem ,ze szlachcic sugeruje sie nazwa: "stale" wg niego
                                                    > oznacza "na niezmiennym poziomie" chyba??? ROTFL :)))
                                                    > Czy szlachcica stac mentalnie na podjecie pewnego wysilku, w celu
                                                    > przyswojenie sobie jednego z najbardziej oczywistych praw ekonomii?
                                                    > Pytanie raczej retoryczne.

                                                    Nieee,no przeciez oczywistym jest,ze 10ciu pacjentow mozna traktowac jedna gaza /jalowa;)/,do 20tu pacjentow mozna uzywac tego samego zestawu nici,a jak wymontujemy dren od jednego pacjenta-przeciez mozna go zastosowac do zabiegu na innym pacjencie;)
                                                    Szlachcic to mlotek,chyba nic na to nie poradzimy...
                                                  • slav_ Re: Szlachcic powtarza pojecia ktorych niie rozum 04.11.07, 13:33
                                                    > Wzrost ilosci uslug (produkowanych towarow) ZAWSZE PROWADZI DO
                                                    > WZROSTU KOSZTOW STALYCH.

                                                    Pozwolę sobie \"się nie zgodzić" i poprzeć szlachcica :-) :-) :-)

                                                    Chodzi o to że wzrost ilości usług zmniejsza "udział" kosztów stałych w kosztach
                                                    pojedynczego produktu (czyli jego wytworzenie staje sie tańsze).
                                                    Problem szlachcica polega na tym że demonizuje ten mechanizm i odrywa go od
                                                    rzeczywistości i nie zauważa że mimo tego świadczenie (każdej ilości) konkretnej
                                                    usługi może nadal być kompletnie nieopłacalne (!) bo jest świadczona "pod
                                                    przymusem" z pominieciem rachunku ekonomicznego i uwzględnienia RZECZYWISTYCH
                                                    kosztów

                                                    To mniej więcej tak:
                                                    wyprodukowanie poroduktu X kosztuje 100 zł przy serii 1000 szt, potem cena spada
                                                    do 80/szt (bo seria dłuższa), my wam zapłacimy 80 za pierszy tsiąc a potem 60 bo
                                                    macie tańszą produkcję.
                                                    Szlachcicowi by - jako argument - pasowało - żeby więcej nie płacić (bo tańsza
                                                    produkcja).
                                                    A efekt ekonomiczny ? Starta 20 zł na KAŻDYM jednostkowym produkcie.
                                                  • p.atryk Nie Slav 04.11.07, 16:48
                                                    Pozwole sobie uzyc kapitalikoiw dla wyroznienia istotnych elementow.


                                                    Koszty stale moga pozostawac na stalym PROCENTOWYM poziomie jedynie
                                                    w analizie dlugookresowej. Natomiast w analizie krotkookresowej
                                                    stosunek kosztow stalych do ilosci (jakosci) uslug, ZAWSZE rosnie
                                                    przy wzroscie powyzszych I NIE SPADA wprost proporcjonalnie do
                                                    spadku powyzszych.
                                                  • slav_ Re: Nie Slav 04.11.07, 18:12
                                                    Chyba znów pozwolę sobie "się nie zgodzić" :-)

                                                    Stałe to stałe.
                                                    Koszty stałe są stałe własnie w KRÓTKOOKRESOWEJ analizie (a przynajmniej w tym
                                                    czasie w którym nie nastąpią zmiany zewnętrzne np. podatków czy wewnętrzne np.
                                                    konieczność inwestycji.
                                                    Nie spadną one faktycznie (prawie) w ogóle mimo zmniejszenia produkcji (chyba że
                                                    dojdzie do np. zwolnień) ale też NIE WZROSNĄ (!) (albo - wzrosną w sposób
                                                    nieznaczny bo trudno o "czyste" koszta stałe) mimo wzrostu produkcji -
                                                    przynajmniej do momentu gdy wzrost produkcji wymusi inwestycji czy wzrostu
                                                    zatrudnienia, zwłaszcza administracji (czyli wzrost odbędzie się w ramach
                                                    istniejących już możliwości "produkcyjnych").
                                                    Czyli (pomijamy inne koszta i zakładamy "czyste" koszta stałe):
                                                    jeśli przy kosztach stałych x wyprodukujemy 1000 produktów
                                                    to "udział" ich w tym produkcie będzie X/1000
                                                    jeśli wyprodukujemy 2000 (w tych samych warunkach funkcjonowania! - korzystając
                                                    z posiadanych możliwości)
                                                    to udział w tym produkcie będzie x/2000 i tak kwota będzie NIŻSZA niż w
                                                    pierwszym przypadku
                                                    pozwala to (w zależności od polityki cenowej) - obniżyć cenę produktu (poprawić
                                                    konkurencyjność) lub (pozostawiając cenę nie zmienioną) zwiększyć zysk

                                                    Przecież taki jest sens ich wyodrębniania przy liczeniu kosztów i taki jest sens
                                                    zwiększania produkcji (czy ilości świadczonych usług) - inaczej po co by to robić?

                                                    oczywiście rozmawiamy całkowicie teoretycznie i abstrahując od konkretnego
                                                    profilu działalności (bo np przy usługach koszty stałe to główne koszty i
                                                    możliwośc ich obniżenia jak również zwiększania ilości świadczonych usług bez
                                                    inwestycji jest mocno ograniczona)

                                                    Chętnie dam sie przekonać że nie mam racji - człowiek uczy sie całe życie :-)
                                                  • p.atryk Re: Nie Slav 05.11.07, 14:01
                                                    slav_ napisał:


                                                    > Koszty stałe są stałe własnie w KRÓTKOOKRESOWEJ analizie (a
                                                    przynajmniej w tym czasie w którym nie nastąpią zmiany zewnętrzne
                                                    np. podatków czy wewnętrzne np. konieczność inwestycji.

                                                    Zgadza sie. Sa stale i w analizie krotkookresowej i dlugookresowej.
                                                    Ale my mowimy o ZMIANIE jednego z elementow rownania-o wzroscie
                                                    produkcji lub ilosci swiadczonych uslug ,co pociaga za soba zmiane
                                                    kosztow stalych. Procentowo udzial kosztow stalych bedzie taki sam,
                                                    w liczbach bezwzglednych wzrosnie proporcjonalnie.

                                                    > Nie spadną one faktycznie (prawie) w ogóle mimo zmniejszenia
                                                    produkcji (chyba że dojdzie do np. zwolnień) ale też NIE WZROSNĄ (!)
                                                    (albo - wzrosną w sposób nieznaczny bo trudno o "czyste" koszta
                                                    stałe) mimo wzrostu produkcji - przynajmniej do momentu gdy wzrost
                                                    produkcji wymusi inwestycji czy wzrostu zatrudnienia, zwłaszcza
                                                    administracji (czyli wzrost odbędzie się w ramach istniejących już
                                                    możliwości "produkcyjnych").

                                                    Tu piszesz o rezerwach organizacyjnych. Masz racje co do istnienia
                                                    tzw. potencjalow ukrytych,tylko ze trzeba to oceniac w
                                                    poszczegolnych przypadkach. Natomiast do rozwazan modelowych
                                                    (systemowych) istnienie rezerw nalezy pominac (bo ich tam zwyczajnie
                                                    NIE POWINNO byc)

                                                    > Czyli (pomijamy inne koszta i zakładamy "czyste" koszta stałe):
                                                    > jeśli przy kosztach stałych x wyprodukujemy 1000 produktów
                                                    > to "udział" ich w tym produkcie będzie X/1000
                                                    > jeśli wyprodukujemy 2000 (w tych samych warunkach funkcjonowania! -
                                                    korzystając z posiadanych możliwości)

                                                    Bardzo dobrze,ze sam to napisales-"korzystajac z posiadanych
                                                    mozliwosci". W modelach mikroekonomicznych nie ma rezerw-
                                                    utrzymywanie potencjalu produkcyjnego/uslugowego wyzszego niz realny
                                                    popyt jest bledem. Stad te mozliwosci (bez WZROSTU kosztow) swiadcza
                                                    np. o zlym zarzadzaniu.



                                                    > oczywiście rozmawiamy całkowicie teoretycznie i abstrahując od
                                                    konkretnego profilu działalności (bo np przy usługach koszty stałe
                                                    to główne koszty i możliwośc ich obniżenia jak również zwiększania
                                                    ilości świadczonych usług bez inwestycji jest mocno ograniczona)

                                                    Wlasnie o tym caly czas pisze. Modelowo-jest zwyczajnie niemozliwa.

                                                    Zachecalbym szlachcica do rozwiniecia jego teorii- Nobla z ekonomii
                                                    dostalby w ciemno, a giganci swiatowego biznesu ustawialiby sie w
                                                    kolejce po know-how (dyskretnie nie wspomne o wysokosci stawek za
                                                    konsultacje).

                                                  • szlachcic Re: Nie Slav 06.11.07, 18:50
                                                    > slav_ napisał:

                                                    > > Koszty stałe są stałe własnie w KRÓTKOOKRESOWEJ analizie (a
                                                    > przynajmniej w tym czasie w którym nie nastąpią zmiany zewnętrzne
                                                    > np. podatków czy wewnętrzne np. konieczność inwestycji.

                                                    osiagnales poziom loraphenusa slav

                                                    place - mowicie od 40 lat nie dostawaliscie podwyzek
                                                    prad - wytlumacz mi dlaczego zarowka bierze wiecej pradu w 8 godzin
                                                    jak lekarz przyjmie o 10 pacjentow wiecej, a mniej jak o 10 mniej
                                                    telefony - wytlumacz mi dlaczego obnizanie kosztow polaczen w
                                                    szpitalach znaczy podwyzke kosztow polaczen

                                                    Slac, wytlumacz mi te 3 sprawy i jak wytlumaczysz to jak
                                                    bezwarunkowo uznam Cie zwyciezca w naszych dyskusjach
                                                  • dwimmerling Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 04.11.07, 00:18
                                                    Ustalmy jedno,skladaczu komputerow:

                                                    Jesli jakies przyjecie jest "ponadlimitowe",oznacza to ze pacjent zostal przyjety ze wskazan zyciowych-vide,ma wyrostek i za 18 godzin bedzie mial zapalenie otrzewnej,jeszcze chwila i mamy k... TRUPA!A NFZ zalozyl,ze zostanie wykonanych danych zabiegow dokladna ilosc na dany rok-czyli,kontraktuja 100 wyrostkow.I ich nie obchodzi,ze srednia roczna w tym regionie to 120,a w tym roku to bylo takich pacjentow 200tu.Nfz SAM decyduje i nie ma dyskusji-bo NFZ jest pieprzonym monopolista-znasz takie trudne slowo?


                                                    Pie..sz cos wogole o wydajnosci pracy,naduzyciach finansowych w szpitalach,naduzyciach z firmami farmaceutycznymi/od sprzetu a nigdy pracowales w szpitalu,nie miales z tym wszystkim kontaktu-wyjasnij mi,skad te wszystkie genialne przemyslenia?Splynelo na Ciebie swiatlo z nieba,czy jak?
                                        • dwimmerling Szlachcic,ehh... 30.10.07, 21:26
                                          > jakie cos? nfz ma X pieniedzy i dzieli, glupio, bardziej glupuio czy
                                          > madrze, uczciwie czy mniej uczciwie
                                          > ale caly czas jest kwota X

                                          Nie.Jest kwota X przeznaczona przez NFZ na leczenie,ktora stanowi procent kwoty Y,ktora to dostal NFZ z budzetu panstwa /a ten z ZUSu,etc/Przykladowo:NFZ dostaje 20 miliardow.Ale kontraktuje uslugi tylko na 10mld.A za pozostale,przykladowo,kupuje sobie nowe komputery.Ten organ przed nikim de facto sie nie rozlicza!!!


                                          > kto ma ograniczosc aby nie przekraczac kwoty X?

                                          Nikt.NFZ sam przed soba tylko decyduje,czy przekaze wiecej kasy szpitalowi,czy nie,a sam szpital i tak MUSI ja przekroczyc /poprzez nadwykonania,ktorych nie da sie uniknac!!!/


                                          > Czy wyeliminowanie marnotrawstwa w systemie pozwoli leczyc
                                          > wiecej/lepiej?
                                          Niewiele.Z pustego i salomon nie naleje...


                                          > ale inni wola krzyczec ze nfz nie pozwala wychodzic na swoje i tacy
                                          > dyrektorzy pogotowia sa na stanowiskach na wieki
                                          > wiec to w przypadku pogotowia nie nfz jest przyczyna a w leczeniu
                                          > nie tylko nfz jest przyczyna choc zapewne wycena w czesci szpitali
                                          > ma ogromne znaczenie
                                          > Wy uwazacie ze to tylko wyceny nfz i on jest winowajca

                                          Synku...wyjdzmy od tego,ze pogotowie ma taki dobry sprzet i tak fajnie funkcjonuje glownie dzieki sponsorom /m.in. dzieki znienawidzonemu w toruniu owsiakowi:)/


                                          > > Ależ ja wcale nie jestem zwolennikiem podniesienia składki !!!
                                          >
                                          > "A podwyżka składki jest w tej chwili NIEZBĘDNA po prostu po to żeby
                                          > ten system jeszcze trochę przetrwał."
                                          >
                                          > to ze jest niezbedna znaczy ze jestes przeciwko?

                                          Owszem,jest niezbedna.Jesli nie podnosimy skladki,to dorzucmy doplaty przy kazdej wizycie.Mi jest wszystko jedno.Tylko komuna rozpuscila takich jak Ty,szlachcic,i teraz nie chce sie placic za czyjas prace,co...?

                                          > nic nie jestes w stanie urealnic nie urealniajac na poczatku
                                          > organizacji SZ, a wolny rynek dobrze sobie radzi i jest juz pokazna
                                          > czescia systemu

                                          SZlachcic,powiedz tak szczerze-co Ty masz do sluzby zdrowia,hm?Jestes gluchy na wszelkie argumenty,wiec wyjasnij prosze,dlaczego.Ale tak szczerze.
                    • loraphenus Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 26.10.07, 03:54
                      szlachcic napisał:

                      > maverick777md napisał:
                      >
                      > > Ad 1
                      > > Tylko z punktu widzenia NFZ.
                      >
                      > Czyli uwazasz tym samym ze jak nie bylo nfz czy kasy chorych robiono
                      > wszystko wszystkim. Bzdura
                      > to jest tak samo jak z placeniem podatku na komuny. niby nie placiles
                      >

                      jak napisął slav
                      > > Ad 2
                      > > Procedura i jej koszty w "nadwykonaniu' jest taka sama jak w
                      > >przypadku "wykonan ia planowego
                      >
                      > po 1 prawnie nfz nie musi placic bo ma kwote X i tylko X moze
                      > podzielic na szpitale a nie jest w stanie przewidziec ile wyniesie
                      > faktycznie suma wszystkich procedurczyli nie moze stosowac metody
                      > placimy za wszystko


                      szlachcic k.wa. Która firma robi coś za darmo komuchu ? Nie ma pieniążków to nie
                      ma leczonka ? Proste? Nie płacimy -nie ma usługi?
                      Robisz cos za darmo?


                      > po 2 przyklad
                      > szpital wyknuje 1 procedure kontraktowa rocznie. dostaje za to 90zl
                      > a 100zl musi wystarczyc na pensje prad leczenie itd
                      > Wychodzi - 10 zl na minus
                      > ale zrobil 2 procedure, ona nie kosztuje juz szpital wyliczone 10 zl
                      > a mniej bo odchodza koszty koszty stale
                      > Na takiej zasadzie dziala nfz.wieksza liczba uslug to mniejszy koszt
                      > jednostkowy uslugi dla szpitala. proste?

                      Szlachcic, chcesz powiedzieć że jak zużyje 1 paczkę nici chirurgicznych to koszt
                      wynosi x a jak zużyje dwie to nie wynosi 2x tylko mniej? Może im więcej ich
                      zużyje to nagle mi je taniej kontrahent dostarcza? Co dziś brałeś?

                      > i podkresle na koniec ze to nie znaczy ze nfz dziala bez zarzutow,
                      > jest ich wiele
                      >
                      > > Ponieważ leży to w etosie działania jednostki leczniczej

                      Szlachcic, co to jest etos jednostki leczniczej sowiecki komuchu?

                      Jaki coorwa etos jednostki leczniczej ? Wejde do sklepu i powiem =-etos sklepu -
                      chce coś w ramach etosu...

                      Coorwa człowieku - pieniądze za usług ei bez dyskusji. Komuchu etosem to Tobie
                      mozna zaplacic, pasuje ?

                      >
                      > nie zupelnie bo nie robicie uslug wszystkim, caly czas mowisz
                      > polprawdami
                      >
                      Szlachcic, obiecałem felinecaline ze nie bede sie wyrazal. Ale coorwa nie ma
                      opcji -jesteś tłuk. Fizolski ciul.

                      > >Ad4
                      >
                      > patrz punkt 2
                      • aron2004 Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 26.10.07, 07:02
                        o przepraszam, są firmy które mają etykę. Na przykład w szpitalu
                        rozdają kobietom po porodzie pampersy.
                        • felinecaline Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 26.10.07, 10:41
                          Dlaczego tylko "w szpitalu po porodzie"? Jakby te firmy "mialy
                          etyke" toby rozdawaly te podpaski czy pampersy na rynku kazdego
                          miasteczka powiatowego conajmniej 5x na tydzien, busiarze dowozili
                          by kobitki z najdalszych rubiez tyz za darmo - O! To by byla etyka!
                          • aron2004 Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 26.10.07, 10:53
                            niektórzy busiarze mają promocję "10 przejazd za darmo" na przykład
                            na trasie Lublin - Kraków. Przejazd ten jest wart 33 zł.
                            • felinecaline Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 27.10.07, 11:00
                              Dlaczego tylko niektorzy i dlaczego tylko na trasie Lublin - Krakow?
                              Powini przewozic bezplatnie wszystkich udajacych sie do lekarza - na
                              szelkich liniach i dystansach.
                              • aron2004 Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 27.10.07, 11:17
                                felinecaline napisała:

                                > Dlaczego tylko niektorzy i dlaczego tylko na trasie Lublin -
                                >Krakow? Powini przewozic bezplatnie wszystkich udajacych sie do
                                >lekarza - na szelkich liniach i dystansach.


                                No niestety nie da się, bo są przepisy ograniczające długość pracy
                                kierowców. NIe można kazać kierowcy jeździć dziennie np. 12 godzin
                                • maverick777md Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 27.10.07, 12:00
                                  Patrzę i oczom nie wierzę widząc kto tu "się zniża" do dyskusji z Aronem na temat bezpłatnych busowych przejazdów :)))

                                  Aronie - słyszałem ostatnio jak Kubica powiedział, że dla niego wyścigi to wielka życiowa przygoda. Czy kierowcy powinno się płacić za przygody?
                      • loraphenus szlachcic co to etos jednostki leczniczej 27.10.07, 00:16
                        rozumiem komuchu ze etosem maja placic rachunki

                        ile wart jest 1 etos ? 10 tysięcy złotych, 20 tysięcy ?
                        • maverick777md Re: szlachcic co to etos jednostki leczniczej 27.10.07, 12:02
                          ja użyłem słowa "etos" w znaczeniu: spełnianie pokładanych w nim przez ludność oczekiwań
                      • szlachcic Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 27.10.07, 13:32
                        loraphenus napisał:

                        > > > Procedura i jej koszty w "nadwykonaniu' jest taka sama jak w
                        > > >przypadku "wykonan ia planowego

                        Jezusicku
                        Czyli od nfz domagasz sie tylko kosztow samej procedury, bez kosztow
                        plac, pradu itp
                        Jak tak to masz racje
                        jak mnie nie cierpisz loraphenus czytaj np slava - on wydaje sie ze
                        to rozumie

                        > szlachcic k.wa. Która firma robi coś za darmo komuchu ? Nie ma
                        >pieniążków to nie
                        > ma leczonka ? Proste? Nie płacimy -nie ma usługi?
                        > Robisz cos za darmo?

                        jestem zagorzalym przeciwnikiem komuny to po 1
                        robie czasem cos za darmo bo jestem czlowiekiem
                        pieniazki macie i je marnujecie, tylko czastka Waszego dlugu to
                        niedoszacowanie. Komuchu ja za ten burdel nie chce doplacac

                        > Szlachcic, chcesz powiedzieć że jak zużyje 1 paczkę nici
                        >chirurgicznych

                        ten koszt nici to dyzurny argument na to skad sie biora tak
                        gigantyczne dlugi, one nie biora sie tylko z nici a nici to pikus
                        dlug jest bo jest burdel

                        > Jaki coorwa etos jednostki leczniczej ? Wejde do sklepu i powiem =-
                        etos sklepu

                        ja o etosie nie pisalem
                        nie porownywuj sklepu z gaciami do szpitala publicznego

                        > Szlachcic, obiecałem felinecaline ze nie bede sie wyrazal. Ale
                        >coorwa nie ma opcji -jesteś tłuk. Fizolski ciul.

                        ty wystawiasz sobie opinie a nie wyrazasz sie
                        mnie nie jestes w styanie obrazic, nie zrozumiales tego jeszcze

                        • maverick777md Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 27.10.07, 14:01
                          > ten koszt nici to dyzurny argument na to skad sie biora tak
                          > gigantyczne dlugi, one nie biora sie tylko z nici a nici to pikus
                          > dlug jest bo jest burdel

                          Ile według Ciebie kosztuje operacja? Same materiały.
                          • loraphenus doktorze nie spodziewaj sie odpowiedzi od szlach 01.11.07, 07:37
                            cica

                            on sam zastrzega sobie w którejś tam wczesniejszej że nie musi wiedzieć, nie
                            musi się znać.

                            Ale jak wiemy nie przeszkadza to mu być ekspertem od wszystkich problemów
                            systemu opieki zdrowotnej

                            Wszak to że NFZ nie płaci tyle za usługi tyle ile one są warte to nie problem -
                            problem wynika z "gospodarzenia"

                            według szlachcica brak pieniędzy to nie problem niedoszacowania procedur a
                            problem tego że nie potrafimy ich pomnażać

                            kolejnym paradoksem jest stwierdzenie że szpital to nie jednak sklep z
                            galanterią - co pozwala mniemać że szpital to nie jest normalna firma tylko
                            obiekt kultu...
                        • loraphenus szlachcic ciulu fizolski tłuku 27.10.07, 17:48
                          jeden stent kosztuje 2000 euro. NFZ płaci za dwa zużyte do zabiegu. Rozumiem że
                          to burdel że pacjentowi się daje szanse?

                          Jak pacjentowi damy 7 (siedem) to kto przygłupie zapłaci za pozostałe 5 ?

                          Twierdzisz kretynie od pecetów ze te 5 to sie biorą z "gospodarzenia"

                          Skąd takich coorwa wypuszczają fizolskich ciuli ? Ile razy ludzie mowia na forum.
                          Niereformowalny przygłupie.

                          Fizolu wracaj do codegenów. Swiadomie to pisze - i nie obrażam...
        • szlachcic Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 24.10.07, 21:43
          loraphenus napisał:

          > odpowiedź tutaj:

          fajna odpowiedz szkoda ze nie na to co pytalem


          • dwimmerling Re: dedykowane znawcy i ekspertowi od szpitali 30.10.07, 21:36
            > fajna odpowiedz szkoda ze nie na to co pytalem

            Jak wszyscy wiemy,nie ma glupich pytan.Nie ma jednak rowniez glupich odpowiedzi.Po prostu,czasem rozmowca ma problem z rozumieniem tekstu.Slyszanego,badz czytanego.
    • loraphenus Re: doktorze nie spodziewaj sie odpowiedzi od szl 01.11.07, 23:14
      fakty są takie że wtedy żaden lekarz nie pracowałby za takie pieniądze i więcej
      starczyło by dla oszustów pasożytujących na innych,....typu busiarze płacący krus.

      Tak aronku -taki pkp czy pks płaci zus a ty busiarzu kradniesz płacąc krus.

      niemoralne

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka