Dodaj do ulubionych

Zaczyna się.

03.01.09, 09:24
"Najgorszy szpital w Polsce - tak przed rokiem lecznicę w Tomaszowie
Mazowieckim nazwał Donald Tusk - staje się... liderem reform.

Wystarczyło kilka miesięcy, aby placówka zaczęła na siebie zarabiać.
Spłaca długi, otwiera nowe oddziały, a w najbliższych tygodniach
przekształci się w spółkę. - Dokumenty mamy gotowe - zapewnia Piotr
Kagankiewicz, starosta powiatu tomaszowskiego.

O tym szpitalu zrobiło się głośno 4 stycznia 2008 r. Lekarze i
pielęgniarki domagali się podwyżek płac. Protestujący praktycznie
nie opuszczali gabinetu dyrektora, koczowali na korytarzach.
Lecznica przestała przyjmować chorych, blisko stu pacjentów
przygotowano do ewakuacji. Nad zadłużonym na ok. 54 mln zł szpitalem
zawisło widmo bankructwa.

Premier Tusk nie zostawił wtedy suchej nitki na dyrekcji. - Ta
lecznica jest przykładem patologii, do których mogą doprowadzić
niekontrolowane podwyżki dla lekarzy. To najgorzej zarządzany
szpital w Polsce - grzmiał szef rządu."

Mnie się o tym pisało, o komforcie veta na restrukturyzację
szpitali. Że platforma będzie stawiać jeden szpital na tydzień na
nogi i świecić nim w oczy Kaczorom i komuszkom. I że to ich wina, że
inne kiepsko jeszcze wyglądają. Teraz muszą się zamknąć, bo cięzko
obwiniać rząd za własną negację.
Obserwuj wątek
    • elena4 Re: Zaczyna się. 03.01.09, 09:34
      Oj, jak fajnie. To znaczy, ze jednak państwowy szpital może dzialać
      bez zarzutów?
      • doc.na Re: Zaczyna się. 03.01.09, 09:37
        elena4 napisała:

        > Oj, jak fajnie. To znaczy, ze jednak państwowy szpital może dzialać
        > bez zarzutów?

        Nie do końca.
        Przyjdzie PiS, wstawi swoich popaprancow i szpital
        znów się bedzie zadłużał.
        • elena4 Re: Zaczyna się. 03.01.09, 09:46
          A co tu ma do rzeczy PIS?
          Przed PISem bylo lepiej? Przecież politycy specjalnie taki stan rzeczy
          utrzymywali, bo im się nie opłaciło. Teraz będzie się opłacać bo sie wziatką
          podzielą. Jak myslisz, co sie stanie z tymi"dobrze dzialającymi szpitalami"-
          błyszczykami, jak się już tłuszcza da przekonać, ze prywatyzacja to nic zlego?
          Ten dobrze dzialający szpital jest przynętą na głupka.
      • young_doc Re: Zaczyna się. 03.01.09, 19:33
        To znaczy, ze jednak państwowy szpital może dzialać bez zarzutów?

        Państwowy, prywatny czy społeczny - to bez znaczenia. Pytanie, czy jest dobrze
        zarządzany.

        Tylko co to znaczy dobrze? W 2008 r. NFZ płacił za punkt rozliczeniowy 56 zł. W
        2009 płacić będzie 51 zł przy takich samych kontraktach, co oznacza dla
        zarządzającego szpitalem dylemat - obniżyć jakość świadczeń lub wpędzić szpital
        w długi.

        Jakiego dyrektora wolałabyś mieć w swoim szpitalu?
        • obs2 Re: Zaczyna się. 03.01.09, 19:52
          > obniżyć jakość świadczeń lub wpędzić szpital
          > w długi.

          albo poprawić zarządzanie.
          Szpital to zagadnienie bardziej złożone, ale z tego co ogarniam moim
          małym rozumkiem, to gdy (autentyczna) stacja pogotowia ratunkowego
          miała na 2 zespoły wyjazdowe: dyrektora na etacie, kierownika
          medycznego na 1/2 etatu, kadrową na etacie, księgową na etacie,
          pracownika administracyjnego na 1/2 etatu i pracownika gospodarczego
          na 3/4 etatu, to miała problemy finansowe. A gdy (autentyczny)
          SPZOZ, tak, z tych wyklinanych państwowych SP ZOZów, na ok. 15
          pracowników merytorycznych ma dyrektora na 1/2 etatu, oraz na etat
          księgową i kadrową i TYLE, to sobie dobrze radzi, z pomocą UE się
          remontuje na niezły standard i w ogóle i w ogóle.
          Nie oceniam szpitali bo nie znam tak szczegółowo ich struktury, ale
          jeżeli szpital z 5 oddziałami ma całe piętro administracji i jeszcze
          różne kanciapy również administracji tu i tam, to jakoś mnie nie
          dziwią długi. I jeszcze - sprzęt od 15 stoi najczęściej
          niewykorzystany, jest "państwowy", więc nie można albo nie ma woli
          go użyć komercyjnie. Itd itp.

          • young_doc Re: Zaczyna się. 03.01.09, 20:35
            Zgadzam się, że często niegospodarnośc w wielu placówkach jest obecna i stanowi
            problem. Nigdy też nie uważałem prywatyzacji za panaceum, gdyż z mojego punktu
            widzenia lepszy jest dyrektor państwowy który nielegalnie defrauduje 5% budżetu
            niż prywaciarz który 15% przeznacza na zysk - więcej dla nas i pacjentów
            zostanie wtedy na państwowym... a najlepszym rozwiązaniem byłby kompetentny
            menedżer w instytucji typu non-profit istotnie dokapitalizowanej z zewnątrz.
            Ech, marzenia.

            Jednak wzięcie szpitali na głodową dietę nie uważam za rozwiązanie gdyż w
            dłuższym okresie czasu upadną nie te źle zarządzane, ale te najmniej dotowane, z
            najmniejszymi plecami. Zajadłośc NFZ w pogarszaniu warunków finansowych szpitali
            gdzie brakuje już na wszystko, a zwłaszcza na remonty uważam za skrajną głupotę,
            gdyż najbardziej na niej ucierpią instytucje typu owego autentycznego (nie
            wątpię, sam znam takie) SPZOZu. Nie, przepraszam, ten ZOZ nie będzie wśród
            najbardziej poszkodowanych. Pewnie te oszczędności przetrwa. Gorzej mogą miec
            jego pacjenci - oni mogą tego po prostu nie przezyc. Dosłownie.
            • slav_ Re: Zaczyna się. 03.01.09, 20:49
              Zwrócimy uwagę że nfz nie ma ŻADNEGO interesu aby poprawiać finansowanie świadczeń zdrowotnych.
              Nie dziwmy się tez że wszelkiego rodzaju zapowiedzi protestów i "nie podpisywanie kontraktów' nie robi za nim żadnego wrażenia - ponieważ tego typu zdarzenia są dla nfz KORZYSTNE finansowo (zarówno w perspektywie krótkiej jak i - dzięki limitowaniu świadczeń i monopolistycznemu dyktowaniu ceny w perspektywie długofalowej) - dają oszczędności.
              Każde niewykonane (a więc - nie zapłacone) świadczenie (np. z powodu strajku) to OSZCZĘDNOŚĆ w kasie nfz (przy całkowitym braku odpowiedzialności i konsekwencji).
              Z punktu widzenia nfz zaniżanie wyceny świadczeń, niepokoje i strajki w opiece zdrowotnej (powodujące ograniczenia w udzielnie świadczeń) to zdarzenia z finansowego punktu widzenia pożądane.
              • young_doc Re: Zaczyna się. 03.01.09, 21:04
                Zastanawiam się czy taki mechanizm jak w systemie brytyjskim czy szwedzkim gdzie
                ubezpieczyciel jest zarazem właścicielem większości szpitali powstrzymywałby
                może NFZ przed takim suicydalnymi krokami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka