adsa_21
04.03.12, 21:16
W skrócie. 3 miesiące temu poznałam mężczyznę. Nie ukrywał że jest żonaty, ale o żonie niewiele mówił, ja też się nie pytałam. Nie ma dzieci. Jest 3 lata po ślubie.Już na pierwszym spotkaniu coś zaiskrzyło,trzymał mnie za rękę. Od tamtej chwili widzieliśmy się 5 razy,nie było seksu. Na ostatnim spotkaniu się całowaliśmy,widziałam ogień i pożądanie w jego oczach.Rozmawiamy codziennie,bez przerwy jesteśmy w kontakcie,potrafimy śmiac sie i żartowac godzinami. Przywykłam do niego,nie potrafię sobie wyobrazic dnia bez niego. Chyba wpadłam po uszy.Co robic?Jak ta znajomośc dalej może się potoczyc?