IP: 213.77.2.* 07.08.01, 14:45
Bardzo mnie martwi ze nie widzice Panstwo jednego watku. Znam jednego
laryngologa, ktory pracuje w lecznictwie otwartym na podkontrakcie. Nie byloby
w tym nic ciekawego gdyby nie fakt ze ma on limit pacjentow - tzn. maksymalnie
w ciagu jednego dnia moze przyjac 17 pacjentow. Codziennie w poczekalni zbiera
sie dziki tlum pacjentow, 17 przychodzi jeszcze przed godz. 9.00. Lekarz po
przyjeciu limitowanej ilosci (okolo godziny 12.00) przyjmuje radosnie dalej -
BO CO MA ROBIC??? Zatrzasnac drzwi przed nosem choremu? Jasne, ze nie jest w
stanie przyjac wszystkich i czesc jest zmuszona do przyjscia ''na prywat''.
Czytam posty jak to ludzi strasznie biadola jak to ci wredni lekarze zdzieraj
skore - 30 PLN za wizyte to dużo????(tyle biora lekarze na prowincji
praktykujacy prywatnie) i to nie o ustalonych porach - piatek swiatek jak co
zaboli - szcerze mowiac najwiecej chetnych jest w Wigilie z oscia w gardle.
Prosze zajrzec po drodze do adwokata, prokuratora, architekta, speca od
komputerow, mechanika samochodowego - z wymienionych najbardzij oplaca sie
chodzic jednak do lekarza.
Obserwuj wątek
    • Gość: conka Re: limity IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.01, 21:18
      Całkowicie sie zgadzam-koszt wizyty domowej w niedzielę(legalnej i opodatkowanej)
      to właśnie ok. 30 zł.Ciekawe która renomowana fryzjerka uczesałaby za tyle w
      wolny dzień. Pozdrowienia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka