Dodaj do ulubionych

16-latek 3 godziny umierał w szpitalu

27.03.08, 16:49
wiadomosci.wp.pl/kat,83914,wid,9796719,wiadomosc.html
Nie stukali po nocy do drzwi sąsiadów lekarzy, nie zatrzymywali
autobusu pod szpitalem, zadzwonili - wprawdzie parę razy - ale po
prostu po pogotowie, no a wyszło, jak wyszło.

Czyżby kolejny raz ktoś miał po prostu pecha?!
Obserwuj wątek
    • andnow2 a może chcą wyłudzić odszkodowanie?!! 27.03.08, 17:03
      • dwimmerling Andnow... 27.03.08, 17:36
        1)Nie nasza wina,ze uwazaja nas za cudotworcow.
        2)"Czyżby kolejny raz ktoś miał po prostu pecha?!"
        No taaaak,bo to strasznie dziwne,jak w populacji 40mln ludzi raz w miesiacu umrze jedna osoba przed 18tym rokiem zycia...normalnie szokujace,no nie wiem,jak ja moge zyc z taka swiadomoscia...
        3)Z laski swojej,nie pisz wiecej bzdur.Bedziemy miec otwarty dostep do akt sprawy-mozemy sobie podyskutowac.Chcialbym przypomniec panie RADCO,ze wyroki wydaja osoby,ktore ukonczyly aplikacje sedziowska,a nie tylko radcy...
        • aelithe Re: Andnow... 27.03.08, 17:46
          Właściwie z przedstawionych informacji można zarzucić szpitalowi, że
          nie miał aparatury diagnostycznej armii amrykanskiej atp bakteryjna
          etc.
          Poza zarzuty moga dotyczyć złego funkcjonowania systemu, np. zbyt
          małej ilości personelu na Izbie rpzyjęć przy wynagrodzeniu spzitala
          100 złotych na miesiąc zarzut powienien być skeirowany w kierunku
          NFZ.
          Dziennikarz nie ma prawa wydawac wyroku bez zapoznania się z aktami
          sprawy.
          • maretina Re: Andnow... 27.03.08, 18:28
            aelithe napisał:
            > Dziennikarz nie ma prawa wydawac wyroku bez zapoznania się z
            aktami
            > sprawy.

            a personel nie ma prawa zwracac sie do pacjenta per gowniarzu. nie
            ma tez prawa nad nim sie wytrzasac i krzyczec na chorego wijacego
            sie z bolu, prawda?
            z relacji slyszalam, ze u chlopaka bylo pogotowie, dostal srodki
            przeciwbolowe, pogotowie pojechalo a chlopak dalej wyl z bolu. nie
            wiem jak tam dziala pogotowie, ale w olsztynie ekipa czeka jakis
            czas, zeby zobaczyc czy lek dziala...
            • aelithe Re: Andnow... 27.03.08, 19:39
              a jeśłi sa 3 karetki na 500 mln rejon to ktoś ma czekac czy lek
              zadziała przy banalnej sprawie i pozwolić umrzeć osobie bardziej
              poszkodowanej?

              Celem transportu medycznego / słuzb ratunkowych jest nie
              diagnozowanie i leczenie w domu; a przewiezienie chorego do lekarza
              lub szpitala. To wszystko.

              Kilka spraw i pogotowie stanie z powodu braku samobójców.
              • maretina Re: Andnow... 27.03.08, 19:57
                aelithe napisał:

                > a jeśłi sa 3 karetki na 500 mln rejon to ktoś ma czekac czy lek
                > zadziała przy banalnej sprawie i pozwolić umrzeć osobie bardziej
                > poszkodowanej?
                wijacy sie z bolu chlopak to jest nic? badzmy powazni. jak lekarz
                nie mial czasu i/lub mozliwosci na stwierdzenie co to jest a
                dolegliwosci sa tak silne, wowczas nawet dla bezpieczenstwa wlasnej
                d....y powinien zabrac pacjenta do szpitala. sluchawkami i szpatulka
                do gardla wiele nie stwierdzi.
                w tym przypadku osoba bardziej poszkodowana okazal sie chlopak...
                > Celem transportu medycznego / słuzb ratunkowych jest nie
                > diagnozowanie i leczenie w domu; a przewiezienie chorego do
                lekarza
                > lub szpitala. To wszystko.
                wlasnie. tego tu zabraklo, bo pogotowie kazalo sie miety napic.
                zenujace!ktos nie moze wytrzymac z bolu a lekarz przyjezdza karetka
                i proponuje miete. to jakas parodia ratownictwa.
                > Kilka spraw i pogotowie stanie z powodu braku samobójców.
                ?
                • aelithe Re: Andnow... 27.03.08, 20:10
                  Od wielu lat pogotowie ma problemy z obsadą karetek. Lekarze
                  trafiają tam z konieczności, a ostatnio masowo uciekają ratownicy
                  medyczni.
      • maretina Re: a może chcą wyłudzić odszkodowanie?!! 27.03.08, 18:30
        a moze odrobina szacunku i zrozumienia do ludzi, ktorzy przezywaja
        tragedie swojego zycia? masz dzieci? chcialbys stracic swoje
        dziecko? zachowalbys wtedy logiczne myslenie i wyrozumialosc dl
        personelu szpitala, ktory krzyczal na twoje chore dziecko? nie
        ufalabym placowce, ktora nie ma personelu z podstawowymi zasadami
        kultury. balabym sie, ze chamstwo przeklada sie na indolencje w
        kwestiach medycznych.
        • andnow2 Oczywiście, że rozumiem i przeżywam tę tragedię 27.03.08, 18:53
          maretina napisała:

          > a moze odrobina szacunku i zrozumienia do ludzi, ktorzy przezywaja
          > tragedie swojego zycia? masz dzieci? chcialbys stracic swoje
          > dziecko? zachowalbys wtedy logiczne myslenie i wyrozumialosc dl
          > personelu szpitala, ktory krzyczal na twoje chore dziecko? ...


          oraz współczuję bliskim chłopca.

          Przeoczyłaś ironię i retoryczność mojego pytania z dwoma
          wykrzyknikami.
      • cameltravel Re: a może chcą wyłudzić odszkodowanie?!! 31.03.08, 22:23
        taaaaa i mieli plan 17 letni
        no weź skocz na najbliższy SOR tylko miej więcej "szczęścia" niż ten biedaczek i
        jego rodzina.

        Ewa
    • mindflayer Kto pracował na tym SOR?Czy SOR o tej porze działa 27.03.08, 18:03
      Po pierwsze: co to znaczy 'obługa SOR' - czy chodzi o elektryka i portiera? Czyżby na SOR w Kutnie nie było lekarza (na to wygląda)? W ogóle czy o tej porze działał SOR (było ok. 9.00). Trzeba zapytać dyrektora szpitala.
      Po drugie: wygląda, że lekarzy szukano po oddziałach - wystarczy że byli zajęci przy innych pacjentach, o co tu mieć pretensje.

      Niech żyje polski system ratownictwa! Wiwat sejm i wszystkie stany!
      • felinecaline Re: Kto pracował na tym SOR?Czy SOR o tej porze d 27.03.08, 18:19
        No coz, zapewne dzieciak noszacy w spbie nieswiadomie bombe
        marki "anewryzm aorty brzusznej" to wybitny pechowiec...
        Ciszej nad ta trumna...
        • mindflayer Re: Kto pracował na tym SOR?Czy SOR o tej porze d 27.03.08, 18:27
          Ja tam nie wiem co on miał. Trochę za młody na tętniaka, ale kto wie? U młodych są jakieś niedokonane zwroty krezki prowadzące do zadzierzgnięcia t. krezkowej, konia z rzędem temu kto o tym pomyśli. Może zakrzep/zator?
          • felinecaline Re: Kto pracował na tym SOR?Czy SOR o tej porze d 27.03.08, 19:01
            Slowo "tetniak aorty" padlo w reportazu tiwizyjnym.
            A jak slyszysz, ze chory ma bole brzucha i kregoslupa to o czym
            myslisz?(niezaleznie od wieku pewnie, ze u starszego pacjenta
            wydaje sie to bardziej prawdopodobne.
            Powtarzam, mial chlopak pecha...

            • mindflayer Re: Kto pracował na tym SOR?Czy SOR o tej porze d 27.03.08, 21:20
              Ja w takim momencie nie myślę, nie pieszczę się, ale zgarniam i wiozę :) Zwłaszcza, jak mam klienta, który nie jest na internetowej "czarnej liście pogotowia" ;-). Teraz to rozważania teoretyczne, bo od pogotowia się od lat trzymam najdalej jak można.
              U dziecka nie wiem, o czym bym myślał, u 50 latka - zgadza się o tętniaku.
              • mindflayer Malrotation and Midgut Volvulus 27.03.08, 21:31
                Na studiach widziałem dziecko, które na to umarło.
                Częstsze niż tętniak, a daje potworne bóle brzucha bez obj. otrzewnowych.
                • aron2004 Re: Malrotation and Midgut Volvulus 27.03.08, 21:34
                  a możę lekarzy na dyżurze było za mało, bo po podwyżkach po prostu
                  nie chce im się dyżurować?
              • andnow2 Internetowa "czarna lista pogotowia" - co to jest? 29.03.08, 18:25
                mindflayer napisał:

                > Ja w takim momencie nie myślę, nie pieszczę się, ale zgarniam i
                wiozę :) Zwłaszcza, jak mam klienta, który nie jest na
                internetowej "czarnej liście pogotowia"


                Gdzie można tę listę obejrzeć?
              • maverick777md Re: Kto pracował na tym SOR?Czy SOR o tej porze d 01.04.08, 06:25
                > Ja w takim momencie nie myślę, nie pieszczę się, ale zgarniam i wiozę :) Zwłasz
                > cza, jak mam klienta, który nie jest na internetowej "czarnej liście pogotowia"
                > ;-).

                Ktoś miał pomysł tworząc tą stronę. A lista wpisów właściwie przeraża. Dobrze, że logować się mogą tylko lekarze jeżdżący w pogotowiu.
                • andnow2 A jaki jest adres tej strony? 01.04.08, 08:21
                  maverick777md napisał:

                  > Zwłaszcza, jak mam klienta, który nie jest na
                  internetowej "czarnej liście pogotowia"
                  > Ktoś miał pomysł tworząc tą stronę. A lista wpisów właściwie
                  przeraża. ...
        • andnow2 A tego nie da się zdiagnozować? 27.03.08, 18:35
          felinecaline napisała:

          > No coz, zapewne dzieciak noszacy w spbie nieswiadomie bombe
          > marki "anewryzm aorty brzusznej" to wybitny pechowiec...
      • extorris Re: Kto pracował na tym SOR?Czy SOR o tej porze d 27.03.08, 18:19
        dokladnie tak

        zeby podsumowac przyczyny tej opieszalosci:
        1. obecnosc lekarza w karetce - gdyby byli tylko ratownicy, ich zadaniem byloby
        okreslic wskazania do obserwacji na SOR i ewentualnie zawiezc pacjenta na SOR,
        lekarz z karetki decydujac sie na leczenia chorego w domu ma wieksze szanse na
        niewlasciwa diagnoze, niz gdyby leczyl pacjenta na SORze
        2. zbyt mala ilosc karerek, przez co czas oczekiwania na dojazd do pacjenta bez
        ewidentnych cech zagrozenia zycia bywa czasem zbyt dlugi
        3. kompletny brak wlasciwej obsady SOR, brak chirurga i internisty, brak
        mozliwosci wykonania podstawowych badan w krotkim czasie - skandaliczna
        organizacja pracy SOR

        jestem przekonany, ze szpital powinien wyplacic odszkodowanie, byc moze
        pogotowie tez

        dopiero wowczas takie oszczednosci przestana sie oplacac

        i jeszcze jedno - jesli szpital nie bedzie prywatny, to za stan finansowy i
        ilosc wyplaconych odszkodowan i tak nikt nie bedzie odpowiadal i nadal nikomu
        nie bedzie zalezalo na poprawie jakosci
        • andnow2 Skąd ta przemiana Panie Docencie? Idzie na lepsze? 27.03.08, 18:41
          extorris napisał:

          > jestem przekonany, ze szpital powinien wyplacic odszkodowanie, byc
          moze pogotowie tez
          > dopiero wowczas takie oszczednosci przestana sie oplacac


          To może i lekarz Andrzej M. nie powinien jednak pozostawiać Huberta
          we wraku auta przez ponad 70 minut bez pomocy medycznej?:

          www.xing.com/app/forum?op=showarticles;id=2613936

          • extorris Re: Skąd ta przemiana Panie Docencie? Idzie na le 27.03.08, 18:52
            opisana sytuacja nie jest w zadnym razie bledem lekarskim, czy medycznym

            jestem przekonany, tak jak dyrekcja szpitala, ze lekarze zrobili wszystko, zeby
            uratowac tego 16-latka

            nie sadze, aby lekarz z pogotowia popelnil blad zostawiajac chorego w domu, bo
            bol brzucha jest najczesciej objawem banalnym, jesli nie towarzysza mu inne
            dolegliwosci

            ale gdy koniecznosc szybkiej hospitalizacji staje sie ewidentna, nie moze byc
            tak, ze brakuje karetek (a brak karetek to nie wina lekarzy, czy dyspozytorki,
            tylko "uszczelniania systemu")

            jesli chory trafia na SOR, na ktorym nie pracuje zaden lekarz, to nie jest to
            wina lekarzy, tylko tego kto decyduje o obsadzie SORu

            jesli dalej bedziemy mieli takie "uszczelnianie systemu" to niedlugo bedzie 1
            karetka na 2 powiaty i jeden lekarz dyzurny na caly szpital

            robi sie bangladesz, szybciej niz sie spodziewalem
            a rzad udaje, ze jest doskonale
            ktos musi wreszcie zaczac odpowiadac za ten burdel

            ja andnow sie nie zmienilem, to ty przestan spamowac
            • extorris Re: Skąd ta przemiana Panie Docencie? Idzie na le 27.03.08, 19:11
              no i jeszcze zgadzam sie z tym, ze byc moze gdyby nawet system ratownictwa
              zadzialal idealnie, to i tak by zginal

              ale tu odpowiedzialnosc dyrektorow szpitala i pogotowia, a takze organizatorow
              ochrony zdrowia powinna dotyczyc braku spelnienia podstawowych standardow
              dzialania systemu, i wynikajacego z tego narazenia pacjenta, a nie z faktycznej
              doznanej szkody lub krzywdy

              uzyskanie odszkodowania przez rodzine moze byc w takiej sytuacji trudne, ale
              dyrektorzy i organizatorzy ochrony zdrowia powinni odpowiadac

              chcieliscie uszczelniania - no to macie
              • aelithe Re: Skąd ta przemiana Panie Docencie? Idzie na le 27.03.08, 20:02
                cześciowo bym cię poparł
                tak jeśłi chodzi o ratownictwo
                w dzisijszej medycynie nie ma miejsca na szmanizm i czarowanie nad
                łóżkiem chorego. Albo chory jest zdolny chodzić i powinien trafić do
                centurm medycznego, gdzie w razie potrzeby można wykonać podstawowe
                badania; albo powinien być przeiwziony na oddział

                nie jeśłi o ocen ryzyka zgonu

                tętniak aorty ( podojrzewam rozwa\rstwający) jest trudny do
                rozpaoznania; a możliwośc wykonania KT u chorego na dyżurze w wielu
                szpitalach to marzenie ściętej głowy

                tak jeśli chodzi organizację i potrzebę nadzoru sor'ów przez lekarzy
                z wieloeltnim doświadczneniem.

                Z bolączek sor'ow , w sumie dość typowych dla POlski

                1. ogrniaczenie możliwości diagnostyki pacjentów niekórych
                specjalności ( np. chirurgicznych)
                2. zaleganie pacjentów na sorze
                3. zbyt mąła ilośc personelu
                4. zbyt długie oczekiwanie na wyniki prostych badań w wziązku ze złą
                organizacją pracy oddziału

                uzależnienie pracy oddziału ratunkowego od lekarza oddziałowego to
                już cąłkowity absurd
        • aelithe Re: Kto pracował na tym SOR?Czy SOR o tej porze d 27.03.08, 19:48
          3. kompletny brak wlasciwej obsady SOR, brak chirurga i internisty,
          brak
          > mozliwosci wykonania podstawowych badan w krotkim czasie -
          skandaliczna
          > organizacja pracy SOR

          a po kiego licha na sorze intenrista i chirurg
          tam powinien być młody rzutki lekarz, który wstępnie diagnozuje
          pacjenta i jeśłi jego stan tego wymaga w razie potrzeby prosi
          specjalistę
          ściągnięcie chirurga powinno mieć na celu kwalifikację do leczenia
          zabiegowego, a nie celem podstaowej diagnostyki.
          Tutaj musze niestety z dużym niepokojem zgodzić z moimi młodszymi
          kolegami z sor'ów, którzy mają zakaz diagnostyki chorych kierowanych
          na chirurgię. Muszą czekać na chururga, który właśnie operuje, ma
          konsultatnie albo po prostu r...e laskę. Źle funkcjonuje
          przekazywanie informacji; brak jest systemu pagerów etc.
          W moim szpitalu, podobnie jak niesttey w weilu innych istniały 2
          problemy - 1. znaleźc kardiologa, 2. ściągnąć chirurga
          • felinecaline Re: Kto pracował na tym SOR?Czy SOR o tej porze d 27.03.08, 20:20
            <no, nie. Jako dosc stara "urgentystka" (aaach, gdzie te czasy, gdy moglam sobie
            napisac "bendonc mlodom lekarkom) pozwole sobie 2 slowa Wam rzec o jednej z
            najlepszych organizacji tego, czym sa polskie SORY na ziemiach Francji i
            Nawarry: Otoz roznie to bywa i wiaze sie glownie z kalibrem szpitala, w
            CHU-.jkach sytuacja jest bliska idealu,Od specjalistow i specjalistow in spe az
            sie klebi - w szpitalach gminnych mozeby i zaistniala sutuacja, jak ta tutaj
            omawiana.
            A moj dziedziniec cudow jest po prostu dosc dokladnie podzielony na
            "podpoletka": pediatryczne w gmachu pediatrii, kardiologiczne i neurologiczne w
            gmachu tychze zasadniczych oddzialow, najwieksze poletko (bo psychiatria to
            calkiem inna dzialka na drugim krancu miasta, w CHSpecjalistycznym) podzielona
            na interne i chirurgie, ze stala obecnoscia przedstawicieli tych specjalnosci w
            tym chirurgow "mientkich" jak i urazowcow.
            Mozliwosc wykonania wszystkich badan wlacznie ze skanerami i rezonansem
            natychmiastowa.
            I zalozmy, ze koledzy - ratownicy dowoza nam mlodzienca z podobnymi objawami.
            Moj stary nos mowi mi - babo, nie kieruj sie wiekiem, los bywa okrutny i mysl o
            rupturce anewryzmu zaczyna odzywac sie glosem kopyt pod moja czaszka... no
            i?... wcale nie jestem pewna, ze mlodzian by wyzyl...ot, rzeczywiscie taki pech...
            Jednak zalecenie napicia sie miety i - o ile sa one prawdziwe - zarzuty
            grubianstwa personelu wobec pacjenta sa nie do obrony.

            • extorris Re: Kto pracował na tym SOR?Czy SOR o tej porze d 27.03.08, 20:40
              na SORze powinien byc specjalista medycyny ratunkowej
              jesli takiego nie ma (na pewno nie ma), to zastepuje go chirurg i internista
              nie moze byc tak, ze na najbardziej odpowiedzialnym stanowisku jest na dyzurze
              wylacznie stazysta-specjalizant

              co do tej nieszczesnej miety - byc moze pech chcial, ze poczatkowo objawy nie
              dawaly powodu do rozpoznania wiecej niz "niestrawnosci"
              to jest niestety problem, ktory od czasu do czasu pojawia sie, gdy lekarz
              znajduje sie w miejscu, w ktorym nie powinien (w karetce)
            • aelithe Re: Kto pracował na tym SOR?Czy SOR o tej porze d 28.03.08, 15:49
              feline we Francji lekarz chyba nie prowadzi 16 chorych, w tym czasie przyjmuje
              60 osób na izbie przyjęć w ciągu 24 godzin, przez 16 godzin jest dodatkowo
              odpowiedzialny za 3 oddziały z 80 chorymi w tym 20 na poziomie HDU ( oczywiście
              z monitoringu) ma do pomocy 3 pielęgniarki, w tym jedną z demencją. Ponadto ma 4
              konsultacje poza budynkiem w którym pracuje wymagających opuszczeni budynku na
              około pół godziny. W tym czasie ma opisać 6 nowoprzyjętych. Z 60 przyjąć 8.
              Zrobić samodzielnie wypisy 8 chorych i przygotować do wizyty następnego dnia, w
              czasie której najważniejszą rzeczą jest właściwe postawienie przecinków w
              zdaniach w historii choroby oraz ogolenie zarostu, tak aby nie zatrzymywała się
              na brodzie kartka papieru. I wszytsko to w ciągu 32 godzin pracy bez przerwy.
              • felinecaline Re: Kto pracował na tym SOR?Czy SOR o tej porze d 28.03.08, 16:22
                Oczywiscie, ze tak nie jest.
                We Fancji na oddzialch SOT czy jak je tu sie nazywa (Accueil et
                traitement des) URGENCES pracuja 24h/24 systematycznie zmieniajace
                sie zespoly chirurgowanestezjologow (bylabym zapomniala z wrodzonej
                skromnosci ;-P) - internistow - urgentystow (pisze nawiazujac do
                mojego poprazedniego postu i sytuacji na "moim podworku, inne
                specjalnosci maja swoje "urgences'y" dogodnie zlokalizowane w
                poblizu oddzialow odpowiednich specjalnosci.
                Pracuja oni wylacznie na urgences'ach i nie ma potrzeby sciagania
                kogokolwiek z jakiegokolwiek innego oddzialu
                Pomiedzy "bobologia" (przypadlosci typu "paluszek i glowka"
                arzeczywistymi zagrozeniami zycia frekwencja dobowa na "moich"
                urgences'ach wynosi okolo 200 delikwentow, ale tez lekarz tej czy
                innej specjalnosci nie jest sam, przecietnie jest nas 5-8 na zmianie
                + interni w ramach stazu koniecznego do uzyskania specjalizacji.Plus
                jeszcze externi (studenci 2 cyklu studiow lekarskich, ktorzy
                zakladaja historie choroby, przeprowadzaja wywiad, wpisuja wsio na
                formularze + panie sekretarki, ktorym wypis zostawiamy nagrany na
                dyktafonie. Nie pisze tego, zebySIE chwalic, opisuje to, co wydaje
                mi sie po latach praktyki stanem optymalnym organizacji pracy w tej
                dziedzinie.
                ...czy ja dobrze czytam (i wlasciwie rozumiem? Pielegniarka z
                demencja??!
                • extorris Re: Kto pracował na tym SOR?Czy SOR o tej porze d 28.03.08, 16:43
                  > ...czy ja dobrze czytam (i wlasciwie rozumiem? Pielegniarka z
                  > demencja??!

                  to jedna z najszybciej starzejacych sie grup zawodowych
                  bardzo to zmniejsza atrakcyjnosc dyzurow
                  stad tez coraz trudniej obsadzic je lekarzami
                  • felinecaline Re: Kto pracował na tym SOR?Czy SOR o tej porze d 28.03.08, 17:37
                    Ale przeciez pielegniarka z demencja powinna byc na rencie ze
                    wzgledu na stan zdrowia a nie na dyzurze ;-P.
                    Chyba sporo rzeczy w kraju umyka mojej swiadomosci ,-P.
                    • aelithe Re: Kto pracował na tym SOR?Czy SOR o tej porze d 29.03.08, 17:29
                      z moich wojaży po Niemczech i UK podziwiałem mechanizm przesuwania
                      pielęgniarek z wiekiem. Pielęgniarki wraz z wiekiem były przesuwane
                      do coraz lżejszych prac. Np. amdinistraycyjnych, których masę
                      wykonują pielęgniarki.
    • sithicus Komentarze gawiedzi 27.03.08, 20:47
      robert
      "lekarze nienawidzę was i tak o was myśli 3/4 Polski dam wam radę, spakujcie
      swoje brudne łachy i wynocha do Irlandii, bilety możemy wam kupić z naszych
      podatków - w jedną stronę"

      A ja z kolei uważam że wobec roberta i jemu pokrewnym powinno wprowadzić się
      stary rzymski zwyczaj decymacji w tzw. odwrotnym wariancie
      • szlachcic Re: Komentarze gawiedzi 27.03.08, 21:04
        zauwaz sithicus ze we WSZYSTKICH sprawach uwazasz razam z kompanami
        ze winni nie sa lekarze
        odzwierciedlenie tego jest w statystykach bledow lekarskich
        Polska ma ich najmniej w Eurokominie

        czas zmienic statystyke sithicus, walczmy o Bialorus w UE
        a na powaznie
        dziwisz sie ze spoleczenstwo sie od was odwrocilo i Wam nie ufa?
        ja nie
        Jak myslisz dlaczego spadla ilosc przeszczepow w Polsce
        Ty wierzysz ze 100% i jedynym powodem byla sprawa Ziobry i to ze
        swoim klapaniem zniechecil
        dlaczego po tym jak niemiecki specjalista udowodnil ze G nie
        popelnil bledu liczba przeszczepow sie "nie odradza"?
        moja odpowiedz - spoleczenstwo Wam nie ufa nie zaleznie od tego czy
        G. by za to skazano czy nie, spoleczenstwo wie ze ku..ko trudno
        jest udowodnic blad med - spoleczenstwo wie ze w Polsce to juz
        zupelnie trudna sprawa - mafia lekarska dziala
        • extorris Re: Komentarze gawiedzi 27.03.08, 21:06
          > spoleczenstwo Wam nie ufa nie zaleznie od tego czy
          > G. by za to skazano czy nie

          to juz problem spoleczenstwa
          • szlachcic Re: Komentarze gawiedzi 27.03.08, 23:04
            extorris napisał:

            > to juz problem spoleczenstwa

            chyba mnie nie zrozumiales
            straciliscie juz dawno wiarygodnosc i zaufanie
            efektem tego jest to ze w sprawach nawet niezawinionych przez Was
            spoleczenstwo reaguje wrogo
            • sithicus Re: Komentarze gawiedzi 28.03.08, 01:17
              Nie to ty mnie nie zrozumiałeś.
              Zasadniczo zaufanie polskiego społeczeństwa ma gdzieś jako że do kraju zaglądam
              raz w roku i to tylko póki żyją rodzice. Za każdym razem spotykam swoich byłych
              pacjentów. Z nadzieją pytają czy jednak wróciłem i będę ich leczył - odpowiadam
              że jestem tu tylko na parę dni i wracam. Sporo znajomych z branży też wybyło
              choć z moich stron większość udała się do Reichu (mi osobiście niemiecki jakoś
              nigdy nie pasował). Pacjenci opowiadają że muszą czekać w kilkumiesięcznych
              kolejkach. Ale żaden z nich face-to-face nie wspomniał o oddawaniu za studia
              (choć diabli ich tam wiedzą co wypisują na forach).
              Wracając do tematu - uważam za celowe zmniejszenie pogłowia owej nienawistnej
              części "rodactwa". Wszystkim bezinteresownym zazdrośnikom, opluwaczom i im
              podobnej hołocie z całego serca życzę opuszczenia tego padołu w miarę
              najboleśniejszy sposób.
              Chłopaka szkoda, nie sądzę że nawet wcześniejsza interwencja pogotowia
              cokolwiek by zmieniła. Jeśli personel zachował się w sposób nieprofesjonalny i
              popełniono błąd lub doszło do zaniedbania - wyjaśni to sąd.
              Zauważyłem iż brak osobistego kontaktu z krajanami zwykle powoduje u mnie
              polepszenie nastroju i życzliwsze podejście do świata. Natomiast czytanie
              komentarzy pisanych przez anonimową tłuszczę wywołuje chęć dokonania genocydu na
              szeroką skalę.
              • aron2004 Re: Komentarze gawiedzi 28.03.08, 07:20
                Szlachcic ale im o to właśnie chodzi

                Zaufanie spada ale pensje rosną - w Radomiu powyżej 10 000 zł

                jak tu któryś doktorek pisał - zaufaniem dzieci nie nakarmi

                a teraz nie mają zaufania pacjentów - za to mają ogromną kasę -
                zarabiają połowę mniej niż lekarz w Wielkiej Brytanii przy 15 razy
                mniejszej wydajności pracy.

                Dla nich problemem byłoby gdyby zaufanie pacjentów rosło, a pensje
                spadały.


                • liton Re: Komentarze gawiedzi 30.03.08, 06:50
                  gdyby twój znienawidzony lekarz rodzinny zarabiał połowę tego co brytyjski, to miałby kontrakt roczny rzędu 450 tys złotych
                  5.61 za łeb/m-c - ponad 6,5 tysiąca pacjentów na liście i ABSOLUTNE zero kosztów własnych [m.in twoje upragrnione badanie krwi] (!!!!!!)
                  i nie pie..o "15x mniejszej skuteczności" w medycynie (która zresztą przed podwyżką o "30"% piałeś, że była 5x mniejsza) - to nie fabryka, my nie skręcamy śrubek, tylko leczymy
                  • andnow2 I to jest kwintesencja problemu zarobków lekarzy 30.03.08, 12:58
                    liton napisał:

                    > gdyby twój znienawidzony lekarz rodzinny zarabiał połowę tego co
                    brytyjski, to
                    > miałby kontrakt roczny rzędu 450 tys złotych
                    > 5.61 za łeb/m-c - ponad 6,5 tysiąca pacjentów na liście i
                    ABSOLUTNE zero kosztów własnych ...


                    Koszty osobowe muszą pozostawać w jakiejś rozsądnej relacji do
                    obrotu. Z pewnością nie mogą przewyższać wpływów, bo oznaczałoby to
                    bankructwo.

                    Powrócę do mojego, powtarzanego na tym forum wielokrotnie już
                    przykładu chirurga ręki z Trzebnicy. Trzeba urealnić ceny usług
                    medycznych. Godziny pracy specjalisty z Trzebnicy nie można
                    sprzedawać za ca. 7 PLN, gdy zbieracze cebuli i ogórków u
                    okolicznych chłopów zarabiają więcej.

                    Nie ma co strajkować i obrażać się na cały świat, tylko trzeba
                    rozsądnie i realnie negocjować kontrakty i nadrobić to, co się
                    wcześniej przespało.
                    • slav_ Re: I to jest kwintesencja problemu zarobków leka 30.03.08, 13:13
                      > Nie ma co strajkować i obrażać się na cały świat, tylko trzeba
                      > rozsądnie i realnie negocjować kontrakty i nadrobić to, co się
                      > wcześniej przespało.

                      Ciekawa obserwacja. Kto spał ?

                      Bo obecne "nadrabianie" odbywa sie WYŁĄCZNIE dzięki strajkom i "odejściom od łóżek pacjenta" przy jednoczesnym skutecznym wskazaniu faktycznych odpowiedzialnych za zabezpieczenie opieki zdrowotnej i zmuszenie ich do działań pod pistoletem odpowiedzialności ustawowej.
                      Praktyka pokazuje że nadal tak jest.
                      A np. my przy tzw. podwyżce Religi otwartym tekstem usłyszeliśmy że gdyby nie zapis OBLIGUJĄCY do podwyżki (i rozliczanie z tego) to nie dostali byśmy ani grosza nawet gdyby nfz przekazał więcej pieniędzy.
                    • snajper55 Re: I to jest kwintesencja problemu zarobków leka 30.03.08, 13:26
                      andnow2 napisał:

                      > Koszty osobowe muszą pozostawać w jakiejś rozsądnej relacji do
                      > obrotu. Z pewnością nie mogą przewyższać wpływów, bo oznaczałoby to
                      > bankructwo.

                      Ależ oczywiście, że mogą przewyższać wpływy. Jakie wpływy ma policja ? Czy
                      sądzisz, że mandaty pokrywają wynagrodzenia policjantów ? Jakie wpływy ma szkoła
                      publiczna ? Może płace nauczycieli są finansowane ze składek na komitet
                      rodzicielski ?

                      S.
                      • andnow2 Postulujesz służbę zdrowia w modelu policyjnym?! 30.03.08, 23:28
                        snajper55 napisał:

                        > Ależ oczywiście, że mogą przewyższać wpływy. Jakie wpływy ma
                        policja ? Czy sądzisz, że mandaty pokrywają wynagrodzenia
                        policjantów ? ...


                        Był już taki, co to chciał lekarzy w kamasze, ale wypadł z łask
                        nawet tych, którym chciał sprzyjać swym pomysłem.
                        • snajper55 Re: Postulujesz służbę zdrowia w modelu policyjny 31.03.08, 00:33
                          andnow2 napisał:

                          Nie zrozumiałeś. Napisałeś, że [koszty] "nie mogą przewyższać wpływów bo
                          oznaczałoby to bankructwo.". Nie jest to prawda, gdyż w szkolnictwie publicznym
                          czy policji koszty przewyższają wpływy a ani szkolnictwo, ani policja nie
                          bankrutują.

                          S.
                          • andnow2 Zrozumiałem Ciebie raczej dobrze; 31.03.08, 00:50
                            snajper55 napisał:

                            > Nie zrozumiałeś. Napisałeś, że [koszty] "nie mogą przewyższać
                            wpływów bo
                            > oznaczałoby to bankructwo.". Nie jest to prawda, gdyż w
                            szkolnictwie publicznym
                            > czy policji koszty przewyższają wpływy a ani szkolnictwo, ani
                            policja nie bankrutują.



                            różnimy się jednak zasadniczo, jeśli chodzi o poglądy na
                            finansowanie ochrony zdrowia jako dziedziny, czy też gałęzi
                            działalności.

                            Policja to dziedzina, której nie da się w żadnym kraju sprywatyzować
                            i oprzeć na modelu rynkowym. Natomiast jeśli chodzi o służbę, czy
                            ochronę zdrowia, to aż się prosi, by wyrwać ją wreszcie ze sfery
                            budżetowej i poddać normalnym mechanizmom rynkowym. Pogłębianie
                            mechanizmów typowych dla sfery budżetowej w finansowaniu ochrony
                            zdrowia zwiększy moim zdaniem tylko ilość patologii, których i tak
                            tam nie brakuje.
                            • slav_ Re: Zrozumiałem Ciebie raczej dobrze; 31.03.08, 16:00
                              >jeśli chodzi o służbę, czy
                              >ochronę zdrowia, to aż się prosi, by wyrwać ją wreszcie ze sfery
                              >budżetowej i poddać normalnym mechanizmom rynkowym.

                              Problem polega na tym że "normalne mechanizmy rynkowe" oznaczają również np. pozwolenie na odmowę wykonania procedury "nieopłacalnej" oraz prawo do skutecznego domagania się zapłaty za czynności wykonane od tego na kogo rzecz wykonane zostały.

                              Czyli
                              - "panie Kowalski" nie zrobimy panu tej operacji bo pana nfz płaci za nią 1000 zł a u nas kosztuje 2000
                              - panie Kowalski - wykonamy jesli dopłaci pan ten 1000 zł lub prosze poszukać tańszego ośrodka
                              - panie Kowalski - tu jest rachunek, prosze zapłacić i ewentualnie iść do swojego nfz i starac o refundacje bo na to nie mamy umowy
                              - panie kowalski - nfz płaci za 200 procedur rocznie, proszę się zapisać do kolejki, oczekiwanie ok. roku, i zaczekać lub zapłacić 100%, termin za miesiąc bo chętnych dużo

                              cennik do wglądu

                              no i 100% skutecznej płatności za procedury nagłe i ratujące życie - jako obowiązkowe


                              Tylko że przeciw "normalnym mechanizmom rynkowym" nie lekarze protestują, ba - są ich gorącymi zwolennikami!

                              W ogóle zauważyłem że wszyscy chcą "prywatyzacji" do momentu...kiedy sie o prywatyzacji zaczyna konkretnie rozmawiać. Wszyscy by chcieli żeby była ale jakoś tak daleko i zeby było "lepiej" ale tak na prawde ... żeby nic sie nie zmieniło szczególnie wszelkiego rodzaju "lewizna i skróty" - wbrew pozorom pacjenci chcą by te mechanizmy nadal istniały i ich likwidacji się boją(!) bo w razie czego można coś szybko "załatwić" a w normalnych mechanizmach rynkowych sie nie "załatwia" tylko kupuje...
                    • slav_ Re: I to jest kwintesencja problemu zarobków leka 30.03.08, 13:27
                      (...)Koszty osobowe muszą pozostawać w jakiejś rozsądnej relacji do
                      >obrotu. Z pewnością nie mogą przewyższać wpływów, bo oznaczałoby to
                      >bankructwo.

                      >Powrócę do mojego, powtarzanego na tym forum wielokrotnie już
                      >przykładu chirurga ręki z Trzebnicy. Trzeba urealnić ceny usług
                      >medycznych. Godziny pracy specjalisty z Trzebnicy nie można
                      >sprzedawać za ca. 7 PLN, gdy zbieracze cebuli i ogórków u
                      >okolicznych chłopów zarabiają więcej. (...)

                      Co Twój ukochany producent cebuli ma zrobić jeśli będzie miał OBOWIĄZEK (pod groźbą kary za przestępstwo) zebrać całą cebule z pola (15 ton) mimo że zapłacą mu tylko za 10 ton i to kwotę która nie ma niczego wspólnego z kosztami zbioru i pracy zbieraczy ?
                      Dla ułatwienia dodam że nadwyżki NIE WOLNO mu sprzedać na wolnym rynku, MUSI zebrać wszystko i może ją tylko rozdać (a rozdawanie to dodatkowe koszty).
                      Mniej więcej tak to dotychczas funkcjonuje.
                      • felinecaline Re: I to jest kwintesencja problemu zarobków leka 30.03.08, 14:03
                        Jestem kandydatka do przyjecia darowizny cebuli w kazdej ilosci,
                        taka ze mnie cebulozerca, ino, ze darujacy moze zostac opociagniety
                        za odpowiedzialnosc i zbankrutowany ;-P Wybaczcie, jestem dzis w
                        nastroju mocno krotochwilnym.

                        • andnow2 A cóż sprawiło tę Twoją krotochwilność, 30.03.08, 23:20
                          felinecaline napisała:

                          > ... Wybaczcie, jestem dzis w nastroju mocno krotochwilnym.


                          - jeśli spytać wolno.
                          • felinecaline Re: A cóż sprawiło tę Twoją krotochwilność, 30.03.08, 23:58
                            Nie wolno. Polecam jednak tak nastroje skutecznie relaksujace po
                            czytaniu glupawych wypocin reformatorow z Bozej laski.
                    • loraphenus negocjacje w stylu NFZ 30.03.08, 13:32
                      jak wyglądają negocjacje monopolisty?

                      Będąc jedynym radcą prawnym negocjacje moga wyglądąc tak: Proponuję Panu poradę prawną za cenę 5000 zł. Jak się Panu nie podoba to już Pana problem.

                      Problem polega na tym że władza nie poradzi sobie bez Ochrony Zdrowia - bo spadną słupki poparcia. Dlatego też władza użyje kazdych środków by karłów reakcji spacyfikować, tych wichrzycieli przeciwko porządkowi społecznemu.

                      Lud nigdy nie miał porad prawniczych za darmo - nie było żadnego narodowego funduszu poradnictwa prawnego - i lud wie że godzina pracy radcy prawnego jest warta 300zł do 900 zł.

                      Dlatego też nikt nie wymaga negocjacji. Podobnie z notariuszem. Negocjuje ten kto ma w garści atuty...
                    • maretina Re: I to jest kwintesencja problemu zarobków leka 30.03.08, 19:04


                      > Koszty osobowe muszą pozostawać w jakiejś rozsądnej relacji do
                      > obrotu. Z pewnością nie mogą przewyższać wpływów, bo oznaczałoby
                      to
                      > bankructwo.
                      a czemu oswiata nie plajtuje? jaki nauczyciel wypracowywyuje zysk? a
                      bibliotekarze? hmmmm to moze wojsko? a policja? agenci wywiadu?
                      cos ci sie pozajaczkowalo.
                      • andnow2 Jeśli już, to raczej posabiło i nie mnie, a Tobie, 30.03.08, 23:40
                        maretina napisała:

                        > a czemu oswiata nie plajtuje? jaki nauczyciel wypracowywyuje zysk?
                        > a bibliotekarze? hmmmm to moze wojsko? a policja? agenci wywiadu?
                        > cos ci sie pozajaczkowalo.



                        bo to właśnie właściciel Saby chciał pchnąć służbę zdrowia w rejony,
                        o których napisałaś, ale wypadł z łask nawet tych, którym chciał
                        przypodobać się swoim pomysłem.

                        Zmilitaryzowanie, czy też inne ubudżetowienie służby zdrowia nie
                        usunie problemów, a może je jedynie pogłębić. No chyba, że służba
                        zdrowia tkwi jeszcze tak dalece w czasie minionym, że uważacie za
                        słuszne płacenie, n.p. za wysługę lat, stopień oficerski, a nie za
                        wykonaną pracę.
                        • maretina Re: Jeśli już, to raczej posabiło i nie mnie, a T 31.03.08, 07:35
                          ? o czym ty piszesz?
                          • andnow2 Piszę o urynkowieniu usług medycznych, a oponuję 31.03.08, 07:41
                            maretina napisała:

                            > ? o czym ty piszesz?


                            przeciw wysyłaniu lekarzy w kamasze.
              • szlachcic Re: Komentarze gawiedzi 28.03.08, 09:43
                sithicus napisał:

                > Nie to ty mnie nie zrozumiałeś.
                > Zasadniczo zaufanie polskiego społeczeństwa ma gdzieś jako że do
                >kraju zaglądam raz w roku

                ja rozumiem to ze nawet lekarze pracujacy w Polsce maja zaufanie
                gdzies bo dzisiaj jestesmy w sytuacji gdzie trudno zmienic jest
                trend jaki nakreslili lekarze
                spoleczenstwo nie ma zaufania i trudno jest to zmienic bo lekarzom
                pasuje byc takimi jakimi sa
                tylko utwierdzacie ludzi w przekonaniu ze olbrzymia wasza grupa to
                bydlaki

                >Sporo znajomych z branży też wybyło

                co ma piernik do wiatraka

                >Wszystkim bezinteresownym zazdrośnikom

                nie rozsmieszaj mnie

                >opluwaczom i im
                > podobnej hołocie z całego serca życzę opuszczenia tego padołu

                ale dlaczego, ludzie sie spelniaja i sa zadowoleni, czasami nawet
                szczesliwi
                a mentalnosc jest jaka jest
                u was ta mentalnisc chora jako ludzi i jako lekarzy
                pisalem wielokrotnie
                nawet wojsko zdolalo sie w duzej mierze zmienic
                usuneli twardoglowych myslacych po socjalistycznemu
                sa mlodzi wysportowani oficerowie

                u was nic sie nie zmienilo, jaki beton byl taki jest
                nie zmieni tego fakt ze sa wsrod lekarzy normalni uczciwi ludzie
                ktorzy chca robic dobrze swoja robote
                zbyt olbrzymia jest grupa nieudacznkow i lajdakow
                oni ksztaltuja opinie o calosci
                • seniorita15 Re: Komentarze gawiedzi 28.03.08, 18:56
                  Mam wrazenie ,ze aron i szlachcic zostali tu celowo wsadzeni na to forum w celu
                  utrwalania nagonki i ksztaltowania negatywnego wizerunku lekarzy.W Radomiu
                  zarabiaja 10 tys zl?Klamstwo pare razy powtorzone zostaje uznane za pewnik.Caly
                  czas te trole nam ublizaja a Wy z nimi dyskutujecie.Na innych forach ,ktore
                  odwiedzam ,praktycznie nie ma troli ,a sa to tez fora otwarte.
                  • snajper55 Re: Komentarze gawiedzi 28.03.08, 19:37
                    seniorita15 napisała:

                    > Mam wrazenie ,ze aron i szlachcic zostali tu celowo wsadzeni na to forum w celu
                    > utrwalania nagonki i ksztaltowania negatywnego wizerunku lekarzy.W Radomiu
                    > zarabiaja 10 tys zl?Klamstwo pare razy powtorzone zostaje uznane za pewnik.Caly
                    > czas te trole nam ublizaja a Wy z nimi dyskutujecie.Na innych forach ,ktore
                    > odwiedzam ,praktycznie nie ma troli ,a sa to tez fora otwarte.

                    Pewnie na tamtych forach trolle nie są tak hołubione jak tutaj. Troll
                    niekarmiony ginie.

                    S.
                    • szlachcic Re: Komentarze gawiedzi 28.03.08, 20:04
                      snajper55 napisał:

                      > Pewnie na tamtych forach trolle nie są tak hołubione jak tutaj.
                      Troll niekarmiony ginie.

                      zaapeluj do kolegow
                      nie dyskutujcie ze szlachcicem, nie mamy argumentow, tylko sie
                      kompromitujemy
                  • szlachcic Re: Komentarze gawiedzi 28.03.08, 20:02
                    slusznie prawisz
    • nico72 Re: 16-latek 3 godziny umierał w szpitalu 30.03.08, 14:09
      No cóż, miał pecha potwornego. Z drugiej strony takiego bólu brzucha w domu bym
      nie zostawił.
      • aszra-al-aszra Re: 16-latek 3 godziny umierał w szpitalu 30.03.08, 16:01
        o czym wy ludzie piszecie ???????????
        jakie braki sprzętu ? WOŚP załadował na oddziąły tyle sprzętu że móżg STAJE
        jaki brak kasy ? sa szpitale które przynoszą ZYSKI !!!
        przyjrzyjcie sie personelowi w szpitalach w których umierają ludzie i w których
        lekarze skarżą sie na brak kasy !!
        poczytajcie to forum i inne lekarzy
        jak niewielu jest lekarzy którym praca sprawia przyjemność
        część poszła na medycynę bo marzył im sie prywatny gabinet ala gabinety z
        dynastii, mody na sukces i innych seriali. Że tez te legaty nei oglądali OSTREGO
        DYŻURU ????
        Druga częśc poszła bo mama i tata nie widzieli innej przyszłości dla dziecka jak
        tylko ciepła posadka w szpitalu. Inna częśc poszła na medycyne bo prawo było już
        pełne.
        a tylko znikoma ilość poszła z pasji. Zapał jednak sie skończył w większości na
        2 roku.
        Oni w większości traktują swoją prace jako - darmową jadłodajnię, darmowe
        konsultacje dla rodziny, darmowe leki, darmowe wakacje za targety i inne
        przywilieje.
        Pacjent przeszkadza im w plotach i chlaniu na oddziale
        czemu ktos w nocy wzywa karetkę i śmie im przeszkodzic w spaniu !!!
        Problem polega na tym, ze nie chce sie im pracowac ale tylko szmal brac.
        Przypatrzcie sie dokładniej swoim oddziałom - ile czasu mitrężycie na plotach,
        tanich podrywach, spotkaniach na niby ważne narady, prywatne konsultacje ZA KASE
        od klientów.
        Piguły zapierdzielają po szpitalu czwórkami, szóstkami... robiąc NIC - biorąc za
        to kase.
        Wiedzą że nie zwolni sie ich bo nie ma ich kim zastapić.
        Czemu są szpitale działające prężnie, sprawnie i przynoszące ZYSKI !!!
        a czemu tam gdzie szpital jest zadłużony lekarze drą m..dy o podwyżki...
        nie wpadliście na to aby ZAPRACOWAĆ na pensję?
        otwórzcie swoją firme i postarajcie sie zawalczyć o PACJENTA - bo to od niego
        wasza kasa zalezy
        jak ich wykańczacie to wiadomo - nie płaca!! i wy nic nie macie. Ale wy tego nie
        zrozumiecie bo dla was licza sie tytuły, whisky, kanary za darmo za przepisanie
        150 recept.
        w jednym szpitalu 2 lekarzy szukać w sumie ponad godzinę - PARANOJA - gdzie oni
        byli - zabieg przeprowadzali ?
        w kiblu byli ?? komórek nie mają - biedaczki. ZETAFONY DLA NICH
        Matka nie wydarła mo..dy na pogotowie to ją olali
        trzeba teraz na każdą wizytę zabierac redaktora który ją opisze żeby wam sie w
        mózgu nastawilo !!
        publikowac zdjęcia lekarzy którzy śpia i piją na dyżurach - płatnych fure szmalu
        dobry manager i zapędziłby was do pracy i kase byście zarabiali bo dla was tylko
        kasa sie liczy
        pacjent to przeszkoda.
        Dziw bierze że spływa to po was jak po kaczkach

        licze że kiedys ktoś z waszej rodziny będzie konal w takich boleściach u WASZEGO
        kolegi na dyżurze.

        i doradzam - zawsze możecie otworzyć firmę i co miesiąc słać na NFZ kilka stów
        na darmozjadów jak WY licząc że jakis lekarz was przyjmie jak będziecie tego
        potrzebować - ale to złudna nadzieja !!




        • nico72 Re: 16-latek 3 godziny umierał w szpitalu 30.03.08, 16:13
          Skąd tyle nienawiści? Z tego co piszesz widzę że w ogóle nie znasz prawdy o
          polskiej ochronie zdrowia a swoją wiedzę czerpiesz z Faktu i Superaka. Ale
          jesteś za to trendy. Bo to modne psy wieszać na lekarzach. A więc proszę bardzo.
          Odpowiedz jakim jestem leniwym konowałem. Bo przecież na pewno mnie znasz i
          wszystko o mnie wiesz. Ulżyj sobie.
          • slav_ Re: 16-latek 3 godziny umierał w szpitalu 30.03.08, 18:31
            Daj spokój, następna osoba której czas się zatrzymał w okresie wczesnego Gierka i od tego czasu urwał sie jej kontakt z rzeczywistością.
            "Realia" które opisuje i poglądy prezentowane wskazują że to był jej "złoty okres" a obecnie mieszka poza Polską i "wiedzę" swą czerpie z tv i gazet projektując ją na swoje wspomnieni - i stąd ten barwny opis.

            Najbardziej ubawiłem sie tymi darmowymi obiadkami, darmowymi lekami i "pigułami zapierdzielającymi po szpitalu czwórkami, szóstkami robiące nic".

            Gdzieś słyszałem dobre powiedzenie:
            "demencja to świetna rzecz - codziennie poznaję nowych ludzi" tak więc może zazdrościć aszra-al-aszra?
            • aszra-al-aszra Re: 16-latek 3 godziny umierał w szpitalu 31.03.08, 21:39
              Mieszkam BARDZO w Polsce.
              Gdyby nie obawa, podałabym miasto
              powiem tylko że jest to miasto gdzie mamy zadłużony szpital i lekarzy którzy w
              państwowych poradniach w godzinach pracy poradni na kontraktach NFZ - udzielają
              wizyt prywatnych - KTO DA WIĘCEJ PIERWSZY WCHODZI - można by powiedzieć.

              slav_ zastanów sie zanim wydasz osąd - podobnie jak diagnoza - lepiej aby był
              trafny bo możesz sie skompromitowac i tyle lat studiów szlag trafil ....
              Tym razem pudło - ale walcz dalej
              Moja matka byla lekarzem w państwowym szpitalu i o obiadkach, lekach wiem swoje
              - nie zmienisz tego.
              Jeszcze rok temu stołowalismy sie u Mamy :D na oddziale. Zmarła.

              Demencje jak rozumiem opisujesz z autopsji ?

              • nico72 Re: 16-latek 3 godziny umierał w szpitalu 31.03.08, 22:25
                Niestety w moim szpitalu w Polsce za obiady normalnie płaciliśmy. To nieźle
                państwo robiłaś w konia stołując się za darmo w szpitalu.
              • slav_ Re: 16-latek 3 godziny umierał w szpitalu 31.03.08, 23:36
                Podaj miasto.
                Lubie odwiedzać skanseny.

                Pamiętam czasy gdy w szpitalu dostawałem obiad. Kilkanaście(więcej?) lat temu. I
                nie były to "darmowe obiadki" tylko legalnie przysługujący posiłek. Uznano ze
                skoro spędzam 24h w pracy to pracodawca ma obowiązek mnie nakarmić (posiłki
                dostawał tylko dyżurny). Odebrano posiłki - najpierw lekarzom, nieco później
                pielęgniarkom. To tez ciekawe podejście do "uziemionych" pracowników nawiasem
                mówiąc. Najdłużej dostawały posiłki ... salowe.
                Od kilkunastu lat ilość porcji = ilość pacjentów. Płacę za każdy zjedzony kęs a
                do niedawna nawet za każdy łyk wody - dystrybutory z woda pitną są od kilku lat
                po interwencjach związków zawodowych i to nie ze względu na lekarzy bo oni nie
                potrzebują jeść ani pić tylko pielęgniarki i personel pomocniczy (a temperatura
                na bloku operacyjnym latem dochodzi do 40 stopni bo "niby-klimatyzacja" ciągle
                jest zepsuta).
                Ciekawe na jakich zasadach "stołowaliście sie za darmo jeszcze rok temu" - twoja
                matka okradała szpital ? objadała pacjentów ? Skoro tak to skąd pretensje że
                inni to robią ?

                Nie widzę tłumów "nic nie robiących" pielęgniarek tylko zmęczone kobiety które
                wołają mnie abym pomógł przełożyć pacjenta na łóżko bo same nie dają rady bo
                jest ich za mało i nie ma NIKOGO, żadnych sanitariuszy, pielęgniarzy, pomocy aby
                im pomagać a to słabe kobiety a pacjenci ważący po 120kg lewitować nie potrafią.

                Tak więc - zastanów sie zanim wydasz osąd. Nie cały świat wygląda jak ta Twoja
                pipidówa a nawet ona niekoniecznie wygląda tak jak Ty ja opisujesz.

                Ja demencji chyba jeszcze nie mam. Zauważam zmiany i potrafię opisywać
                rzeczywistość a nie projekcje wyobrażeń na wspomnienia jak zauważam w niektórych
                postach których autorów o takowa mam podwody podejrzewać.
          • loraphenus ale jeszcze pragnę dodać że w szpitalach 31.03.08, 00:02
            picie samej wódki nie przechodzi. Wszyscy wiedzą że zanim pijemy wodke robimy w szpitalu kaszankę i czarne msze.

            Kolejna osoba z odstawieniem antagonistów receptora D2.
            • andnow2 Odstawienie antagonistów,to też szpitalny rytuał? 31.03.08, 00:15
              loraphenus napisał:

              > ... Wszyscy wiedzą że zanim pijemy wodke robimy w
              > szpitalu kaszankę i czarne msze.
              > Kolejna osoba z odstawieniem antagonistów receptora D2.
              • sithicus Re: Odstawienie antagonistów,to też szpitalny ryt 31.03.08, 11:16
                Polecam ukonczenie studiow medycznych i paruletnia prace w szpitalu a
                wtedy trudniejsze pojecia i zargon zawodowy nie beda brzmialy tak tajemiczo.
          • aszra-al-aszra Re: 16-latek 3 godziny umierał w szpitalu 31.03.08, 21:34
            > Skąd tyle nienawiści?
            z życia.
            mam w rodzinie: niepełnosprawne dziecko - umierające
            w ciągu ostatnich 12 miesiecy pochowano w mojej rodzinie 3 osoby
            2 inne osoby - dzieci potrzebowały chirurga na SORze 4 razy
            dwie inne dorosłe osoby potrzebowały pomocy w święta - pech chciał że w święta ...
            szkoda czasu na opisywanie tych jaj które sie działy



            >Z tego co piszesz widzę że w ogóle nie znasz prawdy o
            > polskiej ochronie zdrowia a swoją wiedzę czerpiesz z Faktu i Superaka.

            Tych szmat nie kupuję, nie czytam nie wiem co tam tym razem wysmarowali i g mnie
            to ....

            >Ale
            > jesteś za to trendy. Bo to modne psy wieszać na lekarzach. A więc proszę bardzo
            > .
            > poprostu puściły mi nerwy po przeczytaniu słow że chłopak który zmarł mial pecha.
            Do cholery po co tam sa zatrudniani lekarze skoro ponad godzinę ich szukano- czy
            ktoś im zapłacil za ten czas kiedy ich nie bylo tam gdzie powinni ?
            a pani z pogotowia - jest od stawiania diagnoz i decydowania o życiu czy od
            PODNOSZENIA SŁUCHAWKI ?




            > Odpowiedz jakim jestem leniwym konowałem. Bo przecież na pewno mnie znasz i
            > wszystko o mnie wiesz. Ulżyj sobie.

            Nie znam Cię
            mam nadzieję ze jesteś tym myślącym i pracującym
            ale uwierz jest takich niewielu - i jest to gatunek zagrożony !!!
            Posłuchaj PACJENTA - nie ignoruj a przemyśl - skądś sie to wzieło -



            Styl życia i to o czym pisze sie w pisemkach czarno kolorowych mnie nie obchodzi
            obchodzi mnie jak widzę piguły które mają sie za bogów a jak podasz im
            informację że jest sie uczulonym na penicylinę to pytają czy takie uczulenie
            istnieje
            albo - lepiej: "hmmm no tak brzuch Panią boli od 2 dni .... może sie Pani
            przejadła...(...) Tak wiem, ze Pani nic nie jadła te dwa dni już Pani mam mi
            mowiła i maż powtórzył ale lewatywa nie zaszkodzi, zanim przyjdą wyniki zrobimy
            lewatywe i będziesz Pani zdrowa jak ryba" - diagnoza postawiona 2 dni potem:
            atak kamieni nerkowych

            dziecku leje sie krew z twarzy, mdleje, przelewa sie przez ręce a piguła:
            SKIEROWANIA NIE MA - LEKARZA NIE MA - do rodzinnego po skierowanie
            ojciec - ale to wypadek...!!!
            piguła - nie ważne SKIEROWANIE

            więcej przykładów z życia wziętych ?
            wyjdź z gabinetu i posiedź w przychodni na poczekalni - usłyszysz. Te sa moje
            mam więcej ....
            • nico72 Re: 16-latek 3 godziny umierał w szpitalu 31.03.08, 22:33
              Nie siedzę w gabinecie w przychodni. W szpitalu też rzadko odwiedzam gabinety. A
              nie wyjdę z bloku operacyjnego albo OIT-u żeby przypatrzeć się kolejce. A że
              ochrona zdrowia w Polsce jest niewydolna to od dawna wiadomo. Są zgniłe jabłka w
              naszym lekarskim koszyku, wiem o tym. Ale to jest mniejszość, o której jest
              głośno bo normalna praca lekarza to nie jest temat na pierwszą stronę gazety...
    • jadwiga_r Re: 16-latek 3 godziny umierał w szpitalu 01.04.08, 10:19
      Wczoraj w TVN 24 podali, że przyczyną zgonu chłopca było pęknięcie
      tętniaka aorty piersiowej.
      • andnow2 Czy to było możliwe do zdiagnozowania? 01.04.08, 10:31
        jadwiga_r napisała:

        > Wczoraj w TVN 24 podali, że przyczyną zgonu chłopca było pęknięcie
        > tętniaka aorty piersiowej.
        • 1951b Re: Czy to było możliwe do zdiagnozowania? 01.04.08, 14:10
          tak - tomografia komputerowa
          Angiotomografia komputerowa:

          -tętnic mózgowych
          -tętnic szyjnych i kręgowych
          -tętnicy płucnej
          -aorty piersiowej
          -aorty brzusznej i jej rozgałęzień
          -tętnic biodrowych i kończyn dolnych
          -tętnicy kończyny górnej
          • andnow2 Czy widać to również na USG? 01.04.08, 15:06
            1951b napisała:

            > tak - tomografia komputerowa ...
            • p.atryk USG moze... 01.04.08, 16:17
              ...wykazac obecnosc tetniaka. Ale nie musi.

              Nie bardzo rozumiem 1951b. Co moglaby wykazac arteriografia tetnic
              mozgowych, plucnych, szyjnych,itd. w tym konkretnym przypadku?
              • 1951b Re: USG moze... 01.04.08, 20:03

                P.atryk napisał:
                „Nie bardzo rozumiem 1951b. Co moglaby wykazac arteriografia tetnic
                mozgowych, plucnych, szyjnych,itd. w tym konkretnym przypadku?”

                Niepotrzebnie wymieniłam wszystkie badania, które obejmuje, angiotomografia
                komputerowa. Mogłam napisać o badaniu aorty piersiowej ( diagnostyka tętniaków)
                i byłoby wiadomo, o co chodzi.
                • extorris Re: USG moze... 01.04.08, 20:10
                  tylko co z tego wynika?
    • andnow2 PZU nie wypłaci odszkodowania rodzicom Marcina 01.04.08, 15:29

      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,5077387.html
      • marcinoit Re: PZU nie wypłaci odszkodowania rodzicom Marcin 01.04.08, 16:20
        ehhhh no mial chlopak pecha :(
        to przykre , to ogromna tragedia dla rodziny. szkoda tylko ze
        podlinozercy typu szlachcic i aron nie odpuscili sobie aby na
        kanwie tej tragedii nie pouzywac sobie na temat lekarskich zarobkow,
        wydajnosci pracy itp.
        trudno powiedziec czy chlopca dalo by sie uratowac , smiem
        twierdzic ze szanse byly znikome. ale jesli ktos popelnil blad,
        zaniechanie to trzeba to wyjasnic i winnego pociagnac do
        odpowiedzialnosci. ale przed wydaniem wyroku i publicznym linczem
        wypadalo by poczekac na wyniki ustalen.
        swoja droga nie wiem ile czasu czekano na lekarza w sor ale
        podejrzewam ze byl zajety czyms innym, moze nawet nie bylo
        dyzurnego?? a sor "obrabiali" lekarze oddzialowi? to wbrew pozorom
        sie czesto zadrza z prostej przyczyny- braku personelu. to ostatnie
        zdanie dedykuje tym co chcieli by pozwalniac lekarzy albo wyslac ich
        w pi...du.
      • loraphenus widzisz adnow, mozesz mu pomoc jako radca prawny 01.04.08, 20:32
        i obrońca uciśnionych.

        • loraphenus czyżby oblężona twierdza PZU była zbyt mocna 03.04.08, 00:47
          na jednego rycerzyka adnowa2 ? Czy może ten rycerzyk adnow2 jest zbyt cienki i na chudej szkapie się porusza ze zgniłą kopią, w zardzewiałej zbroi -i zanim do szarży - obrońca uciśnionych ruszy to kobyła zdechnie?

          Adnow2 jak tam z oblężonymi twierdzami, podziałami my-oni etc. ? Wszak bojownik o wolnośc i demokracje jesteś, czemu nie chcesz twierdzy PZU bezdusznej oblęgać ? Czyżby pieniądze? Motyka na słońce? ;-)
      • aelithe Re: PZU nie wypłaci odszkodowania rodzicom Marcin 03.04.08, 21:33
        zdecydowanei
        aorta znajduje się wewnątrz organizmu, a nie na zewnątrz
        poza tym pękniecie tętniaka aorty jest nagłych zachowaniem, anie
        wypadkiem
        • dinozaur47 Re: PZU nie wypłaci odszkodowania rodzicom Marcin 04.04.08, 09:12
          Szanowni Koledzy,
          przypadek z jesieni 2004 roku:
          Kolega Dinozaura, kardiolog , lat 53, ordynator najprawdopodobniej
          najelegantszej kliniki rehabilitacji kardiologicznej w Europie, apostoł zdrowego
          życia i biologicznego odżywiania,
          entuzjasta joggingu i wróg tytoniu udał się na odprawę do dyrektora jednej z
          największych i najbardziej renomowanych klinik kardiochirurgicznych onejże
          Europy (Dinozaury nienawidzą takich nasiadówek i dlatego derechtorami nie
          zostają ).
          W trakcie rozmowy w gabinecie ok. 14.00 dostał bólów za mostkiem. Przez 2
          godziny dokonywano prawdziwej orgii diagnostycznej i niczego nie znaleziono,
          dolegliwości same znikły i ok. 16.00 kolega ten udał się samochodem do domu (
          ok. 60 km). W domu dostał znów stenokardii i zmarł po 2 minutach. Na sekcji
          wyszedł Aneurysma dissecans łuku aorty.
          Nikt nie wpadł na ideę urządzania śledztwa.
          Pozdrowienia
          • aelithe Re: PZU nie wypłaci odszkodowania rodzicom Marcin 06.04.08, 09:01
            dinozaur w moim poście chodziło o stwierdzenie celowości odrzucenia
            roszczenia z tytułu NWW

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka