Dodaj do ulubionych

gdzie w trojmiescie zdiagnozowac niedroznosc jelit

07.01.09, 17:37
i jakie badania najlepsze? kolonografia wirtualna czy kapsulka
endoskopowa? i gdzie to robia w trojmiescie bo eneroskopia
dwubalonowa jest chyba niedostepna tu,pomozcie prosze,
Obserwuj wątek
    • obs2 Re: gdzie w trojmiescie zdiagnozowac niedroznosc 07.01.09, 17:44
      endoskopia w niedrożności? Bój się Boga!
    • jag_2002 Re: gdzie w trojmiescie zdiagnozowac niedroznosc 07.01.09, 19:42
      dobre, podoba mi sie :-)
      jak bedziesz miec niedroznosc, to pojdziesz na stol operacyjny w szybkim tempie
      w pierwszym szpitalu, do ktorego trafisz i nie bedziesz sie musial martwic o
      diagnostyke
      • snajper55 Re: gdzie w trojmiescie zdiagnozowac niedroznosc 07.01.09, 20:32
        jag_2002 napisała:

        > dobre, podoba mi sie :-)
        > jak bedziesz miec niedroznosc, to pojdziesz na stol operacyjny w szybkim tempie
        > w pierwszym szpitalu, do ktorego trafisz i nie bedziesz sie musial martwic o
        > diagnostyke

        On chyba jedynie podejrzewa niedrożnośc i chciałby swoją hipotezę sprawdzić.
        Oberon czy radiesteta ? Jak myślicie ? A może lepszy byłby irydolog ?

        S.
        • slav_ Re: gdzie w trojmiescie zdiagnozowac niedroznosc 07.01.09, 20:59
          Olać diagnostykę!

          Hydrokolonoterapia raz!
          • maretina Re: gdzie w trojmiescie zdiagnozowac niedroznosc 07.01.09, 21:12
            no popatrz, niezaleznie od Ciebie zaproponowalam to samo. to cos musi znaczyc,
            ten ktos naprawde musi sobie zapodac rure z woda w...rzecz sama.
        • maretina Re: gdzie w trojmiescie zdiagnozowac niedroznosc 07.01.09, 21:11
          e tam, tarota niech "se" postawi, a moze hydrokolonokopia?;) w razie czego
          niedroznosc wyplucza....;)
          • extorris Re: gdzie w trojmiescie zdiagnozowac niedroznosc 07.01.09, 21:17
            co ty wypisujesz

            powinnas wiedziec, ze wyplukuje sie zlogi a nie niedroznosc

            zapamietaj: z l o g i
    • wadera3 Re: gdzie w trojmiescie zdiagnozowac niedroznosc 07.01.09, 22:23

      stachu222ui napisał:

      > i jakie badania najlepsze? kolonografia wirtualna czy kapsulka
      > endoskopowa? i gdzie to robia w trojmiescie bo eneroskopia
      > dwubalonowa jest chyba niedostepna tu,pomozcie prosze,



      a może taki długi drut.....
      • snajper55 Re: gdzie w trojmiescie zdiagnozowac niedroznosc 07.01.09, 23:04
        wadera3 napisała:

        > a może taki długi drut.....

        Kij od szczotki ?

        S.
        • wadera3 Re: gdzie w trojmiescie zdiagnozowac niedroznosc 07.01.09, 23:07
          Kij jest za sztywny, i za krótki raczej(no, zależy gdzie owa niedrożność wypada)
          • bj32 Re: gdzie w trojmiescie zdiagnozowac niedroznosc 08.01.09, 01:23
            Spirala się to nazywa. Ten drut. Tylko wcześniej sugeruję zastosować
            zajzajer z kreta, ace, domestosa i sody kaustycznej, jest szansa, że
            samo odpuści.
            • wadera3 Re: gdzie w trojmiescie zdiagnozowac niedroznosc 08.01.09, 07:55
              No właśnie, czekałam na wpis specjalisty:)
              • cccykoria Re: gdzie w trojmiescie zdiagnozowac niedroznosc 08.01.09, 13:48
                Czego tak sie nabijacie?:D
                Przyczy niedroznosci jest duzo A jezeli chodzi o kapsulke
                edysk.... to slyszalam ,ze w Bydgoszczy.
                • wadera3 Re: gdzie w trojmiescie zdiagnozowac niedroznosc 08.01.09, 13:58
                  Niedrożność, to nie katar, z którym można chodzić i szukać pomocy. To stan
                  zagrożenia życia, wtedy się nie siedzi na forum.
                  (w ogóle się raczej wtedy nie siedzi);/
                  • borderlineonline Przestańcie 08.01.09, 14:31
                    Albo stachu prowokuje- i po co wtedy się nakręcać i drwić z niego-
                    zresztą jakieś niesmaczne są te żarty o kijach, drutach, zajzajerach
                    wtykanych w d...ę,
                    albo rzeczywiście nie wie- i pyta w dobrej wierze, przekonany, ze
                    jest chpry, albo szukający pomocy dla kogoś.
                    Nikt się nie zniżył do tego aby wytlumaczyć z czego te kpiny-
                    tylko dalejże jazda.
                    A co- gdyby ktoś z wesołej ekipy trafił do specjalisty z innej
                    branzy- powiedzmy bankowości, albo ekonomii, może inwestycji
                    finansowych, albo prawnika, informatyka, czy choćby mechanika
                    samochodowego- i zapytał w podobnym tonie, z podobną niewiedzą-
                    wierząc, że uzyska życzliwą odpowiedź czy wyjaśnienie- a tu dawaj
                    wszyscy leją, tylko nie wiadomo dlaczego?
                    Bo wtedy tacy oświeceni się czują?
                    Bo to takie oczywiste?
                    • pszczolaasia a wiesz co? 08.01.09, 14:38
                      dziekuje Ci za to co napisales. mam podobne odczucia szczerze powiedziawszy.
                      wiesc gminna niesie ze nie ma glupich pytan tylko sa glupie odpowiedzi.
                      pzdr. Borderlineonline;)
                      • borderlineonline Re: a wiesz co? 08.01.09, 15:04
                        Pozdrawiam pszczoła- Ciebie i Twoje maluchy-
                        no i gratuluję zęba :-)
                        • pszczolaasia Re: a wiesz co? 09.01.09, 10:35
                          > no i gratuluję zęba :-)

                          a dziekuje:) normalnie nie masz pojecia jaki jest piekny! <rozanielona>
                          macierzynstwo robi cos dziwnego z glowa jednak:D
                    • andnow2 popieram borderlineonline 08.01.09, 18:59
                      borderlineonline napisał:

                      > A co- gdyby ktoś z wesołej ekipy trafił do specjalisty z innej
                      > branzy- powiedzmy bankowości, albo ekonomii, może inwestycji
                      > finansowych, albo prawnika, informatyka, czy choćby mechanika
                      > samochodowego- i zapytał w podobnym tonie, z podobną niewiedzą-
                      > wierząc, że uzyska życzliwą odpowiedź czy wyjaśnienie- a tu dawaj
                      > wszyscy leją, tylko nie wiadomo dlaczego?


                      przywróćmy normalną życzliwość międzyludzką
                    • obs2 Re: Przestańcie 08.01.09, 21:13
                      > A co- gdyby ktoś z wesołej ekipy trafił do specjalisty z innej
                      > branzy- powiedzmy bankowości, albo ekonomii, może inwestycji
                      > finansowych, albo prawnika, informatyka, czy choćby mechanika
                      > samochodowego- i zapytał w podobnym tonie, z podobną niewiedzą-
                      > wierząc, że uzyska życzliwą odpowiedź czy wyjaśnienie- a tu dawaj
                      > wszyscy leją,

                      ale przecież dokładnie tak jest. Dokładnie tak jest.
                      Ta wyższość we wszelkich serwisach, wśród doradców itd itp.
                      Często, choć nie zawsze, pokryta fałszywą uprzejmością, pod którą tkwi wcale nie
                      skrywana drwina. Ja to nawet rozumiem. To jest ludzkie. Nie pochwalam kpin z
                      pacjenta, ale nie pisz, co by było "gdyby" gdzie indziej też kpiono. To nie jest
                      "gdyby". Kpią wszędzie.
                      • extorris Re: Przestańcie 08.01.09, 21:33
                        zaden lekarz (moze prawie zaden) nie kpi z pacjenta podczas wizyty
                        tak jak urzednik bankowy nie kpi (zazwyczaj) z klienta, prawnik z oskarzonego,
                        mechanik z kierowcy

                        ale jesli ja wejde na forum o motoryzacji i bede sie pytal jak wyczyscic gaznik
                        w dieslu to mnie pewnie wykpia (jak poprosze o to mechanika w warsztacie to mi
                        wytlumaczy, nie wykpi)

                        ten czlowiek szuka pomocy na forum i robi to bezsensownie
                        stanowi typowy produkt internetowego "leczenia" - i jest to smieszne (i straszne)
                        na forum nie zachodzi relacja lekarz-pacjent
                        na forum mozna z niego kpic - bo to anonimowe forum - on sam szukajac informacji
                        w takich miejscach ryzykuje, ze dowie sie bzdur, a w najlepszym (podkreslam w
                        najlepszym) razie zostanie wykpiony
                        jemu nie da sie przez internet w niczym pomoc, bo rzetelnych porad lekarskich
                        nie da sie udzielic przez internet

                        nie wiemy - co najwazniejsze - ktory element jego pytania jest bledny - czy pyta
                        sie o kogos, kto faktycznie ma niedroznosc, czy pyta sie o kogos, kto faktycznie
                        ma jakies wskazania do kapsulki, czy w koncu pyta sie o kogos, kto ani nie ma
                        niedroznosci, ani nie potrzebuje takiej diagnostyki

                        na forum nie jest istotne, czy pytajacy faktycznie jest ciezko chory, czy
                        troluje, prowokuje, czy od wlasciwej odpowiedzi na jego pytanie zalezy zdrowie i
                        zycie jego znajomego, ktory na co dzien zajmuje sie pomaganiem glodujacym
                        dzieciom w afryce
                        to tylko forum - wirtualny swiat

                        a kpienie tu na forum jest wielu ludziom potrzebne - chocby po to, aby odreagowac
                        zeby uniknac takiej sytuacji, jak (niestety autentyczna), gdy na korytarzu jeden
                        poloznik mowi do drugiego, za glosno i przy otwartych drzwiach do sali chorych:
                        te ku... sie pie... a my potem mamy robote
                        • cccykoria Re: Przestańcie 08.01.09, 21:53
                          Przeciez to co pisalam ,ze w Bydgoszczy to prawda,a w
                          trojmiescie nie wiem.

                          Pewien chirurg na obchodach wieczornych wychodzi na korytarz
                          i mowi do pielegniarki glosno-

                          "Nacpa sie papierochow i nie moze spac".Slyszalo duzo
                          pacjentow i rowniez ja.
                          Kobieta prosila o tabletke nasenna,jak sie pozniej
                          dowiedzielismy.


                          • wadera3 Re: Przestańcie 08.01.09, 22:05
                            cccykoria napisała:


                            > Pewien chirurg na obchodach wieczornych wychodzi na korytarz
                            > i mowi do pielegniarki glosno-
                            >
                            > "Nacpa sie papierochow i nie moze spac".Slyszalo duzo
                            > pacjentow i rowniez ja.


                            I pewnie miał rację.
                            • cccykoria Re Wadera 08.01.09, 22:11

                              Wydaje mi sie ,ze nie powinien tak sie zachowac ,a
                              ponadto , swoim kolegom i kolezankom nie zwraca uwagi jak
                              jaraja,bo rzekomo tlumacza ,ze oni zdrowi to moga ?

                              Wielu pacjentom to sie nie podobalo.
                              • snajper55 Re: Re Wadera 08.01.09, 22:21
                                cccykoria napisała:

                                > Wielu pacjentom to sie nie podobalo.

                                Pewnie tym palącym. Niepalącym, którzy w toalecie oddychać nie mogą, pewnie się
                                podobało.

                                S.
                                • cccykoria Re:No wiesz snajper ,akurat byli to pacjenc 08.01.09, 22:32
                                  Palarnia byla na balkonie w WC nikt nie palil-sama
                                  kultura,widzialam jak sami sprzatali.
                                  A co ma powiedziec pacjent ,ktory wchodzi do gabinetu
                                  lekarskiego ,a tam ciemno? kleby dymu.

                                  Mnie to nie obchodzi ich sprawa ,ale jak dr zwraca uwage
                                  to wszystkim ,nieprawdaz?
                                  • iza42 palenie w dyzurkach lekarskich 09.01.09, 02:07
                                    cccykoria napisała:

                                    > A co ma powiedziec pacjent ,ktory wchodzi do gabinetu
                                    > lekarskiego ,a tam ciemno? kleby dymu.
                                    >
                                    No wlasnie, ciekawa jestem jak teraz jest w Polsce, czy lekarze i pielegniarki
                                    nadal pala na oddzialach? przed laty, jak robilam staze wszystko zalezalo od
                                    ordynatora, jezeli byl niepalacy nie pozwalal palic w dyzurkach i personel palil
                                    po katach lub na dworze, palacz zas tolerowal kleby dymu w dyzurkach
                                    lekarskich, ktore dobrze pamietam przyprawialy mnie o mdlosci i bole glowy.
                                    Czy ten barbarzynski zwyczaj palenia w pokojach lekarskich nadal istnieje?

                                    • liliac Re: palenie w dyzurkach lekarskich 09.01.09, 15:05
                                      Na niektórych oddziałach i w niektórych szpitalach i owszem. Na gdańskiej
                                      akademii medycznej celowała w tym chirurgia ogólna. A popalanie po korytarzach
                                      i klatkach schodowych wciąż jest standardem.
                                      • cccykoria Re: palenie w dyzurkach lekarskich 09.01.09, 15:20
                                        Iza napisala prawde ,chociaz moge wypowiedziec odnosnie
                                        jednego oddzialu.Wlasnie ordynator palil i jeszcze jedna
                                        dr,pozostali nie.

                                        Teraz nie wiem ,bo ordynator sie zmienil -moze jest zakaz
                                        palaenia?

                                        Wszedzie w WC zakaz palenia ,nawet w "regulaminie " pacjentow.

                                        Naprawde nie obchodzi mnie to ,bo jestem tolerancyjna ,ale
                                        jak zakaz to dla WSZYSTKICH ,tak byloby sprawiedliwie.

                                        We Wrocku na jednym z oddzialow pulmatologii ,bylo
                                        wyznaczone miejsce dla palaczy ,jak odwiedzalam
                                        tesciowa ,choc pozniej to sie zmienilo.

                                        Moze rzeczywiscie z ta chrurgia cos jest ,bo wlasnie o tym
                                        odziale pisze.
                                        • snajper55 Re: palenie w dyzurkach lekarskich 09.01.09, 16:51
                                          cccykoria napisała:

                                          > Wszedzie w WC zakaz palenia ,nawet w "regulaminie " pacjentow.

                                          No i co z tego ? Palący pacjenci mają to w... głębokim poważaniu.

                                          S.
                                  • sybi.lla Re:No wiesz snajper ,akurat byli to pacjenc 09.01.09, 19:34
                                    Nie znasz takiego powiedzenia?"co wolno wojewodzie..."
                                    Nie widzisz różnicy miedzy lekarzem który bedąc w pracy pali papierosa w
                                    dyzurce,a pacjentem który często ,gęsto pali w łózku na sali chorych nie
                                    zwracajac uwagi na innych niepalacych ?
                                    • snajper55 Re:No wiesz snajper ,akurat byli to pacjenc 09.01.09, 19:52
                                      sybi.lla napisała:

                                      > Nie znasz takiego powiedzenia?"co wolno wojewodzie..."
                                      > Nie widzisz różnicy miedzy lekarzem który bedąc w pracy pali papierosa w
                                      > dyzurce,a pacjentem który często ,gęsto pali w łózku na sali chorych nie
                                      > zwracajac uwagi na innych niepalacych ?

                                      Ależ widzę bardzo istotną różnicę. Lekarz palący w dyżurce mnie, leżącemu w
                                      szpitalnym łóżku, nie przeszkadza. Pacjent palący papierosa na sali lub w
                                      toalecie przeszkadza mi bardzo.

                                      S.
                                      • sybi.lla Re:No wiesz snajper ,akurat byli to pacjenc 09.01.09, 19:54
                                        No właśnie ,a ccykoria uwaza ze pacjentom powinno sie pozwolić na to na co
                                        pozwalaja sobie lekarze.Bzdura jakaś.
                                        • snajper55 Re:No wiesz snajper ,akurat byli to pacjenc 09.01.09, 22:26
                                          sybi.lla napisała:

                                          > No właśnie ,a ccykoria uwaza ze pacjentom powinno sie pozwolić na to na co
                                          > pozwalaja sobie lekarze.Bzdura jakaś.

                                          Zgadza się. Bzdura. Na przykład lekarzowi wieczorem pozwala się pójść do domu, a
                                          pacjentowi w szpitalu nie.

                                          S.
                                          • sybi.lla Re:No wiesz snajper ,akurat byli to pacjenc 09.01.09, 22:45
                                            A właśnie że wolno.Pacjent może pójść do domu kiedy tylko zechce.
                                            Lekarze nie wychodza do domu wieczorem.Ok 13 już ich nie ma.A dyzuranci tez nie
                                            wychodza wieczorem.Zostaja do rana.
                                    • cccykoria Re: sybi.lla 09.01.09, 20:24
                                      Wcielam sie Tobie w watek i stanelam w Twojej obronie ,nie
                                      czytajac wszystkich Twoich watkow.Stad wyszlo jak wyszlo,sama
                                      zaczelas z ta sprzataczka . Przeprosilam pracicanta -boli Cie
                                      to?

                                      Taka jestem umie przyznac sie do bledu ,smiac sie i klepac
                                      jezorem w lewo i prawo ,zwrocic komus uwage itp

                                      To co napisalas- "co wolno Wojewodzie".... dlaczego nie
                                      dokonczylas?
                                      Wojewoda - to dr
                                      smrod - to pacjent

                                      pozostawiam bez komentarza.

                                      Przeczytaj jeszcze raz od poczatku od czego zaczelam -oki?

                                      Nie widzialam nigdy pacjenta palacego na sali ,a czesto
                                      jestem w roznych szpitalach.

                                      Dlaczego dr komentuje glosno na korytarzu -wolno mu
                                      tak ,czy to wynika z braku kultury itp

                                      Dr ten jest przeciwnikiem palenia ,a przebywa w klebach
                                      dymu z innymi lekarzami?
                                      Cos nie tak

                                      Nie mnie to osadzac -wyrazilam swoje zdanie i tego nie
                                      zmienie.

                                      • sybi.lla Re: sybi.lla 09.01.09, 20:44
                                        Nie ,doktor nie jest przeciwnikiem palenia i pewnie sam też pali ,ale jest
                                        przeciwnikiem palenia przez pacjentów,zwłaszcza na salach chorych.Nie wierze że
                                        nie spotkałaś sie z paleniem na salach.Pacjenci potrafia być tak bezczelni że
                                        dmuchaja dymem prosto w nos personelowi który przyszedł wykonać swoje
                                        czynności.Pacjenci leżacy też palą i nie maja mozliwosci wychodzenia na
                                        np.balkon,wiec pala w łozkach szpitalnych.Pobyt w szpitalu do czegoś zobowiazuje.
                                        A jeżeli chodzi o sprzataczki.Z całym szacunkiem.To chyba dobrze ze sa miejsca
                                        gdzie zarabiaja dośc dobrze.Moja wypowiedz dotyczyła właśnie tego,że panie
                                        sprzatajace zarabiaja 1700 zł. I nalezy im sie to. Nigdy nie porównałam lekarza
                                        do WOJEWODY a pacjenta do smrodu.Takie jest powiedzenie i odczytałaś je zbyt
                                        dosłownie.Zreszta wcale mnie to nie dziwi. Nie bola mnie Twoje przeprosiny
                                        złozone na ręce pracicanta,a tak naprawde to nie zwróciłam na nie nawet
                                        uwagi.Nie czytam wszystkich Twoich postów ,bo dla mnie są one zbyt zagmatwane.
                                        To że lekarze komentuja rózne rzeczy ,to wcale mnie nie dziwi.Sposób w jaki
                                        komentują,też mnie nie dziwi.Jeżeli myslisz że staje w obronie ich zachowania to
                                        sie mylisz.Jestem ostatnia osoba która stanie w ich obronie(jest kilka
                                        wyjatków).
                                        • cccykoria Re: sybi.lla 09.01.09, 21:23
                                          Oki na poczatku naleza sie Tobie rowniez przeprosiny .Zle
                                          odczytalam Twoja wypowiedz na temat palenia,ale niejeden tak
                                          samo by zrozumial.

                                          O dr ,ktorym pisalam jest naprawde " anynikotyn"
                                          Nigdy naprawde nie spotkalam sie z pacjentem ktory by palil
                                          na sali.
                                          Odnosnie dr rowniez nie napisze ,ze wszyscy tacy sami
                                          sa ,bo nie jest tak.Zawsze staje w obronie tych ,ktorzy
                                          sa oki a jest ich kilunastu a moze wiecej.

                                          Moja kolezanka jest salowa z braku pracy w swoim zawodzie
                                          (zwolniona z redukcji etatu) i oczywiscie wiek i tego sie
                                          nie wstydzi.
                                          Teraz pulap zatrudnienia osob to chyba do 40-stki
                                          Ile zarabia nie wiem
                                          Inna studiuje zaocznie i tez pracuje jako salowa -wstyd jakis?
                                          zaden.
                                    • iza42 Re:No wiesz snajper ,akurat byli to pacjenc 10.01.09, 12:37
                                      sybi.lla napisała:

                                      > Nie znasz takiego powiedzenia?"co wolno wojewodzie..."
                                      > Nie widzisz różnicy miedzy lekarzem który bedąc w pracy pali papierosa w
                                      > dyzurce,a pacjentem który często ,gęsto pali w łózku na sali chorych nie
                                      > zwracajac uwagi na innych niepalacych ?

                                      A co mozna powiedziec na temat lekarza, ktory pali papierosa w obecnosci
                                      duszacego sie na astme pacjenta? bo takie przypadki tez widzialam. " co wolno
                                      wojewodzie... ", no wlasnie.
                    • bj32 Re: Przestańcie 10.01.09, 02:16
                      Jasne. Bądźmy poważni i odpowiedzmy gościowi rzetelnie i szczerze.
                      Gdybym stosowała tę metodę, to miałabym bana do końca świata.
                      A co byś odpowiedział tej pani?:
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=577&w=69827570&a=69827570
                  • cccykoria Re: gdzie w trojmiescie zdiagnozowac niedroznosc 08.01.09, 15:47
                    wadera3 napisała:

                    > Niedrożność, to nie katar, z którym można chodzić i szukać pomocy.
                    To stan
                    > zagrożenia życia, wtedy się nie siedzi na forum.
                    > (w ogóle się raczej wtedy nie siedzi);/
                    >
                    >
                    >

                    Pisalam ,ze moze byc duzo niedroznosci mp bole brzucha
                    kolki ,ktore przechodza po jakims czasie .Zeby dowiedziec
                    sie co jest przyczyna trzeba zrobic mase badan:P .
                    Mysle ,jakby byl to np "skret kiszek" ,to autor watku
                    nawet nie mogl by napisac ,bo to jest tak potworny
                    bol.......... a o zapaleniu otrzewnej nie wspomne ..

                    Moja babcia miala ,to wiem o czym pisze-"skret jelit"
                    • practicant Re: gdzie w trojmiescie zdiagnozowac niedroznosc 09.01.09, 23:38
                      cccykoria napisała
                      > Pisalam ,ze moze byc duzo niedroznosci mp bole brzucha

                      "duzo niedroznosci"...a to ciekawe...:)

                      cccykoria napisała
                      > Moja babcia miala ,to wiem o czym pisze-"skret jelit"

                      Cykoria,sorry,ale g... wiesz...
                      Ps.To nie jest to lekarskie chamstwo,prostactwo,etc-po prostu,Ty
                      naprawde g... wiesz,a jednak wypowiadasz sie w temacie i jestes
                      przekonana,ze masz racje i wiesz lepiej-przepraszam Cie bardzo,ale
                      jak np.ja mam zareagowac?Napisac,jak reszta wczesniej:"nie,nie masz
                      racji"-a Ty mi odpiszesz:"> Pisalam ,ze moze byc duzo
                      niedroznosci"?:)
                      • cccykoria Re:Practicant:D 10.01.09, 11:29
                        Nie lubie jak ktos powtarza mi dwa razy to samo ,ze
                        g.... wiem -oki
                        A tak w ogole g.... jem:D ,ale sie zrymowalo ,moze raperka
                        zostane ,dobre dobre:)
                        Nie ma zlego co na dobre by nie wyszlo.Podrzucaj mi
                        teksty ,jak wypali masz dole :))))
    • radeberger ważne pytanie 08.01.09, 14:19
      a jak przy tej swojej "niedrożności" zamierzasz oddać tę kapsułkę z kamerą?
      • snajper55 Re: ważne pytanie 08.01.09, 14:26
        radeberger napisał:

        > a jak przy tej swojej "niedrożności" zamierzasz oddać tę kapsułkę z kamerą?

        Ta kapsułka będzie dodatkowym powodem, aby go udrożnić. Spryciula.

        S.
        • radeberger Re: ważne pytanie 08.01.09, 18:33
          raczej spierniczy z ośrodka i sprzeda kapsułkę konkurencji
    • aelithe Re: gdzie w trojmiescie zdiagnozowac niedroznosc 08.01.09, 20:11
      najpierw wywiad i badanie palpacyjne jamy brzusznej.

      wymioty kałowe i bolesny brzuch trudno pomylić. :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka