kwiatki Sandauera

09.02.08, 16:43
no cóż jeszcze raz pomimo mojej prośby wątek usunięto więc teraz
tylko link bez cytattów, a adminowi gratuluję hipokryzji

htmlgear.tripod.com/guest/control.guest?u=sppnn0
    • andnow2 Ten link nie działa. O co chodzi? 09.02.08, 17:10
      • seniorita15 Re: Ten link nie działa. O co chodzi? 09.02.08, 22:35
        Ja tez nie moge otworzyc linku.
    • loraphenus Re: kwiatki Sandauera 10.02.08, 00:31
      jest tutaj :

      sppnn.tripod.com/sppnn.htm
      • dinozaur47 Re: kwiatki Sandauera 10.02.08, 10:08
        Hmmm... liścik do kogo ? Chyba do Putina ...
        Dinozaur ( emigrant w 4 albo w 5 pokoleniu ) zadał sobie w 1973 roku pytanie ,
        czy za jego żywota zawodowego możliwa jest w Polsce normalizacja stosunków w
        ochronie zdrowia .
        Odpowiedź była : zdecydowanie nie . Dał więc tzw. dyla .
        Krótko przed wyjazdem udał się Dinozaur do Warszawy celem rozpoznania sytuacji i
        trafił tam na jakąś bardzo dziką prywatkę , na której spotkał rzeczonego p. (
        jeszcze nie dr ) Adama Sandauera , powróconego wtedy świeżo z Bliskiego Wschodu
        , w jednej z knajp pod Warszawą spotkał też niejakiego Urbana , też świeżo z
        Bliskiego Wschodu . Obejrzał se Dinozaur ich facjaty i ich ponowne pojawienie
        się w Polsce bardzo go w owym postanowieniu umocniło .

        Pozdrowienia
        Dinozaur ( z Neandertalu )
    • kzet69 Re: kwiatki Sandauera 10.02.08, 14:33
      rzeczywiście link nie działa a cytatu admin nie wpuścił na forum...
      taka mała hipokryzja.. chodzi mi o to że pan Sandauer mając pełne
      usta frazesów o ochronie godności pacjenta, o obronie "ofiar błędów
      lekarskich" jednocześnie na swoich stronach utrzymuje forum pelne
      donosów, chamstwa, bagna, pretensji zdradzonych żon i opuszczonych
      kochanek a wszystko z podawaniem z imienia nazwiska i miejsca pracy
      konkrertnych lekarzy, którzy nie mają żadnej obrony. I dziwi mnie
      postawa NIL przecież p. Sandauer powinien z sądu nie wychodzic...
      • radca w obronie ludzi pokrzywdzonych przez lekarzy 10.02.08, 15:29
        kto jak kto - ale ja mam niezbite dowody na to co sie dzieje w tzw.
        Sluzbie Zdrowia .... i jak wiele przestepstw jest popelnianych przez
        lekarzy,pielegniarzy, sanitariuszy,dyspozytorek oraz kierownikow i
        dyrektrorow placowek.

        wystarczy tylko,ze powiem o ponad 3 tysiacach ( slownie: trzy
        tysiace) kart z Akt policyjnych, zandarmerii wojskowej,prokuratury
        rejonowej,prokuratury wojskowej i sadow cywilnych i wojskowych.

        to,ze sa przestepcy i wielokrotni przestepcy w Sluzbie Zdrowia - to
        sa fakty i takie cos ma miejsce.

        malo tego sa i tez zbrodniarze....
        sa tez tacy- ktorzy popelniaja wiele przestepstw i to przeciwko
        zyciu i zdrowiu czlowieka, ale i tez przestepstwa przeciwko
        Wymiarowi Sprawiedliwosci.

        niestety... ci prestepcy maja uklady i za nic maja soebie Wymiar
        Sprawiedliwosci..... bo tym steruja adwokaci

        cdn.
        radca
        • loraphenus Re: w obronie ludzi pokrzywdzonych przez lekarzy 10.02.08, 16:06
          to powiedziałem ja, cezary jarząbek, trener III klasy....

          taak, spisek ogromnych rozmiarów. Porozumienie ponad podziałami.
          • radca Re: w obronie ludzi pokrzywdzonych przez lekarzy 10.02.08, 16:54
            loraphenus napisał:

            > taak, spisek ogromnych rozmiarów. Porozumienie ponad podziałami.

            - moze wyjasnisz bardziej....
            prosze

            radca
            • loraphenus Re: w obronie ludzi pokrzywdzonych przez lekarzy 10.02.08, 18:08
              uważam że jest Pan(i) ogarnięty/a urojeniową interpretacją rzeczywistości.

              To co znajduje się poniżej to pomówienie.

              Autentycznie współczuję.
              • radca Re: w obronie ludzi pokrzywdzonych przez lekarzy 10.02.08, 18:11
                loraphenus napisał:

                > uważam że jest Pan(i) ogarnięty/a urojeniową interpretacją
                rzeczywistości.
                >
                > To co znajduje się poniżej to pomówienie.

                - to nie jest pomowienie - pisze prawde... i nie ukrywam swojego
                imienia i nazwiska

                > Autentycznie współczuję.

                - zbyteczne... wspolczuj tym lekarzom przestepcom z pogotowia
                ratunkowego - Fordon

                radca
                • barabara6 Re: w obronie ludzi pokrzywdzonych przez lekarzy 11.02.08, 22:24
                  A świstak siedzi i zawija te sreberka!
        • snajper55 Oddam nicka "radca" w dobre ręce. 11.02.08, 01:26
          opuszczam forum GW - kto chce nicka " radca " ?

          dziekuje serdecznie Adminowi Tego Forum za akceptowanie i
          tolerowanie moich tekstow na Tym Forum.Dziekuje serdecznie Adminowi
          za serdecznie przyjecie mnie tutaj i nie stosowanie szykan - jak
          to ma miejsce na forum Bydgoszcz.

          pozdrawiam uczestnow Tego Forum z pelnym szacunkiem jak i samego
          Admina.... oraz pragne komus przekazac swojego nicka " radca " wraz
          z haslem

          prosze o poczte na Gw

          radca

          Całość:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=69795338&a=69795338

          S.
          • audwork Re: Oddam nicka "radca" w dobre ręce. 11.02.08, 19:36
            snajper55 napisał:
            (ciach)

            ..to brzydkie, co robisz:(
    • maverick777md Re: w obronie ludzi pokrzywdzonych przez lekarzy 10.02.08, 17:58
      Do ADMINISTRACJI - proszę zastanowić się nad sensownością utrzymywania na serwerze "Gazety" konta "radcy".
      • audwork Re: w obronie ludzi pokrzywdzonych przez lekarzy 11.02.08, 19:35
        maverick777md napisał:

        > Do ADMINISTRACJI - proszę zastanowić się nad sensownością utrzymywania na serwe
        > rze "Gazety" konta "radcy".

        A dlaczego? Nie jestes chyba zwolennikiem cenzury?
    • radca Re: kwiatki Sandauera 10.02.08, 18:34
      zyg_maz napisał:

      > Prozne nadzieje, konowaly jakos zamilkly !!!!!

      - zamilky.... bo potrafia straszyc i szykanowac - tylko,ze ja akurat
      skserowalem sobie ponad 3 tysiace stron .... i tutaj moga mnnie
      tylko straszyc i szykanowac....

      ale prawda jest udokumentowana.... a jest to horror i dowod na
      ogromna afere - gdzie wspoluczestniczyli w pomaganiu przestepcom
      nawet funkcjonariusze publiczni

      radca
      • radca Re: kwiatki Sandauera 10.02.08, 18:40
        kierownik zespolu reanimacyjnego -anestezjolog Dariusz Zmyj, bedac
        na dyzurze w pogotowiu ratunkowym - wprawil sie w stan glebokiego
        upojenia alkoholowego 2,2 promilia....nie udzieli pomocy rannemu
        19-to latkowi ... ktory znajdowal sie w polozeniu zagrozenia zycia...

        .... nie poniosl za to absolutnie zadnych konsekwencji i
        odpowiedzialnosci karnej....

        pomogl mu w tym sedzia kpt Tomasz Dolinski z GSW-Bydgoszcz

        radca

        • kzet69 Re: kwiatki Sandauera 11.02.08, 00:57
          ot właśnie kolejny "kwiatek Sandauera" facet, który w Bydgoszczy na
          forum szkaluje i oczernia wszystko i wszystkich teraz po medykach
          pojechał... czekam dnia gdy niezależne sądy zamkną ryjki takim
          radcom....
          • nico72 Re: kwiatki Sandauera 11.02.08, 01:07
            A tymczasem po prostu mu nie odpowiadaj. Jak ktoś kseruje 3000 stron w
            poszukiwaniu tajemniczej zmowy to kwalifikuje się tylko do leczenia.
            • kzet69 Re: kwiatki Sandauera 11.02.08, 01:08
              masz rację Nico ok
              • loraphenus Re: kwiatki Sandauera 11.02.08, 01:10
                dziw nad dziwy że nasz forumowy radca specjalista od procedur ratowniczych nie
                wypowiedział sie jeszcze czy zgodne z prawem jest kserowanie 3000 stron akt. Bo
                mnie laikowi prawnemu wydaje się że akta są w sądzie...i tam powinny być...w
                prokuraturze..a nie w domu jakiegoś człowieka który pomawia na forach i
                prezentuje urojenia ...
                • radca Re: kwiatki Sandauera 11.02.08, 19:00
                  loraphenus napisał:

                  > dziw nad dziwy że nasz forumowy radca specjalista od procedur
                  > ratowniczych

                  - dziekuje za uznanie, moze nie az taki specjalista - ale musialem
                  na potrzeby Procesowe i Postepowania prokuratorskie - przerobic
                  mase podrecznikow medycznych oraz z zakresu Medycyny Sadowej,
                  bylem taz uczestnikiem dwoch Kursow Udzielania Pierwszej Pomocy
                  w Austrii.Zasiegalem wiele porad i przeszkolen.Wiele konsultacji
                  medycznych.


                  > nie wypowiedział sie jeszcze czy zgodne z prawem jest kserowanie
                  > 3000 stron akt. Bo mnie laikowi prawnemu wydaje się że akta są w
                  > sądzie...i tam powinny być...w prokuraturze..a nie w domu jakiegoś
                  > człowieka który pomawia na forach i prezentuje urojenia ...

                  - otoz musze ci powiedziec,ze kserowanie Akt - jest zgodne z prawem.
                  Nie kazdy o tym wie - jak Ty na przyklad.Ja kserowalem Akta
                  w Prokuraturze, Policji i w Sadzie.Czynilem to oficjalnie - majac
                  ze soba przenosna kopiarke i swoj papier. Kserowalem wiele dni,
                  ale warto bylo - mialem wtedy cale Archiwum w domu u siebie.
                  Moglem wtedy analizowal i odtwarzac krok- po kroku co sie dzialo
                  i kto - jakie popelnial przestepstwa , czy zbrodnie.

                  Odtwarzalem i sprawdzalem - czy zeznania roznych osob pokrywaja sie
                  ze stanem faktycznym i czy sa one wiarygodne.... bo byly skaldane
                  pod przysiega i w mysl art kk - ktory mowi,ze " za skladanie
                  falszywych zezna grozi kara pozbawienia wolnosci do lat 5 "

                  .... i dzieki tym Aktom posiadanym u siebie - zorientowalem sie,ze
                  popelniono wiele przestepstw i to lawinowo - w celu zacierania sladow
                  przestepstwa.

                  nawet prokurator Bogacz - czerwony ze zlosci, skaczac na korytarzu
                  wykrzykiwal - gdy odkrylem,ze chroni przestepcow : " gdybym ja wtedy
                  wiedzial tyle co pan - to tez bym inaczej postepowal .. a skad
                  moglem wiedziec " ?!!! ..... krzyczal

                  ale ja - zwykly czlowiek - moglem wiedziec ? i wiedzialem ?
                  a mailem przeciez napawde male mozliwosci - bo gdybym byl
                  Prokuratorem - to przestepcom ze Strzyzawy - ciarki by szly po
                  plecach.... i nie wazne by bylo,ze byl to syn pulkownika Ludowego
                  Wojska Polskiego

                  radca

                  ps. a jesli piszesz,ze Akta powinny byc tylko w Sadzie ? masz moze
                  na mysli wlasnie ten Garnizonowy Sad Wojskowy w Bydgoszczy ?
                  i uwazasz,ze tam one bylyby bezpieczne ? - to zaraz ci cos pokaze
                  jak bezpieczne sa tam Akta i co sie z Aktami dzieje ?



                  • audwork Re: kwiatki Sandauera 11.02.08, 19:38
                    radca napisał:

                    > loraphenus napisał:

                    > > dziw nad dziwy że nasz forumowy radca specjalista od procedur
                    > > ratowniczych
                    >
                    > - dziekuje za uznanie, moze nie az taki specjalista - ale musialem
                    > na potrzeby Procesowe i Postepowania prokuratorskie - przerobic
                    > mase podrecznikow medycznych oraz z zakresu Medycyny Sadowej,
                    > bylem taz uczestnikiem dwoch Kursow Udzielania Pierwszej Pomocy
                    > w Austrii.Zasiegalem wiele porad i przeszkolen.Wiele konsultacji
                    > medycznych.

                    Czy straciles kogos bliskiego? Nie znam sprawy, ale to co teraz opisales jest
                    wstrzasajace.
                    • radca Re: kwiatki Sandauera 11.02.08, 19:57
                      audwork napisał:

                      > > loraphenus napisał:

                      > Czy straciles kogos bliskiego? Nie znam sprawy, ale to co teraz
                      > opisales jest wstrzasajace.

                      - w tragicznych okolicznosciach umieral nasz 19-to letni syn Dawid -
                      nie otrzymawszy zadnej pomocy... nawet zadnej nadzieji

                      bo pierwsza zaloga erki,ktora przybyla - byla pijana... a scislej
                      to kierownik zespolu reanimacyjnego kpt. Dariusz Z. (2,2 promila)
                      i pielegniarz erki Leszek S. ( jeszce 4,5 godziny po ucieczce
                      z miejsca wypadku mial 0.68 promila.

                      trzezwy byl tylko kierowca erki i sanitariusz... ale i oni pozniej
                      skladali falszywe zeznania w Zandarmerii Wojskowej - co zostalo
                      udowodnione

                      radca
                      • audwork Re: kwiatki Sandauera 11.02.08, 20:07
                        radca napisał:

                        > audwork napisał:
                        >
                        > > > loraphenus napisał:
                        >
                        > > Czy straciles kogos bliskiego? Nie znam sprawy, ale to co teraz
                        > > opisales jest wstrzasajace.
                        >
                        > - w tragicznych okolicznosciach umieral nasz 19-to letni syn Dawid -
                        > nie otrzymawszy zadnej pomocy... nawet zadnej nadzieji
                        >
                        > bo pierwsza zaloga erki,ktora przybyla - byla pijana... a scislej
                        > to kierownik zespolu reanimacyjnego kpt. Dariusz Z. (2,2 promila)
                        > i pielegniarz erki Leszek S. ( jeszce 4,5 godziny po ucieczce
                        > z miejsca wypadku mial 0.68 promila.
                        >
                        > trzezwy byl tylko kierowca erki i sanitariusz... ale i oni pozniej
                        > skladali falszywe zeznania w Zandarmerii Wojskowej - co zostalo
                        > udowodnione.

                        Wspolczuje Panu gleboko. To wielka tragedia.
                        Naprawde nie wiem co moge tutaj jeszcze napisac, aby Pan wiedzial, jak bardzo
                        sie z panem solidaryzuje i Pana rozumiem.
                        Sam nie wiem co bym w takiej sytuacji robil...ale chyba bylbym straszny...
                        Pozdrawiam serdecznie.

                        • radca Re: kwiatki Sandauera 11.02.08, 20:58
                          audwork napisał:

                          > Wspolczuje Panu gleboko. To wielka tragedia.
                          > Naprawde nie wiem co moge tutaj jeszcze napisac, aby Pan wiedzial,
                          > jak bardzo sie z panem solidaryzuje i Pana rozumiem.

                          - jak to dobrze,ze sa jeszcze ludzie - ktorzy rozumieja Tragedie
                          i ogrom cierpien i zla wyrzadzonego.... szcegolnie Zla wyrzadzonego
                          mlodemu chlopakowi - lat 19.... ktory inaczej nie mowil na Polske
                          ( bedac od podstawowki na emigracji ) jak " Kraj " .Mowil zawsze,ze
                          " jedziemy do kraju ". Polske nazywal swoim krajem... i w tym
                          " kraju " trafila Go " Smierc " ....

                          bo pijany lekarz erki - zataczajac sie i belkoczac - bez badania
                          powiedzial: " tutaj tylko przescieradlo "... po odjezdzie erki
                          strazak - kierownik sekcji Zdzislaw M. krzyczal do policjantow :
                          " panie ! on zyje ! panie ! on sie rusza ! ".....

                          niestety....nastepny wezwany, ktory przybyl dopiero po godzinie -
                          okazal sie oszustem i zbrodniarzem

                          Pozniej kierownik sekcji dochodzeniowej KWP z wydzialu ruchu
                          drogowego Wlodzimierz D. powiedzial : " przykro,ze to ja musze to
                          panstwu powiedziec... ale panstwa syn sie wykrwawil "


                          > Sam nie wiem co bym w takiej sytuacji robil...ale chyba bylbym
                          > straszny...

                          - tak tez powiedzial pozniej general Dysarz z Pomorskiego Okregu
                          Wojskowego : " mam dwoch synow i gdyby mnie to spotkalo- co pana..
                          to nie wiem co bym zrobil... ale chyba bym zabil "

                          Takich i podobnych wypwiedzi bylo duzo wiecej.Pewien oficer pod
                          Ministerstwem Obrony Narodowej ( w czsie mojego tygodniowego
                          protestu na mrozie minus 20 stopni ) powiedzial do mnie :
                          " pan nie wie jak sie to zalatwia ? tak - to pan sprawiedliwosci
                          nie uzyska "

                          Pani w Warszawie - ktora codziennie przywozila nam cieply posilek,
                          jedzenie i picie pod MON ... powiedziala : " wojsko to kanalia "

                          ... ale faktycznie...okazalo sie jak wielka wrednosc potrafi byc
                          u niektorych w wojskowym mundurze i bialym kitlu ( nie uogolniam tego
                          i nigdy nie mam zlego zdania o wszystkich - ale tylko pisze o stanie
                          majacym faktyczne zdarzenie ... wierze,ze dobrych ludzi jest wiecej )


                          > Pozdrawiam serdecznie.

                          - dziekuje z calego serca i rowniez pozdrawiam bardzo serdecznie
                          radca
                • radca loraphenus zobacz co sie dzieje z Aktami w Sadzie 11.02.08, 19:26
                  loraphenus napisał:

                  > mnie laikowi prawnemu wydaje się że akta są w sądzie...i tam
                  powinny być

                  - wiec zobacz co sie dzieje z Aktami wy tm akurat Sadzie - ktory
                  pomagal sprawcom przestepstwa

                  " Marcin Kowalski (18-04-02 20:09)Gazeta Wyborcza

                  Rolnik z okolic Szczecinka znalazł na polu odpisy wyroków wydawanych
                  przez bydgoski sąd wojskowy w stanie wojennym. Dokumenty z sądowej
                  kancelarii wywoził żołnierz-urzędnik. Jego rodzina paliła wyrokami w
                  piecu.

                  Halina Szałwińska, właścicielka pola w Wilczych Laskach pod
                  Szczecinkiem: - Cholera wie, skąd się to wzięło u nas. Syn jechał
                  traktorem i zauważył papiery. Załadował na przyczepę i przywiózł do
                  domu. Kobieta powiedziała o znalezisku lokalnej gazecie.

                  - Potwierdzam: worek był wypchany dokumentami - mówi Henryk Wiech,
                  komendant policji w Szczecinku. - O całej sprawie dowiedziałem się
                  z "Głosu Pomorza".
                  Przejrzałem papiery: to odpisy wyroków wydanych przez Wojskowy Sąd
                  Okręgowy w Bydgoszczy w latach 1982-84 na podstawie dekretu o stanie
                  wojennym. W środę żandarmeria wojskowa odebrała od nas znalezione
                  akta.

                  Na polu leżał m. in. odpis wyroku Sądu Najwyższego z 1994 roku
                  uniewinniającego Edmunda Józefa Baługę, działacza francuskich
                  komunistycznych związków zawodowych, doradcy związkowców z zachodu
                  do spraw Europy Środkowo-Wschodniej, skazanego w 1981 roku na 5 lat
                  więzienia za "działalność antypaństwową".

                  Kolejne akta znalezione w worku: Roman Schnejchel z Brodnicy.
                  Skazany w 1982 roku za rozrzucanie ulotek na dwa lata w
                  zawieszeniu. - Upiekło mi się - Schnejchel nie zmienił miejsca
                  zamieszkania, prowadzi dzisiaj działalność gospodarczą. - Brat za to
                  samo rok posiedział, a koledzy podostawali nawet po trzy lata. Nie
                  wstydzę się tego wyroku, to dla mnie zaszczyt. Ale mówi pan, że
                  akta leżały w polu? Skandal. Kto do tego dopuścił?

                  - Poprosiłem prezesa sądu garnizonowego o wyjaśnienia -mówi płk
                  Wiesław Giełżewski, szef zamiejscowego Ośrodka Wojskowej
                  Prokuratury Okręgowej w Poznaniu z siedzibą w Bydgoszczy.

                  Prezes ppłk Sławomir Lorencik przeprowadził wewnętrzne dochodzenie. -

                  Najprawdopodobniej to żołnierz zawodowy, który pracuje w sądzie jako
                  sekretarz chciał zrobić dobry uczynek i wywoził dokumenty aż pod
                  Szczecinek - powiedział "Gazecie". - Chorąży ma tam rodzinę, której
                  nie powodzi się najlepiej. Chciał ich wspomóc. Papierami palili w
                  piecu. Przyznał się już do winy. Z mojej strony mogę tylko przekazać
                  wszystkim pokrzywdzonym wyrazy ubolewania. Winny zostanie
                  przykładnie ukarany "


                  - a tez " urzednik " z tego Sadu - to.... no wlasnie....

                  radca
            • radca Re: kwiatki Sandauera 11.02.08, 18:41
              nico72 napisał:

              > A tymczasem po prostu mu nie odpowiadaj. Jak ktoś kseruje 3000
              stron w
              > poszukiwaniu tajemniczej zmowy to kwalifikuje się tylko do
              leczenia.

              - gdyby to do twojego syna przyjechal pijany lekarz ( 2,2 promila)
              nie ratowal i uciekajac przed policja erka - dokonal roszady erki.

              gdyby do twojego syna dyspozytorka Grazyna Gromadzinska - nie chciala
              dalej wyslac nastepnego lekarza - po pijanym kapitanie Dariuszu Zmyju
              - gdy policjant z drogowki wzywal nastepnego lekarza do miejsca
              wypadku

              gdyby pozniej do twojego rannego syna przyjechal wreszcie lekarz -
              po tym pijanym koledze.... ale nie jego intencja bylo ratowanie
              ofiary - lecz ratowanie pijanego kolegi z dyzuru...nawet za cene
              kilku przestepstw i poslugiwaniu sie dowodem tozsamosci pijanego
              Dariusza Zmyja - gdy sam byl lek med Jaroslawem Czerniakiem.

              gdy ojciec pijanego kapiatan - pulkownik z Kadr Pomorskiego Okregu
              Wojskowego - zaangazowal do wyczyszczenia tej sprawy samego
              pulkownika Koryckiego - bylego Prezesa Garnizonowego Sadu Wojskowego
              w Bydgoszczy.... ktory mial bronic w swim Sadzie u siebie na swoim
              podworku....

              gdybys jeszcze wiedzial,ze sam Szef Zandarmerii Wojskowej w
              Bydgoszczy oswiadcza,ze : " mielismy ogromne naciski - gdzie zostala
              przekazana krew Zmyja ? "

              ...i wiele jeszcze innych dowodow swiadczacych o zacieraniu sladow
              przestepstwa i pomaganiu przestepcom w unikaniu odpowiedzialnosci
              karnej za popelnione przestepstwa...

              .. to bys inaczej mowil.... inaczej bys wtedy sie wypowiadal...
              ale ja bym ciebie rozumial....

              .. chyba,ze w swej wrednosci - wywodzisz sie z tego haniebnego
              otoczenia lub srodowiska.... to tylko mozna wspolczuc tobie i miec
              nadzieje,ze tacy zostana kiedys dopadnieci

              radca
              • nico72 Re: kwiatki Sandauera 11.02.08, 21:21
                Dramat, serdecznie współczuję.
                • radca Re: kwiatki Sandauera 13.02.08, 20:56
                  nico72 napisał:

                  > Dramat, serdecznie współczuję.

                  - Bog zaplac
                  nie twierdze jednak i nigdy nie twierdzilem,ze wiekszosc lekarzy
                  jest zla.... wrecz przeciwnie.Uwazm,ze wiekszosc - to wspaniali
                  ludzie i z pasja i poswiceniem wykonuja swoja prace.

                  lecz bywaja tez chwasty...a tacy swoimi haniebnymi postepowaniami
                  dzialaja przeciwko zyciu i zdrowiu czlowieka oraz szkodza Sluzbie
                  Zdrowia .... bo ich miejsce jest albo na odwyku - albo pod budka
                  z piwem..... majac a uwadze,ze wielkim problemem w samej Sluzbie
                  Zdrowai - jest alkoholizm...o czym ostatnio bylo w Mediach

                  radca
    • 4.blizniak Re: kwiatki Sandauera 12.02.08, 11:11
      Sandaler to wielki pszyjaciel konowaluf. A ja jeszcze wiekszy.
      • 4.blizniak Re: kwiatki Sandauera 12.02.08, 11:12
        A najwieksza pszyjaciulkom jest 4.RP! Chej!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja