Dodaj do ulubionych

co jest pilne

IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 01.09.03, 09:25
Taki kwiatek: w sobote zglaszaja sie na izbe przyjec
("urgences") rodzice z 8-letnim chlopcem. 4 tygodnie
temu cos mu wlazlo w stope. Dyzurny chirurg bada
chlopca i planuje usuniecie ciala obcego na
poniedzialek rano. Rodzice sa niemile zaskoczeni "alez
w poniedzialek to on musi isc do szkoly!". :-)))

Taaaa....
Obserwuj wątek
    • Gość: feline Re: co jest pilne IP: *.dial.proxad.net 01.09.03, 09:55
      Znam, znam...ale - pewnie: "urgence vitale" to to nie bylo, ale czy nie mozna
      bylo usunac tego ciala obcego od razu? Roboty na okolo 15 minut a dzieciakowi
      oszczedza sie lazenia z czyms w stopie, wiec "zapewne" bolu, strachu przed
      nastepna wizyta( w swiadomosci, ze tym razem nie obejdzie sie bez "dlubania" w
      stopie", no i w koncu nieobecnosci w szkole. "u mnie" zalatwiono by od razu -
      nie sadzcie, ze dlatego, ze mamy malo pracy i "prawdziwych" naglych przypadkow,
      po prostu dlatego, ze to bylo dziecko a nie dorosly. Zreszta (znowu) "u mnie"
      mamy luksus odrebnych "urgences" dla doroslych i odrebnych dla dzieci. Z
      pozytkiem dla wszystkich ;-)))
      • Gość: Doki Re: co jest pilne IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 01.09.03, 12:25
        Nie wiem, ja tego nie widzialem, ale skoro lekarz z izby
        w ogole powiadamial chirurga, to widac uznal, ze to
        przekracza jego kompetencje. Moge sobie wyobrazic- przez
        4 tygodnie nawet drzazga moze dobrze zarosnac. No i
        znieczulenie nasiekowe stopy u dzieciaka... brrr... sam
        miale (jako dzieciak), to wiem.
        • Gość: feline Re: co jest pilne IP: *.dial.proxad.net 01.09.03, 13:42
          Widocznie jest jescze jeden problem organizacyjny: "u mnie" na "izbie przyjec"
          jest stale obecny chirurg: sa dwa "sektory" medyczny i chirurgiczny, co
          oszczedza czasu, koniecznosci "przywolywania" itepe.
          • Gość: Doki Re: co jest pilne IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 01.09.03, 15:14
            To nie jest "problem", to jest "by design". Nie wiem ile
            jest w Belgii szpitali, gdzie na izbie dyzurowalby
            specjalista chirurg. Pewnie mozna by je policzyc na
            palcach jednej reki. Specjalista jest za drogi, zeby go
            trzymac w szpitalu na dyzurze, no chyba ze nie da sie
            inaczej (anestezjolog, SAMU- SMUR itp). Nawet na
            intensywnej zwykle dyzuruje asystent, a jego superwizor-
            specjalista- w domu pod telefonem. My nie jestesmy
            teaching hospital, wiec asystentow nie mamy.
            • Gość: ajak Re: co jest pilne IP: *.katowice.msk.pl / 10.50.96.* 03.09.03, 11:45
              Uprzejmie przypominam, że jest to polskie forum w
              polskiej gazecie. No i jak ten post ma sie do polskiej
              państwowej SZ?
              • Gość: felinecaline Re: co jest pilne IP: *.dial.proxad.net 03.09.03, 12:18
                W tytule jest "Sluzba zdrowia" a nie "POLSKA sluzba zdrowia", wiec nie widze
                powodu, aby dwoje lekarzy, z pochodzenia Polakow nie moglo sie TU wymieniac
                pogladami. nawiasem mowiac poroniony (niestety) zamysl organizacji tzw systemu
                ratunkowego POLSKIEJ sluzby zdrowia mial byc oparty na tym "u mnie" i nawet
                dane mi bylo uczestniczyc w przygotowaniach. Niestety, projekt z (nie?)
                wiadomych przyczyn spalil na panewce, czego wynikiem jest m.in spora ilosc
                wpisow na tym forum.
              • Gość: Doki Re: co jest pilne IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 03.09.03, 13:30
                Zawsze jest nadzieja, ze ktos w Polsce to przeczyta i nie
                bedzie po raz drugi wynajdywac kola. O wiele taniej jest
                uczyc sie na cudzych bledach niz na wlasnych.
                • Gość: g@mdan Re: co jest pilne IP: *.tvsat364.lodz.pl 03.09.03, 17:23
                  Niestety. Doki mam nadzieję, że nie zapomniałeś jak to jest w Polsce.
                  To chyba nasza cecha narodowa - szukamy swojej, najlepszej drogi. A potem
                  okazuje się, że to był zły pomysł.
                  Gdyby Polacy umieli uczyć się na cudzych błędach to nie byłoby Kas Chorych
                  opartych na chorej ustawie i nie byłoby zgody na pomysły Pana Łapińskiego.
                  Piszcie o tym co dzieje się w "normalniejszej" sł. zdrowia.
                  Ja to zawsze chętnie czytam.
                  Pozdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka