andnow2
27.03.08, 16:49
wiadomosci.wp.pl/kat,83914,wid,9796719,wiadomosc.html
Nie stukali po nocy do drzwi sąsiadów lekarzy, nie zatrzymywali
autobusu pod szpitalem, zadzwonili - wprawdzie parę razy - ale po
prostu po pogotowie, no a wyszło, jak wyszło.
Czyżby kolejny raz ktoś miał po prostu pecha?!