Dodaj do ulubionych

HIV, czyli pamiętaj o testach

02.12.09, 20:22
Wzorując się na modzie fundowania młodocianym krewniakom czy
dzieciom zabiegu ściągania odstających uszu, korekcji zębów czy
rewitalizacji biustu wprowadźmy zwyczaj fundowania sobie dorocznego
testu na ten wirus.

Zwyczaj taki winni najpierwej wdrożyć dziennikarze, często stykający
się - w swych peregrynacjach za tematem ogórkowego sezonu - z
osobami podejrzanej wirusowej konduity.

Skrybo - cura te ipso!

---


Serial artykułów o "panice" grypowej nie zadziałał?
Obserwuj wątek
    • 2doxa HIV, czyli pamiętaj o testach - BZDURA 02.12.09, 23:04
      Bzdury dziennikarskie.

      Bylem na tescie. Musialem odpowiedziec na szereg pytan, jak sie nazywam, czy
      jestem narkomanem lub prostytutka, a moze bezdomnym. No i podstawowe pytanie -
      czemu sie badam. Nie ma opcji - z ciekawosci.

      Moze najpierw niech sie dziennikarz sam zbada, wyraznie tego nie zrobil, bo
      nie zna realiow. Byc moze ma AIDS i nieswiadomie zaraza swoich partnerow.

      Szkoda czytac szmatlawca i tyle.

      P.
      • astrum-on-line Re: HIV, czyli pamiętaj o testach - BZDURA 29.03.11, 02:22
        Ja też robiłam test. Na żadne pytania na szczęście nie musiałam odpowiadać, natomiast zapłacić musiałam jak najbardziej.
    • stefan4 Re: HIV, czyli pamiętaj o testach 02.12.09, 23:20
      dar61:
      > Skrybo - cura te ipso!
      • dar61 Ad kurowania się 02.12.09, 23:58
        Już pisząc toto miałem rozkojarzone zdziwienie, że
        pierwsze
        podsunięte w wyszukiwarce źródło pisowni tego cytatu z Biblii
        podaje "medico" zamiast "medice".
        Nie chciało mi się sięgnąć w
        drugie,
        medytowałem nad wersją łacińską skryby ...
        I jak tu nie wierzyć w kaleczenie wymowy łaciny dziś przez
        Albiończyków, kiej tak i pisownię paprzą...

        Dzięki, nie pierwszy raz, {Stefanowi}.
        D61

        ---

        Trza było zawierzyć Kopalińskiemu, ty Darze taki-owaki...
        • stefan4 Re: Ad kurowania się 03.12.09, 02:09
          dar61:
          > Już pisząc toto miałem rozkojarzone zdziwienie, że
          > pierwsze
          >
          podsunięte w wyszukiwarce źródło pisowni tego cytatu z Biblii
          > podaje "medico" zamiast "medice".

          No bo Latino sine flexione to nie jest łacina, tylko jakaś taka ,,włościna'' co zresztą widać już po samej nazwie.

          dar61:
          > medytowałem nad wersją łacińską skryby ...

          Myślałem, że ,,skrybo'' było po polsku, dlatego nie zaprotestowałem. Jeśli po łacinie, to powinno być scriba. Wołacz nie różni się tu od mianownika, w przeciwieństwie do medicus, od którego wołacz brzmi medice.

          dar61:
          > I jak tu nie wierzyć w kaleczenie wymowy łaciny dziś przez
          > Albiończyków, kiej tak i pisownię paprzą...

          Cokolwiek mozesz mieć za złe Albiończykom, to tu akurat zawinił Włoch... Zresztą Albiończycy zamiast medice pewnie nie powiedzieliby medico tylko medic; a ci zaoceaniczni, to pewnie wręcz med...

          - Stefan
          • dar61 Ad skrybowania 03.12.09, 12:58
            Disce, puer, latine
            - ego te faciam/ Disce, puer, latine - ego faciam te [?]
            scriba
            .

            Skryba, w wersji polskiej, był tu w polskim forum na swym miejscu

            ---

            Skrybowanie w forum jednak perfekci, żtp.

            D61
    • truten.zenobi a po co? 03.12.09, 07:58
      1. by być napietnowanym?
      2. nie kazdego stac na leczenie
      • titta Re: a po co? 15.12.09, 12:58
        truten.zenobi napisał:

        > 1. by być napietnowanym?
        > 2. nie kazdego stac na leczenie

        Zeby inni przez ciebie nie musieli byc
        -"napietnowanymi"
        -nie stac bylo ich na leczenie
    • kornel-1 Spodziewana długość życia - jak? 03.12.09, 19:06
      Hm. W jaki sposób wylicza się spodziewaną długość życia u nosicieli HIV poddanych terapii HAART?

      Zapoznałem się z linkowaną przez Wiki informacją. Jest zbyt enigmatyczna dla mnie.

      Na podstawie statystyk umieralności można oszacować oczekiwany czas życia z HIV bez kuracji (lub terapią polegająca na podawaniu przestarzałych leków). Ale gdy terapia HAART ma znacznie krótszą historię niż wspomniany okres ponad 40 lat?

      Kornel
      • asteroida2 Re: Spodziewana długość życia - jak? 03.12.09, 19:22
        W najprostszym modelu - jeśli na 40000 badanych umarło w ciągu roku 1000, to
        oczekiwana długość życia wynosi 40 lat.

        W nieco bardziej zaawansowanym modelu - tworzy się krzywą zgonów dla ludzi
        zdrowych i krzywą zgodnów dla nieleczonych nosicieli (dla obu tych grup danych
        jest pod dostatkiem). Zakłada się, że krzywa zgonów dla leczonych jest
        kombinacją tych dwóch, z odpowiednimi współczynnikami. Potem bada się przez
        jakiś czas ile zgonów było w grupie leczonej i na tej podstawie określa te
        współczynniki.
        Jak już się je ma, to można wyliczać oczekiwaną długość życia.

        Dokładność tej metody jest oczywiście wciąż niewielka, stąd podawany rozrzut
        30-40 lat.
        • kornel-1 Re: Spodziewana długość życia - jak? 03.12.09, 19:47
          asteroida2 napisał:
          > W nieco bardziej zaawansowanym modelu - tworzy [... cut]

          Tak to sobie mniej więcej wyobrażałem.
          Ale mam wątpliwości co do podstaw tych oszacowań.

          Jeśli przy danej terapii nowotwór ("rak") nie spowoduje zgonu w bliskiej
          perspektywie, to pacjent uważany jest za "wyleczonego" i życzy muu się "stu lat
          życia". W przypadku zakażenia HIV - jeśli dobrze rozumiem - wirus czai się cały
          czas, jest "pod kontrolą" leków. I tu pierwszy problem: jak określić ryzyko
          niepożądanych skutków kilkudziesięcioletniej intensywnej terapii? Przy
          stosowaniu leków przeciwnowotworowych ważne jest, by pacjent nie zmarł z powodu
          nowotworu w ciągu kilku lat, mniej istotne, czy lek nie wywoła skutków ubocznych
          za lat trzydzieści (tak mi się przynajmniej wydaje).
          A dalej: jak to jest z wirusem HIV obecnym w konkretnym organizmie? Czy wciągu
          kilkudziesięciu lat pobytu w ciele nosiciela i nie ulega trudnym do przewidzenia
          mutacjom? Nie wiem. Pytam.
          A jeśli tak, to czy można przewidywać tak daleko w czasie skuteczność leków w
          tej terapii?

          Kornel

          > Dokładność tej metody jest oczywiście wciąż niewielka, stąd podawany
          rozrzut 30-40 lat.


          Przy dużej liczbie przypadków statystyka jest dobra. Być może rozrzut wynika z
          różnego obliczania współczynników ;-) Zaś autor artykułu podał najbardziej
          optymistyczne prognozy.
          Byleby ich nie czytał jakiś 20-letni Kenijczyk, który ma Life Expectancy
          może 25 lat... bo jeszcze gotów jest specjalnie zarazić się HIV ;-)

          Kornel
    • mi108 wcale nie jest łatwo, służba zdrowia nic nie wie 25.03.11, 04:41
      Kiedy zapytałam o test na HIV w najbliższej przychodni (miałam go zrobić razem z innymi badaniami krwi), dyżurująca pielęgniarka radośnie zawołała na cały korytarz pełen ludzi "HIV? nie, to my nie robimy, ja nie wiem kto robi w mieście, ani gdzie.." To było zabawne. Nie dostałam jednak żadnej informacji, w końcu sama znalazłam laboratorium, z którego wysłali gdzieś próbkę i wynik był po kilku dniach. Nikt w tzw. służbie zdrowia nie poinformował mnie, ze test można zrobić za darmo (miasto 250 tys., pewnie można).
      Z drugiej strony i tak nie rozumiem, czego ludzie się wstydzą.
    • andrew.wader Zakażenie HIV jest niezwykłą rzadkością... 26.03.11, 10:02

      Zakażenie wirusem HIV jest niezwykłą rzadkością .. Przez 20 lat z powodu AIDS zmarło w Polsce jedynie ok. 2000 ludzi. Należy liczbe tą porównać z innymi przyczynami zgonów... Omówiłem to w innym moim wpisie dostępnym pod .:
      https://forum.gazeta.pl/forum/w,32,119361995,120083076,Re_Rzetelne_dane_epidemiologiczne.html?fb_xd_fragment#?=&cb=f2ab8087d736a6&relation=parent.parent&transport=fragment&type=resize&height=20&ackData[id]=1&width=90
      ~ Andrew Wader
      • bimota Re: Zakażenie HIV jest niezwykłą rzadkością... 26.03.11, 11:03
        Za wschodnia granica jest nierzadkoscia, a to calkiem blisko...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka