Dodaj do ulubionych

czlowiek przyszlosci

IP: 207.111.14.* 08.02.02, 20:36
Ewolucja, wiemy wszyscy czym jest.
Wspolczesny Homo ewoluowal setki tysiecy lat zanim zaczal malowac na scianach jaskin i uzywac
obrabiane narzedzia. Pozniej bylo kolo, itd.
Od strony biologicznej, zaklada sie, ze wspolczesny H. byl calkowicie uksztaltowany jako gatunek juz
przynajmniej 100 tys lat temu.

Ewolucja jest procesem ciaglym i niektorzy nawet powiadaja, ze to co juz nie ewoluuje musi zginac.
Jak z tego punktu widzenia wyglada przyszlosc naszego gatunku, czy my sie zmieniamy czy stoimy w
miejscu? W jakim kierunku pojdzie nasza ewolucja od tego momentu?

...zapraszam do myslenia

kpsting
Obserwuj wątek
    • Gość: kpsting Re: czlowiek przyszlosci IP: 207.111.14.* 11.02.02, 21:56
      Oooo... jak widze zdania sa podzielone, to dobrze, wysmienicie.

      www.observer.co.uk/international/story/0,6903,644002,00.html
      • Gość: Stefan Re: czlowiek przyszlosci IP: *.zaspa.gda.pl 11.02.02, 23:32
        kpsting:
        > Oooo... jak widze zdania sa podzielone, to dobrze, wysmienicie.

        W niektorych regionach Rosji jest zwyczaj, ze zapraszac do jedzenia albo picia
        nalezy trzy razy
    • Gość: sap. Re: czlowiek przyszlosci IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.02.02, 22:23
      Serdecznie witam. temat piekny, ale...
      Gość portalu: kpsting napisał(a):

      > Ewolucja, wiemy wszyscy czym jest.
      Chyba jednak nie. Zastanawia mnie, ze mysl techniczna idzie do przodu. Teraz, co prawda w USA duzo bardziej niz
      w Europie (podobno), ale moze USA stoja wyzej ewolucyjnie.
      Co to jest ewolucja, skoro w tym samym roku, rodzi sie jakis swiatly geniusz -i przyszly Einstein i taki, co
      prymitywnym narzedziem uzywanym przed 100tysiacam i(?) lat, tak dla jaj, pozbawia przyszlego geniusza zycia?
      Ja niestety nie mam pojecia, co to jest ewolucja. Szczerze Ci zazdroszcze, skoro wiesz.
      Serdecznie pozdrawiam i zycze owocnej dyskusji.
      Sapiezanka
      > Wspolczesny Homo ewoluowal setki tysiecy lat zanim zaczal malowac na scianach j
      > askin i uzywac
      > obrabiane narzedzia. Pozniej bylo kolo, itd.
      > Od strony biologicznej, zaklada sie, ze wspolczesny H. byl calkowicie uksztalto
      > wany jako gatunek juz
      > przynajmniej 100 tys lat temu.
      >
      > Ewolucja jest procesem ciaglym i niektorzy nawet powiadaja, ze to co juz nie ew
      > oluuje musi zginac.
      > Jak z tego punktu widzenia wyglada przyszlosc naszego gatunku, czy my sie zmien
      > iamy czy stoimy w
      > miejscu? W jakim kierunku pojdzie nasza ewolucja od tego momentu?
      >
      > ...zapraszam do myslenia
      >
      > kpsting

      • Gość: +++ignor Re: czlowiek przyszlosci IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.02.02, 02:27
        WITAM!

        MOJE PRZYCZYNKI WIELKIMI LITERAMI


        Gość portalu: sap. napisał(a):

        > Serdecznie witam. temat piekny, ale...
        > Gość portalu: kpsting napisał(a):
        >
        > > Ewolucja, wiemy wszyscy czym jest.
        > Chyba jednak nie. Zastanawia mnie, ze mysl techniczna idzie do przodu. Teraz, c
        > o prawda w USA duzo bardziej niz
        > w Europie (podobno), ale moze USA stoja wyzej ewolucyjnie.
        > Co to jest ewolucja, skoro w tym samym roku, rodzi sie jakis swiatly geniusz -i
        > przyszly Einstein i taki, co
        > prymitywnym narzedziem uzywanym przed 100tysiacam i(?) lat, tak dla jaj, pozbaw
        > ia przyszlego geniusza zycia?
        A JEŚLI NARODZI SIE GENIUSZ, CO ZBUDUJE BOMBĘ WODOROWĄ I PRZY JEJ POMOCY
        WYNISZCZY WSZYSTKICH ZWOLENNIKÓW DARWINIZMU
        TO CZY EWOLUCJA BĘDZIE TRWAŁA NADAL
        CZY DARWINIZM PRZETRWA BEZ DARWINISTÓW
        > Ja niestety nie mam pojecia, co to jest ewolucja. Szczerze Ci zazdroszcze, skor
        > o wiesz.
        > Serdecznie pozdrawiam i zycze owocnej dyskusji.
        > Sapiezanka
        > > Wspolczesny Homo ewoluowal setki tysiecy lat zanim zaczal malowac na scian
        > ach j
        > > askin i uzywac
        > > obrabiane narzedzia.
        MYŚLĘ, ŻE CZŁOWEIK PRZYSZŁOŚCI BĘDZIE TAK SAMO MALOWAŁ GRAFFITI NA SCIANACH
        PRZYSZLYCH GWIAZDOLOTÓW

        CZYTAŁAŚ LEMA?

        KOCHAŁEM CIĘ NAD ŻYCIE NA TYM METEORYCIE

        TO Z RYSUNKÓW NASKALNYCH PRZYSZŁOŚCI...
        Pozniej bylo kolo, itd.
        > > Od strony biologicznej, zaklada sie, ze wspolczesny H. byl calkowicie uksz
        > talto
        > > wany jako gatunek juz
        > > przynajmniej 100 tys lat temu.
        > >
        TAK DAWNO?
        A KTÓRY H..?
        > > Ewolucja jest procesem ciaglym i niektorzy nawet powiadaja, ze to co juz n
        > ie ew
        > > oluuje musi zginac.
        WŁAŚNIE TO SAMO MÓWIĘ EWOLUCJONISTOM BY EWOLUOWALI A ONI NIC TYLKO TEN ICH DOBÓR
        NATURALNY...
        > > Jak z tego punktu widzenia wyglada przyszlosc naszego gatunku, czy my sie
        > zmien
        > > iamy czy stoimy w
        > > miejscu?
        ZOBACZ STRONY www. marssociety.pl
        ONI JUŻ WIEDZĄ JAK BĘDZIE EWOLUOWAĆ MARSJAŃSKA ATMOSFERA I MARSJAŃSKIE ROŚLINY
        W jakim kierunku pojdzie nasza ewolucja od tego momentu?
        > >
        BĘDZIEMY MARSJANAMI
        JAPOŃCE WSZCZEPIĄ CHLOROFIL I BEDZIESZ MIAŁA SEXOWNE ZIELONE ZABARWIENIE CERY
        > > ...zapraszam do myslenia
        > >
        MICHAELOWI JACKSONOWI NAJWYRAŹNIEJ NIE UDALA SIĘ EWOLUCJA, ALE MOŻE GDYBY
        POCZEKAŁ ZE 100 TYS LAT BYŁBY SIE UPODOBNIŁ DO DIANY ROSS
        > > kpsting
        >

        POZDRAWIAM!

        IGNORANT
        +++
        • innppp Czlowiek lisciasty 15.02.02, 11:40
          Mysle, ze czlowiek przyszlosci nie bedzie lisciasty,
          bo zuzywa tyle energii, ze musialby miec powierzchnie
          rozmiarow kortu tenisowego zeby sie wyzywic
          z popoludniowego blasku slonca.
          Pozdrawiam
    • innppp Re: czlowiek przyszlosci 15.02.02, 11:31
      Hej, jak szalec to szalec.

      Mysle, ze w ciagu ostatnich setek (tysiecy) lat
      populacja czlowieka
      raczej malo sie zmienia genetycznie. Jesli juz, to
      raczej przybywa nowych
      genow. W szczegolnosci, ponoc w Afryce jest znacznie
      wieksza rozmaitosc
      genow czlowieka, niz w calej reszcie swiata razem
      wzietej.

      Widze 2 ciekawe problemy, ciekaw jestem Waszej opinii
      na ich temat:

      1) Mozliwosc bezposredniego wplywania czlowieka na
      genom potomstwa.
      Jesli ta technologia zacznie byc kiedys stosowana, to
      moze doprowadzic do
      wielkiej niestabilnosci i wytworzenia mnostwa
      najdziwaczniejszych
      gatunkow (pewien pisarz juz to dawno opisywal...)

      2) Rosnaca koncentracja srodkow materialnych,
      technologicznych
      i informacyjnych w rekach malego odsetka populacji, w
      zestawieniu
      z rosnacym przeludnieniem swiata, napawa mnie
      niepokojem,
      ze w obliczu jakiegos powaznego kryzysu, ktos postanowi
      zrobic sobie
      wiecej "Lebensraum" - subtelnie - nie duszac gazem
      tylko np.
      powodujac bezplodnosc za pomoca jakiegos sprytnego
      wiruska...
      Szansa takiego zdarzenia jest minimalna, ale wystarczy,
      ze stanie
      sie raz, zeby zmienic losy calego gatunku.

      A najbardziej prawdopodobna prognoza, dotyczaca
      przyszlosci
      czlowieka jest, ze go wcale nie bedzie.


      Pozdrawiam serdecznie
      • Gość: +++ignor Re: czlowiek przyszlosci IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.04.02, 23:55
        innppp napisał(a):

        > Hej, jak szalec to szalec.
        >
        > Mysle, ze w ciagu ostatnich setek (tysiecy) lat
        > populacja czlowieka
        > raczej malo sie zmienia genetycznie. Jesli juz, to
        > raczej przybywa nowych
        > genow. W szczegolnosci, ponoc w Afryce jest znacznie
        > wieksza rozmaitosc
        > genow czlowieka, niz w calej reszcie swiata razem
        > wzietej.

        +++IGNORANT: Jasne! Od dawna należy skończyć z konserwatyzmam i ksenofobią w
        genomach...

        >> Widze 2 ciekawe problemy, ciekaw jestem Waszej opinii
        > na ich temat:
        >
        > 1) Mozliwosc bezposredniego wplywania czlowieka na
        > genom potomstwa.
        > Jesli ta technologia zacznie byc kiedys stosowana, to
        > moze doprowadzic do
        > wielkiej niestabilnosci i wytworzenia mnostwa
        > najdziwaczniejszych
        > gatunkow (pewien pisarz juz to dawno opisywal...)
        >

        +++IGNORANT: Czy wyobrasz sobie już..? Czy czujesz ten uroczy doyk Twojej
        prawnuczki, co Cię obejmuje przytula sie dziadka "zielonymi listeczkami"...
        Jakież to romantyczne..?

        > 2) Rosnaca koncentracja srodkow materialnych,
        > technologicznych
        > i informacyjnych w rekach malego odsetka populacji, w
        > zestawieniu
        > z rosnacym przeludnieniem swiata, napawa mnie
        > niepokojem,
        > ze w obliczu jakiegos powaznego kryzysu, ktos postanowi
        > zrobic sobie
        > wiecej "Lebensraum" - subtelnie - nie duszac gazem
        > tylko np.
        > powodujac bezplodnosc za pomoca jakiegos sprytnego
        > wiruska...
        > Szansa takiego zdarzenia jest minimalna, ale wystarczy,
        > ze stanie
        > sie raz, zeby zmienic losy calego gatunku.

        +++IGNORANT: Czytam właśnie: " Jasniej niż tysiąc słońc"... i Ciebie, łezka się w
        oku kręci za naszą poczciwą...
        >
        > A najbardziej prawdopodobna prognoza, dotyczaca
        > przyszlosci
        > czlowieka jest, ze go wcale nie bedzie.

        +++IGNORANT: W to nie wierzę.., bo podobno katastrofę przetrafają najmniej
        sympatyczne gatunki: komary, karaluchy, szczury i... my?
        >
        >
        > Pozdrawiam serdecznie

    • Gość: Futurman dlatego klonowanie jest jedynym wyjściem LUDZKOŚCI IP: *.ceti.pl 08.04.02, 23:09
      KLONOWANIE JEST JEDYNYM WYJŚCIEM LUDZKOŚCI.OBECNIE PRAWNIE NIEMA SELEKCJI
      NATURALNEJ.

      JEŚLI MY NIE BĘDZIEMY KLONOWAĆ ZROBIĄ TO ZA NAS CHINY ITP.
      JEŚLI SELEKCJA JEST OGRANICZONA PRZEZ ROZWÓJ MEDYCYNY I OPIEKI ZDROWOTNEJ TO
      PRZEŻYWAJĄ JEDNOSTKI NAJSŁABSZE Z LEKKIMI WADAMI, KTÓRE SĄ
      UTRWALANE W NASTĘPNYCH POKOLENIACH. W TEN SPOSÓB LUDZKOŚĆ SIĘ DEGENERUJE I
      OSŁABIA.DLATEGO POWINNO SIĘ KLONOWAĆ OSOBY ZMARŁE I ŻYJACE WCZEŚNIEJ ULEPSZAJĄC
      GENETYCZNIE W CELU WYELIMINOWANIA RAZ NA ZAWSZE CHORÓB GENETYCZNYCH.ELIMINOWAĆ
      SIĘ POWINNO TYLKO GENY PREDYSPONUJACE LUB DETERMINUJĄCE CHOROBY A NIE INNE
      LUDZKIE CECHY.KLONOWAĆ POWINNO SIĘ TYLKO PRZEZ JEDNO LUB DWA POKOLENIA.obecnie
      znanych jest około 7000chorób genetycznych.w ten sposób można by je
      wyeliminować raz na zawsze.

      NIEUCZCIWA PRASA STRASZY DR.FRANKENSTEINEM POTO ABY PRZYCIĄGNĄĆ CZYTELNIKÓW W
      TYM ROZHISTERYZOWANE,NIEDOINFORMOWANE PANIENKI Z GREENPEACE.
      DZIĘKI TEMU KLONOWANIE 90% LUDZI KOJARZY SIĘ Z CZYMŚ ZŁYM,NIELUDZKIM.
      NIE POSTULUJĘ WPROWADZENIA CHOREJ I PRYMITYWNEJ EUGENIKI W STYLU ADOLFA H.
      (NIEBIESKOOCY MIĘŚNIACY PANAMI A RESZTA DO GAZU)LECZ KONTROLOWANE PRZEZ PAŃSTWO
      LEGALNE USUWANIE CHORÓB GENETYCZNYCH(INWESTYCJA TAKA ZWRÓCI SIĘ PAŃSTWU KTÓRE
      BEDZIE COŚ TAKIEGO REFUNDOWAĆ)TRZEBA PAMIĘTAĆ ŻEBY ZACHOWAĆ TE CECHY KTÓRE MOGĄ
      BYĆ U CHOREGO LUB JEGO POTOMSTWA ZALETAMI JESZCZE NIEODKRYTYMI. NIEDAJMY SIĘ
      PONIEŚĆ EMOCJOM . JEŚLI PAŃSTWA TEGO NIE ZALEGALIZUJĄ,ZROBIĄ TO PAŃSTWA
      BIEDNE,A LUDZIE PODZIELĄ SIĘ NA 2 RASY:ULEPSZONYCH GENETYCZNIE BOGACZY
      PANUJĄCYCH ŻYJĄCYCH 300 LAT I BIEDNIEJSZYCH ,NORMALNYCH LUDZI Z
      CHOROBAMI,ŻYJĄCYCH 75 LAT.NIECHODZI TU O BARIERY ETYCZNE.NAJPIERW ZASTANÓWCIE
      SIĘ CZY CZASEM NIE TWORZYCIE SOBIE BARIER ETYCZNYCH WYNIKAJĄCYCH Z
      NIEDOINFORMOWANIA I EMOCII PODSYCANYCH PRZEZ RZĄDNYCH POPULARNOŚCI DZIENNIKARZY.
      • Gość: +++ignor Re: dlatego klonowanie jest jedynym wyjściem LUDZKOŚCI IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.04.02, 23:58
        Witam!

        To się klonuj sam...

        Bo mnie jeszcze wiele przyjemności sprawia tradycyjny sposób rozmnażania...

        Pozdrawiam!

        Ignorant
        +++

    • lisa2 Re: czlowiek przyszlosci 08.04.02, 23:56
      Powiedzcie mi, jaka jest średnia długość życia na poszczególnych kontynentach?
      Czy były robione takie statystyki?

      lisa2
      • Gość: Alex Re: czlowiek przyszlosci IP: 193.0.117.* 09.04.02, 10:32
        Oczywiście są, ale one tylko zafałszowuja obraz. To jak z dochodem na jednego
        mieszkańca w pewnym państewku. Król ma 18 tys. dolarów dochodu na osobę a 1800
        pozostałych 1 dolar. Średnia wychodzi 10.
        Świata na szczęście nie grozi już przeludnienie. Wszyskie statystyki pokazują,
        że populacja ludzka osiągnełą już praktycznie szczyt. Wszędzie spada liczba
        dzieci przypadających na jedną kobietę. W XXI w. problemem będzie starzenie się
        społeczeńśtw najpierw bogatych, a potem biednych
        • Gość: Stefan Re: czlowiek przyszlosci IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 09.04.02, 11:40
          Alex:
          > W XXI w. problemem będzie starzenie się społeczeńśtw

          A dlaczego to ma byc problem? To znaczy moze i ladniej jest na swiecie, jesli
          dookola jest mnostwo mlodych dziewczyn a nie same matrony, ale gdyby glownym
          problemem bylo patrzenie, to mozna go lagodzic na przyklad plakatami lub
          pomnikami (moga byc kolorowe i jak zywe).

          Czesto mowi sie, ze w starym spoleczenstwie czlowiek w wieku produkcyjnym ma
          wiecej emerytow do utrzymania. Moim zdaniem ten argument trafia w plot. W
          starym spoleczenstwie czlowiek w wieku produkcyjnym ma za to MNIEJ
          nieprodukcyjnych dzieci do utrzymania. Tu tracimy, tam zyskujemy.

          Pozostaje tylko do zbilansowania, co kosztuje pracusia wiecej: dziadunio czy
          pociecha. Latwo jest przynajmniej ustalic, kogo jest wiecej. Zwykle czlowiek
          stanowi obciazenie przez pierwsze 20 lat swojego zycia, potem pracuje przez 40
          lat, potem znowu stanowi obciazenie. Do wieku emerytalnego dozywa powiedzmy 90%
          dwudziestolatkow. Po emeryturze zyja srednio powiedzmy 10 lat. Wobec tego PRZY
          ZEROWYM PRZYROSCIE NATURALNYM jest ich ponad 2-krotnie mniej niz dzieci (Rocznik
          Statystyczny za 1995
          • innppp Re: czlowiek przyszlosci 09.04.02, 13:53
            Mam takie refleksje po przeczytaniu postu Stefan:

            1) Dla tzw. 3-go swiata, ograniczenie liczby dzieci
            jest rzeczywiscie najlepszym wyjsciem, i tak sie
            dzieje.

            2) W krajach bogatych, juz dzis liczba emerytow
            i dzieci jest rowna, a ludzie zyja coraz dluzej;
            Zerowy przyrost naturalny w krajach rozwinietych jest
            osiagany po czesci dzieki rosnacej dlugosci zycia,
            czyli przybywa staruszkow, a dzieci jest
            coraz mniej w proporcji do calosci populacji.
            To ostatnie zjawisko jest zreszta w Polsce
            bardzo wyrazne.

            3) Starzenie sie spoleczenstw mlodych je
            wzbogaca, dopoki sie nie zestarzeja. Co sie jednak
            stanie, jesli kiedys ktos sprobuje odwrocic trend?
            Trzeba bedzie lozyc na staruszkow i na dzieci!
            Jesli obecnie utrzymanie stopy zyciowej jest mozliwe
            dzieki starzeniu sie spoleczenstw, to latwo
            przewidziec, ze zatrzymanie sie starzenia lub
            proba odmlodzenia bedzie wiazalo sie z duzym
            spadkiem stopy zyciowej.

            4) Trzeba pamietac, ze waznym motorem gospodarki
            sa ambicje mlodych ludzi, ktorzy musza wypracowac
            sobie miejsce w zyciu. Stad ich rola dla zamoznosci
            spoleczenstw jest ogromna.

            5) Wychowanie pociech ma to do siebie, ze mobilizuje,
            dostarca bodzcow pozytywnych. Placenie podatkow
            i ZUS-ow na staruszkow - raczej rozjusza.
            A wlasciwa motywacja jest piekielnie istotna.

            6) Postepy medycyny powoduja, ze ludzie zyja coraz
            dluzej i coraz wiecej wydaja na swoje zdrowie
            (tym wiecej im starsi). Np. w USA, wydatki na
            sluzbe zdrowia siegaja ponoc 12% PKB! Tak wiec,
            staruszkowie sa prawdopodobnie drozsi niz
            pociechy.

            7) Wyobrazmy sobie, ze sie (jako spoleczenstwa)
            szczesliwie zestarzejemy, a tu nam drastycznie
            podrozeja zrodla energii. Jaki to bedzie
            mialo skutek?

            Konkluzja: starzenie sie spoleczenstw rozwinietych
            jest problemem. Mysle, ze rozwiazywalnym, ale jednak
            problemem.

            Goraco pozdrawiam
            i.
            • Gość: Stefan Re: czlowiek przyszlosci IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 09.04.02, 16:08
              innppp:
              > W krajach bogatych, juz dzis liczba emerytow i dzieci jest rowna

              Podaje dane za r. 2001 wg
              www.odci.gov/cia/publications/factbook/index.html . Pierwsza liczba --
              ilosc dzieci ponizej 15 lat, druga liczba
              • innppp Re: czlowiek przyszlosci 10.04.02, 14:09
                Gość portalu: Stefan napisał(a):



                > Wniosek: Twoje stwierdzenie o krajach BOGATYCH nie
                jest sluszne, patrz
                > Australiai USA. Raczej trzebaby powiedziec: w
                krajach
                > ZATLOCZONYCH (Europa, Japonia) te
                > liczby sie wyrownuja albo nawet staruszkowie wychodza
                na czolo.

                Przewrotnie dobrana tabelka sprawdzajaca korelacje
                gestosci zaludnienia z "mlodoscia" spoleczenstw:

                kraj.........gestosc lud..........dzieci/staruszkow
                .............[os./km2]
                Indie..........300......................7
                Chiny..........130 .....................3.5
                Francja........110......................1.16
                Szwecja ........20......................1.05



                > Ale nalezaloby
                > uzyc jakichs innych danych, zeby porownywac wieki
                produkcyjne.
                > Mysle, ze kraje
                > bogate spadlyby w tej tabelce nizej, bo okres
                ksztalcenia (przedprodukcyjny)
                > jest w nich dluzszy niz w krajach biednych.
                >

                Zgoda...

                innppp:
                > > a ludzie zyja coraz dluzej
                >
                > ... w coraz lepszej formie.
                > To znaczy ze w razie potrzeby mogliby pracowac
                > dluzej. To jest pewna rezerwa jakby co.

                Z ta lepsza forma, to roznie chyba bywa (nie znam
                danych). Ilosc lekow, ktore ludzie musza brac szybko
                rosnie z wiekiem.

                Natomiast przesuniecie wieku emerytalnego - to niezle
                wyjscie, ale czy pracodawcy beda zatrudniac?
                Czy zgodzi sie latwo wiekszosc pracownikow?
                Na razie sa to potezne problemy polityczne.

                >
                > innppp:
                > > Starzenie sie spoleczenstw mlodych je wzbogaca,
                dopoki sie nie zestarzeja.
                > Co
                > > sie jednak stanie, jesli kiedys ktos sprobuje
                odwrocic trend?
                >
                > A jak moglby to zrobic? Jesli nasze pokolenie urodzi
                malo dzieci, to nastepne
                > pokolenie (te dzieci) beda zbyt malo liczne, zeby
                dramatycznie odwrocic trend.

                Prze odwrocenie trendu, rozumiem przede wszystkim
                wiecej niz
                2 dzieci na kobiete.

                >
                > innppp:
                > > Postepy medycyny powoduja, ze ludzie zyja coraz
                dluzej i coraz wiecej
                > > wydaja na swoje zdrowie (tym wiecej im starsi). Np.
                w USA, wydatki na
                > > sluzbe zdrowia siegaja ponoc 12% PKB!
                > > Tak wiec, staruszkowie sa prawdopodobnie drozsi niz
                > > pociechy.
                >
                > Nie mam danych. Ale czy naprawde sadzisz, ze
                wyksztalcenie jest tanie w
                > krajach bogatych?
                >

                Nie jest tanie, ale podejrzewam, ze to mniej niz
                odpowiedni
                odsetek z 12% PKB w USA. Mysle, ze z tych 12%
                przynajmniej
                polowa to staruszkowie. Przy czym, postep medycyny ma
                to
                do siebie, ze im bedzie szybszy, tym bedzie to wiekszy
                odsetek...


                >
                > To prawda. Kazda zmiana stylu zycia ludzi jest
                problemem w tym sensie, ze
                > wymaga wielu zmian. Ale to nie znaczy, ze jest
                kleska, ktorej trzeba sie
                > wystrzegac.

                Tez mysle, ze nie jest to kleska, tylko przejaw
                rozsadku. Sadze, ze jednak ten rozsadek bedzie
                kosztowal. Moze nie nas, ale nasze dzieci lub wnuki.
                Wiem, ze mozna budowac proste modele matematyczne,
                ale moze trzeba tez zapytac jakiegos przedsiebiorce, co
                sadzi o skladkach na ZUS, a emerytow, co sadza o
                poziomie emerytur?

                Pozdrawiam
                i.
      • innppp Re: czlowiek przyszlosci 09.04.02, 13:57
        Liso,

        Zobacz np. do CIA World Factbook

        www.odci.gov/cia/publications/factbook/

        Pole "Field listing"
        Pole "Life expectancy at birth"

        Pozdrawiam
        i.
        • Gość: Alex Re: czlowiek przyszlosci IP: 212.33.87.* 10.04.02, 14:56
          Ze starzeniem się społeczeństw związane jest jeszcze jedno niebezpieczeństwo.
          Ludzie strarsi cenia sobie przedewszystkim bezpieczeństwo i porządek, spokój,
          podczas gdy młodym wolność w głowach ... Dlatego demokracja może mieć pewne
          problemy w XXI w. Gdy ludzie będą odczuwać strach przed wzrostem liczby
          imigrantów w Europie (kolorowych). Któryś z populistów w stylu Haidera może
          zakwestionować demokrację ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka