stachu222ui 07.01.09, 17:37 i jakie badania najlepsze? kolonografia wirtualna czy kapsulka endoskopowa? i gdzie to robia w trojmiescie bo eneroskopia dwubalonowa jest chyba niedostepna tu,pomozcie prosze, Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
obs2 Re: gdzie w trojmiescie zdiagnozowac niedroznosc 07.01.09, 17:44 endoskopia w niedrożności? Bój się Boga! Odpowiedz Link Zgłoś
jag_2002 Re: gdzie w trojmiescie zdiagnozowac niedroznosc 07.01.09, 19:42 dobre, podoba mi sie :-) jak bedziesz miec niedroznosc, to pojdziesz na stol operacyjny w szybkim tempie w pierwszym szpitalu, do ktorego trafisz i nie bedziesz sie musial martwic o diagnostyke Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: gdzie w trojmiescie zdiagnozowac niedroznosc 07.01.09, 20:32 jag_2002 napisała: > dobre, podoba mi sie :-) > jak bedziesz miec niedroznosc, to pojdziesz na stol operacyjny w szybkim tempie > w pierwszym szpitalu, do ktorego trafisz i nie bedziesz sie musial martwic o > diagnostyke On chyba jedynie podejrzewa niedrożnośc i chciałby swoją hipotezę sprawdzić. Oberon czy radiesteta ? Jak myślicie ? A może lepszy byłby irydolog ? S. Odpowiedz Link Zgłoś
slav_ Re: gdzie w trojmiescie zdiagnozowac niedroznosc 07.01.09, 20:59 Olać diagnostykę! Hydrokolonoterapia raz! Odpowiedz Link Zgłoś
maretina Re: gdzie w trojmiescie zdiagnozowac niedroznosc 07.01.09, 21:12 no popatrz, niezaleznie od Ciebie zaproponowalam to samo. to cos musi znaczyc, ten ktos naprawde musi sobie zapodac rure z woda w...rzecz sama. Odpowiedz Link Zgłoś
maretina Re: gdzie w trojmiescie zdiagnozowac niedroznosc 07.01.09, 21:11 e tam, tarota niech "se" postawi, a moze hydrokolonokopia?;) w razie czego niedroznosc wyplucza....;) Odpowiedz Link Zgłoś
extorris Re: gdzie w trojmiescie zdiagnozowac niedroznosc 07.01.09, 21:17 co ty wypisujesz powinnas wiedziec, ze wyplukuje sie zlogi a nie niedroznosc zapamietaj: z l o g i Odpowiedz Link Zgłoś
wadera3 Re: gdzie w trojmiescie zdiagnozowac niedroznosc 07.01.09, 22:23 stachu222ui napisał: > i jakie badania najlepsze? kolonografia wirtualna czy kapsulka > endoskopowa? i gdzie to robia w trojmiescie bo eneroskopia > dwubalonowa jest chyba niedostepna tu,pomozcie prosze, a może taki długi drut..... Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: gdzie w trojmiescie zdiagnozowac niedroznosc 07.01.09, 23:04 wadera3 napisała: > a może taki długi drut..... Kij od szczotki ? S. Odpowiedz Link Zgłoś
wadera3 Re: gdzie w trojmiescie zdiagnozowac niedroznosc 07.01.09, 23:07 Kij jest za sztywny, i za krótki raczej(no, zależy gdzie owa niedrożność wypada) Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: gdzie w trojmiescie zdiagnozowac niedroznosc 08.01.09, 01:23 Spirala się to nazywa. Ten drut. Tylko wcześniej sugeruję zastosować zajzajer z kreta, ace, domestosa i sody kaustycznej, jest szansa, że samo odpuści. Odpowiedz Link Zgłoś
wadera3 Re: gdzie w trojmiescie zdiagnozowac niedroznosc 08.01.09, 07:55 No właśnie, czekałam na wpis specjalisty:) Odpowiedz Link Zgłoś
cccykoria Re: gdzie w trojmiescie zdiagnozowac niedroznosc 08.01.09, 13:48 Czego tak sie nabijacie?:D Przyczy niedroznosci jest duzo A jezeli chodzi o kapsulke edysk.... to slyszalam ,ze w Bydgoszczy. Odpowiedz Link Zgłoś
wadera3 Re: gdzie w trojmiescie zdiagnozowac niedroznosc 08.01.09, 13:58 Niedrożność, to nie katar, z którym można chodzić i szukać pomocy. To stan zagrożenia życia, wtedy się nie siedzi na forum. (w ogóle się raczej wtedy nie siedzi);/ Odpowiedz Link Zgłoś
borderlineonline Przestańcie 08.01.09, 14:31 Albo stachu prowokuje- i po co wtedy się nakręcać i drwić z niego- zresztą jakieś niesmaczne są te żarty o kijach, drutach, zajzajerach wtykanych w d...ę, albo rzeczywiście nie wie- i pyta w dobrej wierze, przekonany, ze jest chpry, albo szukający pomocy dla kogoś. Nikt się nie zniżył do tego aby wytlumaczyć z czego te kpiny- tylko dalejże jazda. A co- gdyby ktoś z wesołej ekipy trafił do specjalisty z innej branzy- powiedzmy bankowości, albo ekonomii, może inwestycji finansowych, albo prawnika, informatyka, czy choćby mechanika samochodowego- i zapytał w podobnym tonie, z podobną niewiedzą- wierząc, że uzyska życzliwą odpowiedź czy wyjaśnienie- a tu dawaj wszyscy leją, tylko nie wiadomo dlaczego? Bo wtedy tacy oświeceni się czują? Bo to takie oczywiste? Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia a wiesz co? 08.01.09, 14:38 dziekuje Ci za to co napisales. mam podobne odczucia szczerze powiedziawszy. wiesc gminna niesie ze nie ma glupich pytan tylko sa glupie odpowiedzi. pzdr. Borderlineonline;) Odpowiedz Link Zgłoś
borderlineonline Re: a wiesz co? 08.01.09, 15:04 Pozdrawiam pszczoła- Ciebie i Twoje maluchy- no i gratuluję zęba :-) Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: a wiesz co? 09.01.09, 10:35 > no i gratuluję zęba :-) a dziekuje:) normalnie nie masz pojecia jaki jest piekny! <rozanielona> macierzynstwo robi cos dziwnego z glowa jednak:D Odpowiedz Link Zgłoś
andnow2 popieram borderlineonline 08.01.09, 18:59 borderlineonline napisał: > A co- gdyby ktoś z wesołej ekipy trafił do specjalisty z innej > branzy- powiedzmy bankowości, albo ekonomii, może inwestycji > finansowych, albo prawnika, informatyka, czy choćby mechanika > samochodowego- i zapytał w podobnym tonie, z podobną niewiedzą- > wierząc, że uzyska życzliwą odpowiedź czy wyjaśnienie- a tu dawaj > wszyscy leją, tylko nie wiadomo dlaczego? przywróćmy normalną życzliwość międzyludzką Odpowiedz Link Zgłoś
obs2 Re: Przestańcie 08.01.09, 21:13 > A co- gdyby ktoś z wesołej ekipy trafił do specjalisty z innej > branzy- powiedzmy bankowości, albo ekonomii, może inwestycji > finansowych, albo prawnika, informatyka, czy choćby mechanika > samochodowego- i zapytał w podobnym tonie, z podobną niewiedzą- > wierząc, że uzyska życzliwą odpowiedź czy wyjaśnienie- a tu dawaj > wszyscy leją, ale przecież dokładnie tak jest. Dokładnie tak jest. Ta wyższość we wszelkich serwisach, wśród doradców itd itp. Często, choć nie zawsze, pokryta fałszywą uprzejmością, pod którą tkwi wcale nie skrywana drwina. Ja to nawet rozumiem. To jest ludzkie. Nie pochwalam kpin z pacjenta, ale nie pisz, co by było "gdyby" gdzie indziej też kpiono. To nie jest "gdyby". Kpią wszędzie. Odpowiedz Link Zgłoś
extorris Re: Przestańcie 08.01.09, 21:33 zaden lekarz (moze prawie zaden) nie kpi z pacjenta podczas wizyty tak jak urzednik bankowy nie kpi (zazwyczaj) z klienta, prawnik z oskarzonego, mechanik z kierowcy ale jesli ja wejde na forum o motoryzacji i bede sie pytal jak wyczyscic gaznik w dieslu to mnie pewnie wykpia (jak poprosze o to mechanika w warsztacie to mi wytlumaczy, nie wykpi) ten czlowiek szuka pomocy na forum i robi to bezsensownie stanowi typowy produkt internetowego "leczenia" - i jest to smieszne (i straszne) na forum nie zachodzi relacja lekarz-pacjent na forum mozna z niego kpic - bo to anonimowe forum - on sam szukajac informacji w takich miejscach ryzykuje, ze dowie sie bzdur, a w najlepszym (podkreslam w najlepszym) razie zostanie wykpiony jemu nie da sie przez internet w niczym pomoc, bo rzetelnych porad lekarskich nie da sie udzielic przez internet nie wiemy - co najwazniejsze - ktory element jego pytania jest bledny - czy pyta sie o kogos, kto faktycznie ma niedroznosc, czy pyta sie o kogos, kto faktycznie ma jakies wskazania do kapsulki, czy w koncu pyta sie o kogos, kto ani nie ma niedroznosci, ani nie potrzebuje takiej diagnostyki na forum nie jest istotne, czy pytajacy faktycznie jest ciezko chory, czy troluje, prowokuje, czy od wlasciwej odpowiedzi na jego pytanie zalezy zdrowie i zycie jego znajomego, ktory na co dzien zajmuje sie pomaganiem glodujacym dzieciom w afryce to tylko forum - wirtualny swiat a kpienie tu na forum jest wielu ludziom potrzebne - chocby po to, aby odreagowac zeby uniknac takiej sytuacji, jak (niestety autentyczna), gdy na korytarzu jeden poloznik mowi do drugiego, za glosno i przy otwartych drzwiach do sali chorych: te ku... sie pie... a my potem mamy robote Odpowiedz Link Zgłoś
cccykoria Re: Przestańcie 08.01.09, 21:53 Przeciez to co pisalam ,ze w Bydgoszczy to prawda,a w trojmiescie nie wiem. Pewien chirurg na obchodach wieczornych wychodzi na korytarz i mowi do pielegniarki glosno- "Nacpa sie papierochow i nie moze spac".Slyszalo duzo pacjentow i rowniez ja. Kobieta prosila o tabletke nasenna,jak sie pozniej dowiedzielismy. Odpowiedz Link Zgłoś
wadera3 Re: Przestańcie 08.01.09, 22:05 cccykoria napisała: > Pewien chirurg na obchodach wieczornych wychodzi na korytarz > i mowi do pielegniarki glosno- > > "Nacpa sie papierochow i nie moze spac".Slyszalo duzo > pacjentow i rowniez ja. I pewnie miał rację. Odpowiedz Link Zgłoś
cccykoria Re Wadera 08.01.09, 22:11 Wydaje mi sie ,ze nie powinien tak sie zachowac ,a ponadto , swoim kolegom i kolezankom nie zwraca uwagi jak jaraja,bo rzekomo tlumacza ,ze oni zdrowi to moga ? Wielu pacjentom to sie nie podobalo. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Re Wadera 08.01.09, 22:21 cccykoria napisała: > Wielu pacjentom to sie nie podobalo. Pewnie tym palącym. Niepalącym, którzy w toalecie oddychać nie mogą, pewnie się podobało. S. Odpowiedz Link Zgłoś
cccykoria Re:No wiesz snajper ,akurat byli to pacjenc 08.01.09, 22:32 Palarnia byla na balkonie w WC nikt nie palil-sama kultura,widzialam jak sami sprzatali. A co ma powiedziec pacjent ,ktory wchodzi do gabinetu lekarskiego ,a tam ciemno? kleby dymu. Mnie to nie obchodzi ich sprawa ,ale jak dr zwraca uwage to wszystkim ,nieprawdaz? Odpowiedz Link Zgłoś
iza42 palenie w dyzurkach lekarskich 09.01.09, 02:07 cccykoria napisała: > A co ma powiedziec pacjent ,ktory wchodzi do gabinetu > lekarskiego ,a tam ciemno? kleby dymu. > No wlasnie, ciekawa jestem jak teraz jest w Polsce, czy lekarze i pielegniarki nadal pala na oddzialach? przed laty, jak robilam staze wszystko zalezalo od ordynatora, jezeli byl niepalacy nie pozwalal palic w dyzurkach i personel palil po katach lub na dworze, palacz zas tolerowal kleby dymu w dyzurkach lekarskich, ktore dobrze pamietam przyprawialy mnie o mdlosci i bole glowy. Czy ten barbarzynski zwyczaj palenia w pokojach lekarskich nadal istnieje? Odpowiedz Link Zgłoś
liliac Re: palenie w dyzurkach lekarskich 09.01.09, 15:05 Na niektórych oddziałach i w niektórych szpitalach i owszem. Na gdańskiej akademii medycznej celowała w tym chirurgia ogólna. A popalanie po korytarzach i klatkach schodowych wciąż jest standardem. Odpowiedz Link Zgłoś
cccykoria Re: palenie w dyzurkach lekarskich 09.01.09, 15:20 Iza napisala prawde ,chociaz moge wypowiedziec odnosnie jednego oddzialu.Wlasnie ordynator palil i jeszcze jedna dr,pozostali nie. Teraz nie wiem ,bo ordynator sie zmienil -moze jest zakaz palaenia? Wszedzie w WC zakaz palenia ,nawet w "regulaminie " pacjentow. Naprawde nie obchodzi mnie to ,bo jestem tolerancyjna ,ale jak zakaz to dla WSZYSTKICH ,tak byloby sprawiedliwie. We Wrocku na jednym z oddzialow pulmatologii ,bylo wyznaczone miejsce dla palaczy ,jak odwiedzalam tesciowa ,choc pozniej to sie zmienilo. Moze rzeczywiscie z ta chrurgia cos jest ,bo wlasnie o tym odziale pisze. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: palenie w dyzurkach lekarskich 09.01.09, 16:51 cccykoria napisała: > Wszedzie w WC zakaz palenia ,nawet w "regulaminie " pacjentow. No i co z tego ? Palący pacjenci mają to w... głębokim poważaniu. S. Odpowiedz Link Zgłoś
sybi.lla Re:No wiesz snajper ,akurat byli to pacjenc 09.01.09, 19:34 Nie znasz takiego powiedzenia?"co wolno wojewodzie..." Nie widzisz różnicy miedzy lekarzem który bedąc w pracy pali papierosa w dyzurce,a pacjentem który często ,gęsto pali w łózku na sali chorych nie zwracajac uwagi na innych niepalacych ? Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re:No wiesz snajper ,akurat byli to pacjenc 09.01.09, 19:52 sybi.lla napisała: > Nie znasz takiego powiedzenia?"co wolno wojewodzie..." > Nie widzisz różnicy miedzy lekarzem który bedąc w pracy pali papierosa w > dyzurce,a pacjentem który często ,gęsto pali w łózku na sali chorych nie > zwracajac uwagi na innych niepalacych ? Ależ widzę bardzo istotną różnicę. Lekarz palący w dyżurce mnie, leżącemu w szpitalnym łóżku, nie przeszkadza. Pacjent palący papierosa na sali lub w toalecie przeszkadza mi bardzo. S. Odpowiedz Link Zgłoś
sybi.lla Re:No wiesz snajper ,akurat byli to pacjenc 09.01.09, 19:54 No właśnie ,a ccykoria uwaza ze pacjentom powinno sie pozwolić na to na co pozwalaja sobie lekarze.Bzdura jakaś. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re:No wiesz snajper ,akurat byli to pacjenc 09.01.09, 22:26 sybi.lla napisała: > No właśnie ,a ccykoria uwaza ze pacjentom powinno sie pozwolić na to na co > pozwalaja sobie lekarze.Bzdura jakaś. Zgadza się. Bzdura. Na przykład lekarzowi wieczorem pozwala się pójść do domu, a pacjentowi w szpitalu nie. S. Odpowiedz Link Zgłoś
sybi.lla Re:No wiesz snajper ,akurat byli to pacjenc 09.01.09, 22:45 A właśnie że wolno.Pacjent może pójść do domu kiedy tylko zechce. Lekarze nie wychodza do domu wieczorem.Ok 13 już ich nie ma.A dyzuranci tez nie wychodza wieczorem.Zostaja do rana. Odpowiedz Link Zgłoś
cccykoria Re: sybi.lla 09.01.09, 20:24 Wcielam sie Tobie w watek i stanelam w Twojej obronie ,nie czytajac wszystkich Twoich watkow.Stad wyszlo jak wyszlo,sama zaczelas z ta sprzataczka . Przeprosilam pracicanta -boli Cie to? Taka jestem umie przyznac sie do bledu ,smiac sie i klepac jezorem w lewo i prawo ,zwrocic komus uwage itp To co napisalas- "co wolno Wojewodzie".... dlaczego nie dokonczylas? Wojewoda - to dr smrod - to pacjent pozostawiam bez komentarza. Przeczytaj jeszcze raz od poczatku od czego zaczelam -oki? Nie widzialam nigdy pacjenta palacego na sali ,a czesto jestem w roznych szpitalach. Dlaczego dr komentuje glosno na korytarzu -wolno mu tak ,czy to wynika z braku kultury itp Dr ten jest przeciwnikiem palenia ,a przebywa w klebach dymu z innymi lekarzami? Cos nie tak Nie mnie to osadzac -wyrazilam swoje zdanie i tego nie zmienie. Odpowiedz Link Zgłoś
sybi.lla Re: sybi.lla 09.01.09, 20:44 Nie ,doktor nie jest przeciwnikiem palenia i pewnie sam też pali ,ale jest przeciwnikiem palenia przez pacjentów,zwłaszcza na salach chorych.Nie wierze że nie spotkałaś sie z paleniem na salach.Pacjenci potrafia być tak bezczelni że dmuchaja dymem prosto w nos personelowi który przyszedł wykonać swoje czynności.Pacjenci leżacy też palą i nie maja mozliwosci wychodzenia na np.balkon,wiec pala w łozkach szpitalnych.Pobyt w szpitalu do czegoś zobowiazuje. A jeżeli chodzi o sprzataczki.Z całym szacunkiem.To chyba dobrze ze sa miejsca gdzie zarabiaja dośc dobrze.Moja wypowiedz dotyczyła właśnie tego,że panie sprzatajace zarabiaja 1700 zł. I nalezy im sie to. Nigdy nie porównałam lekarza do WOJEWODY a pacjenta do smrodu.Takie jest powiedzenie i odczytałaś je zbyt dosłownie.Zreszta wcale mnie to nie dziwi. Nie bola mnie Twoje przeprosiny złozone na ręce pracicanta,a tak naprawde to nie zwróciłam na nie nawet uwagi.Nie czytam wszystkich Twoich postów ,bo dla mnie są one zbyt zagmatwane. To że lekarze komentuja rózne rzeczy ,to wcale mnie nie dziwi.Sposób w jaki komentują,też mnie nie dziwi.Jeżeli myslisz że staje w obronie ich zachowania to sie mylisz.Jestem ostatnia osoba która stanie w ich obronie(jest kilka wyjatków). Odpowiedz Link Zgłoś
cccykoria Re: sybi.lla 09.01.09, 21:23 Oki na poczatku naleza sie Tobie rowniez przeprosiny .Zle odczytalam Twoja wypowiedz na temat palenia,ale niejeden tak samo by zrozumial. O dr ,ktorym pisalam jest naprawde " anynikotyn" Nigdy naprawde nie spotkalam sie z pacjentem ktory by palil na sali. Odnosnie dr rowniez nie napisze ,ze wszyscy tacy sami sa ,bo nie jest tak.Zawsze staje w obronie tych ,ktorzy sa oki a jest ich kilunastu a moze wiecej. Moja kolezanka jest salowa z braku pracy w swoim zawodzie (zwolniona z redukcji etatu) i oczywiscie wiek i tego sie nie wstydzi. Teraz pulap zatrudnienia osob to chyba do 40-stki Ile zarabia nie wiem Inna studiuje zaocznie i tez pracuje jako salowa -wstyd jakis? zaden. Odpowiedz Link Zgłoś
iza42 Re:No wiesz snajper ,akurat byli to pacjenc 10.01.09, 12:37 sybi.lla napisała: > Nie znasz takiego powiedzenia?"co wolno wojewodzie..." > Nie widzisz różnicy miedzy lekarzem który bedąc w pracy pali papierosa w > dyzurce,a pacjentem który często ,gęsto pali w łózku na sali chorych nie > zwracajac uwagi na innych niepalacych ? A co mozna powiedziec na temat lekarza, ktory pali papierosa w obecnosci duszacego sie na astme pacjenta? bo takie przypadki tez widzialam. " co wolno wojewodzie... ", no wlasnie. Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: Przestańcie 10.01.09, 02:16 Jasne. Bądźmy poważni i odpowiedzmy gościowi rzetelnie i szczerze. Gdybym stosowała tę metodę, to miałabym bana do końca świata. A co byś odpowiedział tej pani?: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=577&w=69827570&a=69827570 Odpowiedz Link Zgłoś
cccykoria Re: gdzie w trojmiescie zdiagnozowac niedroznosc 08.01.09, 15:47 wadera3 napisała: > Niedrożność, to nie katar, z którym można chodzić i szukać pomocy. To stan > zagrożenia życia, wtedy się nie siedzi na forum. > (w ogóle się raczej wtedy nie siedzi);/ > > > Pisalam ,ze moze byc duzo niedroznosci mp bole brzucha kolki ,ktore przechodza po jakims czasie .Zeby dowiedziec sie co jest przyczyna trzeba zrobic mase badan:P . Mysle ,jakby byl to np "skret kiszek" ,to autor watku nawet nie mogl by napisac ,bo to jest tak potworny bol.......... a o zapaleniu otrzewnej nie wspomne .. Moja babcia miala ,to wiem o czym pisze-"skret jelit" Odpowiedz Link Zgłoś
practicant Re: gdzie w trojmiescie zdiagnozowac niedroznosc 09.01.09, 23:38 cccykoria napisała > Pisalam ,ze moze byc duzo niedroznosci mp bole brzucha "duzo niedroznosci"...a to ciekawe...:) cccykoria napisała > Moja babcia miala ,to wiem o czym pisze-"skret jelit" Cykoria,sorry,ale g... wiesz... Ps.To nie jest to lekarskie chamstwo,prostactwo,etc-po prostu,Ty naprawde g... wiesz,a jednak wypowiadasz sie w temacie i jestes przekonana,ze masz racje i wiesz lepiej-przepraszam Cie bardzo,ale jak np.ja mam zareagowac?Napisac,jak reszta wczesniej:"nie,nie masz racji"-a Ty mi odpiszesz:"> Pisalam ,ze moze byc duzo niedroznosci"?:) Odpowiedz Link Zgłoś
cccykoria Re:Practicant:D 10.01.09, 11:29 Nie lubie jak ktos powtarza mi dwa razy to samo ,ze g.... wiem -oki A tak w ogole g.... jem:D ,ale sie zrymowalo ,moze raperka zostane ,dobre dobre:) Nie ma zlego co na dobre by nie wyszlo.Podrzucaj mi teksty ,jak wypali masz dole :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
radeberger ważne pytanie 08.01.09, 14:19 a jak przy tej swojej "niedrożności" zamierzasz oddać tę kapsułkę z kamerą? Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: ważne pytanie 08.01.09, 14:26 radeberger napisał: > a jak przy tej swojej "niedrożności" zamierzasz oddać tę kapsułkę z kamerą? Ta kapsułka będzie dodatkowym powodem, aby go udrożnić. Spryciula. S. Odpowiedz Link Zgłoś
radeberger Re: ważne pytanie 08.01.09, 18:33 raczej spierniczy z ośrodka i sprzeda kapsułkę konkurencji Odpowiedz Link Zgłoś
aelithe Re: gdzie w trojmiescie zdiagnozowac niedroznosc 08.01.09, 20:11 najpierw wywiad i badanie palpacyjne jamy brzusznej. wymioty kałowe i bolesny brzuch trudno pomylić. :) Odpowiedz Link Zgłoś