Dodaj do ulubionych

STRACIŁEM PALCA KTO SIE ZNA NA UBEZPIECZENIACH??

IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 17.10.03, 13:02
STRACIŁEM PALCA - W MOMENCIE WYPADKU BYŁEM PO PARU PIWACH I TAK ZEZNAŁEM NA
POLICJI CO I PODPISAŁEM TO NA PAPIERZE - DZIS "HESTIA" NIE CHCE MI WYPACICI
ODSZKODOWANIA PONIEWAZ BYŁEM PO SPOZYCIU ALHOHOLU - ZAŁAMAŁO MNIE TO CO MOGE
ZROBIC ZEBY UBEZPIECZALNIA WYPLACILA MI ODSZKODOWANIE?! CZY ONI MAJA PRAWO
TAK POSTEPOWAC CO MAM ZROBIC NIECH KTOS PORADZI!
Obserwuj wątek
    • slav_ Re: STRACIŁEM PALCA KTO SIE ZNA NA UBEZPIECZENIA 18.10.03, 01:12
      Obawiam się że mają prawo. Przeczytaj umowę ubezpieczeniową (tzw. szczegółowe
      warunki, powinieneś dostać z polisą). Są tam tzw. wyłączenia odpowiedzialności
      (tzn. kiedy zakład ubezpieczeniowy nie płaci mimo powstałej szkody). Jednym z
      typowych w polisach od nieszczęśliwych wypadkow jest bycie ofiary w stanie
      upojenia alkoholowego lub pod wpływem środków odurzających. (Inne to np. umyślne
      spowodownie szkody, obrażenia powstałe podczas popełniania przestępstwa i
      interwencji policji, itp. jest tego dużo i jest to zależne od typu i jakości
      polisy). Jeśli w Twojej stan upojenia wyłącza odpowiedzialność ubezpieczyciela
      to nie ma zmiłuj się, nie wypłacą (generalnie towarzystwa ubezpieczeniowe nie
      lubią płacić, chętnie za to pobierają skladki a tu jeszcze mają mocny papier).
      Możesz próbować zakwestionować te warunki powołując się na to że nie zostałeś
      wystarczająco poinformowany o warunkach umowy ale raczej tylko wtedy gdy twój
      podpis nie figuruje pod formułką "zostałem zapoznany ze szczegółowymi warunkami
      umowy ble, ble, ble" lub podobną (pewno tam jest).
      • Gość: Ersi Re: STRACIŁEM PALCA KTO SIE ZNA NA UBEZPIECZENIA IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 18.10.03, 15:13
        napisałes ze moge zakwestionowac powołując sie na niedoinformowanie o
        szczególach - no wlasnie - ja jestem ubezpieczony na studiach - niebyło zadnych
        formalnosci poprostu wplacilem w dziekanacie kilkanascie zlotych ubezpieczenia
        i reszta mnie nie interesowała nie bylo zadnych umów zadnej biurokracji -
        zadnej umowy mi nie kazali spisywac i tak jest podejrzewam wszedzie w szkolach
        i na uczelniach wiec o jakiej tresci napisac odwolanie i do kogo ( tak bardziej
        konkretnie) ...odwolanie z powodu niedoinformowania co moze im podeptac piety??
        aby yplacili w koncu placilem skladki az tu nagle nie mam stracilem palca i
        wypinaja sie tylkiem wiec jak i gdzie napisac!?
        • slav_ Re: STRACIŁEM PALCA KTO SIE ZNA NA UBEZPIECZENIA 19.10.03, 03:18
          Wydaje mi się że musiałeś cos podpisywać. TO jest umowa. Znajdź ją i sprawdź CO
          podpisałeś (może to jakaś zbiorowa lista).
          Odmowę wypłaty musiałeś dostać na piśmie (wcześniej musiałeś "zgłosić szkodę").
          Na odmowie powinna być klauzula o możliwości odwołania (do kogo i w jakim
          terminie). Terminy są wymagalne - jeśli minęły i się nie odwołałeś decyzja sie
          uprawomocniła i dupa blada że się tak wyrażę. Jeśli nie minęły - napisz
          odwołanie motywując brakiem informacji o szczegółach ubezpieczenia (Towarzystwo
          ma obowiązek ją rozpatrzyc i odpowiedzieć). Jesli dostałeś odmowę (Na piśmie)
          bez klauzuli o mozliwości odwołania to też możesz ją kwestionować (możliwość
          odwołania od decyzji to twoje prawo). Jeśli nie ma tych danych po prostu napisz
          odwołanie od decyzji o odmowie (koniecznie wszystko na piśmie i z potwierdzoną
          kopią złożone osobiście do Oddziału który prowadzi Twoje ubezpieczenie) do
          Towarzystwa Ubezpieczeniowego adresy znajdziesz w materiałach reklamowych. To
          nic nie kosztuje. Przy takiej "zbiorowej" polisie (pewno marnej jesli chodzi o
          wysokośc odszkodowania) Towarzystwo powinno odpuścic sobie dochodzenie
          okoliczności zdarzenia ale jeśli polisa zawiera wyłączenie z powodu alkoholu a
          są wyraźne papiery na takowy to marne szanse. Ewentualna walka (adwokat) to
          skórka nie warta wyprawki - koszta wyższe niż ewentualne (niepewne) korzyści.
          Możesz się też skontaktować z agentem prowadzącym Twoje ubezpieczenie (w końcu
          ktoś sporządzał te umowy, jest na nich jego nazwisko, pieczątka z telefonem itp)
          Przy tego typu umowach nie rób sobie zbyt wielkich nadziei (to pewno, nie
          obrażając nikogo, "pani Basia" z dziekanatu która sie zna na ubezpieczeniach jak
          ślepy na kolorach a tylko bierze prowizję) ale jej obowiązkiem jest pomoc w
          takim odwołaniu.
          • Gość: Ersi Re: STRACIŁEM PALCA KTO SIE ZNA NA UBEZPIECZENIA IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 19.10.03, 05:51
            Postaram sie napisac odwołanie, spróbuje zrobic tak jak mi napisałes !
            wielkie dzięki za pomoc!
            jak tylko będe wiedział co postanowili to dam ci znac tak z ciekawosci.
            nawet jesli nic nie wypali to dzieki! za poswiecone "5 minut "na mnie !
            do uslyszenia!
            • slav_ Re: STRACIŁEM PALCA KTO SIE ZNA NA UBEZPIECZENIA 20.10.03, 12:05
              W razie nieskuteczność ww możesz spróbować przekonać Towarzystwo że fakt bycia
              pod wpływem niemiał żadnego wpływu na zaistanienie wypadku i czybyłbyś trzeźwy
              czy nie obektywanie zdarzenie i skutki byłyby takie same (jak np. nietrzeźwy
              pasażer autobusu może się domagac odszkodowania za doznane w trakcie wypadku
              tegoż autobusu obrażenia).
    • hellio Re: STRACIŁEM PALCA KTO SIE ZNA NA UBEZPIECZENIA 19.10.03, 19:40
      Ersi, pracuję w towarzystwie ubezpieczeniowym (nie w Hestii !!!) i potwierdzam,
      niestety, to co wyżej napisał slav. Z tym tylko, że w Twoim wypadku mamy do
      czynienia pewnie z tzw.ubezpieczeniem grupowym, a nie zbiorowym. W takich
      ubezpieczeniach stroną umowy jest pracodawca czy, jak w Twoim wypadku, uczelnia
      i u nich muszą byc pełne warunki. Ty dostałeś najprawdopodobniej tzw. booklet z
      wyciągiem z warunków i indywidualny dowód ubezpieczenia. W tym booklecie jest
      informacja o wykluczeniach, a zawykle jednym z nich jest bycie "po spożyciu".
      Oczywiście, możesz się odwoływać, im wcześnniej tym lepiej, ale ten termin jest
      sprawą drugorzędną. Jesli mogę coś radzić - ustal, kto na uczelni jest
      odpowiedzialny za ubezpieczenia (podpisuje umowy i odnowienia umów, załatwia
      wszystkie sprawy z Towarzystwem) ta osoba ma głos "bardziej słyszalny", ale -
      sorry za takie info - obawiam się, że wyplacenie świadczenia jest mało
      prawdopodobne. Jeśli jest takie wykluczenie - Hestia nie ma obowiązku wypłacicć.
      Bardzo współczuję i pozdrawiam, H

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka