Dodaj do ulubionych

lekarzy jest za dużo- poniżej przykład

25.08.08, 14:10
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,5623728,Ratowanie_sie_nie_oplaca.html
Obserwuj wątek
    • loraphenus zadziwiające jest też to,że jakoś Pan z LPR 25.08.08, 14:12
      nie wypowiada się, że nie polecieli, bo? Bo ich nie wezwano?

      Bo nie byli wezwani czy wiało?

      Czekam na opinie.
    • slav_ Re: lekarzy jest za dużo- poniżej przykład 25.08.08, 14:59
      Cały artykuł jest bzdurny i skupia się na sprawach drugorzędnych.

      Mamy tu praktycznie dokładną kopię sytuacji z tematu o przygniecionym dziecku z tą różnicą że (na razie przynajmniej ale to pewno tylko kwestia czasu) nie udało się zwalić winy na lekarzy. Z DOKŁADNIE tymi samymi przyczynami opóźnień, (PRAWIE) działającym systemem ratownictwa, Izbie Przyjęć (PRAWIE) jak SOR z zadowoleniem władz że (PRAWIE) jest zabezpieczony pod względem ratownictwa teren itd. No i są spore oszczędności. Przypinać medale.
      Prawie robi podobno dużą różnicę ale może tylko w przypadku piwa?

      na kogo zwalimy odpowiedzialność tym razem ? jeśli nie na lekarzy to może na ratowników ? dyspozytorkę? stację śmigłowca? a może pielęgniarki ?

      bo chyba nie na nfz i politykom dzięki którym sor-y się "nie opłacają", lokalnym władzom dbającym o kasę, no nie, w życiu
      • loraphenus slav, 25.08.08, 15:04
        to wina lekarzy i wiesz, tego że dyżurują przecież.

        P.S. Cytaty mimo przekłamywania w tekscie są super...

        Zwłaszcza ten, jak władza była zadowolona że rejon zabezpieczony,..

        Prawie zabezpieczony...
      • obs2 Re: lekarzy jest za dużo- poniżej przykład 25.08.08, 15:31
        > że (na razie przynajmniej ale to pewno tylko kwestia czasu) nie uda
        > ło się zwalić winy na lekarzy

        poczytaj komentarze pod artykułem, Slav.
        Ludzie już zwalili winę na konowałów. Poza tym pewnie dyrektorem
        szpitala jest niestety lekarz.

        > na kogo zwalimy odpowiedzialność tym razem ? jeśli nie na lekarzy
        > to może na ra towników ? dyspozytorkę? stację śmigłowca? a może
        > pielęgniarki ?

        na lekarzy na pewno i zawsze.
        Na ratowników? Bez wątpliwości. W końcu wieźli. I na lekarzy!

        Na pielęgniarki? Na pewno. Były na izbie. I na lekarzy!

        Na dyspozytorkę? Na pewno. Przez ten śmigłowiec. I na lekarzy!

        • slav_ Re: lekarzy jest za dużo- poniżej przykład 25.08.08, 16:22
          Przejrzałem pobieżnie ale czytać mi się nie chce bo dokładnie wiem co tam znajdę.
          90% wymyślania od konowałów co "nie udzielili pomocy a mieli obowiązek", parę sensownych postów ludzi myślących zaraz zakrzyczanych za to że nie przyłączają się do chóru potępienia lekarzy, trochę wylewania własnych żeli bez związku z tematem i parę listów wku.. lekarzy czytających kretynizmy z następczymi inwektywami.
          Standard.
          Dla tego nie należy oczekiwać żadnych dramatycznych zmian bo do tego potrzebne jest MYŚLENIE, zdolność do analizy i wyciągania wniosków - towar deficytowy.
          • dradam121 w Polsce nie ma systemu ochrony zdrowia 25.08.08, 17:54
            i w tym oczywiscie systemu pomocy doraznej. Pisze o tym do znudzenia i mysle, ze
            mamy juz tego tematu dosyc.

            Swoja droga zaczyna juz to docierac do swiadomosci spolecznej, o czym swiadcza
            komentarze w cytowanym orginalnym watku na forum "Czestochowa".

            Nie wymysli ani nie wprowadzi systemu NFZ. Co byscie powiedzieli, aby za kadzym
            dowodca wojskowym , na przyklad pulku, chodzil ksiegowy (cywilny) i poprawial
            rozkazy dowodcy.

            "Nie, dzisiaj nie bedzie cwiczen ogolno wojskowych, bo przekroczono limit napraw
            lewych gasienic czolgow i trzeba nieco zaoszczedzic, aby pokryc zadluzenie z
            tego powodu. Cwiczenia ogniowe w zakresie strzelania nocnego taniej wyjda za 33
            godziny, przed zachodem slonca."


            Pozdrawiam mieszkajacych w Polsce !


            dradam
          • 0.9_procent Re: lekarzy jest za dużo- poniżej przykład 26.08.08, 00:10
            No bo przecież uraz wielonarządowy to małe piwo. Jeśli na izbie
            przyjęć byłby lekarz to pacjent MUSI przeżyć, choćby go walec
            rozjechał. A jak nie przeżyje, to znaczy, że doktorek konował coś
            spieprzył. Nic nowego.
    • szlachcic Re: lekarzy jest za dużo- poniżej przykład 25.08.08, 17:45
      popelniacie jeden wielki blad
      wszystkie glupoty SZ zrzucacie na brak kasy

      "Dyr. Maciołek: - Potem analizowaliśmy ten przypadek. Doszliśmy do
      wniosku, że trzeba było wzywać jakiegokolwiek lekarza, który nie był
      zajęty na oddziale. Choćby ginekologa..."

      to mi przypomnaialo nasza dyskusje jak lekarz odmowil pomocy przy
      wypadku. Usprawiedliwialiscie go na rozne sposoby

      a chodzi o to aby pomagac za wszelka cene
      i tak zawsze nawet zmeczony lekarz jest lepszy od wypoczetego
      nielekarza, od ginekologajest lepszy lekarz ratownik ale juz
      ginekolog jest lepszy ode mnie
      przywiezli autem pacjenta, nie jest to idealna sytuacja ale lepiej
      jak mialby czekac nie wiadomo ile na miejscu
      a tak od Was dowiedzialem sie ze autem nie mozna podwiezc pacjenta,
      10 metrow od szpitala to mozecie miec problemy itp itd i olewacie
      pacjenta Wy - lekarze
      Bzdury opowiadacie ze az strach ze to mowia lekarze
      jedyne gdzie ten narod sie solidaryzuje i wykazuje postawe
      obywatelska czyli w czasie klesk wypadkow itp ludzie potrafia
      wykrzesac bezinteresownie najlepsze co maja nie patrzac na swoj
      wlasny interes. Zacina sie wszystko u Was
      dlaczego?
      dlatego ze opatrzyliscie sie juz niesczesciu? nie robi to na Was
      zadnego wrazenia?
      nie pisze tego z pozycji aby dowalic lekarzom, ten post to kolejne
      pytanie, czy zrobiono wszystko by miec szanse uratowac ta dziewczyne?
      Dla mnie lekarz ktory odmawia pomocy bo pod jego domem zdarzyl sie
      wypadek to bydlak po stokroc wiekszy od zwyklego czlowieka ktory tez
      odmowilby pomocy
      przeraza to ze Wy takiego lekarza brobicie, a mowiac ogolnie
      bronicie takiej postawy ktora jak widac w SZ to norma
      • slav_ Re: lekarzy jest za dużo- poniżej przykład 25.08.08, 21:07
        Pisząc "standard" miałem oczywiście na myśli również ciebie i się - oczywiście - nie zawiodłem.

        >a chodzi o to aby pomagac za wszelka cene

        g.. prawda, chodzi o to by pomagać SKUTECZNIE a nie stwarzać niebezpieczne pozory istnienia systemu pomocy



        >"Dyr. Maciołek: - Potem analizowaliśmy ten przypadek. Doszliśmy do
        >wniosku, że trzeba było wzywać jakiegokolwiek lekarza, który nie był
        >zajęty na oddziale. Choćby ginekologa..."

        Myśl p. dyrektor jest jasna i czysta - jak odsunąć od siebie uwagę, chronić własny tyłek i ewentualnie kogo rzucić na pożarcie gdy ktoś zacznie zadawać niewygodne pytania co szpital bez SOR i kompletnie do tego nie przygotowany organizacyjnie robi w systemie ratownictwa i kto za to odpowiada. Chirurg na swoje szczęście operował więc trudno go będzie wkręcić ale pielęgniarki z izby będą w sam raz jeśli "wyrazy ubolewania" nie wystarczą.

        Są dwa wyjścia - albo dyrektor gada te bzdury o ginekologu (którego "wezwanie" niczego by nie zmieniło i ewentualnie mógłby umierającą pacjentkę potrzymać za rękę) z pełna premedytacją chcąc skierować zainteresowanie w inną stronę albo jest kompletnym ignorantem w tej dziedzinie - wybieraj co ci bardziej odpowiada i co ci się bardziej podoba bo tertium non datur.

        reszta twojego postu - też standard - bez sensu i nie na temat "forsa" i "odmówił pomocy", spoko mieścisz się w tych 90% (może nawet 95%)
        • szlachcic Re: lekarzy jest za dużo- poniżej przykład 25.08.08, 21:32
          > g.. prawda, chodzi o to by pomagać SKUTECZNIE a nie stwarzać
          >niebezpieczne pozory istnienia systemu pomocy

          nie, to jest dokonywanie wyboru, co jest lepsze
          wg Twojego toku rozumowania tam gdzie nie ma SOR moga miec wszystko
          w dupie
          jak taka jest Twoja filozofia to to jest straszne
          wg mnie kazdy substytut czegos jest lepszy od nic nierobienia i
          obrazania sie na rzeczywistosc

          • andnow2 zgadzam się z Tobą szlachcic 25.08.08, 21:36
            szlachcic napisał:

            > jak taka jest Twoja filozofia to to jest straszne
            > wg mnie kazdy substytut czegos jest lepszy od nic nierobienia i
            > obrazania sie na rzeczywistosc
            • extorris Re: zgadzam się z Tobą szlachcic 25.08.08, 21:49
              pacjent w stanie zagrazajacym zyciu nie moze byc wieziony do szpitala bez SOR,
              bo nie uzyska tam pomocy
              trafienie do szpitala, w ktorym nie ma personelu i wykwalifikowanej kadry jest
              dla niego smiertelnym zagrozeniem
              taki chory musi znalezc sie w placowce, ktora znajduje sie w systemie ratownictwa
              jesli takich placowek nie ma - zginie (w kazdym razie bedzie mial na to wieksza
              szanse nik ktos kto ma szczescie mieszkac w powiecie z SORem)

              nie ma lekarzy "od wszystkiego"
              lekarz innej specjalnosci nie ma kompetencji i mozliwosci pomoc choremu bardziej
              niz ratownik medyczny
              zatem wzywanie lekarza innej specjalnosci nie ma sensu i jest dzialaniem pozornym
              lekarz podejmujac sie dzialan do ktorych nie ma kompetencji lamie prawo
              • loraphenus extorrisie, ale Ty piszesz o rzeczach które są 25.08.08, 22:00
                powszechnie znane i bynajmniej dla ludzi myślacych oczywiste.

                Mój znajomy ginekolog ze Szczecina został pozwany o 2 miliony złotych
                odszkodowania przez prawie 40letnia pacjentkę, u której usunął zgorzelinowy
                wyrostek robaczkowy.

                Pacjentka twierdzi, że appendectommii powinien dokonać chirurg, nie ginekolog i
                że przez to że appendectomii dokonał ginekolog a nie chirurg została narażona na
                utratę zdrowia i życia.

                Pacjentka twierdzi także, że blizna pooperacyjna jest większa niż ta, którą
                wykonałby chirurg i przez to jej atrakcyjność seksualna obniżyła się i z tego
                powodu - chce odszkodowania i zadośćuczynienia - w postaci comiesięcznej renty.

                Prawnik reprezentujący pacjentkę zgłosił także do prokuratury możliwość
                ograniczenia zdolności płodzenia - bo jak wiemy kiedy ktoś jest mniej atrakcyjny
                seksualnie to i zdolność płodzenia potomstwa jest ograniczona...


                Sprawa w toku.

                Tak więc nie powinno nikogo dziwić, że wielkie autorytety palestry będą popierać
                takie działania. Bez nich widmo dekoniunktury zajrzało by w fovea centralis retinae.
                • extorris Re: extorrisie, ale Ty piszesz o rzeczach które s 25.08.08, 22:16
                  jak napisal slav, sa oczywiste dla 5% ...
              • andnow2 Z Tobą extorris też się zgadzam, 25.08.08, 22:03
                a sprzeczność wypowiedzi Twojej i szlachcica jest jedynie pozorna.

                Ani szlachcic, ani ja nie przeczymy, że ranną powinni zawieźć na
                OIOM, a nie do ginekologa.

                Problem jednak pojawia się, gdy rannej nie zdąży się dowieźć na SOR
                przed śmiercią i brak ratowników medycznych. My jako laicy uważamy,
                że ginekolog jest lepiej od nas predestynowany do udzielenia pomocy
                rannej, czy też pokierowania naszą laicką gotowością niesienia jej
                pomocy.
                • extorris Re: Z Tobą extorris też się zgadzam, 25.08.08, 22:15
                  ale nikt nie wymaga aby rannemu po przyjezdzie karetki pogotowia udzielali
                  pomocy przypadkowo napotkani prawnicy, gdy brak jest lekarza odpowiedniej
                  specjalnosci

                  przypadkowi swiadkowie musza udzielic pomocy przed przyjazdem karetki
                  nastepnie chory ma trafic do odpowiedniej placowki, a nie nieodpowiedniej
                  placowki (dlatego m. in nie nalezy samemu wozic poszkodowanych do najblizszego
                  szpitala)
                  jesli chorym zajmowac sie bedzie lekarz nieodpowiedniej specjalnosci lub nie
                  majacy warunkow do podjecia prawidlowego leczenia to temu choremu nie pomoze
                  bardziej niz lekarz z karetki lub ratownik medyczny - czyli nie udzieli lepszej
                  pomocy w porownaniu z ta, ktora zostala udzielona przez zaloge karetki
                • snajper55 Re: Z Tobą extorris też się zgadzam, 25.08.08, 22:22
                  andnow2 napisał:

                  > Problem jednak pojawia się, gdy rannej nie zdąży się dowieźć na SOR
                  > przed śmiercią i brak ratowników medycznych. My jako laicy uważamy,
                  > że ginekolog jest lepiej od nas predestynowany do udzielenia pomocy
                  > rannej, czy też pokierowania naszą laicką gotowością niesienia jej
                  > pomocy.

                  Gdy rannej nie zdąży się przed śmiercią dowieźć na SOR to nie ma żadnego
                  problemu, bo martwa pomocy już nie potrzebuje.

                  S.
              • szlachcic Re: zgadzam się z Tobą szlachcic 26.08.08, 09:55
                extorris napisał:

                > pacjent w stanie zagrazajacym zyciu nie moze byc wieziony do
                >szpitala bez SOR, bo nie uzyska tam pomocy

                nie rozumiesz
                nie dyskutuje o tym gdzie dostarczyc chorego
                on tam w tym szpitalu z jakis tam wzgledow sie znalazl, NIE WAZNE Z
                JAKICH na ta chwile, w tej chwili najwazniejsze jest mozliwie
                jaknajbardziej mu pomoc
                I dokladnie tak samo bylo z przykladem jaki omawialismy tu juz
                wczesniej. ZASRANYM OBOWIAZKIEM SZPITALA nawet jak nie ma SOR jest
                to ze jezeli autem ktos dowiezie do takiego szpitala rannego jest
                nazwe to "rzucenie okiem na tego pacjenta" Jest to ZASRANY OBOWIAZEK
                SZPITALA czyli takie cos powinno zainteresowac pania w izbie chorych
                ktora powinna w czasie gdy dzwonia np po pogotowie zainteresowac tym
                jakiegos lekarza, NAWET GINEKOLOGA jezeli inny ma w tym czasie
                bardzo ciezki przypadek
                Na tym polega normalnosc SZ w kazdym kraju swiata, krzyz czy lozko
                na znaku INFORMUJE kazdego w kazdym kraju swiata ze tu mozna uzyskac
                pomoc- tylko nie w Polsce
                NIE WAZNE CZY JEST SOR czy nie
                Nikt nie oczekuje od szpitala bez SOR aby robil to co z SOR
                To mogloby byc na zasadzie pierwszej pomocy - do tego bardzo fachowej
                To jest przerazajace ze to mowia lekarze
                • snajper55 Re: zgadzam się z Tobą szlachcic 26.08.08, 10:12
                  szlachcic napisał:

                  > ZASRANYM OBOWIAZKIEM SZPITALA nawet jak nie ma SOR jest
                  > to ze jezeli autem ktos dowiezie do takiego szpitala rannego jest
                  > nazwe to "rzucenie okiem na tego pacjenta" Jest to ZASRANY OBOWIAZEK
                  > SZPITALA

                  Czy jeśli ktoś przywiezie rannego do kopalni to zasranym obowiązkiem górników
                  jest "rzucenie okiem na tego pacjenta" ? Czy jest to zasrany obowiązek kopalni ?

                  S.
                  • szlachcic Re: zgadzam się z Tobą szlachcic 26.08.08, 17:28
                    snajper55 napisał:

                    > Czy jeśli ktoś przywiezie rannego do kopalni to zasranym
                    obowiązkiem górników jest "rzucenie okiem na tego pacjenta" ?

                    ciekawe jakie masz IQ?
                    zebus zrozumial prosty czlowieku to powiem ci ze twoj tok
                    rozumowania podwaza sens pierwszej pomocy
                    • dwimmerling Re: zgadzam się z Tobą szlachcic 26.08.08, 18:06
                      Nie szlachcic,to najpredzej Ty jestes misiem o bardzo malym
                      rozumku...Pomoc lekarska w urazie wielonarzadowym,a pierwsza pomoc
                      przedmedyczna to dwie rozne sprawy.Gornik potrafi udzielic wylacznie
                      tej pierwszej.Dermatolog rowniez.I tak jest wszedzie na
                      swiecie,nigdzie nie wymaga sie,aby dermatolog,czy ginekolog cos
                      takiego robil-"bo jest pod reka".To nie jego dzialka-nie zna sie na
                      tym i ma PRAWO sie na tym nie znac.
                      • szlachcic Re: zgadzam się z Tobą szlachcic 27.08.08, 17:26
                        dwimmerling napisał:

                        > I tak jest wszedzie na
                        > swiecie,nigdzie nie wymaga sie,aby dermatolog,czy ginekolog cos
                        > takiego robil-"bo jest pod reka".To nie jego dzialka-nie zna sie
                        >na tym i ma PRAWO sie na tym nie znac.

                        wszedzie na swiecie jest tak ze gdy ktos przywiezie rannego autem to
                        szpital pomaga mu na miare swoich mozliwosci
                        to jest jeden z wielu przypadkow opisywanych na tym forum jak nie
                        udzielono pomocy bo
                        - chorego nie przywiozla karetka
                        - bo pani w izbie przyjec miala zly dzien
                        bo bo bo

                        >w urazie wielonarzadowym,a pierwsza pomoc
                        > przedmedyczna to dwie rozne sprawy

                        nie dyskutujemy czy to to samo
                        dyskutujemy czy w szpitalu powinienem miec wieksze szanse na
                        przezycie czy lezac pod drzewem
                        wydzwiek Twojego tekstu jest taki ze jezeli szpital nie ma SOR to
                        nie ma roznicy czy pacjent jest w szpitlu bez SOR czy lezy pod
                        drzewam pod Kozia Wolka
                        postaraj sie zrozumiec to co napisalem
                        • dwimmerling ... 27.08.08, 18:47
                          > wydzwiek Twojego tekstu jest taki ze jezeli szpital nie ma SOR to
                          > nie ma roznicy czy pacjent jest w szpitlu bez SOR czy lezy pod
                          > drzewam pod Kozia Wolka

                          Eee,szlachcic,to nie "wydzwiek",tylko ja to wlasnie jasno
                          mowie...Poza tym-stary,g... wiesz,a wypowiadasz sie jako znawca w
                          dziedzinie "sluzba zdrowia".NIE MA omnibusow w medycynie-ich epoka
                          skonczyla sie jakies 70 lat temu.Nie jest mozliwym,aby ginekolog,czy
                          dermatolog udzielil wiekszej pomocy choremu w urazie
                          wielonarzadowym,niz bylby w stanie udzielic ratownik,czy /powinien
                          byc w stanie/ przechodzen "pod drzewem pod kozia wolka".Po prostu:
                          NIE-PO-TRA_FI.Ktora czesc do jasnej cholery jest dla Ciebie
                          niezrozumiala?!
                          • extorris Re: ... 27.08.08, 19:10
                            ciesze sie ze napisales ten post

                            chcialem odpowiedziec szlachcicowi, ale z przyczyn higienicznych postanowilem
                            nigdy nie odpowiadac mu bezposrednio, moge wiec dopisac sie pod toba

                            otoz pacjent pozostawiony pod drzewem jest pacjentem, ktoremu nie udzielono
                            pierwszej pomocy medycznej, najwyzej, jesli mial szczescie, udzielal mu pomocy
                            przypadkowy swiadek i udzielil pierwszej pomocy przedmedycznej

                            sa teraz 2 mozliwosci: chory zostanie furmanka zawieziony do najblizszego
                            szpitala lub zostanie wezwane pogotowie
                            w pierwszym przypadku, jesli szpital ten nie bedzie dla chorego wlasciwy - nie
                            bedzie lekarzy, dyzuru, mozliwosci leczenia, chory uzyska tam co najwyzej
                            pierwsza pomoc medyczna, opozniona przez czas transportu furmanka i czas
                            potrzebny do wezwania pielegniarki, lekarza, dostarczenie wlasciwych materialow,
                            lekow i sprzetu
                            dodatkowo chory po urazie, transportowany w niewlasciwy sposob furmanka moze
                            doznac glebszych obrazen

                            w drugim przypadku wzywa sie pogotowie, ktorego zaloga udziela pierwszej pomocy
                            na miejscu (pod drzewem) przygotowuje chorego do transportu i wiezie we wlasciwe
                            miejsce

                            a wiec pogotowie robi to co przypadkowy lekarz nie narazajac pacjenta na
                            dodatkowe urazy w transporcie i jeszcze dodatkowo wiezie go we wskazane miejsce

                            pacjent z przypadkowego szpitala musialby zostac transportowany do wlasciwego
                            szpitala, co opoznia udzielenie mu kwalifikowanej pomocy

                            jesli w danym powiecie nie ma sor i pogotowie wozi chorych do szpitala, ktory ma
                            przez to znaczaco ograniczone mozliwosci leczenia, chorzy ci maja znamiennie
                            gorsze rokowanie
                            w praktyce pozbawieni sa odpowiedniej opieki medycznej
                        • snajper55 Re: zgadzam się z Tobą szlachcic 27.08.08, 19:44
                          szlachcic napisał:

                          > dyskutujemy czy w szpitalu powinienem miec wieksze szanse na
                          > przezycie czy lezac pod drzewem

                          W szpitalu, tak samo jak i w kopalni, ma większe szansę na przeżycie niż
                          zostawiony pod drzewem. Tylko czy to jest powód, aby wieźć go do kopalni ?

                          S.
                    • snajper55 Re: zgadzam się z Tobą szlachcic 26.08.08, 18:06
                      szlachcic napisał:

                      > snajper55 napisał:
                      >
                      > > Czy jeśli ktoś przywiezie rannego do kopalni to zasranym
                      > obowiązkiem górników jest "rzucenie okiem na tego pacjenta" ?
                      >
                      > ciekawe jakie masz IQ?
                      > zebus zrozumial prosty czlowieku to powiem ci ze twoj tok
                      > rozumowania podwaza sens pierwszej pomocy

                      To nie mój tok rozumowania, tylko Twój.

                      S.
                  • cccykoria Re: zgadzam się z Tobą szlachcic 26.08.08, 18:29
                    snajper55 napisał:

                    > szlachcic napisał:
                    >
                    > > ZASRANYM OBOWIAZKIEM SZPITALA nawet jak nie ma SOR jest
                    > > to ze jezeli autem ktos dowiezie do takiego szpitala rannego
                    jest
                    > > nazwe to "rzucenie okiem na tego pacjenta" Jest to ZASRANY
                    OBOWIAZEK
                    > > SZPITALA
                    >
                    > Czy jeśli ktoś przywiezie rannego do kopalni to zasranym
                    obowiązkiem górników
                    > jest "rzucenie okiem na tego pacjenta" ? Czy jest to zasrany
                    obowiązek kopalni
                    > ?
                    >
                    > S.

                    Snajper ,co ma wspolnego KOPALNIA ,ze SZPITALEM ?
                    • marcinoit Re: zgadzam się z Tobą szlachcic 26.08.08, 18:42
                      no nie. kolejna . to jest zarazliwe???
                    • extorris Re: zgadzam się z Tobą szlachcic 26.08.08, 18:49
                      jak widac ten temat trzeba walkowac w nieskonczonosc

                      kopalnia i szpital maja tyle wspolnego ze soba, ze i w szpitalu i w kopalni
                      zatrudnieni sa przeszkoleni ratownicy umiejacy udzielic pierwszej pomocy w razie
                      wypadku
                      w kopalni sa to ratownicy-gornicy, w szpitalu ratownicy, niektore pielegniarki,
                      wszyscy lekarze

                      oni umieja udzielic pierwszej pomocy w sposob bardziej profesjonalny od
                      przypadkowego swiadka wypadku, przypadkowego gornika, prawnika, czy sekretarki
                      medycznej

                      pacjentowi, ktory ulega wypadkowi pierwszej pomocy udziela najczesciej zaloga
                      karetki pogotowia
                      po udzieleniu mu pierwszej pomocy i przygotowaniu do transportu pacjent jedzie w
                      miejsce, gdzie mozna udzielic mu pomocy kwalifikowanej, przez lekarzy
                      odpowiednich specjalnosci, dysponujacych odpowiednim zapleczem diagnostycznym,
                      leczniczym i personelem pomocniczym

                      nie ma sensu wiezc chorego z urazem wielonarzadowym do przypadkowego szpitala i
                      przypadkowego lekarza, bo on umie udzielic temu choremu jedynie pierwszej
                      pomocy, ktora jak wczesniej napisalem zostala juz udzielona

                      nie ma sensu, a wrecz nie wolno, wiezc chorego do szpitala, w ktorym nie ma
                      mozliwosci podjecia jego leczenia
                      dotyczy to nie tylko sytuacji w ktorych nie ma lekarza odpowiedniej
                      specjalnosci, ale takze sytuacji w ktorej nie ma mozliwosci organozacyjnych do
                      udzielenia pomocy

                      a wiec chory z urazem wielonarzadowym ma trafic do szpitala z SORem bo tam
                      (przynajmniej w zalozeniach systemu ratownictwa) ma znajdowac sie odpowiednia
                      liczba lekarzy wlasciwych specjalnosci (medycyna ratunkowa, chirurgia,
                      ortopedia, anestezjologia), sprzet do diagnostyki, wyposazone sale zabiegowe i
                      operacyjne, wykwalifikowane pielegniarki, oczekujacy 24/7 na pacjentow

                      nie mozna wiec wiezc pacjenta na oddzial chirurgiczny, ktory nie pelni dyzuru,
                      bo nawet jesli tam jest chirurg to nie jest w stanie w wystarczajaco szybkim
                      czasie zorganizowac dla pacjenta diagnostyki i leczenia (z braku personelu,
                      zespolu, czesto sprzetu)

                      nie mozna tez zawiezc pacjenta do poradni chirurgicznej, bo w ramach poradni,
                      nawet njwybitniejszy specjalista nie bedzie w stanie podjac leczenia - wlasnie z
                      powodow organizacyjnych - brak diagnostyki, ludzi, narzedzi

                      pacjent ma trafic do szpitala znajdujacego sie w systemie ratownictwa (a wiec
                      majacego SOR ze wszystkimi tego konsekwencjami)

                      jesli pogotowie (najczesciej wskutek nieformalnych umow miedzy dyrektorami
                      szpitala i pogotowia oraz za przyzwoleniem organow nadzorujacych (samorzad
                      powiatowy i wojewodzki oraz ministerstwo zdrowia)) wozi chorych na "izbe
                      przyjec" z powodu oszczednosci to bezkarnie lamie wszelkie standardy
                      postepowania z ofiarami wypadkow!
                      • aron2004 [...] 26.08.08, 19:08
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • cccykoria [...] 26.08.08, 21:55
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • m.algorzatka Snajper... 26.08.08, 22:03
                          ...Ty jej musiales mocno w oko wpasc.
                          • snajper55 Re: Snajper... 27.08.08, 00:07
                            m.algorzatka napisała:

                            > ...Ty jej musiales mocno w oko wpasc.

                            Też mam takie wrażenie. ;)))

                            S.
            • slav_ Re: zgadzam się z Tobą szlachcic 25.08.08, 21:58
              >zgadzam się z Tobą szlachcic

              och, ależ to oczywiste

              95%
              • andnow2 Czy jesteś pewien slav_, 25.08.08, 22:18
                slav_ napisał:

                > och, ależ to oczywiste
                > 95%


                że w tych 95% populacji, to sporego kawałka nie stanowią bliscy i
                bliżsi polskich lekarzy również pokrzywdzeni lub zagrożeni błędami
                polskich ratowników?
                • slav_ Re: Czy jesteś pewien slav_, 25.08.08, 22:23
                  przeczytaj czego dotyczy te "95%"

                  a czy są w tej grupie bliscy i rodziny lekarzy - całkiem możliwe, nieumiejętność
                  (niechęć?) do myślenia nie omija żadnych środowisk
                  • szlachcic Re: Czy jesteś pewien slav_, 26.08.08, 17:31
                    slav_ napisał:

                    > a czy są w tej grupie bliscy i rodziny lekarzy - całkiem możliwe,
                    nieumiejętność (niechęć?) do myślenia nie omija żadnych środowisk

                    nawet srodowiska lekarskiego? przeciez studiowaliscie 6 lat
                    • dwimmerling Re: Czy jesteś pewien slav_, 26.08.08, 18:09
                      ...wlasnie szlachcic,to jest to,co przed chwila napisalem o Twoim
                      bardzo malym rozumku...Widzisz-my mowimy:"owszem,zdarzaja sie posrod
                      nas kretyni-jak wszedzie".Ty mowisz:"Wiekszosc z was to kretyni,ale
                      zdarzaja sie nieliczni normalni-i nigdzie nie jest tak zle jak u
                      was".
                      • marcinoit Re: Czy jesteś pewien slav_, 26.08.08, 18:15
                        ludziska!! przecie tego forum pomalu nie daje sie czytac. czy
                        naprawde nie mozna sie powstrzymac od odpowiadania na kretynskie
                        posty inteligentnych inaczej szlachcica arona itp??
                        ja rozumiem ze te biedne stworzonka odczuwaja nieodparta potrzebe
                        zasmiecania kazdego watku swoimi idiotycznymi wypocinami ale czy
                        kiniecznie trzeba na to reagowac?? jesli juz ktos musi odpowiedziec
                        na te posty niech w tym celu urzyje kosza.
                        • szlachcic Re: Czy jesteś pewien slav_, 26.08.08, 22:46
                          marcinoit napisał:

                          > posty inteligentnych inaczej szlachcica arona itp??

                          > na te posty niech w tym celu urzyje kosza.

                          cale szczescie zgadzam sie z toba ze nasz poziom inteligencji jest
                          inny
                          • dwimmerling Inny nie znaczy gorszy.Po prostu...inny...:) 26.08.08, 23:18
                            ...jak w kabarecie z Toffikiem:

                            "Tato,czy ja jestem jakis inny?
                            Nie,Ty jestes...orginalny.A wszystko co orginalne jest
                            lepsze...plyty...samochody...jeansy...";)
                            • szlachcic [...] 27.08.08, 10:52
                              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • szlachcic Re: Czy jesteś pewien slav_, 26.08.08, 22:42
                        dwimmerling napisał:

                        > Widzisz-my mowimy:"owszem,zdarzaja sie posrod
                        > nas kretyni-jak wszedzie".Ty mowisz:"Wiekszosc z was to
                        kretyni,ale zdarzaja sie nieliczni normalni-i nigdzie nie jest tak
                        >zle jak u was".

                        problem jest w tym ze nie rozumiesz prostych polskich zdan
                        nigzie ni mowilem ze jestescie jako grupa zawodowa najwiekszymi
                        kretynami, mowilem natomiast i potwierdzam to ze jestescie
                        najbardziej betonowa grupa spoleczna/zawodowa
                        to jest jednak roznica, ale jak zwykle jaj nie widzisz albo nie
                        rozumiesz co znaczy oklepany juz w polskiej mowie zwrot "beton
                        partyjny" "betonowe myslenie"
                        • dwimmerling Ok... 26.08.08, 23:23
                          Wyjasnij mi w takim razie roznice miedzy
                          okresleniem "kretyn",a "beton",w tzw.Umgangsprache.
                          • szlachcic Re: Ok... 27.08.08, 11:01
                            dwimmerling napisał:

                            > Wyjasnij mi w takim razie roznice miedzy
                            > okresleniem "kretyn",a "beton",w tzw.Umgangsprache.

                            pan doktor chce zablysnac znajomoscia j niemieckiego?

                            swego czasu politykow SLD okraslano jako betonowych
                            nie nazywali tak partii Leppera tylko komuchow
                            a odpowiedz sobie sam dlaczego
                            a co do kretyna to sam powinienes najlepiej wiedziec
                            • dwimmerling Re: Ok... 27.08.08, 13:05
                              > pan doktor chce zablysnac znajomoscia j niemieckiego?
                              ...czyzbys zazdroscil...?

                              > a odpowiedz sobie sam dlaczego

                              Nie,szlachcic,to Ty mi odpowiedz.I w rzyc sobie wsadz socjotechniki
                              wojka Stalina pt."odpowiedz sobie sam dlaczego,powinienes najlepiej
                              widziec",etc-to jak z przesluchania NKWD,czy Gestapo:"My juz wiemy
                              wszystko,Ty tylko nam to potwierdz...".Nie znam sie na polityce i
                              nie wiem,co Ty mozesz rozumiec pod okresleniem "betonowe myslenie
                              politykow SLD"...
                              • szlachcic Re: Ok... 27.08.08, 17:16
                                dwimmerling napisał:

                                > ...czyzbys zazdroscil...?

                                nie wiem w jakim stopniu umiesz
                                ale analizujac jakiego slowo uzyles to mysle ze komunikatywny poziom
                                prezentujesz, ale chyba polkneles tam jedno s a moze i nie

                                > Nie,szlachcic,to Ty mi odpowiedz.I w rzyc sobie wsadz
                                >socjotechniki wojka Stalina

                                przeceniasz wage naszzej przepychanki slownej

                                >...".Nie znam sie na polityce i
                                > nie wiem,co Ty mozesz rozumiec pod okresleniem "betonowe myslenie
                                > politykow SLD"...

                                wyjatkowa opornosc do zmian, nwet czegos wyjatkowo kretynskiego
                                lepiej nic nie zmieniac, nie wychylac sie, nie proponowac, nie
                                analizowac
                                na zasadzie
                                syf mamy juz opanowany, a nowego trzeba bedzie sie znowu uczyc

                                • dwimmerling Re: Ok... 27.08.08, 18:58
                                  > > Nie,szlachcic,to Ty mi odpowiedz.I w rzyc sobie wsadz
                                  > >socjotechniki wojka Stalina
                                  >
                                  > przeceniasz wage naszzej przepychanki slownej

                                  Nie-po prostu nie odpowiadasz na pytanie i zaczynasz,mowiac
                                  kolokwialnie,lac wode.


                                  > wyjatkowa opornosc do zmian, nwet czegos wyjatkowo KRETYNSKIEGO
                                  > lepiej nic nie zmieniac, nie wychylac sie, nie proponowac, nie
                                  > analizowac
                                  > na zasadzie
                                  > syf mamy juz opanowany, a nowego trzeba bedzie sie znowu uczyc

                                  ...ciekawe...znowu slowo "kretyn" powraca...Abstrahujac od faktu,jak
                                  bardzo sie z Ciebie nabijam:zapewne,betonem /badz kretynem,jak kto
                                  woli/,jest rowniez znajomy zastepca szefa jednej z chirurgii,ktory
                                  jakos niedawno,mimo wieku ok.55 lat spakowal manatki i rozpoczal
                                  prace w UK...Iscie,betonowe myslenie.Ale nie przejmuj sie-znam
                                  calkiem sporo przypadkow takiego "betonowego myslenia" mimo tak
                                  zaawansowanego wieku.Co zapewne jeszcze bardziej Cie ucieszy-mlodzi
                                  juz na staz uciekaja,najpozniej-po stazu.Ja rozumiem Twoje racje,ze
                                  to szantaz,tak grupowo NIE CHCIEC pracowac i wyjezdzac,ale coz-my to
                                  zle konowaly jestesmy...:)

                                  Ps.Idz znajdz sobie jakiegos znachora-oni nie wyjezdzaja,a widze ze
                                  calkiem niezly rynek sie dla nich powoli otwiera.Zarezerwuj
                                  najlepiej juz teraz karte stalego klienta-potem podniosa ceny...;)
                                  • szlachcic Re: Ok... 28.08.08, 00:13
                                    dwimmerling napisał:

                                    > Nie-po prostu nie odpowiadasz na pytanie i zaczynasz,mowiac
                                    > kolokwialnie,lac wode.

                                    jak ja leje wode co robicie Wy?

                                    > ...ciekawe...znowu slowo "kretyn" powraca...

                                    jest spora roznica miedzy kretynem a czyms kretynskim
                                    dobrze byloby gdybys po 6 latach ciezkich studiow to wiedzial

                                    >Iscie,betonowe myslenie.Ale nie przejmuj sie-znam
                                    > calkiem sporo przypadkow takiego "betonowego myslenia" mimo tak
                                    > zaawansowanego wieku.

                                    jak mam przedstawic temat abys zrozumial?
                                    pozwolic zmienic cos tu w polskiej SZ nie jest tym samym co zmienic
                                    miejsce pracy z PL na GB
                                    6 lat ciezkich studiow powinno wyksztalciec cie na tyle abys widzial
                                    jednak roznice, a to calkiem spora roznica
                                    • dwimmerling 6 lat studiow... 28.08.08, 00:52
                                      ...nauczylo mnie szacunku do mojej wiedzy oraz mojej pracy.Co w
                                      razie koniecznosci zwykle daje jako wynik
                                      emigracje.Oczywiscie,rowniez smiac sie z,hm,"betonowego myslenia"
                                      niedorozwinietych imbecylow gadajacych cos od rzeczy o reformowaniu
                                      i burdelu w sluzbie zdrowia,jako o jedynych powodach jej tragicznego
                                      stanu oraz pracy u podstaw,oddawaniu za studia,dlugu wobec narodu i
                                      na koniec-zenujacej ilosci pieniedzy,ktora wg.nich powinienem
                                      dostawac jako "pensje".
          • loraphenus aż wyjątkowo odpisze. 25.08.08, 21:44
            a potem przychodzi Pan Prokurator i mówoi -chwileczkę, jakim prawem Pan, będąc
            ginekologiem zabrał się za to i tamto, skoro to należy do kompetencji chirurga.

            No i w domyślę stawia sprawę tak, że gdyby się Pan Ginekolog nie dotknął, to
            pacjentka NA PEWNO by żyła.

            Paragraf o nieumyślne spowodowanie śmierci się kłania.

            Więc bezpieczniej dla ochrony tyłka lekarskiego jest nie wychodzić przed orkiestrę.

            A po prokuratorze zgłasza się do rodziny radca prawny i mówi, że trzeba 5
            milionów złotych za utratę bliskiej osoby wziąć od lekarz ai szpitala.

            To nie składanie pecetów szlachcic.
            • szlachcic Re: aż wyjątkowo odpisze. 27.08.08, 11:18
              loraphenus napisał:

              > a potem przychodzi Pan Prokurator i mówoi -chwileczkę, jakim
              >prawem Pan, będąc ginekologiem zabrał się za to i tamto, skoro to
              >należy do kompetencji chirurga.

              no i widzisz, nie rozumiesz
              nie chodzi o to aby chirurg przeprowadzal operacje

              > No i w domyślę stawia sprawę tak, że gdyby się Pan Ginekolog nie
              >dotknął, to pacjentka NA PEWNO by żyła.

              za duzo sie domyslasz i na dobre to nie wychodzi
              domysl, domyslac

              > Paragraf o nieumyślne spowodowanie śmierci się kłania.

              nie rozumiesz tematu

              • snajper55 Re: aż wyjątkowo odpisze. 27.08.08, 11:21
                szlachcic napisał:

                > no i widzisz, nie rozumiesz
                > nie chodzi o to aby chirurg przeprowadzal operacje

                Faktycznie. Chodzi o to, aby operacje przeprowadzał ginekolog.

                S.
                • marcinoit [...] 27.08.08, 13:06
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • marcinoit Re: lekarzy jest za dużo- poniżej przykład 25.08.08, 23:33
            szlachcic,por que no te callas???
    • extorris Re: lekarzy jest za dużo- poniżej przykład 25.08.08, 18:58
      rzeczywiscie wyglada to tak samo jak w krynicy
      tyle, ze tutaj wlodarze powiatu sami przyznali sie do winy

      ktos kiedys w polsce wymyslil SORy i stworzyl model systemu ratownictwa
      aby system dzialal potrzebna byla ustawa, pieniadze, wykwalifikowany personel
      (nie tylko lekarze) sprzet, pomieszczenia i karetki

      okazalo sie, ze ustawy nie bylo przez lata, a jak powstala uznana zostala za
      bubel, pieniedzy nadal nie ma, SORY kilka lat po powstaniu zaczely przynosic
      straty, wiec je polikwidowano (bezkarnie), sprzetu nie kupiono, CPR nie
      powstaly, karetek jest za malo, nie zatrudniono, a wrecz (z oszczednosci)
      pozwalniano personel

      i nie ma tu winnych

      sprawa wezwania helikoptera jest bez znaczenia, polska jest krajem, w ktorym
      najczesciej dojazd do szpitala powiatowego moze odbyc sie karetka w ciagu 15
      minut, wiec helikopter rzadko jest potrzebny

      nalezy tez dodac, ze czlowiek z urazem wielonarzadowym ma prawo nie przezyc
      nawet jesli pomoc zostalaby udzielona w sposob modelowy

      przeraza mnie glupota dyrektora szpitala, ktory zamiast rozwiazac problem w
      przyszlosci, decydujac sie na zwiekszenie zatrudnienia, lub, to co powiniem
      najlepiej zrobic - stworzyc SOR,
      zamiast tego ma nakazywac lekarzowi innej specjalnosci zajac sie ofiara wypadku!
      chory trafiajacy do szpitala ma uzyskac pomoc kwalifikowana, co oznacza, ze ma
      zajac sie nim specjalista w odpowiedniej dziedzinie, a nie przypadkowy lekarz
      w szpitalu za pozno jest na to, aby choremu udzielac pierwszej pomocy, ma byc
      leczony zgodnie z zasadami sztuki medycznej przez osobe majaca odpowiednie
      kwalifikacje
      zaden lekarz nie ma prawa narazac sie na odpowiedzialnosc cywilna i karna za
      wykonywanie czynnosci, ktoryc nie potrafi wykonac, dlatego chirurg nie moze
      podejmowac sie leczenia cukrzycy, a lekarz rodzinny operowac wyrostek
      oczywiscie dyrektor wskaze winnego ginekologa, chirurga lub pielegniarki, sam za
      likwidacje SORu nie odpowie

      i na koniec uwaga dotyczaca rynkowego dzialania ochrony zdrowia:
      dopoki NFZ (lub jakikolwiek inny podmiot) bedzie placic za leczenie cene wzieta
      z sufitu (a nie zgodnie z rachunkiem wystawianym przez szpital), kazda placowka
      dzialajaca na zasadzie rachunku ekonomicznego przestanie swiadczyc nierentowne
      uslugi: zlikwiduje SOR, oddzial dla chorych przewlekle, interne, nie bedzie
      przyjmowac pacjentow w ciezszym stanie
      pozostawi to cala populacje bez podstawowej systemowej opieki zdrowotnej

      byle tak dalej

      (ale oczywiscie winny jest ginekolog)
    • andnow2 Czy Konsultant Wojewódzki Ratownictwa Medycznego 25.08.08, 21:30
      pełni jakąś rolę w tym opisanym bałaganie i czy ponosi za ten
      opisany bałagan jakąś odpowiedzialność, czy też może pobiera
      pieniążki za ciepłą posadkę i dorabia sobie na opiniach w stylu tej
      znanej z wypadku Huberta:

      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1222880,2,3.html
      • extorris Re: Czy Konsultant Wojewódzki Ratownictwa Medyczn 25.08.08, 21:44
        ZADANIA KONSULTANTA WOJEWÓDZKIEGO

        1. Przeprowadzanie, na obszarze województwa, kontroli zakładów opieki zdrowotnej
        dotyczącej realizacji doskonalenia zawodowego lekarzy, lekarzy stomatologów,
        farmaceutów oraz osób wykonujących inne zawody medyczne w zakresie wynikającym z
        programów kształcenia danego rodzaju;

        2. Kontrola dostępności do świadczeń zdrowotnych w zakładkach opieki zdrowotnej
        na obszarze województwa;

        3. Kontrola wyposażenia zakładów opieki zdrowotnej, usytuowanych na obszarze
        województwa, w aparaturę i sprzęt medyczny, aparaturę analityczną oraz aparaturę
        do przygotowywania i badania produktów leczniczych i kontrola efektywnego
        wykorzystania aparatury i sprzętu medycznego przy realizacji zadań dydaktycznych
        zgodnie z określonymi standardami;

        4. Informowanie organów administracji rządowej, podmiotów tworzących zakłady
        opieki zdrowotnej i kas chorych o uchybieniach stwierdzonych w wyniku kontroli;

        5. Sporządzanie opinii o potrzebach kadrowych w danej dziedzinie medycyny,
        farmacji lub w innych dziedzinach mających zastosowanie w ochronie zdrowia na
        rok następny na obszarze województwa, w terminie określonym przez właściwego
        konsultanta krajowego;

        6. Sporządzanie opinii dotyczącej realizacji doskonalenia zawodowego lekarzy,
        lekarzy stomatologów, pielęgniarek i położnych, farmaceutów oraz osób
        wykonujących inne zawody medyczne na obszarze województwa, w zakresie
        wynikającym z określonych programów kształcenia;

        7. Opiniowanie wniosków zakładów opieki zdrowotnej o wpisanie ich na prowadzoną
        przez Ministra właściwego do spraw zdrowia listę jednostek organizacyjnych
        uprawnionych do prowadzenia specjalizacji lekarzy i lekarzy stomatologów,
        farmaceutów oraz osób wykonujących inne zawody medyczne;

        8. Wydawanie opinii o stosowanym postępowaniu diagnostycznym. leczniczym i
        pielęgnacyjnym w zakresie zgodności z aktualnym stanem wiedzy z uwzględnieniem
        dostepności metod i środków;

        9. Występowanie do okręgowych rad właściwych samorządów zawodowych z wnioskiem o
        przeprowadzenie kontroli jakości udzielanych świadczeń zdrowotnych przez osoby
        wykonujące dany zawód medyczny;

        10. Wydawanie, na wniosek wojewody, opinii o spełnianiu prze zakład opieki
        zdrowotnej warunków do udzielenia świadczeń zdrowotnych w danej dziedzinie medycyny;

        11. Wydawanie, na podstawie przeprowadzonej kontroli, opinii o spełnianiu przez
        zakład opieki zdrowotnej warunków do prowadzenia stażu podyplomowego lekarzy,
        lekarzy stomatologów, pielęgniarek i położnych, farmaceutów oraz osób
        wykonująych inne zawody medyczne, a także opinii dotyczącej sposobu realizacji
        stażu lub specjalizacji oraz poziomu udzielanych świadczeń zdrowotnych przez
        osoby wykonujące zawód medyczny zatrudnione w tym zakładzie;

        12. Sporządzanie corocznego raportu dokumentującego realizację zadań i uprawnień
        w zakresie obejmującym reprezentowaną przez konsultanta wojewódzkiego dziedzinę
        medycyny, farmacji lub inną dziedzinę zastosowanie w ochronie zdrowia.



        Podstawa prawna: Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 25.10.2002
        (Dz.u.02.188.1582) z późniejszymi zmianami

        Jak widac konsultant wojewodzki jest organem kontrolnym i opiniodawczym
        Raporty kontrolne i opinie przekazuje wladzon samorzadu terytorialnego, NFZ i
        wladzom centralnym
        To te instytucje maja mozliwosc i obowiazek dzialania
        Konsultant wojewodzki moglby byc winny zaniedban, gdyby nie prowadzil kontroli,
        nie informowal o brakach, nie przekazywal wnioskow
        jednak nie odpowiada on za dzialania majace na celu naprawienie uchybien, gdyz
        nie ma on uprawnien administracyjnych pozwalajacych na wyegzekwowanie dzialan
        naprawczych

        dzialac ma rzad, NFZ, organa zalozycielskie, dyrektorzy szpitali, w ktorych
        placowkach stwierdzono uchybienia

        Spodziewam sie, ze problemy prowincjonalnej ochrony zdrowia w polsce sa wladzom
        doskonale znane i konsekwentnie ignorowane
        • andnow2 warto byłoby, by media w ramach dostępu 26.08.08, 12:15
          do informacji publicznej sprawdziły aktywność kontrolną i
          postulatywną Wojewódzkiego Konsultanta Ratownictwa Medycznego.
    • dwimmerling Czytam-i pekam ze smiechu... 25.08.08, 23:20
      "ginekolog mogl to zalatwic"-i ch...,ze ostatni uraz wielonarzadowy
      widzial na stazu po studiach.A zreszta-po co ginekolog,czemu nie
      np.dermatolog?Albo,alergolog?Moze patomorfolog?Ostatecznie,tez
      lekarze-fakt,o urazowce bladego pojecia nie maja,ale co tam...
      Poza tym-uwieeeeelbiam to
      spoleczenstwo.Ginekolog,dermatolog,alergolog-niestety,pacjent i tak
      umarl.Ale przynajmniej mozna jedna konkretna osobe postawic przed
      sadem i zazyczyc sobie np. 2 miliony odszkodowania.I to zupelnie
      niewazne,iz powod zasadniczo nie wie,o co kogos oskarza,dlaczego i
      czy aby dana osoba nie wykonala przypadkiem prawidlowo swoich
      obowiazkow i zupelnie leg artis-wazne,ze moze na tym zarobic /a
      propos casusu podanego przez Loraphenusa.Ta kobieta najwyrazniej
      nawet nie rozumie,o co oskarza tego ginekologa.Za to oczywistym
      jest,dlaczego-dla pieniedzy,o wspaniali i o krystalicznie czystych
      sumieniach pacjenci...Nawiasem mowiac,bardzo podoba mi sie prawo
      obowiazujace w niektorych stanach USA-cytujac za Dradamem,pacjent
      jezeli przegra proces o blad medyczny,musi wyplacic lekarzowi
      sume,na ktora go zaskarzyl-przynajmniej czesc debili najpierw
      pofatygowalaby sie sprawdzic,czy aby dany lekarz nie postapil
      zupelnie prawidlowo,zanim by wniosla zgloszenie do prokuratury.../


      Andnow-sam przyznajesz,ze jestes laikiem,wiec do diabla zaufaj
      ludziom,ktorzy z tym pracuja cale zycie i UWIERZ,ze dowcip pana
      dyrektora z ginekologiem byl conajmniej nie na miejscu i z serii "na
      kogo by tu zwalic".
      • 0.9_procent Re: Czytam-i pekam ze smiechu... 25.08.08, 23:53
        dwimmerling napisał:
        > Andnow-sam przyznajesz,ze jestes laikiem,wiec do diabla zaufaj
        > ludziom,ktorzy z tym pracuja cale zycie i UWIERZ,ze dowcip pana
        > dyrektora z ginekologiem byl conajmniej nie na miejscu i z
        serii "na
        > kogo by tu zwalic".

        Zapomnij.
        To, że andnow przyznaje, że jest laikiem w niczym nie zmienia faktu,
        że wie lepiej...
      • extorris Re: Czytam-i pekam ze smiechu... 26.08.08, 00:06
        ta kobieta z przykladu lorafenusa dobrze wie o co oskarza ginekologa

        to ginekolog sie podlozyl i ona to cynicznie wykorzystuje

        nikt przy zdrowych zmyslach nie wierzy w to, ze zostal "narazony" lub, ze
        stracil seksualna atrakcyjnosc, to sposob na potencjalnie latwy i duzy szmal

        dlatego coraz rzadziej lekarze beda ufac chorym, co dla wielu pacjentow bedzie
        na prawde bolesne
        • dwimmerling Re: Czytam-i pekam ze smiechu... 26.08.08, 00:14
          Punkt dla Ciebie...
          Wiesz co,szczerze mowiac najbardziej mnie swoja droga boli
          pieprzenie o moralnosci przez takie wlasnie cyniczne szuje...
      • anka5515 Re: Czytam-i pekam ze smiechu... 26.08.08, 00:10
        Ejże, przesadzasz - akurat patomorfolog zna się również na urazach
        wielonarządowych. Tylko może trochę inaczej.
        • dwimmerling Re: Czytam-i pekam ze smiechu... 26.08.08, 00:23
          > Ejże, przesadzasz - akurat patomorfolog zna się również na urazach
          > wielonarządowych. Tylko może trochę inaczej.

          Wlasciwie,zna sie na nich najlepiej ze wszystkich specjalistow-w
          pewnym sensie,wezwanie patomorfologa na izbe przyjec byloby
          najlepszym rozwiazaniem.../wybacz,nie moglem sie powstrzymac;)/
          • extorris Re: Czytam-i pekam ze smiechu... 26.08.08, 00:25
            w podanym przez andnowa przykladzie, ktory skomentowal snajper to jest jedyne
            wlasciwe rozwiazanie
    • loraphenus kolejny przykład, że lekarzy jest za dużo 27.08.08, 03:40
      wiadomosci.wp.pl/kat,18032,wid,10296840,wiadomosc.html
      • dradam121 Re: kolejny przykład, że lekarzy jest za dużo 06.09.08, 05:10
        www.polskatimes.pl/dziennikzachodni/stronaglowna/42530,kto-bedzie-leczyl-chorych,id,t.html#material
        Mysle, ze wreszcie wszyscy zrozumieja, iz za te pieniadze,ktore obecnie sa
        wyplacane, to lekarzy w Polsce nie bedzie !

        Pozdrawiam


        dradam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka