Drogie Panie. czemu tak skwapliwie i nieustannie staracie się nawzajem obrażać?
Czemu żony atakują kochanki że puszczalskie, ze głupie, że rozbijają rodzinę a kochanki nazywają żony tłustymi garkotłukami co to tylko od prania i wycierania nosa???
Jako była żona i obecna kochanka zastanawiam się co Wam to daje??
przecież ŻONA to kobieta, którą kiedyś (albo nadal) kochał Wasz <<Miś>>prawił jej te wszystkie dyrdymały, które prawi wam z którą ma dzieci- a ona zajmuje się nim i dziećmi czego Wy nie musicie robić

- powinnyście to docenić. -a za nim padną słowa typu, że on jej nigdy nie kochał albo ,że go w dzieci wrobiła - poczytajcie te posty na tym forum , które mówią o tym co zrobicie jak się Wasz luby dłużej będzie wahał albo zegar biologiczny Wam zabije kurantem...
KOCHANKA to nie kobieta która zamknęła waszego męża w ciasnej klatce i zmusza do seksu, nikt mu pistoletu do skroni nie przystawia żeby chodził z nią do teatru czy kina albo na seks orgię

kochanka to kobieta która wierzy w te dyrdymały którymi i Ciebie kiedyś mamiono a już dobrze wiesz co są warte. Wyślij kwiaty kochance swojego męża! dzięki niej on znowu zaczął ćwiczyć i częściej myje zęby i zaczął sprzątać w domu z poczucia winy- dzięki niej możesz dla siebie wyłuskać dzień wolny- On już dawno nie był tak zgodny...
Podsumowując- kobietki! Nie kłóćmy się! Wszak jesteśmy takie same!