sithicus
26.06.08, 01:06
"System rolniczych ubezpieczeń społecznych w ramach KRUS jest zbyt dużym
obciążeniem dla budżetu i negatywnie oddziałuje na polski rynek pracy -
ostrzega Komisja Europejska.
W raporcie o stanie finansów publicznych w 27 krajach UE, w rozdziale
poświęconym Polsce Komisja Europejska wskazała ponadto, że system KRUS
przyczynia się do opóźnienia pożądanej restrukturyzacji sektora rolnego w
Polsce - podaje PAP.
Sprzyja bowiem utrzymaniu mało wydajnych gospodarstw o powierzchni
nieprzekraczającej dwóch hektarów. Ich właściciele nie muszą bowiem płacić
składek na ubezpieczenie.
- Mimo wielu apeli ze strony różnych instytucji o przeprowadzenie zasadniczej
reformy KRUS, system pozostaje zasadniczo niezmieniony od początku lat 90. -
ubolewa Komisja.
W Polsce rolnicze emerytury wypłacane są z funduszu emerytalno-rentowego KRUS,
który głównie subwencjonowany jest z budżetu państwa. Dotacja budżetowa do
KRUS w 2008 r. wynosi 15,7 mld zł, z tego do funduszu emerytalno-rentowego
dopłacimy wszyscy prawie 15 mld. Według cytowanych przez KE danych za 2007
rok, jedynie 7,7 procent wydatków KRUS pokrywanych jest ze składek rolników.
Zdaniem Komisji hojne subwencjonowanie KRUS z budżetu państwa to przykład "źle
ukierunkowanych wydatków społecznych", które negatywnie oddziałują na polski
rynek pracy. Dzieje się tak w sytuacji, gdy wskaźnik aktywności zawodowej
należy w Polsce do najniższych w UE, wynosząc tylko ok. 62 procent (średnia w
UE 72 proc.).
Składka na ubezpieczenie w ramach KRUS stanowi 30 procent emerytury
podstawowej. Przeciętne miesięczne świadczenie emerytalne wynosi zaś ok. 700
zł i jest o 16 procent wyższe od emerytury podstawowej. "
Po przeczytaniu powyższego tekstu proponuję zbiórkę podpisów pod projektem
nałożenia kontyngentów na "rolników" KRUSowców. No i nacjonalizację
busiarzy-KRUSowców.