Dodaj do ulubionych

Rozstaliśmy sie, a on wciaż sms'uje

21.09.10, 21:16
1.Znaliśmy sie od lat, nasze małżeństwa sie koleguja
2.Na jednej z imprez zaczelismy sie calowac
3.Po dwoch dniach doszedl seks
4.Trwało to kilka dni,tygodni.umowilismy sieze to tylko seks,ze jest miło,że mnie mąź a jego żona ostanio cos nie kreci
5.Nie padały deklaracje,choc par razy wyrwło nam sie 'kocham cie"
6.Po kilku tygodnaich uznal,ze konczymy to, bo to nie ma sensu.Przyznałm mu racje.Przechodzimy do stanu"kolega-kolezanka'.
7.Znow kilka razy spotkalismy sie,skończyło sie skeksem
I rozmowy: nie moge z Toba byc, bo kochasz meza, ja zony nie kocham, ale mam dzieci.
Ostanio jak sie widzielismy, definitywnie sie rozstalismy, ale... w czym problem.
on wciaz dzwoni,pisze,co u mnie slychac? Czy sie rozchodze z mezem.jak mu pisze,ze nie, to znów milczy tydzien.
Nie chce byc jak widać ze mną, a wciąż go interesuje czy postanowiłam sie rozstac z mezem. jego też wypytywal, co słychac u nas jako małżeństwa.
W CO ON POGRYWA?
Prosze, jestescie bardziej może obiektywne...on mi mowi,ze mnie lubi, "lubi inaczej", nie mowi,że kocha...a jkaby czekał,xe pierwsza odejde.Dobrze kombinuje?
Czy to tylko kontrola mnie, czy sie zdecydować nie potrafi...Bo po co wciąż pisze...?
Obserwuj wątek
    • ditchdoc Re: Rozstaliśmy sie, a on wciaż sms'uje 21.09.10, 22:59
      W CO ON POGRYWA?

      chce cie poruchac mimo ze mowi inaczej, to powinno byc oczywiste, zonka to widac za malo. Do tego swietnie sie czuje z tym ze rucha zone swojego kolegi, ten wewnetrzny smiech z niego musi byc bezcenny.

      Wspolczuje twojemu mezowi. Tragedia.

      • voxave Re: Rozstaliśmy sie, a on wciaż sms'uje 22.09.10, 05:59
        gengeditchdoc napisał:

        > W CO ON POGRYWA?
        >
        > chce cie poruchac mimo ze mowi inaczej, to powinno byc oczywiste, zonka to wida
        > c za malo. Do tego swietnie sie czuje z tym ze rucha zone swojego kolegi, ten w
        > ewnetrzny smiech z niego musi byc bezcenny.
        >
        > Wspolczuje twojemu mezowi. Tragedia.
        >
        ma za darmo agencję towarzyską ta sytuacja może zniszczyć ci życie jak kochasz męża to uciekaj z tego wiem że to podniecajżca sytuacja ale wybieraj albo, albo
        • ditchdoc Re: Rozstaliśmy sie, a on wciaż sms'uje 22.09.10, 08:14
          voxave napisała:

          > ma za darmo agencję towarzyską ta sytuacja może zniszczyć ci życie jak kochasz
          > męża to uciekaj z tego wiem że to podniecajżca sytuacja ale wybieraj albo, albo

          jak sie kocha to sie raczej nie zdradza, jeszcze z kolega meza zeby bylo latwiej i mniej bolalo big_grin
          • bosanova77 Re: Rozstaliśmy sie, a on wciaż sms'uje 22.09.10, 12:15
            A ja jestem na forum "kochanki" czt na forum "małżenstwa bez skazy"?
            Pytam sie, bo pomimo,że ma swoje lata, to sie pogubiłam, i trudno mi sie odnależć, w tym toskycznych zachowaniach...
            • ditchdoc Re: Rozstaliśmy sie, a on wciaż sms'uje 22.09.10, 12:42
              napisalem ci w pierwszym poscie

              jak trzyma kontakt to po to zeby miec cie na odleglosc kutasa, nie urywac kontaktu kompletnie bo wtedy trzeba pracowac od nowa. "Niby jestem ok, staram sie no ale jak zonka nakrzyczy bo smieci nie wyniesione to spotkam sie z zona kolegi wink". Te bzdety o tym ze niby czeka az ty zostawisz swojego mozesz sobie darowac. Jakby chcial byc z toba to bys o tym wiedziala.

              ale wez kurwa kobieto, kolege swojego meza? ;/
              jeszcze z nim o waszym malzenstwie rozmawia ;D, mowie, koles ma taki smiech ze pewnie ciezko mu sie opanowac.
      • marg85 Re: Rozstaliśmy sie, a on wciaż sms'uje 23.09.10, 23:41
        jak zwykle komentarz trafny , mi to tez sie od razu na mysl nasunelo
        ja bym mu jakiegos psikusa zrobila , ze sie rozwodze i ze powiem zonie ciekawe co wtedy by zrobil
      • daria_nowak Re: Rozstaliśmy sie, a on wciaż sms'uje 24.09.10, 13:20
        Poczytałam Cię trochę i mam jedna prośbę - zacznij trochę staranniej dobierać słowa. Forma postu też ma znaczenie, więc zacznij o nią dbać.
    • intreeape Re: Rozstaliśmy sie, a on wciaż sms'uje 22.09.10, 21:02
      Bo raz mysli ze jest naprawde super facetem i wtedy z toba zrywa, nie odzywa sie, a innym razem mu ego spada na dno i wtedy skontaktowanie sie z kims kto sie pokusil na jego urok pomaga
      My kupujemy ladna sukienke zeby sobie poprawic humor i nacieszyc sie uwaga i glodnymi spojrzeniami mezczyzn
      Panowie zeby sie dobrze poczuc musza sprawdzic czy jeszcze moga kogos zaciagnac do lozka kiedy latka mijaja
      A przynajmniej taki jak ten wybranek twoj (twojej kolezanki i jeszcze pewnie sporej grupy innych)
      • bosanova77 ... 24.09.10, 13:41
        To też trop.
    • lu_bella Re: Rozstaliśmy sie, a on wciaż sms'uje 23.09.10, 08:51
      W co pogrywa ?
      Jak się rozwiedziesz będziesz łatwiejszym łupem. A i ryzyko o 50% mniejsze uncertain
      • bosanova77 Do lu_bella 23.09.10, 09:20
        Lu_bella, masz racje, też tak to sobie wczoraj wytłumaczylam.
        On zapewne myśli: dopóki moge,to sobie bede tkwił przy żonie:obiady,dostep do dzieci,dobra opinia na miescie i w pracy.Z kochanka byc nie chce, bo mnie ktos przylapie,i sprawa sie rypnie.Wiec bede ją podgrzewał, jak kotleta na patelni, i lekko naciskał,żeby to ona zrobiła pierwszy krok.A wtedy: albo bede mial lepszy dostep do niej,bo bedzie sama, bede ją posuwał,bez myśli,że robie to z kumpla żoną, a moja żona...i tu mu sie chyba koncepcja urywa, bo placenie alimentów na dwoje dzieci, to spory wydatek, nawet jak sie dobrze zarabia (a kokosow nie ma).
        Takze ja daje na passs.Na sms odpisuje,ale pytaniem na pytanie: a co u ciebie?Nadal z żoną???
        niech on pierwszy cos postanowi, to potem ja bede "grymasić" i nosem krecic.
        Dziekuje za wipsy
        • iwoszka.0 Re: Do lu_bella 03.10.10, 20:42
          Myślę, że dążycie do różnych celów. Dla Ciebie dobry zwiwzek to zwiazek formalny i publicznie uznany, dla niego dobry zwiazek to związek pełen emocji. Kobieta szuka faceta, by mieć męża, facet znajduje żonę, by mieć kobietę. Problem zaczyna się wtedy, gdy facet znalazła kobietę, z która jest mu dobrze, a jej dobrze z nim. Tylko on nie bardzo chce iść o krok dalej. Ona z kolei nie potrafi stac w miejscu. Jemu formalizacja nie jest potrzebna, ona nie potrafi funkjcnować w dobrym, ale nieformalnym zwiazku. On oddziela miłość od zwiazku formalnego, dla niej to jedno i to samo. Przynajmniej jako osiągalny cel.
          Co z tego wynika na przyszłość? Mozecie poddać się, wracając do starych, niesatysfakcjonujacych, coraz bardzije martwych układów. Wmawiać sobie, że tak trzeba dla dobra waszych rodzin. Możecie grać na krawedzi ryzyka i byc dalej ze sobą, z pełną świadomością, że jest to jedyna ścieżka, na której mozna godzic własne potrzeby ze zobowiązaniami wobec formalnych rodzin. To obszar bardzo osobistych wyborów, z ktorch zaden nie jest do końca dobry, w kazdym pojawia się coś za coś. W kazdym razie nie powinnaś o tym facecie myśleć źle. On tylko mysli inaczej.
          • bosanova77 Do Iwoszki 04.10.10, 18:00
            Iwoszko, dziekuje ci bardzo. Bardzo madrze napisane, przeczytam to sobie kilka razy, aby w całości poją to co napisalas. Bardzo to madre...
            Jestem po 1267 rozmowie z nim. Wciaż są sms, raz w tygodniu, z pytaniem co słychać i stwoerdzeniem,że w jego małżenstwie nie jest dobrze.
            I na dzień dzisiejszy wiem tyle,że nie ejst na tyle tragicznie, aby spakować sie i wyjść.Pozatym...nie stać go finasowo na to.Po drugie, choć tego mi nie pisze, czuje,że nie kocha mnie na tyle,aby aż tak zaryzykować.
            podobnie u mnie.Meża kocham, nie ne tyle mocno,aby zapomnieć o tamtym, ale nie na tyle mało, aby spakowac sie i wyjśc z domu. Pozatym - też mnie nie stać finasowo narazie na to.
            Narazie to wiem tyle,że albo to sie rozejdzie po kosciach, sms staną sie coraz to krótsze, coraz to rzadsze, albo - stanie soe COS, nie wiem co, ale...
            Narazie jest stagnacja, cisza... na sms nie czekam, ale jak przychodzi to, czuje nadal to mile uczucie...
            Moxe jestem głupia, może naiwana, zawsze bylam poukladana, zasadnicza, wywaxona i prawie idealna, to jedyna głupota, szalenstwo jakie zrob^lam w swym pokladanym xyciu.Ale - warto było...
            Nie wiem czy to jest miłóśc...nie wiem nic...czasem ma xal do niego, że nie idzie do mojego męxa, nie powie mu, czasem mam żal, do niego, że nie zostawi mnie w spokoju, ale wiem, że bez tych sms, bylabym zalamana...
    • deodyma Re: Rozstaliśmy sie, a on wciaż sms'uje 12.10.10, 10:43
      jezu, jak dzieci...
      dorosla baba a nie wie, ze chlopu zalezy na jej dupie i niczym wiecej.
      Wasi partnerzy powinni kopnac Was w dupe, spikniecie sie wtedy na dobre i mozecie seksic do woli.
      • any.key Re: Rozstaliśmy sie, a on wciaż sms'uje 14.10.10, 18:35
        Nic dodać nic ująć....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka