Kochanko_idealna. Jako że prezentujesz idealne podejście do romansu, a wątek przewija się w wielu ostatnio założonych postach - doradź wszystkim dziewczynom - kochankom. Jak rozdzielić romans od swojego życia? Jak poprzestawiać sobie w głowie, że to ma być tylko bonus, a nie treść życia? Że ten facet jest tylko miłą odskocznią, a nie kandydatem na stały związek? Jak Ty to zrobiłaś, że koncentrujesz się na tu i teraz, na życiu z mężem i rodziną, czerpiesz z tego radość, nie katujesz się całodobowym myśleniem o nieosiągalnym kochanku? Takie ABC idealnej kochanki