Dodaj do ulubionych

zdrada zony pomocy

24.06.11, 17:22
Zacznę może od początku jestem z zoną po ślubie 15 lat mamy dwóch cudownych synów niedawno przyłapałem zonę jak miała drugi telefon komórkowy, o którym nie wiedziałem a z którego wysyłała esemesy do nieznanego mi mężczyzny jak potem sprawdziłem trwało to ponad pół roku tych esemesów wysyłała około 2500 tyś miesięcznie były to głównie sprośne wiadomości bardzo kocham moją zonę po rozmowie z nią przyznała się ze spotykała się z nim potajemnie w pobliskim parku żeby się całować i obmacywać twierdzi ze z nim nie uprawiała seksu i ze z nim zerwie ze tylko mnie kocha a tam to to było tylko Zauroczenie Chciałbym jej wierzyć, ale jest mi bardzo trudno mam przed oczami tylko te obrazy jak ona się z nim całuje albo cos gorszego bardzo proszę o pomoc jak myślicie mówi ona prawdę czy mogę jej wierzyć i jak ja mam z tym sobie poradzić, bo cały czas teraz mam obsesje na tym punkcie i cały czas ją kontroluje boje się ze mogę od tego zwariować
Obserwuj wątek
    • 1-czort-1 Re: zdrada zony pomocy 24.06.11, 19:53
      trzeba zadac sobie pytanie
      - dlaczego tak robiła
      najwazniejsza jest rozmowa, taka prawdziwa bez wyrzutów ponieważ tylko taką rozmowa mozna osiągnąć kompromis.

      W małzeństwie najwazniejsze sa kompromisy na sytuacje stresogenne.

      Czyli rozmowa, rozmowa , rozmowa i zaraz po tym ofiarowanie poczucie bezpieczeńwtwa i poczucie wartości.
      Post jest napisany chaotycznie wiec jakakolwiek rada jest mało obiektywna, ponieważ opisujesz swoja wersję.
      • freedeedee Re: zdrada zony pomocy 27.06.11, 14:43
        Jestem kobietą, ale jakby ktos robil mnie tak w **uja to bym wywalia z domu, chociazby po to zeby natraszyc i zoobaczyc czy nie poleci do tamtego
    • perrier Re: zdrada zony pomocy 30.06.11, 15:15
      Zona Cie zdradzila, oszukala, oklamala i gdybys ja nie przylapal na tych esemesach to by dalej to robila. Twoja zona byla osoba, ktorej ufales bezgranicznie, a ona to wykorzystala.
      Nie myslala wtedy o tym, ze Cie zrani, ze w koncu sa dzieci i rodzina. Pociagnal ja nowy romans, nowy facet, bo on robil to co Ty juz nie robiles - adorowal ja. Teraz zaluje, zaluje, bo ja przylapales.
      15 lat to duzo. Czy to mozna polozyc na szali po przeciwnej stronie? Na pewno cos ja do tego faceta pchnelo i moze to Ty byles tego powodem, ale nie mozesz jej usprawiedliwiac: to ona macala sie z obcym facetem w parku, nie Ty. Zamiast przyjsc do Ciebie i powiedziec, ze cos jest nie tak, ze trzeba rozmawiac, poszukala sobie "lekarstwa" gdzies indziej.
      Czy Jej mozesz jeszcze zaufac? Chyba nie. Jak? Przeciez nie zapomnisz, nie wymarzesz z wyobrazni. To sa rzeczy, ktorych sie nie da zapomniec.
      Teraz pozostaje po prostu przemyslec sprawe: czy jestes w stanie zyc z taka osoba, z osoba, ktorej juz nie mozesz do konca zaufac? Czy rodzina jest dla Ciebie na tyle wazna, zeby jej nie rozbijac? No i na koniec: czy Ty ja jeszcze kochasz?

      Dla mnie osoba, ktora zdradza, osoba, ktora potrafi odrzucic milosc i rzucic sie w ramiona innego jest po prostu inna, niz ta, ktora sie pokochalo, poslubilo. Cos sie wtedy zmienia na zawsze i nie ma juz powrotu.
      • marcin_rz Re: zdrada zony pomocy 01.07.11, 02:12
        Dodam do tego, że takie romanse są na tyle wciągające, że po pierwszym szoku i wyrzutach sumienia, korzystając z pierwszej okazji, twoja żona kupi sobie nowy tel komórkowy i ....będzie bardziej uważna. To już siedzi w głowie. Albo przywykniesz do nowych relacji i na otarcie łez znajdziesz sobie przyjaciółkę, albo będziesz świrował przy każdym jej wyjściu.
        • madisia Re: zdrada zony pomocy 06.07.11, 21:45
          coś w tym jest ... to wciąga
    • tramp7485 Re: zdrada zony pomocy 02.03.22, 10:58
      ....Miłość Ci wszystko wybaczy.....Wzorowe małżeństwo powinno być pozbawione nie uleczalnej choroby---ZAZDROŚĆ.Dziwne,że wiele mężów widzi normalność jak spotyka się z innymi Paniami,przyjaciółkami żony,a jak coś podejrzewa w rewanżu potrafi ubliżać,straszyć rozwodem,a są przypadki że tracą życi i ukochana żona i jej przyjaciel----fuj to jest okropne.Natomiast ja ze swoją żoną jesteśmy tolerancyjni potrafimy rozmawiać bez konfliktowo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka