Dodaj do ulubionych

w bieszczady na rowerach

27.05.06, 13:15
Planuje w te wakacje pojezdzic troche na jednosladzie po bieszczadach. NIe
bylam jeszcze nigdy na takim wypadzie w bieszczadach i nie bardzo sie
orientuje gdzie najlepiej sie zatrzymac by miec dobra baze wyadowa na rowerowe
przejazdzki. interesuja mnie trasy amatorskie takie lajtowe i przyjemne.
Mozecie mi polecic jakas miejscowosc na taka baze z ktorej to bedzie wiele
sciezek rowerowych. Nie chce wiekszosci czasu przeznaczac na samochowe dojazdy
do tras:) pozdrowiam
Obserwuj wątek
    • wkondor Re: w bieszczady na rowerach 28.05.06, 11:07
      Jeżeli liczysz na typowe ścieżki rowerowe,to ich tu nie znajdziesz.Ale bruki i
      wiele leśnych dróg,to jest ich sporo. Najważniejsze aby trafić na dobrą pogodę
      żeby z błotem się nie mierzyć.Jeżeli chodzi o bazę wypadową to w każdej
      miejscowości od Soliny począwszy przez całe pasmo Bieszczad,kończąc na
      Ustrzykach dolnych można znaleźć tereny gdzie rowerem jest gdzie
      pokręcić.Proponuję Cisnę Ustrzyki D lub Komańczę.Jest tam wiele tras dla
      wytrawnych jak i mniej zaawansowanych cyklistów.Mimo wszystko musisz się liczyć
      z tym że gór jest sporo i teren nie najłatwiejszy.
      www.bdpn.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=63&Itemid=55&lang=pl
      • koontrowersyjna Re: w bieszczady na rowerach 28.05.06, 16:22
        W sumie to na typowe sciezki rowerowe nie liczylam :] mialam przyjemnosc
        jezdzenia troche po beskidzie slaskim ( okolice Ustronia i Wisly - Rownica, Trzy
        Kopce, Kubalonka, Czarna i Biala Wisla) i teraz chcialam sprawdzic sie w
        Bieszczadach, ale z tego co wyczytalam na stronie, do ktorej link zamiesciles,
        to musze sie przygotowac tez na mnogosc pieszych podejsc;) i w sumie zastanawiam
        sie czy wobec tego jest sens w ogole zabierania jednoslada.. czy moze lepiej
        "postawic (sie) na nogi :)"
        • wkondor Re: w bieszczady na rowerach 28.05.06, 18:39
          Nie chciałem Cię nastraszyć.Wręcz przeciwnie.Rower koniecznie zabierz ze sobą,a
          na pewno nie pożałujesz.Zawsze można ustalić trasę tak aby te większe górki ominąć.
          Jeżeli przyjedziesz na parę dni to zawsze można w jeden dzień pojeździć na
          rowerze,a na drugi,gdzieś na szlak się piechotą się wybrać.
          Podrzucam jeszcze jedną stronkę.Zapoznaj się z nią ,a jak przyjedziesz to się
          tam wybierzesz.
          epodkarpacie.com/index.php?page=guide&main_guide_id=31
          • koontrowersyjna Re: w bieszczady na rowerach 29.05.06, 10:09
            heh absolutnie mnie nie nastraszyles:) po prostu pojawily sie obawy, ze bede
            musiala gdzies rower zostawiac, dochodzic pieszo dalej i po niego wracac.
            Alee... widze ze sa tez opracowanie trasy wylacznie rowerowe wiec wszystko jasne
            :D Dzieki za pomoc i pozdrawiam.
            Aaaa i jeszcze jedno pytanko.. czy jest szansa ze w czerwcu znajde jakas kwatere
            dwuosobowa na sierpien/ wrzesien? Czy wszystko juz dawno bedzie zajete?
            • wkondor Re: w bieszczady na rowerach 29.05.06, 20:39
              Miałem pisać jeszcze o wilkach,ale jak widzę to i tak byś się ich nie bała więc
              nie będę.
              Z moich wieloletnich obserwacji mogę powiedzieć że miesiąc sierpień jest mniej
              oblegany niż lipiec.Dlatego też lepiej będzie właśnie na sierpień się nastawić.
              Myślę że nie będziesz miała kłopotu z rezerwacją tych dwóch miejsc.Gdyby jednak
              to nastąpiło to zawsze można gdzieś w kopce siana przenocować z pięknym widokiem
              na gwiaździste niebo.Nie mogę znaleźć tej stronki,gdzie ktoś kiedyś na fotce
              uwiecznił swój (nocleg pod gwiazdami) w Bieszczadach.

              fundacja.bieszczady.pl/index.php/programy_fundacji/zielony_rower
              Jak tu raz zawitacie to będziecie powracać w kolejnych latach.Tras jest sporo.
              • koontrowersyjna Re: w bieszczady na rowerach 30.05.06, 12:40
                No o wilkach czytalam na stronce i bardzo mnie to ucieszylo :D moze mnie nie
                zjedza :P a z checia sobie na nie popatrze. W Bieszczadach juz bylam ale to byly
                wycieczki szkolne i w sumie lajtowe szlaki (i tylko jedna zmija na nodze
                przewodnika :P) ale juz sie nie moge doczekac zeby tam pojechac. po 4 seznach z
                rzedu spedzonych w Tatrach mila bedzie taka odmiana. Pozdrawiam :)
                • wkondor Re: w bieszczady na rowerach 30.05.06, 20:29
                  W takim razie już troszeczkę znasz specyfikę Bieszczadów.Jednak chodzenie po
                  szlakach to coś innego,a niżeli kręcenie młynka na swoim rowerze podczas
                  pokonywania podjazdów.Rower jest o tyle lepszy od łażenia piechotą że w tym
                  samym czasie możemy pokonać o wiele dłuższy dystans.
                  Różnica między Tatrami,a Bieszczadami jest znacząca.W Tatry przyjeżdżają tłumy,a
                  Bieszczadzkie szlaki te mniej "lajtowe" jak piszesz są puste.Co kto lubi jeden
                  gwar,a drugi ciszę.Do czasu przyjazdu macie jeszcze czas więc jak lubicie rower
                  to o odpowiednią kondycję musicie zadbać.
                  Z tymi wilkami to nigdy nie wiadomo.Zanim go zobaczysz on może już być blisko
                  Ciebie,a tego Ci nie życzę.
                  rowery.bieszczady.info.pl/
                  • wobo1704 Re: w bieszczady na rowerach 01.06.06, 12:55
                    Wilk boi się człowieka.
                    Straszenie sie nawzajem wilkami to przyjemna zabawa, ale tylko zabawa.
                    Ja rowerem zjeżdziłem część Bieszczad na zachód od Cisnej. Tam jest najwięcej
                    scieżek, szutrówek o łagodnych nachyleniach. Część z tych tras jest oznakowana
                    jako ścieżki rowerowe.
                    W Bieszczady przyjeżdżam z Warszawy; zaczynam zawsze od Zagórza. Dalej-
                    wystarczy popatrec na mapę. Czasami trzeba rower pchać; ale niezbyt często.
                    Jeżeli poradziłaś sobie w Beskidzie Śląskim to w tej części Bieszczad będzie
                    łatwiej.
                    Pytanie: skoro wybierasz się rowerem to nie ma przeciez żadnego problemu z
                    namiotem.
                    Ps.Pozdrów ode mnie (gdy tam znowu będziesz) Beskid Śląski. To są moje górki.
                    Pozdrowienia
                    wobo

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka