loraphenus 16.07.09, 20:22 biznes.interia.pl/news/kasa-fiskalna-dla-lekarza,1339743 wszyscy moi znajomi się cieszą - bo bedą zarabiać jeszcze więcej. A żółć niektórym się wyleje... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
andnow2 Skądże umknęła, była tu dzisiaj conajmniej 2 razy, 16.07.09, 20:34 loraphenus napisał: > przełomowa sprawa, a wszystkim umknęła > biznes.interia.pl/news/kasa-fiskalna-dla-lekarza,1339743 > wszyscy moi znajomi się cieszą - bo bedą zarabiać jeszcze więcej. > A żółć niektórym się wyleje... tyle, że ją wycięto. Odpowiedz Link Zgłoś
slav_ Re: przełomowa sprawa, a wszystkim umknęła 16.07.09, 20:42 E tam zaraz przełomowa. Ale po po wprowadzeniu nareszcie zatka gęby i utnie głupie gadanie na ten temat. I czym będą ci biedni "kasiarze" wtedy pisać? Odpowiedz Link Zgłoś
0.9_procent Re: przełomowa sprawa, a wszystkim umknęła 17.07.09, 00:47 BOMBA! Skończy się wypisywanie recept 'za friko' wszelkiego rodzaju pociotkom, znajomym, czy siąsiadom. MUSZĘ NABIĆ NA KASĘ! A jeśli 'muszę nabić...' to muszę otrzymać zapłatę - proste. Mam nadzieję, że usługi medyczne zostaną objęte VAT i wtedy będę mógł odliczyć kilkanaście tysięcy VATu przy zakupie samochodu na firmę. Odpowiedz Link Zgłoś
andnow2 też tak to widzę 17.07.09, 07:00 0.9_procent napisał: > BOMBA! > Skończy się wypisywanie recept 'za friko' wszelkiego rodzaju > pociotkom, znajomym, czy siąsiadom. MUSZĘ NABIĆ NA KASĘ! A > jeśli 'muszę nabić...' to muszę otrzymać zapłatę - proste. > Mam nadzieję, że usługi medyczne zostaną objęte VAT i wtedy będę > mógł odliczyć kilkanaście tysięcy VATu przy zakupie samochodu na > firmę. Odpowiedz Link Zgłoś
gamdan Re: przełomowa sprawa, a wszystkim umknęła 17.07.09, 21:12 Z tej właśnie przyczyny kasy fiskalne jeszcze długo do gabinetów lekarskich nie wejdą. Odpowiedz Link Zgłoś
pct3 Re: przełomowa sprawa, a wszystkim umknęła 18.07.09, 10:37 Skończy się wypisywanie recept 'za friko' wszelkiego rodzaju pociotkom, znajomym, czy siąsiadom. MUSZĘ NABIĆ NA KASĘ! jeśli 'muszę nabić...' to muszę otrzymać zapłatę - proste. A to niby dlaczego? Przecież nie jest zakazane udzielanie porady lekarskiej za darmo? Pociotki, znajomki i sąsiedzi powiedzą Ci, że nie musisz nabić na kasę, bo przecież porady udzielasz im grzecznościowo i tak samo grzecznościowo piszesz im receptę. Nie ma i nie będzie zakazu bezpłatnej porady lekarskiej. A bezpłatnej porady lekarskiej się nie księguje i nie nabija na kasę, choć wprowadza się ją oczywiście do dokumentacji. Odpowiedz Link Zgłoś
0.9_procent Re: przełomowa sprawa, a wszystkim umknęła 18.07.09, 11:01 Właśnie dzięki takim kretynom udzielającym darmowych porad wszystkim znajomym znajomych znajomych, wypisującym bez żenady recepty fryzjerkom, kosmetyczkom, paniom w zieleniaku, kiosku ruchu itd. pacjenci w Polsce uważają, że wypisanie recepty ‘to jest nic’. Stąd właśnie hasełka typu ‘ja tylko po receptę’, ‘tylko chciałem pieczątkę, o tutaj’. Idź sobie do banku i poproś panią w okienku żeby Ci ‘tylko tutaj pieczątkę przybiła’. POWODZENIA! Nie każę Ci wykazywać dochodu, kiedy wypiszesz receptę dla rodziców, ale to, co się dzieje w Polsce to istna paranoja. Widziałem reakcje lekarzy pracujących w innych krajach. Oczy mieli baaaardzo szeroko otwarte… Odpowiedz Link Zgłoś
pct3 Re: przełomowa sprawa, a wszystkim umknęła 18.07.09, 11:13 Właśnie dzięki takim kretynom udzielającym darmowych porad wszystkim Nikt tu nie mówi o udzielaniu porad wszystkim, w tym paniom w zieleniaku. Chodziło mi o to, że wprowadzenie kas ma się nijak do argumentowania że "wizytę trzeba nabić". Teraz o ile kasujesz pacjenta, też masz obowiązek wystawienia mu rachunku. A jak piszesz wujkowi receptę to nie kasujesz go ani nie wystawiasz rachunku. Kasa fiskalna nic nie zmieni. Ani w przychodach państwa z podatków od lekarzy, ani w redukcji darmowych porad. Ot, co. Odpowiedz Link Zgłoś
0.9_procent Re: przełomowa sprawa, a wszystkim umknęła 18.07.09, 11:41 pct3 napisał: > Nikt tu nie mówi o udzielaniu porad wszystkim, w tym paniom w > zieleniaku. Ale taka jest rzeczywistość. Byłem świadkiem, gdy kosmetyczka po otrzymaniu –oczywiście za friko – czterech recept dla cioci bez mrugnięcia powieką zażądała zapłaty za zrobienie henny na brwi. > Chodziło mi o to, że wprowadzenie kas ma się nijak do argumentowania > że "wizytę trzeba nabić". Ale masz argument dla kogoś, kto chce ‘tylko receptę’. > Teraz o ile kasujesz pacjenta, też masz obowiązek wystawienia mu > rachunku. A jak piszesz wujkowi receptę to nie kasujesz go ani nie > wystawiasz rachunku. Kasa fiskalna nic nie zmieni. Myślę, że w świadomości zmieni. Jak wydasz 2000 na kasę, to po to, by jej używać. Pacjent, który zobaczy na biurku kasę fiskalną też będzie wiedział, że trzeba zapłacić, a nie stwierdzi ‘ i tak nie wykazują dochodów’ Osobiście mam nadzieję, że urzędy skarbowe zestawią ilość zrealizowanych i zrefundowanych recept z ilością udzielonych porad i co poniektórzy altruiści dostaną po d.upie. Odpowiedz Link Zgłoś
pct3 Re: przełomowa sprawa, a wszystkim umknęła 18.07.09, 12:36 Osobiście mam nadzieję, że urzędy skarbowe zestawią ilość realizowanych i zrefundowanych recept z ilością udzielonych porad i co poniektórzy altruiści dostaną po d.upie. gratuluję poczucia solidarności zawodowej. Doprawdy, pozazdrościć głęboko wbitego w mózgownicę PRLu: rozwiązywać niewątpliwie istniejące problemy środowiska poprzez karanie może i naiwnych lekarzy - cudzymi rękami, przyglądając się z bezpiecznego boku i zacierając ręce z zadowolenia. Żenujące. Masz ponadto mityczne widzenie działalności US. Ile tych recept wujkom i kolegom szwagra się pisze? Poza tym, jak by już - w co szczerze wątpię - doszło do kontroli US pod tym kątem, to nic prostszego niż zbiór zeznań osób które dostały darmowe recepty w ramach darmowej porady. Oczywiście wiem co powiesz: spisek który istnieje w narodzie spowoduje, że kolega szwagra i ciocia zgodnie powiedzą, że skasowałeś ich po 300 zł za wypisanie 1 op amlodypiny, rachunku nie dałeś, a i na kasę nie wbiłeś. Jasne. Odpowiedz Link Zgłoś
0.9_procent Re: przełomowa sprawa, a wszystkim umknęła 18.07.09, 13:05 pct3 napisał: > gratuluję poczucia solidarności zawodowej. Doprawdy, pozazdrościć > głęboko wbitego w mózgownicę PRLu: rozwiązywać niewątpliwie > istniejące problemy środowiska poprzez karanie może i naiwnych > lekarzy - cudzymi rękami, przyglądając się z bezpiecznego boku i > zacierając ręce z zadowolenia. Żenujące. Pamiętasz, że lekarze mieli prawo do darmowych leków? Ja pamiętam. Pamiętam także, że lekarze MASOWO wypisywali ‘na siebie’ – czytaj DARMOWE recepty dla pań w zieleniakach (bo ładną sałatę zostawi), pań w kioskach (zostawi gazetę), pań w mięsnym (bo ładniejsze żeberka odłoży). MASOWO wypisywali darmowe recepty dla rodzin pielęgniarek i salowych. RODZIN ! Dziwisz się, że lekarzom odebrano jeden z nielicznych przywilejów? – JA NIE! Kolejarze mają darmowe przejazdy – poproś by ci oddał swój bilet, energetycy symboliczne opłaty za prąd – podłącz się do licznika sąsiada. POWODZENIA – żaden z nich NIE JEST TAK GŁUPI, żeby oddać Ci to, co JEMU się należy. JEMU a nie setkom znajomych żerujących na jego przywilejach. Skoro masz tak altruistyczne podejście do życia to zrezygnuj z pensji. > Masz ponadto mityczne widzenie działalności US. > Ile tych recept wujkom i kolegom szwagra się pisze? Mocno być się zdziwił. Sądzisz, że pani doktor wypisująca 4 recepty dla cioci kosmetyczki (cioci pewnie w życiu na oczy nie widziała) ma jakiekolwiek opory by wypisać recepty dla znajomych i sąsiadów? Osobiście byłem proszony o wypisanie (darmowej oczywiście) recepty na maść dla psa. To zapewne nie jest dla Ciebie żenujące. Pisz więc recepty dla wszystkich którzy Cię o to poproszą. Ciekaw tylko jestem, czy będą równie ‘życzliwi’ gdy poprosisz, bo zrobili coś dla Ciebie. > Poza tym, jak by już - w co szczerze wątpię - doszło do kontroli US > pod tym kątem, to nic prostszego niż zbiór zeznań osób które dostały > darmowe recepty w ramach darmowej porady. > Oczywiście wiem co powiesz: spisek który istnieje w narodzie > spowoduje, że kolega szwagra i ciocia zgodnie powiedzą, że > skasowałeś ich po 300 zł za wypisanie 1 op amlodypiny, rachunku nie > dałeś, a i na kasę nie wbiłeś. > Jasne. Rozumiem, że z akceptacją czytasz relacje dziennikarzy o pediatrze- złodzieju, wypisującym masowo viagrę inwalidom wojennym. Znam lekarzy, o których mogę powiedzieć, że ok 15-20 procent recept wypisują za darmo. Liczna rodzina, nie ma co. Wskaż mi jakąkolwiek inną grupę zawodową, w której ktoś wykonuje za friko 20 procent swojej pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
pct3 Re: przełomowa sprawa, a wszystkim umknęła 18.07.09, 13:30 Skoro masz tak altruistyczne podejście do życia to zrezygnuj z pensji. mam niealtruistyczne podejście, tylko że nie skrajnie. To są dwie różne sprawy: darmowe porady z receptami w drodze wyjątku, a rezygnacja z pensji. Poza tym, ja prawie tych darmowych porad nie udzielam. Owszem, piszę ojcu recepty na nadciśnienie, ale to - rozumiem - akceptujesz. Leczę za darmo całą rodzinę kolegi, ale ten kolega (komputerowiec) za darmo od lat serwisuje mi komputer, do którego części mam po cenach hurtowych i to tych hurtowych z rabatem. Tak to na ogół wygląda. Rozumiem, że z akceptacją czytasz relacje dziennikarzy o pediatrze- złodzieju, wypisującym masowo viagrę inwalidom wojennym. przedziwny wniosek. Jak mógł powstać? Wskaż mi jakąkolwiek inną grupę zawodową, w której ktoś wykonuje za friko 20 procent swojej pracy. nauczyciele (których nota bene uważam za jedną z najgorszych grup pacjentów, roszczeniową, maksymalnie zsomatyzowaną, hipochondryczną) - ale szanuję ogrom ich pracy, który półgłówki próbują sprowadzić do 18 godzinnego pensum tygodniowego. kierowcy zawodowi handlowcy (w obu grupach problemem jest konieczność wykonania zadania, przemieszczenia się z punktu A do B - i nikt nie uwzględnia płacąc im specyfiki polskich dróg, gdzie 100 km jedziesz 3.5 godziny, a w zadaniu na ten przejazd masz przyznane góra 2 godziny, bo to logiczne). i cała masa pracowników korporacyjnych, którzy zostają po godzinach za darmo, bo alternatywą do tego jest zwolnienie z pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
0.9_procent Re: przełomowa sprawa, a wszystkim umknęła 18.07.09, 16:02 pct3 napisał: > mam niealtruistyczne podejście, tylko że nie skrajnie. > To są dwie różne sprawy: darmowe porady z receptami w drodze > wyjątku, a rezygnacja z pensji. Czy 'w drodze wyjątku' to jest wypisywanie recept komu popadnie? Przepraszam Cię bardzo, ale proces wyłydzania recept od lekarzy jest tak powszechny, że aż strach. Nie widzisz tego? Skąd się wzięła postawa, że 'wypisanie recepty to jest nic'? Ano z tego, że większość lekarzy na jakąkolwiek prośbę wyciąga bez zastanowienia bloczek i pisze. Dla znajomego wuja, dla babci i jej koleżanek, dla kuzynki 'co jest w Irlandi’, dla psa sąsiadki. > Poza tym, ja prawie tych darmowych porad nie udzielam. > Owszem, piszę ojcu recepty na nadciśnienie, ale to - rozumiem - > akceptujesz. > Leczę za darmo całą rodzinę kolegi,... Całą rodzinę? Każdą ‘wodę po kisielu’ też? > Tak to na ogół wygląda. Ja nie oczekuję, że będziesz od rodziców brał opłatę za wypisanie recepty, ale podany przeze mnie przykład z cioteczką kosmetyczki jest prawdziwy – byłem naocznym świadkiem. Uważasz, że to jest normalne??? > Rozumiem, że z akceptacją czytasz relacje dziennikarzy o > pediatrze- złodzieju, wypisującym masowo viagrę inwalidom wojennym. > > > przedziwny wniosek. Jak mógł powstać? Nie widziałeś nigdy pediatry „leczącego” nadciśnienie, rwę kulszową, czy jaskrę u sąsiadów? To jeszcze wiele przed Tobą. > > Wskaż mi jakąkolwiek inną grupę zawodową, w której ktoś wykonuje > za friko 20 procent swojej pracy. > > nauczyciele > kierowcy zawodowi > > handlowcy > > i cała masa pracowników korporacyjnych, którzy zostają po godzinach > za darmo, bo alternatywą do tego jest zwolnienie z pracy. Mylisz pojęcia. Nie piszę o dokończeniu zaczętej pracy – chirurg też nie rzuca narzędzi w trakcie operacji, bo ‘wybiło na fajrant’. Nie piszę o wymuszaniu dłuższej pracy, bo ‘alternatywą do tego jest zwolnienie z pracy’. Więc zapytam inaczej. Znasz kierowcę zawodowego, który za darmochę zrobi dla Ciebie lewy kurs? Nie piszę o znajomym, który pracuje jako kierowca. Pytam o pierwszego z brzegu zagadniętego kierowcę. Bo szansa, że pierwszy z brzegu zagadnięty lekarz wyjmie bloczek z receptami jest bardzo duża. Odpowiedz Link Zgłoś
pct3 Re: przełomowa sprawa, a wszystkim umknęła 18.07.09, 16:20 Przepraszam Cię bardzo, ale proces wyłydzania recept od lekarzy jest tak powszechny, że aż strach. Nie widzisz tego? jest obecny, ale nie aż tak przerażający jak piszesz. Nie widziałeś nigdy pediatry „leczącego” nadciśnienie, rwę kulszową czy jaskrę u sąsiadów? To jeszcze wiele przed Tobą. widziałem. Dlaczego pediatra w rozsądnym zakresie nie może leczyć nadciśnienia czy rwy- nie rozumiem. Dlaczego pediatra nie może wypisać recepty na krople na jaskrę osobie, o której wie, że raz w roku bywa u okulisty, nie ma objawów pogorszenia choroby, przedstawia dokumentację co do jaskry? A decyzja, czy ma kasować czy nie za wypisanie tej recepty, to już jest zupełnie odrębny temat. Odpowiedz Link Zgłoś
0.9_procent Re: przełomowa sprawa, a wszystkim umknęła 18.07.09, 19:32 pct3 napisał: > jest obecny, ale nie aż tak przerażający jak piszesz. To, że pacjenci uważają wypisanie recepty za ‘nic’ nie wzięło się z nikąd. I na pewno nie jest konsekwencją przepisywania przez lekarza darmowych recept dla własnej rodziny. Spróbuj namówić a darmowy kurs 10 taksówkarzy, a 10 lekarzy na wypisanie recepty za darmo. > widziałem. Dlaczego pediatra w rozsądnym zakresie nie może leczyć nadciśnienia > czy rwy- nie rozumiem. > Dlaczego pediatra nie może wypisać recepty na krople na jaskrę osobie, o której > wie, że raz w roku bywa u okulisty, nie ma objawów pogorszenia choroby, przeds > tawia dokumentację co do jaskry? W stanach ma duże szanse by stracić licencję. Poza tym mam szczere wątpliwości czy ciocia kosmetyczki i pies sąsiadki przedstawili dokumentację. > A decyzja, czy ma kasować czy nie za wypisanie tej recepty, to już jest zupełni > e odrębny temat. Jeżeli wypisujesz darmową receptę z pieczątką szpitala/poradni oszukujesz pracodawcę. Jeżeli wypisujesz darmową receptę z pieczątką Twojej praktyki oszukujesz na podatkach. Nie prowadzisz działalności charytatywnej, tylko działalność gospodarczą, a ta ma przynosić zysk. Wypisując receptę za darmo uszczuplasz dochód, a tym samym uszczuplasz dochód państwa (z podatków). A państwo bardzo tego nie lubi. Ale wypisuj dalej. Najwyżej kiedyś będziesz musiał udowodnić, że ciocia kosmetyczki jest twoją bliską krewną. Odpowiedz Link Zgłoś
pct3 Re: przełomowa sprawa, a wszystkim umknęła 18.07.09, 20:00 W stanach ma duże szanse by stracić licencję. to my jesteśmy w stanach???? mam wrażenie że rozmawiamy o polskich realiach. No i to odwołanie do stanów? Gdzieś jest napisane, że to raj na ziemi i że tamtejsze standardy to najlepsze co jest pod słońcem? Jeżeli wypisujesz darmową receptę z pieczątką Twojej praktyki oszukujesz na podatkach. Nie prowadzisz działalności charytatywnej, tylko działalność gospodarczą, a ta ma przynosić zysk. co do zasady tak. Ale na litość - nie ma przepisu który nakazuje mi maksymalizować zysk za wszelką cenę! Bo jeśli tak, to sprawa łódzka byłaby też tylko sprawą nieopodatkowanych dochodów, prawda? Wypisując receptę za darmo uszczuplasz dochód, a tym samym uszczuplasz dochód państwa (z podatków). Proszę, odpowiedz, czy tak samo popełnia przestępstwo skarbowe myjnia samochodowa która myje co 10 raz za darmo? Najwyżej kiedyś będziesz musiał udowodnić, że ciocia kosmetyczki jest twoją bliską krewną. proszę pokaż mi przepis brzmiący: "prowadząc działalność gospodarczą, usługi wchodzące w zakres działalności przedsiębiorca zobowiązany jest wykonywać pobierając zapłatę wg ustalonych stawek. Darmowe świadczenie usług możliwe jest tylko dla krewnych pierwszego stopnia pokrewieństwa. Darmowe świadczenie usług dla innych karane jest domiarem miliona stawek dziennych" - proszę o cytat takiego bądź podobnego przepisu. Odpowiedz Link Zgłoś
0.9_procent Re: przełomowa sprawa, a wszystkim umknęła 18.07.09, 20:34 pct3 napisał: > W stanach ma duże szanse by stracić licencję. > > to my jesteśmy w stanach???? Nie, nie jesteśmy. Chciałem Ci tylko zwrócić uwagę, że są kraje gdzie nie jest tolerowane przepisywanie recept przez kogokolwiek, byleby miał dyplom lekarza. Nie tylko stany zresztą. > mam wrażenie że rozmawiamy o polskich realiach. …gdzie doktory leczą wszystko (wypisanie recepty jest w istocie leczeniem) nie zastanawiając się jak wykażą swoje kompetencje w razie ewentualnej skargi. Ale po co o tym myśleć. Przecież oni tylko chcieli dobrze. Całkiem jak pani doktor wypisująca recepty refundowane w 100% osobom do tego nieuprawnionym, ‘bo oni tacy biedni byli’. > co do zasady tak. Ale na litość - nie ma przepisu który nakazuje mi maksymalizo > wać zysk za wszelką cenę! Toteż nikt Ci nie zarzuci, że za darmo wypisałeś receptę dla najbliższej rodziny, lub dobrych znajomych. O ile nie będzie to kilkadziesiąt osób. >Bo jeśli tak, to sprawa łódzka byłaby też tylko spraw > ą nieopodatkowanych dochodów, prawda? No tak. Przepisów sankcjonujących naruszenie prawa dla maksymalizacji zysków dotąd nie wprowadzono i raczej nie zanosi się by można się ich spodziewać – dzięki Bogu. > proszę pokaż mi przepis brzmiący: "prowadząc działalność gospodarczą, usługi wc > hodzące w zakres działalności przedsiębiorca zobowiązany jest wykonywać pobiera > jąc zapłatę wg ustalonych stawek. Darmowe świadczenie usług możliwe jest tylko > dla krewnych pierwszego stopnia pokrewieństwa. Darmowe świadczenie usług dla in > nych karane jest domiarem miliona stawek dziennych" - proszę o cytat takiego bą > dź podobnego przepisu. Ja Ci takiego przepisu nie wskażę, ale jeśli zrobi to pracownik Urzędu Skarbowego to raczej nie będzie Ci do śmiechu. Mam takie dziwne wrażenie, że w US zasada domniemania niewinności jest nieznana. Odpowiedz Link Zgłoś
pct3 Re: przełomowa sprawa, a wszystkim umknęła 18.07.09, 20:48 przeczytałem po raz kolejny ustawę o swobodzie działalności gospodarczej. I znalazłem tam całe morze formalnych regulacji, zasady wpisu do działalności, te urocze przepisowe stwierdzenia (których zasadność rozumiem) że jeżeli coś jest wymagane to musi być zapewnione (tzn. że praktykę lekarską powinien prowadzić jednak lekarz, a jeśli sprzedajemy krowy, to dobrze żeby to były jednak krowy). Znalazłem mnóstwo sformułowań o równości i swobodzie. Znalazłem co musi być na opakowaniu towaru wprowadzanego do sprzedaży w Polsce. Znalazłem dziesiątki zdań o przedsiębiorcy wykonującym działalność koncesjonowaną. I znalazłem tylko jedno sformułowanie które jakkolwiek dotyka tego o czym mówimy: że prowadzę działalność zarobkową. I tyle. Idąc Twoim tokiem rozumowania: miesiąc ma 720 godzin. Jeżeli nie pracuję tyle, to zubażam państwo, bo przecież gdybym tyle pracował, to bym zapłacił większy podatek. Więc każdy przedsiębiorca który: nie pracuje 24 godziny na dobę 365 dni w tygodniu, który nie daje maksymalnych możliwych cen (jak je wyliczyć), który nie ma maksymalnego możliwego obrotu, który jedzie na wakacje, który daje jakikolwiek upust lub gratis - to PRZESTĘPCA SKARBOWY, bo uszczupla podatek. No - ewidentnie uszczupla. Czy nie tak? Spasujcie z tymi przerażającymi paniami z US. Ja mam z nimi wyjątkowo miłe doświadczenia. Mam niejasne wrażenie, że wiele (większość?) opowieści o firmach upadłych przez bezwzględność US, o kontrolach gdzie czepiają się wszystkiego - to tak naprawdę opowieści tych którzy sporo mieli na sumieniu i swą klęskę chcą zracjonalizować. Wśród moich kolegów lekarzy było dosłownie kilka kontroli US - zawsze pozytywne, opisywane jako przebiegające przychylnie, bez śladu czepiactwa, rzeczowe, bez wyciągania z kapelusza absurdalnych rozważań. Odpowiedz Link Zgłoś
pct3 Re: przełomowa sprawa, a wszystkim umknęła 18.07.09, 20:51 nie pracuje 24 godziny na dobę 365 dni w tygodniu, miało być: w roku. Odpowiedz Link Zgłoś
0.9_procent Re: przełomowa sprawa, a wszystkim umknęła 18.07.09, 21:20 pct3 napisał: ….. > Idąc Twoim tokiem rozumowania: miesiąc ma 720 godzin. Jeżeli nie pracuję tyle, > to zubażam państwo, bo przecież gdybym tyle pracował, to bym zapłacił większy p > odatek. Więc każdy przedsiębiorca który: nie pracuje 24 godziny na dobę 365 dni > w tygodniu, który nie daje maksymalnych możliwych cen (jak je wyliczyć), który > nie ma maksymalnego możliwego obrotu, który jedzie na wakacje, który daje jaki > kolwiek upust lub gratis - to PRZESTĘPCA SKARBOWY, bo uszczupla podatek. No - e > widentnie uszczupla. > Czy nie tak? Zacytuję jedno Twoje zdanie: „mam niealtruistyczne podejście, tylko że nie skrajnie”. Istotnie żadnej skrajności w Twoich wypowiedziach nie widać. Wystarczająco wiele razy napisałem, że nie o kilka recept dla rodziny i bliskich znajomych chodzi, byś nie miał powodu do wyciągania wniosków jak powyżej. Dalsza dyskusja do niczego nie prowadzi. Wypisuj sobie za darmo recepty komu tylko zechcesz, ale nie zdziw się, gdy pacjent któremu odmówisz zopierd.ala Cię od ostatnich. Odpowiedz Link Zgłoś
pct3 Re: przełomowa sprawa, a wszystkim umknęła 18.07.09, 21:30 Dalsza dyskusja do niczego nie prowadzi. mam odmienne zdanie. Nie skomentuję Twojego zestawienia mojego epickiego przykładu z deklaracją braku skrajnych postaw, bo próbujesz zestawić dwie nieporównywalne sprawy z innych kontekstów itd. Próbowałeś mi dogryźć, ale Ci się nie udało - próbuj dalej jeśli łaska. To nie jest wcale taka prosta sztuka- posługiwanie się cytatem. Można owszem wyciągnąć dwa cytaty i je zestawić, że niby się gryzą, ale mądry przeczyta całość i już będzie wiedział. Odpowiedz mi tylko proszę na jedno konkretne pytanie: czy co 10 mycie gratis w myjni jest przestępstwem skarbowym. Tak/nie? Odpowiedz Link Zgłoś
0.9_procent Re: przełomowa sprawa, a wszystkim umknęła 18.07.09, 21:46 pct3 napisał: > Nie skomentuję Twojego zestawienia mojego epickiego przykładu z deklaracją brak > u > skrajnych postaw, bo próbujesz zestawić dwie nieporównywalne sprawy z innych > kontekstów itd. Hmmm. Sądziłem, że w danej sprawie albo się ma skrajną postawę, albo nie, bez względu na kontekst. > Odpowiedz mi tylko proszę na jedno konkretne pytanie: czy co 10 mycie gratis w > myjni jest przestępstwem skarbowym. Tak/nie? Nie. Udzielanie rabatu nie jest przestępstwem skarbowym. Rozumiem, że ewentualną kartę rabatową otrzymujesz już przy pierwszym myciu, więc jest to rodzaj umowy dający korzyści obu stronom. W przyrodzie nazywają to symbiozą. Można łatwo wykazać, że udzielenie rabatu przyniosło korzyści firmie – zachęciło klienta. Jaką korzyść chcesz wykazać dając pierwsze i zapewne każde następne mycie za darmo??? Odpowiedz Link Zgłoś
pct3 Re: przełomowa sprawa, a wszystkim umknęła 18.07.09, 22:03 średnio bliski kolega zostaje przyjęty za darmo. Jest zadowolony, przyciąga pięciu swoich znajomych, którzy już normalnie płacą. Jest interes firmy? Jak widać wszystko jest kwestią proporcji. Poza tym chyba rozmawiamy teoretycznie - i w sumie to nic złego - ja nie wypisuję dziesiątek darmowych recept! Odpowiedz Link Zgłoś
0.9_procent Re: przełomowa sprawa, a wszystkim umknęła 18.07.09, 22:47 pct3 napisał: > średnio bliski kolega zostaje przyjęty za darmo. Jest zadowolony, przyciąga > pięciu swoich znajomych, którzy już normalnie płacą. Jest interes firmy? Nie. Średnio bliski kolega dostaje receptę za darmo – bo o receptach wypisywanych ‘za friko’ jest mowa. Jest zadowolony – zgoda. Kto by nie był. Przyciąga pięciu znajomych, KTÓRZY OCZEKUJĄ RECEPTY ZA DARMO - jak kolega. Będą zadowoleni, gdy każesz im zapłacić? Czy kolega, któremu wypisałeś receptę powie, że jesteś dobrym lekarzem? NIE !!! Powie: „Mam znajomego doktora, jak będziesz potrzebował receptę to Ci u niego załatwię.” > Jak widać wszystko jest kwestią proporcji. Ja cały czas o proporcjach. I umiarze. > Poza tym chyba rozmawiamy teoretycznie - i w sumie to nic złego - ja nie > wypisuję dziesiątek darmowych recept! Dlatego nie rozumiem, co Cię tak oburzyło w moim pierwszym poście. Odpowiedz Link Zgłoś
pct3 Re: przełomowa sprawa, a wszystkim umknęła 19.07.09, 07:58 Dlatego nie rozumiem, co Cię tak oburzyło w moim pierwszym poście. ogólnie koncepcja iż wprowadzenie kasy ułatwi walkę z darmowymi poradami. To takie samo oburzenie jak przy koncepcji (Szlachcica np), że wprowadzenie kas ułatwi walkę z nieopodatkowanymi dochodami. Bowiem: 1. już teraz każdy dochód z praktyki podlega opodatkowaniu, jest obowiązek wypisania rachunku- analogiczny do obowiązku wbicia na kasę 2. już teraz i po wprowadzeniu kas przedsiębiorca-lekarz ma możliwość świadczenia porad za darmo. Ilość tych porad i zakres osób nimi objęty jest sprawą lekarza. Lekarz ma się wywiązać finansowo z następujących spraw: a) składki ZUSowskie b) składka na OIL c) podatek do US. Jeżeli to płaci, a nie ma zasądzonych alimentów, jeżeli utrzymuje rodzinę i nie ma żadnych sygnałów że jego żona i dzieci cierpią biedę, to wydaje się zupełnie jasne, iż po spełnieniu tychże warunków wysokość dochodów jest jego prywatną sprawą i nigdzie nie jest napisane, że mają być one jak najwyższe!!! Odpowiedz Link Zgłoś
0.9_procent Re: przełomowa sprawa, a wszystkim umknęła 19.07.09, 10:00 pct3 napisał: > ogólnie koncepcja iż wprowadzenie kasy ułatwi walkę z darmowymi poradami. Wprowadzenie kas zatka gębę wszystkim domagającym się kas fiskalnych dla lekarzy. Cytat /z Interii/: „ (…) Jestem lekarzem i "o zgrozo" wykazuję wszystkie opłaty od pacjentów i płacę realne podatki. Kto chce otrzymuje rachunek za wizytę (…).” I odpowiedź „Jeśli to prawda to brawo, niestety tylko nieliczni lekarze zaliczają się do tej grupy (…)” > 1. już teraz każdy dochód z praktyki podlega opodatkowaniu, jest obowiązek > wypisania rachunku- analogiczny do obowiązku wbicia na kasę Wszędzie, gdzie jest kasa fiskalna otrzymuję paragon/fakturę, nie prosząc o niego. Nikt zobowiązany do wypisania rachunku nie wypisał mi go, jeżeli wyraźnie sobie tego nie zażyczyłem. Często słyszałem pytanie „To co, robimy bez rachunku?” Ale przecież tylko lekarze zatajają dochody, prawda? Jeżeli wizyta u lekarza będzie nieodzownie wiązała się w otrzymaniem paragonu, to nikt nie będzie uważał, że ‘i tak nie wykazuje połowy pacjentów’ a znajomemu, który chce ‘tylko receptę’ łatwiej będzie powiedzieć, że musisz odprowadzić podatek. > 2. już teraz i po wprowadzeniu kas przedsiębiorca-lekarz ma możliwość > świadczenia porad za darmo. Ilość tych porad i zakres osób nimi objęty jest > sprawą lekarza. Chyba nie do końca. Praktyka prywatna to działalność gospodarcza, a nie Armia Zbawienia. Z sensownej ilości darmowych porad możesz się łatwo wytłumaczyć. Z hurtowego wypisywania darmowych recept raczej nie. Odpowiedz Link Zgłoś
pct3 Re: przełomowa sprawa, a wszystkim umknęła 18.07.09, 21:04 Jeżeli wypisujesz darmową receptę z pieczątką szpitala/poradni oszukujesz pracodawcę. W jaki sposób? Jeżeli wypiszę z pieczątką szpitala, to raczej w ramach izby przyjęć. Jeżeli tak, to nie oszukuję pracodawcy, bo izba przyjęć finansowana jest dziennym ryczałtem przez NFZ. Jeżeli wypiszę na niej 1 albo 1000 recept skutek finansowy jest taki sam. Już raczej lepiej jeśli nie zlecę żadnych badań. Jeżeli wypiszę w przychodni POZ to: a) wypisuję pacjentowi zdeklarowanemu: no to też, czy wypiszę jedną, czy 1000 recept, przychodnia dostanie taką samą kasę. b) wypisuję pacjentowi niezdeklarowanemu: tu też nie ma straty, bo przyjęcie pacjenta niezdeklarowanego musi mieć medyczne uzasadnienie, i wtedy taka porada jest darmowa dla pacjenta i bez zysku dla POZ. Zatem antybiotyk w uzasadnionym przypadku mogę wypisać. Jeżeli wypisuję receptę w przychodni specjalistycznej, to mogę wykazać poradę i przychodnia zarabia. Tu jest trudniej: endokrynolog nie wypisze kropelek na jaskrę, okulista nie wypisze leków na osteoporozę. Ale co do zasady - stale ją przyjmuję jako wyjściową, zasada brzmi: uzasadniony lek dla właściwego pacjenta - jest to możliwe bez przynoszenia strat przychodni. Jeżeli wypisujesz darmową receptę z pieczątką Twojej praktyki oszukujesz na podatkach. zaręczam Ci że nie ma w Polsce zakazu darmowego świadczenia usług. Poza tym, nie sposób przedstawić tu zarzutu oszustwa. No bo oszustwo byłoby jakbym świadomie i ze z góry powziętym zamiarem chciał uszczuplić dochody państwa. Proszę, udowodnij mi, że wypisując receptę darmową uszczuplam dochody państwa. Ja tak często poprawiam jego kondycję finansową - choćby przez skasowanie kosztu niekoniecznej często NFZetowskiej wizyty w poradni specjalistycznej dla samego wypisania recepty. Jedyne o co może mieć do mnie państwo zastrzeżenia - to o uszczuplanie dochodów poprzez refundację recepty. Ale to zachodzi zawsze. Kwestia pisania właściwego leku dla właściwej osoby. Tyle. A teraz naślij na mnie kontrolę. Odpowiedz Link Zgłoś
young_doc Re: przełomowa sprawa, a wszystkim umknęła 18.07.09, 22:29 Jeśli można wtrącic dwa grosze - ja osobiście w razie kontroli powołałbym się na art 66 punkt 3 Kodeksu Etyki Lekarskiej: "3. Lekarz może leczyć bezpłatnie. " Deklaruję także że z czystej ciekawości jestem gotów w razie kontroli (którą uważam za całkiem możliwą) gotów jestem zaciągna sprawę do sądu żeby przekona się jak prawnicy poradzą sobie z ewentualną kolizją naszych przepisów izbowych z przepisami karno-skarbowymi. Teoretycznie wyższą rangę mają ustawy i rozporządzenia, ale z kolei taki wyrok mógłby okazac się niezręczny politycznie... Intrygujące. Odpowiedz Link Zgłoś
0.9_procent Re: przełomowa sprawa, a wszystkim umknęła 18.07.09, 22:49 young_doc napisał: > Jeśli można wtrącic dwa grosze - ja osobiście w razie kontroli powołałbym się na > art 66 punkt 3 Kodeksu Etyki Lekarskiej: > "3. Lekarz może leczyć bezpłatnie. " Poczekaj, aż Ci to zaserwuje pacjent w czasie prywatnej wizyty. Odpowiedz Link Zgłoś
young_doc Re: przełomowa sprawa, a wszystkim umknęła 18.07.09, 23:13 Jako prosty anastazjolog porad prywatnych nie udzielam, a w pogotowiu to już dużo ciekawsze teksty słyszałem. Jakoś sobie daję z nimi radę. Jednak zaryzykuję twierdzenie że zdecydowana większośc moich klientów średnio zdaje sobie sprawę z zapisów KELu, moja wypowiedź to bardziej spekulacja co do aspektów prawnych. Odpowiedz Link Zgłoś
0.9_procent Re: przełomowa sprawa, a wszystkim umknęła 18.07.09, 23:25 Brak znajomości KELu nie przeszkadza pacjentom powiedzieć na koniec prywatnej wizyty: "Pani doktor. Ale ja nie mam pieniędzy..." Odpowiedz Link Zgłoś
lis4289 Re: przełomowa sprawa, a wszystkim umknęła 19.07.09, 00:11 najpierw rejstratorka nabija honorarium na kase rejstrujaca a pozniej idzie pacjent do lekarza widzisz jakis problem ? ja nigdy nie miałem problemów szanuj sie Odpowiedz Link Zgłoś
young_doc Re: przełomowa sprawa, a wszystkim umknęła 19.07.09, 00:41 Owszem. Nie przeszkadza im również wygłosic tego tekstu gdy wręczam im wypisaną receptę. Zdarzało mi się wtedy proponowac poproszenie w aptece o bezpłatne wydanie leku, porównywac koszt leku do koszt paczki papierosów czy piwa (w przypadku palaczy/osób pod wpływem), i parę jeszcze innych dowcipnych ripost... Sam piszę recepty tylko dla rodziny swojej i kilku dobrych znajomych, więc problem egzekucji należności raczej mnie nie dotyczy, a rachunki wystawiam zozom. Co najwyżej grozi mi kontrola czasem nieco zaniedbywanej dokumentacji - ale to już moja odpowiedzialnośc. Odpowiedz Link Zgłoś
pct3 Re: przełomowa sprawa, a wszystkim umknęła 19.07.09, 08:25 Zdarzało mi się wtedy proponowac poproszenie w aptece o bezpłatne wydanie leku, porównywac koszt leku do koszt paczki papierosów czy piwa (w przypadku palaczy/osób pod wpływem), i parę jeszcze innych dowcipnych ripost... to ja trochę off-topic, ale ad vocem. Jestem zdeklarowanym wrogiem roszczeniowych pacjentów i tępię "bomisiów". Ale próbuję rozumieć i próbuję znać proporcję. Otóż, to prawda że pacjenci są niesamowicie rozbuchani w ich oczekiwaniu wszystkiego, zaraz i za darmo (i jeszcze z "przepraszam że żyję" od lekarza). Niemniej jednak, to co oni mówią: "przecież do cholery płacę składki" -jest....prawdą. Tego momentu nie należy zaniedbywać. Nie jest winą pacjenta zła dystrybucja kasy ze składek. Pacjent płaci składki jako element podatku i oczekuje w miarę sensownej usługi. Czy to dobrze - pewnie nie, bo utrwalił się schemat że doktor jest "za darmo". Ale on poniekąd jest za darmo- pacjent wchodzi do przychodni i nic nie płaci. Rozwój rynku prywatnego choć trwa wiele lat, nie wpłynął jeszcze zasadniczo na zmianę mentalności. Ludzie co prawda dobrze wiedzą, że są lekarze prywatni i że u nich się płaci, ale cały czas to jest takie jakieś poplątane. Przecież - dawniej lekarz był państwowy, ale "się odwdzięczało". Zasady przepływu pieniędzy w tych różnych systemach są dla przeciętnego człowieka nie do pojęcia. Jedno pozostaje: darmowa ochrona zdrowia- w ramach płaconej składki. Więc nie można wydaje się zestawiać tu dla pacjenta ceny np. porady i puszki piwa (choć wnioski bywają ciekawe) - bo pacjent dobrze wie, że za puszkę piwa on musi zapłacić po prostu, a za poradę, za tysiąc porad - on już zapłacił, bo zapłacił składkę która daje mu WSZYSTKO. Nie pacjent jest winien tego iż to absurdalne. To absurdalne, ale zapisane w przepisach, w tym najwyższych aktach prawnych. Odpowiedz Link Zgłoś
young_doc Re: przełomowa sprawa, a wszystkim umknęła 19.07.09, 08:54 Może uściślę - ja porad udzielam tylko i wyłącznie bezpłatnych w ramach NFZ w pomocy doraźnej, więc uwagi pacjentów odnoszą się do kosztu leku w aptece. Zadziwiające swoją drogą że jakakolwiek opłata w ramach ubezpieczenia za poradę lekarską jest postrzegana w Polsce jako zamach na podstawowe prawa człowieka, zaś w aptekach płacą wszyscy bez szemrania... A tak w ogóle to zgadzam się z większością treści Twoich wypowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
practicant Re: przełomowa sprawa, a wszystkim umknęła 20.07.09, 17:54 "Niemniej jednak, to co oni mówią: "przecież do cholery płacę składki" -jest....prawdą. Tego momentu nie należy zaniedbywać. " ...jak rowniez,to pacjenci wlasnie wybieraja kolejne rzady robiace was drodzy koledzy w bambuko.Zasadniczo-w tym momencie,to sami pacjenci was regularnie,co 4 lata robia w konia.Mhmmmm-czyli,jeszcze nalezy kazdego obslugiwac z usmiechem,wlasnie z tego tytulu...? Odpowiedz Link Zgłoś
m.algorzatka Re: przełomowa sprawa, a wszystkim umknęła 20.07.09, 18:12 "...to pacjenci wlasnie wybieraja kolejne rzady robiace was drodzy koledzy w bambuko." Prakticant, a moglbys pochwalic sie kto byl Twoim faworytem w poprzednich wyborach i na kogo glosowalbys, gdyby wybory odbywaly sie dzisiaj. Kto i dlaczego? Na pewno masz swoje zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
pct3 Re: przełomowa sprawa, a wszystkim umknęła 19.07.09, 08:17 Poczekaj, aż Ci to zaserwuje pacjent w czasie prywatnej wizyty. strasznie lawirujesz. Ja wiem że tu są dwie strony tej samej monety: unikanie darmowych wizyt i bycie w porządku względem US - i o obu stronach mówimy. Ale mam wrażenie że cień demagogii wkrada się raz po raz do Twoich wypowiedzi. Argument o możliwości darmowej porady jest ewidentnie argumentem dla US. A z pacjentem, pozwól, każdy sobie poradzi sam. Więc nie zmieniaj tematu - odpowiedz jak się ma ten argument do obrony przed US, a nie co może z tym zrobić pacjent. Odpowiedz Link Zgłoś
0.9_procent Re: przełomowa sprawa, a wszystkim umknęła 19.07.09, 10:09 A ja myślałem, że piszę o pacjencie, który nie chce zapłacić za prywatną wizytę. I będzie miał wygodny argument. Bo przecież nie powie „ nie mam pieniędzy” hydraulikowi, taksówkarzowi, czy pani w sklepie. A doktorowi? I owszem. Zresztą ‘ te darmozjady żerujące na ludzkim nieszczęściu’ chcą 100 złotych za wizytę! Skandal !!!! Co innego Pani fryzjerka. U niej można bez mrugnięcia powieką zapłacić 2 stówy i więcej. No ale ona ma ‘fach w ręku’. Odpowiedz Link Zgłoś
lis4289 breDZisz !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 18.07.09, 15:11 > Nie ma i nie będzie zakazu bezpłatnej porady lekarskiej. A > bezpłatnej porady lekarskiej się nie księguje i nie nabija na kasę, > choć wprowadza się ją oczywiście do dokumentacji. Kodeks Karny Skarbowy czegos takiego nie przewiduje mozesz bez zapłaty leczyc tylko i wyłacznie "wstepnych i stepnych" zycze miłej kontroli bo kazda recepta to dowod rzeczowy a jak myslisz co prowadzisz prowadzisz dzałalnosc gospodarcza masz przynosic zysk jesli nie przyniosłes to znaczy sie UKRYLES dochody zycze miłej kontroli pan z urzedu skarbowego wreszcie sie skonczy pociotkowanie Odpowiedz Link Zgłoś
pct3 Re: breDZisz !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 18.07.09, 16:12 mozesz bez zapłaty leczyc tylko i wyłacznie "wstepnych i stepnych" proszę o cytat odnośnych przepisów. Kodeks Karny Skarbowy czegos takiego nie przewiduje a czy KKS nie przewiduje również "co dziesiątego mycia gratis" w myjni samochodowej? No bo jest usługa i jest za darmo? Albo co piątego czesania gratis u fryzjera? No bo są takie formy gratisowych usług rozpowszechnione dość szeroko. Jeśli ktoś mnie ostrzyże za darmo, to popełnia przestępstwo skarbowe? jesli nie przyniosłes to znaczy sie UKRYLES dochody zycze miłej kontroli pan z urzedu skarbowego a ja życzę szybkiego powrotu do zdrowia, bo życie z tak silnymi objawami paranoi chyba męczy? Urząd Skarbowy to instytucja która ma owszem cele kontrolne, a jej ideą jest wzmacnianie zasobów finansowych państwa (przy okazji własnych) - nie przeczę. Ale nie czyńmy z pracowników US krwiożerczych bestii i osobników ograniczonych. Nawet gdyby nadgorliwy pracownik US powziął takie podejrzenia, to musi to udowodnić. Jest szereg recept wystawionych z danej praktyki - no to sprawdzamy czy wizyty są zaksięgowane. Nie są. Hm- dlaczego nie są, panie doktorze? Ano dlatego, że były bezpłatne. A to my to sprawdzimy. A to proszę bardzo sprawdzić. Czy naprawdę macie aż tylu wrogów i osób wam nieprzychylnych że obawiacie się że kolega szwagra, ciocia i pan Edek któremu piszecie recepty, a który 3 razy za darmo regulował wam zapłon, zgodnie zeznają wbrew prawdzie, że płacili za te niezaksięgowane wizyty? Zmieńcie przyjaciół albo leki - bo nie działają jak widać. Odpowiedz Link Zgłoś
lis4289 Re: breDZisz !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 19.07.09, 00:01 KKS : miłej lektury a pozniej zabieraj głos isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?todo=file&id=WDU19990830930&type=3&name=D19990930Lj.pdf czytaj ze zrozumieniem komentarz do KKS books.google.pl/books?id=010BsdAuVkgC&pg=PA242&lpg=PA242&dq=domniemane+dochody+kodeks+karny +skarbowy+podatek&source=bl&ots=2bzfrrFPlu&sig=6EYEhT5WWoFqTPMhvJ5hdP Bm8hg&hl=pl&ei=50BiSvH_DMjB- QbGqPmgDw&sa=X&oi=book_result&ct=result&resnum=1 strona 244 ja cały czas mowie o osobach prowadzacych prywatne praktyki i nzozy nie prowadzisz jak to masz filantyropii tylko działalnośc gospodarcza w 2005 roku zmieniły sie przepisy jak myslisz do czego to było przygotowanie ? A jak pan Edzio ci wymieni swiece to to tez nie płaci podatku dochodowego i od wartosci dodanej ( unika płacenia 2 podatków) tylko ze pan Edzio ma jeszcze gorzej bo jak go skarbowy siegnie to kaze mu zapłacic 22%VAT jak jedngo pana Edzio złapia i przykladnie za 4 grosze dowala pare tysiecy kary to sie skonczy raczka raczke myje poszukaj w archiwum o kioskarce w Łodzi za 4 grosze miała sprawe w sadzie zdrowka zycze bo juz po okres myslenia za gomulki bylo 70% domiaru a teraz tylko 75% Odpowiedz Link Zgłoś
marcinoit Re: breDZisz !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 19.07.09, 03:54 czy aby loczyc trzeba prowadzic dzialalnosc gospodarcza??? Odpowiedz Link Zgłoś
pct3 Re: breDZisz !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 19.07.09, 08:10 ale człowieku, tam cały czas jest o nieujawnieniu dochodów!!!!!!!!! Jeśli lekarz nie ujawnia dochodów a znajdą się świadkowie którzy powiedzą- no tak, dałem mu 50 zł za wizytę, rachunku nie dał - no to mamy problem. Jeżeli lekarz napisał receptę- a pacjent powie - nic nie zapłaciłem - to nie mamy problemu. Odpowiedz mi, czy urząd skarbowy może mnie ścigać wg Twojej logiki za to, że nie pracuję 720 godzin w miesiącu? Skoro nie pracuję, to uszczuplam możliwy podatek, prawda? Kontrola mi to zarzuci? Skoro mogę pracować ile chcę - bylebym płacił należne daniny - to również przyjmować za darmo mogę kogo chcę. Odpowiedz Link Zgłoś
0.9_procent Re: breDZisz !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 19.07.09, 09:20 Taaaa. Sprawa kioskarki i 4 groszy zaległego podatku idealnie ilustruje „ przychylne, bez śladu czepiactwa, rzeczowe, bez wyciągania z kapelusza absurdalnych rozważań” nastawienie pracowników US. Cytat z Twojego postu (ostatnie zdanie): forum.gazeta.pl/forum/w,305,97928390,98000321,Re_przelomowa_sprawa_a_wszystkim_umknela.html Wystarczy przeczytać jakiekolwiek doniesienie prasowe i towarzyszące mu komentarze żeby nie mieć wątpliwości jak życzliwe jest nastawienie mediów i społeczeństwa do lekarzy. A neurochirurg z Wrocławia zapewne święcie wierzy w prawdomówność pacjentów. Gratuluję Ci życia w idealnym świecie. Odpowiedz Link Zgłoś
pct3 Re: breDZisz !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 19.07.09, 11:39 widzę że należysz do grona osób które nieustannie mylą rzeczy, którzy ciągle bywają zwodzeni pozornym podobieństwem spraw. sprawa 4 groszy. Przełożeni kontrolujących tłumaczyli, że nie chodzi o kwotę, tylko o zasadę, o poczucie, że fiskus spełnia swą rolę. Wykroczenie skarbowe było. Kioskarka w jakoś tam słusznym poczuciu krzywdy powiedziała, że nie zapłaci grzywny. Dlatego doszło do rozprawy sądowej i szumu na całą Polskę. To był jej wybór. To nie US doprowadził do rozprawy! Moje i nie tylko moje- ale relacjonowane bezpośrednio, bez medialnego zadęcia - kontakty z US były zawsze rzeczowe i w zaskakująco miłej atmosferze. Miałem kiedyś błąd formalny na PIT i to dotyczący działalności. Nie dostałem żadnej kary, pani z US dzwoniła do mnie do domu by mi pomóc poprawić, potem przy innej korekcie pozwoliła nabazgrać korektę na formularzu i złożyć podpis, choć mogła kazać mi przepisywać 4 strony. Całość trwała 4 minuty i 30 sekund, z uśmiechem na twarzy, z "dzień dobry, dziękuję, życzę miłego dnia". Kolega miał kontrolę właśnie praktyki. US znalazł, że zaniżył sobie koszty (nie podatek!) - wyliczono ZMNIEJSZONY podatek, i US WYRÓWNAŁ różnicę na korzyść lekarza. Kolega zakupił mieszkanie - US wezwał go na kontrolę, porównał wydatki z dochodami, uznał adekwatność i stwierdził jedynie, że podziwia go, że tyle pracuje. Wybacz, ale nie będę oceniał postępowania US na temat komentarzy prasowych. Współczuję Ci że wiedzę o świecie i zjawiskach czerpiesz z mediów. Tak między nami, w tajemnicy, zdradzę Ci sekret: to nie jest do końca wiarygodne źródło wiedzy. Odpowiedz Link Zgłoś
0.9_procent Re: breDZisz !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 19.07.09, 14:48 No bardzo się cieszę, że państwo jest takie ‘zasadne’ w sprawie o 4 grosze. Szkoda, że w innych sprawach niekoniecznie. Ale rozumiem – trzeba pokazać kto tu rządzi, a łatwiej jest pokazać emerytce, niż milionowemu kombinatorowi ze sztabem prawników. Podobnie łatwiej jest wlepić mandat babci sprzedającej pietruszkę na targu, niż uspokoić grupę pijanych chłystków demolujących co popadnie, bo wtedy już jakoś policji, czy straży miejskiej nie ma. Jeżeli któryś z obdarowanych przez Ciebie receptą ‘zapomni’, że za nią nie płacił, to zostaniesz przestępcą skarbowym i zostaniesz dla zasady ukarana. Co do moich własnych doświadczeń. Zostałem kiedyś ‘przeczołgany‘ przez panią z Wydziału Dochodów Budżetowych UM w związku z zaległością w opłacie podatku drogowego. Okazało się, że owe zaległości były wynikiem ulgi, jaką urząd wspaniałomyślnie udzielił posiadaczom samochodów z katalizatorem. Więc moje doświadczenia sprawie zaległych podatków wcale nie były sympatyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
pct3 Re: breDZisz !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 19.07.09, 16:50 Jeżeli któryś z obdarowanych przez Ciebie receptą ‘zapomni’, że za nią nie płacił, to zostaniesz przestępcą skarbowym i zostaniesz dla zasady ukarana. jestem rodzaju męskiego. Co do meritum: oczywiście, to się zawsze może zdarzyć. Ale wiesz, to jest podejście do świata które system wpoił wielu lekarzom, moim zdaniem jednak przesadne. Zważ, że mówi to ktoś, kto raczej należy do grupy "cykorów" z tych co to raczej zlecą badanie niż nie zlecą itd., z tych co to boją się spinacze wpisać do kosztów w działalności gospodarczej (lepiej mniej zarobić niż mieć kłopoty) itd. Oczywiście mówię obrazowo, z pewną przesadą i ogólnieniem. Ale jednak Twoje widzenie świata wydaje mi się zbytnio lękowe. Owszem, trzeba to brać pod uwagę, ale idąc tropem Twoich myśli, o wiele bardziej niebezpieczne od działalności gospodarczej jest samo wykonywanie zawodu lekarza. Toż trzeba każdego kłaść na oddział, no bo wyjdzie taki z gabinetu, niezadowolony bo coś, i się rzuci pod auto tylko po to by pogrążyć konowała, a potem będzie że nie rozpoznałeś istotnych zaburzeń równowagi- to zresztą nie jest mój koncept, tylko innego lekarza, zdaje się podobnego do Ciebie w tych teoriach. Analogia tu jest taka, że taki pacjent jak już dojdzie do siebie, to powie że Ty go w ogóle nie badałeś. W ogóle nic. A on miał od rana zaburzenia równowagi. Albo przychodzi 70 latek z katarem. Badasz go, wypuszczasz. Po południu dostaje zawału serca. A potem mówi: ja od drzwi mówiłem, że mam gniecenie za mostkiem, koszmarne. A doktor to olał. Powiedział "w pana wieku" itd. itp. Oczywiście ani Ty nic takiego nie powiedziałeś, ani on o cieniu bólu nie wspominał. Gdyby słowo przeciw słowu zawsze działało przeciwko lekarzowi i tak było interpretowane, to nikt z nas by już zawodu nie wykonywał! Odpowiedz Link Zgłoś
sithicus Re: breDZisz !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 19.07.09, 17:59 obs2, wróć do poprzedniego nicka bo ludzi dezorientujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
0.9_procent Re: breDZisz !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 19.07.09, 18:38 No tak. Cały czas był rodzaj męski i nagle mi się coś pokićkało. Co do meritum. Dla mnie działania lekarzy w deprecjonowaniu swojego zawodu są niezrozumiałe. A wypisywanie wszystkim dookoła recept, czy zaświadczeń właśnie temu służy. Wiele razy w czasie naszej dyskusji napisałem, że pacjenci mają wypisanie recepty za nic. To jest czynność lekarza, która nie ma żadnej wartości. Ot napisać nazwisko, adres, nazwę leku, dawkę. Tyle. I te pazerne doktory życzą sobie 8 dych albo stówę??? Za co??? A przecież nasza praca to w znaczniej mierze właśnie wypisywanie recept/ordynowanie leków. Z tego wynikała moja propozycja byś zrezygnował z pensji. Jeżeli za swoją pracę oczekujesz wynagrodzenia to nie wykonuj jej za darmo. I dobrze wiesz, że nie o kilka recept dla rodziny chodzi. Zresztą żeby było z mojej działki. Szlag mnie trafia, kiedy jakiś chirurg opowiada w telewizji ‘to prosty zabieg’. Dla chirurga z kilkunastoletnim stażem pewnie jest i prosty. Ale efektem takich opowieści jest to, że gość po zawodówce przed operacją mówi do mnie: ”To taki prosty zabieg, kosmetyczny”. Pewnie k… taki prosty, że właściwie nie wiadomo, dlaczego nie zrobił go sobie sam w domu. Ale o swojej pracy nie powie, że jest prosta. Bo to, co on robi wymaga wysokich kwalifikacji. Zawodówkę trzeba skończyć. Więc jak wezwiesz do domu hydraulika, czy elektryka, to Ci stówka doktorku nie wystarczy – ZA WIEDZĘ SIĘ PŁACI ! I na koniec o moim lękliwym widzeniu świata. Jest pewna różnica miedzy cykorem, a instynktem samozachowawczym. A zlecanie niektórych badań właśnie chronieniu swojej d.upy służy. Podobnie jak prowadzenie WŁAŚCIWEJ dokumentacji. Wielu lekarzy umoczyło tyłek nie dlatego, że zrobili coś nie tak, ale wyłącznie dlatego, że nie chciało im się napisać z sensem kilku zdań. Nie będę szerzej rozwijał, ale doskonale wiem, o czym piszę. Bądźże sobie więc bohaterem. W przypadku ewentualnego oskarżenia (czego Ci nie życzę) Twoje męstwo nie na wiele się zda, będzie się liczyło tylko to co opisałeś w dokumentacji. Co stwierdziłeś w czasie badania, czego nie stwierdziłeś, jakie zrobiłeś badania, a jeśli nie zrobiłeś to dlaczego. Odpowiedz Link Zgłoś
obs2 Re: breDZisz !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 19.07.09, 20:30 czy Ty wiesz co to jest czytanie ze zrozumieniem? Bądźże sobie więc bohaterem. napisałem że w podziale lekarzy na bohaterów i cykorów (czy tych z silnie rozwiniętym instynktem samozachowawczym) znajduję sie po stronie cykorów, a bohaterem być nie zamierzam! Odpowiedz Link Zgłoś
pct3 Re: breDZisz !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 19.07.09, 08:35 poszukaj w archiwum o kioskarce w Łodzi za 4 grosze miała sprawe w sadzie nie muszę szukać, bo wiem o tym dobrze. tylko jaki to ma w ogóle związek z naszą dyskusją? Ona nie zarejestrowała przychodu! Rozumiesz fundamentalną różnicę? A w sądzie znalazła się dla idei. Mogła zapłacić jakiś tam mały mandat i mieć spokój. Wybrała medialną walkę o sprawiedliwość tak jak ona ją pojmuje. Odpowiedz Link Zgłoś
pct3 Re: breDZisz !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 19.07.09, 12:09 "Wysokość przychodów nieznajdujących pokrycia w ujawnionych źródłach lub pochodzących ze źródeł nieujawnionych ustala się na podstawie poniesionych przez podatnika w roku podatkowym wydatków i wartości zgromadzonego w tym roku mienia, jeżeli wydatki te i wartości nie znajdują pokrycia w mieniu zgromadzonym przed poniesieniem tych wydatków lub zgromadzeniem mienia, pochodzącym z przychodów uprzednio opodatkowanych lub wolnych od opodatkowania." to cytat dotyczący zasad którymi kieruje się US w tropieniu dochodów nieujawnionych. Do tropienia dochodów nieujawnionych potrzebne są przesłanki. Wybacz, ale nie uwierzę, że kilka-kilkanaście recept rocznie jakie wypuszczam z pieczątką nagłówkową praktyki, w tym 50 % to recepty dla ojca, dotarło kiedykolwiek do US - bowiem moje wydatki pokrywają się z moimi dochodami deklarowanymi do US. I druga sprawa: permanentnie mylisz postępowanie US dotyczące dochodów nieujawnionych, z postępowaniem US dotyczącym poszlak o istnienie dochodów nieujawnionych. Jeżeli do US zadzwonią 3 osoby i uprzejmie doniosą, że były u mnie na wizycie, wziąłem pieniądze i nie dałem rachunku - to owszem, dla US może to być przypadek już nie podejrzenia, ale założenia istnienia dochodów nieujawnionych z mojej praktyki. Mogę mieć problemy. Jeżeli z kolei US znajdzie (gdzie? w imię czego ma szukać?) 5 recept z mojej praktyki w tym 2 dla ojca, to nie sądzę, by wszczął kontrolę. I ostatnia sprawa: nie jesteście jednak na razie jak widać w stanie udowodnić mi iż ogólne zasady prowadzenia działalności gospodarczej wykluczają darmową poradę lekarską. Apeluję raz jeszcze: proszę o konkretne przepisy. Te które mi wskazałeś uprzednio w 2 linkach, dotyczą nieujawnionego przychodu i tu sprawa jest jasna. Darmowa wizyta nie jest nieujawnionym przychodem. Owszem, dla usługobiorcy może stanowić świadczenie w naturze. Ale to jego- usługobiorcy - problem fiskalny, prawda? Wiem że przepisy to pole minowe. Ale podejdźmy do sprawy realnie. Gdyby zastosować proponowane przez Ciebie ultraczepiackie podejście to wszyscy siedzielibyśmy w więzieniach lub mieli zlicytowane majątki. Ustąpienie miejsca w tramwaju przez osobę niebędącą Twoją krewną ma być może jakąś wartość materialną, którą winno się wpisać po stronie przychodu? Darmowa kawa zaoferowana Ci w dobrym sklepie ? Powinieneś wpisać do przychodu jej wartość obliczoną jako przeciętną wartość filiżanki kawy, i opodatkować ten przychód. A czystsze powietrze w górach na wakacjach? Korzyści zdrowotne z tego płynące? Musisz policzyć koszty leków jakich unikniesz za 30 lat, i opodatkować to, koniecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
pct3 Re: breDZisz !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 19.07.09, 12:57 mozesz bez zapłaty leczyc tylko i wyłacznie "wstepnych i stepnych" coś wiesz, ale w przedziwny sposób mieszasz "kierunki działania" przepisów. Otóż bez zapłaty mogę leczyć kogo chcę. To moja sprawa, wynikająca ze swobody działalności gospodarczej. Przepisy o działalności gospodarczej zakładają wykonywanie działalności przez osoby które posiadają określone wymagane kwalifikacje. Prowadzenie praktyki lekarskiej jest takim przypadkiem. Wykonywanie zawodu lekarza z kolei opiera się przede wszystkim na ustawie o zawodzie lekarskim i kodeksie etyki lekarskiej. KEL w art.66 p.3 stwierdza że lekarz może leczyć bezpłatnie. Nie istnieje żaden akt prawny, który mówi że wykonywanie praktyki lekarskiej w formie działalności gospodarczej ZNOSI art.66 p.3 KEL !!!!!!!!!! To o czym piszesz, mianowicie "wstępnych i zstępnych" to sprawa dotycząca grup wyodrębnionych w ustawie o podatku od spadków i darowizn. Pojęciami tych grup posługuje się całe prawo podatkowe. I teraz, jeżeli moja BEZPŁATNA porada nie dotyczy osób będących dla mnie grupą 1 lub 2 w myśl ustawy, to jest ona dla nich ŚWIADCZENIEM w NATURZE, od którego zobowiązani są zapłacić podatek. Czyli - podsumowując - US znajdzie receptę z mojej praktyki i zacznie szukać, to: jeżeli znajdzie brak zapisu o przychodzie z wizyty, zapyta o powód braku. W przypadku braku pobrania zapłaty (co jest legalne przy prowadzeniu praktyki lekarskiej w formie działalności gospodarczej) może chcieć sprawdzić czy faktycznie tak było. Osoba która otrzymała receptę zeznaje że nie płaciła - koniec sprawy dla mnie. Jeżeli należy do 1 lub 2 grupy podatkowej wg przepisów o podatku od spadku i darowizn - koniec sprawy dla niej również. Jeżeli należy do 3 grupy: US sprawdza czy opodatkowała uzyskane świadczenie w naturze jakim była porada lekarska z wypisaniem recepty. Jeżeli nie- urząd skarbowy nakłada na nią 75% podatek, pewnie i grzywnę, może ją również - ale to już na własną odpowiedzialność - wbić na pal albo spalić na stosie. Ale ja jako lekarz - przedsiębiorca jestem czysty. Jakieś odmienne zdania? Odpowiedz Link Zgłoś
aelithe Re: przełomowa sprawa, a wszystkim umknęła 17.07.09, 21:16 i tak lekarza nie będą objęci kasami, bo usługi ochrony zdrowia są zwolnione z VAT. Tak więc jeśli się nie wprowadzi opodatkowania VAT, to nie ma podstaw do wprowadzenia kas fiskalnych. Odpowiedz Link Zgłoś
slav_ Re: przełomowa sprawa, a wszystkim umknęła 18.07.09, 00:37 > i tak lekarza nie będą objęci kasami, bo usługi ochrony zdrowia są > zwolnione z VAT. To nie ma żadnego znaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
aelithe Re: przełomowa sprawa, a wszystkim umknęła 18.07.09, 13:10 ma znaczenie; bo kasa fiskalna wynika z przepisów VAT i stanowi podstawę naliczenia podatku VAT. Stąd jeśli usługa jest przedmiotowo zwolniona z VAT; to znaczy, że nie ma podstaw do jej rejestracji na kasie fiskalne ( mówimy o przypadkach, gdzie podmiot prowadzi wyłacznie działaność zwolnioną z VAT). Odpowiedz Link Zgłoś
lis4289 Re: przełomowa sprawa, a wszystkim umknęła 19.07.09, 00:07 > Stąd jeśli usługa jest przedmiotowo zwolniona z VAT; to znaczy, że > nie ma podstaw do jej rejestracji na kasie fiskalne ( mówimy o > przypadkach, gdzie podmiot prowadzi wyłacznie działaność zwolnioną z > VAT). było to czasowe zwolnie z obowiązku kasy rejstrujacej masz obowiazek kasy rejstujacej jak przekroczysz przychod od osob fizycznych 40 000 zł w skali roku za 2 miesiace musisz kupic i zainstalowac kase nie ma to zwiazku z VATEM jak zieciu byl vickiem to załatwiał przedluzenie zwolnienia teraz TK zlikwidował to i wszyscy powinni wejsc w kasy rejestrujace ( lekarze prwnicy i reszta) Odpowiedz Link Zgłoś
aelithe Re: przełomowa sprawa, a wszystkim umknęła 19.07.09, 18:55 kasa fiskalna nie dotyczy zawodów przedmiotow zwolnionych z VAT; obowiązek posiadania kasy fiskalnej jest obowiązkiem podatku VAT bez VAT nie ma on logicznego sensu zapisywać na kasie, że nie powstał obowiązek podatkowy ?? Odpowiedz Link Zgłoś
lis4289 a co aniołek na malutkie uzupełnienie ? 19.07.09, 23:59 podatki.gazetaprawna.pl/artykuly/7287,kasa_fiskalna_i_rejestrujaca_to_jedno_urzadzenie.html obsada w MF sie nie zmieniła teraz juz chyba to wprowadza po wyroku TK i wreszcie nastapi koniec "epoki wicie rozumiecie rzadzenia noga od łóżka " koniec kundlenia lekarzy a dziadek Hipokrates pisał tylko o darmowym leczeniu swojego Mistrza Odpowiedz Link Zgłoś