Dodaj do ulubionych

mysle ze te materialy to troche umknely

20.07.09, 06:53
Uwadze opinii publicznej, a takze dyskutantow na tym forum .

wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Sluzba-zdrowia-w-zapasci,wid,10995835,wiadomosc_prasa.html

www.rynekzdrowia.pl/Zdrowie-publiczne/Polska-na-koncu-rankingu-dostepnosci-do-swiadczen-medycznych,5900,27.html
czy dane zrodlowe
www.healthpowerhouse.com/index.php?option=com_content&view=article&id=55&Itemid=54
www.healthpowerhouse.com/files/2008-EHCI/EHCI-2008-index-03.pdf
Nawiazuje do tego problemu, bo to wlasnie on bedzie powodowal coraz wieksze
trudnosci z zapewnieniem lekarzy i innych specjalistow (pielegniarek itp.) w
codziennej dzialalnosci w Polsce. Ludzie wiele dyskutuja o dzialaniu polskiej
ochrony zdrowia, ale cokolwie4k sie powie to najwazniejsze jest,ze polska
ochrona zdrowia po prostu, w porownaniu do innych , w Krajach europejskich,
NIEDOFINANSOWANA.

Im szybciej sobie to wyobraza lekarze czy pielegniarki i zaczna masowo z
Polski wyjezdzac, tym chyba lepiej. Bo na utrzymanie tak wysokiej liczby
lekarzy czy pielegniarek, jaka w tej chwili w Polsce wciaz pracuje to po
prostu nie wystarcza pieniedzy.
Obserwuj wątek
    • claratrueba Re: mysle ze te materialy to troche umknely 20.07.09, 12:19
      A jakie są proporcje między liczbą uprawnionych do świadczeń medycznych a liczbą
      płatników składek w poszczególnych krajach? Jak duża grupa potencjalnych
      świadczeniobiorców płaci składki wielokrotnie niższe niż pozostali obywatele
      danego kraju? Bez tych danych to kolejna dyskusja z cyklu "oj, bida u nas, bida".
      • dradam121 nie za bardzo rozumiem 20.07.09, 18:29
        kwestie proporcji.

        Raporty, o ktorych pisalem, zajmuja sie kwestiami "in" and "out".
        I co z tego wychodzi.

        Odnosic trzeba wrazenie, ze to co obecnie idzie "in", jako koszty funkcjonowania
        systemu jest w duzej dysproporcji z tym, co ten system daje. Przynajmniej
        przecietny POlak uwaza, ze to co dostaje on z tego systemu to jest bardzo malo
        ( w domysle, bo lekarze zabieraja ile sie da).

        Osobiscie mam pewne zadowolenie, ze wprowadza sie w Polsce przepisy regulujace
        okreslenie tego, co ten system powinien dawac.
        wiadomosci.onet.pl/2011937,11,item.html
        \Z pozycji pana Kaczynskiego podpisanie tego dokumentu to jest podlozenie bomby
        pod autorow nie tylko tej ustawy, ale pod wszystkich tych ktorzy beda ja w
        przyszlosci realizowac.

        A tak na marginesie radze zagladnac do Oregonu. Gdzie probowano zrobic cos co w
        Polsce teraz sie dopiero zabieraja robic .

        www.healthcareforalloregon.org/
        news.bbc.co.uk/2/hi/health/7321500.stm
        Wszystko niby wygladalo prosto i jasno. Ale wszedl kolejny czynnik a mianowicie
        wzrost kosztow leczenia i caly system zaczyna sie "jakac".
    • avacef Re: mysle ze te materialy to troche umknely 20.07.09, 17:32
      Przeczytałem sobie ten raporcik - to jakieś totalne nieporozumienie.
      Cytat z opinii o Polsce:
      It takes more than a dozen years to change a top-down planned
      economy to a customer-driven one.

      To znaczy, że Unia oczekuje od nas prowadzenia ekonomii dla handlarzy? Jak można aplikować badania konsumenckie do spraw zdrowia? A przecież w ostatnich latach nasze placówki wzbogaciły się o nowoczesny sprzęt (którego nigdy za wiele) i remontowane są na bieżąco, na ile to możliwe.

      >najwazniejsze jest,ze polska ochrona zdrowia po prostu, w porownaniu do innych , w Krajach europejskich NIEDOFINANSOWANA<
      W raporcie piszą raczej (tym razem słusznie) o niedofinansowaniu lekarzy:
      Healthcare management reform in order to make decently paid professionals actually stay and work in hospitals the solution?
      To akurat rozumieją wszyscy, nawet barmani. Czytałem na urlopie reportaż o barmanach, którzy przyznają, że masowo dolewają wody do drinków, ze względu na niskie zarobki. Gdyby właściciele nie oszukiwali ich i dawali więcej pensji (2-3tys na rękę) żaden barman nie dolewałby i nie musiał wynosić alkoholu.
      Trudno to porównać z naszą sytuacją, bo przecież nasza praca to nie jest porównywalne w ogóle, nie mówiąc o wynoszeniu czegokolwiek czy dolewaniu. Ale przyczyna jest oczywiście ta sama a więc i kuracja też.
      Tylko kto powstrzyma coraz większy napór na wykorzystywanie lekarzy aby dawali więcej i więcej za mniej i mniej? Czy barman może zrobić drink 120% bo tego rządają??
      Ludzie są naprawdę bezwstydni i nienasyceni a takie raporty "unijne" tylko ten konsumpcjonizm wzmagają.
      Z tym właśnie coś trzeba zrobić, bo choćby już nikt nie wyjechał, to i tak pieniędzy przecież dla wszystkich nie wystarczało nigdy.
      • dradam121 Re: mysle ze te materialy to troche umknely 24.07.09, 04:03
        avacef napisał:

        > Przeczytałem sobie ten raporcik - to jakieś totalne nieporozumienie.
        > Cytat z opinii o Polsce:
        > It takes more than a dozen years to change a top-down planned
        > economy to a customer-driven one.

        > To znaczy, że Unia oczekuje od nas prowadzenia ekonomii dla handlarzy? Jak możn
        > a aplikować badania konsumenckie do spraw zdrowia? A przecież w ostatnich latac
        > h nasze placówki wzbogaciły się o nowoczesny sprzęt (którego nigdy za wiele) i
        > remontowane są na bieżąco, na ile to możliwe.

        praca.wp.pl/kat,18453,title,Lekarz-w-Polsce-zarabia-10-razy-mniej-niz-w-USA,wid,11299830,wiadomosc.html
        Radze sobie poczytac komentarze, ktore zostaly napisane do tego tekstu.
        Oni po prostu nie rozumieja, ze praca lekarza i praca (powiedzmy) dyrektora
        szpitala to dwie rozne rzeczy. I ze ten dyrektor winien zarabiac mniej niz lekarz.

        Ponadto autorzy wspomnianej pracy dodali ( albo i nie dodali), ze lekarz w
        dobrej (wzietej) specjalnosci zarabia wiece niz prezydent USA. A ilu lekarzy
        zarabia , w Polsce, oficjalnie, wiecej niz prezydent RP ?

        >
        > >najwazniejsze jest,ze polska ochrona zdrowia po prostu, w porownaniu do in
        > nych , w Krajach europejskich NIEDOFINANSOWANA<
        > W raporcie piszą raczej (tym razem słusznie) o niedofinansowaniu lekarzy:
        > Healthcare management reform in order to make decently paid professionals ac
        > tually stay and work in hospitals the solution?


        (...)

        > Ludzie są naprawdę bezwstydni i nienasyceni a takie raporty "unijne" tylko ten
        > konsumpcjonizm wzmagają.
        > Z tym właśnie coś trzeba zrobić, bo choćby już nikt nie wyjechał, to i tak pien
        > iędzy przecież dla wszystkich nie wystarczało nigdy.


        No wiec musi wyjechac kolejne 20 czy trzydziesci tysiecy kolejnych lekarzy z
        Polski , aby sie o tym przekonali.

        Opowiadano mi wczoraj na jaka akcje zanosi sie w kanadyjskiej prowincji Quebec.
        Otoz prowincja to niebogata i w konkurencji z innymi prowincjami lekarze
        zarabiaja mniej wiecej 2/3 tego ile zarabiaja w reszcie (zwlaszcza zachodnich )
        prowincji. Otoz wladze QC postanowily "zaimportowac" lekarzy z Francji (
        korzystajac z tego ze w QC jezykiem potocznym jest odmiana francuskiego). Licza
        te wladze, ze lekarzom francuskim nie bedzie sie oplacalo uczenia angielskiego
        tylko po to aby zarabiac o 1/3 wiecej.

        I mysle, ze na krotka mete moga na to liczyc. Ale jak przyjdzie co do czego to
        nalezy sie spodziewac, ze ci lepsi, mlodsi i bardziej naukowo zacieci, poswieca
        nieco czasu aby sie douczyc i z QC wyjechac do innych prowincji. Chocby do
        pobliskiego Ontario, nie wspominajac o Albercie, Kolumbii Brytyjskiej czy chocby
        Yukonie.

        Jezeli juz mowimy o sprzecie to radze sobie porownac "polski" instytut
        kardiologii (na przyklad Anin) z instytutem kardiologii w Edmonton. Ten ostatni
        kosztowal 245 milionow dolarow (CDN) ,a ma obslugiwac az dwa miliony mieszkancow.
        • avacef Re: mysle ze te materialy to troche umknely 24.07.09, 08:25
          > Oni po prostu nie rozumieja, ze praca lekarza i praca (powiedzmy) dyrektora
          > szpitala to dwie rozne rzeczy. I ze ten dyrektor winien zarabiac mniej niz leka
          > rz.

          Ja też nie rozumiem, z czego mają wynikać różnice w tę czy inna stronę.
          Ani lekarz ani dyrektor szpitala w Polsce nie są wynagradzani ze względu na
          kwalifikacje czy zakres odpowiedzialności.

          >A ilu lekarzy
          > zarabia , w Polsce, oficjalnie, wiecej niz prezydent RP ?<

          Prezydent zarabia ok. 20 tys pln brutto.
          Ilu lekarzy zarabia w Polsce więcej to wie tylko Urząd Skarbowy.
          Z moich obserwacji wynika, że większość.
          Nie wiem, co rozumiesz przez "oficjalnie".
          Ile zarabia np. nieoficjalnie lekarz w Quebecu?

          > Jezeli juz mowimy o sprzecie to radze sobie porownac "polski" instytut
          > kardiologii (na przyklad Anin) z instytutem kardiologii w Edmonton. Ten ostatni
          > kosztowal 245 milionow dolarow (CDN) ,a ma obslugiwac az dwa miliony mieszkanc
          > ow.

          Biorąc pod uwagę że ostatnio otwarto dzielnicowy prywatny szpital w Warszawie
          (dzielnica liczy ok. 200 tys mieszkańców) którego koszt wyniósł ok 40 mln Eu,
          nie mamy się czego wstydzić, oczywiście w sektorze prywatnym.
          W sektorze państwowym mamy więcej rezonansów niż Niemcy (fakt!).

          A PKN w Polsce zdaje się jest kilkakrotnie mniejszy niż w CAN.
          Coś mi się zdaje, ze nam się dyskusja rozeszła w szwach?
          Czy mógłbyś jaśniej wyłożyć, jaka jest teza Twojego postu?

          • dradam121 Re: mysle ze te materialy to troche umknely 26.07.09, 17:54
            avacef napisał:

            > >
            >
            > Prezydent zarabia ok. 20 tys pln brutto.
            > Ilu lekarzy zarabia w Polsce więcej to wie tylko Urząd Skarbowy.


            I to jest wlasnie blad. Bo zarobki lekarzy winny byc (zbiorczo) znane
            spoleczenstwu, bo spole3czenstwo je przeciez placi..


            > Z moich obserwacji wynika, że większość.
            > Nie wiem, co rozumiesz przez "oficjalnie".
            > Ile zarabia np. nieoficjalnie lekarz w Quebecu?

            Zarobki lekarzy w QC sa znane publicznie. Publikuje na przyklad te dane co roku
            Canadian Medical Association. Tutaj tajemnic nie ma i nie powinno byc.
            Oczywiscie nie sa to dane pana doktora X czy Z, ale lacznie, wyplacane im co
            roku kwoty,w rozmaitych grupach zawodowych (miejsca osiedlenia - wies - miasto
            czy w okreslonych specjalnosciach).
            .

            > W sektorze państwowym mamy więcej rezonansów niż Niemcy (fakt!).

            Interesujace wydawac by sie poznac ile z nich pracuje 16 godzin na dobe, a ile
            24 godziny na dobe.
            Widze tez , ze Polska ma cala mase PETow. Pewno pracuja na caly regulator !

            >
            > A PKN w Polsce zdaje się jest kilkakrotnie mniejszy niż w CAN.

            Zgadza sie. Dlatego w Kanadzie liczy sie starannie kazdego dolara i tegoz dolara
            wydaje sie pod publiczna kontrola. Pewno, ze nie zawsze i nie wszedzie ta
            spoleczna kontrola jest mozliwa i wykonywana w pelni :=(((

            > Coś mi się zdaje, ze nam się dyskusja rozeszła w szwach?
            > Czy mógłbyś jaśniej wyłożyć, jaka jest teza Twojego postu?
            >


            Widze, ze Twoja wiedza w tym zakresie jest niewielka. Jezeli staranie
            przeczytasz moje posty to moze zauwazysz, ze pisze o tak zwanym "Oregon experiment".

            Gdzie, przed wielu wielu laty, zapoczatkowano system ustalania "koszyka" . Przy
            czym ten koszyk nie jest ustalany przez "wladze administracyjne" (jak to chca ,
            widze, zrobic w Polsce), ale przez glosowanie ludnosci stanu.

            Co dziala lepiej czy gorzej przez ponad 25 lat.

            A co z tego wyniklo - to juz inna sprawa i podawalem watek dla zainteresowanych.

            W kazdym razie nie ulega watpliwosci, ze w Polsce proponuje sie znowu
            wynajdowanie kola, w miedzyczasie planujac wynalezienie trzykatnego i
            czterokatnego ...
            • avacef umknęły czy zostały przemilczane... 26.07.09, 21:06
              >W kazdym razie nie ulega watpliwosci, ze w Polsce proponuje sie znowu
              wynajdowanie kola, w miedzyczasie planujac wynalezienie trzykatnego i
              czterokatnego ...<

              No i wreszcie zamknęliśmy eksperyment z zabawą w chowanego.
              Tak, ja też pisałem wiele razy na tym forum, że Polacy aspirują do wynalezienia koła już w przyszłym pokoleniu.
              Co najmniej w zakresie zarządzania ochroną zdrowia.
              Wiem również z autopsji jak działają fundusze publiczne i giełdowe w krajach cywilizowanych (np USA).
              I, że o żadnych ukrytych dochodach lekarzy nie ma mowy, chyba że na sali sądowej po śledztwie IRS.

              Zapytałem Ciebie, abyś potwierdził to jako praktyk zamorski, albowiem tu, w PL nadal panuje przekonanie, że można egzystować zawodowo zarabiając na usługach których koszty przewyższają przychody z działalności.
              I że jest to kontraktowa działalność medyczna.
              Ale przecież tutaj, to nie prawdziwy i jawny bilans ekonomiczny rządzi, lecz zarobki rozumiane jako to, czego fiskus nie widzi a pacjent nie dostaje.
              Nie ma sensu dalsze wzajemne przekonywanie się przez przekonanych, więc pozdrawiam i dziękuję za rzadkie tu na forum świadectwo normalności.
              • pct3 Re: umknęły czy zostały przemilczane... 26.07.09, 21:29
                Ale przecież tutaj, to nie prawdziwy i jawny bilans ekonomiczny
                rządzi, lecz zarobki rozumiane jako to, czego
                fiskus nie widzi a pacjent nie dostaje.


                A jeśli nie?

                Pytanie krótkie bo kierowane wszakże do jednego z
                najinteligentniejszych forumowiczów.
              • dradam121 ciekawostka 20.08.09, 17:32
                www.cbc.ca/canada/edmonton/story/2009/08/19/alberta-doctors-pay-swine-flu-pandemic-h1n1.html
                uwazam, ze takie rozwazania to czysto "polityczne" chwyty. Bo wiadomo, ze rzad
                (obecny) w Albercie ma duzo negatywnej opinii/prasy i musi sie liczyc z krytyka
                spoleczesntwa .

                Nie ma w tej chwili ani slowa o podwyzkach wynagrodzenia dla pielegniarek. Nie
                wiadomo rowniez jak to ma byc technicznie placone ? Czy tylko za pacjentow
                potwierdonych wynikami wymazow wirusowych czy jak ?

                Ale brzmi to bardzo dobrze w prasie ile to wladze chca placic.
    • aelithe Re: mysle ze te materialy to troche umknely 26.07.09, 18:40
      wiesz kwestia ustawienia faktów i ich gradacji
      w szwecji na wizytę u lekarza czeka się 2 tygodnie; nie ma wizyt
      lekarskich bez zgody pielęgniarki
      na specjalistę czeka sie pół roku; a mimo to jest na 7 miejscu
      • m.algorzatka Re: mysle ze te materialy to troche umknely 26.07.09, 19:39
        >nie ma wizyt lekarskich bez zgody pielęgniarki

        W tym nie ma nic zlego. Pielegniarka, albo inna wytrenowana osoba,
        ustalajac termin wizyty, zadaje pacjentowi kilka rutynowych pytan;
        to ulatwia zadecydowac czy pacjent powinien widziec lekarza tak
        szybko jak jest to mozliwe, czy moze poczekac.
        To sie nazywa organizacja pracy; latwy dostep nie jest rownoznaczny
        z efektywnoscia uslugi.
        • aelithe Re: mysle ze te materialy to troche umknely 26.07.09, 20:13
          złote ramki !!
          • m.algorzatka Re: mysle ze te materialy to troche umknely 27.07.09, 01:58
            Skoro to takie oczywiste, skad te dramatyczne oswiadczenia o
            przyjeciu 70 pacjentow? O wizytach domowych lekarzy pogotowia nie
            wspominam.
            Wina systemu?
            • aelithe Re: mysle ze te materialy to troche umknely 27.07.09, 21:11
              nie za bardzo rozumiem twojego zarzutu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka