zillo
06.01.06, 22:31
We wrześniu ub. roku nocowałem w Chatce Puchatka, jak zwykle na wspaniałej
puchatkowej glebie, bo schronisko na nocleg zarezerwowała grupa studentów,
bardzo sympatycznych i turystycznie rozśpiewanych, ale nikt z nich nie
wiedział kim jast Lutek, chyba trochę wstyd.