Dodaj do ulubionych

temat przemilczany: finansowanie ochrony zdrowia

08.10.08, 14:16
bez tego nici! dlatego uwazam ,ze akcje typu wielka orkiestra i
rodzic po ludzku sa socjalistycznymi mrzonkami oderwanymi od
realiow - czyli mydla oczy i nie tylko nie pomagaja (w dluzszym
pryzeciagu czasu) ale nawet szkodza!
dlaczego? bo wzbijaja nieuzasadniona dume narodowa (wielka orkiestra
owsiaka) albo nakrecaja roszczenia i niechec do lekarzy (rodzic po
ludzku)

tyle mojej realnej oceny
Obserwuj wątek
    • aelithe Re: temat przemilczany: finansowanie ochrony zdro 08.10.08, 14:25
      Off sik - finansowaniem ochrony zdrowia będzie wkrótce z pieniędzy prywatnych.
      Cena wizyty u specjalisty na prowincji wzrosła z 50 złotych przed 2 laty do
      około 200 złotych obecnie i dalej rośnie. Obecnie nawet w gabinetach prywatnych
      kolejki stają się coraz dłuższe. To już nie jest lekraz czekający na pacjenta
      przy pustej poczekalni, ale profesjonalne przychodnie; podejrzewam kilka lat i
      jedyną możliwością kontaktu ze specjalistą będzie gabinet prywatny.
      • liton Re: temat przemilczany: finansowanie ochrony zdro 08.10.08, 14:38
        o ludzie naiwni..
        na prawdę wierzysz w to, że ten "system" - przepraszam - to COŚ za kilka lat zostanie zastąpione totalną prywatą?

        wiele specjalizacji się musi trzymać szpitali niczym ruscy kalingradu.. nie wszystkie testy są "garażowe"..
        tak samo - raczej też nie widzę sali operacyjnej wpasowanej w plan budowy domu.. sprzętu raczej potrzeba więcej niż w "gabinecie" wyposażonym w biurko i kalendarz
        • aelithe Re: temat przemilczany: finansowanie ochrony zdro 08.10.08, 20:06
          liton, czy na prawdę wierzysz, że ktoś kto ma pełny gabinet za 200 złotych od
          osoby, zajmie się przyjmowaniem w ramach NFZ za 7,60 od wizyty. Chwilowo działa
          to siła rozpędu, kwestia czasu, kiedy się rozleci.
          • m.algorzatka Re: temat przemilczany: finansowanie ochrony zdro 08.10.08, 20:11
            Rozumiem, ze pacjenci(szczegolnie ci zdrowi) nie widza roznicy miedzy leczeniem
            a wizyta w prywatnym gabinecie; to ze lekarze sie tak wypowiadaja, dziwi mnie
            bardzo.
            • aelithe Re: temat przemilczany: finansowanie ochrony zdro 09.10.08, 08:21
              twoja wypowiedź jest dla mnie niejasna w kontekście mojego postu; czy byłabyś
              uprzejma wyjaśnić prostych językiem o co ci chodzi??
              • maga_luisa Re: temat przemilczany: finansowanie ochrony zdro 09.10.08, 09:03
                Przypuszczam, że chodzi jej o często obecnie wyznawaną wiarę w moc "prywatnej
                wizyty". Kieruję pacjenta z cechami uszkodzenia korzeni do ortopedy, on radośnie
                idzie na prywatną wizytę i wychodzi z receptą na kolejny preparat diclofenacu.
                Za chwilę staje przed problemem, kto go skieruje na NMR.
                • aelithe Re: temat przemilczany: finansowanie ochrony zdro 09.10.08, 11:19
                  Wiesz czytając dokumentację zarówno z poradni państowych, jak i
                  prywatnych można mieć wiele zastrzeżeń co do sposobu prowadzenia
                  pacjenta.
                  Z dokumentacji psychiatrycznej dla mnie bardziej wiarygodna jest
                  dokumentacja z NFZ, szczególnie z dużych centrów psychiatrycznych, z
                  innych dziedzin patrzę głównie na nazwisko specjalisty.

                  Nie uważam, że wizyta w gabinecie prywatnym jest bardziej
                  wartościowa, niz ta w NFZ'ie. Natomiast jak wymrze pokolenie
                  stachanowców wychowane w latach 80-tych, nie wyobrażam sobie, że
                  lekarze specjaliści będą wogóle pracować dla NFZ. Nie mówię to o
                  skali pojedynczych osób, ale jako dużych liczb.
                  W chwili obecnej w naszym regionie jest relacja 200 złotych do 9,60
                  a jako podwykonawca 4,40.
          • szlachcic [...] 08.10.08, 22:37
            Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
            • aelithe Re: temat przemilczany: finansowanie ochrony zdro 09.10.08, 08:20
              Jasne, że podpisują. Ale wybacz, jeśli możesz zarobić 200 złotych za wizytę, to
              dlaczego masz pracować za 2,20 od wizyty u pośrednika?

              Nie dyskwalifikuje mnie podanie faktów ekonomicznych.

              Co do prywatnej specjalistyki - np. pulmonolodzy prywatni podpisują umowę z NFZ,
              ( jest ich w miarę dużo) ale nie prowadzą kontroli deficytowej gruźlicy,
              kierując ją do jednostek "państwowych".
              • szlachcic Re: temat przemilczany: finansowanie ochrony zdro 09.10.08, 09:22
                aelithe napisał:

                > Jasne, że podpisują. Ale wybacz, jeśli możesz zarobić 200 złotych
                >za wizytę, to dlaczego masz pracować za 2,20 od wizyty u
                >pośrednika?

                po 1 przesadzasz z kwotami
                po 2 ilosci pacjentow na nfz sa inne
                po 3 podejscie do pacjenta prywatnie tez jest znacznie inne

                generalnie jakby wyeliminowac zdrowych korzystajacych z SZ kwoty
                jednostkowe za poszczegolne uslugi medyczne bylyby oczywiscie wieksze
                wiec wydzwiek Twojego tekstu jest mylny
                I tego oczekuje od rzadzacych, koszyka co mi sie nalezy, co w jakim
                czasie a za co doplacam czy place 100%
                "koszyk" powinien uwzgledniac w jakim stopniu korzystam ze SZ
                Przekraczam pewien limit/pulap "wchodze na szykane" np poprzez
                doplaty
                Zgadzamy sie wszyscy ze bardzo powaznym problemem w Polsce jest
                chodzenie do lekarza zdrowym czy oddawanie do szpitala starszych
                ludzi
                to jest marnowanie kasy, zajmowanie czasu lekarzowi i powoduje ze SZ
                jest niewydolna

                I po takich zabiegach mozna byloby dyskutowac co sie bardziej oplaca
                czy nfz czy prywatnie a i dobrze ze bylyby obie mozliwosci
                Dzisiaj kolejki u lekarza to radosc lekarzy bo dzieki temu prywatne
                kwitnie a i panstwowy kasiorke trzepie z lapowek
                • aelithe Re: temat przemilczany: finansowanie ochrony zdro 09.10.08, 11:22
                  Słuchaj szlachcic, ale czy ty nie zauważyłeś, że o tym smaym mówi
                  większośc lekarzy na tym forum?

                  Co do liczb to są liczby rzeczywiste 2008.

                  Co do kasy. Wybacz, ale w wielu miejscach polski nie ma już
                  wystarczającej liczby łóżek na przyjęcie wszytskich wymnagających
                  tego chorych, nie mówiąc o leżeniu. ( źle funkcjonująca opieka
                  podstawowa, źle funckjonująca specjalistyka ambulatoryjna -
                  generalnie w zakresie kompetencji urzędników - NFZ.)
                  • szlachcic Re: temat przemilczany: finansowanie ochrony zdro 09.10.08, 13:34
                    aelithe napisał:

                    > Słuchaj szlachcic, ale czy ty nie zauważyłeś, że o tym smaym mówi
                    > większośc lekarzy na tym forum?

                    nie zauwazylem, zauwazylem ze mowicie ze nie =zla organizacja jest
                    problemem a brak kasy
                    widzisz roznice?

                    > Co do kasy. Wybacz, ale w wielu miejscach polski nie ma już
                    > wystarczającej liczby łóżek na przyjęcie wszytskich wymnagających
                    > tego chorych, nie mówiąc o leżeniu.

                    oczywiscie generalizowalem w swoim poprzednim poscie ale nie mozna
                    powyzszego faktu uwazac za wiodacy problem
                    najwazniejszym problemem tego kraju jest brak czy slaba organizacja
                    tylko jej naprawienie pozwoli nam dostrzec jakich dodatkowych
                    srodkow finansowych SZ potrzebuje
                    dzisiaj tego nie wiemy, taki jest burde
                    I nie jest rozwiazaniem wrzucanie kolejnej kasy do wora a przede
                    wszystkim tego chca lekarze tu na forum
                    Nie zauwazylws tego
                    Nijaki loraphenus i jemu podobni dali juz nie jeden wyklad jak to
                    dobra jest nasza SZ i mowili ze to tylko brak kasy jest powodem
                    tego syfu
                    • snajper55 Re: temat przemilczany: finansowanie ochrony zdro 09.10.08, 14:05
                      szlachcic napisał:

                      > Nijaki loraphenus i jemu podobni dali juz nie jeden wyklad jak to
                      > dobra jest nasza SZ i mowili ze to tylko brak kasy jest powodem
                      > tego syfu

                      Niczego takiego nie zauważyłem. Może zacytujesz ?

                      Nie, raczej nie zacytujesz...

                      S.
                      • szlachcic Re: temat przemilczany: finansowanie ochrony zdro 09.10.08, 17:33
                        snajper55 napisał:

                        > Niczego takiego nie zauważyłem. Może zacytujesz ?

                        wy nie widzicie nawet patologii zwanej lapowkarstwm wiec sie nie
                        dziwie

                        nie zacytuje bo ten kto dyskutuje na tym forum od powiedzmy roku
                        MUSIAL zauwazyc wypowiedzi zwlaszcza lorahhenusa ktory ripostowal
                        moje posty wlsnie bzdurami typu "kiedys organizacja byla zla ale
                        teraz SZ juz dziala dobrze"
                        nie bede szukal zwlaszcza ci bo mam gdzies udowadniac to tobie
                        wielkiemu moderatorowi ktory jedyne co robi to usuwa teksty ktore
                        nie psuja do wizji lekarzy i tylko to jest powodem usuwania, nie
                        usuwa zas obrazliwych tekstow lekarzy bo uwaza lekarzy za nadludzi
                        tu na forum
                        Wszystkie usuniete moje teksty z ostatnich dni nie byly w zaden
                        sposob obrazliwe
                        • snajper55 Re: temat przemilczany: finansowanie ochrony zdro 09.10.08, 17:52
                          szlachcic napisał:

                          > nie zacytuje bo ten kto dyskutuje na tym forum od powiedzmy roku
                          > MUSIAL zauwazyc wypowiedzi zwlaszcza lorahhenusa ktory ripostowal
                          > moje posty wlsnie bzdurami typu "kiedys organizacja byla zla ale
                          > teraz SZ juz dziala dobrze"

                          Sądzę, że nie zacytujesz z innego powodu. Nie zacytujesz, ponieważ takich
                          wypowiedzi po prostu nie ma.

                          S.
    • cykutas Re: temat przemilczany: finansowanie ochrony zdro 09.10.08, 09:57
      Tak jest. Wszystkie te akcje to mydlenie oczu. Zasłaniają one
      społeczeństwu rzeczywisty problem finansowy. Bez kasy ani rusz. A z
      kasą Owsiak już nie będzie tak potrzebny. Ale jakaś charytatywność
      potrzebna będzie zawsze.
      Ale nie zamiast systemu. Tylko jako uzupełnienie systemu. Zawsze się
      dziwię o co tyle szumu? O 20 milionów złotych?!
      Przecież to śmieszna kwota.
      • claratrueba Re: temat przemilczany: finansowanie ochrony zdro 09.10.08, 11:26
        Żeby była kasa w SZ potrzebny jest system ubezpieczeń a nie haracz, wymuszenie,
        okup szantażyście jakim jest ZUS lub "łaskawy grosz" 78 zł kwartalnie w KRUS
        (wieś w 100% biedna a miasto- sami bogacze?Wieś dziarskie chłopy i baby jak
        rzepy a miastowi dychawiczni- badania mówią co innego). Obecna syt. w SZ to
        dokładnie obraz z czasów jaśnie panującego PZU sprzed uwolnienia rynku
        ubezpieczen. Procentowo wyższa składka obowiązkowa niz obecnie+ klepanie auta
        prywatnie. Czekanie na rzeczoznawcę i ich permanentny brak(zarobki) przeganianie
        klienta od urzędnika do urzędnika, dodatkowe, powielające się dokumenty. I
        absurdalne koszty biurowe, mnożenie posad, niekontrolowane zakupy sprzętu
        (niepotrzebnego, przepłaconego- bo zaopatrzeniowiec ma dolę). To jest obecnie
        ZUS. Tzw reformę SZ zaczyna sie od produktu finalnego czyli miąchania w talerzu
        klientowi, oszczędzanie na kelnerach, a w nie kuchni, gdzie kucharek sześć a
        kartofle gniją. W przychodni 3/4 pacjentów przychodzi głownie po recepty na
        choroby przewlekłe. Stosowane szeroko na świecie wydawanie leków w aptece na
        podst. stałego lub terminowego zalecenia lekarza u nas nie istnieje. Widać
        zdarzają się w Polsce cudowne wyzdrowienia cukrzyków, układ krążenia wraca do
        normy po zawałach. Prasa międzynarodowa powinna o tym pisać! Może się czepiam,
        może trzeba każdorazowo badać takiego pacjenta. A co z moją koleżanką, która
        straciła dłoń w wypadku i za każdym razem, gdy potrzebuje nowej protezy (psuje
        się, zużywa jak wszystko) trzyosobowa ZUS-owska komisja lekarska musi się
        wypowiedzieć. Sprawdzają czy ręka nie odrosła? Rozumiem sprawdzenie przez
        technika stanu protezy. Jaką "polisę" daje mi ZUS- czy uwzględnia (również
        szeroko stosowane na świecie), że dbam o zdrowie: nie palę, nie mam nadwagi,
        robię badania, uprawiam sporty zdrowe a nie ekstremalne? Co roku wyjeżdżając na
        narty wykupuję drogie ubezpieczenie w międzynarodowych tow., podwyższonego
        ryzyka, z sumą gwarantowaną 150 tys. euro. Składka wynosi połowę tego co zabiera
        mi ZUS. No ale ta wspaniała instytucja musi pokryć koszty mojego 3-letniego z
        nimi procesu, w który trzy instancje sądu (od wyroków odwoływał się ZUS)
        określiły pracę urzędu jako "rażące zaniedbanie, niewłaściwe stosowanie
        przepisów prawa, niedopełnienie obowiązków urzędu wobec obywatela".
        • aelithe Re: temat przemilczany: finansowanie ochrony zdro 09.10.08, 12:29
          mylisz pojęcia
          czym innym jest ZUS, czym innym jest ochrona zdrowia
          ZUS nie finansuje leczenia

          koszt funkcjonowania ZUS wynosi 2,45 % , a w przyszłym roku wyniesie
          2,6 % srodków wpływających do FUS; rynkowa stawka dla instytucji
          komercyjnych za takie operacje wynosi od 5 % procent w górę i nie
          obejmuje orzecznictwa medycznego.

          rzucasz jakieś zastrzeżenia do pracy ZUS, anie pdoajesz kontretów

          co do utraty ręki - osoba bez 1 ręki moze wykonywac wiele prac, tym
          samym nie jest trwale niezdolna do pracy - aktualnie orzecznictwa
          kwalifikuje ją jako osobę częściowo okresowo niezdolną do pracy.
          Trwale częściowo niezdolną do pracy jest osoba, która nigdy, w
          wyniku obecnie stosowanych metod leczenia i potencjalnie
          wprowadzonych nowych nie odzyska zdolności do wykonywania pracy w
          zakresie szeroko rozumienaych kwalifikacji. W przypadku ręki
          istnieje 1. możliwość wykonania przeszczepu, 2. adaptacji do uzycia
          protezy w stopniu umożliwiającym wykonywanie pracy w zawodzie.

          Ubezpieczenie komercyjne nie gwarantuje ci chorobowego i świadczenia
          rehabilitacyjnego przez 1,5 roku w wysokości osiąganych zarobków ;
          nie gwarantuje ci wypłaty minimalnego świadczenia po wpłaceniu 1
          składki miesięcznej i po wieloletniej kontynuacji ubezpiecznia u
          konkurencji, ( FUS wypłąci ci takie świadczenie jeśłi legalnie
          pracujesz w EEA i kilku innych krajach)

          FUS jest niewypłacalny od około 10 lat. W tym roku składki ze
          składek nie wystarczą nawet na wypłatę emerytur, a to dopiero
          początek emerytur pokolenia baby bummers.
    • claratrueba do aelithe 10.10.08, 07:58
      Twój post wiele mi wyjaśnił, ale niestety potwierdził, że nie ma w Polsce
      instytucji, które finansują służbę zdrowia i są odpowiedzialne za jej
      funkcjonowanie. Nazwa zatem "ubezpieczenie zdrowotne" jest fikcją, podobnie jak
      "składka" to podatek, a nie "opłata polisy". Nazwa ma kamuflować fakt powtórnego
      opodatkowania tych samych dochodów. ZUS jest tylko poborcą. Co do ubezpieczeń
      komercyjnych, o których piszesz, że nie zapewniają świadczeń rehabilitacyjnych,
      zasiłku w wys. 100% dochodów przez 1,5 roku. Ależ są takie, oczywiście nie w
      Polsce, gdzie żaden ubezpieczyciel prywatny nie będzie dublował ZUS-u. Można
      wykupić polisę z opcją odszkodowanie (kwotowe), pokrycie kosztów pełnego powrotu
      do zdrowia (full recovery), wypłata określonej kwoty przez określony okres
      niezdolności do pracy. I o możliwość takiego realnego ubezpieczenia mi chodzi.
      Mojego własnego, zamiast wpłacania- obowiązkowego- równowartości ponad 300USD
      (to dość droga polisa), które niczego mi nie zapewnią.
      • aelithe Re: do aelithe 10.10.08, 11:14
        masz rację w Polsce nie ma instytucji ubezpieczenia kosztów leczenia
        ( medycznego) ;
        ubezpieczenie w tym przypadku jest płatnikiem zastępcyzm, któremu
        płacisz paniądze, by w określonych sytuacjach pokrył twoje koszty
        medyczne; poza tym upoważnich go do kontroli prawidłowości wykonania
        porcedur medycznych.
        Generalnie NFZ za nic nie płaci. W wiekszości są to ryczałty. 1200
        punktów na miesiąc itd. Dalej tkwimy w centralnym finansowaniu
        ochrony zdrowia w Polsce. NFZ nie precyzuje jakie usługi ci się
        nalezą w ramach ubezpieczenia - generalnie wszystko, ale wejdź do
        szpitala w Niemczech czy Szwecji i porównaj go z Polską.
        NFZ nie prowadiz kontroli jakościowej świadczeń. ok 90% porad
        specjalistycznych jest niecelowe.

        W Polsce rynek ubezpieczeń życiowych i osobowych jest raczej słabo
        rozwinięty, wynika to z bardzo wysokiego poziomu świadczeń
        wypłacanych przez FUS. ( w stosunku do zarobków 3 na świecie) ,
        niskiego wieku emerytalnego i łatwości uzyskania śwaidczeń
        rentowych. ( mimo zaostrzenia przepisów przeczniczych w 2004 roku
        mamy 6 razy wiecej rencistów do liczby pracujacych niż przeciętna w
        europie oraz 3 razy wiecej niż następne na liście Włochy - po
        redukcji liczby rencistów o 40% ). W sytuacji kiedy cżłoweik czuje,
        że ma zagwarantowane 60% wynagrodzenia nie ma motywacji do
        odkładania na starość; a w przypadku kiedy zachoruje NFZ gwarantuje
        mu każde leczenie. Masz do wyboru czakac w kolejce w państwowej
        ochronie zdrowia, płacić jak za zboże w prywatnych gabinetach za
        często niskiej jakości usługi lub przyspieszyc zabieg różnymi
        metodami.

        Kryzys finansowania ochrony zdrowia zaczął się w drugiej połowie lat
        80-tych na całym świecie. Wynika on z faktu, że zarobki przeciętnie
        podwajają się co 10 lat, a koszty leczenia rosną w tym czasie 10
        razy. W USA w prywatnym sektorze jest to bardzo widoczne w cenach
        ubezpieczeń. Jeśli podlegasz ubezpieczeniu w zakładzie pracy (
        wykupionym przez zakład w latach 50-tych i kontyuowanym) płacisz
        1/10 ceny jaką byś zapłaciła za ten sam standart prywatnie; nie
        wynika to tylko z faktu, że ubezpieczenie przeciętnie kończy się po
        4 miesiącach od rozwiązania stosunku pracy; ale przede wszytskim z
        faktu, że nowe polisy muszą pokrywać stare, wykupione przed wielu
        laty ( szczególnie korporacyjne).
        • claratrueba Re: do aelithe 10.10.08, 12:07
          Widzę, że wiele mogę sie od Ciebie dowiedzieć, dzięki, choć ta wiedza jest
          raczej smutna i nieoptymistyczna. Fakt, że nowoczesna medycyna jest b. droga
          wiele komplikuje, nie tylko w naszym niezamożnym kraju. Natomiast nie zmieni się
          nic, jeśli nie zostanie realnie uwolniony rynek ubezpieczeń zdrowotnych (wiem-
          nudna jestem) tym samym ograniczając patologie typu dziarscy renciści chorzy na
          "lenia", wysokośc stawki nieuzalezniona od odpowiedzialności ubezpieczonego za
          jego zdrowie (nałogi, otyłość, unikanie badań). Opłacam ubezpieczenie
          emerytalne, ubezpieczenie rentowe (przeciez nie będe pobierać obydwu). Natomiast
          zdrowotne (płacę dwa- zachoruje tez podwójnie?)powinno być obowiązkowe ale wybór
          ubezpieczyciela powinien należeć do ubezpieczonego. Jesli np. Iduna zaproponuje
          składkę zbyt wysoką lub złe warunki, zostaję w ZUS. Jeśli moje tow.
          ubezpieczeniowe padnie (co dziwnym trafem nie zdarza się), zostaję bez opieki
          zdrowotnej. Przykre może, ale dorosły człowiek ma prawo podejmować decyzje.
          Powinien mieć.
          • aelithe Re: do aelithe 10.10.08, 12:50
            to chyba jesteś pierwszą osobą, która powiedziała na tym forum, że coś wiem.

            problemem w Polsce jest rozwiązanie leczenia osób starych i chorych; młodzi,
            zdrowi i bogaci jakoś sobie poradzą. Przyjęte rozwiązania są zdecydowanie
            niewłaściwe, szczególnie, że ja już zaczynam dość wyraźnie siwieć
            poza tym brak działań powoduje dość pokaźny drenaż bardzo skromnych środków na
            ochronę zdrowia za granicę i do kieszeni prawników, oraz pieniaczy.

            Co do rencistów leni. W Polsce należy po pierwsze rozdzielić system obowiązkowej
            ochrony emerytalnej od pomocy społecznej; szczególnie w świadomości biegłych
            sądowych i sędziów. Po drugie, zasada renta albo praca. Po trzecie, stworzenie
            urzędów pracy; nie instytucji rozdzielania pieniędzy, ale instytucji
            pomagających znaleźć zatrudnienie i organizujących przekwalifikowanie zawodowe,
            szczególnie u osób z inwalidztwem. Przepis o przekwalifikowaniu zawodowym w
            Polsce praktycznie nie funkcjonuje.

            Co do rynku ochrony zdrowia, niezbędne jest wprowadzenie zasady usługa =
            wynagrodzenie. Po drugie określenie co można kupić za posiadane środki w NFZ.
            Zmiana zasad ubezpieczenia w NFZ. Czyli od wysokości składki i okresu opłacania
            składem zależy zakres świadczeń finansowanych z ubezpieczenia podstawowego. (
            emeryci i renciści przy rozsądnych zasadach byliby w dobrej sytuacji)
            Stworzenie ubezpieczeń ( nazwa i szyld nie ma znaczenia - czy to kasa chorych
            czy NFZ nie ma znaczenia ) i wprowadzenie konkurencji.

            Z pilnych działań naprawczych w Polsce trzeba podjąć reformę świadczeń
            emerytalno rentowych. Dług publiczny w Polsce wynosi obecnie około 500 mld
            złotych ( wybacz będę podawał dane z pamięci, więc błąd może dojść do 10% , ale
            nie zmienia to sensu wypowiedzi) ; wynika on głównie z finansowania świadczeń z
            FUS ( fundusz ubezpieczeń społecznych - fundusz celowy finansujący emerytury i
            renty - ZUS tylko obsługuje FUS). W zeszłym roku wydatki budżetu wynosiły 285
            mld, a wpływy podatkowe 245 mld. Ok. 25 % pochłaniają dotacje do FUS i KRUS oraz
            ok. 25% obsługa długu publicznego jak wyżej. 25% wszystkich płaconych podatków
            i horrendalna składka rozkładająca rynek pracy nie wystarcza na pokrycie
            wydatków i ZUS zaciągnął w bankach 24mld złotych pożyczki na pokrycie świadczeń
            z FUS ( dług ten powinien być dopisany do tych 500 mld wyżej + długi szpitali )

            Całość obrazu rysuje się krytycznie mamy od ponad 10 lat kryzys finansów
            publicznych państwa, skrzętnie ukrywany przez polityków wszystkich opcji. Z
            zachowaniem płynności wynikającym z wysokiego wzrostu gospodarczego i dobrej
            sytuacji demograficznej. Obecnie nadchodzi kryzys i zła demografia. Jeśli nasi
            władcy niczego nie zrobią za 5 lat zabraknie pieniędzy na emerytury i leczenie.

            Obecnie jest potrzeba przeprowadzenia pilnych długoterminowych działań.
            Podniesienie wieku emerytalnego; redukcja wysokości rent, ograniczenie wysokości
            świadczeń chorobowych, wprowadzenie powszechnej w Europie zasady albo renta albo
            praca. W zakresie medycyny ograniczenie odpowiedzialności jednostek ochrony
            zdrowia, uściślenie zakresu świadczeń finansowanych z ubezpieczenia publicznego;
            zmiana zasad finansowania osób nieubezpieczonych.
            To jest program minimum - ale nit tego się podejmie.
            • claratrueba Re: do aelithe 12.10.08, 07:38
              Uff, przeczytałam dwa razy. Jak mawia młodzież- szacun wielki- dawno nie było mi
              dane przeczytać tekstu tak merytorycznie wartościowego i sensownych wniosków. Do
              Twojej listy postulatów dodałabym urealnienie składek KRUS i wprowadzanie
              niedużej odpłatności za niemedyczne koszty pobytu w szpitalu (jedzenie- skoro
              pacjent je w szpitalu, to w domu nie, jakaś suma za np. wodę- skoro myje się w
              szpitalu, to w domu wodomierz stoi), które może choć trochę ograniczyłyby
              traktowanie szpitala jako przechowalnię niechcianych staruszków. Ale Twój
              ostateczny wniosek- "nikt sie tego nie podejmie"- niestety słuszny.
              Ubezpieczeniowego Balcerowicza nie będzie. A nawet gdyby się znalazł taki
              kamikadze, skłonny zaryzykować, że byle matoł będzie sobie nim gębę wycierał bo
              jego nienawykły do pracy mózg nie jest w stanie odtworzyć obrazu sprzed kilku
              czy kilkunastu lat, zaraz znajdzie się setka karierowiczów obrońców "biednych
              misiów" (to od "mi się należy"). Dawno nie byłam w kościele, idę pomodlić się o
              zdrowie. I podwajam sumkę "na czarną godzinę". Dzięki, że zadałeś sobie trud
              oświecenia mnie. Pozdrawiam serdecznie.
              • aelithe Re: do aelithe 12.10.08, 10:22
                Ja chciałbym to słyszeć z każdych wiadomości ekonomicznych. Urodziłem się
                polakiem i mimo, że prawdopodobnie wyjadę na stałe z Polski, czuję się związany
                z tym krajem. Jest mi przykro, że politycy kierują kraj w kierunku katastrofy
                finansowej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka