jamala77
24.05.12, 16:32
Zacznę od tego,ja mam męża on jest sam. Dość długo namawiał mnie na spotkanie,wkońcu sie zgodziłam...i wiadomo jak było dalej.Spotykamy się od kilku tygodni.Na początku niemal codziennie. W tym tygodniu spotkalismy sie dwa razy,pierwszego dnia było wszystko w porządku. Drugiego dnia też.Nie było seksu,przytulanek,po prostu spędziliśmy razem czas, on zachowywał się i traktował mnie jak zwykle. I po tamtym dniu cisza. W sieci jak jest odpowiada pólsłówkami,albo wogóle znika jak sie pojawię i nie odezwę pierwsza. Dzisiaj mija ostatni dzien kiedy mozemy się widziec w tym tygodniu i nadal cisza. Mówił mi,ze kiedy nie będę miała ochoty sie z nim spotykac już,mam mu to po prostu powiedzieć i ja oczekuję tego samego. A nie takiej olewki. Zastanawia mnie to,ze nic nie zapowiadało tego ze cos sie popsuje,to stało sie z dnia na dzień. Wiem,że najprościej zapytać wprost o co chodzi,niż czekać.Ale nie mam jak,moge jedynie sms wysłać.Tylko czy wypada?