alicja.ruda
01.09.08, 20:49
W artykule mowa o Polkach na Wyspach.
A jak jest w Polsce?
Czy ustawa rzeczywiście zmniejszyła ilość zabiegów?
Czy może raczej - ustawo trwaj- w tekście wymieniono kwotę jaką w
podziemiu płaci się za rozwiązanie problemu.
Niemała.
Większa od becikowego.
A co z opieką psychologiczną nad kobietami po takim wydarzeniu?
Zatwierdzenie ustawy zablokowało możliwość legalnych terapii- a
przecież nikt nie zaneguje traumy do jakiej zabieg prowadzi.
Jesteśmy krajem hipokrytów?
Jak widzicie sytuację w Polsce po prawie 20 latach od wprowadzenia
ustawy?
( o ile ktokolwiek odważy się wypowiedzieć- mówimy wszak o
przestępstwie)