Dodaj do ulubionych

Odwożenie pacjentów ze szpitala do domu

06.01.09, 00:05
To są chyba jakieś kpiny,czekać na przewóz karetką ze szpitala do
domu 10 godzin .Osoba po operacji brzucha niepełnosprawna leżąca i
nie wstająca z zanikiem mięśni czeka od 12.00 do 23.00 na transport
do domu.Gdyby nie interwencja lekarza to by czekała jeszcze
dłużej.Po 10 godzinach czekania wchodzi na sale chirurgii w
BIAŁYMSTOKU kierowca i ratownik medyczny jeden znich trzyma kubek po
kawie i uszczy pestki i cwaniakuje.Gdy zapytałem się co tak długo
usłyszałem że,inni czekają nawet 14-20 godz.i śmiech zero szacunku
dla,osoby starszej i chorej. (kierowca wiek 26-30lat). .Co robioł
tacy "guwniaże" w POLSKIEJ SŁUŻBIE ZDROWIA kto ich werbuje?
Ps.Serdeczne podziękowania dla lekarza chirurgii który,za
interweniował w czekaniu na powrót do domu.
Obserwuj wątek
    • wadera3 Re: Odwożenie pacjentów ze szpitala do domu 06.01.09, 00:14
      Może trzeba było wezwać Falca-zapłacić i pojechać?
      A może oni te kilkanaście godzin wozili innych czekających?
      Skąd przekonanie, że wszyscy pracownicy służby zdrowia, nie mają nic do roboty
      oprócz "naszego" przypadku?
      • funiculus Re: Odwożenie pacjentów ze szpitala do domu 06.01.09, 00:27
        funiculus ongi miał do czynienia z publicznym transportem medycznym i wie, że
        takich bezczelnie roszczeniowych pacjentów wiezie się szczególnie wyboistymi
        drogami. swoją drogą, czyż roszczeniowość pacjenta nie powinna pokornie gasnąć
        już w drugiej godzinie czekania, zwłaszcza kiedy ma on przecież inne, ważne
        problemy w tym wieku - nie wiadomo, jak długo efekt operacji się utrzyma -
        godziny? dni? trzeba się rozumieć i być człowiekiem (ecce homo) - starsi mają
        swoje, a młodsi swoje problemy w pracy, no nie?
        każdy pacjent powinien choć raz w życiu zadyżurować w karetce - chętnie wróciłby
        ze wstydem na swoje, pacjenckie miejsce w tej naszej służbie zdrowia...
      • sybi.lla Re: Odwożenie pacjentów ze szpitala do domu 07.01.09, 18:15
        Dokładnie tak to wyglada.Każdy uważa że jest najważniejszy.Pacjent który nadaje
        sie do wypisu nie moze być w cięzkim stanie.Takiego do domu sie nie
        wypisuje.Pacjenci do domu odwożeni są najcześciej przewozówka ,czyli karetka
        należacą do szpitala.Najpierw załatwia sie pilniejsze przewozy,a pózniej na
        szarym końcu odwozy do domu.Tak było i bedzie.To chyba logiczne!
    • slav_ Re: Odwożenie pacjentów ze szpitala do domu 06.01.09, 01:04
      Z transportami jest generalnie problem.
      Duże koszta, mało karetek.
      Jak jednego wiozą to następny czeka a odległości duże.
      Czasem parę godzin.
      A jak jest dużo wypisów to kilkanaście.
      • snajper55 Re: Odwożenie pacjentów ze szpitala do domu 06.01.09, 01:09
        slav_ napisał:

        > Z transportami jest generalnie problem.
        > Duże koszta, mało karetek.
        > Jak jednego wiozą to następny czeka a odległości duże.
        > Czasem parę godzin.
        > A jak jest dużo wypisów to kilkanaście.

        A kierowcy karetek zostają busiarzami, aby mieć na willę, terenówkę i wczasy w
        Grecji.

        S.
        • cccykoria Re: Odwożenie pacjentów ze szpitala do domu 06.01.09, 10:56
          Niestety zdarzaaja sie takie sytuacje i to czesto.
          Moja babcie przywiozlo pogotowie (upadla i cala sie potukla
          niewiadomo bylo czy cos sobie nie zlamala),ale odwiesc to
          cykoria ,bedac po operacji w szpitalu ,musiala
          kombinowac.Przeciez to proste -taxi ,ALE ,kto zaniesie ja na
          4 pietro chyba ,ze niiepelnosprawna " ozdrowieje".
          • snajper55 Re: Odwożenie pacjentów ze szpitala do domu 06.01.09, 11:25
            cccykoria napisała:

            > Niestety zdarzaaja sie takie sytuacje i to czesto.
            > Moja babcie przywiozlo pogotowie (upadla i cala sie potukla
            > niewiadomo bylo czy cos sobie nie zlamala),ale odwiesc to
            > cykoria ,bedac po operacji w szpitalu ,musiala
            > kombinowac.Przeciez to proste -taxi ,ALE ,kto zaniesie ja na
            > 4 pietro chyba ,ze niiepelnosprawna " ozdrowieje".

            Naprawdę uważasz, że pogotowie jest od wnoszenia niepełnosprawnych osób po
            schodach ?

            S.
            • cccykoria Re:Nie uwazam snajper ,nawet smiem twierdzic 06.01.09, 18:17
              ,ze osoby niepelnosprawne maja obowiazek radzic sobie samemu.
              I niestety tak jest.

              Wskaz mi jakie placowki, szpitale maja podjazdy itp dla
              niepelnosprawnych na wozkach?

              Na plecy i problem z glowy.

              Tak ,rodzinny wysylajac niepelnosprawna do specjalisty ,ktora
              nie chodzi co powinnien zrobic?
              No snajper wykaz sie swoja wiedza:D
              • snajper55 Re:Nie uwazam snajper ,nawet smiem twierdzic 06.01.09, 19:24
                cccykoria napisała:

                > ,ze osoby niepelnosprawne maja obowiazek radzic sobie samemu.
                > I niestety tak jest.

                Między dwoma skrajnościami jest całkiem sporo miejsca. Radzenie sobie samemu a
                odwożenie pacjenta ze szpitala do domu karetką to dwie całkiem różne rzeczy.

                > Wskaz mi jakie placowki, szpitale maja podjazdy itp dla
                > niepelnosprawnych na wozkach?
                > Na plecy i problem z glowy.

                Nie znam takiego, który by nie miał.

                > Tak ,rodzinny wysylajac niepelnosprawna do specjalisty ,ktora
                > nie chodzi co powinnien zrobic?
                > No snajper wykaz sie swoja wiedza:D

                Według niektórych piszących na tym forum - zanieść ją osobiście. ;)

                S.
                • cccykoria Re hehe snajper 06.01.09, 19:43

                  ale nie na taka odp czekalam:D

                  Niech Tobie bedzie ,rodzinna kieruje do specjalisty ,cykoria
                  na wozku wiezie ,a potem na barana:D

                  A rodzinna cieszy ,ze kase ma w kieszeni, bo nie musi
                  wypisac zlecenia na transport:D

                  Nie musze chodzic na silke(faceci zazdroscic) ,takie mam
                  musluly ,ze az sie wstydze:)))

                  U mnie w miastecku ,zadna przychodnia nie jest
                  przystosowana niestety, chyba musze przeniesc sie do Wrocka
                  Wawy ....

                  I jeszcze jedno wozek mam materac przeciw... mam sedes
                  przenoszonuy mam i wiele innych rzeczy ALE nie mam "NOSZY"
                  ze ja wczesniej nie pomyslalam
                  • obs2 Re: Re hehe snajper 06.01.09, 22:19
                    > U mnie w miastecku ,zadna przychodnia nie jest
                    > przystosowana

                    na razie jest to zgodne z prawem.
                    • cccykoria Re: Re hehe snajper 07.01.09, 16:49
                      obs2 napisał:

                      > > U mnie w miastecku ,zadna przychodnia nie jest
                      > > przystosowana
                      >
                      > na razie jest to zgodne z prawem.

                      To przykro ,prawo nie daje zadnych szans
                      niepelnosprawnym ,a to dlaczego?

                      Nie zoorietowana jestem w tym ,czas sie doksztalcic.

                      Aha a co z hehabilitacjami w domu pacjenta ? Czy
                      rehabilitant powinien przychodzic?
                      Ostatnio cytalam ,ze tak ,ze NFZ zwraca za to kase ,tylko
                      to jest nieoplacalne ,jak znajde link to podesle.
                      • slav_ Re: Re hehe snajper 07.01.09, 17:11
                        >Ostatnio cytalam ,ze tak ,ze NFZ zwraca za to kase ,tylko
                        >to jest nieoplacalne

                        To dość typowy sposób działania nfz.
                        Czasami taką usługę "wciska w pakiecie" tzn. wymusza w ramach podpisywanej umowy na inne świadczenia wykorzystując pozycje monopolisty. Powoduje to "unikanie" przymuszonego wykonywania tych świadczeń mimo teoretycznego obowiązku i pretensji pacjentów.
                      • obs2 Re: Re hehe snajper 07.01.09, 17:42
                        > prawo nie daje zadnych szans niepelnosprawnym ,a to dlaczego?

                        Napisałem "na razie" więc czemu odpowiadasz "żadnych szans"?

                        Otóż ponieważ ułatwienia dla niepełnosprawnych typu windy,
                        podnośniki, toalety z szerokim wejściem itd. robi się dłużej niż np.
                        1 dzień, to wprowadzono (lata temu) termin tej zmiany - od tego dnia
                        wszystkie ZOZy miały być dostosowane.
                        I to było OK. Ale żyjemy w Polsce. Ten dzień, ostateczny termin
                        obowiązku dostosowania budynków, był określony na lato, 2005 albo
                        2006 roku. Podany był on gdzieś koło 2000 roku. Był czas? Ano był.
                        NA wiosnę tego roku, gdy upływał termin (czyli 2005 czy 2006, nie
                        pamiętam), okazało się, że 70 % budynków nie jest przystosowanych,
                        mało tego dyrektorzy nie zrobili NIC w tym kierunku.
                        Postąpiono tak jak musiano postąpić, wybrano mniejsze zło. Termin
                        przesunięto. Nie pamiętam na kiedy, na 2010 czy jakoś tak. Z tego co
                        wiem, on też będzie przesunięty- z powodów jak wyżej.
                        Tak więc prawo próbuje być po stronie niepełnosprawnych, a
                        dyrektorzy polskich ZOZów wolą odkładać na terenówkę i wczasy w
                        Grecji, więc prawo musi się dostosować w imię istnienia w ogóle
                        przychodni i szpitali, chocby niedostosowanych.

                        • cccykoria Re: Obs2 07.01.09, 17:57
                          Dziekuje Tobie za wyjasnienie z mala uwaga nie wkladaj mi
                          do ust slow ,ktoych nigdy nie napisalam.

                          > Tak więc prawo próbuje być po stronie niepełnosprawnych, a
                          > dyrektorzy polskich ZOZów wolą odkładać na terenówkę i wczasy w
                          > Grecji, więc prawo musi się dostosować w imię istnienia w ogóle
                          > przychodni i szpitali, chocby niedostosowanych.



                          • obs2 Re: Obs2 07.01.09, 20:10
                            ktoś z nas ma zaburzenia poznawcze.
                            Wg mnie napisałaś "żadnych szans".
                            • cccykoria Re: Obs2 07.01.09, 21:18
                              obs2 napisał:

                              > ktoś z nas ma zaburzenia poznawcze.
                              > Wg mnie napisałaś "żadnych szans".

                              Hej znow sie nie rozumiemy
                              Jeszcze raz : podziekowalam Tobie za rozjasnienie mi umyslu
                              i zwrocilal Tobie uwage ,ze naprawde mam daleko co
                              dyrektorzy robia , dr ,jakie auta maja ,gdzie jezdza na
                              wakacje. Nigdy o tym nie pisalam -rozumiesz? dlaczego z
                              tym tekstem do mnie ?




                              • obs2 Re: Obs2 07.01.09, 21:35
                                > dlaczego z tym tekstem do mnie ?

                                bo przejawiam betonowe myślenie.

              • sybi.lla Re:Nie uwazam snajper ,nawet smiem twierdzic 07.01.09, 18:18
                Wsadzić do własnej terenówki i....dostarczyć tam gdzie potrzeba
                • snajper55 Re:Nie uwazam snajper ,nawet smiem twierdzic 07.01.09, 19:57
                  sybi.lla napisała:

                  > Wsadzić do własnej terenówki i....dostarczyć tam gdzie potrzeba

                  Jeśli lekarz dorabia sobie jako kierowca, to jak najbardziej może pacjenta
                  podwieźć gdziekolwiek ten sobie życzy. Terenówką, karawanem, czy co tam ma. ;)

                  S.
    • felinecaline Re: Odwożenie pacjentów ze szpitala do domu 06.01.09, 13:15
      Co ten ratownik robil? Szczal publicznie? No to rzeczywiscie, obraza
      boska i ludzka...ciekawam, co robil w ciagu tych 10 godzin, na
      ile "rat" jadl swoja "bulke z pasztetka"?....
      W Polsce dramatycznie brakuje sanitarnych pojazdow na przewoz
      pacjentow, inna rzecz, ze wsrod pacjentow dramatycznie brakuje
      rowniez checi placenia za takowe.
      I nie mowcie "placimy skladki" - placa skladki i to o wiele wyzsze
      pacjenci w innych krajach a tak czy owak z nielicznymi (i to z
      kkazdym rokiem coraz bardziej nielicznymi) wyjatkami za pewne
      uslugi, w tym transport pojazdem sanitarnym i pomoc
      wykfalifikowanego personelu placa OSOBNO.

      • arek103 nawet za taksowke zwracane sa pieniadze 07.01.09, 20:13
        felinecaline napisała:

        > Co ten ratownik robil? Szczal publicznie? No to rzeczywiscie, obraza
        > boska i ludzka...ciekawam, co robil w ciagu tych 10 godzin, na
        > ile "rat" jadl swoja "bulke z pasztetka"?....
        > W Polsce dramatycznie brakuje sanitarnych pojazdow na przewoz
        > pacjentow, inna rzecz, ze wsrod pacjentow dramatycznie brakuje
        > rowniez checi placenia za takowe.
        > I nie mowcie "placimy skladki" - placa skladki i to o wiele wyzsze
        > pacjenci w innych krajach a tak czy owak z nielicznymi (i to z
        > kkazdym rokiem coraz bardziej nielicznymi) wyjatkami za pewne
        > uslugi, w tym transport pojazdem sanitarnym i pomoc
        > wykfalifikowanego personelu placa OSOBNO.

        A w niektorych krajach nie tylko transport jest gratis (ew. pobierany niewielki
        wlasny udzial), ale nawet jesli pacjent bierze taksowke ze lub do szpitala to mu
        sie te pieniadze zwraca. Przeciez taksowka jest tansza niz karetka.
        • snajper55 Re: nawet za taksowke zwracane sa pieniadze 07.01.09, 20:30
          arek103 napisał:

          > A w niektorych krajach nie tylko transport jest gratis (ew. pobierany niewielki
          > wlasny udzial),

          Ale u nas transport do i ze szpitala nie jest gratis. NFZ takich przejazdów nie
          finansuje. Zostawia to pacjentom.

          > ale nawet jesli pacjent bierze taksowke ze lub do szpitala to mu
          > sie te pieniadze zwraca. Przeciez taksowka jest tansza niz karetka.

          Kto zwraca ? Ubezpieczyciel. Czyli u nas - NFZ.

          S.
      • obs2 Re: Odwożenie pacjentów ze szpitala do domu 07.01.09, 20:16
        > W Polsce dramatycznie brakuje sanitarnych pojazdow na przewoz
        > pacjentow

        ???
        W czasie mojej pracy w szpitalu (a to była interna czyli geriatria,
        czyli odwóz za odwozem tym sanitarnym transportem), gdy dzień
        wczesniej zgłaszało się transport, był on zawsze realizowany. Od 14
        po południu (gdy zaczynały pojawiać się gotowe wypisy) do 20.
        Łącznie z transportami pod Kraków.
        W przychodni gdzie pracuję, zawezwanie karetki transportowej
        skutkuje jej pojawieniem się do godziny, wyjątkowo do dwóch.
        W przychodni gdzie dyżuruję - pod Krakowem - prośba o tranport
        kwalifikowany ratowniczy zespołem "P" jest realizowana w czasie 2-5
        minut (zespół stacjonuje w tym samym miejscu), prośba o transport
        sanitarny nie ratowniczy również skutuje przyjazdem karetki w ciągu
        1-2 godzin.
        To że się tak zapytam. Czy chodzi nam o skrócenie tego czasu do
        ratownictwa poruszającego się z prędkością światła, a normy
        ratownictwa (8 minut w mieście, 15 minut poza miastem) mamy osiągnąć
        w transporcie sanitarnym?
        No bo z powyższych moich relacji wynika, że krok dalej w stronę
        poprawy to byłyby właśnie takie rekordy.
        Aha. Raz był problem. Do "psychicznego" na oddziale. Wtedy
        ratownictwo, owszem, nie spieszy się. Czekałem kilka godzin. To był
        rekord.
        • jag_2002 Re: Odwożenie pacjentów ze szpitala do domu 08.01.09, 23:22
          no to masz szczescie
          ja pamietam, ze wielokrotnie pacjent byl odwozony po 20 (blokowal lozko i
          nastepny pacjent czekal na krzesle przeklinajac mnie oczywiscie)
          rekord czekania na R do pacjenta z zawalem 1,5 godziny
          czas oczekiwania na wizyte domowa ostatnio okolo 10 godzin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka